• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

zmarł ojciec edyty górniak

  • 06.06.06, 08:59
    Edyto, czy pochowasz swojego ojca?
    Wczoraj nad ranem w hospicjum w Przemyślu zmarł Jan Górniak (55 l.), ojciec
    piosenkarki Edyty Górniak (34 l.). Nie wiadomo jeszcze, kiedy odbędzie się
    pogrzeb, bo nie ma osób mogących pokryć jego koszty.

    Ciało Górniaka znajduje się teraz w Przemyślu, ale spocznie w Ziębicach
    (Dolnośląskie). - Ziębice były dla Janka całym światem. Pochowano tu jego
    rodzinę - wyznał nam kolega Górniaka. Ostatnią wolą zmarłego był pochówek w
    rodzinnej ziemi. - Od kilku miesięcy z Jankiem było bardzo źle - mówi "Super
    Expressowi" siostra Górniaka, Nina. Tata piosenkarki od kilku lat ciężko
    chorował.

    Rodzina Górniaka nie ma pieniędzy na pochówek. - Jesteśmy bezrobotni, nie
    mamy prawa do zasiłku. Gdyby ktoś z nas pracował, nie byłoby problemu -
    wyjaśnia pani Nina. Dlatego cała nadzieja w Edycie. Piosenkarka może pomóc w
    pochówku ojca, ale nie wiadomo, czy się na to zgodzi. Od 20 lat nie
    utrzymywała z nim kontaktów. Mówiło się, że nie mogła mu wybaczyć rozstania z
    jej matką.


    --
    JEŚLI KACZKA TO TYLKO PIECZONA.
    Edytor zaawansowany
    • 06.06.06, 09:04
      wspolczuje Edycie bo teraz cokolwiek zrobi prasa i tak jej nie da zyc i bedzie
      komentowac

      --
      Mr Night
      • 06.06.06, 09:08
        jak wam wiadomo bardzo nie lubie pani gorniak
        ale w tym przypadku doskonale ja rozumiem
        rozumiem ze nie chciala ani kontaktu z ojcem ani ze nie miala ochoty mu pomagac
        mam bardzo podobna sytuacje z wlasnym ojcem i wiem, ze po tym co mi zrobil,
        nigdy bym mu nie pomogla, nawet gdyby na moich oczach umieral
        trzymam wiec po raz pierwszy w zyciu kciuki za e.g zeby sie nie dala
        --
        JEŚLI KACZKA TO TYLKO PIECZONA.
        • 06.06.06, 09:13
          no wlasnie...
          ja tez bym sie nie zdziwila gdyby grosza nie dala na pogrzeb, i nawet sie na
          nim nie pojawila

          --
          Mr Night
          • 06.06.06, 10:02
            pewnie da kase anonimowo, a na pogrzeb na bank nie przyjdzie
            zreszta nie dziwiota, ojciec przypomnial sobie o corce po ilus latach uncertain
            --
            ForumStinga

            If I caught the world in an hourglass...
            • 06.06.06, 10:10
              strasznie wczesnie sie rozmnozyl
              • 06.06.06, 10:17
                A ja mam deko inny pogląd na takie sprawy.
                Wiążąc się z cyganem,należy zdawać sobie sprawę z ich trybu i sposobu życia.Tak
                więc matka Edzi mogła się spodziewać,że w kapciach przed telewizorem to on
                siedział nie będzie i do pracy na dwie szychty też nie pójdzie.
                Ojciec jest zawsze ojcem, matka matką i bez względu na to co zrobili jesteśmy
                ich dziećmi i należy się im godny pochówek.Każdemu człowiekowi zresztą.
                • 06.06.06, 10:43

                  > Wiążąc się z cyganem,należy zdawać sobie sprawę z ich trybu i sposobu życia.

                  ale jak on mial 20, to ona moze mniej nawet. kto wtedy mysli o 'wiazaniu'?
                  wpadli pewnie.
                  • 06.06.06, 11:11
                    Oni chyba jednak byli małżeństwem,ale głowy nie dam
                    • 06.06.06, 11:22
                      niesmaczny artykuł
                      rodzinka ewidentnie wyciąga do Edzi ręce po kasę
                      co Edzia zrobi to jej sprawa i g...no bruksom do tego
                      a co do rodziców - nie każdy kto zrobił dziecko czy je urodził zasługuje na to miano
                      są rodzice,którzy potrafią krzywdzic dzieci bardziej niż najgorszy wróg (i wcale nie mam na myśli tzw rodzin patologicznych)
                      ja na miejscu Edzi pewnie dałabym te kasę ale dla spokoju sumienia,a nie z powodów emocjonalnych



                      --
                      "Jestem znany gimnastyk oraz diagnostyk, ale przy tym jestem także trochę roooomantyk.Na przykład plastiikowy wiatraczek jak widzę to się wzruszam."
                      • 06.06.06, 12:09
                        Współczuje jej, to napewno nie jest łatwa sytuacja.

                        Nawet jeżeli by nie dała pieniążków to przecież społeczeństwo ROmów ma to do
                        siebie ze zawsze sobie w takich sytuacjach pomagają.

                        A moze jednak Edyta pójdzie...moze wkońcuż będzie czas na jakieś pojednanie.
                        Kto wie....
                        --
                        ++ FC ENDRJU & ROMCIO ++
                        • 06.06.06, 12:15
                          Nie wiem jakbym się zachował na jej miejscu. Myślę jednak, ze teraz będzie
                          miała ogromne wyrzuty sumienia. Z drugiej jednak strony mogę ją zrozumieć bo
                          czy ktoś kogo nie widziało sie 26 lat zasługuje na miano ojca? Przecież to
                          wtedy tylko nic nie znaczące słowo. Nie wystarczy spłodzić. Czy gdyby
                          wiedziała, ze umiera to by do niego przyjechała?

                          Nioma z czego ten "news"?

                          --
                          www.teleexpress.fora.pl => Jedyne forum o "TELEEXPRESSIE"
                          • 06.06.06, 12:16
                            Super Express, juz wiem.

                            --
                            www.teleexpress.fora.pl => Jedyne forum o "TELEEXPRESSIE"
                            • 06.06.06, 12:20
                              niektorzy nie zasluguja na przebaczenie
                              nie ma znaczenia: chory, umierajacy ble ble ble
                              ciekawe czy lata temu tatus sie zastanawial czy corka jest chora czy zdrowa,
                              czy ma co jesc? czy czegos potrzebuje?
                              latwo jest splodzic dziecko, podwinac ogonek i spieprzyc gdzie pieprz rosnie, a
                              przypomniec sobie dopiero wtedy kiedy sie czegos potrzebuje
                              nie ma tak dobrze: jestem biedny to mi przebacz i pomoz
                              spieprzaj dziadu
                              --
                              JEŚLI KACZKA TO TYLKO PIECZONA.
                              • 06.06.06, 12:28
                                'niektorzy nie zasluguja na przebaczenie'

                                Wszyscy zasługują na przebacznie
                                jeżeli wierzysz w Boga,oczywiście
                                • 06.06.06, 14:18
                                  można wybaczyc,ale nie chciec delikwenta więcej na oczy widziec,prawda?

                                  --
                                  "Jestem znany gimnastyk oraz diagnostyk, ale przy tym jestem także trochę roooomantyk.Na przykład plastiikowy wiatraczek jak widzę to się wzruszam."
                                  • 06.06.06, 14:44
                                    nie wierze w boga
                                    ale to nie ma nic do rzeczy
                                    nie przekonasz mnie ze mam wybaczyc komus kto mi wyrzadzil krzywde tylko
                                    dlatego ze powie przepraszam
                                    a ci co wierza w boga? ha ha, w PL jest podobno 99% wierzacych, to kto kradnie,
                                    gwalci i zabija? Geje? Czy heterycy? chyba bysmy nie dali rady
                                    --
                                    JEŚLI KACZKA TO TYLKO PIECZONA.
                                    • 06.06.06, 14:51
                                      łoooooooooo nioma ostro.
                                      ale nie potrzebnie trzymasz w sobie tyle złości...
                                      --
                                      ++ FC ENDRJU & ROMCIO ++
                                      • 06.06.06, 14:55
                                        mnieteczko> alez ja nie mam w sobie zlosci
                                        ja po prostu wychodze z prostego zalozenia: jesli ktos mi wyrzadza swiadomie
                                        krzywde, to jest dla mnie spalony na wieki. nie istnieje dla mnie w takich
                                        sytuacjach cos takiego jak przebaczenie.
                                        mozna wybaczyc spoznienie, czy wylanie zupy na obrus ale nie prawdziwe krzywdy.
                                        nie chodzi o pielegnowanie zlosci czy nienawisci - absolutnie nie, trzeba ta
                                        osobe olac z gory i tyle. ale to nie znaczy wybaczyc czy odpuscic winy.
                                        dlatego doskonale rozumiem E Gorniak - podobnie jak ja - zodiakalnego skorpiona
                                        ktora do smierci bedzie pamietac kto ja skrzywdzil i nigdy nie wybaczy.
                                        I tak trzymac.
                                        --
                                        JEŚLI KACZKA TO TYLKO PIECZONA.
                                        • 06.06.06, 15:17

                                          podobnie jak ja - zodiakalnego skorpiona
                                          >
                                          > ktora do smierci bedzie pamietac kto ja skrzywdzil i nigdy nie wybaczy.
                                          > I tak trzymac.


                                          hmmmmmmm ale ja też jestem skorpionem.....
                                          --
                                          ++ FC ENDRJU & ROMCIO ++
                                    • 11.06.06, 23:19
                                      Za jednym zamachem zrobiłaś z siebie geja. :o)

                                      nioma napisała:
                                      > w PL jest podobno 99% wierzacych, to kto kradnie, gwalci i zabija? Geje? Czy
                                      > heterycy? chyba bysmy nie dali rady

                                      Wcześniej napisałaś:
                                      > nie wierze w boga /.../
                                      Skoro mianem heretyka określa się osobę wyznającą poglądy religijne, sprzeczne
                                      z dogmatami religii panującej - to według tej definicji nie jesteś heretyczką.
                                      Zostają więc geje...
                • 06.06.06, 15:13
                  Mój ojciec przypomniał sobie o mnie dopiero gdy skończyłam studia i mógł zażądać
                  ode mnie alimentów. Poza tym specjalnie wziął kredyt, żeby moją mamę finansowo
                  pogrążyć(mieli ślub kościelny i tylko separacja wchodziła w grę).
                  Jakoś tak się składa, że ludzie bezrobotni, na rentach umierają i ich rodziny są
                  w sanie ich pochować. No chyba, że pojawia się okazja wyłudzenia od kogoś kasy,
                  albo pogrążenia go w oczach opinii publicznej(na przykład jako wyrodną córkę).
                  • 06.06.06, 15:16
                    panisiusia>>> dokladnie tak.
                    moj ojciec zmyl sie wieki temu, wyjechal za granice i tam sobie ulozyl zycie na
                    nowo
                    raz tylko poprosilam go o pomoc, w totalnej desperacji, powiedzial mi zebym sie
                    sama o siebie martwila bo to nie jego problem.
                    nie widzielismy sie 26 lat
                    jakby teraz zdychal z glodu to mialabym mu pomoc?
                    w zyciu
                    pomagam schroniskom dla zwierzat
                    --
                    JEŚLI KACZKA TO TYLKO PIECZONA.
                    • 06.06.06, 15:22
                      nie utrzymuje kontaktow ze swoim ojcem i nie zamierzam kiedykolwiek miec z nim
                      doczynienia.A gdyby przyszlo mi pochowac jego zwloki to zrobilabym to tylko po
                      to zeby miec czyste sumienie.
                      --
                      Moje Forum Prywatne-Styl-Przewodnik po.
                      • 06.06.06, 15:24
                        a ja w takim przypadku moge miec brudne sumienie
                        nie wydalabym zlamanego grosza na jego pogrzeb,
                        --
                        JEŚLI KACZKA TO TYLKO PIECZONA.
                      • 06.06.06, 15:25
                        okazuje się że większość forumowiczów nie ma kontaktu z ojcemsmile))
                        nie źle, to pewnie dlatego tak ta tv katujemy czy jak?
                        proszę o analizęwink
                        --
                        ++ FC ENDRJU & ROMCIO ++
                        • 06.06.06, 15:27
                          Telewizor - rodzaj męski, zawsze w domu...smile
                        • 06.06.06, 17:16
                          mnietka.kokietka napisała:

                          > okazuje się że większość forumowiczów nie ma kontaktu z ojcemsmile))

                          Dopisuję się do listy. Ja teraz mam normalne relacje z ojcem, ale kiedyś przez
                          parę lat w ogóle nie miałem z nim kontaktu po tym, jak zostawił matkę i mnie
                          bez środków do życia. Potem zaczęło się poprawiać, a obecnie mam z nim stały
                          kontakt.

                          > nie źle, to pewnie dlatego tak ta tv katujemy czy jak?

                          A to ciekawa teoria jestsmile Może nawet odkrycie warte Nobla?
                        • 06.06.06, 18:45
                          No widzicie a ja mam jeszcze inaczej. Oboje moi rodzice o mnie pamiętają aż do
                          bólu. Jestem jedynaczką, więc odziedziczę wszytsko - ale tego nie chcę. Już
                          dawno postanowiłam, ze wszytsko co mi zostawią sprzedam i wydam na nich, na
                          cmentarz, grobowiec, stype i inne pogrzebowe atrakcje - tak, zeby nic mi z tego
                          nie zostało.

                          No chyba, ze przepiszą wszytsko na moje dzieci - to już nie będe mogła tak
                          poszaleć.

                          A ja na miejscu Górniakowej bym przebaczyła i to wcześniej. Może jestem z tych
                          niepoprawnych katolików .. hmm ale dla mnie przebaczenie w obliczu szczerze
                          okazanej skruchy, bądź nieszczęścia jest normalne. No cóż, każdy jest inny i
                          każdy z nas ma przecież do tego prawo smile


                          --
                          pozdrawiam cieplutko
                          Aari - wioleta - mama Kuby, Krzysia i Alusi
                          • 07.06.06, 11:42
                            Trudno powiedzieć, co by się zrobiło na czyimś miejscu...
                            Ja wybaczyłam ojcu, podejrzewam, że gdyby się trochę postarał, to zapomniałabym
                            o tym, co zrobił.
                            Problem polega na tym, że np. Edyta Górniak może finansowo pozwolić sobie na
                            pochowanie ojca, pewnie z poczucia przyzwoitości to zrobi... Ale co zrobić, gdy
                            samemu (tak jak ja) trzeba było się martwić o skończenie liceum,studiów, pracuje
                            się gdzie popadnie, byle tyko móc doktorat pisać, a tu zgłasza się
                            czterdziestoparolatek, który sobie wymyślił, że skoro ma dorosłe dziecko, to już
                            nie musi pracować(tzn. pracuje, ale kolega mu śmiesznie niski dochód wpisuje)a
                            ja mam jeszcze małą siostrę do wykształcenia? To nie jest kwestia katolicyzmu,
                            znaczy się wspaniałomyślnych gestów kosztem swojej osoby. Wszak katolickie też
                            jest "błądzących upominać" i "kochaj bliźniego swego JAK siebie samego"...
                    • 06.06.06, 15:25
                      Rozumiem Cię. Nie wiem, tylko, czy jest jakaś prawna możliwość uniknięcia takiej
                      sytuacji. Póki co uzyskałam informację, że choćbym nawet nie chciała, to będę
                      musiała zajmować się ojcem, gdy będzie stary schorowany i bez środków na życie.
                      • 06.06.06, 15:30
                        mozesz sie odwolac
                        zalozyc sprawe w sadzie gdzie udowodnisz ze ojciec sie toba nie zajmowal, nie
                        lozyl na twoje utrzymanie itp
                        albo popros pracodawce zeby wpisal ci smieszna kwote w oficjalnych dokumentach
                        i wtedy nie bede z ciebie mogli sciagac alimentow na ojca bo twoje dochody beda
                        zbyt niskie
                        natomiast nikt cie nie zmusi do opieki,
                        moga tylko chciec wyciagnac od ciebie pieniadze
                        --
                        JEŚLI KACZKA TO TYLKO PIECZONA.
                        • 06.06.06, 17:52
                          Hmm, w zasadzie tak.
                          Takie metody mój ojciec stosował, gdy chciał się wywinąć od alimentów(udało mu
                          się z resztą). Ponadto potrafił wysłać jakąś kasę sam ją odebrać(listonosz się z
                          nim umówił) i miał dowód, że nam pomaga!
                          • 09.06.06, 11:35
                            Jednak przyszła (i pewnie zapłaciła).

                            img128.imageshack.us/img128/917/ddd8dm.jpg
                            --
                            www.teleexpress.fora.pl => Jedyne forum o "TELEEXPRESSIE"
                            • 09.06.06, 13:31
                              No Edzia ma u mnie plusa.
                              • 09.06.06, 18:30
                                przekroczyla granice obłudy koniecznej, powiedzialabym. Jak sie kogoś szanuje
                                na tyle, zeby po nim płakać, wspominac i calować trumnę, to należaloby za zycia
                                odwiedzić w hospicjum. A jak nie, do czego ma prawo , zakładając nawet
                                chrześcijańskie wybaczenie, po co się wyglupiać. Wystarczylo być z wieńcem,
                                ewentualnie ufundować nagrobek. ot, ostatnia posluga.
                                • 10.06.06, 21:00
                                  O kurka, dopiero teraz przeczytałam ten wątek i powaliliście mnie. Do tej pory
                                  sądziłam, że to, że ja raczej się nie wybiorę na przyszły ewentualny pogrzeb
                                  mojego ojca, czyni mnie jakimś parszywym wyjątkiem w społeczeństwie. Widzę
                                  jednak, że nie jestem sama.
                                  Swoją drogą, skąd się bierze tyle głupich, nieodpowiedzialnych sk...li, którzy
                                  robią dzieci?

                                  --
                                  Chuck Norris namówił Marię Zduńską na dziki seks na biurku w przychodni. Zajęło
                                  mu to tylko miesiąc.
                                  • 11.06.06, 09:54
                                    Pewnie znajdują się w tym samym korcu, w którym znależć można kobiety idąca do
                                    lóżka z kim popadnie bez zabezpieczenia.Z tego wychodzą dzieci, między innymi
                                    Ty.Więcej szacunku dla samej siebie.
                                    • 11.06.06, 11:55
                                      Błąd w logice: żadna z osób nie narzakała na swoją mamę więc:
                                      1. albo to jednak nie było pójście do łóżka z kim popadnie bez zabezpieczenia
                                      2.albo, jeśli to już była nieplanowana ciąża, kobiety potrafią wziąć na siebie
                                      odpowiedzialność za swoje czyny.
                                      • 11.06.06, 13:29
                                        moj ojciec byl mezem mojej mamy
                                        po kilku latach kiedy ja juz bylam na swiecie = zniknal
                                        okazalo sie ze wyjechal za granice z nowa kobieta swojego zycia
                                        moja mama nie byla w stanie tego przeewidziec kiedy wychodzila za niego za maz
                                        nie mam do tego złamasa zadnego szacunku
                                        --
                                        JEŚLI KACZKA TO TYLKO PIECZONA.
                                      • 11.06.06, 13:31
                                        Panisiusiu, logika jest, wystarczy dobrze pomyśleć i umieć się nią posulugiwać

                                        >>Błąd w logice: żadna z osób nie narzakała na swoją mamę więc:

                                        ... na mamy w tym kraju nie wypada narzekać...


                                        >>>1. albo to jednak nie było pójście do łóżka z kim popadnie bez zabezpieczenia
                                        2.albo, jeśli to już była nieplanowana ciąża, kobiety potrafią wziąć na siebie
                                        odpowiedzialność za swoje czyny.>>>

                                        ...częściej muszą niż potrafią...

                                        A cala moja poprzednie wypowiedz odnosi się do opini na temat "sk..eli ,którzy
                                        robią dzieci" jak nazwala wlasnego ojca falka32. Jakikolwiek by nie byl, to
                                        dzięki niemu jest na świecie.
                                        Wychodzę z zalożenia, że czlowiek jest tylko czlowiekiem i każdy ma prawo do
                                        blędów.Nawet popelnianych przez lata. Po to jesteśmy rozumnymi ludzmi, by
                                        zastanowić się nad przyczynami postępowania. Matki cząsto nakręcają wlasne
                                        dzieci przeciwko ojcom, od malego. Trudno, by potem dziecko mialo o takim ojcu
                                        dobrem zdanie.
                                        Moja mama na przyklad wymyslila historię,że ojciec ją bil jak byla w ciąży ze
                                        mną. Po latach okazalo się to bzdurą.Tylko od dobrej woli ludzi zalezy ulożenie
                                        wzajemnych stosunkow.
                                        Ale czy to jest w ogóle forum od takich spraw?


                                        • 11.06.06, 15:53
                                          No cóż, może rzeczywiście przekładasz swoją sytuację na inne przypadki.
                                          Ja miałam super dzieciństwo, moja mama do dziś mi powtarza, że tata był dla mnie
                                          i siostry super ojcem. Jednak po prostu po 20 latach małżeństwa nastąpiło
                                          rozstanie. Z winy ojca, bo postanowił, że nie będzie pracować. Dodatkowo narobił
                                          długów, żeby zrobić na złość mamie i jej rodzicom(od których dostał dom). Nie
                                          chodziło o żadną zdradę. Po prostu mu się znudziło sad Wyjechał, po 2 latach do
                                          mnie zadzwonił, żeby się umówić. Nie przyszedł na spotkanie. Potem umówiłam się
                                          z nim u jego rodziców 400km od mojego domu. Było miło. Od tego czasu ani on, ani
                                          jego rodzina nie szkukali z nami kontaktu. No może z wyjątkiem głuchych
                                          telefonów, albo nachodzenia mojej mamy w pracy.
                                          Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której moja mama by tak zrobiła. Nie obwiniam
                                          jej o rozbicie rodziny. Choć nie twierdzę, że ktoś może nie lubić swojej.
                                          Ciągle jednak jakoś tak jest, że ojcowie, którzy wymigują się choćby od płacenia
                                          alimentów mają na to przyzwolenie społeczne. Bez trudu znajdują kumpli, którzy
                                          im wystawią "lewe" zaświadczenie o zarobkach. Kobietę, która chciałaby tak
                                          zrobić odsądza się od czci i wiary. Podatnicy nie chcą utrzymywać instytucji
                                          wypłacających zasiłki alimentacyjne, ale nie lobbują ustaw zmuszających
                                          niepłacących alimentów do odpowiedzialności.
                                          Mój ojciec nie płacił alimentów na mnie, ani na moją siostrę. Urosło mu
                                          kolosalne zadłużenie, ale się tym nie martwi, bo już niedługo jego długi będą
                                          moimi długami...
                                    • 11.06.06, 19:45
                                      > Pewnie znajdują się w tym samym korcu, w którym znależć można kobiety idąca do
                                      > lóżka z kim popadnie bez zabezpieczenia.Z tego wychodzą dzieci, między innymi
                                      > Ty.Więcej szacunku dla samej siebie.

                                      Mój ojciec zostawił moją matkę z dwójką zaplanowanych dzieci po 10 latach
                                      małżeństwa. Więc nie obrażaj mojej matki, jeżeli łaska.

                                      --
                                      Chuck Norris namówił Marię Zduńską na dziki seks na biurku w przychodni. Zajęło
                                      mu to tylko miesiąc.
                                      • 11.06.06, 21:12
                                        to jak to się ma do tej Twojej wypowiedzi?

                                        >>Swoją drogą, skąd się bierze tyle głupich, nieodpowiedzialnych sk...li, którzy
                                        robią dzieci?>>


                                        • 11.06.06, 22:05
                                          To doprecyzuję, bo wszyscy mnie zrozumieli z wyjątkiem ciebie:
                                          Skąd się bierze tylu głupich, nieodpowiedzialnych sk...li, którzy robią dzieci,
                                          bawią się w dom a jak im się znudzi zabawa w tatusia, to wypruwają w siną dal i
                                          zmieniają zabaweczki na nowe, chyba, że potrzebują kasy.
                                          Teraz jasne?

                                          Dodam, że nie uważam, iż za samo odbycie z kobietą stosunku zakończonego
                                          skutecznym zapłodnieniem należał się mężczyżnie od dzieci z definicji szacunek,
                                          taki sam, jak dla matki, która te dzieci urodziła, wychowała i kochała. Na mój
                                          szacunek trzeba zasłużyć jednak czymś więcej, niż posiadaniem zdolności wytrysku
                                          i zasada ta dotyczy również mojego ojca.

                                          --
                                          Chuck Norris namówił Marię Zduńską na dziki seks na biurku w przychodni. Zajęło
                                          mu to tylko miesiąc.
                                          • 12.06.06, 08:29
                                            falka>>> podpisuje sie pod tym co napisalas - dokladnie o to chodzi
                                            --
                                            JEŚLI KACZKA TO TYLKO PIECZONA.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.