Dodaj do ulubionych

Papież o oskarżycielach Kościoła: "krewni diabła"

20.02.19, 21:41
"Papież Franciszek nazwał w środę "przyjaciółmi i krewnymi diabła" tych, którzy spędzają życie, oskarżając Kościół. Jak ocenił podczas audiencji generalnej w Watykanie, obecnie "modne jest" słowne niszczenie Kościoła.
W czasie pierwszej części audiencji generalnej w bazylice świętego Piotra, gdzie zgromadziło się 2,5 tys. pielgrzymów z włoskiego miasta Benevento, Franciszek powiedział: "Nie można przeżyć całego życia, oskarżając Kościół".
"Czyj jest urząd oskarżyciela? Ten, kogo Biblia nazywa wielkim oskarżycielem, to kto? To diabeł" - mówił papież. "A ci, którym życie mija na oskarżaniu, nie są jego dziećmi, bo diabeł ich nie ma, ale jego przyjaciółmi, kuzynami, krewnymi" - dodał Franciszek..."

Całość tu:
m.deon.pl/religia/serwis-papieski/aktualnosci-papieskie/art,7920,papiez-ci-ktorzy-stale-oskarzaja-kosciol-to-przyjaciele-i-krewni-diabla.html
--
Dzielmy się wiarą jak chlebem
Edytor zaawansowany
  • tade-k53 20.02.19, 23:56
    Franciszek to antychryst jak objawiła Matka Boża w La Salette.
  • pocoo 21.02.19, 10:04
    tade-k53 napisał:

    > Franciszek to antychryst jak objawiła Matka Boża w La Salette.

    Święta prawda, ale czy Franciszek wie, co matka Boża w La Salette o nim wygaduje?
  • tade-k53 21.02.19, 11:14
    pocoo napisała:

    > tade-k53 napisał:
    >
    > > Franciszek to antychryst jak objawiła Matka Boża w La Salette.
    >
    > Święta prawda, ale czy Franciszek wie, co matka Boża w La Salette o nim wygaduje?
    Nie wie, bo nie zna tego orędzia.
  • a2-a 21.02.19, 10:57
    Panie Tadeuszu, już raz zwróciłem Panu uwagę, że powołuje się Pan na fałszywą wizję nigdy nie zatwierdzoną przez Papieży Leona XIII, św. Piusa X, który osobiście interweniował w tej sprawie, Benedykta XV, Piusa XI i wreszcie Piusa XII:
    katolikintegralny.wordpress.com/2016/09/20/falszywy-sekret-z-la-salette-i-prawdziwe-oredzie-matki-boskiej/


    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 21.02.19, 11:15
    a2-a napisał:

    > Panie Tadeuszu, już raz zwróciłem Panu uwagę, że powołuje się Pan na fałszywą w
    > izję nigdy nie zatwierdzoną przez Papieży Leona XIII, św. Piusa X, który osobiś
    > cie interweniował w tej sprawie, Benedykta XV, Piusa XI i wreszcie Piusa XII:
    > katolikintegralny.wordpress.com/2016/09/20/falszywy-sekret-z-la-salette-i-prawdziwe-oredzie-matki-boskiej/
    >
    Objawienie Matki Bożej w La Salette jest pod linkiem:
    > apokalipsa2018.cba.pl/Objawienie%20i%20Wielka%20Tajemnica.htm
  • a2-a 21.02.19, 12:26
    Panie Tadeuszu, pod tym linkiem propaguje się tekst opublikowany 15 listopada 1879 r. w Lecce we Włoszech za zezwoleniem biskupa monsiniora Zoli.

    Co na to rzymskie dokumenty, które są jasne w swej wymowie.
    "Po raz pierwszy „Sekret” ukazał się w roku 1879 z imprimatur biskupa Zoli (dokładny tytuł dzieła: L’Apparition de la Très Sainte Vierge sur la Montagne de la Salette avec l’Imprimatur de Mgr l’Évêque de Lecce). Wkrótce po publikacji nastąpiły interwencje ze strony kościelnej. Najpierw biskup Cortet z Troyes napisał list do nuncjatury w Paryżu (15 lutego 1880, wysłany 16 lutego) w sprawie „Sekretu”. List został przesłany Świętemu Oficjum, które począwszy od 19 lutego zajmowało się problemem. 26 lutego 1880 r. ukazał się pierwszy dokument Świętego Oficjum poświęcony „Sekretowi” (błędnie zresztą datowany na 26 II 1879 r.). W dekrecie Święte Oficjum zadało biskupowi Lecce pytanie odnośnie do powodów wydania dziełka i udzielenia imprimatur na tę publikację. Biskup Zola został ponadto zobowiązany do wycofania kopii broszury. Dekret nakazywał także, by patriarcha Wenecji nie zajmował się publikacją dzieła. Nadto pewien francuski kapłan (Crevoulin z kościoła pw. Najświętszego Zbawiciela w Rzymie) został wezwany do zaprzestania zajmowania się tą sprawą. Następny dokument wydano 10 marca 1880. Tyczył się on identyczności tekstu „Sekretu” przekazanego kard. Consoliniemu osobiście przez Melanię Calvat w czasie jej bytności w Rzymie od 24 listopada 1878 do 5 maja roku następnego. Prawdopodobnie 3 grudnia 1878 papież Leon XIII przyjął Melanię na audiencji prywatnej i z tej okazji konsultował się w sprawie „Sekretu” z kardynałami: Guidim, Ledóchowskim i Consolinim (który otrzymał jego treść). Kilka miesięcy później tekst „Sekretu” został opublikowany w Lecce. Dlatego właśnie Święte Oficjum chciało porównać treść „Sekretu” przekazanego kard. Consoliniemu z tym wydanym w Lecce. 2 czerwca 1880 r. następny dekret Świętego Oficjum upomina biskupa Lecce, by nie zajmował się więcej sprawą Melanii i uciął wszelkie z nią kontakty. 5 czerwca 1880 r. sekretarz Świętego Oficjum kard. Caterini pisze kolejny list (pierwszy zaginął) do biskupa Zoli, w którym ponownie żąda zerwania kontaktów z Melanią. Biskup Zola usprawiedliwia się (w liście z 26 czerwca tegoż roku), że od czasu, gdy został biskupem Lecce, to jest od 7 lat, nie kieruje już Melanią.

    Dekret Świętego Oficjum z 26 lipca 1880 r. nazywa opowieści Melanii nieautentycznymi i dalekimi od zdrowej doktryny, przy zastrzeżeniu jednak, że kult Matki Bożej z La Salette nie jest w żaden sposób naganny. 3 sierpnia tego samego roku Stolica Apostolska nakazuje przełożonemu Misjonarzy z La Salette, ojcu Archier, wycofanie treści „Sekretu” z dystrybucji, a samej Melanii – milczenie. 14 sierpnia 1880 kardynał-sekretarz Świętego Oficjum Caterini w liście do biskupa Cortet nakazuje, o ile to możliwe, wycofanie dziełka Melanii z obiegu publicznego. 25 sierpnia 1880 r. Święte Oficjum popiera biskupa Favę z Grenoble, który w liście do ojca Archier zakazuje dystrybucji „Sekretu” i zaleca chronienie przed nim wiernych. 15 lutego 1881 r. biskup Cortet pojawia się u papieża Leona XIII, który kieruje go do komisarza Świętego Oficjum. Bp Cortet raportuje komisarzowi o pojawieniu się kolejnych trzech publikacji w obronie „Sekretu”: pierwszej autorstwa adwokata Amadeusza Nicolasa, drugiej Adriana Peladana oraz dziełka pod tytułem Lettre de Sa Grandeur Monseigneur Sauveur-Louis Zola Évêque de Lecce, A un Curé d’un diocèse de France, sur le Secret de Mélanie. W związku z nowymi informacjami Święte Oficjum 16 lutego 1881 r. ponawia zakazy: kontaktów z Melanią (dla biskupa Zoli) i komentowania „Sekretu” (dla Melanii).

    Te liczne i jednoznaczne dokumenty wydane przez Święte Oficjum uciszyły zwolenników „Sekretu” Melanii Calvat na pewien czas. Jednak po niewielu latach Rzym został znowu zmuszony do reakcji. 7 czerwca 1901 r. Stolica Apostolska interweniowała, wciągając książkę księdza Combe pod tytułem Le Grand Coup avec sa date probable. Ètude sur le Secret de La Salette z 1894 r. na Indeks. Następnie, 12 kwietnia 1907 r., na Indeks dostało się kolejne dzieło ks. Combe pt. Le Secret de Mélanie, bergère de La Salette, et la crise actuelle z 1906. Ksiądz Emil Combe był proboszczem w Diou w Allier (zmarł w 1927 r.). Od maja 1899 do czerwca 1904 r. udzielał gościny Melanii (która zmarła 14 grudnia 1904 r. w Altamura). To właśnie ks. Combe przekazał rękopis autobiografii Melanii Leonowi Bloyowi, który opublikował go pod tytułem Vie de Mélanie, bergère de La Salette. Écrite par elle-même en 1900. Son enfance (1831-1846). Pierwsze z potępionych dzieł proboszcza Combe, Le Grand Coup avec sa date probable…, wciągnięte na Indeks w 1901, zostało wydane w Vichy w 1894 r. i podawało jako prawdopodobną datę „wielkiego uderzenia” (le grand coup) 19-20 września 1896 r. Le Secret de Mélanie… zostało wydane w Rzymie w 1906 i objęte Indeksem w 1907 r., a więc w trakcie trwania pontyfikatu św. Piusa X. W tej drugiej książce znajdują się słowa przypisywane Melanii, a które miałyby być fragmentem jeszcze niewydanej części „Sekretu”. Według tej drugiej części tajemnicy Najświętsza Maria Panna miała objawić Melanii w 1846 r. m.in., że dusze z limbusa mogą osiągnąć stan niewinności i będą żyć w tym stanie na ziemi („Doktryna Odnowienia”, doctrine de la Rénovation)! Dzieła księdza Combe i on sam cieszyły się wielkim poważaniem w kręgach obrońców Melanii. Oto przykład, co napisał biskup Zola z Lecce do ojca Jana Kunzlé 5 marca 1896 r.: Si vous désirez à ce sujet des éclaircissements plus détaillés vous pouvez vous procurer un intéressant opuscule: „Le Grand Coup avec sa date probable”, publié récemment par le Curé de Diou (Allier), M. l’abbé Combe. A la fin de cet opuscule vous trouverez divers extraits d’une de mes lettres écrite à un curé français en 1880. Ils ont été fidèlement reproduits et sont exacts en ce qui concerne La Salette. Tak więc najpoważniejszy obrońca sekretu, jakim był biskup Zola, zalecał książkę proboszcza Combe jako wiarygodne źródło dla zwolenników „Sekretu” Melanii Calvat. Biskup Lecce zresztą napisał osobiście 20 lutego 1896 r. do ks. Combe list pochwalny: J’ai lu et bien pesé chaque ligne, chaque terme de votre opuscule „Le Grand coup avec sa date probable”, et je peux vous assurer que tout ce que vous avez écrit sur le Secret de la Salette est bien exact. Je m’associe donc très volontiers et sans réserves aux éloges que vous avez recus. Bp Zola uznał więc, że „każda linijka” w dziele ks. Combe jest właściwa. Przypomnę, że dzieło to znalazło się na Indeksie w 1901 roku!

    Kolejną odsłoną sprawy stała się afera z udziałem ks. Ernesta Rigaud. Należał on do najzaciętszych obrońców i propagatorów „Sekretu z La Salette”. Już we wrześniu 1880 r. Święte Oficjum interweniowało przeciw księdzu Rigaud. Trzydzieści lat później jego postawa stała się przyczyną ponownego zaangażowania rzymskiego autorytetu. 11 grudnia 1910 r. dziennik „L’Osservatore Romano” opublikował następującą informację: Od wielu lat ukazuje się w Limoges wydawany przez ks. Ernesta Rigaud, bez zezwolenia autorytetu diecezjalnego, wymaganego konstytucją Officiorum, periodyk zatytułowany „Annales mensuelles des croisés de Marie et des apôtres des derniers temps”, w którym nie zachowuje się zalecenia rezerwy, nakazanej przez Urbana VIII, w stosunku do rzekomych cudów i proroctw, w wyjątkowo niewłaściwej i niesprawiedliwej dla wysokich dygnitarzy kościelnych formie. Wierni powinni się chronić przed tą publikacją i wzywa się ich usilnie do powstrzymania się od jej czytania i faworyzowania w jakikolwiek sposób (tłumaczenie z franc. — ks. RT). Ks. Ernest Rigaud zareagował na publikację w „L’Osservatore Romano” poprzez poddanie w wątpliwość autentyczności noty. Na tę impertynencję odpowiedział sam kardynał-sekretarz stanu Rafał Merry del Val w liście do biskupa Limoges Firmina Leona Renouarda z 30 stycznia 1911 r. Kard. Merry del Val potwierdził w swym piśmie autentyczność noty w „L’Osservatore
  • a2-a 21.02.19, 12:39
    - Romano” i zaznaczył, że posiada ona walor dyrektywy. Ponadto kardynał zalecił biskupowi Renouardowi podjęcie odpowiednich środków zaradczych w tej sprawie.

    Biskup Limoges ogłasza nałożenie kary suspensy a divinis na ks. Rigaud: 18 lutego 1911 r. zabrania mu wydawania pisma, a 26 maja 1911 r. odprawiania Mszy Świętej. Niestety ks. Rigaud brnie dalej w nieposłuszeństwie i żąda, by sam papież go sądził. Święty Pius X osobiście pisze list do biskupa Renouarda, w którym całkowicie się z nim solidaryzuje, ubolewając nad atakami ks. Rigaud na autorytet biskupa i lekceważenie jego rozporządzeń, a także potępia podważanie przez niego autentyczności oficjalnych rzymskich dokumentów. List papieża nosi datę 1 lipca 1911 r. Ks. Rigaud odpowiada sugestią, że list św. Piusa X został napisany przez kardynała-sekretarza stanu Rafała Merry del Val… Fakt osobistego zaangażowania św. Piusa X i jego zaufanego kardynała Merry del Val w sprawę „Sekretu z La Salette” jest istotny, ponieważ niektórzy obrońcy Melanii Calvat zarzucali Rzymowi, że jedynie „liberalni” Leon XIII i Pius XI potępiali „Sekret”. Ks. Rigaud zmarł w 1915 r., pozostając pod karą kościelną.

    21 grudnia 1915 r. (w trakcie pontyfikatu Benedykta XV) Święte Oficjum wydaje kolejny dekret w sprawie „Sekretu z La Salette”, w którym zakazuje wiernym wszystkich krajów dyskutowania i zajmowania się tym tematem. Dekret przypomina kary, które Leon XIII w konstytucji Officiorum ac munerum przeznaczył dla tych, którzy bez legalnego zezwolenia przełożonych publikują dzieła o tematyce religijnej i powtarzają publicznie treść rzekomych objawień. Konstytucja Leona XIII była zresztą w dużej mierze powtórzeniem tekstu dekretu Sanctissimus Dominus Noster Urbana VIII z 13 marca 1625 r. Na końcu po raz kolejny znajduje się zapewnienie, że kult Matki Bożej z La Salette nie jest w żadnym stopniu naganny. Treść dekretu można znaleźć w Acta Apostolicae Sedis (Annus VII — Vol. VII — p. 594). Warto nadmienić jeszcze, że powodem publikacji omawianego dokumentu była prośba kardynała de Rovérié de Cabrières, biskupa z Montpellier, skierowana do Świętego Oficjum, by zbadać pracę jednego ze zwolenników „Sekretu”, doktora H. Grémillon, podpisującego się pseudonimem dr Mariavé. Kardynał prosił, by zbadać nie tylko publikacje Grémillona, ale też sam „Sekret”. Biskup Montpellier był znanym katolickim „integrystą” i monarchistą.

    7 lutego 1916 r. kard. Merry del Val ze Świętego Oficjum kieruje do biskupa Maurina z Grenoble list, w którym zaznacza, że fakt objawień Najświętszej Marii Panny w La Salette nie został jeszcze formalnie uznany przez Stolicę Apostolską, a jedynie przez biskupa Grenoble. W tym samym czasie w obronę „Sekretu” angażuje się Jakub Maritain, „nawrócony” przez Leona Bloya. W środę 12 kwietnia 1916 r. Święte Oficjum potępia obydwa tomy dzieła dr. Mariavé pod tytułem La Leçon de l’Hopital Notre-Dame d’Ypres – Exégèse du Secret de La Salette – par le Dr Henry Mariavé (tome I, Paris 1915; tome II, Appendices, Montpellier 1915), stosując zasady konstytucji Officiorum ac munerum Leona XIII (Acta Apostolcae Sedis — Annus VIII — Volumen VIII — p. 175). W poniedziałek 5 czerwca 1916 r. Święta Kongregacja Indeksu wydaje dekret wciągający wyżej wymienione dzieła na Indeks (Acta Apostolicae Sedis — Annus VIII — Volumen VIII — pp. 178-179).

    Wreszcie 9 maja 1923 r. Święte Oficjum wydało dekret potępiający dzieło L’apparition de la Très Sainte Vierge Marie sur la Sainte Montagne de La Salette, le samedi 19 septembre 1846. Simple Réimpression du Texte Intégral publié par Mélanie (…) (Société St-Augustin, Paris-Rome-Bruges 1922). W tym samym dniu Ojciec Święty Pius XI zaaprobował treść dekretu w czasie audiencji udzielonej asesorowi Świętego Oficjum (ta ostatnia informacja stanowi również treść dekretu!). Dekret znajduje się w Acta Apostolicae Sedis (Annus XV — Vol. XV — p. 287). Dokument został podpisany przez notariusza Świętego Oficjum Alojzego Castellano, co pozwoliło niektórym malkontentom, na przykład ks. Ksaweremu Grossin, byłemu członkowi Bractwa Św. Piusa X i radykalnemu francuskiemu sedewakantyście, na stworzenie teorii o spisku w łonie Świętego Oficjum – skierowanym przeciw „Sekretowi z La Salette”. W tym miejscu warto wspomnieć, że wydanie „Sekretu” przez Société Saint-Augustin zostało zaaprobowane przez księdza Lepidi, który był od samego początku protektorem jednego z najbardziej znaczących włoskich modernistów – ks. Ernesta Buonaiutiego. Tak więc w obronę „Sekretu” zaangażowani byli wtedy raczej różni podejrzani nowinkarze, a nie, tak jak to się dzieje obecnie, katoliccy integryści.

    Sprawa tzw. Sekretu z La Salette była przedmiotem kontrowersji jeszcze raz w latach pięćdziesiątych XX wieku. W grudniu 1956 r. przełożony Misjonarzy Matki Bożej z La Salette ojciec Franciszek Molinari skierował do Świętego Oficjum zapytanie, czy dekret z 9 maja 1923 r. obejmuje tylko wydanie „Sekretu” z jedenastostronicowym komentarzem dra Mariavé, czy też sam tekst Melanii, nawet bez komentarza. Odpowiedź Świętego Oficjum została ogłoszona 8 stycznia 1957 r.: Również samo dzieło jest godne potępienia. Tę odpowiedź kardynała-sekretarza Pizzardo wydrukowano w Le fait de La Salette L. Bassetta (nouvelle édition, Cerf, Paris 1965, str. 440-441).

    Wniosek z powyższych rozważań wydaje się jasny. W latach 1880-1957 Stolica Apostolska konsekwentnie zwalczała rewelacje Melanii Calvat zwane „Sekretem z La Salette”, wciągając na Indeks szereg dzieł go broniących. Sama wizjonerka również otrzymała zakaz wypowiadania się na temat tajemnicy przekazanej jej rzekomo przez Matkę Bożą. Nie ulega wątpliwości, że osoby popierające „Sekret” działały w nieposłuszeństwie wobec najwyższego autorytetu, jakim w Kościele jest Stolica Apostolska. Ważne jest też, by zauważyć, że „Sekret” znajdował się na Indeksie w czasach, kiedy w Rzymie rządzili bez wątpienia katoliccy papieże, których ortodoksja nie budzi żadnych wątpliwości. Czas trwania zakazów publikacji „Sekretu” obejmował pontyfikaty: Leona XIII, św. Piusa X, który osobiście interweniował w tej sprawie, Benedykta XV, Piusa XI i wreszcie Piusa XII. www.legitymizm.org/stolica-apostolska-sekret-la-salette

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • tade-k53 21.02.19, 12:43
    Nie wierzę w ani jedno słowo kłamcom i pedofilom z posoborowej organizacji.
  • a2-a 21.02.19, 12:53
    Panie Tadeuszu, autorem tego zestawienia dokumentów nie jest żaden jak to Pan nazywa posoborowiec, ale kapłan wierny Tradycji, były lefebrysta i sedewalantysta:
    x. Rafał Trytek (ur. 18 lutego 1979 r. w Tarnowie) – ksiądz katolicki, wyświęcony na kapłana 25 czerwca 2005 r. przez x. Biskupa Tissier de Mallerais w Bractwie Kapłańskim św. Piusa X, obecnie duszpasterz polskich katolików tradycyjnych, przekonanych o wakacie Stolicy Apostolskiej, publicysta. Od początku lat osiemdziesiątych mieszkał w Rybniku, gdzie ukończył Szkołę Podstawową nr 14 oraz I Liceum Ogólnokształcące im. Powstańców Śląskich (dawne Królewskie Pruskie Gimnazjum w Rybniku). W latach 1999-2005 alumn seminarium duchownego pw. Najświętszego Serca Jezusa w Zaitzkofen k. Ratyzbony (Bawaria). W styczniu 2006 roku x. Trytek opuścił Bractwo św. Piusa X, by rozpocząć apostolat dla polskich sedewakantystów.

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • a2-a 21.02.19, 12:53
    * sedewakantysta

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 21.02.19, 13:31
    tade-k53 napisał:

    > Nie wierzę w ani jedno słowo kłamcom i pedofilom z posoborowej organizacji.

    A wiesz Tadziu, co wyprawiali ci przedsoborowi? Nie mogą wszyscy kłamać. Gdzie zatem jest Bóg ze swoją prawdą i nie zrobi porządku z zakłamaną hołotą? Widzisz, jak Bogu to "lotto".
  • asia-loi 21.02.19, 18:50
    pocoo napisała:

    > A wiesz Tadziu, co wyprawiali ci przedsoborowi?


    Np. taki papież Stefan VI.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • tade-k53 21.02.19, 14:18
    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
  • tade-k53 21.02.19, 16:52
    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
  • kociak40 20.02.19, 23:58

    "Papież Franciszek nazwał w środę "przyjaciółmi i krewnymi diabła" tych, którzy spędzają życie, oskarżając Kościół." - a2-a

    Mnie to nie dotyczy. Krytykuję Kościół tylko od czasu do czasu i tylko wtedy, gdy mi się wpieprza do mojego życia.
    Jeżeli robię, to robię tylko dla Boga, o ile taki by był.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 21.02.19, 07:50
    Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus; supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 21.02.19, 10:09
    Jeszcze żyje pokolenie, które pamięta, że krytyka Kościoła i duchownych byla grzechem śmiertelnym.Potem zmieniono na grzech ciężki, a teraz to ...
    Jak się we wsi proboszcz rozpustnik wołający o pieniądze nie podoba, to wynocha! Wierni wiedzą, jak to się robi.
  • kociak40 21.02.19, 14:41

    Rozpoczynając konferencję, papież Franciszek powiedział, że w obliczu  plagi nadużyć seksualnych popełnionych przez ludzi Kościoła wobec nieletnich, trzeba się wsłuchać w głos Ducha Świętego i ofiar, które domagają się sprawiedliwości.

    "Spoczywa na nas ciężar odpowiedzialności, która zobowiązuje nas do szczerej i pogłębionej dyskusji o tym jak stawić
    czoło temu złu w Kościele i w świecie."


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tade-k53 21.02.19, 14:44
    Kto do kościoła chodzi sam sobie szkodzi. Traci czas, pieniądze i życie wieczne.
    Kto się chce zbawić, musi sam starać się o zbawienie, bo posoborowy Kościół nie jest katolicki.!
    Niebo czy piekło?
    tradycja2012.blogspot.com/
  • kociak40 21.02.19, 15:15

    W Kościele tz. przedsoborowym było to zawsze. Pedofilia i homoseksualizm pośród duchownych
    była "magnesem" przyciągającym dewiantów seksualnych do seminariów i zakonów.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tade-k53 21.02.19, 15:28
    Nie znasz Kościoła przedsoborowego bo od 60 lat nie istnieje.
  • pocoo 21.02.19, 17:23
    tade-k53 napisał:

    > Nie znasz Kościoła przedsoborowego bo od 60 lat nie istnieje.

    Aby znać przebieg Bitwy pod Grunwaldem, nie musiałam w niej walczyć.
    Czy popierasz politykę i życie papieża Aleksandra VI?
  • tade-k53 21.02.19, 17:43
    pocoo napisała:

    > tade-k53 napisał:
    >
    > > Nie znasz Kościoła przedsoborowego bo od 60 lat nie istnieje.
    >
    > Aby znać przebieg Bitwy pod Grunwaldem, nie musiałam w niej walczyć.
    > Czy popierasz politykę i życie papieża Aleksandra VI?
    Nie znam, bo to nie jest potrzebna do zbawienia. Celem życia jest zbawienie duszy.
  • kociak40 21.02.19, 19:02

    "Czy popierasz politykę i życie papieża Aleksandra VI?"

    Nie znam, bo to nie jest potrzebna do zbawienia. -tade-k53

    Szkoda, że nie znasz. Papież Aleksander VI (1492-1503 - Rodrigo de Borgia) stał w tym czasie
    na czele Kościoła (przedsoborowego) i reprezentował ten Kościół, zwłaszcza swoim postępowaniem
    jak pełnił ten najwyższy urząd w tym Kościele.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • pocoo 21.02.19, 19:35
    tade-k53 napisał:

    > > Czy popierasz politykę i życie papieża Aleksandra VI?

    > Nie znam, bo to nie jest potrzebna do zbawienia. Celem życia jest zbawienie dus
    > zy.
    Wychwalasz Kościół przedsoborowy, a to jest jeszcze większe bagno niż posoborowy.Jeżeli nie są tobie to do zbawienia potrzebne wiadomości na temat Kościoła i sam siebie zbawiasz, to dlaczego napadasz na Kościół posoborowy.Posoborowy to małe Miki w porównaniu z przedsoborowym.
  • tade-k53 21.02.19, 19:38
    Przedsoborowy Kościół prowadził ludzi do nieba a posoborowy prowadzi ludzi do piekła.

    --
    "A jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą?" 1P 4:18
  • asia-loi 21.02.19, 20:30
    tade-k53 napisał:

    > Przedsoborowy Kościół prowadził ludzi do nieba a posoborowy prowadzi ludzi do piekła.
    >


    Kto tak powiedział?


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • pocoo 21.02.19, 20:35
    asia-loi napisała:

    > tade-k53 napisał:
    >
    > > Przedsoborowy Kościół prowadził ludzi do nieba a posoborowy prowadzi ludz
    > i do piekła.
    > >

    >
    > Kto tak powiedział?
    >
    > Tadek.
  • kociak40 21.02.19, 22:06

    "Kto tak powiedział?
    >
    > Tadek.

    Tadek uważa, że to co głosi jest jak guzik, który można przyszyć wszędzie.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • tade-k53 21.02.19, 22:24
    "Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego złych czynów." J 3:20

    --
    "A jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą?" 1P 4:18
  • a2-a 22.02.19, 07:29
    tade-k53 napisał:

    > "Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, a
    > by nie potępiono jego złych czynów." J 3:20
    >

    Propagowanie fałszywych orędzi, potępionych przez Kościół przed Soborem, to nie należy raczej do dobrych uczynków Panie Tadeuszu.


    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 22.02.19, 08:29
    Tadek najlepiej wie. Jego mózg wypiera każdą niewygodną prawdę o Kościele przedsoborowym.
    A co innego robi każdy fanatyk religijny?To samo? Niemożliwe? A jednak...
  • a2-a 22.02.19, 09:16
    Kościól jest jednością, to diabeł chce go podzielić na części przed i po Soborze. Jeśli są zastrzeżenia do Jego działalności przedsoborowej, tak samo biorę je na klatę i dalej pozostaję w Nim, bo poza Mistycznym Ciałem Chrystusa nie ma zbawienia...
    Kościół niejednokrotnie słowami Ojca Świętego potępił fanatyzm religijny, czyli wiarę bezrozumną, która zniechęca ludzi nie tylko do samej instytucji, ale także do Boga.
    Taki fanatyzm religijny nie powinien mieć miejsca, ale się jednak zdarza. Cóż mogę więcej zrobić, oprócz ubolewania z powodu wyrządzonych przez niego krzywd?

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • kociak40 22.02.19, 11:09

    "Kościół jest jednością, to diabeł chce go podzielić na części przed i po Soborze." - a2-a

    Jeżeli to diabeł chce dzielić Kościół, to najskuteczniej zrobi to poprzez Watykan
    i samych księży. Atakując Sztab instytucji zrobi to najlepiej. Tak też się dzieje.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • pocoo 22.02.19, 11:45
    Zawsze twierdziłam ,że Watykan jest siedliskiem największego zła i siedzibą Belzebuba. Kto uważa, że Watykan jest miejscem świętym i siedzibą Boga na ziemi?
  • kociak40 22.02.19, 14:21

    "Zawsze twierdziłam ,że Watykan jest siedliskiem największego zła i siedzibą Belzebuba." - pocoo

    Siedzibę Belzebuba całkowicie i ostatecznie zlikwidowano w 1870 r. Przestało istnieć
    Państwo Kościelne katolickie. Potrzeba było diabełka w osobie faszysty B.Mussoliniego, który
    w 24 luty1929 r. osobiście utworzył Państwo Watykańskie (on taką nazwę wymyślił) aby Szatan
    znowu mógł mieć swoją siedzibę. Szatan działa i podzielił Kościół na przed i po soborowy.
    Szatan działa skutecznie poprzez "miłość do pieniądza", to najskuteczniejsza jego broń,
    przed którą nie ma obrony. Mamy tego efekty - Kościół katolicki jest już jak dziurawy balon,
    już się nie wzniesie, może tylko opadać.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 22.02.19, 14:27
    Kościół od kiedy został założony zawsze był w kryzysie.
    Jest też i dobra nowina: "bramy piekielne go nie przemogą": youtu.be/h9RFO3JZP2o

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 22.02.19, 17:04
    a2-a napisał:

    > Jest też i dobra nowina: "bramy piekielne go nie przemogą"

    Ileż to razy słyszałam te słowa od Adwentystów, Baptystów, Ewangelików...Świadków Jehowy...Zielonoświątkowców, nie jestem w stanie policzyć.Od katolika , pierwszy raz.
  • a2-a 22.02.19, 18:29
    pocoo napisała:

    > Od katolika , pier
    > wszy raz.


    To dziwne, bo każdy katolik zna ten werset na pamięć...

    PS
    A jak tam udał się eksperyment z kapieli w święconej wodzie, czy zabrakło Pani odwagi, bo nic się Pani nie pochwaliła?
    :)

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • a2-a 22.02.19, 21:13
    a2-a napisał:

    > pocoo napisała:
    >
    > > Od katolika , pier
    > > wszy raz.
    >
    >
    > To dziwne, bo każdy katolik zna ten werset na pamięć...
    >
    > PS
    > A jak tam udał się eksperyment z kapieli w święconej wodzie, czy zabrakło Pani
    > odwagi, bo nic się Pani nie pochwaliła?
    > :)
    >



    * z kąpielą w święconej wodzie


    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 22.02.19, 21:40
    a2-a napisał:
    > To dziwne, bo każdy katolik zna ten werset na pamięć...

    Nie znam katolika, który znałby chociaż jeden werset biblijny i wiedział, co znaczy i czego dotyczy.Wiem, o czym mówię.


    > PS
    > A jak tam udał się eksperyment z kapieli w święconej wodzie, czy zabrakło Pani
    > odwagi, bo nic się Pani nie pochwaliła?
    > :)
    Woda święcona to zbiorowisko zabójczych bakterii.Dziękuję.Najczęściej biorę prysznic.
  • a2-a 22.02.19, 21:53
    Przypominam tylko, że to był Pani pomysł, ale jeśli się z kąpieli w święconej wodzie Pani wycofuje, to rozumiem.

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 22.02.19, 22:03
    a2-a napisał:

    > Przypominam tylko, że to był Pani pomysł, ale jeśli się z kąpieli w święconej w
    > odzie Pani wycofuje, to rozumiem.
    >
    Chyba poproszę jednak kumpla księdza, aby wymamrotał jakieś zaklęcia przed moim zbiornikiem z gorącą wodą. Wezmę prysznic i wtedy napiszę.
  • kociak40 22.02.19, 18:16

    "bramy piekielne go nie przemogą" - a2-a

    Piekło nie potrzebuje żadnych bram, ono jest wszędzie.
    Najwyższe persony diabelskie tylko muszą mieć swoją siedzibę na ziemi, bo wywalono ich
    z nieba. Np. Mefistofeles, Belzebub, Lewiatan, Asmodeusz, Belial, Behemot itp. mają
    taką siedzibę w Watykanie. Tam najskuteczniej mogą działać. Są bardzo wdzięczni B.Mussoliniemu,
    że on taką siedzibę zrobił. Pod jego kotłem w piekle nic się nie pali.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 22.02.19, 18:32
    Rozumiem ze Pan był tam (w Rzymie) i to wszystko widział?

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • kociak40 22.02.19, 19:30
    a2-a napisał:

    > Rozumiem ze Pan był tam (w Rzymie) i to wszystko widział?
    >

    Nigdy nie byłem w Rzymie i nigdy żadnego papieża (na żywo) nie widziałem.
    Jeżeli ma być Szatan i ma szkodzić Kościołowi, to do tego najlepszym miejscem
    jest Sztab takiej instytucji. Szatan chcąc szkodzić musi być bardzo inteligentny.
    Polegam więc na Jego inteligencji (zawsze to cenię). Dla przykładu - jest wojna,
    co taki szpieg może zdziałać w okopie armii przeciwnej? Namówić żołnierza do dezercji?
    To nic nie da, sam natomiast może zginąć. Co innego jak usadowi się w Sztabie
    Armii przeciwnika, może nawet wygrać wojnę. O tym musi wiedzieć i Szatan.



    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • pocoo 22.02.19, 21:44
    a2-a napisał:

    > Rozumiem ze Pan był tam (w Rzymie) i to wszystko widział?
    >
    Fajansiarstwo.
    Byłeś w niebie i wiesz jak tam jest?
    Byłeś w piekle na igraszkach z diabłami?
    Nie, wierzysz i zwisa ci jak jest naprawdę.
  • a2-a 22.02.19, 21:49
    Pani to chyba specjalnie tak pisze, żeby ośmieszyć katolików i wiarę w Boga?

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 22.02.19, 22:00
    a2-a napisał:

    > Pani to chyba specjalnie tak pisze, żeby ośmieszyć katolików i wiarę w Boga?
    >
    Czekałam na bardzo wierzącą przyjaciółkę pod kościołem, aż skończy się msza. Przez głośnik słyszałam jak ksiądz na kazaniu mówił o powtórnym przyjściu Chrystusa na ziemię.Zapytałam ją, czy wie o co chodzi? Odpowiedziała, że nie zna się na tych "biblijnych metaforach".
  • kociak40 22.02.19, 23:23
    a2-a napisał:

    > Pani to chyba specjalnie tak pisze, żeby ośmieszyć katolików i wiarę w Boga?
    >

    To sami księża poprzez niektóre swoje "usługi" ośmieszają wiarę w Boga.
    Robią to dla pieniędzy i jednocześnie ośmieszają cały Kościół katolicki.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 22.02.19, 23:38
    Ja nie jestem księdzem, ani to forum nie założyłem dla pieniędzy, ale mam wrażenie, że zamiast ciekawych refleksji celowo wylewa tu się swoją niechęć do Kościoła i wiary w Boga.

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • privus 22.02.19, 20:27
    Jakie to pouczające :)
  • kociak40 22.02.19, 21:05
    privus napisał:

    > Jakie to pouczające :)

    Trzeba tak dbać o ognisko w Kościele jak się takie pojawiło, żeby całkiem nie spłonął.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 22.02.19, 23:54
    privus napisał:

    > Jakie to pouczające :)


    Ja tu nie widzę nic śmiesznego.

    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 24.02.19, 10:29
    a2-a napisał:

    > privus napisał:
    >
    > > Jakie to pouczające :)
    >
    >
    > Ja tu nie widzę nic śmiesznego.
    >
    Tak, to jest tragiczne. Bóg kocha ludzi, a jednocześnie zsyła potop, nakazuje swojemu "narodowi wybranemu" mordować od niemowlęcia po starca w okrutny sposób itd. Czytałeś Stary Testament? To w nim przeczytasz o miłości Boga.Chwalisz się, że Kościół katolicki założył Jezus. Nie mów jaki ten Twój Kościół powinien być.Pokaż jaki był i jaki jest. Święty? W tym świętym Kościele nie eliminuje się zła, tylko je ukrywa. Ty też to robisz ,więc jesteś współwinnym tych draństw z miłości. Duchowny pedofil i psychopata ma doprowadzić Ciebie do zbawienia? Gratulacje. Może arcybiskup Paetz? A może pazerny o.Tadeusz? A może Głódź w "delirce"? Szkoda, że oni w Boga nie wierzą.Masz pecha.
  • privus 02.03.19, 20:11
    zmienił zdanie. Przecież jeszcze nie tak dawno twierdził, że diabła nie ma. To co? Ze swojej świadomości usunął diabła a jego krewnych pozostawił? :)

    Pełna niepoznawalnego jest ta kościelna logika.
  • kociak40 02.03.19, 21:57

    "Pełna niepoznawalnego jest ta kościelna logika." - privus

    Kościelną logikę reprezentują duchowni mający pełne żołądki i puste głowy.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • privus 12.03.19, 01:02
    kociak40 napisał:

    > Kościelną logikę reprezentują duchowni mający pełne żołądki i puste głowy.

    Gdyby było inaczej, Kościół tak by się nie staczał. Niestety, zepsuty moralnie kler nie jest w stanie stworzyć żadnej alternatywy dla swoich wiernych poza nawoływaniem, by chronić przed krytyką bezkarność pedofilów i geszefciarzy w sutannach.
  • privus 12.03.19, 01:10
    Weźmy np przeprosiny Franciszka dokonywane dopiero pod publicznym pręgierzem i krytyką. Papież niby przeprasz ustami Franciszkaa za skandale w Rzymie i Watykanie, ale nie wiadomo za które. Z polskiego punktu widzenia mogłoby się wydawać, że papież miał na myśli niedawne publiczne wystąpienie księdza Krzysztofa Charamsy, który przyznał się do homoseksualizmu. Jednak w samym Rzymie ta sprawa mocno została wyciszona.

    Wszelkie oświadczenia Watykanu były, są i będą nadal puste, dopóki głowa Kościoła nie zacznie działać bardziej zdecydowanie, by przynajmniej powstrzymać powszechne skandale seksualne z udziałem katolickich duchownych.
  • kociak40 23.03.19, 19:56

    Nasz papież JPII też miał słabość do pedofilii.

    ""Człowiek stojący na czele przedsiębiorstwa przemocy seksualnej przez kilka dziesięcioleci był pod ochroną Jana Pawła II"
    Frédéric Martel.
    Podczas swojego kilkuletniego śledztwa, którego wyniki opisał w książce "Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie", Frédéric Martel dotarł do kulis skandalu, który Watykan przez wiele lat starał się zataić. Za pełnym przyzwoleniem Stolicy Apostolskiej w Meksyku działała sekciarska organizacja, na czele której stał sadysta i pedofil Marcial Maciel. Jednym z jego najbliższych przyjaciół był Jan Paweł II."
    Więcej: weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24563822,czlowiek-stojacy-na-czele-przedsiebiorstwa-przemocy.html

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • pocoo 25.03.19, 09:53
    privus napisał:

    > Wszelkie oświadczenia Watykanu były, są i będą nadal puste, dopóki głowa Kościo
    > ła nie zacznie działać bardziej zdecydowanie, by przynajmniej powstrzymać powsz
    > echne skandale seksualne z udziałem katolickich duchownych.

    Nie może, gdyż wyciągnięcie na światło dzienne"świętości " Kościoła i jego sług, jest samobójstwem dla tej instytucji.Co zrobiliby z nimi ludzie, którzy przestaliby się bać wymyślonego boga i wymyślonych świętości? Zbyt bogaty jest Kościół katolicki i zbyt uwikłany w mafijne interesy, aby słudzy jego mogli z tego zrezygnować i żyć. Bieda i "wąska droga" do królestwa, to dla tępych baranów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.