Dodaj do ulubionych

Czy w Twoim sercu króluje Chrystus Zmartwychwstały

25.11.18, 01:01
Dobra nowina na dziś,
serdecznie zapraszam:

youtu.be/3nh4cKrwKB0


--
dzielmy się wiarą jak chlebem
Edytor zaawansowany
  • tade-k53 25.11.18, 10:23
    W Kościele katolickim Święto Chrystusa Króla obchodzi się w ostatnią niedzielę października jak to ustanowił Pis XII w encyklice Quas Primas. Natomiast ci, którzy Go zdetronizowali na ostatnim soborze, bo nie chcieli by nad nimi królował, obchodzą je w ostatnią niedziele Roku Kościelnego, by ludzie nie słyszeli o ohydzie spustoszenia i o Sądzie Ostatecznym.
  • a2-a 25.11.18, 11:20
    Panie Tadeuszu, czy mam rozumieć, że w Pana sercu, zamiast Zbawiciela, króluje żal do procesów zachodzących w Kościele?

    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 25.11.18, 14:53
    Pan Jezus ma królować wszędzie jak napisał papież Pius XI w encyklice Quas Primas. Po zdetronizowaniu Pana Jezusa spełniają się słowa Pisma:"Cała ziemia w podziwie spogląda na bestię" (Apok. 13, 3)
  • a2-a 25.11.18, 16:21
    Jeśli w sercu człowieka króluje zamiast Pana Jezusa, np niezgoda, podział, niezrozumienie, nieprzebaczenie, niechęć, lęk, żal... to co Chrystus zalecał uczynić?

    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • a2-a 25.11.18, 17:44
    tade-k53 napisał:

    > Kto nie czci Boga, prędzej czy później, świadomie czy nieświadomie czci demony...

    Pewnie dlatego Papież Pius XI chciał uznania Chrystusa za Króla "w pokoju i jedności ze Stolicą Apostolską":
    opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xi/encykliki/quas_primas_11121925.html


    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 25.11.18, 18:33
    Tak, bo wtedy był Kościół.
    Św. Piotr napisał: "A jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą?" 1P 4:18 Słowa Pana Jezusa nie pozostawiają żadnych wątpliwości. "Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą." Mt 7:13
    To z Pisma, którym gardzi posoborowy Kościół, a teraz z "Dzienniczka" św. Faustyny:
    Ja, siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym teraz mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie. Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego musieli mi być posłuszni. To, com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam: że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło. (Dz. 741).
    Na świecie żyje ponad 7 miliardów ludzi. Prawie wszyscy nie wiedzą że jest piekło. Dlatego 99% z nich idzie do piekła.
    Św. Jan Vianey, patron proboszczów podobno w jednym kazaniu nie wspomniał nic o piekle i walce z Szatanem ( niestety nie udało mi się znaleźć tego kazania), dlatego nawrócił całe Ars i okolice.
    A czym zajmuje się posoborowy Kościół?? Zamiast nawracać pogan, którzy sami pchają się do Europy zajmuje się nieistotnymi sprawami.
    Dlatego każda organizacja religijna, która nie walczy z piekłem, prowadzi do piekła, bo najwięcej w piekle jest tych, którzy nie dowierzają, że jest piekło.
    I takie są owoce ostatniego soboru. Śmiać się czy płakać?
  • a2-a 25.11.18, 19:07
    tade-k53 napisał:

    > Tak, bo wtedy był Kościół...

    Bramy piekielne go przemogły?
    Czy już nauczanie Piusa XI w kwestii pozostawania w pełnej jedności ze Stolicą Świętą nie obowiązuje?

  • tade-k53 25.11.18, 19:10
    Kościół Katolicki, Kościół wojujący z piekłem i z herezjami, Kościół nawracający pogan, heretyków i schizmatyków, przestał istnieć wraz ze śmiercią papieża Piusa XII, ostatniego katolickiego papieża, jednak walka z piekłem nie ustała i trwać będzie do końca świata.
    Ap 12:17 "I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa."
  • a2-a 25.11.18, 19:42
    Panie Tadeuszu, a gdyby tak zechciał Pan w sercu wybaczyć tym następnym Papieżom po Piusie XII?

    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 25.11.18, 20:07
    Szanowny Panie Pawle, Codziennie modlę się o nawrócenie modernistów oraz tryumf Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny nad wszystkimi herezjami jakimi przesiąknięta jest posoborowa Wielka Nierządnica jak to Matka Boża zapowiedziała w Fatimie. Tryumf Niepokalanego Serca jest absolutnie pewny.
    Czy ja im przebaczam, to nie ma najmniejszego znaczenia. Pytanie, czy im wybaczył Bóg?
    Za niszczenie Wiary ( patrz encyklika Mortalium animos Piusa XI) trudno liczyć na przebaczenie....
  • a2-a 25.11.18, 23:08
    Domyślam się, że trudno liczyć na przebaczenie w pańskim sercu całemu Kościołowi po Vaticanum II, Panie Tadeuszu...
    Warto jednak spróbować, zwłaszcza że tak nauczał sam Jezus Chrystus chociażby w modlitwie "Ojcze nasz".


    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • maciejmarkisz 25.11.18, 21:25
    +
  • a2-a 25.11.18, 22:16
    maciejmarkisz napisał:

    > +

    :)



    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 25.11.18, 22:56
    Albowiem już działa tajemnica bezbożności. Niech tylko ten, co teraz powstrzymuje, ustąpi miejsca. 2Tes 2:7
  • a2-a 25.11.18, 23:15
    A to Pan zna, Panie Tadeuszu?
    Rz 12, 14-21

    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 25.11.18, 23:17
    Tak znam. Znam też uczynki miłosierdzia względem duszy.:)
  • a2-a 25.11.18, 23:28
    tade-k53 napisał:

    > Tak znam. Znam też uczynki miłosierdzia względem duszy.:)

    Włącznie z szóstym?




    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 25.11.18, 23:43
    Najważniejsze są 1 - 4. Celem życia jest zbawienie duszy, ciało na nic się nie przyda. Współczesny ekumenizm jest grzechem przeciw miłości bliźniego, bo wiem zamiast upomnieć innowiercę ( protestanta, adwentystę, prawosławnego itp. itd), że zbawienie jest tylko w Kościele, utwierdza się go swoich błędach.
  • a2-a 26.11.18, 00:02
    Najważniejsza jest pokora, Panie Tadeuszu...

    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • a2-a 25.11.18, 23:55
    Dzisiejsze rozważania Papieża Franciszka:

    "Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

    Obchodzona dzisiaj Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata znajduje się na końcu roku liturgicznego i przypomina, że życie świata stworzonego nie postępuje naprzód przypadkowo, ale zmierza do celu ostatecznego: do ostatecznego ukazania się Chrystusa, Pana dziejów i całego stworzenia. Zwieńczeniem historii będzie Jego wieczne królestwo. Mówi o tym królestwie dzisiejsza Ewangelia (por. J 18,33b-37), opowiadając o upokarzającej sytuacji w jakiej znalazł się Jezus po tym, jak został aresztowany w Getsemani: związany, znieważony, oskarżony i doprowadzony przed władze Jerozolimy. Został przedstawiony namiestnikowi rzymskiemu, jako ktoś, kto zagraża władzy politycznej, zostawszy Królem żydowskim. Piłat dokonuje zatem swego dochodzenia i podczas dramatycznego przesłuchania pyta go dwukrotnie, czy jest królem (por. ww. 33b.37).

    Jezus najpierw odpowiada, że Jego królestwo "nie jest z tego świata" (w. 36). Następnie mówi: "Tak, jestem królem" (w. 37). Z całego Jego życia wyraźnie widać, że Jezus nie ma ambicji politycznych. Po rozmnożeniu chleba, ludzie zachwyceni cudem chcieli obwołać Go królem, aby obalić władzę rzymską i przywrócić królestwo Izraela. Ale dla Jezusa królestwo jest czymś innym, i na pewno nie osiąga się go buntem, przemocą i siłą zbrojną. Dlatego też usunął się sam na górę, aby się modlić (J 6, 5-15). Teraz, odpowiadając Piłatowi, zwraca uwagę, że Jego uczniowie nie walczyli, aby go bronić. Mówi: "Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom" (w. 36).

    Jezus chce dać jasno do zrozumienia, że ponad władzą polityczną jest inna, o wiele większa, której nie osiąga się ludzkimi środkami. Przyszedł na ziemię, aby sprawować tę władzę, którą jest miłość, dając świadectwo prawdzie (por. w. 37). Chodzi o Bożą prawdę, która jest w ostatecznym rachunku istotnym przesłaniem Ewangelii: "Bóg jest miłością" (1 J 4,8) i chce ustanowić na świecie swoje królestwo miłości, sprawiedliwości i pokoju. To jest królestwo, którego Jezus jest królem, a które rozciąga się aż do końca czasów. Historia uczy, że królestwa oparte na potędze broni i na wiarołomstwie są kruche i prędzej czy później upadają. Ale Królestwo Boże opiera się na Jego miłości i zakorzenione jest w sercach, udzielając tym, którzy Go przyjmują pokój, wolność i pełnię życia.

    Jezus żąda od nas dzisiaj, byśmy pozwolili, żeby stał się naszym królem. Królem, który swoim słowem, swoim przykładem i swoim życiem złożonym w ofierze na krzyżu wybawił nas od śmierci, wskazuje drogę zagubionemu człowiekowi, daje nowe światło naszemu życiu naznaczonemu zwątpieniem, lękiem i doświadczeniami każdego dnia. Ale nie możemy zapominać, że królestwo Jezusa nie jest z tego świata. On może nadać nowy sens naszemu życiu, niekiedy wystawionemu na ciężką próbę przez nasze błędy i grzechy, tylko pod warunkiem, że nie pójdziemy za logiką świata i jego "królów".

    Niech Maryja Panna pomaga nam przyjąć Jezusa jako króla naszego życia i szerzyć Jego królestwo, dając świadectwo prawdzie, która jest miłością."

    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 26.11.18, 10:25
    W Kościele katolickim Święto Chrystusa Króla obchodzi się w ostatnią niedzielę października jak to ustanowił Pius XI w encyklice Quas Primas. Natomiast ci, którzy Go zdetronizowali na ostatnim soborze, bo nie chcieli by nad nimi królował, obchodzą je w ostatnią niedziele Roku Kościelnego, by ludzie nie słyszeli o ohydzie spustoszenia i o Sądzie Ostatecznym.
    Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach" Łk 19.27
    Tyle zła, nieprawości i obojętności religijnej nie było nawet za Dni Noego, dlatego polecam prawdę objawioną przez Boga i ostrzegam przed piekłem, do którego ludzie wpadają jak rzęsisty deszcz.
  • a2-a 26.11.18, 10:53
    tade-k53 napisał:

    > polecam prawdę objawioną przez Boga i ostrzegam przed piekłem, do którego
    > ludzie wpadają jak rzęsisty deszcz.



    A Papież Franciszek zaprasza, aby Królestwo Chrystusa przyszło do ludzkich serc...
    także i do pańskiego, Panie Tadeuszu.




    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 26.11.18, 12:28
    Ostatnim katolickim papieżem był Pius XII.
  • a2-a 26.11.18, 13:32
    tade-k53 napisał:

    > Ostatnim katolickim papieżem był Pius XII.

    W pańskim sercu na pewno, Panie Tadeuszu.


    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • a2-a 26.11.18, 14:45
    Panie Tadeuszu, rozumiem że ten tekst, jak i zapewne wiele innych, budzą niepokój w Pana sercu...

    Warto zaprosić do swojego serca Pana Jezusa Chrystusa, aby zakrólował w nim Pokój Boży i inne owoce Ducha Świętego.

    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 26.11.18, 14:53
    Jan Paweł II nazwał Żydów "Starszymi braćmi w wierze". Żydzi nie uznają Pana Jezusa więc nie mogą być zbawieni. "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie." J 14: 6 Czy można powiedzieć większe bzdury???
    Żydzi modlą się do ściany podobnie jak posoborowy Kościół.
    Panie Pawle, czy potrafi Pan myśleć rozumem a nie sercem?
  • a2-a 26.11.18, 15:28
    Czymże jest rozum, jeśli w sercu nie króluje Chrystus Zmartwychwstały?

    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 26.11.18, 15:37
    Pan Jezus jest rzeczywiście obecny tylko na Mszy św. Wszechczasów - trydenckiej. Na Novus Ordo Misae wymyślonej przez masona I stopnia Bugniniego Go nie ma.
    Albowiem już działa tajemnica bezbożności. Niech tylko ten, co teraz powstrzymuje, ustąpi miejsca. 2Tes 2:7
  • a2-a 26.11.18, 20:45
    Czy takie i podobne wieści, naprawdę potrafią zatrwożyć pańskie serce, Panie Tadeuszu?

    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 26.11.18, 21:35
    Panie Pawle, jeżeli ktoś urodzi się w niewoli, nie wie czym jest wolność.
    W "Dzienniczku" św. Faustyny czytamy:
    9/1I.[1937]. Ostatki. Ostatnie te dwa dni karnawału, poznałam wielki nawał kar i grzechów. Dał mi Pan poznać w jednym momencie grzechy świata całego w dniu tym popełnione. Zemdlałam z przerażenia i pomimo, że znam całą głębię miłosierdzia Bożego, zdziwiłam się, że Bóg pozwala istnieć ludzkości. I dał mi Pan poznać, kto podtrzymuje istnienie tej ludzkości: to są dusze wybrane, Kiedy dopełni się miara wybranych, świat istniał nie będzie. 926-927
    To było w czasach, gdy istniał tylko jeden Kościół i jedna katolicka Msza św.
    Mamy "szczęście", że prawie wszyscy ludzie idą do piekła, bo gdyby choć kilka procent szło do Nieba, to nie mielibyśmy możliwości się urodzić.
    Niebo jest tylko dla wybranych, jak wiemy z Pisma. Nie chce Pan należeć do wybranych?
    Zbawienie tylko w przedsoborowym Kościele, którego reprezentantem jest Bractwo Kapłańskie św. Piusa X i u sedewakantystów.
    Posoborowa "msza" to ohyda spustoszenia, jak nazywa ją Pan Jezus każąc uciekać od niej jak najdalej.
    Nie wiemy, kiedy dopełni się liczba wybranych dla Nieba. W tej sytuacji, koniec tego pogańskiego świata może być w każdej chwili.
  • a2-a 26.11.18, 22:17
    Zamiast cieszyć się z Paruzji, odczuwa Pan lęk w swoim sercu Panie Tadeuszu.
    Dlaczego?

    --
    dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 26.11.18, 22:33
    Idę wąską drogą do Nieba, więc nie obawiam się niczego. Martwię się o zbawienie najbliższych i żal mi tych miliardów, którzy nie mają wiary i nie wiedzą po co się żyje.
    Gdy jednak przyjdzie straszliwy dzień gniewu Bożego:
    "Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas!" Łk 23:30

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka