Dodaj do ulubionych

Niedaleko od królestwa Bożego

29.03.19, 11:19
Dobra nowina na dziś mówi o najważniejszych przykazaniach, które prowadzą do królestwa Bożego. Posłuchajmy: youtu.be/5FEmgtC4gN4

(Mk 12, 28b-34)
《Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: "Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?" Jezus odpowiedział: "Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych". Rzekł Mu uczony w Piśmie: "Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary". Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: "Niedaleko jesteś od królestwa Bożego". I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.》
--
Dzielmy się wiarą jak chlebem
Edytor zaawansowany
  • kociak40 29.03.19, 19:30

    Ładnie Jezus mówił, szkoda tylko, że nie odniósł się do niewolnictwa. Do władzy nieograniczonej jednego
    człowieka nad drugim. Człowiek mógł się urodzić jako niewolnik, był własnością innego człowieka i był
    zmuszany do katorżniczej pracy. Jakoś to Jezusowi nie przeszkadzało, tak samo jak Jego Ojcu w niebie.
    Uznawali i tolerowali niewolnictwo. Trzeba było czekać na WRF, która zlikwidowała niewolnictwo, przypisanie
    chłopa do ziemi, pańszczyznę, zrównała wszystkich obywateli. To był największy postęp cywilizacyjny, nauka
    nie miała już hamulców kościelnych, wolna i niezależna myśl ludzka zatriumfowała.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • a2-a 30.03.19, 00:09
    kociak40 napisał:

    > nauka
    > nie miała już hamulców kościelnych...


    Czy przez to poczuł się Pan skrzywdzony, do tego stopnia, że opuścił Kościół?




    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • pocoo 30.03.19, 08:17
    a2-a napisał:

    > kociak40 napisał:
    >
    > > nauka
    > > nie miała już hamulców kościelnych...
    >
    >
    > Czy przez to poczuł się Pan skrzywdzony, do tego stopnia, że opuścił Kościół?
    >
    Skąd to pytanie? Co z wypowiedzi Kociaka jest dla Ciebie najważniejsze? Prywatne odczucia?
    Kociak nie jest niewolnikiem.
  • kociak40 30.03.19, 12:20

    "Czy przez to poczuł się Pan skrzywdzony, do tego stopnia, że opuścił Kościół?" - a2-a

    Nie miałem poczucia żadnego skrzywdzenia. Kościół opuściłem, bo przekaz biblijny oraz to co przekazuje
    KK jest w sprzeczności z moją wiedzą i wyobrażeniem światopoglądowym. Nie po to ponosiłem trud w zdobywaniu
    wiedzy rzeczywistej, żeby reprezentować poziom dewotów religijnych opartych na wyobrażeniach sprzed
    tysięcy lat. Tobie to służy, mnie nie. Np. stwierdziłeś, że Bóg mieszka w kościele. Konkretnie, zamknięty jest
    w tej skrzynce na ołtarzu od której klucz ma proboszcz. Robi on przedstawienie teatralne zwane mszą lub inną
    nazwą, otwiera skrzynkę, Boga wtedy można adorować, a pieniądze za to przedstawienie proboszcz ma dla siebie.
    Przy większej uroczystości kościelnej, kiedy z tacą chodzą (tacy cywile w komżach), stawiają tacę z datkami od
    wiernych na podłodze przed ołtarzem i ksiądz intonuje - "Boże.przyjmij i pobogosław te dary!!!!" i późnij liczy te
    pieniądze na zakrystii. Ty nie widzisz w tym nic niewłaściwego, a dla mnie jest to szyderstwo z Absolutu.
    Bóg nie mieszka w żadnym kościele, Jego "mieszkaniem" jest cały świat, cały ogrom Kosmosu. Bóg jest dla
    wszystkich, w każdym miejscu i czasie, nie podlega żadnej zależności od księży, hierarchów, papieży.
    Wielkość Boga jest określana mądrością wielkości Wszechświata, a nie ludzkim wyobrażeniem sprzed tysięcy
    lat. To co "proponuje" KK, to bożek do zabawy, czarodziej, mag, a nie Stwórca rzeczywistości Wszechświata.
    To na tyle, jeżeli coś z tego zrozumiałeś.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • pocoo 30.03.19, 12:52
    Każdy wierzący ma boga na wyłączność.To mój ojciec.Kocha mnie i o mnie dba. Chroni od złego, zna moje myśli i potrzeby.Jest wszechwiedzący, wszechmocny i wszechpotężny? Niech się stanie wola twoja ojcze, nie jako ja chcę , ale jako ty. Jakież to uniwersalne.No i czekaj "tatka latka".
  • kociak40 30.03.19, 16:05

    "Każdy wierzący ma boga na wyłączność." - pocoo

    Dla własnej zabawy. Bez tej wiary wierzący byłby jak dziecko, któremu zabrano pluszowego misia.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka