Dodaj do ulubionych

Pan Jezus potępia faryzeizm (długie)

12.02.19, 11:38
Dzisiejsza dobra nowina wymaga trochę trudu, ale godna jest posłuchania.
Serdecznie zapraszam :)
(Mk 7, 1-13)
U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych. Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: "Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?" Odpowiedział im: "Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie". I mówił do nich: "Sprawnie uchylacie Boże przykazanie, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: „Czcij ojca swego i matkę swoją”, oraz: „Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie”. A wy mówicie: „Jeśli ktoś powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem złożonym w ofierze jest to, co miało być ode mnie wsparciem dla ciebie” – to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ani dla matki. I znosicie słowo Boże ze względu na waszą tradycję, którą sobie przekazaliście. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie".
youtu.be/YrDbsR8C4sk
--
Dzielmy się wiarą jak chlebem
Edytor zaawansowany
  • kociak40 12.02.19, 11:49

    "Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?" - a2-a

    Jezus nie przestrzegał higieny, nie zalecał mycia rąk przed jedzeniem, chciał widać aby zarazki, bakterie, wirusy, które stworzył Jego Ojciec (i to bez mikroskopu), lepiej i szybciej mogły działać i powodować choroby u ludzi.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 12.02.19, 12:41
    Nieczyste ręce tu nie oznaczają jakoby były brudne, lecz tylko nie przeszły odpowiedniego rytuału obmycia zgodnie z żydowskim zwyczajem.

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 12.02.19, 12:52
    Posoborowi kapłani są nienawracalni jak faryzeusze.
  • a2-a 12.02.19, 12:57
    Zapewne za oczernianie księży katolickich Pan Tadeusz spodziewa się nagrody w Niebie?

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 12.02.19, 13:16
    a2-a napisał:

    > Zapewne za oczernianie księży katolickich Pan Tadeusz spodziewa się nagrody w Niebie?
    >
    Tak, bo oni prowadzą zaślepionych ludzi do piekła.
  • a2-a 12.02.19, 14:29
    Nie słyszałem żeby ktoś za oczernianie kogokolwiek poszedł do Nieba, a zwłaszcza księży katolickich...

    Jakąś nową naukę Pan tu przedstawia Panie Tadeuszu.

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 12.02.19, 15:37
    Według Tadka, posoborowy Kościół katolicki to "wielka nierządnica".Jak to zwykle u religijnych katolików bywa, używają takich wybielaczy, że ciemne karty Kościoła katolickiego robią się białymi plamami, na których piszą co chcą.Coś mi się wydaje (może tylko wydaje) ,że Bóg jest wszechwiedzący.Że też się Boga nikt nie boi.Nikt, bez względu na członkostwo takiego lub siakiego Kościoła.
  • kociak40 12.02.19, 20:08

    "Nieczyste ręce tu nie oznaczają jakoby były brudne, lecz tylko nie przeszły odpowiedniego rytuału obmycia zgodnie z żydowskim zwyczajem." - a2-a

    Jeżeli tak, to ja nie wiedziałem o tym i była pomyłka z mojej strony. Wyjaśniłeś i teraz będę wiedział.
    Skojarzyło mi się to z "chorobami brudnych rąk".


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tade-k53 12.02.19, 20:41
    a2-a napisał:

    > Nie słyszałem żeby ktoś za oczernianie kogokolwiek poszedł do Nieba, a zwłaszcza księży katolickich...
    >
    > Jakąś nową naukę Pan tu przedstawia Panie Tadeuszu.
    >
    Posoborowi kapłani nie złożyli Przysięgi Antymodernistycznej dlatego są ekskomunikowani jak napisał św. Pius X w dekrecie Lamentabili.
    Dlatego prowadzą ludzi do piekła.
  • a2-a 12.02.19, 22:25
    Przysięga Antymodernistyczna nie obowiązuje od 17 lipca 1967 roku: www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_19670717_formula-professio-fidei_pl.html

    Powołuje się również Pan na Lamentabili, które zaczyna się od słów:
    "Św. Pius X i Święte Oficjum. Lamentabili sane exitu.

    Ponawiamy i potwierdzamy mocą Naszej Władzy Apostolskiej dekret Kongregacji Świętego Oficjum „Lamentabili sane exitu” oraz encyklikę „Pascendi Dominici gregis”, dodając karę ekskomuniki dla tych, którzy sprzeciwiają się tym dokumentom…"

    O ile sobie przypominam to Pan Tadeusz sprzeciwiał się zaleceniom św. Piusa X z Pascendi o pozostawaniu w pełnej jedności ze Stolicą Świętą.

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 12.02.19, 22:34
    a2-a napisał:

    > Przysięga Antymodernistyczna nie obowiązuje od 17 lipca 1967 roku:
    Tak, bo wrogowie Kościoła- moderniści, zniszczyli wszystko, co było katolickie.
    Kto do kościoła chodzi sam sobie szkodzi. Traci czas, pieniądze i życie wieczne.
    Kto się chce zbawić, musi sam starać się o zbawienie, bo posoborowy Kościół nie jest katolicki.!
  • a2-a 12.02.19, 23:15
    tade-k53 napisał:

    > a2-a napisał:
    >
    > > Przysięga Antymodernistyczna nie obowiązuje od 17 lipca 1967 roku:
    > Tak, bo wrogowie Kościoła- moderniści, zniszczyli wszystko, co było katolickie...

    Nikt Kościoła nie może zniszczyć, bo mamy zapewnienie, że nawet bramy piekielne Go nie przemogą, a Przysięga nie obowiązuje bo tak zarządziła Świeta Kongregacja Nauki Wiary w stosownym dokumencie Kościoła: ( Formuła deinceps adhibenda in casibus in quibus iure praescribitur Professio Fidei loco formulas Tridentinae et iuramenti antimodernistici ), lipiec 17, 1967.



    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 12.02.19, 23:17
    Kościół Katolicki, Kościół wojujący z piekłem i z herezjami, Kościół nawracający pogan, heretyków i schizmatyków, przestał istnieć wraz ze śmiercią papieża Piusa XII, ostatniego katolickiego papieża, jednak walka z piekłem nie ustała i trwać będzie do końca świata.
    Ap 12:17 "I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa."
  • a2-a 12.02.19, 23:31
    tade-k53 napisał:

    > Kościół Katolicki... przestał istnieć...

    A Pan Jezus powiedział:
    "Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą" (Mt 16, 18)
    biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=259#P7

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 13.02.19, 00:01
    Katarzyna Emmerich – gdyby żył tylko jeden człowiek, który naprawdę byłby katolikiem, to w nim znajdowałby się Kościół.
  • a2-a 13.02.19, 00:47
    Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich, dobrze że nasz święty Jan Paweł II beatyfikował ją 3 października 2004 roku.
    Zapewne w rzeczonym stwierdzeniu chodziło o jakiegoś Papieża, choć tego cytatu nie znam, może podać Pan źródło Panie Tadeuszu?


    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 13.02.19, 09:05
    a2-a napisał:

    > Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich, dobrze że nasz święty Jan Paweł II beaty
    > fikował ją 3 października 2004 roku.

    A gdzie było jej ciało i dusza do 3 października 2004 roku?
  • a2-a 13.02.19, 11:11
    pocoo napisała:

    > A gdzie było jej ciało i dusza do 3 października 2004 roku?


    Tam gdzie znajduje się obecnie, beatyfikacja i kanonizacja są tylko potwierdzeniem świętości danej osoby, a nie "wsadzeniem" jej do Nieba przez Papieża :)



    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 13.02.19, 12:28
    a2-a napisał:

    > Tam gdzie znajduje się obecnie, beatyfikacja i kanonizacja są tylko potwierdzen
    > iem świętości danej osoby, a nie "wsadzeniem" jej do Nieba przez Papieża :)
    >
    Nigdy nie będziesz wiedział, gdzie się znajduje jej dusza (po katolicku), bo ciało, to nawet dzieciak wie.
    Beatyfikacja i kanonizacja to zwyczajny cyrk. Nikt na ziemi, absolutnie, nie może wiedzieć lepiej od Boga, którego nikt o zdanie nie pyta.
  • a2-a 13.02.19, 14:46
    pocoo napisała:

    > Beatyfikacja i kanonizacja to zwyczajny cyrk. Nikt na ziemi, absolutnie, nie mo
    > że wiedzieć lepiej od Boga, którego nikt o zdanie nie pyta.

    Myli się Pani, jeśli Bóg nie da odpowiednich znaków, takie procesy zamiast uroczystym ogłoszeniem błogosławionym, albo świętym, niestety zakończą się fiaskiem.



    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 13.02.19, 17:39
    a2-a napisał:
    > Myli się Pani, jeśli Bóg nie da odpowiednich znaków, takie procesy zamiast uroc
    > zystym ogłoszeniem błogosławionym, albo świętym, niestety zakończą się fiaskie
    > m.
    >
    W tym momencie nie dyskutuję. Może zbyt poważnie potraktowałam ciebie. Jestem człowiekiem i pomyliłam się dodając tobie powagi.Przepraszam.
  • tade-k53 13.02.19, 11:56
    a2-a napisał:

    > Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich, dobrze że nasz święty Jan Paweł II beaty
    > fikował ją 3 października 2004 roku.
    > Zapewne w rzeczonym stwierdzeniu chodziło o jakiegoś Papieża, choć tego cytatu
    > nie znam, może podać Pan źródło Panie Tadeuszu?
    >
    > www.ultramontes.pl/problemy_bramy_piekielne.htm
  • a2-a 13.02.19, 14:54
    Dzięki za podanie strony do tego portalu, gdzie znajduje się taka wizja błogosławionej Anny Katarzyny Emmerich:
    "Kiedy doświadczałam tej wizji wówczas z jeszcze większą wyrazistością w najmniejszych szczegółach zobaczyłam ponownie obecnego Papieża i mroczny kościół jego czasów w Rzymie" (s. 279). "Widziałam zgubne konsekwencje tego fałszywego kościoła; zobaczyłam, jak się rozrasta; widziałam heretyków wszelkiego rodzaju napływających do Rzymu. Widziałam nieustannie narastającą letniość duchowieństwa, ciągle poszerzający się krąg ciemności. (...) Znowu zobaczyłam w widzeniu Bazylikę Św. Piotra podkopywaną, pustoszoną według planu wymyślonego przez tajną sektę i jednocześnie niszczoną przez burze; lecz została ocalona w chwili największego niebezpieczeństwa. Następnie ujrzałam Błogosławioną Dziewicę rozciągającą nad nią swój płaszcz. W tej ostatniej scenie nie widziałam już panującego Papieża, tylko jednego z jego następców, łagodnego, lecz bardzo stanowczego człowieka, który wiedział jak przyciągnąć do siebie kapłanów i który odpędził złych daleko od siebie" (s. 281)."


    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 13.02.19, 15:30
    W tej ostatniej scenie nie widziałam już panującego Papieża, tylko jednego z jego następców, łagodnego, lecz bardzo stanowczego człowieka, który wiedział jak przyciągnąć do siebie kapłanów i który odpędził złych daleko od siebie" (s. 281)."
    Daj Boże byśmy doczekali katolickiego papieża. Dzięki śp. Marcelowi Lefebvre istnieje jeszcze Kościół.
    libriselecti.pl/pl/p/Abp-Marcel-Lefebvre-Aby-Kosciol-trwal/1328
  • kociak40 13.02.19, 23:23

    "Daj Boże byśmy doczekali katolickiego papieża." - tade-k53

    Bóg ma już dość katolików, tak przeinaczyli wiarę, pod swoje korzyści materialne,
    że sam Bóg już nie poznaje siebie.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 14.02.19, 00:05
    Widzę, że Pana kłuje w oczy majątek Kościoła...
    Bóg nie może mieć dość nie tylko katolików, bo wszystkich kocha tak samo.

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 14.02.19, 08:56
    a2-a napisał:

    > Widzę, że Pana kłuje w oczy majątek Kościoła...

    A po jaki gwint jest potrzebny majątek Kościołowi?"Pierwej przejdzie wielbłąd...itd". "Ptaszki niebieskie nie orzą, nie sieją, nie zbierają do gumien, a Bóg im zginąć nie da". To słowa Jezusa, czy moje?

    > Bóg nie może mieć dość nie tylko katolików, bo wszystkich kocha tak samo.
    >
    Ciebie i Hindusa. Katolika i protestanta.Indianina i Aborygena, a mieszkańców Afryki najbardziej.
  • a2-a 14.02.19, 00:00
    Abp Lefebvre nigdy nie był Papieżem, choć zastępował Papieża, mimo że konklawe nie jego wybrało.

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 14.02.19, 08:58
    a2-a napisał:

    > Abp Lefebvre nigdy nie był Papieżem, choć zastępował Papieża, mimo że konklawe
    > nie jego wybrało.
    >
    Na konklawe,to Bóg przez Ducha Świętego podpowiada kardynałom, kogo wybrać na papieża?
  • tade-k53 14.02.19, 12:11
    Dzięki abp Marcelowi Lefebvre istnieje Kościół katolicki a dokładniej resztki.
    Ap 12:17 "I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa."
  • pocoo 14.02.19, 19:34
    tade-k53 napisał:

    > Ap 12:17 "I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z reszt
    > ą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa."

    Uważaj, bo ciebie pożre ten okrutny smok.
  • tade-k53 14.02.19, 19:47
    pocoo napisała:

    > tade-k53 napisał:
    >
    > > Ap 12:17 "I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z
    > resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa."
    >
    > Uważaj, bo ciebie pożre ten okrutny smok.
    Matka Bożą mnie ochrania, bo polecam się Jej codziennie.
  • pocoo 15.02.19, 18:40
    tade-k53 napisał:

    > Matka Bożą mnie ochrania, bo polecam się Jej codziennie.

    A polecaj się, polecaj...Skąd wiesz, że jesteś w jej typie? Może nawet nie zwróciła na ciebie uwagi.Nie wiesz nic na pewno.Absolutnie nic.
  • tade-k53 15.02.19, 20:38
    Nie znasz Katechizmu katolickiego.
  • kociak40 14.02.19, 15:25

    "Widzę, że Pana kłuje w oczy majątek Kościoła..." - a2-a

    Dokładnie. Ten majątek Kościoła pochodzi wyłącznie z oszustwa, wyłudzeń i złodziejstwa.
    To był z jednych powodów, że odszedłem z tego Kościoła, nie chciałem być w takiej
    instytucji. Powodów jest więcej np. dogmaty kościelne. Ja za swoje życie odpowiadam
    tylko sam i sam decyduje co jest słuszne, a co nie. Nie mogłem stać "w rozkroku" między
    rozumem, a "ślepą wiarą". Obraz Absolutu, czyli Boga, jaki Kościół mi poleca, jest dla mnie
    zbyt małego wymiaru. To bożek, który "łasy" jest na pochwały dla siebie samego,
    tolerujący nadawanie cech boskich człowiekowi przez człowieka, przyjmujący decyzje
    ludzkie kto ma być w niebie itd.itd.
    Dla mnie Bóg musi mieć wymiar mądrości ogromu wszechświata, którego ma być twórcą.
    Nasz układ Słoneczny jest tylko nieistotna plamką w galaktyce "Drogi Mlecznej" gdzie się
    znajduje. W tej galaktyce jest więcej niż miliard takich układów, a galaktyk są już biliony.
    Chwytasz te liczby? Wymiar Boga musi być godny tej mądrości powstania i "życia" tego
    wszechświata, musi być godny tej nauce, która pochodzi od Niego, a którą poznał człowiek
    swoim rozumem, który jest Jego największym darem. Jeżeli człowiek poznał i zrozumiał
    teorię względności, mechanikę relatywistyczną, mechanikę kwantową itd. jest niejako
    zobowiązany do nadania Bogu takiej wielkości jaka jest tego godna. Nie może człowiek
    swojego rozumu ograniczać poglądami sprzed tysięcy lat.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kociak40 15.02.19, 14:58
    do a2-a

    Jeszcze wyjaśnienie do poprzedniego mojego postu.
    Ty zamieniłeś tylko nazwę "Czarodziej z bajki" na "Bóg". Dla ciebie mądrość Boga
    jest jak magia "czarodzieja", który wypowie słowo zaklęcie, magiczny gest, i wszystko
    się zrobi co tylko chce. Twoja logika może taką opcję przyjąć, moja nie.
    Bóg ma mieć Wielkość godną Jego mądrości, czyli praw przyrody, których jest
    autorem, a które stworzyły ogrom wszechświata, i wszystkiego co się w nim znajduje.
    Człowiek mając od Boga dar inteligencji, czyli "siłę" rozumu", może w trudzie nauki
    poznawać te prawa (i wykorzystywać dla siebie), poznawać wielkość wszechświata,
    poznawać prawa fizyki i ewolucji, bo to jest mądrość Boga, a nie "sztuczki magiczne
    czarodzieja". KK opiera swoje przesłanie na magii, czarach, cudach, temu wszystkiemu
    co nie należy do nauki. Wystarcza to dla ludzi bez wykształcenia, prostych, ciemnych,
    " nawiedzonych", ale jest to nie do przyjęcia dla ludzi myślących samodzielnie i korzystających
    z własnej logiki nieograniczonej dogmatami.
    To jest jedną z największych przyczyn, że katolicyzm kurczy się jak balon, z którego
    uchodzi powietrze. Nauka, wolna myśl ludzka, to największe zagrożenie dla KK.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka