Dodaj do ulubionych

Bułki pszenne - twarda skórka

06.03.06, 13:40
Zrobiłam bułki pszenne według przepisu podanego przez atunię i podobno
zamieszczonego w żółtej książce. Okazały się bardzo pyszne i chrupkie, dopóki
były ciepłe. Po wystygnięciu skórka stwardniała, a na drugi dzień te, co
zostały, były nie do zjedzenia, twarde jak kamień. Czy wy też tak macie?
Który ze składników wpływa na twardość skórki i od góry, i od spodu?
Poradźcie coś. Zaznaczam, że zapomniałam naciąć z góry.
Obserwuj wątek
    • atunia Re: Bułki pszenne - twarda skórka 06.03.06, 18:27
      Przede wszystkim wpływa "nasączenie" mąki wodą. Jedna mąka wchłonie więcej wody,
      druga mniej, ciasto powinno być miękkie jak elastyczna plastelina. Bardzo
      wysusza skórkę pieczenie na termoobiegu. Można popsikać piekarnik wodą przed
      wsadzeniem bułeczek, można wstawić na dno piekarnika naczynie z wodą (ja psikam).

      Atunia

      --
      Forum Thermomix
              • atunia Re: Bułki pszenne - twarda skórka 27.03.06, 08:17
                Drobiazgi są ważne smile. Ile ja się namęczyłam, zanim osiągnęłam błyszczącą skórkę
                na chlebie... Okazało się, że psikanie piekarnika, smarowanie wodą i inne czary
                nie pomogą, jeśli nie zrobi się jednej czynności - po popsikaniu/pomalowaniu
                gorącego chleba wodą, należy go jeszcze na pół minuty, minutę, włożyć do
                gorącego piekarnika. Taki mały myk, wyguglany gdzieś na sieci, a od razu skórka
                zaczęła wyglądać apetyczniej...

                Atunia
                • graja7 Re: Bułki pszenne - twarda skórka 27.03.06, 16:56
                  Ale powiedz mi, atuniu, w którym momencie to zrobić. Czy na samym końcu? To
                  znaczy, upiec chleb, wyjąć na jakiś czas i jak jest jeszcze gorący, popsiukać i
                  znów włozyć do piekarnika na pół minuty? Dobrze myślę? I czy to dotyczy także
                  bułek?
                  • atunia Re: Bułki pszenne - twarda skórka 27.03.06, 20:34
                    Ja robię chleb bez foremki, czyli taki bochenek, mniej-więcej z pół kilo mąki
                    pszennej, zakwasu z mąki żytniej, drożdży i soli. I ten bochenek jak wyrośnie (a
                    rosnąć ma w wilgoci i cieple, tu sprawdza się odwrócona miska tupperware smile), to
                    wsadzam go na 10 minut na 240 stopni, potem po 10 minutach zmniejszam na 230
                    stopni i piekę przez 20 minut. Wyciągam, psikam, wsadzam, przecieram stół po
                    psikaniu, czasem pogonię kotu kota albo dziecko, wyciągam. I się błyszczy. A jak
                    tylko smarowałam wodą, to się nie błyszczał. Czary...
                    Bułek się nie czepiałam, ale chleb chciałam błyszczący no to i mam smile

                    Atunia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka