Nauka w Wyższej Szkole Humanitas ??? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
      • Gość: Nieeee IP: *.opera-mini.net 04.08.09, 11:26
        Do Aga....prace czy staz dostała? Bo to jest ogromna roznica a pozatym 1 osoba na kilkaset jesli dostaje prace w kierunku to nie jest to zaden argument swiadczacy o tym ze uczelnia ma dobre recenzje wsrod pracodawcow
      • Gość: gość IP: *.softpro2.pl 04.08.09, 12:15
        Wcześniej już pisałam o tym jak to moja znajoma, która nie dawała sobie rady na
        UŚ, teraz na Humanitasie ma same piątki co nie świadczy najlepiej o poziomie tej
        szkoły. I zapominacie chyba o jednej ważnej rzeczy - na UŚ dostają się najlepsi,
        bo dla osób ze starą maturą są niełatwe egzaminy wstępne, a ci z nową maturą
        muszą mieć bardzo dobre wyniki. Natomiast na Humanitas dostaje się cała reszta
        nie mająca szansy dostać się na uczelnię państwową, wystarczy zapłacić wpisowe i
        dostarczyć odpowiednie dokumenty. Z mojej klasy z liceum w Humanitasie i innych
        uczelniach prywatnych studiują ci, którzy przez całe liceum "jechali" na
        dopuszczających i trójkach, a tylko ci najzdolniejsi studiują na uczelniach
        państwowych. Gdyby nie uczelnie prywatne to wyższe wykształcenie miałyby tylko
        najzdolniejsze, najinteligentniejsze osoby, a tak, jest jak jest...
        I nie piszę tego po to by się dowartościować, tylko nie lubię jak ktoś wykrzywia
        rzeczywistość. Może za jakieś 20, 30 lat Humanitas dorówna UŚ'owi poziomem, na
        razie nie ma nawet o czym dyskutować.
        • Gość: Nieeee IP: *.opera-mini.net 04.08.09, 20:43
          Zgadzam sie całkowicie z w.w postem,dodam tylko tyle ze w technikum miałem wiecej nauki niz w humanitas oraz pracodawcy bardziej doceniali wykształcenie techniczne niz jakis kurs studiow wyzszych pozatym popytajcie najlepsze firmy w zagłebiu o opinie na temat Humanitas...beda miernie oceniac a to ze jakas 1 osoba na kilkaset wybiła sie ponad przecietna i pracuje w tvn to mnie jakos nie przekonuje do zmiany opinii gdyz smiem twierdzic ze po dobrym kursie jezyka obcego lub jakichs uprawnien jest wiekszy odsetek osob ktore wybijaja sie zyciowo
          • Gość: garguś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 23:19
            Bzdury piszecie, aż się nie chce komentować!!! Na państwowe (w tym na UŚ) tak
            samo ludzie dostają się bez żadnych egzaminów - na studia zaoczne niemal na
            wszystkich kierunkach przyjmują wszystkich, jak leci!!!! Wystarczy papiery
            dostarczyć!!! Więc niech mi nikt nie pierniczy że na państwowych studiują
            najlepsi, bo to jest bzdura!!! Tak samo jest na wielu kierunkach dziennych,
            gdzie się robi drugi nabór, bo nie ma chętnych i przyjmuje wszystkich!!!! Na UŚ
            np. na filologii w Sosnowcu jeszcze niedawno ludzie uczyli się w piwnicach w
            salach 5 metrów na 5 metrów, w smrodzie i brudzie! Na wielu wydziałach uczelni
            państwowych (np. wyższych szkół zawodowych, ale i uniwersytetów) komputer
            dostępny dla studentów to rarytas. W bibliotece nie ma podstawowych książek,
            dziekanaty ciągle obsługują studentów jak za głębokiej komuny. Czas się
            zatrzymał na czasach Gierka!!!! Jakość nauczania? buhahahaaaaa!!!! Spora liczba
            wykładowców państwowych szkół to tzw. starsi wykładowcy - ludzie zatrudnieni po
            znajomości, którzy mają ciepłe posadki do emerytury i są zwolnieni z
            konieczności rozwoju naukowego. Nie muszą publikować, jeździć na konferencje...
            wystarczy że są i uczą, pardon - udają że uczą. Przekazują wiedzę sprzed 30 lat,
            czytając na wykładach z pożółkłych książek.
            Nie twierdzę, że Humanitas jest najlepszy. Ale nie mogę już słuchać jak to
            uczelnie państwowe są znakomite i nie można ich porównywać z niepaństwowymi.Pod
            wieloma względami niepaństwowe nie tylko dorównują państwowym, ale wręcz je
            prześcigają! A z tymi znakomitymi publicznymi to jeden wielki mit i stereotyp
            powielany przez tych, co to myślą, że jak studiują na prowincjonalnej uczelni
            państwowej to Pana Boga złapali za nogi! Zwykle są to ludzie z nadmuchanym ego i
            nic poza tym.
            • Gość: twitttttt IP: *.pzeask.3s.pl 05.08.09, 12:55
              Dokładnie, na UŚ z rezerwy dostaje się spora część oczekujących na miejsce -
              także tych, którzy maturkę napisali na minimalnie więcej niż 30%.

              Z resztą powyższego postu zgadzam się w 100%
              • Gość: gość IP: *.softpro2.pl 05.08.09, 15:59
                " > Dokładnie, na UŚ z rezerwy dostaje się spora część oczekujących na miejsce -
                > także tych, którzy maturkę napisali na minimalnie więcej niż 30%."

                Ludzie, skąd Wy bierzecie takie rewelacje? Chyba rodzą się same w Waszych
                zakompleksionych umysłach. Jak nie macie o czymś pojęcia to się nie
                wypowiadajcie. U mnie na roku z listy rezerwowych dostały się AŻ 2! osoby, z
                czego jedna zrezygnowała po semestrze, bo sobie nie radziła, więc nie pisz, że
                "z rezerwy dostaje się spora część oczekujących", może tak jest na nielicznych
                kierunkach takich jak ETI, Geofizyka, Ekonofizyka, które nie mogą świadczyć o
                poziomie całej uczelni. Dlaczego nie wypowiecie się o tym jak ciężko się dostać
                i utrzymać na takich kierunkach i specjalizacjach jak Socjologia reklamy i
                komunikacji społecznej, Język hiszpański program: tłumaczeniowy - z językiem
                rosyjskim, Pedagogika zintegrowana edukacja wczesnoszkolna i wychowanie
                przedszkolne, Psychologia, Prawo, Politologia, Filologia angielska - język biznesu?
            • Gość: gość IP: *.softpro2.pl 05.08.09, 13:00
              Nic z tego co napisałeś nie jest prawdą, przekręcasz fakty dla potrzeb własnej
              krytyki. Jeżeli chodzi o studia zaoczne to na WIĘKSZOŚĆ kierunków jest konkurs
              świadectw, bądź egzamin ustny, a kiedyś jeszcze były pisemne dla tych ze starą
              maturą. Samo złożenie dokumentów nic nie gwarantuje, znam osoby, które się nie
              dostały na zaoczne studia na wydziale filologicznym. Kierunki na które wystarczy
              złozyć dokumenty, by się dostać są nieliczne, więc nie pisz, cyt "na studia
              zaoczne niemal na
              > wszystkich kierunkach przyjmują wszystkich, jak leci!!!! Wystarczy papiery
              > dostarczyć!!! bo to totalna nieprawda wyssana z palca. Jeśli chodzi o
              kierunki, na które organizuje się drugi nabór to stanowią one zaledwie 9%
              wszystkich kierunków, więc nie ma tragedii. To, że "komputer to rarytas, a w
              bibliotekach nie ma podstawowych książek" to też bzdura, na moim wydziale była
              sala z komputerami, z których można było skorzystać kiedy się chce, ze
              znalezieniem potrzebnej książki w bibliotece też nie miałam jakoś większych
              problemów. Jeżeli chodzi o wykładowców, to na pewno są też i starsi, ale u mnie
              większość stanowili tacy ok. 30-stki. UŚ może ma też jakieś wady, ale to co
              piszesz to wyssane z palca bzdury tylko po to, żeby skrytykować.
              Jak nie masz o czymś pojęcia to po co się wypowiadasz? Obok UŚ'a to chyba tylko
              przechodziłeś, a może kiedyś tam zdawałeś i się nie dostałeś i wyrzucasz teraz z
              siebie frustrację. Uśmiałam się czytając Twój post, szczególnie z tych
              wykrzykników, nie emocjonuj się tak, bo dostaniesz wrzodów ;)
              • Gość: mateusz IP: *.interkonekt.pl 05.08.09, 17:42
                Zacznijmy od tego , że na Humanitas połowa kadry to ludzie po 70 którzy już nie
                są dotowani na państwowych uniwersytetach, reszta to ludzie którzy pracują na
                drugim etacie (pierwszy uś lub uj, UEK, UP itp) oraz magistrzy którzy chcą się
                rozwinąć. Poziom jest niski i to bardzo ja w LO się więcej uczyłem niż tutaj na
                studiach większość testów dostajemy od roczników z lat wyższych, dużo
                przedmiotów jest na podstawie obecności np 4,0 za obecnoś. Wykłądowcy z
                porządnych ośrodków akademickich inaczej podchodzą do studentów z Humanitas znam
                to na własnej skórze generalnie ta uczelnia jest do bani. U mnie na roku 50%
                ludzi to debile którzy nie zdali matury i dostali amnestie od Giertycha oraz
                dużo jest też pań po 40 które muszą uzupełnić wykształcenie. Znam wiele ludzi
                którzy po licencjacie z administracji po humanitas szło na UŚ na zaoczne na
                magisterkę po czym po semestrze wracali bo nie dawali sobie rady. Ta szkoła to
                dno i nawet nie wiecie jak ja żałuję ze tu studiuję :) ale jeszcze tylko jeden
                semestr ;]. To był najgorszy wybór w moim życiu...
                • Gość: twitttttt IP: *.pzeask.3s.pl 05.08.09, 20:03
                  Skąd wiem, że tyle osób dostaje się z rezerwy? Bo niedawno zdawałem maturę i
                  wiem ilu znajomych w ten sposób poszło na ten Twój UŚ. Właśnie z minimalnie
                  ponad 30%.

                  A co do zaocznych na UŚ - uwierzcie ale przyjmują wszystkich - rzućcie okiem na
                  listę kierunku PRAWO - ponad 900 osób... Więc zastanówcie się co wypisujecie o
                  "tym Waszym" genialnym UŚ.
                • Gość: mateusz IP: *.interkonekt.pl 05.08.09, 20:12
                  kolego ja nic nie napisałem na temat Uniwersytetu Śląskiego wiem doskonale jak
                  wygląda rekrutacja na studia zaoczne na UŚ tylko prawda jest taka , że
                  absolwenci licencjackiej administracji którzy poszli na magisterkę na zaoczny UŚ
                  gdzie limit miejsc był 800 odpadli po semestrze i wrócili na humanitas gdzie
                  mają średnia w okolicach 4,0. Humanitas to szkółka dla debili i dla ludzi którzy
                  muszą zrobić papier co widać po mojej grupie :) pozdrawiam
            • Gość: mgr IP: *.broker.com.pl 31.12.10, 07:54
              Powiem tylko tyle, że tzw. badziewie jest wszędzie, a dobrych wykładowców trzeba szukać ze świecą. Jest tak na uwielbianych uczelniach państwowych (które przyjmują wszystkich, którzy są chętni) i na uczelniach pogardzanych prywatnych (tam trzeba płacić, więc też bardziej się ogólnie starają). Nie rozumiem tych podziałów. One są fałszywe!
          • Gość: Setti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 16:44
            Czy wy NAPRAWDĘ myślicie, że dla pracodawcy ważny jest wasz papierek? Śmiechu
            warte. Dla dobrego pracodawcy liczy się to co macie w głowie i co robicie, w
            jaki sposób wykorzystujecie swoją wiedzę i co JUŻ osiągnęliście. Posiadanie
            piątek w indeksie dobrej uczelni nie gwarantuje, że będziecie się
            sprawdzać w pracy. Kompetentny szef ma tego świadomość i ma w nosie czy wasza
            uczelnia była w kosmosie, czy tez uczyliście się on-line. Jeśli chcecie się
            uczyć to nie ma znaczenia czy skończycie uniwersytet w Koziej Wólce czy
            renomowany w dużym mieście, od waszego zaangażowania zależy wasz sukces. Ktoś
            twierdzi, że jego bezrobociu winna jest szkoła jaką skończył? Świetne
            wytłumaczenie swojej nieudolności i braków. Jeśli kończysz jeden z tzw.
            "miękkich kierunków" musisz być świadomy, że na rynku pracy będzie tłok i trzeba
            mieć pomysł na siebie, żeby zaistnieć i przekonać pracodawcę, że jesteś
            najlepszy. Oprócz papierka należy mieć coś jeszcze - a to musicie wykształcić w
            sobie sami.
            Kolega "Nieeee" napisał, że w jego przypadku ważniejsze było dla pracodawcy jego
            wykształcenie techniczne. A na jakie stanowisko i w jakiej firmie?
    • Gość: marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 21:45
      Ja jestem na trzecim roku administracji i sobie chwalę. Mam porównanie z GWSH i
      z ręką na sercu - w Humanitas jest dużo lepiej. Co do poziomu - jest wysoki,
      choć studia zaoczne mają swoje wady, nie ma tyle zajęć ile na dziennych. Ale
      uczyć się trzeba i to porządnie. Na pierwszym roku już odsiali 20 proc. roku,
      więc łatwo nie jest, ale to mobilizuje. Wykładowcy bardzo profesjonalni i z
      życzliwym podejściem. Absolutnie nie narzekam. I jestem przekonana, że większość
      tych, którzy krytykują szkołę wcale nie są jej studentami. Bo kto studiuje, ten
      wie jak jest i myślę, że nie ma powodów do narzekań. Zresztą mój brat kończył
      Humanitas w 2000 roku i też złego słowa nie mógł powiedzieć. Jak każda szkoła -
      ma wady, ale ogólnie jest bardzo w porządku.
      • Gość: Szari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 08:45
        Mam 42 lata. Ukończyłam studia na UŚ w 91 roku. Skończyłam dodatkowo dwa
        kierunki na uczelniach prywatnych /jeden licencjat i jedno magisterium/. Mam
        jeden wniosek: - nikt mnie nigdy nie pytał gdzie skończyłam studia i czy były to
        studia wieczorowe, zaoczne czy dzienne. Przy rozmowie kwalifikacyjnej brano pod
        uwagę kierunek jaki skończyłam i moje własne zaangażowanie /co osiągnęłam/ a nie
        czy uczelnia była płatna czy bezpłatna. Jeśli ktoś /kto siedzi w temacie/ chce
        sprawdzić moją wiedzę i znajomość tematu to zrobi to w 20 minut. Pracodawca,
        który decyduje o przyjęciu do pracy na podstawie papierka to raczej mit albo
        człowiek, który kompletnie nie zna się na tym co robi. Wiedza to nie tylko
        piątki w waszym indeksie i podpis profesora - wiedza to jest to co macie w
        głowach i sposób w jaki to wykorzystujecie. Jeśli chcecie się uczyć to nie ma
        znaczenia gdzie to zrobicie. Studiowanie to praca samodzielna, własne
        poszukiwania, nauczyciel jest tu tylko pomocną dłonią i drogowskazem. Mierni
        studenci są wszędzie, podobnie jak mierni wykładowcy.Pozdrawiam i życzę sukcesów.
        • Gość: marbar IP: *.silesia-region.pl 10.08.09, 09:49
          Gratuluję wypowiedzi i podpisuję się oburącz, jednak nie wierzę, że to cokolwiek
          zmieni w forumowych przepychankach. Już kiedyś pisałam coś w tym rodzaju, że
          najwięcej krytykują i obśmiewają ci, którzy sami niewiele sobą prezentują.
          Pozdrawiam
        • Gość: Nieee IP: *.opera-mini.net 10.08.09, 22:11
          Do szari...pracusiu humanitas skoro nie ma znaczenia jaka konczy sie uczelnie to moze wyjasnij czemu co drugi bezrobotny w Zagłebiu ktory ma wyzsze wykształcenie jest po humanitas ????? niezgadzam sie z tym co piszesz ze niewazne jaka uczelnie konczyło sie..nawet najlepszy absolwent po humanitas nigdy nie bedzie miał szans nawet z kiepskim absolwentem po UW czy UJ...a dlaczego? A dlatego ze tam na 1 semestrze jest tyle nauki co w humanitas po 10 semestrach.Ja rowniez studiowalem i wiem tyle ze studia panstwowe a prywatne to troche tak jak sport profesjonalny a sport amatorski
          • Gość: Nieeee IP: *.opera-mini.net 10.08.09, 22:24
            Do Setti i do Aga...skoro uwazacie ze osoba ktora po humanitas nie ma pracy jest niudolna to moze wytłumaczcie w jaki sposob skonczyła studia w humanitas skoro to uczelnia o wysokim poziomie??? Bo cos tu niegra...uczelnia jest niby z wysokim poziomem ale ludzie po niej sa nieudolni skoro nie moga znajsc pracy w kierunku
            • Gość: student H IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 09:13
              Człowieku, zanim zaczniesz pisać o poziomie nauczania, krytykować Humanitas i
              jej studentów, to naucz się reguł polszczyzny. Forma "znajsc prace" jest
              niepoprawna, powinno być: "znaleźć". I co? Ja jestem po Humanitas i wiem takie
              rzeczy! To jak to jest z tym naszym poziomem, kolego?
              • Gość: Nieee IP: *.opera-mini.net 11.08.09, 09:21
                H o co ci chodzi ? O brak czcionki? Niektorzy zamiast kompa uzywaja palmtopa gdzie nia ma polskich znakow a forma znajsc jest jak najbardziej poprawna "absolwencie" humanitas..
                • Gość: Nieeee IP: *.opera-mini.net 11.08.09, 10:01
                  Studencie H.a czy ja gdzies krytykuje Humanitas i jej studentow??? Ja jedynie pisze jak wygladaja realia sciezki zawodowej po ukonczeniu tejze uczelni a wiec naucz sie czytac ze zrozumieniem nim cos skomentujesz
                  • Gość: taaaaak IP: *.pzeask.3s.pl 11.08.09, 14:47
                    trzeba bylo napisac 'znalezc' nieuku. A co do Ciebie to rzucasz tylko
                    BEZPODSTAWNYMI zarzutami. cześć
                    • Gość: do nieeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 22:39
                      Forma "znajść" nie jest poprawna. Poprawna forma to "znaleźć", specjalisto od
                      jakości nauczania i poziomu kształcenia, co to wie, jak wyglądają realia nauki w
                      szkołach prywatnych. To jak wyglądają realia w uczelni, którą ty kończyłeś,
                      skoro Cię tam uczyli, że "znajść" jest poprawnie po polsku (a może po polskiemu)?
                      • Gość: ostra riposta IP: *.interkonekt.pl 12.08.09, 14:56
                        Studiowałem jeden semestr administrację w systemie niestacjonarnym na
                        Uniwersytecie Śląskim. Jednak nie przetrwałem sesji i poszedłem na humanitas. w
                        WSH pobierałem co semestr stypendium naukowe. 70% ludzi z mojej grupy to debile
                        którzy ledwo zdali maturę lub są z amnestii. Jest też kilka Pań po 40 które
                        muszą uzupełnić wykształcenie. Wiedza która jest przekazywana wygląda to to samo
                        jak na uniwersytecie. Ale sposób egzekwowania wygląda już inaczej. Na humanitas
                        jest lajtowo. Wiecie co jest najśmieszniejsze ,że ja wyleciałem z UŚia bo byłem
                        za słaby a tu wszyscy mówią ,że ja jestem zdolny i pracowity. Jeśli ja jestem
                        zdolny i pracowity to co dopiero Ci ludzie którzy ledwo przechodzą z semestru na
                        semestr. Odpowiedzcie sobie sami na to pytanie. Panie z dziekanatu to
                        księżniczki które myślą , że są Bogiem. Opłata wakacyjna wyssana z palca za
                        "rzekomą obsługę spraw studenta w czasie wakacji" a w rzeczywistości chodzi o to
                        by uczelnia miała za co zapłacić pracownikom oraz inne rachunki. 95% wykładowców
                        pracuje tutaj na drugim etacie. Od 10 lat mówią , że zbudują kampus a łącznik
                        robią już ponad rok. Zajęcia odbywają się w technikum obok lub w WNoZ na
                        Będzińskiej. 1 złoty odsetek za 1 dzień zwłoki w płatnościach. Jest to niezgodne
                        z prawem tak samo jak opłata wakacyjna opłata za obronę itp. Czy cieszę się, że
                        uczęszczałem do tej szkoły. Nie !. Mam do siebie tylko żal, pretensje itp, że
                        byłem za słaby by wydolić na UŚ. Humanitas mnie nauczył tylko jednego LESERSTWA.
                        Bo zbyt wiele się tutaj nie nauczyłem. Pozdrawiam Absolwent WSH. Obecny student AE.
                    • Gość: Nieeee IP: *.opera-mini.net 12.08.09, 15:26
                      Wielki uczony z humanitasu sie znalazł..Nie zaczyna sie zdania od "A" pseudostudencie
              • Gość: ależ_oczywiście IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 20:42
                A ja jestem po technikum i też wiem takie rzeczy i co? Humanitas to szkółka dla ślizgaczy, żaden poważnie myślący o przyszłości człowiek nie wybierze tej Szkoły Wyższej. PS idą tam też osoby już na stanowisku, które muszą podnieść kwalifikacje bo im szwagier nie przedłuży kontraktu. Ale ukończenia uczelni gratuluje i nie piszę tego z zawiści prawda jest jednak gorzka i Humanitas do WSB nie będę porównywał prędzej do Wyższej Szkoły Ochrony Środowiska. Jak kończyłem szkołę Humanitas (W S Z i M) była naprawdę niezłą uczelnią, do której absolwenci średnich lgnęli i to bardzo ale ostatnie 3 lata to równia pochyła. Nie chce mieć takiego dyplomu dla mnie to nie jest zaszczyt. Wybrałem inną uczelnie i jestem na 2 roku inżynierii produkcji jest super ale ciężko (to może właśnie dlatego tak fajnie).

            • Gość: Szari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 10:21
              Właśnie w tym rzecz- skończyć studia to nie to samo co umieć się później
              odnaleźć w normalnym życiu. Są ludzie, którzy i bez studiów prowadzą duże firmy,
              są i tacy którym MBA nie pomoże. Wtedy się mówi -" a tak się świetnie
              zapowiadał" . Dyplom dobrej uczelni może być pomocny przy pisaniu C.V. ale nie
              załatwi za Ciebie sprawy. Odpowiedz sobie na takie pytanie:
              Ile osób ma takie samo wykształcenie jak ja? Ile osób kończy co roku taki sam
              kierunek jak ja? Czym się od nich różnię i jak mogę ich wyprzedzić w kolejce po
              dobrą pracę?
              Jeśli np. kończysz Zarządzanie to żeby dostać dobrą pracę musisz:
              a/ legitymowac się znajomością przynajmniej dwóch języków.
              b/ mieć za sobą praktyki, praktyki, praktyki, a może nawet jakieś osiągnięcia
              /projekty/, kilka opinii też jest mile widziane
              c/ mieć pomysł na siebie i ciągle się dokształcać
              Inaczej utkniesz w hurtowni na Zadupiu i będziesz całe życie nieszczęśliwy.
              Nigdy nie napisałam, że Humanitas to uczelnia o wysokim poziomie /ja jej nie
              znam!/ - poziom zależy od zaangażowania studenta i wymagań konkretnego
              profesora. Nie wszyscy profesorowie czegoś cię nauczą - na to nie licz.
              Woody Allen powiedział kiedyś tak " nie byłem zdolniejszy od reszty dzieciaków
              na podwórku, byłem tylko bardziej konsekwentny i pracowity" i w tym jest rzeczy
              sedno.
              Ciekawa jestem co skończyłeś i jakie masz asy w rękawie żeby przekonać
              pracodawcę? Bez złośliwości, czysta ciekawość.
          • Gość: Szari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 09:57
            Po pierwsze przestań z tą manią prześladowczą. Moja noga w życiu nie postała w
            Humanitas, a ja Humanitas nie bronię bo jej nie znam. Po drugie - podaj mi skąd
            masz informacje na temat bezrobotnych w Zagłębiu? Po trzecie nikt ci nie
            zapewni, że będziesz miał pracę nawet jeśli będziesz miał same piątki na UJ. Po
            czwarte nadal nie odpowiedziałeś na moje pytanie. I czy mówisz o wszystkich
            kierunkach na Humanitas czy o jakimś konkretnym? Jeśli na dodatek chodzi ci o
            studia zaoczne - to pamiętaj, że tu praca własna studenta jest PODSTAWĄ. Nie
            sztuka skończyć studia, sztuka umieć skorzystać z tej wiedzy / jeśli się ją w
            ogóle zdobyło/.
          • Gość: Marian IP: *.humanitas.edu.pl 23.07.12, 13:34
            jestes w błedzie i to wielkim
        • Gość: Mariusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.11, 11:23
          Szari zgadzam się z tobą w 100 % !!!
    • Gość: Nieeee IP: *.opera-mini.net 12.08.09, 15:17
      Do studenta h... widze student H. sie zbulwersował.Powiedz mi co zabka z małego bajorka moze wiedziec o wielkim odległym oceanie?
      • Gość: Ryrek IP: *.opera-mini.net 19.10.09, 14:48
        Prawda jest taka ze człowiek był głupi ze studiował...Rynkowa wartosc tego dyplomu jest zadna...Przestrzegam przed studiami w uczelniach prywatnych.Pozniej sa niezłe jaja ze znalezieniem zatrudnienia...a jak czytam Wasze niektore wypowiedzi ze uczelnia jest super bo fajnie sie studiuje to nie wiem czy mam sie smiac czy płakac z ludzkiej bezgustownosci....i co niby na rozmowie kwalifikacyjnej tez tak mowicie ze uczelnia jest dobra bo fajnie wam sie studiowało? Kto wam wogole dał mature??
    • Gość: Nieeee IP: *.opera-mini.net 13.08.09, 10:52
      Szkoda ze przed podjeciem studiow nie ma ubezpieczenia na wypadek ewentualnych problemow na rynku pracy...
      • Gość: ryro IP: 188.33.204.* 18.11.09, 19:58
        ja tam studiowalem i obecnie jestem niezadowolony z tego.Szczerze mowiac z takim wyksztalceniem nie spelniam zadnej roli na rynku pracy ani w pracy.Jezeli ktos naprawde powaznie mysli o karierze zawodowej powinien raczej wybrac osrodki edukacyjne z prawdziwego zdarzenia a jesli ktos mysli tak jak wiekszosc osob z tego forum jedynie o fajnym studiowaniu w kategorii " fajnie sie studiuje bo...jest fajny dojazd " itp to HUMANITAS jest jak najbardziej dla niego...
    • Gość: nie IP: 188.33.202.* 15.11.09, 21:52
      nie
      • Gość: Sztuczny magister IP: *.opera-mini.net 03.12.09, 17:37
        Ja także jestem niezadowolony ze studiowania w Humanitas...pracodowcy reagują ironicznym uśmiechem na taki dyplom a nawet jeden stwierdził że nie potrzebuje sztucznych magistrów i dobrze ze miałem znajomosci bo inaczej nie byłoby szans na prace..
    • Gość: ok IP: 188.33.187.* 05.12.09, 22:21
      nie polecam ogólnie
    • Gość: studentka WSH IP: *.telpol.net.pl 20.02.10, 12:51
      ja osobiście nie polecam tej uczelni. Po pierwsze wykłady obowiązkowo w tygodniu
      dla studentów zaocznych (moim zdaniem głupota, chyba po to wybiera się studia
      zaoczne aby zajęcia odbywały się w weekendy), poza wykładami egzaminy i
      seminaria również odbywają się w tygodniu. Czesne rośnie z semestru na semestr.
      Zajęcia odbywają się nie tylko w WSH na Kilińskiego, ale także w Kolegium Języka
      i Biznesu, ZSTiL, i w samochodowej na Kilińskiego, a także na Żylecie. Po wpisy
      niekiedy trzeba jeździć chociażby właśnie na Żyletę, a ostatnio koleżanka z roku
      musiała jechać na Uniwersytet Śląski. Moim zdaniem chora sprawa. Studiujemy w
      WSH czy na UŚ?! Oczywiście każda poprawka jest płatna.
      • Gość: x IP: *.chello.pl 20.02.10, 22:02
        Jak się nie przyjeżdża po wpis w podanym terminie, to potem trzeba szukać
        wykładowcy po innych uczelniach.
      • Gość: heh IP: 94.254.230.* 21.02.10, 11:37
        kiedys były tez zajecia na farmacji..trzebabyło w srodku zimy zasuwac na farmacje a zdarzało sie ze przerwa miedzy zajeciami wynosiła 20 minut...
        PS.do Jana...mowisz ze Humanitas najlepsza na Ślasku...hm a mogłbys przedstawic jakis ranking ktory to przedstawia?? Bo z rankingow ktore ja ogladałem mozna wywnioskowac zgoła co innego....albo nie ma Humanitas albo w porownaniu z innymi Slaskimi uczelniami „grzeje tyły”
        • Gość: tomasz IP: *.chello.pl 28.02.10, 20:03
          Humanitas w rankingu Newsweeka był bardzo wysoko.
          • Gość: heh IP: 188.33.193.* 01.03.10, 13:01
            tylko zdaje sie ze to był ranking ilustrujacy co innego ....w kazdym badz razie nie byl to ranking poziomu uczelni
            • Gość: ja IP: *.chello.pl 01.03.10, 20:08
              Oczywiście, że był to ranking pokazujący poziom uczelni. I to według najbardziej
              obiektywnego kryterium - sytuacji absolwentów na rynku pracy. WSH była w nim
              bardzo wysoko.
              • Gość: heh IP: 94.254.251.* 02.03.10, 20:18
                guzik prawda :) ranking obrazujacy jedynie odsetek absolwentow pracujacych w kilku wybranych firmach i to w dodatku odsetek w granicach błedu stastycznego nie jest rankingiem powaznym :) po drugie układajacy ten ranking nie wzieli pod uwage jednej bardzo istotnej rzeczy...sporo osob pracowało juz w tychze firmach zanim podjeło studia :) a w humanitas takich ludzi pracowali przed podjeciem studiow jest multum
              • Gość: heh IP: 94.254.251.* 02.03.10, 20:27
                pozatym jak ranking ktory nie obrazuje sensu stricto uczelni ale kilkunastu absolwentow po jej ukonczeniu jak taki ranking mozna nazwac powaznym i obiektywnym?? Ten ranking nic mi nie mowi o osiagnieciach naukowych kadry,o poziomie nauczania,o jakosci samego studiowania, itd....ułozony jest jedynie na podstawie stanowisk kilkunastu absolwentow w wybranych firmach ktorzy smiem twierdzic ze te stanowiska mieli jak jeszcze humanitas na rynku nie było
                • Gość: heh IP: 188.33.17.* 02.03.10, 20:43
                  powiem wiecej...taki odsetek absolwentow ktory jest brany pod uwage to powiem tyle ze taki sam odsetek absolwentow bele jakiego Liceum rowniez zajmuje wysokie stanowiska....moze bardziej byłby obiektywny ten ranking gdyby zamiast ludzi na najwyzszych stanowisk wziac pod uwage odsetek ludzi bezrobotnych po danej uczelni i na tej podstawie ułozyc ranking....wtedy wyszłaby PRAWDA o tym ktora uczelnia jest dobra a ktora cienka
    • Gość: gość IP: *.171.29.36.static.crowley.pl 04.03.10, 15:02
      Witam. Jestem zainteresowaną kierunkiem Administracja.Co sądzicie o
      nauce na tym kierunku w Wyższej Szkole Humanitas w Sosnowcu?
      • Gość: administracja IP: 109.243.26.* 04.03.10, 23:05
      • Gość: administracja IP: 109.243.153.* 05.03.10, 11:23
        to zalezy co chcesz po takim kierunku osiagnac,bo jezeli zadowala Cie praca w spozywczym czy innym sklepie to jak najbardziej,no chyba ze masz znajomosci to wtedy cos osiagniesz po tym kierunku,bo jedynie tacy osiagaja sukces,reszta sie albo wiecznie stazuje za 500 zł,albo laduja gdies na odmozdajacych stanowiskach typu praca manualna na 3 zmiany a najwieksi buntownicy koncza w posredniaku,takze mniej wiecej takie sa perspektywy po tym kierunku...co do samego studiowania.Studiowałem administracje na uniwersytecie oraz prtwatnie..niby merytorycznie obszar tematyki jest taki sam ,natomiast sposob egzekwowania wiedzy zgoła odmienny...w humanitas przy niewielkim wysiłku umysłowym i poswieceniu te trojczyne z egzaminu mozna miec natomiast na uniwerku jest to mało prawdopodobne
    • Gość: pudreniczka IP: *.chello.pl 05.03.10, 23:19
      jeśli macie do wyboru WSH albo jakieś studium po którym ma się tytuł technika to
      wybierzcie to drugie. Studiuję 3 rok adm. i mam wrażenie że po tych trzech
      latach jestem głupsza niz po maturze. W dodatku administracja jest tak rozległym
      kierunkiem że po jego ukończeniu tak naprawdę nic nie umiesz bo czytać kodeksy,
      ustawy i inne akty prawne każdy potrafi. Nie polecam. Dziekanat beznadziejny,
      nikt nic nigdy nie wie a indeksy wydają zawsze na ostatnia chwilę po interwencji
      dziekana.
      • Gość: ryrek IP: 188.33.10.* 06.03.10, 00:16
        bo prawdziwa administracje masz jedynie na uniwersytecie a nie w uczelni prywatnej...ale słuszna uwaga ze lepiej wybrac technikum...ja jestem po administr.i podobnie jak Ty czuje sie głupszy niz po maturze a co wiecej studia wyzsze prywatne,paradoksalnie,zamiast polepszyc sytuacje zawodowa-pogorszyły ją
        • Gość: Jacek IP: 62.29.175.* 07.03.10, 09:15
          Bzdury wypisujecie! Studiuję na drugim roku i absolutnie nie narzekam.
          Wykładowcy są wymagający, trzeba nieźle przycisnąć, żeby zdać, ale nie ma
          chamstwa i traktowania nas z góry jak gorszych co się zdarza na wielu
          uczelniach. Jeśli ktoś daje z siebie dużo na studiach, może liczyć na pracę, ale
          trzeba samemu też nad sobą i swoim dorobkiem pracowac, a nie liczyć, ze dyplom
          uczelni załatwi sprawę.
          Podsumowując, mam dobre doświadczenia z Humanitas, absolutnie nie żałuję wyboru
          szkoły.
        • Gość: ttttttttttttte IP: 91.206.64.* 07.03.10, 10:49
          Nie będziesz żałować wyboru i nie słuchaj tych bzdur wypisywanych przez maniaków
          na forum, bo ich opinie przeważnie nie pokrywają się z rzeczywistością. Tak jest
          w każdym temacie : "Gdzie iść na prawo jazdy", "jakiego fryzjera polecacie" itd.
          To Twój wybór i lepiej zapytaj kogoś w gronie znajomych, albo nawet pojedź na
          uczelnie i popytaj studentów. Na pewno chętnie odpowiedzą.
          • Gość: ryrek IP: 109.243.161.* 07.03.10, 13:27
            jak juz skonczysz te studia to wtedy przejrzysz na oczy jak zderzysz sie z rzeczywistoscia pozauczelniana i wtedy zobaczymy kto jest maniakiem...na studiach to ja wiem ze patrzysz na wszystko i wszystkich z pogarda ale pozniej palcem do d...y sobie nie trafisz z takimi studiami.No chyba ze mamusia i tatus Cie ułoza
          • Gość: ryrek IP: 109.243.161.* 07.03.10, 13:41
            nieprawda.Nie bierz pod uwage tego co maja do powiedzenia studenci.Najlepiej posłuchaj tego co moga powiedziec absolwenci,pracodawcy itp a najlepiej posłuchaj tych absolwentow ktorzy studiowali w humanitas i na US
            • Gość: j IP: 62.29.175.* 07.03.10, 20:07
              Ja studiowałem na UŚ. Może się komuś narażę, ale o wiele lepiej studiuje mi się
              w Humanitas. I nie dlatego że jest łatwiej, bo nie jest (przynajmniej na moim
              kierunku). Ale szkoła jest lepiej wyposażona (rzutniki, komputery) i podejście
              do studenta jest bardziej "ludzkie". Inaczej traktują cię w dziekanacie czy
              bibliotece. Uczelnia warta polecenia.
              • Gość: ryrek IP: 109.243.199.* 07.03.10, 22:06
                tak,jasne,kolejny pracownik humanitas wypowiada sie :/ absolwent US nigdy nie napisałby ze jakas uczelnia jest dobra ,bo dobry to moze byc cukierek.Rzutniki i cały ten sprzet techniczny,podejscie do studenta,owszem,stoi na jakims w miare przyzwoitym poziomie ale poziom egzekwowania wiedzy od studenta przyznaj ze na US delikatnie mowiac jest sporo wiekszy...w Humanitas piatki w indeksie maja panienki ktore w liceum miały problem z WF-em i katecheza ze o matmie i historii nie wspomne a to juz wiele mowi o poziomie wiedzy
                • Gość: europejska IP: *.chello.pl 07.03.10, 22:29
                  Piszecie totalne głupoty!!!! Każdy kto studiuje w Humanitas wie, że szkoła jest
                  bardzo przyzwoita i wymagania są dość wysokie. Na każdej uczelni zdarzają się
                  głupie laski - co, myślisz że na UŚl ich nie ma?!!!! Zobacz sobie ile osób
                  odpada w Humanitas po pierwszym roku, a ile odpada po UŚl. Zaręczam ci, że
                  odsiew jest większy w Humanitasie. Zresztą mam wrażenie, że większość tych
                  wpisów krytykujących Humanitas to jacyś ludzie, którzy nigdy nie mieli z
                  uczelnią nic wspólnego i piszą, żeby pisać, bo stereotyp jest taki że prywatne
                  są gorsze od państwowych. A tu nie ma reguły - zależy od kierunku. Niektóre
                  kierunki są lepsze w Humanitas, inne na UŚl. Ale generalnie Humanitas wypada
                  całkiem dobrze w porównaniu z innymi uczelniami w woj.
                  • Gość: ryrek IP: 109.243.83.* 08.03.10, 15:40
                    mylisz sie i to bardzo...humanitas konczy 70% ludzi a na US 70 % tez jest tyle ze odsiewu..
                  • Gość: *** IP: *.ip.netia.com.pl 28.05.10, 08:23
                    50 % odpada, czyli rezygnuje w większości, bo nie potrafią się tłumany
                    nauczyć paru pojęć np. na zaliczenie z Socjologii, gdzie wykładowca podaje
                    POJĘCIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    Studiowałam tam, ale niestety kwota jaką płaciłam nie była adekwatna do
                    przekazywanej mi wiedzy. Większość wykładów polegała właśnie na slajdach i tyle.
                    Czasem wykładowca był na tyle uprzejmy (zwykle ćwiczenia!!!), że prowadził z
                    nami dyskusje, wtedy nauka była przyjemniejsza.
                    Co do dziekanatu, ja nigdy nie miałam zbyt dużego problemu z załatwianiem
                    czegokolwiek. Może dlatego, że jestem wygadana? Ciężko stwierdzić.
                    Wrócę jeszcze do wykładowców, nie wymienię nazwiska tego wykładowcy. Natomiast
                    uczy na UŚ i na WSH, studenci UŚ na każde zajęcia muszą mieć przygotowany esej i
                    notatki. w WSH za obecności mają ocenę + za napisanie 5 kartkowego 'wypracowanka'.

                    Ze względu na większość wykładowców -NIE
    • Gość: Małgosia IP: *.chello.pl 08.03.10, 08:23
      Ludzie, po co ta dyskusja? Pogadajcie ze studentami i absolwentami, ale tymi
      którzy ukończyli szkołę, a nie wylecieli po I roku i teraz mają pretensje do
      całego świata. Mój brat kończy właśnie dziennikarstwo i sobie bardzo chwali . A
      co do pracy po WSH - jemu się udało już na drugm roku załapać do działu reklamy
      firmy. Ale może miał szczęście, nie wiem.
      • Gość: ryrek IP: 109.243.83.* 08.03.10, 15:22
        inteligencie jak pewnie zauwazyłes ostatnie wpisy to wpisy absolwentow a nie ludzi ktorzy nieukonczyli uczelni !A skoro nadal twierdzisz ze po Humanitas jest kolorowp to w takim razie zmieniam zdanie i nie pytaj opinie absolwentow i pracodawcow tylko przyjedz do PUP,stan pod pokojem i popytaj ludzi tam stojacych jaka ukonczyli uczelnie...statystycznie 3 na 4 z wyzszym wykształceniem tam stojacych jest po Humanitas! I to nie sa mity tylko fakty! Kuznia bezrobotnych
        • Gość: humanitas IP: *.interkonekt.pl 08.03.10, 18:53
          Jestem studentem dwóch uczelni. Jednej publicznej nie będę wymieniał nazwy oraz
          studentem Europeistyki na Humanitas ostatni semestr na kierunku Europeistyka w
          systemie zaocznym. Zacznijmy od tego, ze w Humanitas mam stypendium naukowe w
          wysokości 350 zł na mojej drugiej uczelni proszę Boga bym dostał warunek. Przez
          6 semestrów nie widziałem jak wygląda wniosek do Unii Europejskiej o
          dofinansowanie. Od 4 semestru uczę się tego samego :) znam doskonale wszystkie
          zasady pozyskiwania funduszy bo wszyscy wykładowcy mówią o tym samym. Jak
          poprosiłem moja panią magister od ćwiczeń by mi pokazała jak wygląda wniosek do
          Unii to udzieliła mi informacji, że my się nie będziemy tego uczyć tylko kolejny
          raz omawiamy polityki Wspólnotowe. Na 6 semestrze na 8 przedmiotów z 6 jest
          zaliczenie za obecność. Co do ludzi to połowa nie powinna tu studiować bo nie
          grzeszą inteligencją. Ta uczelnia jest dobra dla ludzi którzy mają już pracę i
          muszą uzupełnić wykształcenie. Znam kilku absolwentów WSH który zasilili
          szeregi olkuskiego urzędu pracy. Szczerze to nie znam absolwenta tej uczelni
          który by miał jakąś zaskakującą karierę zawodową. Zaraz pewnie Panie z
          dziekanatu mnie zjadą z góry na dół ale prawda jest taka, ze poziom jest niższy,
          dużo niższy od Uniwersytetów. Warunki też nie są super zajęcia w technikum
          kolejowym i na WNoZ UŚ. Chciałem jeszcze sprostować jedna rzecz ktoś się
          wypowiadał na forum , że należy jeździć po wpisy na Będzińską i został zjechany,
          że się nie jeździ w terminie po wpisy. Nie kolego Nasz Pan profesor powiedział
          po dwóch godzinach wyczekiwania na niego pod instytutem, że nie ma czasu i że
          jak chcemy mieć wpis to musimy jechać. Na wpis z prawa na 3 semestrze ludzie
          czekali do 22 na uczelni. Szkoła pozostawia wiele do życzenia. Stypendia są
          wypłacane z opóźnieniem. Jedyna rzecz jaka jest sprawnie rozliczana na tej
          uczelni to odsetki oraz opłaty za obronę i poprawki ale na to się godziliśmy w
          umowie. Mam nadzieję, że na europeistyce zaczną wreszcie uczyć pisania wniosków
          do UE a nie ciągle omawiać zasadę N+2 i wszelakie polityki. Wtopiłem w tą szkołę
          11 tys. PLN. Tak mogę powiedzieć, że wtopiłem bo nadal jestem z ręką w nocniku.
          Dodam także, że Europeistyka wymiera śmiercią naturalną o czym świadczy
          tegoroczny nabór w wysokości 16 osób na roku. Nie znam osoby z mojej grupy która
          by była zadowolona z tych studiów. Podsumowując nie polecam tej uczelni. Szkoła
          nie jest warta 11 tysięcy PLN
          • Gość: ryrek IP: 94.254.212.* 08.03.10, 20:07
            jesli to jakies pocieszenie dla Ciebie to ja wtopiłem 20 tys a i tak na nic przydało mi sie to.Za tyle kasy mozna naprawde niezłe kursy pokonczyc albo nauczyc sie jezyka i byc kims.Wracajac do Twojej wypowiedzi...słusznie zauwazyłes wady,ja dodam do tego tylko tyle ze jezeli uczelnia wisi studentowi kase to wszystko jest ładnie i pieknie,ale jak student wisi kase uczelni to udupia człowieka w sensie nic nie majacym ze znaczeniem słowa Humanitas...nie podpisza obiegowki,nie podbija indeksu,strasza sadami,windykacja itd....na politechnice czy uniwerku jest to nie do pomyslenia. Natomiast co do Europeistyki...problem tego kierunku polega na tym ze jest to nauka o wszystkim i o niczym ....ludzie teraz przejrzeli na oczy i juz nie leca na to tak jak kilka lat lat temu kiedy uczelnia wszem i wobec głosiła ze po wejsciu do UNII bedzie potrzeba w Brukseli kilka tysiecy absolwentow tych europejskich specjalnosci,czas minał i co?? Haha, ilu tam jest a ilu po Humanitas?? Odpowiadam ANI JEDEN,... Kto jeszcze twierdzi ze humanitas to dobra uczelnia temu dam przykład jaki miał miejsce kilka lat temu...otoz w uczelni tej wykładał kiedys bardzo wymagajacy doktor,u niego za pierwszyr razem zdawało 6-7 osob na 100 a jednej sesji nawet wywiesił kartke z wynikami egzaminu tj osobami ktore zdały i na liscie było 7 osob na cały blok! Czyli 7 na 300...na komisyjnym zawsze miał nie mniej niz 40 osob...pewnego dnia dostał od władz uczelni upomnienie ze to nie jest szkoła panstwowa tylko prywatna i tu wszyscy maja zdawac..ale widac nic sobie z tego nie robił bo juz tam od dawna nie wykłada.No i co powiecie wszyscy ktorzy mowicie ze w humanitas jest wysoki poziom?
            • Gość: ryrek IP: 109.243.116.* 08.03.10, 21:13
              takich bardzo wymagajacych wykładowcow uniwersyteckich ktorzy długo w Humanitas nie zabawili było rowniez znacznie wiecej...obecnie prowadza zajecia w osrodkach akademickich z prawdziwego zdarzenia...wiec kolega wyzej jest najlepszym urzeczywistnieniem faktow..a te sa takie ze w Humanitas mozna miec stypendium naukowe a w panstwowej trzeba sie modlic o warunek.
            • Gość: j IP: *.chello.pl 08.03.10, 21:24
              Nawet mi się tych bzdur nie chce komentować ;) Skoro poziom w WSH jest taki
              niski to dlaczego po pierwszym roku odpada 30-40 proc. ludzi? To są dane z GUS
              Katowice - porównanie liczby studentów danego kierunku na 1 i 2 roku. W WSH
              pracuje mnóstwo doktorów i profesorów, którzy w 1, 2 i 3 terminie oblewają jak
              złoto (polecam wyniki egzaminu u prof. Dukiet-Nagórskiej). Na uczelni pracują w
              90 proc. ludzie z UŚ i UJ - oni tworzą poziom szkoły. Skoro jest tak źle w WSH,
              to musi też być fatalnie na UŚ i UJ. Co do pisania wniosków unijnych - chyba
              studiujemy na dwóch różnych uczelniach, bo u mnie na administracji europejskiej
              były warsztaty z pisania wniosków, a do tego jeszcze mogłem się zapisać na
              fakultet z tego tematu. A może wagarowałeś, jak były? A już najbardziej mnie
              rozbawił kolo, który się wkurza o to, że WSH egzekwuje zaległe opłaty. A co,
              może powinni ci dać semestr za darmo, bo jesteś fajny i ładny? Masz rację - nie
              bądź frajerem, nie płać czesnego. Przecież Ci się należy!
              buhahahahahaha!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: ryrek IP: 94.254.145.* 08.03.10, 22:26
                nie chodzi mi o egzekwowanie kasy pusty durniu zagłebiowski tylko o sposob traktowania studenta w tej kwestii ktory nie ma nic wspolnego ani z nazwa uczelni ani ze standardami studenckimi!! Nie chodzi o to zeby komus podarowac czesne tylko rozne sytuacje w zyciu studenckim zdarzaja sie.Zdarza sie ze ktos nie moze zapłacic czesnego wtedy jest traktowany jak jakis intruz,nie moze złozyc indeksu bo mu nie podbija w kwesturze papierka z opłatami mimo ze ma wszystko zdane to efekt zaliczenia semestru zalezy od czego innego...co do wnioskow unijnych to chyba gosc u gory pisał o co mu chodzi?? Widze ze nie potrafisz rozroznic podstawowych rzeczy
              • Gość: ryrek IP: 94.254.145.* 08.03.10, 22:37
                chodziło mi o to uczelnia jak zalega z opłatami stypendialnymi to jest w porzadku ale student jak zalega to w porzadku juz nie jest ....sposoby egzekwowania jak i naliczania odsetek i innych rzeczy tak,tak to jest na wysokim poziomie trzeba przyznac mimo ze z greckim humanem nie maja kompletnie nic wspolnego...ale co tam
              • Gość: dobre IP: 94.254.223.* 08.03.10, 23:11
                płać,płać dojna krowo...buahahaha.Na polibudzie w czestochowie na 4 roku regulowałem czesne za 2
                semestr i nikt z tego powodu nie robił problemow.Znam nawet takich ktorzy na doktoracie regulowali
                czesne za 3 rok magisterium
              • Gość: do nicka „j& IP: 188.33.99.* 09.03.10, 00:00
                Palantku czy ktos tutaj gdzies sie wkurza o egzekwowania opłat? Zdaje sie w innym kontekscie było to napisane...w kontekscie okolicznosci tego egzekwowania jak i jego niechlubnych sposobow.Ale Ty przeciez nie umiesz czytac ze zrozumieniem bo w humanitas tego nie wymagaja.Piszesz mi kpiaco zebym nie był frajerem i nie płacił...otoz jak pewnie nie zauwazyłes napisałem ze jestem juz po humitas.A zatem mam te watpliwa przyjemnosc bycia absolwentem wiec nie musze płacic,ale Ty tego jakos niezauwazyłes w swych jakze pouczajacych rozwazaniach.Pozatym studiowałem takze prawo,czyli cos co Ty jedynie liznałes na zajeciach z administracji wiec ktos taki maluczki jak Ty naprawde nie musi mnie pouczac o tym jakie sa realia
          • Gość: ola IP: *.interkonekt.pl 14.07.12, 20:21
            dziwie się twoim opinią, ponieważ kończyłam tą szkołę i powiem ci jedno, na każdej uczelni są ludzie którzy nie grzeszą inteligencją i nie ma uczelni która pokazuje ci w trybie zaocznym praktyczną stronę - to niestety często jest tylko teoria. Ale wykładowcy są ok np. Rak, Chodyński . Moje zdanie jest zupełnie odmienne, a szeregi bezrobotnych nie tylko się zajmuje po tej uczelni. Takie czasy. a tak pod nawias ja zajmuje wysokie stanowisko, też miałam stypendium naukowe, ale praktykę zdobywałam poprzez staże, szkoła to tylko papier
            poz
    • Gość: tomek IP: *.chello.pl 08.03.10, 21:48
      A ja mam pytanie do wszystkich, którzy tak krytykują Humanitas: co zrobiliście,
      by zmienić w szkole to, co Wam się nie podoba? Czy ktokolwiek był np. u rektora
      i zwrócił mu uwagę na sprawy, które mu nie odpowiadają? Czy ktoś wybrał się np.
      do pani prodziekan Łozińskiej, osoby bardzo promłodzieżowej i otwartej na opinie
      studentów? Najłatwiej jest wylewać żale i rzucać kalumnie anonimowo w necie. A
      może by tak spróbować coś zmienić, dać coś od siebie?
      Mnie się wydaje, że po prostu niektórzy nie mogą pogodzić się z tym, że jakaś
      uczelnia prywatna może być porządna i robią wszystko żeby popsuć jej wizerunek
      • Gość: do Tomka IP: 109.243.48.* 09.03.10, 13:58
        juz Ci odpowiadam.Studenci nie sa od tego aby reformowac szkolnictwo bo nikt im za to nie płaci, studenci sa od ksiazki i od zdobywania wiedzy.Pozatym kazdy student Humanitas ktory na wszystko i wszystkich patrzy z gory z pogarda bo wydaje mu sie ze jest niewiadomo kim powinien w celu odbycia lekcji pokory udac sie do najblizszego PUP w celu przyjrzenia sie i przeanalizowania wartosci jego wykształacenia...w takiej Dabrowie czy Sosnowcu na 50 osob bezrobotnych przebywajacych w danej chwili w urzedzie,jakies 35 stoi zawsze przed pokojem ktory obsługuje bezrobotnych z wykształceniem wyzszym...Popytajcie ,pogadajcie to sie dowiecie ze 80 % to eks humanitaski
        • Gość: humanitas IP: *.interkonekt.pl 09.03.10, 14:34
          do "J"
          1Skoro poziom w WSH jest taki
          niski to dlaczego po pierwszym roku odpada 30-40 proc. ludzi?
          Dlatego gdyż 30-40 % ludzi to totalni debile którzy nie powinni studiować są z
          Amnestii od Giertycha i inne uczelnie jak uniwersytet śląski,
          jagielloński,pedagogiczny by ich nie przyjęły na studia.Jeśli znasz dane o
          ilość odpadających ludzi to pewnie pracujesz w dziekanacie lub w dziale toku
          studiów. Na uczelni pracują wykładowcy z UŚ i UJ. Ja miałem z jednym z tych
          wykładowców zajęcia na humanitas i na mojej drugiej uczelni. Na humanitas
          zaliczyłem z palcem w nosie na 4,5 na mojej drugiej uczelni w poprawce na 3 :D.
          Co do pisania wniosków unijnych gdy zapytałem ja czy zobaczę wzór wniosku to ona
          mi powiedziała, że tego sie nauczę na kolejnym semestrze dodam, ze jestem na 6.
          Gdy powiedziałem , że to jest ironiczne to ona na to , że nic nie poradzi. Na 6
          semestrze na studiach zaocznych mamy 4 wykłady monograficzne w tygodniu i 4
          konwersatoria także w tygodniu. Przepraszam ale na Europeistyce niczego nie
          nauczyłem się pożytecznego. Co do egzekwowania opat ja powiedziałem , że
          zobowiązałem się do tego w umowie. Ale uczelnia zobowiązuje się do płacenia
          stypendium w terminie. To jest ich obowiązek. Nie ma stypendium powinny być
          odsetki jak na mojej drugiej uczelni.A i jeszcze jedno proszę byś mnie nie
          obrażał mówiąc, że jestem frajerem bo ja przynajmniej wiem ile ten dyplom jest
          wart. AAA i jeszcze jedno widzieliście ostatnie ogłoszenie w dodatku gazeta
          praca. Przyjmę do pracy byle nie po Humanitas WSB i Mysłowicach :D. Gratuluję
          dobrego wyboru. Ja wtopiłem :)
          • Gość: ryrek IP: 109.243.11.* 09.03.10, 17:24
            do Humanitas...ja dokładnie zgadzam sie z Toba i o tym samym tez pisałem ale wyjdzie taki ktos o nicku „j” i pogardza prawdą.Jak student wisi uczelni kase to wiedza jak swoje wyegzekwowac ale jak uczelnia wisi studentowi kase to wtedy jest okey...a pytam gdzie odsetki??? Kiedys była taka sytuacja ze najpierw przyznali ludziom stypendia a potem podwyzszyli srednia i odebrali ,wiec pytam skoro prawo nie działa wstecz to dlaczego najpierw przyznali a potem zabrali? Co do wykładowcow,to ten ktos o nicku„j” myli sie twierdzac ze jak wykladowca jest z UJ to i poziom jest z UJ.Guzik prawda..na UJ czy US u tej samej osoby z tego samego przedmiotu miałbys 5* wiecej nauki i ocene o połowe mniejsza niz w Humanitas
            • Gość: hahaha IP: *.chello.pl 09.03.10, 22:13
              Taki jesteś mądry, a nie wiesz, że stypendium nie płaci ci uczelnia tylko
              Ministerstwo Nauki. Ministerstwo przelewa kasę uczelni, a ona studentom. I
              termin wypłaty zależy od terminu przelania lasy przez Ministerstwo. Jeśli są
              opóźnienia, to dzwoń do Warszawy!!!!!!!!
              • Gość: ryrek IP: 188.33.149.* 09.03.10, 22:31
                tak,ale kiedys było inaczej niz teraz;)
                • Gość: humanitas IP: *.interkonekt.pl 09.03.10, 23:21
                  Ludzie skończy to zbędne piepszenie. Wszyscy doskonale wiedzą, że prywatne
                  uczelnie to kupowanie wykształcenia. A Ci co myślą, że znajda super dochodową
                  pracę po tej uczelni to życzę powodzenia. Jak już mówiłem ja nie jestem
                  zadowolony z tej uczelni. Jest to dobra instytucja dla ludzi którzy potrzebują
                  "papier". Ambitnym nie polecam bo będą się marnować. Lepiej kończyć zaoczne na
                  UŚiu niz dzienne na Humanitas. Pozdrawiam AAA i jeszcze jedno po tych wszystkich
                  humanistycznych kierunkach jak politologia europeistyka socjologia nauki o
                  rodzinie administracja stosunki międzynarodowe itp. to 90% absolwentów ląduję w
                  pośredniaku. Pozdrawiam i powodzenia w szukaniu "wymarzonej pracy"
                  • Gość: do Haha IP: 109.243.115.* 09.03.10, 23:47
                    jestes w błedzie sądzac ze to Ministerstwo płaci stypendium ;) płaci uczelnia...uczelnia otrzymuje dotacje na CAŁY ROK KALENDARZOWY a nie na miesiac i na podstawie tej dotacji jak i ilosci studentow ustalana jest wysokosc miesiecznego stypendium dla studenta.Stypendium przyznaje studentowi uczelniana komisja stypendialna w formie decyzji administracyjnej a nie minister,wiec uczelnia odpowiada za to co przyznaje jak i dotrzymywanie terminow wypłat :)
                  • Gość: do nicka Humanitas IP: 188.33.17.* 10.03.10, 00:00
              • Gość: ryrek IP: 109.243.82.* 09.03.10, 23:17
                do HAHA...pozatym kompletnie nie masz racji.
                O ile pamietam Stypendium jest orzeczeniem administracyjnym wydawanym w formie decyzji przez kanclerza...a zatem skoro jest to decyzja uczelni to dlaczego mam zgłaszac to do Warszawy?? Uczelnia przyznaje stypendium wiec do uczelni nalezy zgłaszac wszelkie uwagi a nie do Ministerstwa. Zastanow sie
                Pozatym
                1.nie kazde stypendium zwiazane jest z Ministerstwem
                2.skoro uwazasz ze jest tak jak piszesz to moze wytłumacz dlaczego na roznych uczelniach stypendium zalezy od roznej sredniej i w roznej wysokosci jest ono wyplacane? Przeciez Ministerstwo jest jedno a stypendia rozne?? Haha
                3.mnie nie chodziło o to kto płaci kto nie tylko o to jak do kwestii przyznawania stypendiow ma sie zasada lex retro non ogit?
                • Gość: ej ryrek IP: 91.206.64.* 10.03.10, 11:37
                  ryrek co ci ta uczelnia zrobiła, że aż tak udzielasz się w tym temacie?
                  Próbujesz ripostować każdy post - akie maniactwo nie jest normalne , no chyba,
                  że któryś wykładowca WSH cię skrzywdził i wyleciałeś np. po drugim roku :)
                  • Gość: ryrek IP: 188.33.96.* 10.03.10, 13:56
                    jedyne z czego wyleciałem to wyleciałem z obiegu na rynku pracy konczac humanitas...hehe.Serio mowie.Bez sciemy
                  • Gość: ryrek IP: 188.33.96.* 10.03.10, 14:02
                    a co ,prawda w oczy kole ze nie wolno pisac czy jak?
                    Z humanitas,jak i z kazdej innej prywatnej nie da sie wyleciec ,no chyba ze na własne zyczenie,albo z braku kasy,to wtedy tak,wtedy mozna wyleciec z wielkim hukiem,w dodatku
                • Gość: witek IP: 62.29.175.* 11.03.10, 17:06
                  ale durnoty piszecie, ale durnoty. Sprawdź sobie w ustawie kto uczelni przelewa
                  kasę na stypendia. Oczywiście że Ministerstwo Nauki. To są środki publiczne,
                  które uczelnia przekazuje studnetom z puli państwa. Owszem, uczelnia wydaje
                  decyzje o przyznaniu stypendium, ale kasa pochodzi z Warszawy. Tylko żeby to
                  zrozumieć, to trzeba mieć jakąś wiedzę.
                  • Gość: do WITEK IP: 109.243.166.* 11.03.10, 21:36
                    zeby to zrozumiec trzeba mie wiedze....ktorej Ty niestety nie posiadasz :) a w dodatku nieuwaznie czytasz.Przeciez gosc wyraznie napisał ze od Ministerstwa, z tym ze ministerstwo jednorazowo NA CALY ROK przyznaje kase uczelni ktora z kolei ustala wysokosc na podstawie ilosci chetnych: ) wiec skad opoznienia w wypłatach skoro na cały rok dostaja ?
                    Pozatym poczytaj sobie kpa ,co to jest decyzja ,formy itd
                    Pozdro
                    PS.
                    • Gość: do do witek IP: 178.182.39.* 12.03.10, 08:45
                      Owszem, Ministerstwo przyznaję kasę na cały rok, ale płaci transzami i terminy
                      wypłat dla studentów zależą od przelania transzy. Ps. "Poza tym" piszemy
                      rozdzielnie. W jakiej uczelni uczą takiej pisowni?
                      • Gość: do Witek IP: 109.243.87.* 12.03.10, 10:32
                        niestety na technicznych nikt nie patrzy na to jak kto pisze,co pisze i czy w ogole umie pisac..na polibudzie liczy sie to co kto co ma w głowie,ale rozumiem i doceniam to ze na prywatnych humanach wystarczy chodzic na zajecia i poprawnie pisac :D
    • Gość: Stefan IP: *.147.78.109.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.03.10, 23:49
    • Gość: jan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 15:45
      chcecie miec 100% pewnosc? spojrzcie na to tnij.org/f3v4 ehh
    • Gość: opinia IP: 188.33.142.* 11.03.10, 15:56
      Uczelnia nudna jak flaki z olejem.Popyt na absolwentow znikomy bo i region bez perspektyw.Poziom nauczania ani wybitnie wysoki,ani rażąco niski..Sa tez plusy..organizacja studiow,indywidualne podejscie do studenta,zaplecze techniczne wypada lepiej niz gdzie indziej choc bez rewelacji
      • Gość: opinia 2 IP: 188.33.216.* 12.03.10, 13:46
        nie wiem,moze myle sie ale moim zdaniem problem bezrobocia po prywatnych studiach wiaze sie z tym iz w Polsce od lat 90-tych panuje moda na zamykanie przedsiebiorstwa,a potem tworzy sie uczelnie wyzsze i specjalistow pod konkretna dziedzine...tylko pytanie po co? Na Zachodzie jest to zgoła na odwrot...najpierw powstaja wielkie korporacje a wokoł nich zapotrzebowanie na specjalistow a u Nas najpierw tworzy sie wielkich specjalistow a potem robta co chceta i przy okazji nie zapomnijcie o wyborach...tak to wyglada
    • Gość: malowany student IP: 109.243.35.* 29.03.10, 14:56
      Uczelnia reklamuje sie ze kształci w najbardziej poszukiwanych kierunkach na rynku pracy...Hm hm.Przytocze oto kilka przykładow jak to jest po studiach :
      1.Katowice- firma X,rekrutacja na stanowisko umysłowe,ilosc wolnych miejsc 1,wymagania-ukonczone studia administracyjne.Do rekrutacji zgłasza sie 25 kandydatow,wychodzi Pan rekrutent i przemawia do przybyłych kandydatow „ osobom po Humanitas i po Bytomiu z gory dziekujemy,moga wyjsc”...wychodzi z sali 23 osoby ,zostaja dwie :)
      2.Gazeta z ofertami pracy -oferta pracy „ zatrudnie do pracy - tylko nie po Humanitas,nie po WSB”
      3.Sosnowiec- szef pewnej firmy mowi do pracownikow ze chetnie pomoze podniesc kwalifikacje,opłaci studia wszystkim osoba ktorzy zdecyduja sie na podniesc kwalifikacje,tylko ma jeden warunek -nie Humanitas
      • Gość: absolwent IP: *.chello.pl 03.04.10, 18:29
        Ja jakoś po Humanitas znalazłem dobrą pracę i nie słyszałem o takich bzdurnych
        sytuacjach, o jakich piszesz. Ale cóż, każdy może mieć fantazję...
        • Gość: fafik IP: 94.254.245.* 04.04.10, 17:16
          to masz sporo szczescia ze znalazłes dobra prace po tym czyms .Takich osob co znalazły dobra prace jest naprawde niewiele ...bynajmniej ja wtopiłem w siebie ok.dwie dychy i nic z tego nie mam a takich jak ja jest multum..i nie wiem co widzisz fantazji w tym co pisze?? Skoro jestes absolwentem to chyba uczyli Cie o takim czyms jak wolnosc słowa i swoboda wypowiedzi??? No chyba ze jestes kolejny ,malowany absolwent o ktorych powazni pracodawcy mowia „quasi magistrzy” ha ha
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-400 401-500 501-538
(201-300)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.