Dodaj do ulubionych

władza kocha rolników

25.11.11, 00:44
Mam gospodarstwo, jest ciężko. Sąsiad sprzedał deweloperowi grunt podmokły. Deweloper postanowił wybudować na bagnie osiedle. Zablokowałem warunki zabudowy bo były bezprawne - u nas na wsi nie ma osiedli tylko domki i zabudowania gospodarcze. Deweloper, z pomocą gminy podzielił swoją działkę tak, że wzdłuż mojego gospodarstwa powstała działka drogowa, a za drogą pozostała jego działka na której buduje osiedle. W związku z tym, że ja nie jestem już sąsiadem jego działki nie mam prawa odwołać się od warunków zabudowy. No i gmina, wbrew wszelkim prawom, wydała warunki zabudowy na osiedle. Na całej wsi nie ma takich domów jakie buduje deweloper. Znajomy budowlaniec powiedział mi, że jak bym miał prawo odwołać się od tych warunków to na 100% SKO by je uchyliło, tak jak to było już dwa razy przed wydzieleniem tej drogi. Ale to mało. Deweloper zeby budować na bagnie musiał bagno utwardzić - zwiózł setki ton gruzu i złożył na swoim. Zawiadomiłem gminę i ta wszczęła postępowanie o nielegalne wysypisko. A trzy dni temu deweloper dostał pozwolenie budowlane i całe śmietnisko i gruz przesypał pod moją granicę zeby mieć drogę do budowy. Zawiadomiłem gminę, że nielegalne wysypisko przesypano pod moją granicę, a p. nacz. z gminy mówi mi, że: sprawa jest do umorzenia bo przecież tam gdzie było wysypisko to już go nie ma - sam właściciel to wysypisko zlikwidował. Ja mówię, że zlikwidował zgruzowując moją granicę co spowoduje zalewanie mego gospodarstwa - a p. naczelnik na to, że to gminy już nie obchodzi bo gmina ma wiele innych poważniejszych spraw a deweloper ma przecież zezwolenie budowlane. Fakt, że setki ton gruzu idą w ziemię i zanieczyszczają glebę już gminy nie obchodzi. Oto polska właśnie.
Edytor zaawansowany
  • madab2 19.05.13, 07:39
    Nierozumiem dlaczego blokował Pan warunki zabudowy?
    Były bezprawne bo u Was nie ma osiedla?
    A wieś to nie osiedle?
    > Na całej wsi nie ma takich domów jakie buduje deweloper.

    To domy muszą być takie jak te wsiowe?
    Totalna bzdura.

    I od kiedy to gruz jest nielegalnym wysypiskiem?
    Gruz to cegły, pustaki.
    A domy to nie z cegieł i pustaków są?
    Czy zatem domy są wysypiskiem smieci?
    Mieszka Pan w śmietniku?

    Normalne, że droga ma być twarda, a nie podmokła.
    A gruz dobrze utwardza.
    Gruz jest tu materiałem budowlanym.

    Deweloper przysypał gruz to źle?
    Cegły na domu też przykrywa się tynkiem.

    A z zalewaniem Pana gospodarstwa to jak woda przebije się przez utwardzona drogę?
    Minęło już trochę czasu od Pana wpisu i pewnie już Pan wie, że nic Pana nie zalało od strony drogi.

    Czy Pana postawa nie okazała się jednym z tych polskich przypadków, gdy bije się pianę o nic?
  • 138m 21.05.13, 01:42
    Blokowałem wz bo mam tyle wiedzy i rozsądku, że na bagnie nie da się zbudować domów mieszkalnych. Teraz moje sąsiadujące z osiedlem 1.5 ha jest zalane zupełnie i rośnie trzcina a próba wjazdu ciągnikiem skończyła się utonieciem; ciągnik wyciągaliśmy dźwigiem. Drzewa, które rosły w granicy, ok. 70 szt. są martwe. Trawa nawet wygniła. Jestem zrujnowany, bo te 1,5 ha miało istotny udział w mojej gospodarce, to było źródło najlepszego siana. Wie Pan jak teraz można by tam siano kosić - ręczną b. lekką kosiarką/ręczną kosą - w woderach, ale kosić nie ma co bo wygniło z powodu zalania. A co do domów w osiedlu - w pierwszym, sprzedanym przez dewelopera już złamał się strop w największym pokoju, dom osiadł tak, że widać to "na pierwszy rzut oka", krzywizna kalenicy przyciąga gapiów i wzbudza śmiech. Ja zostawiam te ziemię, 1,5 ha na zatracenie; nawalę tam zimą mieszanki gliny z piachem i zasadzę topole energetyczną, a to pole dawało 3 pokosy trawy bez względu na warunki pogodowe w roku zawsze. A we wsi dwupiętrowych bliźniaków deweloperskich nie ma. A gruz niszcy roślinność bo ma trucizny i to widać, bo gdzie deweloper nawalił metr gruzu to tam nic nie rośnie tylko śmierdzi; woda stoi, rośliny mrą, smród się roznosi, widać martwe żaby, traszki, jeże itd. itp. - widać pański ulubiony materiał budowlany - gruz nie jest do końca lubiany przez przyrodę w moim sąsiedztwie. Pan zapewne urbanista z miasta, wiem, zabetonować i żyć szczęśliwie - takie wasze moto. Żal mi pana, nawet bardziej jak mego 1,5 ha.
  • madab2 23.05.13, 22:41
    Dziękuję za odpowiedź.
    Jest ciekawa.
    Nie jestem ani z miasta, ani ze wsi - bo bywam tu i tu.
    Ale jak jeżdżę po błotnistych drogach, to cieszę sie jak ktoś je utwardzi chociaż gruzem.
    Nie wiem co za "gruz" sypneli koło Pana...
    Bo obok tego, który ja spotykałem przy drogach wszystko rosło jak przed nasypaniem. Nawet slimaki dalej zostały, żaby i jeże, i cała reszta.

    Współczuje Panu szczerze zaistniałej sytuacji.
    Poza samą przykrością z Pana polem to ciekaw jestem skąd tam na pole ta woda napływa?
    Jak sie przebija przez ubitą drogę?
    Możliwe, że gruz nie uczynił jej ubita, lecz stał sie przepuszczalnym sitem??
    Albo zakopali w drodze ukryte rury odpływowe?
    :(
    Jestem ciekaw.

    A budowac na bagnie można. Bez przesady. Ludzie budują na jeziorach.
    Tylko trzeba stosowac odpowiednią technologię.
    To nie wina bagna, że coś się zawala.
    To wina technologii.
    Nawet dom zbudowany na skale może sie zawalić, gdy idiota postawi go za kart do gry.

    Swoją drogą wg polskiego prawa kto zaburzył Panu stosunki wodne, ten ma obowiązek przywrócić je do stanu poprzedniego.
    Sprawę ma Pan wygraną w sądach. Tylko trzeba zrobic ruch ku temu.

    Życzę powodzenia i mniej wody na polu.
  • 138m 16.07.13, 01:24
    Obecnie jest zalane ok 5 000 m2 na wysokość 20/40cm, a ok 10 000 m2 na wysokość 10cm. Koszenie nie jest możliwe, bo żaden sprzęt nie wjedzie. Koszenie kosą nie ma sensu bo kosiarz grzęźnie w groncie, a pokos topi się we wodzie. Woda stoi i już gnije, śmierdzi mocno, woda na gruncie jest brązowa. Głupawy debil, który lubi gruz niech mi odpowie co ja mam zrobić ze zgniłym polem, zniszczoną łąką i setką uschłych drzew - bo gmina i ich ulubiony deweloper postawił na "urbanizację". Do "madab 2" - bo na bagnie Panie Mądry nie da się budować, ale zbudowali i ci, którzy tam zamieszkają za parę lat zawyją jak ich domy zaczną tonąć w bagnie; skutek taki - mnie zniszczono gospodarstwo; głupy kupiły domy i się cieszą - za parę lat zalane, zagrzybione, z naruszoną konstrukcją z powodu osiadania gruntu - pójdą po pomoc do opieki społecznej. Deweloper wygrał, a Ty "madap2", ze swoich podatków będziesz ratował tych nieszczęśników, których "odział" deweloper. Przeczytaj nieszczęśniku to coś napisał - jesteś ofiarą marketingu osłów i złodziei - oni Cię tak przerobili, że i Ty byś zamieszkał na bagnie, spłacając 30 lat kredyt, a Twoje Dzieci na tym bagnie zachorowały by na wszystkie możliwe bagienne choroby - co uznał byś za "dopust boży" - a wystarczyło by rozsądnie a nie idiotycznie pomyśleć. Nie w każdym miejscu, w którym deweloper buduje da się mieszkać. Jak deweloper w 2011 r. kupuje 1 m2 za 12 zł to raczej nie jest to miejsce dla ludzi - no chyba, że dla "madab2" - ale to Jego decyzja!
  • jagoo 29.09.13, 11:12
    A możesz mi wyjaśnić dlaczego budowa osiedla doprowadziła do zalania twojego gruntu? Jeśli deweloper wylewa swoje wody do ciebie, to chyba oczywiste, ze trzeba było iść do sądu - piszesz tyle o blokowaniu WZ więc chyba takich spraw tłumaczyć ci nie trzeba. Wygraną miałbyś pewną a deweloper musiałby zrobić odwodnienie. Skoro tego niezrobiłeś, to widać jest jakiś inny powód zalewania twojego pola i ty go znasz. Sam też wiesz najlepiej dlaczego nic z tym nie robisz. A pisanie o tym, ze ktoś tam będzie zrujnowany bo wybudował się na bagnie to mydlenie oczu. Nie twoje pieniądze, nie twoje domy, nie twoja sprawa. Twoja sprawa to twoje własne pole które zalewa woda z ty nic z tym nie robisz. Zrobiłeś przynajmniej jakieś rowy czy wykopałeś staw żeby samemu sobie pomóc - czy tylko narzekasz na innych...?
  • madab2 29.09.13, 12:43
    Nie na każdym bagnie jest niezdrowe przebywanie.
    Na starych bagnach są torfy.
    Torf wykorzystuje się w sanatoriach do leczenia ludzi.
    Na takich bagnach jest wspaniały mikroklimat.

    A tonące w bagnie domy?
    Trzeba mieć jakieś pojęcie o budownictwie by się o tym wypowiadać.
    A większość zna tylko coś takiego jak wylewanie zwykłych fundamentów.
    Ale tą technologię to i znali za króla Ćwieka.

    Sposobów jest wiele:
    1. Trochę wymiany gruntu pod domem, płyta odpowiednio zbrojona, budynek w technologii lekkiej /drewnianej, szkieletowej/
    2. Na podmokłych i słabo nośnych gruntach można postawić budynek na odpowiednio szerokich ławach.
    3. Posadowienie domu na studniach
    4. Fundamentowanie na palach

  • 138m 13.11.13, 02:47
    jagoo + madab2. Po pierwsze złożyłem sprawę do sądu. Czekam na pierwszy termin rozprawy już 21 miesięcy. Woda zalewa mnie bo deweloper zniszczył budując i zagruzowując swój teren wszystkie urządzenia melioracyjne. Mój grunt był wyżej, jego niżej - teraz jego jest wyżej mój niżej - naturalny spływ wód powierzchniowych został odwrócony. Mam pismo starosty, że deweloper może tak robić bo jak by nie podniósł gruntu to by nie mógł budować, a przecież ma ważne zezwolenie budowlane, [wydane przez tego starostę!]. Sąd nierychliwy, starosta lubi dewelopera, gmina popiera budownictwo. Na każdym bagnie dzieci chorują na reumatyzm; żadnego bagna nie da się osuszyć zwłaszcza jeśli 50% terenu sąsiedniego jest położone powyżej owego bagna i woda zawsze będzie podciekała na teren bagna nawet po jego podniesieniu o 50 - 100 centymetrów. Tak, na bagnie można budować jeśli deweloper by wyłożył na pale bite poniżej bagna, [tu to ok 10/15 metrów], albo zrobił np. zbrojoną płytę "pływającą" - ale nie zrobił nic bo robił na sprzedaż i dla swojego zarobku mając w d... tych, którzy, [ciemny lud], to kupi; i kupili i już dzieciaki w tym roku wszystkie smarczą, a chodzą cały czas w kaloszkach. A teraz moi mądrale, jagoo i madab2, machnijmy ręką na "durnych nabywców" i ich dzieci; pomyślcie co ze mną: klapa gospodarstwa i bieda bo urzędnicy i deweloper postawili na urbanizację, tak ? Na biednego nie trafiło, już się przeniosłem na nowe, robię swoje. Ale gdyby na moim miejscu był chłop biedniejszy niż ja, może z czwórką dzieci, może jakieś chore - to co, uważacie, ze stać by go było na sąd, dochodził by swego - powiem wam miejskie ciołki - powiesił by się, bo mu zniszczono cały jego dorobek, jego i po ojcach; dziecki z babą by zostały na gruzach i w bagnie + z waszymi dywagacjami mądrymi na rzeczy ale bez sensu. Tacy jak wy właśnie legitymizują tę urzędniczą władzę durną, skretyniałą, bezduszną bez oglądania się na przepisy i mentalnie bliską ideom faszyzmu: "il duce a sempre ratione"; ta władza ma zawsze racje, bo taka moda teraz na budownictwo na przykład; jutro będzie inna moda i mogą się dobrać i do was, ciekawe czy poprzecie. Dziwicie się, że chłop wiejski cytuje Benedetto Croce; ja mam jedno gospodarstwo pod Neapolem, a Benno leży na cmentarzu obok, tu władza służy rolnikowi pomimo autorytarnych zaszłości. Ja do bagna już nie wrócę, a wam życzę żeby nie spotkało was to co mnie. Dziękuję za dyskusję, mimo, że potwierdziła wszelkie moje domniemania; uciekać, uciekać, to nie jest kraj dla normalnych ludzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka