Hodowla świń, czy opłacalna? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Właśnie rozważam to zajęcie. Mam dodatkowe pytania. Ile wynosi waga
    sprzedawanych tuczników (wszystkie notowania podają cenę za 1/kg tucznika)?
    Ile wynosi okres tuczenia? Jaki jest orientacyjny koszt paszy dla jednego
    tucznika w okresie tuczenia?

    Pozdrawiam.
    • mikki74 napisał:

      > Właśnie rozważam to zajęcie. Mam dodatkowe pytania. Ile wynosi waga
      > sprzedawanych tuczników (wszystkie notowania podają cenę za 1/kg tucznika)?

      Zazwyczaj nieco ponad 100 kg, czasami kilka(naście kg mniej) jednak częsciej
      kilka(naście) kg więcej.

      > Ile wynosi okres tuczenia? Jaki jest orientacyjny koszt paszy dla jednego
      > tucznika w okresie tuczenia?
      >

      Trzeba by było policzyć, tu są trochę już stare kalkulacje
      www.odr.net.pl/index.php?act=download&file=0047
      Upraszczając tucznik zjada ok. 3-4 kg paszy (śruta zbożowa+koncentat białkowy),
      cena za 1 kg tego to ok. 0,6 zł (zależy, czy robisz taką mieszankę sam itp.
      itd.), więc pasza to ok. 2,5 zł/kg tucznika (ale pasza to nie wszystko (są
      jeszcze leki, koszt prosiąt itd.)

      > Pozdrawiam.
      ja też pozdrawiam

      --
      "nie kieruj nie swoim losem"

    • > Ile wynosi okres tuczenia?

      Od urodzenia do osiągnięcia ok. 100 kg mniej więcej 6 m-cy
    • Według naszych domowych obliczeń granica opłacalności to 3,20 za kg (waga
      zywa). W tej chwili zysk jkest niewielki, więc trzeba stawiać na ilośc i
      jakość... Powodzenia!
    • Dziękuję za wartościowe wypowiedzi.

      Mam jeszcze kilka rzeczy do wyjaśnienia. Po pierwsze, czy hodowla wymaga dużej
      wiedzy i doświadczenia? Chodzi mi o to, czy świnie często chorują, wymagają
      specjalistycznego traktowania i tym podobne. Jak wyżej napisałem, nie miałem z
      ich hodowlą nic do czynienia, stąd mam obawy,czy podołam. Nie chciałbym stracić
      zainwestowanych w hodowlę pieniędzy.

      Po drugie, mam zamiar chodować je blisko granicy z Ukrainą, właściwie na tamten
      rynek. Jak się zdążyłem zorientować, ceny tam są znacznie wyższe niż w Polsce.
      Czy może macie jakieś wiadomości na ten temat? A może sprzedajecie tam tuczniki?

      Po trzecie, jaką rasę wybrać i z jakiego źródła? A może krzyżówki? Chciałbym, by
      były to na początek świnie "nie wymagające", łatwe w hodowli.

      Pozdrawiam.
      • mikki74 napisał:

        > Dziękuję za wartościowe wypowiedzi.
        >
        > Mam jeszcze kilka rzeczy do wyjaśnienia. Po pierwsze, czy hodowla wymaga dużej
        > wiedzy i doświadczenia? Chodzi mi o to, czy świnie często chorują, wymagają
        > specjalistycznego traktowania i tym podobne. Jak wyżej napisałem, nie miałem z
        > ich hodowlą nic do czynienia, stąd mam obawy,czy podołam. Nie chciałbym
        stracić
        > zainwestowanych w hodowlę pieniędzy.
        >
        > Po drugie, mam zamiar chodować je blisko granicy z Ukrainą, właściwie na
        tamten
        > rynek. Jak się zdążyłem zorientować, ceny tam są znacznie wyższe niż w Polsce.
        > Czy może macie jakieś wiadomości na ten temat? A może sprzedajecie tam
        tuczniki
        > ?
        >
        > Po trzecie, jaką rasę wybrać i z jakiego źródła? A może krzyżówki? Chciałbym,
        b
        > y
        > były to na początek świnie "nie wymagające", łatwe w hodowli.
        >


        Sam chów tuczników, tzn. kupując prosięta od kogoś i później je tucząc to
        strasznie wielkiej wiedzy nie wymaga, a ryzyko zachorowań nie jest duże. Jednak
        wtedy znacznie spada oplacalność. Natomiast jeśli zająłbyś sie również rozrodem
        tych świń, to już byłoby to bardziej skomplikowane i ryzkowne.
        A jesli chodzi o rasę to zazwyczaj krzyżuje się rasy niemięsne (jako matki) z
        rasami mięsnymi (linia ojcowska), np. wielka biała polska (wbp) X pietran.
        Ale nie wiem, czy na Ukrainie też takie tuczniki chętnie byłyby kupowane, z
        tego co wiem, to oni jedzą strasznie dużo słoniny, więc może na początek bez
        krzyżówek, tylko np. świnie rasy wielka biała polska (wbp) lub polska biała
        zwisłoucha (pbz). Nawet jeśli na początek wybierzesz tylko chów tuczników to i
        tak od czasu do czasu będzie trzeba skorzystać z pomocy weterynarza, bo jednak
        choroby się zdarzają.
    • Mam jeszcze pytanie dotyczące spraw papierkowo-urzędowych. Czy przy tuczu świń
      dużo jest spraw papierkowych (dokumentacja hodowlana, weterynaryjna czy jakaś
      inna...)?

      A jak się mają takie sprawy w przypadku rozrodu świń?
      • nie obawiaj się tzw papierkowej roboty: po wejściu do unii wszyscu hodowcy
        prowadzą księgi rejestru, w których zapisują wszelkie zmiany w liczebnosci
        stada, oraz jego stan, ale poki co nikt tego nie kontroluje (w ciągu miesiąca
        trzeba zgłąszać zmiany w stadzie, ale ja nie zgłaszałam juz ok pół roku, ale
        zamierzam to zrobićjak najszybciej, bo się uzbierało...). Inne papierki
        gromadzisz w zasadzie dla siebie...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.