Dodaj do ulubionych

1 wszy lider idzie do prokuratury

20.10.06, 09:55
1 wszy lider chce złożyć donos do prokuratury, bo starter w ACN kosztuje 500
zł. Czy ktoś z forumowiczów tutaj obecnych orientuje sie może ile obecnie
kosztuje starter w Herbalife i FLPP? I ile płaci się w Herbalife za to, żeby
uzyskać bonus?
romek
--
Network marketing, MLM
Edytor zaawansowany
  • jkw2 21.10.06, 06:11
    A jaka to roznica czy 500 czy 1 zl? Byc moze jest to warte tyle. Tani biznes, tanio sie sprzedaje.
    Zastanowilem sie nad jednym jak latwo popadamy w krytykanctwo. Bez znajomosci rzeczy, bez podstaw, wystawiamy swiadectwo, ktore ma wplyw na decyzje ludzi zainteresowanych tym tematem.
    Biora 500 zl, 100 zl cena szkolenia/ malo, moim zdaniem, jezeli jest to profesjonalne szkolenie/ swoja droga nigdy nie podpislbym weksla, ani nie dalbym numeru karty.
    Ale czy ma ktos prawo oceny bez znajomosci tematu? Ciekawe co jest tego powodem?
    Zawisc, glupota czy strach przed konkurencja, a moze slepa wiara, ze tylko my i nasza firma jestesmy jedyni i najlepsi?
    Ktos ma kolege, ktory byl gdzies gdzie "prano mozgi" i wydaje opinie, a moze ten ktos jest tak ograniczony, ze nie zrozumial tego co do niego mowiono.
    Nie jestem, ani za, ani przeciw tej firmie, ale wydawanie opinii szcegolnie okreslanie czegos mianem piramidy bez znajomosci rzeczy jest chyba szcytem ignorancji.
  • romek744 21.10.06, 06:25
    No właśnie. Ja też nie jestem ani za ani przeciw. Osobiście nie interesuje mnie
    acn. Ale nazywanie firmy piramidą tylko dlatego, że ma starter za 500 zł i nie
    należy do PSSB to już mnie denerwuje. Dlatego zapytałem ile kosztuje starter w
    Herbalife i FLPP. Czy wie ktoś?
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • majster1976 21.10.06, 09:50
    najlepiej jak zrobisz to za pomocą www.foreverliving.com
    Pozdrawiam
  • romek744 21.10.06, 21:35
    Nie no, na stronach firmy nie podają ile wynosi starter...
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • majster1976 22.10.06, 10:51
    Romek! Trochę pracy trzeba włożyć. Sprawdź "Zasady działalności" punkt 4.8.
    Miłej lektury. Znajdziesz inne szczegóły.
    Pozdrawiam
    Majster
  • 1jadbal 22.10.06, 02:10
    Z tego co wiem to w każdej firmie jest starter, mniejszy - większy. Im mniejszy
    to firma albo jest do d... albo ratuje się jak może aby pozyskać
    wspólpracowników. Tylko dlaczego nie idzie ten 1wszy lider do prokuratury z
    donosem na każdą firmę działającą w mlm która każe sobie wpłacać za jakiś
    starter lub "wyzysk" już będących wspólpracowników przez wygórowane
    kwalifikacje miesieczne.
    Żadna mlm nie powinna działać szczególnie w Polsce.
    Ksiądz też nie modli się za darmo.
  • majster1976 22.10.06, 11:03
    Nie wiem skąd czerpie Pani wiadomości na temat MLM. Nie znając zasad działania
    trudno zrozumieć istotę. Wcale bym się nie zdziwł jeśli miała Pani doczynienia z
    piramidą.MLM to dynamiczny sposób sprzedaży i dystrybucji towarów i usług. Bez
    względu czy to się komuś podoba czy nie.
    Pozdrawiam
    Majster
  • romek744 22.10.06, 16:32
    Starter w FLPP to 400 zł. A więc mniej więcej tyle samo co w ACN. Jeszcze
    interesuje mnie jaki jest starter w Herbalife. I kwalifikacje miesięczne.
    romek

    --
    Network marketing, MLM
  • romek744 22.10.06, 20:01
    Starter w Herbalife to 370 zł. A więc idąc tokiem "rozumowania" 1 wszy lidera,
    trzeba to zgłosić do prokuratury :)
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • piotrbbyd 23.10.06, 21:25
    Nie należy zapomnieć o 1szoliderowym Oriflame , gdyż sprzedaż poniżej
    ceny wytworzenia jest dumpingiem i jest również zakazany. Dla
    przypomnienia startem 1zł - wartość zawartości z pewnością jest wyższa.
    Piszę to oczywiście żartem, żeby mnie ktoś o to przypadkiem nie
    beształ
  • romek744 24.10.06, 10:06
    Ja osobiście nie znam ani jednej kobiety z Oriflame, tak, że nie mam kogo się
    zapytać. Ale podejrzewam, że starter tam za 1 zł jest bardziej symboliczny i za
    tą złotówkę nie dostaje się produktów, no bo to właśnie byłby dumping. Wydaje
    mi się, że za tą złotówkę dostaje się darmowe próbki perfum, z którymi można
    szukać klientów. No właśnie - darmowe za złotówkę. Ale mniejsza z tym. 1 wszy
    lider nie może przyjąć do świadomości, że są firmy MLM, które w swoim
    asortymencie nie mają kosmetyków, tylko inne produkty, z których nie można
    porobić sobie darmowych próbek za złotówkę. Wtedy potrzebny jest przecież taki
    starter, żeby firma nie zrobiła się Caritasem czy PCK rozdając produkty o
    wartości np. 400 zł za darmową złotówkę :)
    A pozatym, to żyjemy w kraju, gdzie już działa gospodarka wolnorynkowa. Jak
    firma chce, to może sobie zrobić starter za 10 000 zł. Pytanie czy ktoś w to
    wejdzie, ale z prawnego i etycznego punktu widzenia można tak zrobić. Popatrzmy
    choćby na firmy franchisingowe, ile tam sie płaci za przystąpienie do biznesu.
    Proponuję 1 wszemu, żeby doniósł do prokuratury na McDonalda :)
    romek
    Network marketing, MLM
  • zorina 25.10.06, 10:53
    Ja jestem z Oriflame i jestem kobietą. Jeśli taka "znajomość" ci wystarczy, to
    chętnie odpowiem na wątpliwości.

    Starter za 1 zł uważam za straszną pomyłkę i właściwie oszu.. ( no dobra, nie
    będę źle mówić o własnej firmie :P )
    W tym "starterze" nie ma nawet pół próbki. Jest dokładnie: 1 Katalog, Cennik,
    Druk Zgłoszenia do Klubu, Ulotka Rekrutacyjna, formularz zamówień, i jeszcze z
    3 ulotki - broszury. Na dodatek jesli ktoś rejestruje się on-line dostaje to w
    paczce z pierwszym zamówieniem więc i tak sponsor musi wyposażyć nową osobę w
    niezbędne materiały.

    Standardowe wpisowe wynosi 19zł i to też są śmieszne pieniądze, ale
    przynajmniej starter jakoś wygląda, bo ma więcej katalogów i pakowny segregator
    z wszystkimi niezbędnymi informacjami o firmie i współpracy.
    Próbki każdy musi sobie sam kupić, a to są dodatkowe koszta. Jeśli ktoś chce
    podjąć profesjonalną współpracę, to na mój gust tak ze 100 zł powinien wydać.

    Rozumiem w pewnym sensie politykę firmy z wpisowym za 1 zł. W dobie internetu i
    zakupów on-line, jest to propozycja dla tych, którzy chcą kupować produkty
    taniej bez wychodzenia z domu, spotkań z konsultantem itp. Katalog można
    obejrzeć w necie i złożyć zamówienie a za kosmetyki zapłacić przy odbiorze albo
    przelewem również przez internet.
    Jeśli jednak ktoś myśli o rozwijaniu biznesu i zarabianiu to napewno potrzeba
    większych inwestycji - jak wszędzie zresztą.

    Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, to chętnie odpowiem.

    Pozdrawiam

    --
    gg:3365407
  • romek744 25.10.06, 12:25
    No to w takim razie mam wrażenie, jakby ten starter za 1 zł był wymyślony
    właśnie po to, żeby skupić uwagę na firmach, które mają starter za 500 zł, i
    wykorzystać swoją wyższość (znaczy niższość):
    Zobaczcie, wszystkie firmy wykorzystują swoich współpracowników!!! Robią
    starter za 500 zł!!! To musi być piramida finansowa, jeśli taki wysoki
    starter!!! U nas starter masz za 1zł!!! Jesteśmy super!!!
    A tak na poważnie, to myślałem, że za zetkę człowiek dostaje jakiś towar,
    dzięki któremu może rozkręcić towar. Przynajmniej w poważnych firmach MLM tak
    jest. Płacisz dajmy na to 500 zł i dostajesz towar za 500 zł. Według mnie,
    jesli firma mówi, że starter kosztuje 1zł, ale oprócz tego musisz sobie kupic
    towar, to jest to nadużycie, nieetyczna ściemka. Kiedy firma jest fair i ma
    jaja to mówi wyraźnie: nasz produkt kosztuje 5 stów. Robisz przelew na 5 stów,
    dostajesz towar czy materiały, zaczynasz biznes. Nie chcesz, Twój wybór. To
    jest biznes, a nie ściema za 1 zł. No, ale to jest moje osobiste zdanie... nie
    każdy może się z nim zgadzać.
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • zorina 25.10.06, 13:39
    no własnie tak jest.
    Płacąc 500 zl dostajesz towar za 500 zł, a płacąc 1 zł dostajesz materiały za 1
    zł.

    Nikt nikogo nie zmusza, ani tu ani tam. Masz katalog, i sam decydujesz w co
    chcesz zainwestować.
    Z jednej strony nowa osoba tak naprawdę nie wie w co warto zainwestować, a z
    drugiej strony co to za towar który muszę kupić za 500 zł?? Może sama
    wybrałabym coś innego? Wczesniej była mowa o "przymusiwym minimalnym obrocie" -
    to chyba coś w tym stylu? Ale nie znam szczegółów. Ale od tego mamy sponsorów,
    którzy nam to wszystko powinni wyjaśnić.
    --
    gg:3365407
  • romek744 25.10.06, 14:49
    Dobrze Zorina, masz rację, ale słuchaj, co innego jest, kiedy firma mówi, że
    starter kosztuje 500 zł i faktycznie on kosztuje 500 zł. Tzn, dajesz 5 stów,
    dostajesz materiały i produkt i działasz. Wtedy można mówić, że starter
    kosztuje 5 stów. A kiedy firma mówi, że wejście kosztuje 1 zł i za tą 1 zł
    człowiek dostaje prospekty z których wynika, że aby rozpocząć działalność
    trzeba wydać na towar 5 stówek, to według mnie jest to ściema w żywe oczy.
    Manipulacja. Zwłaszcza wtedy, kiedy tą przysłowiową zetkę wykorzystuje się w
    propagandzie przeciwko firmom, które mówią bez ściemniania i z jajami, że u nas
    starter kosztuje 500 zł. I w imię czego?
    romek
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • piotrbbyd 25.10.06, 20:58
    Trzeba rozróżnić działania Oriflame i 1szego.
    Nikt chyba nie ma pretensji do Oriflame że sprzedaje starter w tej
    cenie co sprzdaje i to nie oni zarzucają innym że ich startery są
    po kilkaset zł, tylko 1szy.
  • romek744 25.10.06, 21:26
    Masz rację.
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • zorina 27.10.06, 14:55
    No własnie.
    To chciałam powiedzieć.

    :)

    --
    gg:3365407
  • zorina 27.10.06, 15:12
    Za 1 zł nikt nie dostaje materiałów, z których wynika, że żeby rozpocząć
    działalność musisz wydać 500 zł lub jakiekolwiek inne pieniądze.

    Znam osoby, którym jeden katalog wystarczy, żeby zebrać spore zamówienie i zysk
    100-200 zł ze sprzedaży im wystarczy.
    Znam też osoby, które wykorzystują internet do budowy grupy i wtedy też nie
    muszą wiele inwestować.

    To co wcześniej napisałam, to było moje osobiste zdanie wynikające z
    doświadczenia, że jeśli chce się zarabiać większe pieniądze to trzeba
    inwestować. Ale nigdzie w materiałach firmy nikt o tym nie pisze a już tym
    bardziej nikt nikogo nie zmusza! Każdy sam decyduje ile i kiedy chce
    zainwestować.

    A co do propagandy, to już ustaliliśmy poniżej ;) Ori nigdzie nie dyskredytuje
    innych firm. Oprócz wiadomej osoby nikt nigdy nie wspominał o PSSB, i tym że
    wpisowe za 1 zł jest lepsze od tego za 500 zł. To że wejście kosztuje 1 zł to
    raczej przesłanie, że możesz wejść do firmy praktycznie za darmo, przyjrzeć się
    jej od wewnątrz, a dopiero później zdecydować, czy i na ile chcesz się
    angażować we współpracę.

    Czytam wiele rad na tym forum, że wybierając firmę do współpracy powinnismy
    rozpatrzeć rózne mozliwości, przyjrzeć się firmom i wybrać świadomie...
    W rzeczywistości niewiele ludzi tak robi. Poznają firmę dopiero po wejściu.
    Lepiej wtedy za taki test zapłacić 1 zł niż 500 zł.
    Gdybym na przykład chciała wejść do firmy, w której starter kosztuje 500 zl
    tylko po to, żeby kupować dla siebie coś co już znam, to też muszę kupować ten
    starter za 500 zł? Czy mam inną opcję?

    --
    gg:3365407
  • romek744 27.10.06, 21:41
    Nie wiem, ale według mnie biznes to biznes. Wszyscy na przykład wiemy, co można
    kupić w McDonalds albo na stacji Shella. Ale żeby rozpocząc biznes jako
    franczyzobiorca stacji Shell, trzeba zainwestować o wiele wiele więcej niż 500
    zł. To jest biznes. Nikt nie może tego zabronić. Dlatego zawsze bronię teorii,
    że MLM jest biznesem, w którym można mieć nieograniczone możliwości zarabiania,
    ale przy bardzo małym wkładzie finansowym. Nie ważne dla mnie czy 1zł, 100 zł
    czy 500 zł. Tak jak napisałaś sama: jestesmy dorośli i każdy decyduje o sobie,
    czy wchodzi w biznes czy nie... Zawsze to będzie o wiele mniej niż w przypadku
    biznesu tradycyjnego czy franczyzy. Lecz z drugiej strony nazywanie firmy
    piramidą dlatego, że ma starter za 500 zł, według mnie jest po prostu pomyłką i
    brakiem elementarnej wiedzy w zakresie biznesu i przepisów prawnych. Piramidą
    finansową jest firma, która działa wbrew ustawie o zwalczaniu nieuczciwej
    konkurencji. Czy nam się to podoba czy nie. I nie ma tutaj najmniejszego
    znaczenia wysokość startera. Nawet jeśli chcielibyśmy się zes... i zrobilibyśmy
    starter za 5 groszy albo nawet za darmo i swoje produkty byśmy rozdawali non
    profit jak Caritas, to nie sprawimy tym, że ktoś zamknie naszą konkurencję za
    5oo zł starter :) To tak na marginesie do 1 wszy lider. Być może powinien się
    zająć rzetelniej swoim biznesem i promowaniem swojej firmy, zamiast nieudolnie
    i małointeligentnie czepiać się innych firm? Ja tam nie mam nic do żadnej firmy
    MLM. Oczywiście dopóki działa legalnie i etycznie. Nigdy na normalną firmę MLM
    nie najeżdżałem bez powodu, nawet jeśli jest dla mnie konkurencją. Może, jeśli
    ktoś tak robi, to znak, że sobie nie radzi w życiu i biznesie, ma jakieś
    problemy natury osobistej?
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • zorina 28.10.06, 08:46
    Zgadzam się z tobą.
    Chodzi tylko o to, żebyś nie pisał, że to Oriflame prowadzi jakąś politykę
    zwalczającą wysoką wartość startera. Jedna osoba, na dodatek niezależny
    konsultant a nie jakiś pracownik firmy przedstawia na forum własne zdanie, i
    nie od dziś wiadomo, że nikt nie odpowiada za to co ktoś napisze na forum
    internetowym, a już napewno nie firma z którą dana osoba się utożsamia. Jest to
    jego prywatne zdanie.

    Każdy ma jakieś zboczenia. Ja jestem przewrażliwiona na punkcie uogólnień ;)

    Pozdrawiam :)
    --
    gg:3365407
  • romek744 26.10.06, 14:48
    No nie znam holedner osobiście... Czyżby Ty? Ale Ty przecież Justa działasz w
    Nu Skin, nie w Ori?
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • romek744 27.10.06, 07:34
    Ech, no to się nie chwaliłaś. No to masz rację, znam kobietę z Ori :)
    Jakby co, to teraz będę pytał Ciebie... Powodzenia.
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • thafo 28.10.06, 00:41
    Nie wiem, czy ta dyskusja już jest zakończona, ale jeśli nie, to pozwole sobie
    wtrącić słowo. Czytając was mam wrażenie, że nie do końca rozumiecie różnice
    między MLM, a piramidami finansowymi. Przykład, który tu został podany dotyczy
    akurat typowej piramidy finasowej pod przykrywką MLM. Dlaczego?
    Zgadzam się z tym, że jeśli dostaje wzamian coś, co jest warte tych 500 zł, to
    mogę je wydać. Ale co dostaje tu? Na co są przeznaczone moje pieniądze?
    To nie ma znaczenia, czy starter kosztuje 1 zł, czy 100 zł, czy 500 zł, jeżeli
    to, co dostaje za te pieniądze jest tyle warte.

    Jednak w przypadku firmy A... jest nieco inaczej. Pieniądze, które wydaję tu
    na starter przeznaczone są na prowizje, czyli dzielone w strukturze. A to jest
    system piramidalny. Piramidka finansowa. Nie ma tu żadnego obrotu produktem,
    a telefonia to tylko przykrywka. Najciekawsze jest to, że tak zwani liderzy MLM
    dają się na coś takiego nabierać. Polska jest kolejnym krajem, przez który
    firma ta przechodzi jak szarańcza, zostawiajęc po sobie pogrom i zgliszcza.
    W niektórych krajach władze zorientowały się dość wcześnie o zamiarach tej
    firmy i zakozały jej działalności, ale w takim bałaganie, jaki jest w Polsce,
    może ujść im to płazem. Żal mi tylko tych setek rozczarowanych i zdegustowanych
    pseudo networkowców, którzy być może na długo wyleczą się poprzez to
    doświadczenie z MLM. A szkoda.

    Zapytajcie się tych, którzy wam proponują ten biznes, co dostaniecie wzamian za
    te 500 zł. Na co są one przeznaczone? A przekonacie się, że nie dostaniecie
    żadnej sensownej odpowiedzi.

    Ja nie wiem jak naiwnym trzeba być, i czy jest na to jakaś ocena z matematyki,
    żeby nie umieć stwierdzić, że otrzymując ¼ % z obrotu nie można być bogatym.
    Przyklad: 1000 zł obrotu daje nam 2,50 zł prowizji, przy 100.000 zł obrotu mamy
    aż 250 zł prowizji, a przy milionie jest tego 2.500 zł i jesteśmy bogaci.
    A dodatkowo do tego nasi klienci telefonują między sobą za darmo, czyli nie ma
    tu obrotu. To trochę utrudnia całość. Czyż nie?

    Inaczej wyglada to jednak, gdy dostaniemy 250 zł za wprowadzenie nowej osoby do
    struktury. Dostaniemy to z tych 500 zł, które ta osoba wpłaciła jako wpisowe.
    Nie jest to piramidka finansowa? A ci, co w niej biorą udział nie narażaja się
    na kłopoty?

    Zastanówcie się nad tym, albo poinformujcie się lepiej. I nie zapomnijcie przy
    tam o zdrowym rozsądku.

    Pozdrawiam
  • piotrbbyd 28.10.06, 08:09
    Oczywiście masz rację w tym co piszesz, jednak 1szy idzie do
    prokuratury nie z powodów o których piszesz , ale z powodu ceny
    startera ( tak przynajmniej napisał na swoim forum)
  • zorina 28.10.06, 08:48
    Dyskusja trwa dopóki ktoś ma coś do powiedzenia ;)
    Forum ma tą zaletę, że dyskusja może trwać nawet miesiącami.
    --
    gg:3365407
  • romek744 28.10.06, 10:44
    Zorina ma rację, piotrbbyd ma rację i thafo też ma rację. Nie wiem tylko jak
    się ustosunkować do tego, że ACN jest piramidą. Ja tego na prawdę nie wiem,
    choć wydaje mi się, że znam zasady i obowiązujące w Polsce prawo. Zgadzam się w
    100%, że firma jets piramidą finansową kiedy bierze za starter 500 zł, nie ma
    żadnego obrotu towaru, czyli człowiek za te 5 stów nic nie dostaje, a z tej
    kasy wypłaca się prowizje. Bez dwóch zdań - taka firma to piramida finansowa.
    Ktoś napisał, że ACN to piramida pod przykrywką MLM. Też bym się z tym do końca
    nie zgodził. Piramidą pod przykrywką MLM dla mnie w 100% jest taka firma, jak
    np. były Innoflex. Starter kosztował 1300 euro, a za te pieniądze człowiek miał
    dostać jakiś system operacyjny. Ludzie wpłacali 1300 euro i niektórzy w ogóle
    tego systemu nie zobaczyli na oczy, a ci nieliczni, którzy go zobaczyli, to
    albo był w języku niemieckim, albo w ogóle nie działał. To jest piramida
    finansowa pod przykrywką MLM. Natomiast z ACN jest taka sytuacja (podkreślam,
    że nie działam w tej firmie), że człowiek za 500 zł dostaje towar i usługi.
    Firma mówi o tym otwarcie i w punktach wymienia co jest za 500 stów. Widziałem
    na dużym telebimie podczas seminarium.
    Inną sprawą jest, czy ludzie to dostają czy nie, a może ważniejszą sprawą jest
    czy to będzie działać czy nie. Jeśli nie będą dostawać albo nie będzie działać,
    i będę miał na to niezbite dowody, wtedy śmiało powiem, że to piramida. Albo
    wcześniej dowiemy się o tym z networkmagazyn. Jak na razie chyba jest za
    wcześnie :) A prawnicy w USA się nie smolą :)
    romek

    --
    Network marketing, MLM
  • piotrbbyd 28.10.06, 15:16
    Mam małą wiedzę na temat ACN , ale ktoś pisał na forum że z 500
    zł za starter 100zł idzie dla wprowadzającego. Jeżeli to jest prawda
    to byłby spełniony warunek istnienia piramidy. Dobrze by było gdyby
    ktoś kto zna bliżej firmę wypowiedział się na ten temat.
    Dowiedziałem się również od jednego z liderów MLM dużo czasu
    spędzającego w Kanadzie( jednak ta wypowiedż mogła być podyktowana
    ochroną swego biznesu), że ACN może podziękować za współpracę
    dystrybutorom - warto więć by kandydaci pytali o gwarancje
    przedłużania umowy
  • romek744 28.10.06, 20:40
    Tak, na takie rzeczy jak zerwanie umowy "za nic" to trzeba zwracać uwagę.
    Jednak zastanowiłbym się nad wypowiedzią gościa, który mówi, że 100 zł z 500 zł
    jest przeznaczane na prowizje. A skąd on może wiedzieć czy 100 zł jest
    przeznaczane z tej kwoty, czy nie z pieniędzy np. za rozmowy telefoniczne albo
    z innych inwestycji, które firma z pewnością robi przy takich obrotach? : )
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • jkw2 29.10.06, 09:36
    Chyba nawet nie trxeba dociekac z jakich pieniedzy jest placone te 100zl.
    Jezeli pieniadze sa za wprowadzenie osoby to jest to niezgodne z utawa czyli w pojeciu polskiego prawa jest nielegalne.
    Zadalbym inne pytania
    - Czy mozna sie wycofac i w jakim czasie i czy odzykujemy pieniadze za starter?
    - Czy opisywane "rewelacyjne" obroty firmy pochodza z prowizji ze sprzedazy ualugi telekomunikacyjnej czy moze ze sprzedazy starterow?
    Prwdopodobie i z jednego i z drugiego, a te wielkie obrotu to wartosc brutto sprzedazy uslugi od ktorej firma ma niewielki procent.
    To co jest nieuczciwe takie pozostanie i oby nie pozostal znowu smrod po jakiejs firemce i nie dal swiadectwa nam wszystkim.
    A moze wszystko jest absolutnie czyste i uczciwe, jezeli tak to moze super liderzy tej firmy wyjasnia nazse obawy. Jezeli umieja spamowac na forach to pewnie tez czytaja to co tu piszemy.
  • romek744 29.10.06, 10:27
    jkw postawiłeś konkretne i ważne pytania. Odpowiedź na nie mogłaby wiele
    wyjaśnić. Może przeczyta nas jakiś fachura działąjący w ACN?

    Ale mam do Ciebie prośbę: czy mógłbyś mi podać ustawę, która mówi, że nie można
    otrzymywać pieniędzy od wprowadzenia/pozyskania osoby do firmy?
    Mi się wydaje, że nie ma takiego zakazu, a jeśli jest to to bez sensu. Przecież
    na całym świecie są firmy tradycyjne, w których działają headhunterzy - łowcy
    głów, którzy za zwerbowanie jakiegoś fachowca dostają przecież wynagrodzenie...
    Czy to są piramidy? Nie sądzę - przecież pozyskanie fachowca jest normalną,
    cięzką pracą. Może nawet cięższą niż sprzedanie produktu. Według mnie powinno
    być lepiej opłacane niż prowizja z produktu, no ale to moje osobiste zdanie.
    Jest w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji zapis, że jeśli w firmie
    jest płacone za "głowę" to jest to piramida finansowa. Ale jest i zapis, że
    jeśli płaci się za głowę, ale przy tym sprzedaje się produkty lub usługi i jest
    możliwość zwrotu tychże w ciągu 90 dni od zakupu, to wszystko jest ok.
    Nie wiem, może jest jeszcze jakiś inny, konkretny zakaz? Jeśli możesz to
    zapodaj proszę.
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • as9942 29.10.06, 13:19
    ja ostatnio też spotkałam się z przedstawicielem firmy sklepu internetowego
    vebso i starter kosztuje 139 złotych . Można do pół roku z niego zrezygnować i
    oddają pieniądze. Jeśli się wprowadzi noweosoby i one zakupami osiągną jakąś
    kwote to ty na tym zarabiasz .Ciekawe co ? . Ja się nie znam na biznesie ale
    coś mi tu nie pasuje. może kto s coś wiena ten temat
  • piotrbbyd 29.10.06, 17:19
    Tu jest ok ,bo nie zarabiasz za wprowadzanie , ale za wzrost obrotów.
    Podam przykład : wprowadziłeś 100 osób które zrobiły 0 obrotu - nie
    masz z tego nic. Natomiast jeśli pomożesz im w rozpoczęciu
    działalności i dzięki temu zaczną generować obrotu- będziesz
    uczestniczył w podziale premii grupowej ( lub póżniej następnych)
  • jkw2 29.10.06, 19:28
    Odpowiedz na legalnosc tego systemu znajdziesz powyzej.
    Amway /vebso jest jego sklepem/ gwarantuje wszystko zgodnie z ta ustawa.
    Popros ta osobe o dokladne wytlumaczenie zasad dzialania mlm w Amwayu, a zrozumiesz wtedy, ze nie ma w tym nic dziwnego. Jest to zbyt obszerny temat aby go tu wytlumaczyc. Ale jezeli masz jakies szcegolowe pytania mysle ze uzyskasz tu odpowiedz jest tu kilku fachowcow od tej branzy.
  • jkw2 29.10.06, 19:19
    Dz.U.2002.nr126

    Art. 17c. 1. Czynem nieuczciwej konkurencji jest organizowanie systemu sprzedaży lawinowej, polegającego na proponowaniu nabywania towarów lub usług poprzez składanie nabywcom tych towarów lub usług obietnicy uzyskania korzyści materialnych w zamian za nakłonienie innych osób do dokonania takich samych transakcji, które to osoby uzyskałyby podobne korzyści materialne wskutek nakłonienia kolejnych osób do udziału w systemie.


    2. Nie stanowi czynu nieuczciwej konkurencji organizowanie systemu sprzedaży, o którym mowa w ust. 1, jeśli spełnione zostaną następujące warunki:
    1) korzyści materialne uzyskiwane z uczestnictwa w systemie sprzedaży pochodzą ze środków uzyskiwanych z zakupu lub ze sprzedaży dóbr i usług po cenie, której wartość nie może rażąco przekraczać rzeczywistej wartości rynkowej tych dóbr i usług,

    2) osoba rezygnująca z udziału w systemie sprzedaży ma prawo do odprzedaży organizatorowi systemu za co najmniej 90% ceny zakupu wszystkich nabytych od organizatora nadających się do sprzedaży towarów, materiałów informacyjno-instruktażowych, próbek towarów lub zestawów prezentacyjnych zakupionych w przeciągu 6 miesięcy poprzedzających datę złożenia rezygnacji organizatorowi systemu sprzedaży.

    To jest podstawa do oceny dzialnosci firmy zgodnie z prawem.
    Jezeli jakas firma spelnia te warunki to mozemy tylko zyczyc sukcesow, jezeli nie powinien zajac sie nia odpowiedni urzad.
    Pozyskiwanie fachowcow dla firm nie ma moim zdaniem nic wspolnego z tym tematem.
    Jest tu wyraznie napisane " korzyści materialne uzyskiwane z uczestnictwa w systemie sprzedaży pochodzą ze środków uzyskiwanych z zakupu lub ze sprzedaży dóbr i usług po cenie, której wartość nie może rażąco przekraczać rzeczywistej wartości rynkowej tych dóbr i usług" czyli jezeli pieniadze sa placone za wprowadzenie osoby, a nie pochodza z obrotu towarem lub usługa jest to nielegalne.
    Daltego zadalem te pytania gdyz jest to w chwili obecnej jedyny odnosnik prawny na postawie ktorego mozemy ocenic czyjas uczciwosc.
  • thafo 29.10.06, 21:27
    Ja po raz pierwszy spotkałem się z firmą ACN przed około 15 laty w Niemczech.
    Wtedy firma ta proponowała tzw. Kartę klienta. Karta ta kosztowała jak dobrze
    pamiętam 560 Marek. Miała upoważniać do zakupu rożnych towarów w sklepach
    partnerskich po niższych cenach. Telefonii wówczas nie było, gdyż miał na to
    monopol Telekom. Forma ta jednak się nie przyjęła i o firmie ucichło. Następne
    moje spotkanie z tą firmą było w 2000 roku. Nie było już wtedy monopolu na
    telefonię i oczywiście wtedy firma proponowała tanie telefonowanie. Starter
    kosztował około 800 Marek. Ale te tanie telefonowanie nie było najteńsze
    i znowu wszysto ucichło. Kolejne moje spotkanie z ACN miało miejsce w 2003
    roku. Byłem wtedy zaproszony przez szefa regionalnego tej firmy do jego biura w
    Wuppertalu. Pełen luksus. Wila w parku. Naprawdę super. W rozmowie
    uczestniczyło 5 osob. Dwie ze strony firmy i 3 interesantów, w tym ja. W czasie
    tej rozmowy dowiedzialem się, że na telefonii nie da się zarobić, dlatego to
    jest tylko wejściówka. Żeby dostać termin u klienta. Główną sprawą, ktorą firma
    się zajmuje są ubezpieczenia na życie. Współpracują z takimi ubezpieczalniami
    jak Aspecta, Numberger, i jeszcze pare innych. Nie pamiętam dokładnie
    szczegółów dotyczących prowizji, ale to nie było dla mnie aż tak istotne, gdyż
    wtedy współpracowałem bezpośrednio z tymi ubezpieczalniami i miałem tam
    o wiele lepsze kondycje niż te, które miałbym przez firme ACN.
    Całkiem niedawno dowiedziałem się, że firma ta zaczyna podbój Polski.
    Za każdym razem jednak tłumaczono mi, że główny zarobek na początku jest z
    pozyskiwania nowych partnerów i pokozywano mi zasady wypłat tych prowizji.
    Wybaczcie mi, ale nie pamiętam wszystkich szczegółów tych podziałów. Wiedziałem
    jednak, że to nie jest MLM lecz śmierdziało mi to piramidą.
    Nie tak dawno rozmawiałem z jednym z liderów ACN, który chciał mnie zachącieć
    od współpracy przy rozbudowie rynku polskiego i oczywiście przedsawiał
    mi „ogromne szanse” za tym stojące, gdyż byłbym „jednym z pierwszych”.
    Napisałbym wam o szczegółach tych rozmów, ale nie chcę. Nie chcę też mówić tu o
    planie marktingowym tej firmy. Nie zaśmiecam sobie czymś takim głowy i nie chce
    mi się poraz kolejny tracić czasu na analizowanie tego. I tak nie uratuje tym
    tych skołowanych, którzy teraz się w to zaangażowali. Każdy musi zrobić jakieś
    doświadczenie, żeby zmądrzeć. Żelazka też nie mieliśmy dotykać, a dotkneliśmy.
    Życze oczywiście wszystkim im, żebym się mylił.
  • romek744 29.10.06, 22:41
    Nie wiem jkw, nie jestem prawnikiem, ale dla mnie, tak na chłopski rozum ten
    zapis jest paradoksem. Bo zobacz:
    Punkt 1 mówi, że sprzedażą lawinową jest system, gdy przyprowadzamy kogoś do
    firmy i dostajemy od tego prowizję.
    Punkt 2 mówi, że nie jest systemem lawinowym Punkt 1, jeśli korzyści
    materialne uzyskiwane z uczestnictwa w systemie sprzedaży pochodzą ze środków
    uzyskiwanych z zakupu lub ze sprzedaży dóbr i usług itd. itd

    Czyli, rozumiem, że można dostawać prowizję „za wprowadzoną głowę” jeżeli
    dodatkowo firma umożliwia nam obrót towarem lub usługą. Zresztą człowiek nie
    musi dostawać przecież prowizji za głowę – bo wprowadzając go do firmy sprzedał
    mu starter, czyli jakieś dobro lub towar i od tego ma prowizję :)

    Ja to tak rozumiem, ale jak napisałem, z prawem nie mam nic wspólnego. Mam w
    rodzinie dobrego prawnika, to się zapytam i napiszę. Choć z drugiej strony
    wydaje mi się, że acn, przy takich obrotach, chyba już to sprawdził?
    Post scriptum
    Provident ma taki system, że kiedy jego przedstawiciel przyprowadzi sąsiadkę i
    ta sąsiadka zacznie współpracę z Providentem, to przedstawiciel Providenta
    dostaje za to prowizje. Czy to, zgodnie z Twoim tokiem myślenia jest sprzedaż
    lawinowa?
    Nie wiem, zapytam wujka to napiszę...
    romek

    --
    Network marketing, MLM
  • jkw2 30.10.06, 00:40
    Moim zdaniem jest to proste jesli sprzedawany jest jeden produkt i to w formie starteru / np. jakies szkolenie/ i nie ma potem mozliwosci innej formy sprzedazy, kazdy kupuje tylko jeden raz i dalsze wplywy sa tylko od nowych osob bedzie to sprzedaz lawinowa. Jesli natomiast jest produkt, ktory mozemy kupic np. w postaci starteru i potem w dowolnych ilosciach w celu odsprzedazy innym / takich ktorzy sa tylko klientami/ jest wszystko ok.
    Provident sprzedaje pieniadze i zyski tam osiagane sa z prowizji kredytowych i kazdy ma mozliwosc sprzedania ich dowolnej ilosci. I prawdopodobnie prowizja bedzie tu od obrotu tych nowych osob. A tak naprawde skad wiemy ze Provident robi to prawidlowo.
    Rozumujac w ten sposob to kazdy pracownik w firmie zajmujacy sie rekrutacja pracownikow zarabia nielegalnie bo przeciez mu za to placa.
    Sumujac- masz racje sprzedaz lawinowa bedzie wtedy gdy nie ma mozliwosci dalszego obrotu towarem oraz gdy firma bedzie fizycznie placila za wpisana glowe nim jeszce wykona ona jakas sprzedaz.
  • romek744 30.10.06, 09:04
    W Providencie dostajesz określoną gotówkę za przyprowadzenie nowego
    współpracownika, ale mniejsza z tym :)
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • jap_1 30.10.06, 09:58
    romek744 napisał:
    > Punkt 1 mówi, że sprzedażą lawinową jest system, gdy przyprowadzamy kogoś do
    > firmy i dostajemy od tego prowizję.
    > Punkt 2 mówi, że nie jest systemem lawinowym Punkt 1, jeśli korzyści
    > materialne uzyskiwane z uczestnictwa w systemie sprzedaży pochodzą ze środków
    > uzyskiwanych z zakupu lub ze sprzedaży dóbr i usług itd. itd

    Właśnie to "itd" jest dość istotne: "...z zakupu lub ze sprzedaży dóbr i usług
    po cenie, której wartość nie może rażąco przekraczać rzeczywistej wartości
    rynkowej tych dóbr i usług,"

    Czyli jeśli sprzedajesz drogie towary, których normalnie nikt by nie kupił, bo
    podobne może kupić dużo taniej, obiecując kolejnym nabywcom korzyści materialne
    za kolejnych klientów, to sprzedaż lawinowa. Również, jeśli to jest tylko
    obietnica towaru lub usługi. Towaru nie ma, a ty bierzesz opłaty za wstęp i
    płacisz za nowe głowy. To już bym podciągnął pod piramidę.

    Jeśli źródłem premii za nowych uczestników jest sprzedaż towaru w sensownej
    cenie, to jest OK. Czyli musi być sprzedaż i cena nie może być kosmiczna.
  • romek744 30.10.06, 19:29
    ok, to jest prawda. Ze wszystkim się zgadzam. Ale powiedzcie mi co z takim
    konkretnym przypadkiem:
    - w acn starter kosztuje ok 400 zł i dostaje się za to towar i usługi, które
    pomagają w dalszym działaniu Twojego biznesu. Potem, sprzedajesz normalny,
    legalny towar - usługi preselekcji, czyli tam tańsze rozmowy telefoniczne.
    Proponuję znajomemu biznes i on wchodzi. Czyli sprzedaję mu pakiet startowy za
    ok. 400 zł. Od tego dostaję prowizję. Przecież coś zrobiłem prawda? Nie należy
    mi sie prowizja za wykonana pracę? Czy dobra prezentacja i rozmowa rekrutacyjna
    nie jest ciężką pracą? No i ustawa o zakazie konkurencji ma się do tego jak
    piernik do wiatraka... Ja osobiście nie nazwałbym takiego przedsięwzięcia
    piramidą. Innoflex tak, owszem. Nie było nic w starterze, a kosztował 1200
    euro. Ale gdyby za to 1200 euro ludzie otrzymywali to, co miało być w
    starterze, to już bałbym sie nazwać innoflex piramidą. No i ustawa miałaby się
    wtedy do tego jak piernik do wiatraka. Tak mi sie wydaje. Przynajmniej, jeśli
    spojrzy sie na to chłodnym okiem, bez emocji i konkurencyjnych podtekstów, tak
    na miękko :)
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • jkw2 30.10.06, 21:55
    Jezeli kupujesz pakiet startowy, i nie ma znaczenia czy sa w nim produkty, ale otwiera on droge do mozliwosci korzystania z magazynu produktowego firmy i dalej pieniadze zarabiasz na sprzedazy produktow i do tego masz mozliwosc znalezienia partnerow biznesowych i otrzymasz za to udzial w zyskach od obrotu jaki oni zrobia jest ok.
    Ale jezeli caly biznes polega tylko na sprzedazy pakietow startowych i tylko stad sie biora zyski moim zdaniem piramida.
  • romek744 30.10.06, 21:59
    No właśnie, tyle musieliśmy gadać, żeby dojść do sedna :)
    Ale myślę, że warto rozmawiać.
    romek
    --
    Network marketing, MLM
  • jkw2 30.10.06, 22:00
    W wiekszosci mamy to samo zdanie ale nie zawsze umiemy sobie to wyjasnic.
  • jkw2 09.11.06, 14:01
    Dziekujemy mamy swoje ulubione pasty do zebow.
    Nowy sposob na reklame, czy tego nie rozumiem?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.