Dodaj do ulubionych

Regionalna potrawa ?

IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.03, 02:32
Czy jest jakas regionalna potrawa zaglebiowska bo jak mi wiadomo za brynica
maja swoja kuchnie i inne regiony tez.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Krawiec IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.03, 08:36
    Jest jedna potrawa, która powinna kojarzyc się z Zagłębiem. Jest to ZALEWAJKA
    czyli żurek zalewany gestą śmietaną. Niejednokrotnie Janusz Gajos opowiadając o
    swoim dzieciństwie wspominał że jest "chłopakiem na zalewajce wychowanym".
    Szkoda ,że sosnowieckia, będzińska czy tez dąbrowska gastronomia nie
    wykorzystuje sentymentów lokalnych. Pozdrowienia.
  • Gość: 2mek IP: *.acn.waw.pl 01.03.03, 22:49
    Zalewajka nie jest tylko zagłębiowską specjalnością.

    Pamiętam scenę z "Jak rozpętałem II wojnę światową" w której Franek Dolas
    zachwala żołnierzom legii cudzoziemskiej "zaliewaaajke".

  • Gość: 2mek IP: *.proxy.aol.com 05.03.03, 09:46
    Wiem ze czesci forumowiczow trudno to bedzie zaakceptowac ale zalewjka wg mnie
    pochodzi z kieleckiego.
  • Gość: tr IP: 80.48.246.* 10.04.03, 12:43
    eeeee, raczej nie, przeciez wiadomo że znaczna część mieszkanców Sosnowca
    pochodzi włąśnie z kieleckiego
  • Gość: scyzoryk IP: *.swic.dialup.inetia.pl 31.08.03, 23:37
    podobnie jak znaczna czesc mieszkancow Katowic (na co dzien poslugujacych sie
    tzw. gwara slaska)
  • Gość: Milan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 08:58
    a moja babicka pohazi z Chrzanova....
  • Gość: . IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.03, 14:58
    Gość portalu: Krawiec napisał(a):

    > Jest jedna potrawa, która powinna kojarzyc się z Zagłębiem. Jest to
    ZALEWAJKA
    >
    > czyli żurek zalewany gestą śmietaną. Niejednokrotnie Janusz Gajos opowiadając
    o
    >
    > swoim dzieciństwie wspominał że jest "chłopakiem na zalewajce wychowanym".
    > Szkoda ,że sosnowieckia, będzińska czy tez dąbrowska gastronomia nie
    > wykorzystuje sentymentów lokalnych. Pozdrowienia.
    Cebula i maca!
  • Gość: cichy IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 21.11.03, 14:13
    spoko, jestem z Sosnowca i takze nie widze innej regionalnej potrawy, a od
    dziecka jem zalewajke, zreszta jest to wyśmienita zupa, wiec moze byc,pozdrawiam
  • Gość: barka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 08:18
    A moze jakiś prepisik na zalewajkę?
  • Gość: zagłębianka IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 01.03.03, 21:48
    Tak jest !!! Oczywiście,że Z A L E W A J K A !!!!!!
    Ale to nie jest tylko żurek zalewany śmietaną. Tam muszą być ziemniaczki
    pokrojone w kostkę, garsteczka grzybków suszonych i na koniec polana topioną
    słoniną ze skwareczkami. Pycha,
  • Gość: ulla25 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.01.06, 10:39
    nie jest to żurek bo ten jest z mąki żytniej,a barszcz bo ten jest z maki pszennej
  • Gość: Krawiec IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 16:25
    O ile pamiętam Franek Dolas pochodził z Warszawy a z kolei wiadomo ,że wielu
    Warszawiaków pochodziło i pochodzi z Zagłębia. Mamy wiec odpowiedź na to skąd
    zalewajka wzięła się w filmie i w Warszawie;-) . ZALEWAJKA nasza jest i basta!
    Serdeczne dzięki za uzupełnienie i uściślenie definicji ZALEWAJKI dla
    Zagłębianki. Pozdrawiam, Siema.
  • Gość: Forman IP: proxy 05.03.03, 08:15
    W filmie "Sól ziemi czarnej" o Śląsku po walce zmęczonym powstańcom starszy
    człowiek przyniósł zupę mówiąc do każdego z nich:
    "Na-- chopcy jydzcie tu mocie zalewajka" !
  • Gość: Krawiec IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 17:40
    Nie tylko Zalewajka była pomocą dla walczącego Śląska . W Sosnowcu
    zorganizowano zaplecze powstań (pomoc medyczna, zakwaterowanie , punkt
    dowodzenia ). Tuż po zakonczeniu powstań Zagłębiacy wybudowali pomnik ku
    pamieci powtańców (na cmentarzu starososnowieckim). W powstaniu równiez
    walczyło wielu Zagłębiaków m.in. J.Kiepura. Pozdrawiam fanów Zalewajki ,Siema.
  • Gość: zagłebianka IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 06.03.03, 21:52
    Dawno nie wchodziłam na forum.A czy ZALEWAJKA wg mojego przepisu Ci smakowała?
    Nie mam wątpliwości, że tak!!! A jak widzę wielu fgorumowiczów niekoniecznie
    zna dzieje naszej poplątanej ojczyzny, nie wówiąc już o rejonach. Skąd
    oni,gdzie, jak i kiedy. Ale to już inna bajka.
    A odpowiem, że rodowici kielecczanie nie znaja zalewajki. Miałam przyjemność po
    raz pierwszy w życiu gościć, około rok temu na wsi z głębi kieleckiej i tam
    niestety nie znali ZALEWAJKI jeno jakieś jej dziwne odmiany.
    Pozdrawiam Cię serdecznie >Krawiec< trzymaj tak dalej








  • Gość: zagłebianka IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 06.03.03, 22:13
    Proszę, wybacz PANIE KRAWIEC, ale pozniej doczytałam głębszy sens Twojej
    wypowiedzi.Ze ZALEWAJKA to margines.Dla mnie jest yo przykre a wręcz nie do
    przyjęcia co wypisują te gramoty, uważam ze są to szczeniaki bez jakielkolwiek
    znajomości dziejów naszej ojczyzny. Wystarczy wejść na forum Katowice. Wojna w
    Zatoce to pikuś.Oni chca wojny między zagłębiem i śląskiem.Są zacietrzewieni i
    nieobliczalni.Uważam że takie wypowiedzi winien "Admin"wykasować.A ze nie
    kasuje to antagonizm między ślązakami i zagłębiakami jest i będzie. Na tym
    forum była wypowiedż,że ZALEWAJKA to gdzieś koło Warszawy.To niech szukają w w
    warszawskich pabach, jeśli to ich napływowe z kielecczyzny danie. BUHAHAHAHAHAH
    A ja myslę, albo zrób to lepiej TY, NA FORUM Warszawa CO TO JEST ZALEWAJKA"
    jESZCZE RAZ POZDRAWIAM ZAGŁĘBIANKA Z KIELECKIEGO CO KOCHA ZALEWAJKĘ, BO NIE MA
    LEPSZEJ Z U P Y, a może i dania !!!!!!!!!

  • Gość: Arnold IP: 213.186.78.* 06.03.03, 23:41
    Spokojnie, co to jest ta Zalewajka?
    A zeby nie bylo antagonizmow miedzy mieszkancami roznych regionow, wystarczy
    przywrocic historyczna granice Slaska i Malopolski, w tym przypadku na Brynicy,
    pra?

    Pyrsk - Arnold
  • Gość: Jo IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.03, 02:24
    A ta zalewajka to taki rzodki gorolski zur.
  • Gość: zagłębianka IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 08.03.03, 17:09
    Zur mój milaczku już nie może byc "rzodki", bo żur czu żurek, jak go tam
    nazywają, jest sam w sobie tylko tłustą wodą zalaną żurem. Tam nic więcej nie
    ma więc nie może być jeszcze rzadszy. Ale ZALEWAJKA dobrze ugotowana >przepis
    podałam wyżej< to istne cudeńko.Robota właściwie nijaka, trochę chęci i dobry
    żur czyli zakwas. Koniecznie nie ten w butelkach czy woreczkach kupowany w
    sklepach, kiszony na skalę przemysłowa. Ukiśić zur też trzeba umieć i to jest
    wielka sztuka. Dawniej kobiety kisiły żur w prywatnych domach i sprzedawały
    rozlewając do butelek czy kubków. Pamiętam będąc dzieckiem, byłam w
    odwiedzinach u ciotki w Zawierciu.Ponieważ byłam okropnym niejadkiem ciotka
    postanowiła ugotować mi zalewajkę. Ale posłała mnie do sasiadki która właśnie
    kisiła na sprzedaż taki żur.Dostałąm w łąpkę garnuszek, jakiś niewielki
    pieniążek abym przyniosła (nie żuru)tylko barszczu. matuchno,jaki miał zapach,
    a jaki smak, wróciłam z pustym garnkiem. A było tego chyba około 1 litra.
    Pozdrówka od zagłębianki, fanki zalewajki


  • Gość: mazowszanka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 18:20
    Jestem starą babą i odkąd sięgam pamięcią do lat dziecinnych, u mnie też
    gotowało się zalewajkę, czyli zupę ziemniaczaną zalewaną zakwasem na żur.
    Podawało się ją albo z zasmażoną słoniną lub ze śmietaną.
    A wiecie co to jest za zupa ZARZUTKA?
    Mazowszanka
  • Gość: 2mek IP: *.acn.waw.pl 08.03.03, 21:06
    Wżeniłem się w warszawkę i od mojej teściowej dowiedziałem się że kapuśniak to
    nie żaden kapuśniak tylko zarzutka. Może tylko nieco rozwodniony.

    Przy okazji. Na forum o kuchni zadałem pytanie o zalewajkę. Już te kilka
    wypowiedzi, które się tam znajdują obalają mit o zagłębiowskim pochodzeniu
    zalewajki.
  • Gość: Krawiec IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 13:29
    ... sorry 2mek ale wypowiedzi z innych stron Polski dotyczące ZALEWAJKI wcale
    nie świadcza o niezagłębiowskim jej pochodzeniu. To, że ktoś zajada sushi w
    Warszawie czy Lublinie wcale nie świadczy o tym ze potrawa ta nie pochodzi z
    Japonii. Nie jest też powiedziane że surową rybe z ryżem i glonami konsumowali
    jako pierwsi Japonczycy. Potrawa jak większość elementów kultury podlego
    dyfuzji czyli rozprzestrzenianiu się terytorilalnemu. Nie jesteśmy oczywiście w
    stanie udowodnic ze historyczne centrum zalewajki to Zagłębie Dąbrowskie ale
    też nie mamy powodów twierdzić, że tak nie jest. Podobnie sprawa się ma w
    odniesieniu do "oscypków" . Cóż złego jest w przyswojeniu sobie ZALEWAJKI przez
    Zagłębiaków. Ja uwazam, że nic - pomijajac to czy jest to mit czy prawda. Tak
    samo jak nic złego w przyswojeniu "pomidorówki" przez Poznaniaków
    czy "oscypków" przez Górali polskich - choc co do pochodzenie tychze mozna sie
    spierać.
    Jeśli zaś my Zagłębiacy chcemy obalac jakieś mity to proponuje dobrać się do
    tych o zacofaniu cywilizacyjnym Zagłębia na tle "nadcywilizacji" śląskiej. W
    tym przypadku polecam opis historii rozwoju Zagłębia dokonany przez naukowców.
    Pozdrawiam , Cześć

  • Gość: 2mek IP: *.acn.waw.pl 09.03.03, 17:48
    W takim razie proponuję na nową potrawę regionalną Palak paneer. Jest to
    potrawa tania (szpinak, jogurt, mleko, czosnek i trochę przypraw) a więc w sam
    raz dla coraz bardziej ubogiego Zagłębia. Pochodzi (oficjalnie) z Indii ale
    podobno Słowianie też przymaszerowali z tamtych okolic więc i podbudowa
    historyczna jest mocna.
    Dodatkowo w Sosnowcu jest restauracja indyjska (a przynajmniej była) w której
    serwują tą potrawę więc ma ona pewną tradycję lokalną.

    Co do uzasadniania kto jest bardziej cywilizowany (Zagłębiacy czy Ślązacy) to
    jest to poniżej mojej godności. Niech tych kilku ograniczonych umysłowo z obu
    stron Brynicy wyzywa się nawzajem. Proponuję się nie włączać w tą dyskusję bo
    ona do niczego nie prowadzi.

    Trzeba myśleć o tym jak dać ludziom pracę i możliwość godnego życia. Wtedy
    regionalne utarczki staną się niezauważalne.
  • Gość: Krawiec IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 13:40
    Coś mi się wydaje,ze kolega 2mek jest dogmatycznym wrogiem słowa tożsamość
    regionalna i jakichkolwiek jej elementów - upatrując w nich źródła wszelkich
    zagrozeń i konfliktów. Nie jestem pewien czy zaliczyłeś mnie to tych co
    udawadniaja zagłebiowską wyzszość cywilizacyjną ale na wszelki wypadek zapytam
    się wielce szanownego kolegi, w którym miejscu ktokolwiek na forum Sosnowiec
    czy Dąbrowa Górnicza napisał cokolwiek o wyższości Zagłębia nad Śląskiem.
    Jeśli ja mieszkaniec Dąbrowy Górniczej urodzony w Sosnowcu słyszę z ust Kutza
    czy Rzymełki o wiadomymm i oczywistym przedwojennym zacofaniu Zagłębia na tle
    Ślaska a później czytam i słyszę setki wzorowanych na wypowiedziach
    tych "wrażliwych humanistów" opinii i postów, to majac wiedzę historyczną
    muszę temu zaprzeczać. To zaprzeczanie jest z mojej strony nie tylko odruchem
    obronnym ale też świadomym dokładaniem swojej cegiełki do odradzającej się
    tozsamości zagłębiowskiej, która nie szuka czarnego tła by się wyróznic i nie
    jest skierowana przeciw komukolwiek .
    Wspomniałeś o nastawieniu się na powstawanie miejsc pracy a w wątku
    dotyczacym przyszłości Sosnowca podkreslałes znaczenie duzych inwestycji w
    zmniejszaniu bezrobocia. Wspomniałeś też,że interesuje cię socjologia,
    powinieneś zatem wiedzieć, że problem biedy i bezrobocia to w znacznej mierze
    problem mentalnościowy. Więc jesli wmawia sie jakiejs społeczności,że była,
    jest i prawdopodobnie bedzie biedna i zacofana z powodu nie kultywowania
    tradycji ludowych a w dodatku jest wmawia się jej ,że jest winna wszystkich
    szkód jakie spowodował PRL, to istniej niebezpieczeństwo, że jakas część tej
    społeczności w to uwierzy i popadnie w totalna apatię i dezintegrację .
    W moim przekonaniu podstawą rozwoju terenu Zagłębia jest integracja
    wszystkich środowisk z nim zwiazanych a punktem wyjścia powinno być obiektywne
    zinterpretowanie własnej historii, której w moim przkonaniu nie należy się
    wstydzić. Nie należy sobie dawać wmówić, że np Czerwone Zagłębie to Gierek i
    okrez PRL-u bo jak wiadomo z historii wydazenia roku 1905 miały charakter nie
    tylko socjalny ale też niepodległościowy i brali w nich udział oprócz
    dominujacego w zagłębiu antykomunistycznego PPS-u także działacze prawicowi.
    Tak jak naród bez historii ginie tak ginie i społeczność regionalna.
    Wracając do kulinarnego elementu tozsamosci powiem ci, ze w okresie
    przedwojennego kryzysu gospodarczego żywiono się w Zagłębiu zupą złożona z wody
    i ziemniaków tzw. lebioda . Analogicznie we Francji mięso i inną deficytowa
    zywność zastapiły ślimaki i żaby . Dziś są one potrawami wyróżniającymi
    tamtejsza kuchnie . Można zatem znaleźć siłę we własnej słabości.
    Wierz mi 2mku nie jest do tego takiego pozytywnego myślenia i dziłania
    zdolna społeczność Mc Świata , która nie wie skad się tu czy tam wzięła ,
    która żywi się snickersami i hamburgerami oraz wyrabia swoja muzyczna
    wrażliwość przy łomocie techno. Siła tkwi w połaczeniu tradycji(nie koniecznie
    ludowych) z wizja przyszłości i CAŁY SZKOPUŁ POLEGA NA TYM AŻEBY PODCZAS
    MOBILIZACJI REGIONALNEGO "MY" NIE OBRAZAĆ INNYCH. Wydaje mi sie ,że mianowanie
    ZALEWAJKI na potrawe regionalna Zagłębia nikogo nie obraża.
    Budowanie przyszłości przy pomocy "grubej kreski" polegajacej na odrzuceniu
    przeszłości jest szkodliwe i po jakims czasie wywołuje frustrację - bowiem
    człowiek musi wiedzieć nie tylko dokad zmierza ale też skąd wychodzi. Wizja
    społeczeństwa, którą posrednio proponujesz czyli przyszłość bez przeszłości
    jest równie szkodliwa jak sięganie po przeszłość w celu dokopania komuś .
    Huok.













  • Gość: xxx IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.08.03, 18:44
    ale może być gorolski:) a ten jest inkszy od naszego
  • Gość: Zagłębiak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.03, 13:23
    Niestety mój drogi ale muszę Ciebie rozczarować. Zalewajka nie jest rzadka a
    raczej bardzo gęsta. Najlepsza jest na kiełbasce np.białej z dodatkiem czosnku
    i zasmażonej cebulki ziemniaczki w kostkę pokrojoną i oczywiście żurek.
    Najlepiej smakuje z plackami ziemniaczanymi jako dodatek.
    Pozdrawiam!
  • Gość: Tom IP: *.chello.pl 06.04.03, 14:39
    bynajmniej. właśnie to co najbardziej lubiłem w dziadkowej zalewajce, to to,
    że nie była tak gęsta jak żurek babci.
  • Gość: xxx IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 00:21
    Gość portalu: Zagłębiak napisał(a):
    ty to tak beleco zjysz, beleco powiesz !


    > Niestety mój drogi ale muszę Ciebie rozczarować. Zalewajka nie jest rzadka a
    > raczej bardzo gęsta. Najlepsza jest na kiełbasce np.białej z dodatkiem
    czosnku
    >
    > i zasmażonej cebulki ziemniaczki w kostkę pokrojoną i oczywiście żurek.
    > Najlepiej smakuje z plackami ziemniaczanymi jako dodatek.
    > Pozdrawiam!
  • Gość: GOROL IP: *.c.003.pth.iprimus.net.au 23.05.03, 05:02
    Gość portalu: Jo napisał(a):

    > A ta zalewajka to taki rzodki gorolski zur.
    TY JO!TY to jestes taki rzodki hanyski ciul!!!!
  • Gość: gorol IP: *.c.003.pth.iprimus.net.au 23.05.03, 04:28
    Ty Arnold zajmij sie swoimi"nudlami" !
  • Gość: GOROL IP: *.c.003.pth.iprimus.net.au 23.05.03, 05:07
    Gość portalu: zagłebianka napisał(a):

    > Proszę, wybacz PANIE KRAWIEC, ale pozniej doczytałam głębszy sens Twojej
    > wypowiedzi.Ze ZALEWAJKA to margines.Dla mnie jest yo przykre a wręcz nie do
    > przyjęcia co wypisują te gramoty, uważam ze są to szczeniaki bez
    jakielkolwiek
    > znajomości dziejów naszej ojczyzny. Wystarczy wejść na forum Katowice. Wojna
    w
    > Zatoce to pikuś.Oni chca wojny między zagłębiem i śląskiem.Są zacietrzewieni
    i
    > nieobliczalni.Uważam że takie wypowiedzi winien "Admin"wykasować.A ze nie
    > kasuje to antagonizm między ślązakami i zagłębiakami jest i będzie. Na tym
    > forum była wypowiedż,że ZALEWAJKA to gdzieś koło Warszawy.To niech szukają w
    w
    > warszawskich pabach, jeśli to ich napływowe z kielecczyzny danie.
    BUHAHAHAHAHAH
    > A ja myslę, albo zrób to lepiej TY, NA FORUM Warszawa CO TO JEST ZALEWAJKA"
    > jESZCZE RAZ POZDRAWIAM ZAGŁĘBIANKA Z KIELECKIEGO CO KOCHA ZALEWAJKĘ, BO NIE
    MA
    > LEPSZEJ Z U P Y, a może i dania !!!!!!!!!
    >
    Kochana Zaglebianko!serdecznie Cie pozdrawiam i popieram z dalekiej Australli.
  • Gość: brzechu IP: *.pppool.de 05.04.03, 01:09
    Jak najbardziej ZALEWAJKA to typowa zaglebiowska potrawa. Miałem okazje
    goscic bardzo wiele osób z przeróznych zakątkw Polski i zaden z nich nie znał
    tej najlepszej zupy świata , poza Zagłębiakami oczywiście.
    Zalewajkowicze wszystkich krajów - Łączcie się !!!
  • Gość: Krawiec IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 10:54
    Czy ktoś zna jakiś bar, restaurację itp. gdzie w menu znajduje się
    zagłębiowska potrawa regionalna ? Ja nie znam ale wpadłem dziś na pomysł aby
    zaproponować znajomemu włascicielowi pubu wprowadzenie do menu "Zalewajki
    Zagłębiowskiej".

    ps. a może by tak zjeść regionalne drugie danie , ma ktoś jakieś sugestie?

    Houk!
  • Gość: zagłębianka IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 05.04.03, 22:07
    Oj masz Ty pomysł.Zalewajeczka dla głodnego+chlebek ze smalczykiem
    przegryźć+pifko na deser.Ale pub zyska. A gdzie ten pub.
  • Gość: Krawiec IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 12:15
    Zapewniam Cię i wszystkich zainteresowany ,że jeśli tylko zalewajka
    zagłębiowska znajdzie się karcie dań we wspomnianym pubie ogłoszę to na
    wszystkich zagłębiowskich forach .
    Droga Zagłębianko muszę przyznac, że działasz na mnie pomysłotwórczo, pojawia
    sie bowiem kolejny kulinarny temat czyli nasza swojska popitka. Czy wiecie ,ze
    przed wojną w Zagłębiu funkcjonowało kilka niewilelkich browarów.
    Powiedzmy ,że szef któregoś z wielkich piwnych koncernów postanowił
    rozszerzyć ofertę o jakąś markę regionalna i powidzmy też, że zainteresował sie
    naszym terenem .
    Jaką nazwę możnaby mu podsunać?
  • Gość: Max IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.03, 01:39
    Extra Strong Gorolskie 40%
  • Gość: Mix IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 14:17
    Powiedziała co wiedziała max hanyska klucha. Won z tym bełkotem z naszego
    roomu!
  • Gość: Forman IP: proxy / 192.168.3.* 27.04.03, 14:56
    Skoro nie zalewajka to może jakiś placek po zagłębiowsku bądż napój(np. jak
    herbata po góralsku)?
  • Gość: . IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.03, 01:33
    gotowana kielecka brona
  • Gość: soss IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.03, 22:36
    ..a może danie "Śmierć kormelom" :
    zawijany (miast rolady) , czerwona kapusta z boczkiem i jabłkiem ( a nie żadna
    modra) i kluski białe ( a nie śląskie)oraz oczywiście pyszny sos grzybowy do
    tego ( już widzę jak ślinka płynie narodowi czytającemu ...)

    ;-)
  • Gość: Krawiec IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 20:36
    Słuchaj no kol. Forman ! Od Zalewajki to się odstosunkuj bo na Zalewajce
    stanęło i nie jest to potrawa wyssana z palca ale z autentycznych tradycji
    kulinarnych Zagłebia !!! Cholera ta grupa identyfikujaca sie ze G.Ślaskiem (nie
    generalizuje) jest tak zajadła , że nie przepusci zadnej okazji do prowokacji
    i dywersji (patrz inne roomy zagłębiowskie oraz Bielsko i Częstochowa)
    Tak , tak zanam ja twoje wypowiedzi kol. Forman.
    Houk!!!
  • Gość: Forman IP: proxy / 192.168.3.* 07.05.03, 22:46
    Spoko kolego---czy ja na tym forum coś złego o Zagłębiu powiedziałem ?Czekam w
    dalszym ciągu na dobrą potrawę Zagłębia.Widać, że nerwy u Ciebie złym doradcą.

    Pozdr.Von Vormann.
  • Gość: adam IP: *.c.003.pth.iprimus.net.au 23.05.03, 04:56
    Forman!ja dam ci przepis na Zaglebiowska potrawe,ktora mlodzi ni znaja!Nazywa
    sie "pieczonki".A co to jest? Gdy znajomi chcieli sie kiedys spotkac i pogadac
    no i przy okazji cos "dziabnac" organizowali pieczonki.Potrzebny do tego jest
    garnek zeliwny i ognisko.Skladniki:kartofle,marchew, cebula, burak
    czerwony,liscie kapusty,boczek,kielbasa,przyprawy{pieprz,sol,lisc
    laurowy}.Kartofle kroimy w plastry,tak samo pozostale jazyny,boczek i kielbase
    tak samo.Na dno garnka kladziemy plastry boczku potem wastwy kartofli z
    jarzynami i kielbasa i boczkiem az do pelnego garnka.Na wierzch kladziemy
    liscie kapusty i przykrywamy pokrywa.Aby dopelnic wszystkigo.na pokrywe
    kladziemy kawal "darni".Calosc ustawiamy na ognisku{na malym ogniu}.To samo
    mozna zrobic w domu,w piekarniku{tylko bez darni}.Pozdrawiam z Australli i
    zycze smacnego .ADAM
  • Gość: Będzinianka IP: server:* / 192.168.1.* 28.05.03, 17:36
    Nie masz racji Adamie mówiąc,że młodzi nie znają pieczonek. Ja odkąd pamiętam
    (czyli od 20 lat) jadam często pieczonki, czy to z ogniska (te są najlepsze),
    czy z kuchenki elektrycznej. Ale wiem, że ludzie z innych regionów Polski ich
    raczej nie znają. Raz na wakacjach spotkałam faceta (ok. 40- tki) z Giżycka,
    który nie miał pojęcia o co chodzi, gdy ze znajomymi zaproponowaliśmy
    pieczonki. Za to bardzo mu smakowały. Co do przepisu, to moi wyżej wspomniani
    znajomi dodają jeszcze sporo majeranku- efekt całkiem dobry.
    Pozdrawiam.
  • Gość: ADAM IP: *.c.003.pth.iprimus.net.au 30.05.03, 04:22
    Gość portalu: Będzinianka napisał(a):

    > Nie masz racji Adamie mówiąc,że młodzi nie znają pieczonek. Ja odkąd pamiętam
    > (czyli od 20 lat) jadam często pieczonki, czy to z ogniska (te są najlepsze),
    > czy z kuchenki elektrycznej. Ale wiem, że ludzie z innych regionów Polski ich
    > raczej nie znają. Raz na wakacjach spotkałam faceta (ok. 40- tki) z Giżycka,
    > który nie miał pojęcia o co chodzi, gdy ze znajomymi zaproponowaliśmy
    > pieczonki. Za to bardzo mu smakowały. Co do przepisu, to moi wyżej wspomniani
    > znajomi dodają jeszcze sporo majeranku- efekt całkiem dobry.
    > Pozdrawiam.
    Serdecznie wszystkich "mlodych"przepraszam,czyli JESZCZE Polska{Zaglebie}NIE
    ZGINELA!! ADAM
  • Gość: Stary IP: *.ed.shawcable.net 04.06.03, 04:02
    Gość portalu: Będzinianka napisał(a):

    > Nie masz racji Adamie mówiąc,że młodzi nie znają pieczonek. Ja odkąd pamiętam
    > (czyli od 20 lat) jadam często pieczonki, czy to z ogniska (te są najlepsze),
    > czy z kuchenki elektrycznej. Ale wiem, że ludzie z innych regionów Polski ich
    > raczej nie znają. Raz na wakacjach spotkałam faceta (ok. 40- tki) z Giżycka,
    > który nie miał pojęcia o co chodzi, gdy ze znajomymi zaproponowaliśmy
    > pieczonki. Za to bardzo mu smakowały. Co do przepisu, to moi wyżej wspomniani
    > znajomi dodają jeszcze sporo majeranku- efekt całkiem dobry.
    > Pozdrawiam.
    Glosuje za pieczonkami! Od dziecinstwa (a zblizam sie juz do 70) znam ta
    potrawe i lubie - a jeszcze z pokrojonymi w plastry jajkami na twardo i
    mnostwem lisci laurowych! Pycha! Ostatnio propaguje ja na biwakach w Kanadzie,
    gdzie mnie zanioslo!
  • Gość: DAGA S-ca IP: *.ozas.com.pl / 172.20.74.* 04.08.03, 14:22
    Popieram jak najbardziej pieczonki - znają je tylko zagłębiacy
    moi rodzice mają tu głębokie korzenie i są rodzinnym przysmakiem
    Jeżeli zapraszam znajomych z innych stron polski na tą potrawę
    -nikt tego nie zna

    PYCHOTA mniam ...mniam....
  • Gość: soss IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.03, 17:02
    SWÓJ GŁOS ODDAJĘ NA ...... PIECZONKI !!!!
    a swoją drogą spotkałem zwolenników dwóch opcji pieczonek (duszaków - bo taką
    nazwę też słyszałem) :

    1. konserwatyści - tylko ziemniaki,kiełbasa,cebula i boczek oraz przyprawy
    2. reformatorzy - do w/w zestawu jeszcze marchew,burak,jajko etc dodatki

    i znam takich , co z burakiem nie lubią !
    a jaka opcja przeważa na naszym forum ??

    pozdrawiam
  • Gość: max IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.03, 01:55
    Gorolskie pieczonki..........? Hahaha
  • Gość: Mucho IP: *.wodzislaw.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 11:53
    Potrawa ta jest też znana ślązakom, a także w innych regionach kraju.
    W innych regionach nazywa się ją po prostu kociołkiem i ma mnóstwo odmian, ale
    spotykałem też odmiany jak wyżej.
  • Gość: mbienn IP: *.polnettrade.com.pl / 192.168.103.* 10.08.03, 15:56
    może do popicia regionalnej potrawy,wspaniała woda-PSZEMSZANKA !!!1
  • Gość: van nistelrooy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.03, 21:16
    Gość portalu: mbienn napisał(a):

    > może do popicia regionalnej potrawy,wspaniała woda-PSZEMSZANKA !!!

    a może "BRYNICZANKA" - taka sosnowiecka kryniczanka
    :-))))
  • Gość: maks IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.03, 20:43
    Aleście hanysy błysneli. Wolę napić się bryniczanki niż zjeść śląską kluchę ;-)
    blllllleeeeeeeeeeeeeee tfuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
  • Gość: barthee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 21:59
    Na drodze często można spotkać "autobusy"-bary tudzież prawdziwe knajpki
    sprzedające "ŚWIEŻONKĘ", dziwnym trafem jedynie w Zagłębiu. Pytanie za 100pkt
    co to jest Świeżonka????????????????????????? błagam o odpowiedź ;)
  • Gość: smakosz IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 00:13
    Gość portalu: barthee napisał(a):

    > Na drodze często można spotkać "autobusy"-bary tudzież prawdziwe knajpki
    > sprzedające "ŚWIEŻONKĘ", dziwnym trafem jedynie w Zagłębiu. Pytanie za 100pkt
    > co to jest Świeżonka????????????????????????? błagam o odpowiedź ;)

    świeżonka to jest ... kapusta z pola i łeb od gorola!! :))))
  • Gość: 2mek IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.12.03, 09:06
    Chyba nie wyjeżdzałeś poza Zagłeębie.
    Świeżonka (z może raczej świeżyna) to danie z północno-wschodniej Polski. Na
    białostoczczyźnie podają ją wszędzie.
    Z tego co słyszałem robi karierę w całej Polsce.

    Ciekawe kiedy w Polskę trafią inne specjalności z tego regionu: babka i kiszka
    ziemniaczana, nie wspominając o kartaczach.
  • Gość: xxx IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 00:55
    ostatni żech jod ta wasza zalywajka... fajne ciulstwo... do żuru to sie nie
    umywo.. tusto woda z biołym wusztem! to jo wola wodzionka :)
  • hugon 27.08.03, 13:07
    W Zagłębiu oczywiście nie w każdej Rodzinie jest jescze jedna bardzo
    specyficzna potrawa z którą nigdzie sie nie spotkałem a smakowo ulokowana jest
    w obrębie Żurku -Barszczu -Zalewajki
    Jada sie to na Sniadanie Wielkanocne......
    SKŁADNIKI ;
    Wywar z Gotowanej wędzonej Szynki , Baleronu, Boczku ( do wyboru)
    Zurek Siewierski (lub każdy inny sporządzony tradycyjną metodą)
    Pokrojone w ćwiartki jaja na twardo
    Pokrojone w kostkę kawałki szynki,baleronu,kiełbasy,
    Grzanki z chleba mieszanego
    Chrzan tarty 2 łyżki na talerz
    Podaje się to po przyjściu do domu z mszy Resurekcyjnej do każdego talerza
    musza jeszcze trafić kawałki poświęconych pokarmów. Do gotującego sie wywaru
    mięsnego dodaje się żur i chwilę gotuje następnie zalewa się talerze z
    pokrojonymi wędlinami nalewając żurek świateczny poprzez chrzan . Mowię wam
    niebo w gębie po 2 dniowym poście smakuje to EXTRA
    hugon
  • Gość: misia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 20:32
    ja to nawet lubie sobie tak zrobic poza swietami wielkanocnymi, ale oczywiscie
    juz tak nie smakuje:) uwielbiam ta potrawe:)mniam, mniam, ja lubie z duza
    iloscia chrzanu i pieprzu!!
  • hugon 27.08.03, 11:24
    Cześć :-)
    Nareście temat o tym co Hugony lubią najbardziej ;-)
    Swieżonka to nić innego jak miesko smażone może też być duszone z dopiero co
    ubitej świnki.
    Co się tyczy Zalewajki to w moim domu jadaliśmy naprzemian i to zawsze w sobotę
    raz Zalewajkę z dodatkiem śmiatany a na drugi tydzień Barszcz biały zabielany
    z ziemniaczkami pure okraszonymi przesmażona cebulką z boczkiem .
    HUGON
  • Gość: nina IP: *.protonet.pl 10.09.03, 14:13
    Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i bardzo niewiele sie dowiedzialam o
    potrawach regionalnych.Zalewajka( do konca nie wiem jaka ma być ta własciwa),
    pieczonki i chyba nic więcej.Zamiast potraw to rzucane obelgi w obie strony.
  • Gość: max IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 05:04
    I oto chodzi
  • Gość: fgs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.03, 12:42
    jest! Gorzałka!
  • Gość: fgs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.03, 12:43
  • mummir 18.09.03, 05:52
    Chcesz dorobić a masz dostęp do internetu to nie ma problemu.

    www.MikesPaid4Email.com/pages/index.php?refid=mummir
    Świetna firma. Płacą bardzo dobrze od 1 do 5 centa za link a ponadto punktowane
    linki zamieniają na kasę (tak że warto również klikać za punkty). E-maile
    przychodzą codziennie, a w każdym kilka linków. Płatne linki zawierają
    słowo "runner" np. www.MikesPaid4Email.com/scripts/runner.php?aA=677209
    Po "kliknięciu" na płatny link następuje logowanie na stronę sponsora. I tutaj
    najczęściej pojawia się u góry pasek z banerem i informacją ile sekund mamy
    oglądać stronę sponsora i ile za to dostaniemy np. Mike thanks you supporting
    his sponsors! You're the best. You will receive 5cents(s), once you have
    visited this sponsor's site for at least 15seconds . Po upływie określonego
    czasu pojawia się komunikat: " You've just been paid. See you soon!" lub
    podobne. W chwili pojawienia się tego komunikatu możemy zamknąć połączenie.
    Dodatkowo możesz zarobić więcej wchodząc na Paid2Click (NO SEARCHES) i
    Paid2Click (SEARCHES ONLY) w obrębie waszego konta w Mikes, można tam zarobić
    kilka dodatkowych centów. Nie polecam działu Paid2Signup w którym za zapisanie
    się do danego programu czy firmy można jednorazowo dorobić 25 centów! Zasypują
    skrzynkę emailami że trudno się ich pozbyć.

    Firma daje - 30$ - na dzień dobry. Minimalna kwota wypłaty: - 150$ - to sporo,
    ale nie najwięcej. Poza tym firma "stara się" abyśmy z tą kasa zobaczyli się
    jak najwcześniej wysyłając mnóstwo e-maili i dając możliwości zbudowania 10
    poziomów referencyjnych za które dostaje się 10% zarobionej przez innych kasy.
    Wymagają abyś z tych 150$, które musisz mieć na koncie aby wypłacić, co
    najmniej 10$ pochodził wyłącznie z twojego klikania, bez pomocy bonusa czy
    poziomów referencyjnych. Gdy uzbierasz 150$, po zalogowaniu się na twoje konto,
    będzie widoczny przycisk "Request Payment" - po jego użyciu kasa zostanie
    przelana w sposób określony przez Ciebie w procesie rejestracji.

    Dobre rady:
    1. Aby na klikanie poświęcić jak najmniej czasu powinieneś klikać na
    banery i linki używając opcji „otwórz łącze w nowym oknie”. Po takim otworzeniu
    możesz nawet już do niego nie zaglądać kasa i tak płynie a ty w tym czasie
    otwierasz dalsze łącza.
    2. Wpadniesz zapewne na pomysł tworzenia poziomów referencyjnych zapisując
    członków swojej rodziny /robi tak większość/. Nie zapisuj ich jednak na jednym
    poziomie a raczej stwórz poziomy jeden za drugim. Zarobisz więcej kasy dla
    rodziny bo każdy z nich będzie miał już poziomy referencyjne i dostanie swoje
    10%.

    Spróbuj nic nie tracisz, a może się opłaci.
  • Gość: Cover IP: 80.48.246.* 03.10.03, 20:40
    Zalewajka na drugie duszonki a deser ???
    Ja mam ochotę na deser.
  • Gość: max IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.03, 01:33
    A na deser wata cukrowa krecona w bramie na modrzejowskiej
  • Gość: Cover IP: 195.245.222.* 08.10.03, 10:31
    ble... dziadowski ten deser... chce inny !!!
  • hugon 08.10.03, 12:57
    Ryż długo ziarnisty z cynamonem cukrem brązowym brzoskwinia
    hugon
  • Gość: max IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.03, 15:06
    Aha!Brakuje mi jeszcze rurek z kremem.Hm,a takie byly dobre.
  • Gość: Cover IP: 80.48.246.* 08.10.03, 22:07
    O ! te rurki do mnie przemawiaja najbardziej !!! a ryż to wolę po chińsku, z
    jakimś miechem i na ostro :)
  • rsagan 09.10.03, 11:33
    A kto jadł maścipule?
  • Gość: Cover IP: 80.48.246.* 11.10.03, 20:57
    a co to nieby jest ?
  • Gość: Smakosz IP: 80.48.113.* 09.10.03, 21:05
    Schaboszczak owkors
  • Gość: montik IP: *.boc.com.pl 16.10.03, 15:59
    Precz ze schabem.
    Niech zyje zalewajka i pieczonki.
    A`propos pieczonek. Czy słyszeliście o wesji w glinianym garnku.
    Do takiego garnka wkładamy składniki tardycyjne, przykrywamy liśćmi kapusty.
    Ponieważ garnek stawiamy do góry dnem musimy zaklinować środek uzywając do tego
    witek wierzbowych. Smakują REWELACYJNIE, zupełnie inaczej niż ziemniaki z
    żeliwniaka. Pieczonki smakują najlepiej z kwaśnym mlekiem.
    Podsumowując: MAMY NAJLEPSZĄ KUCHNIE W POLSCE.
  • Gość: zagłębianka IP: *.bluu.net / *.bluu.net 16.10.03, 22:19
    Poproszę coś więcej o technice pieczonek w garnku glinianym. To może być
    ciekawe.
    Pozdrawiam
  • Gość: montik IP: *.boc.com.pl 17.10.03, 09:42
    Po pierwsze trzeba mieć garnek. Garnek można kupić na targu w Siewierzu. Dno
    garnka wykładamy plasterkami boczku. Nastepnie wkładamy ziemniaki, cebulę,
    buraki, marchewę, kiełbaskę. Doprawiamy solą i pieprzem. Nakryamy lisćmi
    kapusty. Usztywniamy wygiętymi w łuk witkami wierzbowymi. Musimy to zrobic,
    gdyż garnek ustawimy DO GÓRY DNEM. Witki zatknięte za brzeg garnka
    utworzą "siatkę", która nie pozwoli wysypać się zawartości garnka. Pieczemy ok.
    50 min. w stabilnym, śednim ogniu. Chwilę nerwów przeżyjemy przy wyjmowaniu
    garnka z ogniska. Trzeba to zrobić zdecydowanym ruchem, szybko odwracając
    garnek, tak żeby ziemniaki nien wysypały się (zdarza się, że przy zbyt silnym
    ogniu witki przepalają się). Ziemniaki trzeba polać tłuszczem i wymieszać
    (gdybysmy wcześniej włożyli tłuszcz, wypłynąłby. Ziemniaki smakują zupełnie
    inaczej niż z garnka żeliwnego. Smak i aromat są NIEPOWTARZALNE. Próbujcie i
    piszcie jak smakowały.
  • Gość: zagłębianka IP: *.bluu.net / *.bluu.net 17.10.03, 14:18
    Dzięki wielkie za szybką odpowiedż.Jutro sobota to gdy tylko pogoda na to
    pozwoli, bedzie próba. Nie wiem tylko, w jakim celu odwraca się garnek do góry
    dnem????Czy nie można go przykryć liśćmi kapusty i darnią??? Odpisz proszę
    jeśli możesz prędziutko tzn. do jutra.Ale gdy będzie to niemożliwe, to i tak
    czekam.
    Pozdrawiam
  • Gość: montik IP: *.boc.com.pl 17.10.03, 16:00
    Ja zawsze w ten sposób piekłem ziemniaki. Tak się nauczyłem od taty, a on od
    swoich rodziców. To juz u nas taka rodzinna tradycja i ja ją podtrzymuję. Nie
    wiem dlaczgo garnek soi do góry dnem. Co do pozycji "dnem na dół" i przykryciu
    darnią nie wypowiem się - po prostu nigdy w ten sposób nie piekłem.
    Jesli wypróbujesz - opowiedz jak smakowały pieczonki.
    Pozdrawiam
  • Gość: zagłębianka IP: *.bluu.net / *.bluu.net 17.10.03, 22:55
    Dzieki serdeczne za ....Jednak z przykrością muszę stwierdzić, że jutro nici z
    pieczonek ponieważ "wyszykowała" się inna bardziej oficjalna imprezka. Przykro
    mi.Ale z pomysłu bardzo się cieszę, bo w domku na wsi mam taki garnek
    odziedziczony po poprzednim właścicielu i stoi sobie bez użytku w jakimś
    lamusie.Dobrze że go nie wyrzuciłam.Natomiast tam nie dorobiłam się jescze
    żeliwnego z pokrywą.Może to już będzie zbędny wydatek? A jak smakowały według
    Twojego przepisu bezwzględnie poinformuję.
    Pozdrawiam
  • Gość: mxnilav IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 17.10.03, 22:22
    Zacierka zagłębiowska.
  • Gość: zagłębianka IP: *.bluu.net / *.bluu.net 17.10.03, 22:46
    A jakże, oczywiście że tak. Jak byłam mała mama taką robiła.Ponieważ od dziecka
    organicznie nie znoszę mleka plułam tym ile wlezie.Pamiętam jenak ten smak!Dziś
    bym zjadła ale nie ma już kto zrobić.Smutne
    Pozdrawiam
  • Gość: trzycytrzystki IP: *.localdomain / *.man.poznan.pl 25.08.05, 14:41
    Dzieciństwo spędziłem w Zawierciu i okolicach ale od dawna na stałe mieszkam
    gdzie indziej. Jednak staram się bywać często w tych stronach nie tylko na
    Wszystkich Świętych (mam groby w Zawierciu i Sosnowcu. Oczywiście pamiętam te
    główne potrawy. Jednak w okolicach Zawiercia to nie są pieczonki a PRAŻONKI.
    Jeśli zaś chodzi o prażuchy to wygląda to tak. Ziemniaki drobno pokrojone
    gotuje się. Gdy już prawie są ugotowane na małym ogniu zasypuje się je mąką i
    dalej gotuje. Potem drewnianym tłuczkiem ugniata się (jak puree). Wyjmuje się
    na talerz łyżką umoczoną w tłuszczu i polewa tłuszczykiem wytopionym z boczku.
    Ten przepis znam od śp. cioci, która kilka lat mieszkała w Austrii i nie wiem
    skąd te prażuchy pochodzą.
  • Gość: Blajpios IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 15:00
    Wyciągam ten wątek, bo oto w portalu oficjalnym Dąbrowy ukazał się ciekawy artykuł bardziej całościowo mówiący o kuchni zagłębiowskiej. Oto odsyłacz:
    www.dabrowa-gornicza.pl/?nodeid=news&_aph_tekst_glowny_stage=show&_aph_tekst_glowny_template=strona_glowna-show&_aph_tekst_glowny_id=5761
    Niestety, nie ma chyba tam możliwości wpisów komentarzy. Artykuł został wykorzystany w portalu sosnowiec.info - gdzie już wtrąciłem swoje "trzy grosze", jak zwykle sięgające szerzej. Wspomniałem i niniejszy wątek, bo i zasługą tutaj piszących, a zwłaszcza zakładającego wątek Zagłębiaka z rejonu Zawiercia było zajęcie się tematyką już dość wcześnie.
    Dla nie pisania tego samego drugi raz pozwolę sobie wkleić i to, co tam napisałem, ale wcześniej jeszcze zastanawiam się - czy jako wyraz "ponad jedno miasto" sięgającej relacji zagłębiowskiej nie warto by przenieść tego wątku na Forum Zagłębia? Choć nie wiem, jak to zrobić technicznie - może jakiś administrator to może?
    Oto zaś dalszy mój głos w sprawie kulinariów zagłębiowskich, jak często robię, z moim "ceterum censeo" na końcu:
    Bardzo interesujący artykuł na stronach Dąbrowy i pocieszający z racji odnajdowania i kulinarnych korzeni Zagłębia. Na forum Gazety co jakiś czas pojawia się ten wątek, ale na razie prezentował się jedynie jako "dodawane głosy ze wspomnień rodzinnych". Tutaj - jest też i szersza panorama. Na marginesie i tamtej dysksuji i tego artykułu można by ująć rzecz tak: są dwie różne rzeczy. Specyfika danej kuchni jako unikatowość pewnych elementów (nie ma ich gdzie indziej) - lub specyfika, jako charakterystyczny, powtarzający się wspólny schemat, zestaw, choć nie koniecznie posiadający unikatowe rozwiązania, to będący wspólnym sposobem czerpania ze skarbca szerszego, ponadregionalnego. Sądzę, że raczej tego drugiego typu jest specyfika kulinarna zagłębiowska.
    Na jedną jeszcze sprawę chciałbym zwrócić uwagę przy okazji, na zasadzie zresztą może już znanego mojego "ceterum censeo", jakim jest przypominanie iż szerszy jednak oczywisty jest zakres źródeł Zagłębia, korzeń wspólnoty zagłębiowskiej!: Oto tu czytamy: Sławków, ale i powiat olkuski!Przypomina się, "w tle", wyłanianie Zagłębia w procesie "odłamywaniu z Małopolski Małopolski Zachodniej" o perspektywie szerszej niż sam dziewiętnastowieczny proces industrializacji. Jeżeli mowa o regionie, Zagłębiu - to mówiąc o możliwości realnego regionalnego istnienia trzeba sięgnąć także do szerszej perspektywy historycznej, trzeba sięgnąć do terytorialnych źródeł w różnych okresach sytuujących się z zaznaczeniem roli Siewierza, powiatu olkuskiego itd. Pokazuje to i ta tu poruszana kwestia kulinarna - jeżeli mówić o zagłębiowskiej specyfice, to musiało się sięgnąć też dalej. Jednym słowem - wraca kwestia "Wielkiego Zagłębia", jako regionu "od Sosnowca poza Zawiercie, Olkusz, Jaworzno". Także ta sprawa kulinarna ukazała tę perspektywę - poprzez sam ten fakt, że przy szukaniu głębszych uzasadnień czy korzeni kuchni zagłębiowskiej musiało się dojść do szerzej zakreślonego terytorium niż owo "frontowe Zagłębie" Sosnowca, Będzina, Czeladzi i Dąbrowy Grn.
  • rsagan 19.10.03, 11:16
    pieczonki to chyba potrawa napływowa (podejrzewam że z Kielecczyzny, a o
    maścipuli nikt poza zagłębiem nie słyszał.
  • Gość: zagłębianka IP: *.bluu.net / *.bluu.net 19.10.03, 12:43
    A ja zagłębianka i nie wiem co to "maścipula". A chciałabym się dowiedzieć.
  • Gość: Cover IP: 80.48.246.* 19.10.03, 23:03
    No własnie, co to jest za cholera ta maściupla ??? :)
  • Gość: rsagan IP: *.man.polbox.pl 21.10.03, 15:38
    Przynajmniej w Czeladzi i Grodźcu tak mówiło się na duszone, przekładane
    warstwami plastry cebuli i ziemniaków ALE BEZ BURAKOW i innych dodatkow!!!),
    przyprawione tylko solą, pieprzem i liściem laurowym. To było, jak można się
    domyślić, niezbyt "bogate" danie. Wersja typu "tylko dla bogaczy" dopuszczała
    zastosowanie kawałków wędliny/boczku, itp.

    Z innych dań pamiętam jeszcze postne kartofle z blachy, specjalne danie, które
    Babcia robiła na Wielką Sobotę. Obsypane mąką ugotowane kartofle układało się
    na blasze kuchennej i przykrywało garnkiem (ustawionym do góry dnem) aż się
    spiekły. Pyszne jako przystawka do żuru!

    Z zagłębiowskich dań wyróżniłbym też wodzionkę (która była tak samo popularna
    po obu stronach kordonu i TAK SAMO SIE NAZYWALA (ŻADNA WODZIANKA) no i naszą
    zagłębiowsko-żydowską fitkę. Ale być może jest znana w innych rejonach kraju i
    nie można jej nazwać zagłębiowską potrawą?
  • Gość: rsagan IP: *.man.polbox.pl 21.10.03, 15:40
    Oczywiście, jak mogłem zapomnieć. Ulubiona potrawa jednej z Babć! Zacierka i
    fitka for ever!!!!
  • Gość: zagłębianka IP: *.bluu.net / *.bluu.net 21.10.03, 17:27
    A takia potrawa co się nazywa kucmoch i jeszcze inne-prażucha. Niestety nie
    potrafię tego zrobić.Może ktoś zna przepis.Gdzieś , jakby przez mgłę troszeńkę
    pamiętam ale to nie wystarczy do przygotowania.
    Pozdrawiam
  • Gość: Cover IP: 80.48.246.* 21.10.03, 19:52
    kucmoch ? ? ? coraz ciekawiej sie tu robi ! tego też nie znam.
  • Gość: zagłębianka IP: *.bluu.net / *.bluu.net 21.10.03, 23:14
    KucmoCH czy może kucmoH tego nie wiem, bo nie wiem skąd ta nazwa. Ale jest to
    potrawa z tartych ziemniakow i cebuli. Tak jak na placki ziemniaczane. Na pewno
    sól i pieprz ale czy dodaje się mąkę i jajko tego nie wiem. Pulpę wykłada się
    na tortownicę lub do keksówki i do piekarnika. I pózniej różne wariacje. Mnie
    podchodziła wersja z keksówki, po upieczeniu pokrojona na plastry i polana
    sosikiem z gulażem. Naprawdę pychotka. Coś jak placek po zójnicku czy jadło
    drwala, zależy w jakim rejonie nazywane. A może ktoś podpowie, bo ja już nie
    mam kogo zapytać. Jaka szkoda

    Cover, a co to te >gozyki<
  • Gość: rsagan IP: *.man.polbox.pl 22.10.03, 19:41
    1) "gozyki" to kuleczki zacierki.

    2)na taki wielki placek ziemniaczany w czeladzi mówili z kolei "KICOK"

    3) prażuchy to na pewno jakas forma pieczonych ziemniakow, ale sam nie
    pamietam. Zrobie wywiad wsród domowych emerytów i napiszę
  • Gość: zagłębianka IP: *.bluu.net / *.bluu.net 22.10.03, 20:11
    1) z tymi "gozykami" to się domyśliłam co to jest.Ale to wygląda tak jak
    łazanki z kapustą. Moja koleżanka dałaby sobie głowę uciąć, że łazanki to
    nazwa potrawy a nie makaronu.
    2) prażucha o ile dobrze pamiętam to były gotowane, ubite ziemniaki wymieszane
    z przyrumienioną mąka. To wymieszane i podawane ze stopioną słoninką ze
    skwarkami. Ale dokładnie co i jak, tego niestety nie dopatrzyłam i nie wiem.
    Tak to już jest, że w dzieciństwie czy młodości nie interesuje nas wiele
    istotnych spraw. A szkoda.
    A ten wywiad przeprowadz koniecznie!!!
  • Gość: Cover IP: 80.48.246.* 22.10.03, 20:44
    gozyki już wyjasnione, ale jak kocham babcie to nie ja :)))))) to inni ;)
  • rsagan 25.10.03, 15:32
    Wywiad przeprowadzony - babcia potwierdza, że prażuchy jadała i robiła, musi
    tylko nabrać wprawy po latach.
    Przyznała się jeszcze do jedzenia w dzieciństwie KLUSEK TLONYCH,ale chwilowo
    nie pamięta co to było. Anybody help?
  • Gość: max IP: *.dip.t-dialin.net 27.10.03, 00:38
    A jak zydzi wyrabiali mace w zaglebiu ?
  • krawiecdg 27.10.03, 01:28
    Tak samo jak i na Śląsku, ty maszynko do powtarzania frazesów :-)
  • Gość: Cover IP: 195.245.222.* 27.10.03, 14:12
    max, nie wiesz ? zapytaj mamy, zapytaj taty.....
  • Gość: ADAM IP: *.a.001.pth.iprimus.net.au 06.12.03, 15:29
    Wydaje mi sie ze kluski" tlone" to to samo co kluski "palone" . Do garnka
    (najlepiej zeliwnego)wsypujemy make (przenna lub zytnia),pdgrzewamy do momentu
    az maka zbrazowieje albo zacznie sie "palic".Wlewamy wode i szczypte
    soli.Kluski musza miec konsystecje "kluchy".Podajemy ze skwarkami i kwasnym
    mlekiem .
  • Gość: Makłowicz IP: *.hlsili.pl / *.hlsili.pl 03.12.03, 13:16
    Kradziona kura na boczku Sosnowca !!!!
  • Gość: jarek IP: 212.244.68.* 10.12.03, 13:15
    Zapomnieliście wszyscy o FITCE, czyli o "cienkiej" zupie jarzynowej okraszonj
    skwarkami. Zalewajki nie spotkałem w innych regionach Polski tylko w Zagłębiu.
  • Gość: rsagan IP: *.man.polbox.pl 10.12.03, 17:18
    o fitce byla juz mowa powyzej, a zalewajka jest dobrze znana na kielecczyznie.
    Pozdrawiam
  • Gość: rsagan IP: *.man.polbox.pl 04.02.04, 17:32
    ha!!!! 100 post w tym watku!
  • cover_wielki 14.07.04, 23:05
    Ale gorące lato, lody bym zjadł.
    --
    Co głupiemu po koronkach, kiej powiada, że to dziury.
  • cover_wielki 25.02.05, 22:33
    Ale zimna zima, grzańca bym wypił ;)
    --
    Opinia jest jak dupa, każdy ma swoją.
  • Gość: Mambla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 20:24
    Od kilku lat mamy dom w kieleckim,nie po przodkach,i nikt tam nie zna
    zalewajki.Może byc skromniejsza zalewajka,albo bogatsza.Specjalistką w
    gotowaniu tej zupy była moja prababcia.Kiedyś w sosnowieckich restauracjach
    podawano zalewajkę po sosnowiecku i były do niej dodane pieczarki i
    śmietana.Osobiście znam kilka wersji.Pieczonki jakie pamiętam
    to:ziemniaki.boczek wędzony,cebula,smalec,liśc laurowy,ziele angielskie,pieprz
    i sól.Znacznie później dowiedziałam się o różnych dodatkach do tej bazy.Fitka,
    to u mnie jest zupa skomplikowana czyli składająca się z różnych dodatków,na
    bazie ziemniaków.Na życzenie mogę napisac coś konkretniejszego.Jeśli chodzi o
    antagonizmy pomiędzy Śląskiem a Zagłębiem,to zdecydowanie wolę byc gorolką niż
    hanyską.Znam wielu wspaniałych kormeli i znam takich z których nienawiśc do nas
    wylewa się jak przepełnione szambo.
  • Gość: maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 09:05
    a prażonki, robiące furorę wszędzie gdzie są robione??????
  • maedma 27.08.05, 09:16
    a prażonki,poezja.
  • Gość: malop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 23:31
    Ziemniaki pieczone to potrawa reginalna ZAGŁĘBIA

    ALE ZAGŁEBIA KRAKOWSKIEGO (Chrzanów ,Trzebinia,Jaworzno ,Krzeszowice)

    www.przelom.pl/przelom.php?t=Lokalne-potrawy&p=0_312
  • cover_wielki 13.08.06, 17:07
    Sosnowiec chce propagować zagłębiowską królową dań - zalewajkę. W sobotę na
    sosnowieckich Stawikach Zagłębiacy ugotowano 120 litrów zupy.
    Urząd Miasta ogłosił konkurs na "Mistrza Zalewajki 2006". Do konkurencji
    zgłosiła się tylko załoga Wojciecha Ptaka, właściciela firmy kateringowej z
    Sosnowca. - Chcemy wraz z organizatorami, żeby konkurs na "Mistrza Zalewajki" w
    Sosnowcu stał się tradycją. Takiej zupy nie można zjeść nigdzie indziej w
    Polsce - mówi Ptak. Zupę cały dzień wraz z dwom pomocnikami gotowała Bożena
    Mrowczyk. - Najważniejszy jest zakwas z mąki na żurek, który daje się do wody z
    pokrojonymi ziemniakami, boczkiem i kiełbasą. W odróżnieniu od tradycyjnego
    żurku, zalewajkę gotuje się od razu z ziemniakami - mówi Mrowczyk.

    Zalewajkę w Sosnowcu lubią wszyscy, choć od zawsze nazywano ją zupą biednych.
    Edward Jędrzejowski z żoną i szwagierką czekał w długiej kolejce, żeby
    spróbować zupy. W ich domowym menu zalewajka gości bardzo często. - Gotujemy
    duży garnek nawet na kilka dni. Najważniejsze, żeby zalewajka była kwaskowa i
    zawiesista - mówi Jędrychowski.

    Zalewajką nakarmiono pod Stadionem Ludowym prawie 600 osób.

    miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3547192.html

    Czy to początek Festiwalu Zalewajki ?

    --
    Opinia jest jak dupa, każdy ma swoją.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka