Dodaj do ulubionych

Duch zaś otwarcie mówi o czasach ostatecznych

25.01.19, 22:04
Duch zaś jawnie mówi, że w czasach ostatecznych niektórzy odstąpią od wiary, przystaną do duchów uwodzicieli i do nauk czartowskich w obłudzie mówiących kłamstwo i mających napiętnowane sumienie swoje. 1 Tym 4.1
W ostatnich czasach pojawią się naśmiewcy postępujący według własnych pożądliwości w niezbożnościach. Oni to cieleśni sami siebie odłączają Ducha nie mając. Judy 1.18
A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniercy, nieposłuszni rodzicom, niewdzięcznicy, zbrodniczy, bez serca, nieprzejednani, potwarcy, niepowściągliwi, okrutni, nielitościwi, zdrajcy, zuchwalcy, nadęci i miłujący bardziej rozkosze niż Boga, mają wprawdzie pozór pobożności, lecz jej mocy się wyrzekają. I tych unikaj. 2 Tym 3.2

Te słowa są aktualne w naszych czasach. Powodem takiego zachowania ludzi jest brak Kościoła, który karmił wiernych Słowem Bożym i sakramentami, ucząc życia według Przykazań Bożych i w bojaźni Bożej, która jest początkiem mądrości. Zamiast tego Wielka Nierządnica zatruwa kłamstwem i karmi winem nierządu. Ap.17
Brak wiary spowodowany jest tym, że posoborowa Wielka Nierządnica niszczy wiarę, bez której nie można podobać się Bogu. Hbr 11:6
Brak wiary jest znakiem przyjścia Pana Jezusa jako Sędziego. Matka Boża wyjaśniła św. Faustynie jak to będzie wyglądać:

„Ja dałam Zbawiciela światu, a ty masz mówić światu o Jego wielkim miłosierdziu i przygotować świat na powtórne przyjście Jego, który przyjdzie nie jako Miłosierny Zbawiciel, ale jako Sędzia Sprawiedliwy. O, on dzień jest straszny. Postanowiony jest dzień sprawiedliwości, dzień gniewu Bożego, drżą przed nim Aniołowie”. Dz 635)

Nieszczęściem tego czasu jest to, że aniołowie drżą a ludzie cieszą się, że nie musieli żyć w dawnych „złych” czasach, prześladowań, wojen, niedostatków itd. itp. Ale nie wiedzą w jakim bagnie żyją.
Gdy jednak przyjdzie straszliwy dzień gniewu Bożego:
"Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas!" Łk 23:30
Edytor zaawansowany
  • kociak40 25.01.19, 22:44

    Faustyna miała zaawansowaną gruźlicę i to powodowało u niej bardzo wysoką cały czas temperaturę ciała.
    Temperatura, to energia kinetyczna drgających atomów i cząsteczek. Ta stała u niej wysoka temperatura ciała,
    ta nadmiernie wysoka energia kinetyczna w jej ciele, spowodowała zmiany w jej mózgu. To były jej majaki gorączkowe,
    które podlegają ocenie typu choroby psychicznej przez psychiatrów. W każdym szpitalu psychiatrycznym 80-85%
    pacjentów to chorzy psychicznie na tle religijnym. Zakon, w którym była, zamiast ją odpowiednio leczyć, pozwolił aby umarła młodo.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tade-k53 25.01.19, 23:07
    S. Faustyna była wybrana przez Pana Jezusa żeby głosić ludziom Miłosierdzie Boże, bo tam gdzie jest wiele grzechów, tam rozlewa się Miłosierdzie Boże. Rz 5.20
  • kociak40 25.01.19, 23:23
    tade-k53 napisał:

    > S. Faustyna była wybrana przez Pana Jezusa żeby głosić ludziom Miłosierdzie Boż
    > e, bo tam gdzie jest wiele grzechów, tam rozlewa się Miłosierdzie Boże. Rz 5.20

    Ty wiesz swoje, a ja swoje. Pozostańmy przy tym. Już Ci pisałem, nie jestem manekinem do przymierzania twoich poglądów. Jeżeli inni chcą być takimi manekinami, to niech będą.
    Mnie nic do tego.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • nitka_14 26.01.19, 01:54
    A mnie w tym wszystkim jedno tylko ciekawi. W jaki sposób ludzie dorośli mają być posłuszni rodzicom? Jak to rozumieć?
  • kociak40 26.01.19, 03:04
    nitka_14 napisał(a):

    > A mnie w tym wszystkim jedno tylko ciekawi. W jaki sposób ludzie dorośli mają b
    > yć posłuszni rodzicom? Jak to rozumieć?

    " Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniercy, nieposłuszni rodzicom..." - napisał tade-k53 i chodzi Ci o ten zapis?
    tade-k53 nie zastanawia się nad tym co pisze, szybciej pisze niż myśli.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • nitka_14 26.01.19, 15:50
    Domyślam się. Po prostu chcę się przekonać, czy zdobędzie się na konkretną odpowiedź.
  • a2-a 26.01.19, 03:29
    No np. rodzice chcą, żeby ich dziec nie żyły na tzw. kocią łapę, a one nie słuchają.

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • kociak40 26.01.19, 04:26
    a2-a napisał:

    > No np. rodzice chcą, żeby ich dziec nie żyły na tzw. kocią łapę, a one nie słuchają.

    Te dzieci są już dorosłymi ludźmi i mają już inny, własny, światopogląd. To, że żyją na tzw.
    "kocią łapę" jest ich własną decyzją, która innym ludziom nie szkodzi. To ich prywatna sprawa.
    Z drugiej strony, rodzina bez teściowej, to jak zegar bez wskazówek.
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 26.01.19, 10:14
    Czyli potwierdza Pan, że teraz życie bez ślubu jest zjawiskiem dość powszechnym, a przecież było to nie do pomyślenia w czasach kiedy to proroctwo zostało napisane.
    Jak więc Pan wytłumaczy z naukowego punktu widzenia, że Autor Pisma Świętego przewidział to co dzieje się obecnie?

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • kociak40 26.01.19, 12:34
    "Jak więc Pan wytłumaczy z naukowego punktu widzenia, że Autor Pisma Świętego przewidział to co dzieje się obecnie?" - a2-a

    To było zawsze ale nie było środków masowego przekazu. Informacje mogły się tylko rozchodzić ustnie i nie były zapisywane. Nie było druku, mało kto umiał pisać i czytać itd. Nie było publicznej dyskusji. Ten problem "życia na kocią łapę" jest stary jak świat.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 26.01.19, 19:40
    Nie przekonał mnie Pan, gdyby faktycznie wspólne mieszkanie młodych bez ślubu było wtedy powszechne, napisane byłoby to w Biblii.

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • kociak40 26.01.19, 19:50
    a2-a napisał:

    > Nie przekonał mnie Pan, gdyby faktycznie wspólne mieszkanie młodych bez ślubu b
    > yło wtedy powszechne, napisane byłoby to w Biblii.
    >

    Nie było powszechne, uważane było zawsze przez Kościół za grzech ale występowało.



    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 26.01.19, 21:58
    Jeśli już występowało co jest mocno wątpliwe, to nie na taką skalę jak to ma miejsce obecnie,

    Skąd zatem Paweł z Tarsu przewidział, że tak będzie w czasach ostatecznych, właśnie wymieniając nieposłuszeństwo wobec rodziców obok innych niegodziwości?

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • nitka_14 26.01.19, 22:12
    Sprytna manipulacja. Ale, żeby tak św. Pawłem manipulować? Swoim patronem? To jednak chyba nie wypada. Nie wstyd panu? I może, żeby nie tracić czasu, uprzedzę udawane zdziwienie i wyjaśnię, że chodzi o chochoła "mieszkania z kimś bez ślubu" podrzuconego św. Pawłowi. Przypominam, że to pański wymysł, w cytacie nie ma o tym ani słowa.
  • a2-a 26.01.19, 23:38
    Pani uważa to za manipulację, a ja znam właśnie taki przykład z życia, gdzie żyjący na kocią łapę nie chcą posłuchać się rodziców oczekujących od nich zawarcia ślubu.
    Myśli Pani, że to nie jest nieposłuszeństwo wobec rodziców?

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • nitka_14 27.01.19, 02:50
    Myślę, że nikt nie ma pojęcia, o czym pisał św. Paweł, a już na pewno pan go nie ma, po co więc dopasowywać cytaty do swoich wymysłów. I druga sprawa, jak to posłuszeństwo dorosłych ludzi ma wyglądać? Czy mają spełniać każde widzimisię rodziców, czy tylko takie, jakie pan uzna za stosowne? Może żenić się na siłę muszą, ale zmieniać pracy, bo rodzicom obecna nie pasuje, już nie? Co jeszcze muszą, a czego nie?
  • a2-a 27.01.19, 07:35
    Pani nie wierzy, że Słowo Boże jest żywe i dotyczy naszego życia codziennego.

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • nitka_14 27.01.19, 15:00
    To, co dotyczy pańskiego życia, nie dotyczy życia innych. Co pan uznał za najistotniejsze, innych może wcale nie obchodzić. A co św. Paweł miał na myśli, nadal nie wiemy. Świat ani nie zaczyna się, ani nie kończy na związkach, takich, czy innych. Proponowałabym jednak mniej bufonady. I nadal nie widzę odpowiedzi na moje pytnie, a przecież początkowo skierowałam je do kogoś innego. Pan wyskoczył, jak Filip z Konipii i nagle się pan wycofał, kiedy rozmowa stała się niewygodna. Może jednak zdobędzie się pan na to, żeby doprowadzić to do końca? Jak w przypadku osób dorosych w pełni samodzielnych, w praktyce ma wyglądać posłuszeństwo rodzicom? A może jednk Pan Bóg wcale tego nie wymaga, tylko zagolopował się pan z rozpędu? W takim razie wypada przyznać się do błędu, przecież to nie wstyd.
  • raczek-nieboraczek 27.01.19, 14:37
    Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.
  • nitka_14 26.01.19, 15:55
    Ja pytam, jak ma w praktyce wyglądać posłuszeństwo rodzicom, w przypadku osób dorosłych, a nie czego chcą rodzice. Bo rodzice mogą chcieć wielu rzeczy: jeden tego żeby dziecko nie żyło na kocią łapę, drugi, żeby nie żeniło się z tym, czy z tamtym, trzeci, żeby jak naszybciej poszukało sobie pracy, czwarty wybierze dziecku studia, piąty narzuci przejęcie rodzinnej firmy, szósty zabroni wyjechać za granicą, sódmy napić się piwa itd. Ilu ludzi, tyle pomysłów. Jak dorosły człowiek ma w praktyce okazywać rodzicom posłuszeństwo?
  • tade-k53 26.01.19, 10:37
    nitka_14 napisał(a):

    > A mnie w tym wszystkim jedno tylko ciekawi. W jaki sposób ludzie dorośli mają b
    > yć posłuszni rodzicom? Jak to rozumieć?
    Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi, szczególnie dzisiaj, gdy nie ma już wiary.
  • nitka_14 26.01.19, 15:48
    Ale jak mam rozumieć konieczność posłuszeństwa rodzicom? Jak to ma w praktyce wyglądać, kiedy człowiek jest dorosły, w pełni samodzielny, mieszka osbno, ma swoją pracę, być może rodzinę. Jak ma praktykować posłuszeństwo rodzicom? Konkretne przykłady.
  • tade-k53 27.01.19, 09:55
    Jeżeli rodzic nie namawiają Cię do grzechu, to masz wykonywać ich polecenia.
  • raczek-nieboraczek 27.01.19, 14:28
    To do których rodziców jechać na święta ?
    Do rodziców męża czy rodziców żony....

    Do kogo jechać na urodziny ?
    9 X teściowa, 13 X brat (akurat odwiedza rodziców)
    a impreza w ten sam weekend

    Moja babcia modliła się by jej córka oblała egz. wstępny i z domu na studia nie wyjeżdżała.
  • nitka_14 27.01.19, 15:07
    Obydwaj panowie i Paweł i Tadeusz, pogubili się całkowicie w swoich prywatnych interpretacjach Słowa Bożego. Po prostu nie znają ktolickiej nauki i stąd te wypisywane tutaj bzdury.
  • kociak40 27.01.19, 15:24

    "Obydwaj panowie i Paweł i Tadeusz, pogubili się całkowicie w swoich prywatnych interpretacjach Słowa Bożego" -
    nitka_14

    Mają za to całkowitą pewność, że obaj nie spotkają się w niebie. Nie każde towarzystwo jest strawne.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tade-k53 27.01.19, 20:36
    Nie interpretuję Biblii tylko wierzę w to, czeka naucza Kościół katolicki (przedsoborowy oczywiście).
  • nitka_14 27.01.19, 21:46
    To czego ten Kościół naucza w kwestii posłuszeństwa rodzicom? Jak ma to realizować np. czterdziestolatek, który mieszka na drugiej półkuli? Zakładając, oczywiście, że wierzy pan w kulistość ziemi.
  • nitka_14 27.01.19, 15:05
    Każde? Mam na ich rozkaz rzucić pracę, zerwać znajomość, kupić meble, które wybiorą do mojego domu, wyjechać za granicę, albo wrócić do kraju, wyjść za mąż za wybranego przez nich, zajść w ciążę, ugotować pomidorową, kupić sobie sweter, który każą mi kupić i wszystko, cokolwiek im się uroi?
  • kociak40 26.01.19, 17:00

    "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi, szczególnie dzisiaj, gdy nie ma już wiary." - tade-53

    Pewien starszy już pan, przez całe swoje życie doświadczał różnych nieszczęść. Był bardzo religijny, systematycznie uczęszczał systematycznie do kościoła, modlił się, odmawiał różańce, zliczał wszystkie nakazane praktyki religijne, ale nieszczęścia go nie opuszczały. Przy swojej wieczornej modlitwie, zwrócił się do Boga - "Boże, dlaczego tyle nieszczęść spada na mnie?!!". I wtedy usłyszał donośny głos - "Bo nie lubię ciebie!!!!".

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kociak40 03.02.19, 21:18

    "A jakie jest dzisiaj słownictwo wśród coraz młodszych dzieci???" - tade-k53

    Dzieci są jak drożdże - potrzebują ciepła aby wyrosnąć.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tade-k53 03.02.19, 21:59
    Jak wyrosną, będą nasiąknięte nienawiścią, bo nie posoborowe sakramenty są nie warte papieru na jakim są napisane.
  • asia-loi 03.02.19, 22:14
    tade-k53 napisał:

    > Jak wyrosną, będą nasiąknięte nienawiścią, bo nie posoborowe sakramenty są nie
    > warte papieru na jakim są napisane.


    A ci wcześniejsi katolicy (przedsoborowi) to z miłości i dobroci mordowali innych?

    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • tade-k53 03.02.19, 23:32
    asia-loi napisała:

    > tade-k53 napisał:
    >
    > > Jak wyrosną, będą nasiąknięte nienawiścią, bo nie posoborowe sakramenty s
    > ą nie
    > > warte papieru na jakim są napisane.
    >

    >
    > A ci wcześniejsi katolicy (przedsoborowi) to z miłości i dobroci mordowali innych?
    >
    O tym dowiemy się na Sądzie Ostatecznym.
  • kociak40 03.02.19, 22:33

    "posoborowe sakramenty są nie warte papieru na jakim są napisane." - tade-k53

    Tak wierzysz. Każdy w coś wierzy. Tylko Pan Bóg jest niewierzący.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tade-k53 03.02.19, 23:32
    Bóg jest wszechwiedzący.
  • a2-a 08.02.19, 12:37
    Ale wierzyć w człowieka może?

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 08.02.19, 13:19
    Bóg wszystko wie więc nie wierzy.
  • kociak40 08.02.19, 13:29

    Obaj, Ty tade-k53 razem z a2-a wierzycie tylko w Szatana, bo nie uznajecie
    przykazania, które pochodzi od samego Boga, i które jest objawione w Biblii.

    ""Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej
    rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego,
    co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
    Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył ........
    ....Okazuje zaś łaskę aż do tysięcznego pokolenia tym, którzy
    Mnie miłują i strzegą moich przykazań".

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kociak40 08.02.19, 14:48
    do tade-k53

    Już tyle razy to samo wklejałeś, nie masz innej płyty?
    Głupich jedynie tylko wtedy szanujemy, kiedy mają być naszymi przełożonymi.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 18.02.19, 10:10
    tade-k53 napisał:

    > Duch zaś jawnie mówi, że w czasach ostatecznych niektórzy odstąpią od wiary, pr
    > zystaną do duchów uwodzicieli i do nauk czartowskich w obłudzie mówiących kłam
    > stwo i mających napiętnowane sumienie swoje. 1 Tym 4.1



    Panie Tadeuszu, już kilka razy wykazałem Panu pomyłki, które pisał Pan o Kościele po ostatnom Soborze...
    Czy Pan nie zastanawiał się w związku z tym, że może św. Paweł pisał o Panu?
    Niech Pan taże przemyśli swoje reakcje na cytowane przeze mnie Słowo Boże, bo pod pretekstem walki z posoborowiem postępuje Pan również tak samo jak ateusze atakujacy Kościół.

    Z Bogiem.



    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 18.02.19, 10:26
    SW II to Odstępstwo zapowiedziane przez św. Pawła jako znak końca świata.
  • pocoo 18.02.19, 11:27
    tade-k53 napisał:

    > SW II to Odstępstwo zapowiedziane przez św. Pawła jako znak końca świata.

    A myśl sobie co chcesz i czekaj tego końca.Leć do nieba sam, jak ze mną nie chcesz.
    Kiedy będziesz umierał, to cnotliwa (w co wątpię) Faustyna wypnie się na ciebie, ale za to matka Teresa na ciebie poczeka.Oj poczeka.
  • a2-a 18.02.19, 12:19
    tade-k53 napisał:

    > SW II to Odstępstwo zapowiedziane przez św. Pawła jako znak końca świata.




    Nie.




    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 18.02.19, 12:45
    Pismo Święte musi się spełnić. Mamy 6018 rok od stworzenia świata, więc SW II był znakiem końca świata.
  • a2-a 18.02.19, 13:22
    tade-k53 napisał:

    > Pismo Święte musi się spełnić. Mamy 6018 rok od stworzenia świata, więc SW II b
    > ył znakiem końca świata.



    Czy to nie są aby Pana osobiste poglądy?

    Dziwne usprawiedliwienie, żeby atakować Kościół...




    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 18.02.19, 17:15
    Kościoła nie ma od 60 lat a Pismo Święte jest nieomylną prawdą.
  • a2-a 18.02.19, 21:18
    tade-k53 napisał:

    > Kościoła nie ma od 60 lat a Pismo Święte jest nieomylną prawdą.


    "Kościoła nie ma od 60 lat..." zapewne w Pana życiu faktycznie od 60 lat nie ma Kościoła, jest tylko uczucie nienawiści
    do Vaticanum...



    "a Pismo Święte jest nieomylną prawdą."

    Owszem, tylko że w Biblii nie ma nic na temat daty końca świata

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 18.02.19, 22:40
    Kto urodził się po SW II nie zna Kościoła. Panie Pawle chyba nie jest ochrzczony bo nawet posoborowy chrzest jest nieważny.
  • kociak40 18.02.19, 22:41

    Przykład dla niekończącej się dyskusji między a2-a i tade-k53,
    Tylko "kopnięcie w kalendarz" lub nagły koniec świata, może ją zakończyć.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kociak40 19.02.19, 01:45

    Piekła nie ma. Papież Franciszek nie odwołał swojego twierdzenia w tym temacie.
    Uważasz, że twój autorytet jest większy od papieskiego? Jak podałeś swoją "wiedzę",
    że wszechświat istnieje od 6018 lat i nikt już nie traktuję cię poważnie, chyba, że trafisz
    na takiego samego głupiego jak Ty.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 19.02.19, 02:33
    kociak40 napisał:

    >
    > Piekła nie ma. Papież Franciszek nie odwołał swojego twierdzenia w tym temacie...


    Nie było takiej potrzeby, bo to nie Franciszek tak twierdził tylko dziennikarz, zwłaszcza że Papież oficjalnie potwierdzał istnienie piekła, a nawet przed nim ostrzegał...



    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • kociak40 19.02.19, 09:58

    Nieprawda. Papież po ukazaniu się tej informacji, która obiegła świat, nie odwołał sam publicznie jej.
    Po co kłamiesz?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tade-k53 19.02.19, 10:35
    kociak40 napisał:

    >
    > Piekła nie ma. Papież Franciszek nie odwołał swojego twierdzenia w tym temacie.
    > Uważasz, że twój autorytet jest większy od papieskiego? Jak podałeś swoją "wied
    > zę",
    > że wszechświat istnieje od 6018 lat i nikt już nie traktuję cię poważnie, chyba
    > , że trafisz
    > na takiego samego głupiego jak Ty.
    >
    W piekle jest najwięcej tych, co nie wierzą w piekło.
  • kociak40 19.02.19, 12:11

    "W piekle jest najwięcej tych, co nie wierzą w piekło." - tade-k53

    Sama niewiara w piekło już wystarcza Bogu, aby tam znalazł się delikwent.
    To największa uciecha dla Boga.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tade-k53 19.02.19, 12:37
    kociak40 napisał:

    >
    > "W piekle jest najwięcej tych, co nie wierzą w piekło." - tade-k53
    >
    > Sama niewiara w piekło już wystarcza Bogu, aby tam znalazł się delikwent.
    > To największa uciecha dla Boga.
    >
    Bzdura, bo to najwięcej rani Boga.
  • kociak40 19.02.19, 15:48

    "Bzdura, bo to najwięcej rani Boga." - tade-k53

    To po co te piekło stworzył? Tylko dla tych co w piekło nie wierzą?


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tade-k53 19.02.19, 15:56
    kociak40 napisał:

    >
    > "Bzdura, bo to najwięcej rani Boga." - tade-k53
    >
    > To po co te piekło stworzył? Tylko dla tych co w piekło nie wierzą?
    > Pan Bóg stworzył piekło by ukarać tych co nie są Mu posłuszni.
    "Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego." Hbr 10: 31
    >
  • kociak40 19.02.19, 16:42

    "Pan Bóg stworzył piekło by ukarać tych co nie są Mu posłuszni." - tade-k53

    Kara na wieczność? Kochający Bóg taką karę wymyślił? Nie daje już możliwości poprawy?
    Piekło na jakiś określony czas, to jeszcze mogę zrozumieć, ale na wieczność?
    Chyba, że jest możliwość, że będąc w piekle, można zasłużyć na niebo.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tade-k53 19.02.19, 19:06
    kociak40 napisał:

    >
    > "Pan Bóg stworzył piekło by ukarać tych co nie są Mu posłuszni." - tade-k53
    >
    > Kara na wieczność? Kochający Bóg taką karę wymyślił? Nie daje już możliwości po
    > prawy?
    > Piekło na jakiś określony czas, to jeszcze mogę zrozumieć, ale na wieczność?
    > Chyba, że jest możliwość, że będąc w piekle, można zasłużyć na niebo.
    >
    Obrażenie Boga to kara wieczna, bo Bóg jest wieczny. Z piekła nie ma wyjścia. Ogień wieczny nie gaśnie i robak ich nie umiera.
  • kociak40 19.02.19, 23:36

    "Obrażenie Boga to kara wieczna, bo Bóg jest wieczny." - tade-k53

    Jeżeli Bóg jest wieczny, to ma dostatecznie dużo czasu, aby zmienić zdanie co do wiecznej
    kary, bo ona jest nieproporcjonalna do obrażenia. Zawsze musi być czas na przeprosiny.
    Zdumiewające jest to, że Ty jakbyś wszystko wiedział o Bogu. Wiesz co myśli, co czuje,
    czego pragnie, co Go obraża, co lubi, czego nie lubi, co zrobi itd. Czytając to co piszesz
    o Bogu można podejrzewać nawet, że jesteś jakby 4 -tym do tej Trójcy. Może będzie to
    kiedyś ogłoszone? Trochę taki nieprawy syn Boga, taki nieplanowany?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 23.02.19, 00:00
    Większym przewinieniem jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu, taki nie będzie nigdy odpuszczony.

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • kociak40 23.02.19, 09:07
    a2-a napisał:

    > Większym przewinieniem jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu, taki nie będzie
    > nigdy odpuszczony.

    Nie rozumiem jaki to może być grzech tylko przeciwko Duchowi Świętemu?
    Możesz dać przykład takiego grzechu.




    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • pocoo 23.02.19, 10:34
    kociak40 napisał:

    > Nie rozumiem jaki to może być grzech tylko przeciwko Duchowi Świętemu?
    > Możesz dać przykład takiego grzechu.
    >
    Tym grzechem jest to, że nie mógłbyś się nawrócić , ochrzcić w społeczności protestanckiego Kościoła czy zgromadzenia i tym sposobem nie dostąpić możliwości zbawienia.
    W Kościele katolickim posoborowym nie ma szans, gdyż jest to "wielka nierządnica" sterowana przez szatana. A może właśnie przynależność do tego właśnie Kościoła jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu.No to jesteśmy święci za żywota.
  • pocoo 23.02.19, 10:25
    a2-a napisał:

    > Większym przewinieniem jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu, taki nie będzie
    > nigdy odpuszczony.
    >
    Jak to się ma do Trójcy, skoro wyraźnie napisano, że grzech przeciwko Bogu Ojcu ,czy Jezusowi będzie odpuszczony, ale grzech przeciwko Duchowi Świętemu nigdy.Czy dlatego, żeby zapładniając cnotliwe panienki ich dzieci rodziły się bez grzechu pierworodnego?
  • kociak40 23.02.19, 12:15

    "Jak to się ma do Trójcy, skoro wyraźnie napisano, że grzech przeciwko Bogu Ojcu ,czy Jezusowi będzie odpuszczony, ale grzech przeciwko Duchowi Świętemu nigdy." - pocoo

    To samo pomyślałem, że coś tu jest sprzeczne, zresztą jak w całej religii nie ma logiki.
    Można zatem przyjąć, że ten Duch Święty jest najbardziej wybredny co do grzechów.
    Powinno być wyszczególnione, dla mniej pojętych w arkanach religijnych, o jakie grzechy
    chodzi. Spowiednik powinien to dokładnie wiedzieć, a przynajmniej a2-a to wyjaśnić.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kociak40 24.02.19, 00:10

    Trzeba przyznać, że ten Duch Święty bardzo wolno działa w Kościele katolickim.
    Aby KK uznał, że to Ziemia kręci się dokoła Słońca, a nie odwrotnie, trzeba było
    czekać 359 lat. To, że Giordano Bruno miał rację, że widziane gwiazdy na niebie
    mogą być innymi słońcami, Kościół potrzebował 400 lat.
    Na to, że ludzie mogą być wolni i równi (tak Jan Hus twierdził) potrzeba było 375 lat, itd.
    Można na tej postawie stwierdzić, że żaden Duch Święty nie działa w KK, raczej oświeca
    zwykłych ludzi obdarzając ich większą inteligencją.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • pocoo 24.02.19, 09:39
    kociak40 napisał:

    > Można na tej postawie stwierdzić, że żaden Duch Święty nie działa w KK, raczej
    > oświeca
    > zwykłych ludzi obdarzając ich większą inteligencją.
    >
    Każdy chrześcijański Kościół na Świecie , ma dowody na działanie Ducha Świętego.A to spryciula ten duch.Raz działa u Adwentystów, a raz u Baptystów.Raz tak, raz siak."Zgaduj- zgadula, w której ręce złota kula"? Najmniej działa u katolików, ale najwięcej cudactw się właśnie w tym Kościele dzieje.Nie chce Duch Święty u nich działać, to za niego działają.
  • kociak40 24.02.19, 12:16

    "Nie chce Duch Święty u nich działać, to za niego działają." - pocoo

    Kościół popełnił błąd przez brak metodycznego porównywania wyników nauk
    eksperymentalnych i matematycznych z prawdami objawionymi przez Ducha Świętego.
    To tego Ducha trzeba uczyć, a nie odwrotnie.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • pocoo 24.02.19, 09:41
    kociak40 napisał:

    > Spowiednik powinien to dokładnie wiedzieć, a przynajmniej a2-a to wyjaśnić.
    >
    Widzę, że liczysz na cud.
  • kociak40 19.02.19, 15:51

    "Bzdura, bo to najwięcej rani Boga." - tade-k53

    W pewnym sensie nawet cię "podziwiam". Wiesz o Bogu więcej niż o sąsiedzie za ściany.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka