Dodaj do ulubionych

jacy ludzie są skazani na sukces w MLM?

18.12.05, 02:12
JAK UWAŻACIE?!
Edytor zaawansowany
  • gxpert 18.12.05, 08:22
    Ceniący wolność i niezaleźność, niepodatni na krytykę i odmowę - umiejący sami
    odmawiać, czyli mówić NIE, niepodatni na pomówienia i skłonności do plotek.
    Szczerzy, mający serca i lubiący innych. Tacy których cieszy sukces drugiego
    człowieka choćby wielokroć bardziej spektakularny od ich własnego który jest
    widoczny choćby przez sukces finansowy. Pisać dalej? ;)
    --
    MLM jest dla wszystkich ale nie każdy się do niego nadaje!
    Podstawa to umiejętność komunikacji.
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34463
  • vitalia 18.12.05, 09:08
    O nas piszesz prawda,,o forumowiczach...Pisz dalej..
    --
    שלום-שלום
  • tatakazik 18.12.05, 12:08
    Ja myślę, że skazywanie na sukces to jest kara.
    Większość tych, których skażemy na sukces po pewnym czasie
    odwróci się od nas i będzie narzekać.
    Róbmy tak aby im wskazywać możliwości, korzyści i pożytki.
    Jeżeli sami zechcą i będą pracować, to odniosą sukces.
    Osoby takie muszą mieć do nas zaufanie i być zadowolonymi z tego co robią.
    Jeżeli potrafią innym przekazać, to czego nauczyli się od nas - będą dalej
    innym wskazywać możliwości, korzyści i pożytki, wtedy uzyskają wielki sukces.
    My uzyskamy satysfakcję, że stworzyliśmy grupę zadowolonych konsumentów.
    Inaczej będziemy skazani na sukces, do którego trudno będzie dotrzeć.
    --
    to i owo DLA ZDROWIA
  • gxpert 18.12.05, 12:53
    Jasne tatko Kaziku... ale chyba nie do końca w zgodzie z wątkiem? A może ja nie
    rozumiem?
    --
    MLM jest dla wszystkich ale nie każdy się do niego nadaje!
    Podstawa to umiejętność komunikacji.
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34463
  • vitalia 18.12.05, 13:15
    Skazanie na sukces to co innego,,niż BYĆ człowiekim sukcesu.Jak sukces może być
    karą?? tatokaziku,,,,,,To nie my mamy skazywać ludzi na sukces,to oni muszą go
    osiągnąć,--- sami,przy naszej pomocy,ale też nie do końca.Pokazujesz drogę
    którą mają pójść,dajesz wędkę żeby sobie rybek nałowili. Sukces końcowy zależy
    tylko od wiary w to co się robi,z samodoskonaleniem..i ciągłym parciem do
    przody po to,aby w końcu móc odetchnąć i powiedzieć sobie.TO BYŁ MÓJ CEL...
    Jeśli wskazujesz człowiekowi możliwości,korzyści a on to wykorzysta właściwie
    to musi osiągnąć sukces.Rzecz w tym,że uczeń powinien co najmniej dorastać
    mistrzowi..A w najlepszym wypadku przerosnąć go.

    --
    שלום-שלום
  • virago535 18.12.05, 14:24
    Myślę sobie tak: Jak siądę na tarasie mojego domku nad Morzem Śródziemnym, z
    filiżanką kawy, skoro świt gdzieś ok 11.00 i powiem sobie TO BYŁ MÓJ CEL, to
    znaczy czas najwyższy sięgnąć do sejfu wyciągnąć, przeładować, przyłozyc do
    skroni i pociągnąć za spust! Oby ten dzień nigdy nie nadszedł!
  • vitalia 18.12.05, 15:26
    Nie zrozumiałeś mnie chyba...Zawsze może być nowy cel i nowe dążenia ...Nikt
    nie mówi,że w pewnym momencie trzeba na laurach spocząć,,,ale odetchnąć,złapać
    drugi oddech i do przodu..Znam takich co nie chcieli odpocząć,,wypić tej kawy
    spokojnie i zastanowić się nad życiem.. a właściwie znałam ,,,bo już ich nie
    ma.I wcale nie musieli sobie do łba strzelać.Ten łeb, z nadmiaru tego
    zwariowanego życia sam pękł...
    --
    שלום-שלום
  • gxpert 18.12.05, 20:07
    Virago, kolego? Chandra Cię jakaś dopadła? :(
    --
    MLM jest dla wszystkich ale nie każdy się do niego nadaje!
    Podstawa to umiejętność komunikacji.
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34463
  • virago535 19.12.05, 04:40
    Nie, raczej zdrowy rozsądek......
  • gxpert 18.12.05, 20:06
    Tak, Vitka w istocie napisała to co i ja myślę.
    --
    MLM jest dla wszystkich ale nie każdy się do niego nadaje!
    Podstawa to umiejętność komunikacji.
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34463
  • misia119 19.12.05, 00:02
    podobają mi się Wasze myśli-:)) Wszystkie są b.mądre, co prawda tatakazik jakoś
    nie lubi słowa "skazani", b.przepraszam, pisałam potocznym słownictwem, i
    nikogo na nic nie zamierzam skazywać!
    Nie jestem pewna, czy to przypadek, czy reguła, ale zauważyłam, że wśród moich
    znajomych w Networku sukces najszybciej osiągają osoby zamożne (które mają
    spory luz gotówkowy- mam na myśli kwotę liczoną dziesiątkami tys.) oraz te,
    które są na krawędzi ubóstwa (zdesperowane).Może je łączy jakaś cecha
    charakteru? I nie mówię tu o ludziach bogatych, dokonujących od razu zakupów za
    grube tysiące, omijających system.Jak Wam się wydaje?
  • vitalia 19.12.05, 01:33
    Widzisz misia,,tak już jest w świecie,że pieniądz przyciąga pieniądz,a jego moc
    jest ogromna.Ludzie nie potrafią czasem wyjść ze swojej skorupy i otworzyć
    się,mają ograniczenia,których nie potrafią, albo też nie wiedzą jak się ich
    się pozbyć.To trudny proces, ale nie jest niemożliwy...cała moja przygoda z MLM
    dała mi przede wszystkim możliwość poznania siebie,i miałam to szczęście że
    uczyli mnie najlepsi,wspaniali, uczciwi ludzie, Ich poczynania były dla mnie
    nauką i drogowskazem.A Ci biedni ludzie jak piszesz,,widać nauczeni są kupować
    i sprzedawać , bo liczą na szybki mierny zysk..ale czy to jest to o co nam
    chodzi???? nie. Poczytaj co na ten temat ma do powiedzenia nasz forumowy
    gxpert,w sygnaturce ma link do innego nowego forum ....
    --
    שלום-שלום
  • misia119 19.12.05, 02:46
    taak, ograniczenia wewnętrzne dają w kość. Pewnie, MLM to także styl życia.a
    jednak... odnośnie startu niezamożnych w MLM. Osobiscie znam (I ZNALAM) liderkę
    MLM która zaczynała od zera, pracowała wtedy przy taśmie, na pół
    etatu,wykształcenie zawodowe, prosta dziewczyna, na utrzymaniu 3 dzieci, mąż
    bezrobotny, wynajmowana klitka... I wtedy nie emanowało z niej zadowolenie z
    siebie i życia, naprawdę nie! Po kilku latach wytrwałej pracy w Networku kupiła
    nowy ekskluzywny wóz, postawiła przepiękny dom, podróżuje z rodziną gdzie tylko
    zamarzy, a najważniejsze, że rozwijała się. W tej chwili w networku jest już 8
    rok, wciąż zaskakuje - wiadomościami, mądrością, osobowością, wytrwałością.
    Inna historia przedstawiona w książce "III fala..." Tam były opisane początki
    przygody z MLM pewnej liderki Nu Skin, tyle że w USA. To spektakularne
    historie...Jest też mnóstwo skromniejszych historii.
  • gxpert 19.12.05, 08:20
    ☺ Droga Vitalio, skromny ze mnie nieskromny człowiek. Twoje opinie i rady są
    doprawdy w niczym nieustępujące. Ale dziękuję Ci za dobre słowo, dzięki temu
    kolorowo się zrobiło.
    Jeśli Misia spyta wprost, powiem co myślę.
    A słowo "skazani". W istocie ma wydźwięk negatywny, kojarzy się jednoznacznie,
    ale... no właśnie "ale"? Co prawda to nie ten wątek, ale nie bardzo teraz mogę
    skakać po wątkach. W tym kontekście "skazani" jest akurat absolutnie dobrze
    kojarzone. Każdy woli zostać skazany na sukces niż... na porażkę. I sukcesów
    wszystkim życzę.
    --
    MLM jest dla wszystkich ale nie każdy się do niego nadaje!
    Podstawa to umiejętność komunikacji.
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34463

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka