Dodaj do ulubionych

Stek z polędwicy wołowej w Thermomix?

02.11.09, 14:29
Witam, żona namiawia mnie na to urządzenie. Mam pytanie, czy można na nim
zrobić dobry stek z polędwicy wołowej. Zazwyczaj udaje mi się ta sztuka przez
marynowanie polędwicy lub posypanie świeżego mięsa solą zmiękczającą,
następnie natarcie olejem z pestek winogron i smażenie na bardzo rozgrzanej
ciężkiej, żeliwnej patelni. Wtedy mięso jest kruche, delikatne i soczyste -
nie puszcza soku dzięki podsmażeniu tylko zewnętrznej warstwy. Czy takie coś
uda się w tym urządzeniu - typu wkładam surową polędwicę, ustawiam program,
czytam gazetę a potem włala - stek na talerzu? Jeszcze jakby zrobiło makaron z
pesto i sałatkę grecką byłoby super.
Edytor zaawansowany
  • 03.11.09, 10:02
    dziękuję za odpowiedź. Rozumiem, że to cudo nie zrobi steka? Na parze toleruję
    tylko warzywa, mięso mi po prostu nie smakuje, nawet jeżeli miałoby być
    zdrowsze. Żebym miał jasność - czy jedyny sposób przyrządzenia mięsa na tym to
    gotowanie na parze (pomijam gotowanie w wodzie, bo to można zrobić w zwykłym
    garnku, w sumie gotowanie na parze na garnku z sitkiem więc też żadna
    rewelacja)? To nie przypiecze / griluje / smaży? Może to śmieszne pytanie, ale
    nie wiem, a nie widzę wprost napisanych funkcji na stronie Thermomixa, a jestem
    pewien że mięso na parze nie jest dla mnie.
  • 03.11.09, 11:13
    frytek na oleju też nie zrobi, chleba ani ciasta nie upiecze, skrzydełek na
    ostro, ani ryby w głębokim oleju nie usmaży. Nie zamraża również produktów, ani
    ich nie liofilizuje. Nie grilluje także.
    Trzeba mieć trochę wyobraźni.
    Chętnie dowiem się od Pana czy zna Pan takie urządzenie "do wszystkiego". Bo
    dla mnie jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.
    Śmieszna jest to Pańskie zapytanie. Oczekuje Pan od urządzenia, które jest
    mikserem z regulacją szybkości obrotów, funkcją podgrzewania i możliwością
    gotowania na parze, aby jednocześnie było patelnią, grillem a może jeszcze
    lodówką i zamrażarką? Jak nazwać takie zapytanie? Sam Pan zna odpowiedź.
    Pozdrawiam i życzę Panu odrobiny rozsądku na przyszłość.
  • 03.11.09, 12:48
    trzeba najpierw spróbować mięso zrobione na parze z thermomixa, też
    mówiłam,że nie lubię a od ponad 2 lat ciągle robię bo jest bardzo
    smaczne smile
  • 03.11.09, 13:05
    otóż o to się właśnie chciałem zapytać. W reklamowych sloganach nigdzie nie jest
    napisane, że to po prostu mikser z grzałką. Wręcz przeciwnie, na głównej stronie
    producenta mamy:
    Thermomix pozwala na szybkie i łatwe przygotowanie wielu świeżych posiłków: od
    soków, poprzez surówki, zupy, do chleba własnego WYPIEKU.

    Jak jest napisane "chleb własnego wypieku" to spodziewam się wyjąć z tego chleb,
    a nie surową masę do jego upieczenia. Mam prawo się domyślać też, że jak coś
    piecze, to upiecze i mięso.

    A tu niby śmieszne moje zapytanie, bo "chleba ani ciasta nie upiecze". Skąd ja
    mam to wiedzieć - bo przecież nie z oficjalnych informacji na stronie
    producenta. Z tamtych informacji można raczej wywnioskować, że urządzenie nadaje
    się do wszelkich potraw i zastępuje niemal całą kuchnię.

    Czy znam takie urządzenie "do wszystkiego" - oczywiście, widzę że znam i mam,
    jak prawie każdy. Nazywa się płyta gazowa z nowoczesnym piekarnikiem plus kilka
    garnków i dobre noże. Skutecznie mnie Pan zniechęcił do zakupu tego miksera z
    grzałką, za który możnaby kupić pół kuchni albo 50" dobrą plazmę. Dla rozrywki
    domowej zaproszę domokrążcę do prezentacji thermomixa - niech mi zrobi darmowe
    jedzenie i się naprodukuje marketingowym bełkotem. Nie omieszkam zdać relacji.
  • 03.11.09, 13:25
    nie podoba się to przecież nikt nie wciska na siłę, po co tracić
    czas i nerwy?
  • 03.11.09, 14:20
    jeszcze dopiszę, bo się uśmiałem. Pisze Pan: Chętnie dowiem się od Pana czy zna
    Pan takie urządzenie "do wszystkiego".

    A na oficjalnej stronie thermomixa mamy nawet link (!):
    www.vorwerk.com/pl/thermomix/html/jeden_do_wszystkiego.html
    I hasełka: Jeden do wszystkiego – wszystko w jednym. Thermomix jest w stanie
    zrobić prawie wszystko i to niewiarygodnie szybko... Ten bezkonkurencyjny,
    innowacyjny, posiadający ponad dwadzieścia patentów robot kuchenny łączy w
    unikalny sposób funkcje ponad dwudziestu urządzeń.

    20 urządzeń w kuchni!? Nawet jak u siebie policzę radio kuchenne, to chyba tyle
    nie będzie, a nic mi nie brakuje.

    Do czego więc według Pana nadaje się Thermomix "skoro jest do wszystkiego...".

    Na to również "sam Pan zna odpowiedź".
  • 03.11.09, 21:11
    Zawsze mówiłem, że umiejętność czytania polega na zrozumieniu tego co
    napisane: "Thermomix pozwala na szybkie i łatwe PRZYGOTOWANIE wielu świeżych
    posiłków: od soków, poprzez surówki, zupy, do chleba własnego wypieku"
    PRZYGOTOWANIE, a nie pieczenie. - to jest oczywiste dla każdego
    logicznie myślącego.
    Z Pańskich wypowiedzi wynika, że chciałby Pan w urządzeniu wielkości kuchni
    mikrofalowej zmieścić absolutnie wszystkie funkcje urządzeń kuchennych począwszy
    od płyty grzewczej, poprzez patelnię, aż po lodówkę. Takich czarów może Pan
    oczekiwać jedynie w świecie Harrego Pottera. W świecie mugoli czary nie
    działają. To wie każdy dorosły.
    Thermomix jest urządzeniem "do wszystkiego" dla osób, którzy cenią sobie
    zarówno czas poświęcony na przygotowanie potraw,
    jak i zdrowe żywienie.
    Na pewno nie jest urządzeniem do wszystkiego dla osób, które swoje żywienie
    opierają na kancerogennym sposobie przygotowywania żywności i niezdrowych
    nawykach zwiększających tylko poziom złego HDL.
    Pańskie wypowiedzi są jedynie zaczepką w stosunku do użytkowników Thermomixu
    którym stara się Pan udowodnić, że słuszniejsze jest stanie przy patelni i
    pilnowanie, czy niezdrowy stek się nie przypala niż przygotowanie potraw na
    parze nez konieczności pilnowania ich.
    Jeśli kwestionuje Pan ilość patentów, które posiada to urządzenie nic nie stoi
    na przeszkodzie zapytać się w firmie Vorwerk o ich numery. Sądzę, że bez oporów
    je podadzą.
    Jestem przekonany, że nie kupi Pan tego urządzenia, nie rozumiem więc skąd
    Pana wręcz agresja do osób które wymieniają się doświadczeniami z jego użytkowania.
    Proszę usiąść sobie wygodnie w fotelu przed telewizorem plazmowym 50"(o cenie
    porównywalnej z thermomxem) i spokojnie zajadać się stekiem smażonym cierpliwie
    na patelni przez pełną poświęcenia małżonkę, której nie zamierza Pan ułatwić
    pracy w kuchni. To przecież ona, a nie Pan pracowicie będzie stała przy garach.
    Czytelnikom tego forum proszę oszczędzić swoich
    uszczypliwych uwag.
    NIKT PANA NIE ZMUSZA DO KUPNA THERMOMIXA.
    Zyczę zdrowia
  • 04.11.09, 10:53
    może to trudno sobie Panu wyobrazić, ale to ja zajmuję się przygotowywaniem
    większości posiłków w naszym domu, a już zawsze polędwicy czy innych mięs,
    troska o moją żonę jest tu więc niepotrzebna i wydaje mi się infantylną wręcz
    zaczepką.

    Inna sprawa, że dla mnie przygotowanie czegoś oznacza że coś jest gotowe, a nie
    wymaga jeszcze pieczenia. Ten wątek jednak jest niewart kontynuacji, tak samo
    jak temat zdrowego żywienia, bo gotujemy według pięciu przemian i nikt mnie nie
    przekona, że zdrowsze potrawy są z elektrycznej grzałki lub indukcji niż z
    płomienia. Nie kojarzę żadnej uznanej restauracji, może poza jadłodajnią w SPA
    Wzgórza Dylewskie, gdzie ktoś zamęczałby klientów gotowanym mięsem. Patrząc po
    grubasach-bywalcach w SPA, niespecjalnie im ta męka pomaga.

    Jeżeli chodzi zaś o mikser z grzałką zwany słusznie thermomixem, tak jak
    zapowiedziałem zaproszę domokrążcę na prezentację. Pani Kasia pisze że szkoda
    czasu i nerwów, ale mam nadzieję że komiwojażer jest człowiekiem kulturalnym i
    prezentacja nie przebiega w nerwowej atmosferze, czy się tu mylę?

    Niech zrobi darmowe jedzenie, po czym kabaret mówiący o tym, że cudo to zrobi
    wszystko, pod warunkiem że nie będziemy jedli tego co chcemy, tylko to co jest w
    drogich książkach, podziękujemy i zabierze grata. Może trafię na Pana i nie
    będzie Pan nawet o tym wiedział smile stąd pewnie irytacja, choć wolałbym mniej
    wojującego domokrążcę. Pozna mnie Pan po tym, że wycofam się sekundę przed
    złożeniem finalnego podpisu wink

    A może domokrążca będzie tak dobry, że mnie przekona? Właśnie dlatego przecież
    grzałkomikser jest sprzedawany bezpośrednio - jeśli nie spóbuję to się nie dowiem.

    Od czasów naciągacza na odkurzacz rainbow nie było u nas tego typu szopki,
    napiszę o wrażeniach.
  • 04.11.09, 13:14
    myślę, że nie potrzebne są wasze spory.Jestem użytkowniczką od dwóch tygodni
    jestem zadowolona i wbrew zapewnieniom innych użytk
    i sprzedawcy wiem że trzeba brać poprawkę i przy prezentacji ustawić funkcje TM
    pod swoje potrzeby. U mnie był prezenter który był nie nachalny nie zachwalał
    cudów a poza tym maszyna sama za siebie przy pokazie się reklamuje. Zrobiłam
    bardzo wiele potraw w krótkim czasie. A co do pieczone czy gotowane to lubię
    mieć wybór. Jak mam czas to ugotuje tradycyjnie przy pomocy Termomixu, a jeżeli
    nie to w 15 minut ugotuje w nim krem pieczarkowy dla 4 osób w 30 sekund ciasto
    na placki ziemniaczane oczywiście ma swoje zalety i wady (cena i że nie obiera
    ze skórki ziemniaków marchewki itd...). Zrobiłam kluski na parze, upiekłam chleb
    zrobiłam pyszne lody przy tym nie ubrudziłam rąk i trwało to chwilę, a akurat
    mnie zależy na czasie bo pracuję. Proszę nie myśleć że zachwalam produkt , nie
    to są moje spostrzeżenia z 2 tygodni używania, każdy sam musi zdecydować czy
    urządzenie jest mu potrzebne pewnie prać też można w rękach zależy kto co
    preferuje i nie potrzebne są żadne złośliwości. Będę czekała na Pana opinię po
    prezentacji ale proszę o opinię może bez złośliwości obojętnie czy pan kupi czy
    nie. Jak czytam różne opinie to negatywne są większości od ludzi, którzy nie
    widzieli urządzenia lub prowadzą tradycyjną kuchnię i nie dadzą się przekonać do
    innego sposobu gotowania.
  • 04.11.09, 13:18
    i tu wychodzi kultura Pana "dawid_kp" zaprosić przedstawiciela i
    zrobić z niego jaja, gratuluję pomysłu smile
  • 04.11.09, 14:40
    "żona namiawia mnie na to urządzenie." to pierwsze Pańskie słowa z tego wątku.
    Czytając ten wątek najpierw myślałem, że napisała je osoba niezbyt rozwinięta
    technicznie (nawet wśród mężczyzn zdarzają się tacy), który mimo, że zajrzał na
    stronę Vorwerku z czystej niewiedzy zadaje naiwne pytanie.
    Później jednak zorientowałem się, że Pańskie posty to zwykła zaczepka i chęć
    wyżycia się na użytkownikach tego forum. nawet i to nie jest jednak najgorsze. O
    wiele bardziej bulwersujące i obraźliwe są Pańskie wypowiedzi o osobach
    sprzedających Thermomix. Słowa "domokrążcy" używa jedynie ktoś komu zależy na
    obrażeniu osób w ten, a nie w inny sposób zarabiających na życie. Jednak i te
    Pańskie stwierdzenia nie są w tych postach najbardziej aroganckie. Uważam, że
    stwierdzenia: "Niech zrobi darmowe jedzenie, po czym kabaret mówiący o tym, że
    cudo to zrobi wszystko..... Pozna mnie Pan po tym, że wycofam się sekundę przed
    złożeniem finalnego podpisu wink" świadczą dobitnie o traktowaniu w sposób
    podmiotowy innych i chęci pokazania im swojej wyższości.
    Że zamierza Pan łudzić ich nadzieją uczciwego zarobku, a w rzeczywistości
    narazić wyłącznie na koszty jest wyjątkowo nieetyczne i wręcz naganne.
    Cieszę się, że nie spotkam się z Panem nigdy osobiście, gdyż szczerze brzydzę
    się tego typu podejściem do życia.
    Nie spotkam się, bowiem (może to Pana zdziwi, ale to prawda) ani ja, ani nikt z
    mojej rodziny i najbliższego kręgu znajomych nie oferuje do sprzedaży
    thermomixu. Jestem tylko od ponad 2 lat jego użytkownikiem i wiem jak zmienił na
    korzyść moje wcześniejsze przyzwyczajenia kulinarne. Znam także wyniki badań
    analitycznych które pokazują jak wpłynął korzystnie na stan mojego zdrowia.
    Codziennie zauważam także zmniejszenie czasu i potrzebnego do przygotowywania
    posiłków. "drogich"- jak to Pan powiedział książek kucharskich wydawanych przez
    Vorwerk nie korzystam, bo przyrządzanie w nim potraw jest dziecinnie proste.
    Pomysły i gramaturę można czerpać każdej książce kucharskiej, aczkolwiek dla
    mniej wprawnych w gotowanie potraw osób stanowią cenną inspirację podając
    jednocześnie szczegółowe instrukcje.
    POWTARZAM
    NIKT PANA NIE ZMUSZA DO KUPNA TEGO URZĄDZENIA.

    UWAŻAM JEDNAK ,ŻE PANA POSTY OBRAŻAJĄ INNYCH.
    Dlatego wydaje mi się że bardziej odpowiednim byłoby założenie własnego Forum
    np. "O wyższości dań smażonych nad gotowanymi na parze" i tam pokazywanie swojej
    wyższości nad innymi ludźmi mającymi inne upodobania kulinarne.
    Pozdrawiam i zyczę bardziej życzliwego podejścia do innych
  • 05.11.09, 10:39
    Nie wierzę, że nie ma Pan nic wspólnego ze sprzedażą Thermomixa, takie moje
    prawo. Zaciętość dysputy i pana bezkrytyczne do tego miksera podejście wskazują
    na coś innego, ale cenię zachowanie pewnego poziomu i poprawnej polszczyzny mimo
    dużej różnicy zdań.

    Nie uważam słów "domokrążca" i "komiwojażer" za obraźliwe. To są właśnie
    poprawne określenia, najwyżej zaklasyfikowane jako mowa potoczna, obecne w
    słowniku języka polskiego. Zastępowanie ich określeniami "przedstawiciel" czy
    "prezenter" tak samo mnie śmieszą jak nazywanie sprzątaczki "konserwatorką
    powierzchni płaskich". Żadnego z tych określeń, włącznie ze sprzątaczką, nie
    uważam za obraźliwe.

    Jeśli chodzi o planowane spotkanie z domokrążcą, to przecież jak pisałem
    dopuszczam możliwość, że jednak mnie przekona. Wątpię, ale kto wie. Obawiam się
    jednak, że utwierdzę się w kiełkującym od paru dni przekonaniu, że sprzedaż
    Thermomixa to wciskanie ludziom drogiego chłamu, a takiego zarobku nie uważam za
    uczciwy. Sprawa mojej reakcji jest więc otwarta.

    Pozdrawiam.
  • 05.11.09, 12:02
    to strasznie dużo naiwnych ludzi kupiło thermomix , ich liczba juz
    dawno przekroczyła milion smile
  • 05.11.09, 14:26
    Panowie prowadzą spór na płaszczyżnie sprzedawca i potencjalny
    klient. Obydwaj mają swoją rację , jeden chciałby sprzedać, drugi
    nie dać nabić sie w butelkę. Wiele by mówić za TAK lub NIE, jasno
    trzeba zdać sobie sprawę z tego, że thermomix to po prostu GADŻET
    kuchenny, BIBELOT , bez którego można żyć lub też nie. Tak jak wiele
    innych rzeczy więcej lub mniej niepotrzebnych, których dużo w naszym
    otoczeniu.
  • 10.10.10, 14:21
    a ja uwazam, ze to Pana posty sa obrazliwe, panie t_obserwator! uzywa Pan i slow obrazliwych, i tonu!
    Strasznie jest Pan napastliwy tylko dlatego, ze ktos wyraza swoja opinie o termomiksie. Nie kazdemu musi sie ten sprzet podobac, a zapytac, czy TM smazy, jest jak najbardziej uzasadnione, zwl. gdy sie tego sprzetu nie ma ani w domu , ani u znajomych a byc moze jest sie wlasnei w sytuacji gdy zastanawiamy sie czy kupic...

    I zeby nie bylo, ze jestem - jak piszecie - z tych co zawsze na nie... Bo nie jestem.. A termomiks mam od 2 lat i jestem z niego bardzo zadowolona smile U mnie w kuchni na szafce ze sprzetow kuchennych oprocz ekspresu do kawy - stoi tylko on i uzywany jest w zasadzie prawie codziennie smile
  • 19.11.09, 15:30
    panie mądraliński! HDL to jest właśnie dobry cholesterol!
  • 06.11.09, 11:04
    a ja widziałam na jakimś niemieckim forum przystawkę z grilem do termomixa! To
    była własnej roboty, ale mój kolega mówił że prościzna i może mi zrobić takie
    coś. Części kosztowały 15 euro!
  • 06.11.09, 12:30
    chyba sobie robisz kpiny z tym grilem.
  • 08.11.09, 14:36
    no i nie mogę teraz tego znaleźć! Była to taka nakrywka z grzałką jak w starych
    kuchenkach elektrycznych. Podłączone kablem z wtyczką do głównej części i
    oddzielnym włącznikiem. Taka grzałka jest często w kuchenkach elektrycznych w UK
    - nie okrągłe pole tylko gruba spiralka. W drucianym koszyku przypiekało mięso a
    na dole robi sos.
  • 09.11.09, 20:12
    a świstak siedzi i zawija to w sreberka , koniec bajki
  • 19.11.09, 14:15
    może to był bardziej jakiś fotożart, ale coś takiego widziałam. Nie upieram się
    bo termomix i tak by się nie nadawał do porządnego pieczenia i w ogóle mnie
    ostatnio denerwuje, nawet waga gorzej działa od takiej elektronicznej z ikei.
  • 08.09.10, 21:35
    Jednakże bez względu na wszystko wielka szkoda, że Pan oberwator , nigdy nie jadł prawdziwego steka.
  • 05.11.10, 14:34
    Steku skarbie, steku a nie steka.
  • 09.07.17, 22:17
    Uśmiałam się zdrowo! Obecnie istnieją urządzenie wielofunkcyjne z funkcją gotowania, got. na parze, pieczenia, frytkownicy itd. Ale nie miksują. Czyli kupując robota miksującego, szatkującego, ścierającego, kruszącego itd + urządzenie wielofunkcyjne do przygotowania pokarmu mam wszystko za mniejszą cenę.

    _

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.