Dodaj do ulubionych

Autoszkoła Ola

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 23:25
Polecacie czy nie?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Elma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.07, 21:21
    I co jest nikt nie robi prawo jazdy?
  • Gość: KowiEU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 01:07
    siemka, ja tam robilem prawko, ogolnie milo i przyjemnie. Pozdrawiam
  • Gość: kocica41 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 17:36
    Witam !Syn robił tam prawo jazdy teraz czeka już na egzamin
    państwowy. Bardzo fajna atmosfera , sympatyczni instruktorzy polecam
    i ja i syn . Pozdrawiam.
  • Gość: Cuma IP: *.chello.pl 25.03.10, 16:46
    Stanowczo i kategorycznie odradzam wszystkim!!! Zdaje już 11 raz, totalna porażka!!!
  • Gość: ewelina IP: *.chello.pl 25.03.10, 21:39
    Sam/sama jesteś sobie winien. Po trzech jazdach trzeba było uciekać gdzie
    pieprz rośnie,zmienić szkołę albo instruktora, bo jak niżej piszą taki w tej
    szkole funkcjonował (ale może go już nie być).
  • Gość: Sara IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 13.03.13, 14:30
    Jedyne co moge powiedzieć o tej szkole - załosna. Czasem miałam lekcje co trzy tygdnie, atmosfera grobowa. Pani Ola robiła sobie foszki i jak coś mi nie wychodziło nazywała mnie np. gó...arą. Pan Tadeusz nie lepszy. A tu skoczą sobie do banku, a tu do sklepu po karme dla psa. Lekcje kończą się zawsze przynajmniej 5 minut wcęsniej, zaczynają 5 minut później. Zero profesjonalizmu, zdawałam w zimie, na sali lodowato - brak ogrzewania, woleli oszczędziać. UCIEKAJCIE OD TEJ SZKOŁY JAK NAJDALEJ!
  • Gość: kubek IP: *.play-internet.pl 29.07.13, 21:33
    Podaj namiar prosze na Ciebie jakis bo szykuje pozew zbiorowy
  • Gość: Stratny IP: *.31.97.193.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.11.13, 09:56
    Co do pozwu, czy sprawa jest już w toku? Chętnie się dołączę albo przynajmniej zasięgnę informacji, może to byłoby mi w stanie pomóc przy moim własnym. Bardzo poproszę o kontakt: valo19@interia.pl Szkoła podobno zlikwidowana, ale ja swojej sprawy nie mam zamiaru puścić w zapomnienie. Z góry bardzo dziękuję.


  • Gość: toska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.07, 15:51
    Żenada.Podstarzała właścicielka podrywa małolatów. Instruktorzy zmieniają się co
    miesiąc. Poziom na 3 z minusem! Nie polecam pomimo, że zdałam ale nie dzięki tej
    szkole...
  • Gość: xxx IP: *.chello.pl 21.02.08, 18:47
    Podstarzała właścicielka

    polałem się
  • Gość: amilo80 IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.07, 14:29
    odradzam, mialem do czynienia z tymi ludzmi. jezeli ktos wie gdzie mozna zrobic
    w sosnowcu na autobus kurs to niech napisze :)
  • Gość: cmok IP: *.chello.pl 06.10.07, 10:04
    szkoła jazdy Łukasz, chyba
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 07.10.07, 01:03
    Nie najlepsza :(
  • Gość: cmok IP: *.chello.pl 10.10.07, 19:28
    Czemu?widzialem ich autobus ale komentarzy nie znam, jak wiesz to napisz czemu nie polecasz?
  • Gość: toska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.07, 11:10
    To Ola dorobiła się autobusu czy analfabeci się wp,,,yli na to forum?
  • Gość: emil IP: *.chello.pl 05.03.08, 12:11
    prawko na kat D mozna zrobic na pogoni ul Rudna 4. maja takiego
    mercedesa w kolorze wojskowym. Przynajmniej ja robiłem u nich i
    niemam zadnych zastrzezeń. Oni robia prawko na wszystko. i wogóle
    nigdzie niema ich reklam. Inni sie reklamuja bo chyba nikt do nich
    niechodzi hahahahaahah
  • Gość: toska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.07, 21:52
    Czyżby temat się wyczerpał?
  • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 20:30
    Nie polecam spodziewałem się czegoś lepszego. Instruktorzy może i w miarę
    sympatyczni ale co z tego... Na jazdy trzeba długo czekać, instruktorzy się
    często zmieniają, a na dodatek jeżdzi się raz z tym raz z innym a w końcu się
    okazuje że żaden niczego nie nauczył.
  • Gość: ... IP: *.chello.pl 05.03.08, 12:05
    dokładnie bo gdzie kucharek 6 to niema co jeść!!! powienien jeden
    istruktor uczyc ewentualnie 2 a jak ucza wszyscy to nic nienauczą
  • Gość: miła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 19:26
    Nie polecam niczego tam sie nie nauczyłam tylko gadka o pierdołach
    zmieniłam szkołe i był całkiem inaczej
  • Gość: ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 07:29
    Przeciętna szkoła.Właścicielka kupiła golfa cabrio i szpanuje przed małolatami.Krótkowzroczna polityka...
  • Gość: tomek IP: *.telpol.net.pl 12.04.08, 22:49
    a ja polecam ;)
  • Gość: anetta IP: *.chello.pl 05.03.08, 12:12
    nieeeeeeee!!!!!!!!!!!!
  • Gość: kursant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 15:16
    Zdecydowane NIE !!!!!

    stare pierniki ucza starej szkoly jazdy! powoli 30 na godzine bo mniej paliwa
    pojdzie....
    tylko kasa sie dla Oli liczy - nie zdawalnosc jej kursantow !!
    zaplacisz - jezdzisz. jak ci wypadnie wazna sprawa i zadzwonisz odwolac jazde to
    ci wpisza pusta!!!

    skonczylem kurs u oli i musialem wykupic 10h wiecej w dora & piotr. tam
    przynajmiej ucza.

    NIE POLCEAM OLI !!!!!!!!!
  • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 19:03
    niestety muszę przytaknąć poprzednikom,
    miałem 7 instruktorów na 25 jeździe gościu do mnie mówi zaparkuj a ja że nigdy
    nie parkowałem a on "aha" to jedź dalej :D i z pytaniem "czy nikt wcześniej mnie
    nie uczył parkować" i tak sobie przejeździłem 25 godzin i nic mnie nie nauczyli,
    instruktor spóźniał sie od 5 do 20min jazde konczy sie 15-10 min wczesniej i
    takie tam, po sniadania znikaja na 10min czasami w trakcie jazd,smiech na sali:d
    gdyby nie tata to bym nigdy nie zdał
  • Gość: quara84 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 17:39
    Mnie bardzo dziwi to co piszecie. Robilam tam kurs pare lat temu i
    nie mialam problemow z egzaminem. Mialam dwoch instruktorow jedego
    na placu drugiego na jazde po miescie. Obaj byli nie tylko
    sympatyczni ale i wszystkiego mnie nauczyli tak jak trzeba. Po
    miescie po kilku lekcjach smigalam jak stary kierowca. Tylko cos mi
    sie wydaje ze ani jeden juz tam nie pracuje. Ogolnie mowiac jestem
    zadowolona. Jeszcze jedno. Jak ktos nie ma smykalki do jazdy to
    zadna szkola mu nie pomoze.
  • Gość: CO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 09:18
    smykalki do jazdy - oni nie naucza nikogo! czesto zmieniani instruktorzy - i to
    zawsze na emerytow! zapisanie sie tam jest bledem i nikomu nie polecam!

    p.s. jak mozna sie nauczyc u nich jezdzic skoro instruktorzy uciekaja od oli....
    renoma...
  • Gość: quara84 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 15:35
    ale jak ktos na sile chce sie nauczyc bo np. tatus kupi samochod i
    bedzie sie mozna pochwalic albo dostaja sluzbowy wóz to nie ma
    mocnych i zadna szkola mu nie pomoze a skutki pozniej sa takie ze
    jezdza takie sieroty po ulicy i tylko zawadzaja. Ja mowie o swoim
    przypadku ze po tej szkole zdalam egzamin bez problemu i do chwili
    obecnej jada samochodem to dla mnie pikus. Komus moze nie pasowac ja
    mam inne zdanie. I w pewnym sensie to czy ktos bedzie dobrze jezdzil
    to nie zalezy od szkoly ale od wlasnych umiejetnosci.
  • Gość: kursant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 10:35
    nie polecam tej szkoły niczego się nie nauczyłem oblałem na placu a miałem
    tylko w tej szkole godzin placu instruktorzy nie chcą jeżdżić na plac bo jest
    poza miastem ucinają godziny nigdy nie jeżdziłem pełnej godz oszczędzają na
    wszystkim tylko kasę chcą żadnego profesjonalizmu właścicielka arogancka chamska
    po prostu żałość
  • Gość: tomek IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.08, 11:59
    Tylko kasa się liczy.Kursant to kłopotliwy dodatek. Nie polecam.
  • Gość: golia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 11:25
    no wlasnie !! dlatego w nauce jazdy kacper tego unikamy !!
    mamy mniejsza cene za kurs. zapraszamy
  • Gość: p IP: *.chello.pl 23.12.08, 21:48
    tak róbcie tak dalej to sie kiedyś zdziwicie..
  • Gość: Rafał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 21:44
    Potwierdzam skończyłem tam kurs i jestem bardzo zażenowany. Po pierwsze:
    obcinanie jazd (załatwianie prywatnych spraw).Po drugie: aroganckie zachowanie
    szefowej. Po trzecie stresująca i niemiła atmosfera. Na jazdy przed egzaminem na
    pewno wybiorę inną szkołę.
  • Gość: Rafal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 21:48
    ...aha no i wyjazd z Dekerta można oszaleć tyle czasu sie marnuje bo ktoś
    zastawił wyjazd a minuty lecą.
    OLA odpada
  • Gość: Rh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 17:58
    Nie polecam!!!Zero nauki tylko odbębnienie jazd:(
  • Gość: margarita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.09, 12:35
    odradzam, dla oli ważna jest tylko kasa, nigdy nie jeździ się pełnej godziny,
    zamiast na znaki każe patrzeć na dziury, niczego się nie nauczyłam jeżdżąc
    ciągle z innym instruktorem, dokupując jazdy przed egzaminem w innej szkole
    trafiłam na instruktora, który uciekł od oli!! gdyby nie LADY w katowicach i pan
    Jurek, którego pozdrawiam pewnie bym nie zdała, a tak jestem już kierowcą ;))))))
  • Gość: anula IP: 89.108.202.* 27.03.09, 22:24
    masz może jakieś namiary na tego instruktora bo ja mam właśnie za dwa miesiące
    egzamin i szukam właśnie jakiejś sensownej szkoły, żeby dokupić sobie parę
    godzinek przed egzaminem, bo też nie byłam za bardzo zadowolona z tego ośrodka,
    co robiłam kurs,gościu sam jeździł, jeszcze na starym puncie i wmawiał
    wszystkim, że nie ma żadnej różnicy, a ja jestem już po pierwszym niestety
    negatywnym egzaminie i wiem, że różnica jest i to duża, nie będę pisać, co to za
    ośrodek bo to i tak nic nie zmieni, ale proszę polećcie mi kogoś dobrego jeżeli
    znacie pozdrawiam
  • babko1 19.03.09, 16:08
    ja byłam zadowolona:)
    miałam wielu instruktorow i dobrze
    wybralam tego,ktory mi najbardziej odpowiadal i tylko z nim jezdzilam
    wystarczy porozmawiac spokojnie i powiedziec czego sie oczekuje
    zdalam za pierwszym razem
  • Gość: Kursantka IP: *.pzeask.3s.pl 17.05.09, 20:28
    Zdecydowanie ODRADZAM tę szkołę!!! Byłam ich kursantką i jestem
    bardzo niezadowolona. Na dodatkowych jazdach, które wykupiłam przed
    egzaminem w innej szkole okazało się, że właściwie niczego mnie w
    OLI nie nauczyli:-( O naukę poszczególnych manewrów trzeba się u
    nich zwyczajnie upominać, bo sami nie raczą notować, co zostało już
    przerobione, a co jeszcze nie! I tak można zmarnować 30 godzin jazd
    i nie małą kasę oczywiście! Jeszcze raz ODRADZAM!
  • Gość: full IP: *.mobile.playmobile.pl 18.05.09, 19:46
    Skoro taka zła ta szkoła to czemu nie zrezygnowałaś i nie przeniosłaś się do
    innej lepszej szkoły gdzie by cię może więcej nauczyli, przecież w każdej chwili
    mogłaś to zrobić a może ty jesteś tylko z konkurencji i nie możesz znieść tego
    że mają tylu kursantów, a ty siedzisz i czekając na kursantów piszesz te bzdury
    mając nadzieję, że ktoś w to uwierzy?
  • Gość: tomcio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 20:21
    OLA tragedia. Dwaj instruktorzy pani Ola i pan Tadek nie umieją tłumaczyć
    .Ciągła jazda w kółko. Jady dodatkowe na pewno nie w szkole OLA !!!
  • Gość: Iza IP: 188.33.98.* 18.05.09, 21:11
    Skoro nie w szkole Ola to może w Hellkarze (he,he,he). Może bardziej ci
    odpowiada nauka u państwa Piekielskich, stary zgred instruktor, który sam dobrze
    jeździć nie umie nie mówiąc już o tym że szkolić to mu się wcale nie chce no i
    oczywiście jego młodziutka "przesympatyczna" żoneczka , która sama ma prawo
    jazdy od dwóch lat a bawi się w wielkiego wykładowcę nie mając żadnej wiedzy,
    umiejętności no i przede wszystkim uprawnień do tego żeby bawić się w szkolenie,
    aha zapomniałabym jeszcze dodać jaki to mają wspaniały sprzęt, starego punciaka,
    którego słychać z dwóch kilometrów. A tak na marginesie, gdybyś robił kurs w OLI
    to wiedziałbyś że nie ma tam tylko dwóch instruktorów tylko trochę więcej,
    pozdrawiam
  • Gość: kapit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 15:53
    to nie jest forum o hellkarze tylko o oli!! trzymaj się tematu! ola jest
    beznadziejna, nie twierdze, że wszystkie inne szkoły są lepsze ale ola jest
    zdecydowanie jedną z tych najgorszych!!
  • Gość: niuńka IP: 94.254.143.* 24.05.09, 12:21
    A co ci tak zależy żeby tą Olę tak obsmarowywać, chyba już wiem masz po prostu
    ośrodek dwie bramy dalej, stary samochód i marudnego dziadka instruktora i
    myślisz że jak sobie coś głupiego napiszesz na ich temat albo zerwiesz im kilka
    plakatów to zrobisz sobie tym reklamę ach ta uczciwa konkurencja dobrze ci radzę
    weźcie się lepiej za szkolenie i zatrudnij sobie jakiegoś normalnego instruktora
    no i kogoś kto będzie miał odpowiednie kompetencje i uprawnienia do prowadzenia
    wykładów bo na razie to jest kpina żeby taki żółtodziub, który sam dopiero
    zrobił prawko szkolił innych, powodzenia Hellcarze.
  • Gość: Anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 15:11
    Widzę że pani OLA znów szaleje. Proponuje się bardziej przyłożyć do nauki
    kursantów. Ja w tej szkole na pewno nie wezmę jazd przed egzaminem . Arogancja
    obcinanie jazdy to jest norma w szkole OLA.
  • Gość: były kursant Oli IP: 94.254.130.* 24.05.09, 22:07
    A ty chyba nie masz na imię Anna tylko Dorota Piekielska, i jesteś właścicielką
    firmy Hellcar i to nie pani Ola szaleje tylko ty bo nie masz kursantów, i
    dlatego nie dajesz za wygraną myślisz że ta anty-reklama Oli, jaką cały czas
    próbujesz robić przysporzy ci więcej klientów, ale uważaj żeby to nie miało
    wręcz odwrotnego skutku, życzę powodzenia i wielu kursantów.
  • Gość: były kursant IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.09, 21:02
    Jak już ktoś wcześniej zauważył jazda z p.Olą to slalom między dziurami "bo się
    zawieszenie zniszczy", a jazda z p.Tadziem to jeden wielki stres "czemu mnie
    pani nie słucha, kto pani pozwolił bieg przełączyć" Obcinanie godzin to
    normalka, jazda ciągle tymi samymi drogami, jak by w Sosnowcu były tylko trzy
    ulice. Mają jednego instruktora który coś potrafi ale jazda z nim to rzadkość bo
    najpierw jeżdżą szefowie. Nie polecam nikomu tej szkoły. Potocznie się mówi że
    na kursie nauki jazdy uczą tylko zdać egzamin, a tu nawet tego nie potrafią, że
    o właściwym prowadzeniu samochodu nie wspomnę. Tragedia !!!
  • kursa.ntka 04.07.09, 23:40
    Z tego co pamiętam to wykłady w Oli były tragedią.Byłam na wszystkich.Na
    pierwsze jazdy zostałam wypuszczona na miasto po kilku filmikach i dobrych
    radach-co,w którym pytaniu jest podchwytliwe na testach.Nie wiedziałam nawet
    jaka jest różnica pomiędzy rondem a skrzyżowaniem z wyspą.30 jazd(obcinanych
    notorycznie)to strata czasu i pieniędzy.Zdałam przedwczoraj za pierwszym razem
    ale tylko dzięki dodatkowym godzinom i następnych 3 stówkach.Zdecydowanie
    odradzam Olę!!!
  • Gość: gizio IP: 94.254.224.* 07.07.09, 19:56
    To chyba niewiele pamiętasz, albo nie nie uważałaś na tych wykładach bo tak się
    składa że ja też jestem w trakcie robienia kursu w oli i całkowicie się z tobą
    nie zgadzam, wykłady ok jazdy też jak na razie jest w porzo polecam , a jeśli
    chcesz to napisz adres mailowy chętnie ci wytłumaczę różnicę między rondem a wysepką
  • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 15:00
    oooo widac ze ola albo tadzio porzegladaja forum i zaczynaja sie bronic :D
  • Gość: kursantka IP: *.pzeask.3s.pl 22.07.09, 16:43
    Tadzio jest za głupi na forum jeżdziłam z nim to tylko mnie podrywał i na lody
    zabierał dzięki innej szkole zdałam nie polecam
  • Gość: ZIBI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 21:48
    daro11@interia.pl prosze o wytlmaczenie Pani Olu:)
  • Gość: kursa.ntka IP: *.chello.pl 14.07.09, 11:44
    Dziękuję bardzo,ale tak się składa,że już od dawna wiem jaka jest
    różnica.Pisałam,że zostałam wypuszczona na miasto bez tej wiedzy.I niestety nie
    wierzę,że na wykładach coś się zmieniło-po prostu p.Ola się do tego nie
    nadaje,do prowadzenia jazd też zresztą.Aż strach pomyśleć,że ma aspiracje być
    egzaminatorem(szczęście,że mam to już za sobą).Mimo wszystko życzę powodzenia w
    zdawaniu.
  • adi-90 26.11.09, 22:55
    Miałem przyjemność uczenia sie w tej szkole. Totalne
    nieporozumienie!! Chamstwo, chciwość, wulgaryzm..Pani Oli. Obcinanie
    godzin jazd, wyjazd z ul.Dekerta to ok.15 min, wykłady-tragedia,
    ciagłe zmiany instruktorów.. LUDZIE szkoda czasu i pieniędzy!!!
    pozdrawiam
  • Gość: Nie michał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 13:59
    Taka sama tragedia jest u "MICHAŁA" na Targowej kawał cwaniaczka robiłem tam kurs ale teraz dokupiłem jazdy w innym ośrodku bo ten wsiowy nabój nic mnie nie nauczył tylko cwaniakował co to nie on jaki to nie jest dobry a sam ma prawo jazdy tyle co oranżada gwarancji. Pozatym obsamarowywuje wszystkie ośrodki w Sosnowcu a jego podobno jest najlepszy buhahahahahahahaaha
    NIE POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Iza IP: 188.33.81.* 28.11.09, 19:19
    Nie przejmujcie się w "ANDRZEJU" też kicha jakich mało zresztą kicha to mało
    powiedziane.Dwa buraki nic nie
    uczą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: inio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.13, 19:57
    Ja po szkoleniu u Oli bralam dodatki u Andrzeja i absolutnie sie nie zgodze. Wiele rzeczowych rad przydatnych na egzaminie, czas wykorzystany co do minuty, zadnego olewactwa, kulturalnie, symatycznie. Szkole Andrzej polecam z czystym sumieniem - od Oli jak najdalej, a w szczegolnosci od majacego gdzies szkolenie kursanta pana Tadzia i majacej problemy z samokontrola rozchwianej emocjonalnie pani Oli.
  • Gość: Ania F. IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.12, 18:22
    W OSK Michał polecam instruktora KRYSTIANA młody chłopak, ale doświadczony jako kierowca, bardzo miły i cierpliwy.
  • Gość: rozzalona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.12, 17:36
    Stanowczo odradzam autoszkole. Zgadzam sie ze wszystkimi negatywnymi opiniami wyrazonymi przez poprzednikow.Instruktorzy sa nerwowi tj. krzycza na kursantow,spozniaja sie na jazdy jak i rowniez skracaja czas jazd,nie ma zasady ze kursanci wybieraja sobie instruktora tylko kazdy jezdzi z roznymi przez co wiele manewrow nie jest przecwiczonych.Jezeli chodzi o umawianie sie na jazdy to rowniez sa problemy,bo jak zwykle nie ma miejsca.Jezeli ktos chce tam isc to na wlasne ryzyko.
  • Gość: klaudyna IP: 188.33.100.* 03.12.09, 18:52
    he he zlałam sie.. podstarzała właścicielka.....ale ktoś dowalił,hahahah.ale
    dobra nieważne czytając wszystko co tu pisze nie poszłabym do żadnej szkoły w
    sosnowcu,no bo po co?tam nic nie uczą tam to tu tamto..a jakoś poszłam i jestem
    zajebiście zadowolona..ja się radziłam moich znajomych nie tego śmietnika jakim
    jest internet-spytajcie waszych kumpli gdzie iść to wam rzetelnie doradzą i sie
    na pewno nie przejedziecie na ich opinii;))
  • Gość: miłosz IP: 94.254.204.* 28.11.09, 20:32
    heheh..........chodziłem do auto remu razem z dziewczyną,,,,,,,,,,brak
    słów..........ona zapłakana po jazdach ,,,,,,,,,,,,ja tak w,,,,wiony ze
    strach.......gdyby nie obawa ze rodzice nam kazali,bo ktos im powiedział i nasi
    i jej ,,,ucieklibysmy gdzie pieprz
    rośnie--TRAGEDIA................GORZEJ!!!!!!!BOJE SIę PRZYPOMINAC OCZYWIśCIE NIE
    ZDALISMY,,,,,A DO AUTA DO DZIS IE BOIMY WSIAść,,,,,,,ECH,,,,,,,,,,,,,
  • Gość: MALWINA,K IP: 94.254.200.* 28.11.09, 20:41
    HELCARA nie pobije nic pracował z olą sie rozeszli a teraz tak szkoli
    że------------------O BOżE UCIEKAJCIE!!!!!!!!!!!!!NIE ZDAłEM JUż 5 RAZY
    OCZYWIśCIE DODATKI GDZIE INDZIEJ---U NICH NAUCZANIE TRAGEDIA I MASAKRA,W
    ANDRZEJU ZRESZTą PO DODATKACH STWIERDZAM żE NIE LEPIEJ,NIC SIE NIE
    NAUCZYłAM,DALEJ PRóBUJE JUZ GDZIE INDZIEJ TE 2 OSRODKI TO żENADA W MIEśCIE
  • Gość: M IP: 94.254.200.* 28.11.09, 20:43
    A WłASNIE U ADAMA TEZ BRAłAM DODATKI I TO SAMO----ECH żENADA żENADA żENADA
  • Gość: bogusław IP: 89.108.245.* 28.11.09, 21:26
    dobry wieczór państwu jedyne w sumie co chce powiedzieć że zwiedziłem prawie
    wszystkie osrodki,ale Ola i Hellcar to po prostu jak to mmówiono kiedys o pewnym
    kandydacie.............sosnowiec przeprasza za ole i helcarra jesli nie mają
    ciągle pretensji to sa zli prosze państwa a nauka-nawet ani parkować ani
    zawracac mnie nie uczyli nie polecaju!!!!
  • Gość: jupik IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.09, 12:15
    do togo grona nazely jeszcze zaliczyc osk michal! ten pan opowiada o sobie jako
    swietnym kierpowcy ale prawko ma tyle co nic. na jezdzie dowiesz sie mase
    informacvji, plotek i klamstw o innych osk w sosnowcu.
    zapewne kilkadziesiat postow na tym forum napisal on sam podszywajac sie pod
    inne nicki
  • Gość: lili IP: 188.33.41.* 03.12.09, 19:05
    a ja tam sie nic nie bede wypowiadac osk jest sporo kazdy ryje na siebie a
    rzeczywiscie najlepiej posłuchać znajomych wtedyn dokonacie najlepszego wyboru .
  • Gość: patrzę i widzę IP: *.zamek.net.pl 05.12.09, 12:50
    Malwina, jesteś obojniakiem? "nie zdałem" a zaraz potem: "nie nauczyłam" skup
    się na nauce LEPIEJ :))))))))
  • Gość: patrzę i widzę IP: *.zamek.net.pl 05.12.09, 12:53
    Malwina, jesteś obojniakiem? "nie zdałem" a zaraz potem: "nie nauczyłam" skup
    się na nauce LEPIEJ :))))))))
  • Gość: Stefan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 17:17
    Czytam i jestem polany :) wszystkie ośrodki w Sosnowcu dziadostwo to jak one prosperują i jak Ci biedni ludzie zdają te egzaminy :) Polak jednak zawsze od zarania dziejów był zawistny i zazdrosny a to forum jest tego najlepszym przykładem :)

    Pozdrowienia dla tych którzy spedzają tu całe dnie i to forum jest dla nich jak BIBLIA
  • zawsze-luck-y-jack 24.12.09, 07:36
    Witam wszystkich uczestników dyskusji. Link do tego forum przysłała mi kursantka, zachęcając do wpisu. Przyznam, że jestem lekko przerażony tym, co czytam. Swojej opinii nie wyrażę z prostego powodu – prawo jazdy mam od 20 lat, więc ostatnio nie robiłem żadnego kursu (oprócz kursu na instruktora trzy lata temu). Jestem więc „starym” kierowcą, a zarazem młodym instruktorem. Nie będę się więc chwalił wieloletnim doświadczeniem. Ale trzy lata poszukiwań jak najlepszych sposobów uczenia innych, to też nie całkiem mało. Tym się pochwalę, a także kilkoma opiniami osób, które skorzystały z mojej pomocy w ramach nauki jazdy. Ale to za chwilę. Teraz minimum informacji z mojej strony. Od pół roku jestem właścicielem ośrodka szkolenia kierowców pod nazwą LUCKY JACK. JACK, bo mam na imię Jacek, a LUCKY – dlaczego nie? Przecież o to chodzi, żeby mieć szczęście i innym go życzyć, a nie żałować. Sala wykładowa mojego ośrodka znajduje się w Będzinie, lecz ja sam jestem z Sosnowca. Z tego, gdzie mieszkam, wynika, że do Będzina muszę dojeżdżać. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, żeby podwieźć tam chętnych, którzy chcieliby skorzystać z moich usług. Swoje doświadczenia z nauczania spisałem w „kursie” – jeśli tak to można nazwać – MYŚLĘ więc JEŻDŻĘ, który można znaleźć tutaj: www.zdamprawko.pl/index.php/artykuly/egzamin/nauka_jazdy_na_wesolo_czesc_pier
    A oto kilka opinii na mój temat:
    zdamprawko.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=4&p=1675&hilit=lucky+jack#p1675
    zdamprawko.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=4&p=1810&hilit=lucky+jack#p1810
    zdamprawko.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=4&p=2501&hilit=lucky+jack#p2501

    Oczywiście, że może ktoś mieć zastrzeżenia, czy to aby nie ja sam o sobie takie rzeczy wypisuję. Jeśli chodzi o zarzut autoreklamy, to dopiero ten wpis za taki można uznać. Rzeczywiście piszę te słowa po to, żeby się pokazać, żeby poinformować Czytelników o swoim istnieniu. Autoreklama w tym miejscu ma dwa ewidentne plusy: 1) jest darmowa i 2) trafia do ludzi naprawdę poszukujących, a nie przypadkowych (do których można zaliczyć tych, którzy zapisują się w danym ośrodku, bo tam bliżej lub taniej, albo dlatego, że tam poszli kumple). Co więcej wiąże się to z moją filozofią sprzedaży usług. Preferuję network marketing. W praktyce znaczy to tyle: zadowolony klient poleca mnie swoim znajomym. Do tej pory tak było i chyba dalej tak będzie. Nie potrafię bowiem naklejać swoich plakatów na plakatach innych ośrodków (widziałem takie praktyki), a wolnego miejsca na tablicach i słupach reklamowych już nie ma. Kiedyś pozostawiłem na jednej ze stacji benzynowych – za zgodą jej właściciela – swoje wizytówki. Położyłem je obok wizytówek pewnego ośrodka szkolenia kierowców. Nazajutrz moich wizytówek już nie było (a zostawiłem ich dość sporo). Nie sądzę, żeby je zabrali potencjalni kursanci, bo do tej pory nikt „ze stacji” nie zadzwonił. Oczywiście nie mam dowodów na to, że to działanie konkurencji, ale przecież jest to dowód na to, że moje wizytówki komuś przeszkadzały.

    Na tym zakończę, nie zostawiając szczegółowych danych w przekonaniu, że jeśli ktoś będzie chciał, to mnie znajdzie. Biorąc pod uwagę dzień, w którym piszę te słowa życzę wszystkim Czytelnikom samych dobrych dni – nie tylko tych świątecznych, ale wszystkich w nadchodzącym Nowym Roku.
  • Gość: Gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.09, 18:52
    To jakiś cudotwórca :) hahahahahahahaha
  • zawsze-luck-y-jack 26.12.09, 19:35
    Cudotwórcą z pewnością nie jestem, ale lubię czasem trochę pofilozofować (w
    chwilach wolnych od nauki jazdy). W każdym kursie biorą udział dwie osoby:
    kursant i instruktor. W każdym kursie chodzi o przemianę. Ale myli się ktoś, kto
    myśli, że wyłącznie w kursancie. W instruktorze też. Niestety, przemiana i
    instruktorze uzależniona jest od przemiany w kursancie. Na tę ewolucję
    przeznaczono tylko trzydzieści godzin. Jak więc ta ewolucja wygląda i kto w kogo
    się przemienia? Jeśli wszystko dobrze idzie, to

    kursant zaczyna jako pechowiec – a kończy jako fachowiec,
    instruktor zaczyna jako guru – a kończy jako mistrz.

    Żeby wszystko było jasne, trzeba zdefiniować występujące w tym rozumowaniu
    pojęcia. I tak:

    Pechowiec – to człowiek całkowicie zależny od okoliczności (ktoś kto „ma” pecha,
    na kogo ciągle „coś” „spada”);
    Fachowiec – to człowiek kreatywny, biorący swój los w swoje ręce (człowiek,
    który ma w ręku „fach”, podczas gdy pechowiec jest w rękach losu).

    Guru – to człowiek, który pomaga pechowcowi (człowiekowi zagubionemu, zależnemu
    od zewnętrznych okoliczności) w odnalezieniu się;
    Mistrz – to człowiek, który nie musi nikomu pomagać, bo „wszystko gra”.

    Czyż kursant na początku nie jest kimś, kto sobie z niczym nie może poradzić?
    Samochód mu „ucieka”, skręty są za ostre lub zbyt łagodne, hamowanie gwałtowne,
    gaz do dechy… Instruktor z konieczności musi być wtedy guru – musi mu wszystko
    dokładnie powiedzieć, albo i pokazać. Jeżeli jednak kursant robi postępy, jeśli
    potrafi okiełznać tego ognistego rumaka i nie przeszkadzać innym na drodze,
    instruktor może się wycofać – może jak mistrz zen przyglądać się swemu uczniowi
    z boku i z satysfakcją odpocząć. Dobra robota – zarówno kursanta, jak i
    instruktora: w samochodzie nie ma już pechowca i guru; ich miejsce zajęli
    fachowiec i mistrz. Dokonała się przemiana.

    Chyba, że instruktor od razu przyjmie mistrzowską postawę i nie będzie się
    wdawał w żadne instruowanie. Wtedy kursant pozostanie pechowcem, choćby miał
    zadatki na fachowca, na dobrego kierowcę. Osobiście bardzo się angażuję na
    początku kursu, żeby ta przemiana w kursancie nastąpiła jak najszybciej. A
    potem? Potem bywa, że nie muszę. Kursant jest zadowolony, że mu nie gderam. Ja
    oczywiście też jestem zadowolony, bo zamiast gadać, mogę porozmyślać (a to
    naprawdę lubię).
  • Gość: Kolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 20:54
    Moja babcia ma 63 lata i zawsze chciała mieć prawko. Czy nauczy Pan moja babcię jeździć żeby zdała za pierwszym razem ?
  • Gość: anty jack IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.09, 00:52
    ten koles to poser!!!
    poczytajcie inne fora - nawet on sam dal linka do niektorych.
    pisze na roznych www jaki on jest super i itd...
    jezeli mysli ze poprzez to forum wiecej zarobi to sie myli.
    jak mozna o sobie tak pisac i liczyc ze ktos sie "skusi" na jego oferte?
  • zawsze-luck-y-jack 28.12.09, 05:42
    Kolo, gdybyś był instruktorem (a może nim jesteś?), to wiedziałbyś, że poważny człowiek nigdy Ci takich rzeczy nie obieca. Po pierwsze są tacy ludzie, których nie da się nauczyć (a skąd mam wiedzieć, że Twoja babcia nie należy do tego wąskiego grona?), a po drugie nawet ci, którzy dobrze jeżdżą, nie zawsze zdają za pierwszym razem. Uświadom jednak babci, że jeśli „zawsze chciała mieć prawko”, to zawsze mogła (i nadal może) spróbować je zdobyć.

    Anty jacku, pewnie Cię to zmartwi, ale obecność na tym forum może mi pomóc, a już na pewno nie zaszkodzi. Z tych ludzi, którzy przeczytają moje lub Twoje posty jedni pomyślą, że „ten koles to poser!!!” oraz „jak mozna o sobie tak pisac i liczyc ze ktos sie "skusi" na jego oferte?” i nie skuszą się. Inni zaś mogą zaryzykować. Jeśli ktoś zaryzykuje, to już dla mnie zysk: ten ktoś przekona się, że nie kłamię (może wtedy dorzucić na mój temat pozytywnego posta, co jednak nie zmienia faktu, że tacy ludzie, jak Ty mogą to uznać za moją autoreklamę). Albo więc wyjdę na tym „na plus”, albo „na zero”. W najgorszym wypadku nic więc z tego nie będzie, czyli będzie tak, jak do tej pory (tzn. dopóki nikt o mnie nie słyszał). Dzięki za zachętę do czytania na mój temat – właśnie o to chodzi.

    I jeszcze mała chwila refleksji – dzięki Tobie i na przykładzie Twojej osoby. W moim przekonaniu piszę o sobie bardzo powściągliwie, nikogo nie krytykując i nigdzie nie twierdząc, że jestem najlepszy (skąd miałbym to wiedzieć?). Jeśli ktoś inny tak myśli, to mogę się tylko cieszyć, ale nie jestem w stanie tego udowodnić, więc nigdy takich słów nie wypowiem. Jeśli komuś udało się z moich słów takie przekonanie wyczytać, to znaczy, że czytał z odpowiednim (negatywnym) nastawieniem. Ja nie jestem w stanie udowodnić, że jestem najlepszy, a Ty nie jesteś w stanie udowodnić, że te wpisy na forach na mój temat są mojego autorstwa. Gdybyś był mniej negatywnie nastawiony, to byś pomyślał, że jestem osobą fizyczną (a nie baśniową), którą łatwo znaleźć, zidentyfikować i której łatwo udowodnić, że się myli. Musiałbym być nieprawdopodobnie niepoważny, żeby się na podobne doświadczenie narażać. Z natury jestem człowiekiem, który nie przecenia swoich umiejętności – dopiero sygnały z zewnątrz pozwalają mi w nie uwierzyć. Tych sygnałów było do tej pory na tyle dużo, że uwierzyłem. Do wiary w cokolwiek nikogo nie można zmusić, więc Ty wierzyć nie musisz. Na koniec powiem Ci, że zawsze staram się dobrze życzyć także tym, którzy mi źle życzą. Zatem GOD BLESS YOU!
  • Gość: toy IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.09, 14:20
    Przepraszam, mam pytanie: - Ile Ola zapłaciła jakiemuś lucky za zaśmiecanie
    forum na jej temat?
    A może lucky jack nie umie czytać i zamiast sobie otworzyć nowy temat to spamuje
    temat Autoszkoła Ola?
    A może te szkoły się połączyły?
    Pozdrawiam trzeźwo myślących
  • zawsze-luck-y-jack 28.12.09, 14:55
    Bardzo mi przykro, ale pierwszy mój wpis, choć sam w sobie celowy, to jednak w tym miejscu był nieco przypadkowy - nie zauważyłem, że chodzi tu wyłącznie o wątek "OLI", bo wpisy na temat innych ośrodków też się pojawiały. Zaś moje kolejne wpisy są po prostu reakcją na uwagi pod moim adresem.
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 28.12.09, 20:00
    jestes sw jehowy???
  • Gość: furman IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.09, 22:26
    a czyli stary piernik sluchajacy radio matyja i glosujacy za pis
    panie jacku prosze pamietac ze swiata pan nie zwojuje piszac o sobie tak ladnie.
    juz na innych forach pana wysmiali ze pisze pan anonimy o sobie.
    prowadzi pan malutki osrodek czyli widac ze tonacy brzytwy ...
    a co do pisania o oli to juz raczej nie trzeba nic pisac.
    posty mowiace o tadeuszu i oli wystarcza! lepiej nie mozna ich opisac jak
    wczesniejsze posty.
  • Gość: paranoja IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 00:36
    A ja mam pytanie
    Po co Wam to forum? Najlepiej je skasować. W ogóle nie służy swojemu celowi.
    Chyba, że jego celem jest wylewanie na siebie jadu i wyżywanie się za swoje
    kompleksy.
    Jak ktoś chwali swojego instruktora - od razu podejrzenie o to że instruktor
    siedzi przed komputerem i sam się chwali.
    Jak instruktor sam o sobie napisze - też źle.
    Jak ktoś niezadowolony napisze - to konkurencja obsmarowuje ośrodek.
    Jak mały ośrodek - tonący brzytwy się chwyta.
    Jak duży ośrodek - to moloch, instruktorzy obcinają godziny.
    Itepe, itede.
    Wszechobecna paranoja.
  • zawsze-luck-y-jack 29.12.09, 04:49
    Nikt nie wie, czego słucham. Nikt nie wie, na kogo głosuję. Nikt nie wie, czy
    piszę o sobie anonimy. Nikt nie zna mojej kondycji finansowej. Zatem wszystkie
    te sądy na mój temat in minus to czyste zgadywanki, które prawdopodobnie
    wyrastają z tego, o czym napisał mój bezpośredni przedmówca (zapewniam, że się
    nie znamy).

    Dla niektórych mam dobrą wiadomość – nie będę się więcej na tym forum
    wypowiadał, bo to nie ma sensu. Zamierzony cel osiągnąłem – poinformowałem o
    swoim istnieniu. Jeśli ktoś będzie chciał, to mnie znajdzie i napisze lub
    zadzwoni. Mocno niezadowolonych z życia i z ludzi spotkanych na drodze –
    serdecznie pozdrawiam, a tych, którzy mają odwagę zaryzykować – zapraszam. HAPPY
    NEW YEAR!!!
  • Gość: vuvu IP: *.chello.pl 29.12.09, 20:09
    to brzmi jak sekta
  • Gość: Gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 16:57
    To Angielski świadek Jehowa bo mówi po Angielsku
  • Gość: and IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 20:55
    jacek prawda masz racje
  • Gość: and IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 20:57
    zawsze można tego dokonać tylko trzeba czasu
  • Gość: Magda IP: *.chello.pl 03.01.10, 20:58
    Akurat ja w hellcarze zdalam za pierwszym razem, ale nie o to
    chodzi. To cale obsmarowywanie innych szkol przez "niby
    uzytkownikow" to robota pani Oli, ktora nie moze zniesc konkurencji
    w centrum Sosnowca. Sama tego doswiadczylam na jazdach, jak wyzywala
    mojego instruktora ze swojej "Elki". I nie tylko jak jezdzilam w
    hellcarze, ale tez jak wykupilam jazde dodatkowa u michala.
  • Gość: kursantka IP: *.cable.smsnet.pl 21.03.10, 12:56
    ja również dorzucę swoje 3 grosze. Przyszłam do Oli, bo polecili mi ją bracia,
    którzy dość szybko zdali egzamin. Dla Oli liczy się tylko kasa. Obcinają jazdy a
    na wykupioną godzinę jeździ się ok. 40- 45 minut. Z samą Olą nie jeździłam,
    natomiast miałam okazję jeździć z p. Tadkiem. Generalnie nie cieszy się on zbyt
    dobrą opinią wśród kursantów. Nie ma do nich podejścia. Jest bardzo
    nieprzyjemny. Ponieważ mają tam jednego naprawdę dobrego instruktora, po jazdach
    z trzema innymi (i wyrobieniu sobie opinii) postanowiłam umawiać się tylko na
    jego godziny, co właścicielom się nie spodobało. Kilkakrotnie brali mnie pod
    włos, żeby dowiedzieć się dlaczego chcę jeździć tylko z nim. Racjonalne
    argumenty nie docierały (że to ich najlepszy instruktor), za to uznali że się w
    nim zakochałam (bzdura!). Pani Ola raczyła mnie nawet poinformować, że jest
    żonaty ;) Kilkakrotnie zostałam potraktowana jak smarkacz. W zasadzie nauczyłam
    się jeździć tylko z tym jednym, inny- (już go nie widuję) był na tyle nerwowy,
    że gdyby miał po swojej stronie kierownicę to samochód prowadziłby za mnie ;)
    Gdybym wiedziała, że takie zasady panują w tym ośrodku- raczej nie wybrałabym go
    po raz drugi. Dodatków przed egzaminem u Oli nie wykupię!!! I tak musiałam
    zapłacić za jedną godzinę dodatkowo, bo p. Ola wpisała mnie na inną godzinę
    (wcześniej) niż chciałam, w związku z czym mi przepadła. Szkoda tylko, że nie
    wzięłam wtedy dowodu wplaty.
  • Gość: toy IP: *.chello.pl 21.03.10, 13:23
    Wierzę kursantce lecz dziwię się,że nie zmieniła ośrodka nawet po kilku jazdach... Miałaś do tego prawo,tak samo jak umawiać się tylko z wybranym przez ciebie instruktorem z tego OSK.
    A problemem u Oli jest to,że jak ma dobrego instruktora to równa na siłę jego umiejętności lub opinię w dół do poziomu własnych umiejętności.
    Taki instruktor albo się poddaje tym praktykom albo olewa szefową i odchodzi...
    Zgadzam się z opinia jak w temacie.
  • Gość: x IP: *.chello.pl 21.03.10, 22:22
    ???
  • Gość: Kursant 1 IP: *.play-internet.pl 27.02.11, 16:02
    Skorzystałem z usług Auto szkoły Ola.Zastrzezenia sa dwa.1) urywają często i gesto czas w praktyce oznacza to tyle ze nie bedziesz jezdzic przepisowej godziny ale np.45-50 minut, a moze i wypadnie ze cos osobistego na twoj czas załatwia.2)Pierwsza godzina jazdy czyli praktyka odbedzie sie pod Plaza na bezcelowej pogadance o swiatlach i przelacznikach czyli to czego mozna sie nauczyc jezdzac ale po co jezeli kursatowi urwie sie to i owo z cennego czasu:-)
  • Gość: oli IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.11, 22:26
    zastrzeżenie jest jeszcze takie że maja oszukana toyote 5 biegowa, a na egz jest 6 biegowa, ale tego ci już nie powiedza;/
  • Gość: Fela IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.10.11, 14:52
    zgadzam sie z tym opisem,ja niestety miałem tą przyjemnośc jezdzic w Oli.Co prawda zdałem za drugim razem ale dopiero po wykupieniu kilku dodatkowych godz w Sammarze w Dąb Gór.Ola to totalna porażka,chyba nie ma gorszej szkoły niż OLA !!!!!!!!
    Nie interesuja sie kursantem,nie ucza jazd po trasach gdzie jezdza egzaminatorzy,załatwiaja prywatne sprawy podczas jazd a czas leciiiiiii nie ubłaganieeeeeee!!!!!!!
    Za pierwszym podejsciem nie umałem w zasadzie nic zrobic totalna zenada!!!!!
    Dopiero w Sammarze nauczyli mnie jedzic.
    Wiec morał jest taki NIE POLECAM NIKOMU OLI,SZKODA WASZEGO CZASU,KASY I NERWOW.
  • Gość: kursantka IP: *.cable.smsnet.pl 10.10.10, 21:07
    gdyby nie ten jeden naprawdę dobry instruktor to rzeczywiście przeniosłabym papiery. postanowiłam więc zostać do końca ;)
  • Gość: x-man IP: *.chello.pl 11.10.10, 11:28
    Czy to rzeczywiście prawda,że u Oli robią w konia?
  • Gość: mmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 20:59
    Dziewczyno Tadek to mąż oli pomyśl...........
  • Gość: kursanta IP: *.cable.smsnet.pl 10.10.10, 21:05
    i co w związku z tym??? jeśli chodzi o instruktora, z którym chciałam jeździć to powiem tyle tylko, że nie był to p.Tadzio ;) powiedziałabym nawet że wręcz przeciwnie ;) jeśli chodzi o instruktorów to co drugi jest żonaty (ew. z kimś związany) o ile nie częściej ;) przychodząc na kurs nie pytam o stan rodzinny instruktora, bo mnie to nie interesuje. nie idę tam w celach matrymonialnych, tylko po to żeby ktoś nauczył mnie jeździć. tyle...
  • Gość: Gallas IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.13, 10:25
    Radzę omijać to szkołę daleko. Ola jest chamska, nie uczy a wyładowują swoje frustracje na kursancie. Jazdy często są skracane po kilkanaście minut. No i do tego mają starą wersje toyoty, której już nie ma na egzaminie.
  • Gość: m.m. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.13, 21:25
    Zgadza sie, lekcje skracane sa do bolu, w szczegolnosci przez pania Ole. Jesli o nia chodzi to brak panowania nad soba, wrzaski, zla atmosfera, te smieszne "2 tysiace obrotow przy ruszaniu!" i nieprofesjonalne nauczanie ruszania na wzniesieniu ktorego uczy twierdzac, ze az do zmiany swiatla na zielone nalezy w pogotowiu trzymac zwolniony reczny z wcisnietym guzikiem - to chyba nawet facet mialby problem gdyby go tak trzymal z 5 minut. Nie poleam, nic mnie nie nauczyli poza podstawowa obsluga samochodu. Doszkalanie w innym osrodku bylo konieczne.
  • Gość: Kenny IP: *.cable.smsnet.pl 25.06.13, 06:25
    Witam
    Poszukuję osób które w 2012 roku uczyły się na kategorię A w auto szkole "OLA" Sosnowiec na motocyklu Honda C250 o numerze rejestracyjnym SO3452. Jeśli są takie osoby pewne, że właśnie na takim motocyklu były przeprowadzane jazdy to prosiłbym o pilny kontakt ze mną meilowo KenderDaniel@interia.pl. Skoro dużo osób uważa tą firmę za niekompetentną to trzeba coś z tym zrobić.

    Pozdrawiam
  • Gość: Barbie IP: *.204.30.57.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.06.13, 17:47
    powiedz jeszcze że chodziłeś z gruponu?
  • Gość: Kenny IP: *.cable.smsnet.pl 26.06.13, 20:57

    Nie chodziłem z gruponu. Ten Pan Tadeusz W. właściciel szkoły jazdy "OLA" ( o czym wcześniej nie wiedziałem) sprzedał mi motocykl który prawdopodobnie służył jako nauka jazdy, potrzebuję świadków/ uczestników kursy na ten dowód. Związku z tym nadal podtrzymuję moją prośbę o zwracanie się do mnie takich osób Kenderdaniel@interia.pl.

    Przeczytawszy wszystkie opinie na temat tej szkoły i mogąc mieć tą wątpliwość przyjemność poznać państwa Aleksandrę W. i Tadeusza W. zgadzam się z negatywnymi opiniami.
  • Gość: do kena IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.13, 09:56
    i co ze slużył jako nauka jazdy, coś zataił, przeciez zapoznaleś sie z jego stanem faktycznym a zatajenie przeznaczenia nie wchodzi w gre, co innego wad technicznych ale nie przeznaczenia jakim jest nauka jazdy
  • Gość: elo IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.13, 21:04
    nawet nie wiesz na jakim motocyklu sie uczyleś a wielce chce robić porządek, szkoda było wydać 400-500 zł więcej na profesjonalny kurs to teraz wydasz dwa razy więcej o nerwach nie wspominając. Pozdrawiam naiwniaków z Gruponu i innych wynalazków
  • Gość: jarek IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.13, 22:41
    Przecież ta szkoła już nie prowadzi szkolenia ostatnio w wydziale komunikacji się dowiedziałem. No chyba że bez pozwolenia nabija ludzi.
  • Gość: K IP: *.cable.smsnet.pl 26.06.13, 21:09
    Z tego ci mi wiadomo działalność zostało zakończona 28.02.13 ale może zmienili podmiot gospodarczy. Ludzie którzy czują się oszukani przez tą firmą powinni założyć sprawę. Złe wykonanie usługi lub nie pełne również podlega karze (zwrot całości wpłaconych środków pieniężnych lub części. (gdy firma jest zamknięta tylko to wchodzi w grę).
  • Gość: tom IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.13, 19:58
    Jeśli Ola prowadzi szkołę bez pozwolenia to za niedługo zapuka prokuratura. Widzę , że to nieźli ściemniacze współczuje kursantom.
  • Gość: dd IP: *.fucio.net 16.08.13, 12:34
    zdecydowanie nie polecam chyba że coś się zmieniło od 2007r ale wątpie
  • karlos66 30.06.17, 11:28
    Czytając opinie na temat tej szkoły jestem wręcz przerażony! po prostu ręce opadają.

    --
    www.prawo-jazdy-360.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.