Dodaj do ulubionych

Moze ktos mi doradzi jak opanowac 46 ha łąk

12.04.05, 20:48
Jak w temacie, mam 46 ha łąk, które będę od tego roku uprawiał ekstensywnie z
udziałem programów rolnośrodowiskowych. A dokladniej Jednokośne łąki ze
zbiorem mechanicznym.
łąki są w dolinie rzeki, gleba IV i V klasy, bywa ze podmokła. Warunkiem
uzyskania doplat m.in. jest zebranie pokosu. Kosiarza z ciapkiem i kosą
listwową mam, który się tego podejmie, zgrabić zgrabiarką też zgrabi, ale jak
toto zabrać z pola? Ma ktoś z was pojęcie ile roboczodniówek może zająć
zaladunek ręczny tego pokosu i wywiezienie go na niedużą odległość celem
kompostowania tego?
Z wjechaniem tam prasą mogą być klopoty, myślę o przyczepie samozaladowczej,
ewentualnie na podwojnych kolach zeby sie nie zapadała zabardzo. Prosze o
wszelkie rady, rolnikiem jestem początkujacym, a sasiedzi tez nie maja
doświadczeń w uprawach łąk. Pozdrawiam,
Jacek
Obserwuj wątek
    • ellenai Re: Moze ktos mi doradzi jak opanowac 46 ha łąk 16.04.05, 02:03
      uwazaj bo jezeli wjedziesz przyczepa samoladujaca(taka ktora sie doczepia do
      ciagnika)na lake ktora jest podmokla i zaczniesz zbierac nie dokonca wyschniety
      pokos to mozesz wylamac podbierak w przyczepie ,do tego jak za mocno zaladujesz
      to bedzie tak dociazona ze ciagnik jej nie wyciagnie.Jezeli prasa nie mozesz
      tam wjechac to tym bardziej taka przyczepa nie masz szans ani samojezdna
      sieczkarnia ani doczepiana do ciagnika wiec raczej zostaje reczny zbior.
      Zebranie reczne pokosu z tylu ha jest oczywiscie mozliwe,bo nie przypuszczam
      zeby pokos byl duzy z takiej laki ktora lezala odlogiem.Jak sie sprezysz to w
      poltora miesiaca sie wyrobisz.Zakladam ze od 6 rano do 10-12 w nocy caly czas
      na tym polu zachrzaniasz wylaczajac niedziele.Zbior reczny polecam po swiezym
      pokosie bo latwo sie zbiera,a poza tym to druga rzecz mnie zastanawia-ten
      kosiarz z listwowka-maryjo! przeciez to mu zajmie cale lato to skosic,czyli on
      bedzie kosil a ty za nim mozesz spokojnie isc i to zbierac widlami na
      przyczepe! razem sobie lato milo z tym panem spedzicie!
      w ogole co ciebie sklonilo kupic tyle ha lak?????????????pozdrawiam i witam sie
      z wyszystkimi na forum:)ciesze sie ze takie forum powstalo:)
      --
      nowe alternatywne forum GORLICE!!
      Nowy Sacz
      [']-JPII
      • 0808jerzy Re: Moze ktos mi doradzi jak opanowac 46 ha łąk 17.04.05, 12:46
        jak masz tyle hektarów- to zastanów sie (o ile sprawe chcesz traktowac
        powaznie) na przykład nad hodowlą ras zwierzat gospodarskich objetych dopłatami
        np pewne gatunki owiec, krowy, konie -warunek- musza to byc konkretne rasy z
        wpisem do ksiag zwierzat hodowlanych. a reczne wykaszanie łak traktuj jako
        ewentualnie dodatkowe zrodło dochodu, bo pamietaj, ze tam tez masz terminy,
        ktorych musisz przestrzegac. A jak nie masz innego pomysły to to po prostu
        wydzierzaw. pozdrawiam jerzy
        • ziemianin_pl Re: Moze ktos mi doradzi jak opanowac 46 ha łąk 17.04.05, 21:12
          Dziękuję za 2 ostatnie odpowiedzi. Pozwole sobie odpisać na nie w tym jednym
          liscie. Kupiłem te pola bo chciałem wydać pieniądze na coś pewnego, a jak
          mawiał Żyd w Anielce B.Prusa: "Co w ziemi to pewne, pieniądz to tylko papier"
          Było to w czasach kiedy ziemia była bardzo tania, łąki pochodzą z upadłego
          PGR-u, kilkaset krów było żywionych z pokosów za dobrych czasów. Obecnie gdyby
          nie to, ze EU zmusza do koszenia to by dalej zarastały chwastami.
          Cieszę się, że kolega zahaczył o hodowlę. Trochę o tym poczytałem i na razie
          mam tylko wątpliwości co sie bedzie działo np z racicami owiec, z tego co wiem
          one lubią zasadowe-wapienne podloze. Choc jak mi mówiła pani z ODR, są owce
          nizinne, wrzosówki np. które są odporniejsze na takie warunki. Ale i tak
          trzeba bedzie odnowić instalacje odwodnieniowe, bo na budowę nowych nie mogę
          się wziąć, zakazuje mi tego program rolnośrodowiskowy łąk ekstensywnych
          jednokośnych. Dodam że całkiem na poważnie będe mógł się tym zająć za 2-3
          lata, na razie nie mogę się ruszyć z mazowsza. Pozdrawiam, Jacek
            • iza2306 Re: Moze ktos mi doradzi jak opanowac 46 ha łąk 29.04.05, 14:39
              rozumiem, że nie będziesz tego kosił kosą, tylko czymś mechanicznym, jak
              spalinówka na przykład. wchodzi w rachubę i jest traktowana jako pokos ręczny.

              podmokłość + pochyłość - nie pozostaje ci nic innego jak ręczny zbiór, ale może
              faktycznie lepiej zebrać to mokre i suszyć na jakimś suchym polu/łące, a potem
              sobie pozbierać to prasą albo samozbierającą? przecież na podmokłe nawet
              pająkiem nie wjedziesz.

              masz kupca na siano z tych 46 ha? gdzie bedziesz to składował?
          • framberg Re: Moze ktos mi doradzi jak opanowac 46 ha łąk 12.10.05, 00:23
            Wrzosówki (i owca romanowska) to owce o użytkowości kożuchowej. Mają świetne
            skóry, odporne na rozerwanie w każdym kierunku, lekkie. dodatkowo idealną
            proporcję włosa puchowego do okrywowego. Niestety, teraz wszyscy chodzą w tzw.
            skórach ekologicznych czyli wytwarzanych drogą ciężkiej syntezy organicznej z
            ropy naftowej ;-)
            Próbowano hodować wrzosówki jako owce mleczne (nic z tym nie zrobisz) i owce o
            wysokiej plenności. Ale mają słabą mięsność.
            Dobrze się zastanów na tymi wrzosówkami.
        • agilesz Re: Moze ktos mi doradzi jak opanowac 46 ha łąk 21.06.05, 18:22
          Najlepszym rozwiązaniem była propozycja z użyciem ORKANA.
          Ja tez mam taka przyjemność posiadania ha łąk do ekstensywnej uprawy, na
          szczęście troche mniej - ok.25 ha, poza tym nie zgłosiłem sie po dotacje UE.
          Próby zorientowania sie z warunkami uprawy łąk ekstensywnych i warunkami dopłat
          przekonały mnie całkowicie,że dotacje są tylko zasłona dytmna do utrzymywania
          sztabu urzedników i doradcow ekologicznych żyjących z rozdawania dotacji UE.
          Jestem z wykształcenia biologiem (nie pracujacym w zawodzie)ale to co "doradca
          ekologiczny" wie na temat tego o czym doradza rozśmieszyło mnie do łez.
    • marek511 Re: Moze ktos mi doradzi jak opanowac 46 ha łąk 12.10.05, 10:49
      witaj, pomysłó jest kilka i na każdym możesz sporo zarobić, ale wpierw mi
      odpowiedz na kilka pytań:
      1. gdzie te łąki są (rejon kraju, możliwie najbardziej dokładnie),
      2. jaki rodzaj traw tam rośnie (po tym poznasz, zasadowość lub kwasowość gleby),
      3. czy masz jakieś zabudowania nadające się do hodowli małych przeżuwaczy, świń
      lub drobiu?,
      4. czy poza tymi łąkami masz jeszcze jakąś ziemię orną, jakieś maszyny do
      zbioru traw i ich przerobu na siano?
      5. polecam zbiór i transport konny, jak siano może wyschnąć na łące, a na pewno
      może, bo sam widziałem 25 lat temu jak zbiera się siano z bagien nad Biebrzą,
      6. możesz sobie sprowadzić z USA nowoczesną kosiarkę konną wraz z prasą do
      produkcji siana (Amerykanie robią najnowocześniejsze na świecie maszyny do
      trakcji konnej i nawięcej koni roboczych w rolnictwie użytkowanych jest właśnie
      w USA, o czym mało kto wie w naszym pięknym, ale koszmarnie rolniczo zacofanym
      kraju),
      7. możesz to wszystko przerobić na sianokiszonkę, którą zabalotujesz sobie przy
      pomocy tradycyjnych maszyn dostępnych w Polsce,
      8. jak jest to zakrzaczone, to polecam jako kosiarki bydło szkockie - mam
      namiar na hodowcę w białostockim, który w ten sposób rekultywuje popgeerowskie
      łąki.
      Masz człowieku duże bogactwo w ręku i nie bardzo wiesz, jak je wykorzystać,
      zazdroszczę Ci, bo gdybym ja miał tyle łąk, to pieprznąłbym swoją profesję i
      wziął się za pewne przetwórstwo, na produkty którego jest zapewniony zbyt w UE.
      Co do owiec, to masz rację, kulawkę masz jak w banku, a jeszce i motylica się
      przyplącze, ale i na to są rady. Co do wrzosówki, to trzyma się dobrze razem,
      ale są to owcw mocno ruchliwe, których trzeba stale pilnować. Jeśli chcesz
      trzymać wrzosówki z innym gatunkami, to odradzam, bo się rozbiegną i jedne i
      drugie, wrzosówka jest mocno dla innych odmian owiec nietowarzyska. Wrzosówka
      ma dobre skóry, zbyt jest nieograniczony, tylko trzeba mieć kontakt z
      garbarzem, który wyprawia baranie (i nie tylko) skóry na sposób ekologiczny
      (mimozą). Z takich skór robi się zabezpieczenia przeciwodleżynowe dla chorych i
      starych ludzi. Cała Zach. Europa to stosuje, tylko polscy lekarze się z tego
      śmieją, jak zwykle wiedzą wszystko lepiej, tylko im nic nie wychodzi. Można też
      ze skór owczych i wełny produkować ciekawe i praktyczne kurtki jesienno-zimowe,
      tylko pomyślunek trzeba mieć. Ciebie skóra kosztować będzie nic, ekologiczna
      wyprawa 25zł/szt, wełnę masz w cenie strzyży i prania, jak znajdziesz gdzieś w
      okolicy kogoś, kto ci ją upierze, zgrępluje, a potem utka z tego kupon, to
      następnie się taki wełniany kupon ogrzewa w wodzie (powiedzmy), żeby się
      sfilcował, a z z uzyskanego materiału szyjesz potem sobie swetry damskie,
      garsonki, czy co tam chcesz. A jak nie, to z wełny zgręplowanej i upranej
      robisz komponent ze skórami wyprawionymi ekologicznie i spokojnie sprzedajesz
      ubranko za 180 złotych/szt i masz na tym zysk w granicach 35%.
      A z owiec polecam ile de France (świetne mięso, tylko są problemy z wykotami i
      zapłodnieniem), na mleko tylko fryzy, ma namiar na hodowcę na Dolnym Śląsku.
      Jednym słowem ja nie miałbym kłopotów z zagospodarowaniem tego siana, a takze
      każdej ilości słomy owsianej. Jak chcesz pogadać prywatnie, nie na forum, to
      zadzwoń na 0.063.977.567 (marek)
      Wszystkim tym, którzy napiszą, że bzdury gadam odpowiadam, ze są w Polsce
      ludzie, którzy sobie świetnie żyją robiąc to, o czy mówię. Możecie ich spotkać
      na ekologiczym targu w Berlinie, gdzie co tydzień jeżdżą i tłuka kasę aż miło,
      nie oglądając się na dotacje z UE, polskich urzędników i całe nasze nie tylko
      wiejskie narzekactwo. Jak widze kogoś na wsi, komu się źle powodzi, to wiem, że
      albo to leń i nierób, albo socjalistyczny pasożyt na własnym i na państwowej
      łasce, albo ktoś bez wiedzy i umiejętności spożytkownia tego, co ma w ręku,
      ewentualnie tępak, który za nic się uczyć nie chce. Tylko jednemu gatunkowi z
      tych ludzi opłaca się pomagać, reszta i tak z UE, albo i bez niej dość szybko
      padnie, bo nie wytrzyma konkurencji z tańszymi krajami spoza UE, które w
      najbliższym 10-leciu dostaną wstęp na unijne rynki (A. Płd, Afryka).
      Jak ja widzę Holendra, który na Pomorzu dzierżawi ponad 1500 ha, ma stado
      mleczne (jerseye, bo hf zostawia durnym Polakom, którzy się na masówkę
      załapali) i do którego dzień w dzień przyjeżdża z Holandii beka do odbioru
      mleka, które z Pomorza jedzie do środkowej Holandii, to ja się pytam, kto tu
      jest idiota - my, mieszkańcy rolniczej Polski, czy ten Holender, któremu się
      opłaca wozić mleko ponad 200 km w jedną stronę, a w drugą ciężaróka pusta
      jedzie. Czy ktoś mi sensownej odpowiedzi udzieli? Ciekaw jestem, bo ja wiem,
      zcemu się to całe przedsięwzięcie opłaca (nie ma w tym przekrętu,zapewniam). A
      nam się tradycyjnie nic nie opłaca, pozdrawiam, marek.
      • mmk9 Re: Moze ktos mi doradzi jak opanowac 46 ha łąk 13.10.05, 09:01
        Ależ to proste w gadaniu. A po ile jest mleko w Holandii ? Czy facet je
        odwirowuje z tłuszczu ? Bo w naszych warunkach połowę oddałby za darmo.
        Najlepsze te owce... trudne w zapladnianiu i wykotach. No właśnie.
        I jeszcze jedno. Jest tyle tanich, leciutkich i cieplych kurtek ze sztucznych
        wynalazkow, kto ci bedzie nosił skórkowe ? Chyba na Syberię z tym pojedziesz.
        Za powrotem możesz zabrać diamenty i sprzedać w Holandii.
      • mmk9 Re: Moze ktos mi doradzi jak opanowac 46 ha łąk 13.10.05, 09:05
        Jeszcze jedno. Czy probowaleś kiedyś sprzedac do rzeźni krowę o gabarytach
        jerseya ? Każdą krowę kiedys to spotka. A byczki ? Co znimi robic ? Niektorzy
        porobili krzyżówki HF-jersey, dla bialka w mleku. Oj będzie kłopot jak te krowy
        się nie nadadzą do dalszej eksploatacji.
    • adamdark01 Re: Moze ktos mi doradzi jak opanowac 46 ha łąk 12.10.05, 16:08
      Jest to duzy kawalek pracy,ale przy posiadaniu techniki nowoczesnej nie moze
      byc zaden problem.Czy ma Pan traktor z boczna kosa,gasienicowe,ktory nie boi
      sie podmoczonych terenow,ten traktor tez zbiera ,nalezy przesuwac w suche
      miejsca do suszenia,zbierac w kwadraty metrowe,wiazane maszynowo,nad brzegiem
      wody zasadzic drzewa gesto do wciagania wilgoci.
      powodzenia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka