Dodaj do ulubionych

kontrola komputerów na Niwce??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.03, 12:21
Słyszałem,że sosnowiecka policja biorac przykład z rudzkiej zaczęła
kontrolować komputery osób posiadających dostęp do Internetu...czy ktoś wie
coś więcej??
Obserwuj wątek
    • Gość: cichy Re: kontrola komputerów na Niwce?? IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 26.11.03, 14:56
      no wlasnie,tez o tym slyszalem, ale podejrzewam plotkę, czy wie ktos cos
      wiecej? aha,a wogole slyszalem ze nie na Niwce ale na Środuli, wiec moze to
      jakas bzdura.Mysle tez ze bez zarzutow, nakazu sądowego itp. nikt nikomu do
      chaty wejsc nie moze, wiec raczej nie mamy sie czego obawiac.Sam jestem w
      takiej sieci...mam nadzieje ze to jakies głupoty.Pozdrawiam internautów z
      Sosnowca!
    • arthurb WAŻNE DLA WSZYSTKICH!!! 27.11.03, 09:47
      W związku z pogłoskami na ten temat otrzymałem od mojego administratora tekst
      następującej treści. Jednak podkreślam, to jest w mojej sieci. Nie wiem jak
      jest u Was więc lepiej sprawdźcie. Oto ta wiadomość:
      Szanowni Klienci, w ostatnim czasie pojawiło się wiele plotek dotyczących
      przeszukiwania przez policję domowych komputerów użytkowników internetu, ze
      stałym łączem. Faktycznie takie 'naloty' miały miejsce, ale na dostawców
      internetu, którzy na swoich serwerach udostepniali tzw. 'publiczne miejsce'
      (FTP, lub przez otoczenie sieciowe), gdzie ich własni klienci umieszczali
      m.in. nielegalne oprogramowanie. Oczywiście każdy taki zapis lub odczyt z
      takiego FTP lub udostępnienia w otoczeniu sieciowym, jest zapisywany w
      tzw.logach (o które to logi może policja poprosić admina sieci), i w tym
      przypadku mogą mieć podstawy do zrewidowania komputerów prywatnych
      użytkowników, jeżeli ktoś zapisywał lub zgrywał z takiego serwera. No ale na
      Wasze szczęście ten nieznośny admin tj. Ja, nie udostępnia takich publicznych
      miejsc do składowania plików, blokuje jak się da wymiane poprzez otoczenie
      sieciowe, więc jest mniejsze prawdopodobieństwo 'przyczepienia się' Panów z
      KGP. [PAMIĘTAJ TAK JEST W TEJ SIECI! JAK JEST U CIEBIE?]

      Generalnie na miejscu moich użytkowników (tj. Was) obawiałbym się na dzień
      dzisiejszy ściągania czegokolwiek nielegalnego przez programy typu peer-to-
      peer (takich jak KaZaa, Direct Connect, eMule, eDonkey i całej masy innych)
      ponieważ taki ruch może zostać zalogowany w pierwszej kolejności i przekazany
      na żądanie odpowiednich organów. Potem krótka droga do nakazu, i rewizji
      prywatnych komputerów. Natomiast, jeśli aktualnie nie ściągacie, nie
      udostępniacie, nie kopiujecie nielegalnego oprogramowania/muzyki/filmów/gier i
      przede wszystkim nie posiadacie dziecięcej pornografii (to jest w Polsce
      ścigane szczególnie drastycznie) to nie macie Państwo powodów do obawy o jakąś
      kontrole/rewizję. Bardzo bym również Państwa dla ogólnego bezpieczeństwa
      prosił, o zablokowanie udostępnianych folderów/dysków przez Otoczenie
      Sieciowe, ponieważ to może być również podstawą do kontroli sieci (ktoś
      zadzwoni na policję, i powie 'a sąsiad taki i taki, udostepnia to i to' i już
      Panowie mają podstawę żeby poprosić admina o dopuszczenie ich do takiej sieci
      i sprawdzenie czy faktycznie udostępnianie takiego oprogramowania ma miejsce).

      Na sam koniec dodam, że w Rudzie Śląskiej, nie miało miejsca żadne wejście do
      prywatnego domu klienta sieci Elsat, tymbardziej rzekomego zarekwirowania
      90ciu komputerów prywatnych (jest to durną plotką rozsianą przez jakiegoś
      użytkownika o ksywie 'viper').
      • Gość: Demostenes Dementi!!!!!! IP: 213.216.81.* 27.11.03, 12:50
        Wychodzi na to ze cała afera związana z Rudą Śląską przybrała charakter miejskiej legendy, a wszystko po raz kolejny wzięło początek od nierzetelnych informacji w Gazecie Wyborczej, która zamiast podawać sprawdzone informacje i (w tym przypadku) stan prawny odnośnie tego co jest, a co nie jest przestępstwem określanym mianem piractwa komputerowego, szuka taniej sensacji, sieje popłoch i nabija sobie wejścia na prowadzone w swoim portalu fora internetowe.

        Jeśli komuś podniosło się ciśnienie po lekturze artykułu i zamieszonych na forum postów to potwierdza to tylko fakt, że nieznajomość prawa szkodzi:)
        Tak więc, żeby zakończyć temat i uspokoić domorosłych ?piratów? podaję cytat z wykładu wygłoszonego przez Dr hab. Andrzeja Adamskiego (Katedra Prawa Karnego i Polityki Kryminalnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu )
        : ?2. Czy używanie nielegalnych kopii prawnie chronionych programów komputerowych jest w Polsce przestępstwem?

        Nie. Polski ustawodawca nie przyjął takiego rozwiązania (zalecanego przez rekomendację Rady Europy nt. Przestępstw Komputerowych z 1989 r.). Zdecydował się natomiast na objęcie zakazem karnym szeregu innych form naruszeń autorskich praw majątkowych w odniesieniu do programów komputerowych, takich jak ich nieuprawnione: zwielokrotnianie [art. 117 ustPrAut], kopiowanie [art. 278 § 2 k.k.], rozpowszechnianie [art. 116 ustPrAut] oraz paserstwo [art. 118 ustPrAut , art. 293 k.k.].

        Cały artykuł w formacie pdf dostępny w sieci pod adresem URL www.law.uni.torun.pl/KOMP-LEX/Jabl_3.pdf., traktuje o podstawach prawnych zatrzymania sprzętu komputerowego przez Policję.

        Podaję tez treść wspomnianych w cytacie artykułów definiujących przestępstwa komputerowe
        Art. 117. 1. (Prawo Autorskie) Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w celu rozpowszechnienia utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, Podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

        Zwrócić należy uwagę na konstrukcję tego przepisu, a w szczególności warunkowanie popełnienia przestępstwa od celu dokonywanych działań czyli utrwalania lub zwielokrotnia. O przestępstwie możemy mówić jedynie wtedy kiedy są to działania podjęte w celu rozpowszechniania. Wiec posiadanie zainstalowanego windowsa bez licencji nie podpada pod ten przepis.

        Art. 278 § 1 (K.K) . Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
        § 2. Tej samej karze, podlega kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

        Tym razem fakt popełnienia przestępstwa uwarunkowany jest działaniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, więc dotyczy tylko handlujących piratami lub osób wykorzystujących nielegalne oprogramowanie w prowadzonej działalności gospodarczej.

        Art. 116. 1. (P.A) Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, Podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

        Nie wymaga komentarza

        Art. 118. 1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przedmiot będący nośnikiem utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu rozpowszechnianego lub zwielokrotnionego bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom nabywa lub pomaga w jego zbyciu albo przedmiot ten przyjmuje lub pomaga w jego ukryciu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

        W celu osiągnięcia korzyści majątkowej, więc nie wymaga komentarza.

        Art. 291 § 1. Kto rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
        § 2. W przypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
        Art. 292 § 1. Kto rzecz, o której na podstawie towarzyszących okoliczności powinien i może przypuszczać, że została uzyskana za pomocą czynu zabronionego, nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, podlega grzywnie , karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        § 2. W wypadku znacznej wartości rzeczy, o której mowa w § 1, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
        Art. 293 § 1. Przepisy Art. 291 i 292 stosuje się odpowiednio do programu komputerowego.

        Niebezpieczne przepisy, ale tylko na pierwszy rzut oka. Bo dotyczą paserstwa czyli np. przyjęcia rzeczy pochodzącej z przestępstwa (np. skopiowanego windowsa od kolegi ? przestępstwo kolegi polega na nielegalnym rozpowszechnianiu, patrz odpowiednie przepisy wyżej), ale jeśli sami dokonaliście kopii oryginalnego windowsa kolegi (co nie jest przestępstwem jeśli nie zrobiliście tego w celu rozpowszechnienia lub uzyskania korzyści majątkowej) to o paserstwo nie można posądzić.

        Podsumowując ? posiadanie i używanie nielegalnego oprogramowania w Polsce nie jest przestępstwem, więc rzekome naloty Policji są całkowicie bezpodstawne, co pozwala przypuszczać, ze opisane na forum sytuacje to faktycznie złośliwe plotki (może jakaś nowa kampania Microsoftu?)

        I jeszcze słowo o mp3

        Dopóki na pliki MP3 przetwarzamy (do użytku domowego) własną, zakupioną w sklepie płytę, jest to legalne. Gdy zaczniemy sprzedawać płyty z utworami MP3 - złamiemy prawo. Wątpliwości zaczynają się pojawiać w chwili, gdy udostępnimy piosenki na stronie WWW lub nagramy na płytę CD-RW utwory pobrane z innych stron. Według jednych jest to forma tzw. dozwolonego użytku domowego - stanowisko takie prezentuje na przykład Andrzej Kosmala, dyrektor generalny Związku Producentów Audio i Video (Gazeta Komputer, 5.01.1999). W takim przypadku, podobnym do nagrywania muzyki z radia, płacimy wytwórniom muzycznym, kupując sprzęt nagrywający. Jest to wliczone w jego cenę i wynosi ok. 3% wartości.

        Dozwolony użytek prywatny obejmuje przegranie płyty od kolegi nawet w do postaci MP3, tak długo jak dokonywane jest to prywatnie i na własny użytek
        Zakres własnego użytku obejmuje krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

        Przepisów poszukajcie sobie sami.








          • Gość: Demostenes Re: Dementi!!!!!! IP: 213.216.81.* 27.11.03, 13:48
            A co artykuł o Gorzowie ma do rzeczy bo nie kumam za bardzo?
            "Panika wśród gorzowskich internautów: podobno policja sprawdza serwery dostarczycieli internetu(...)Jeżeli jednak policja prowadzi już jakąś sprawę i ma "na widelcu" pirata - dostawcę, to na podstawie śladu w serwerze może trafić do jego klienta tylko z nakazem prokuratora. Pirat odpowie za rozpowszechnianie nielegalnego oprogramowania, a klient za paserstwo. Grożą za to grzywny i do dwóch lat więzienia."

            Wyraźnie jest napisane ze Pirat odpowie za nielegalne rozpowszechnianie a klient za paserstwo, nie napisalem ze nie są to czyny karalne, a wręcz przeciwnie, podałem nawet "paragrafy" dotyczące tych przestępstw. Natomiast samo wykrycie nielegalnego (czyt. nielicencjonowanego) oprogramowania nie stanowi podstawy do przedstawienia zarzutu popelnienia przestępstwa, wpierwej Policja musi dowieść, że jestes Piratem (kimś kto rozpowszechnia lub posiada w celu osiągnięcia orzyści majątkowej) lub paserem (czyli kupujesz przyjmujesz, przechowujesz rzecz pochodzącą z przestępstwa czyli od Pirata).

            Nadto w artykule napisane jest, że "Internauci podejrzewają, że policja obserwuje ruch na serwerach, wyłapuje najdłuższe połączenia i idzie pod adres, który zostawił ślad w serwerze. W ten sposób może wyłuskać indywidualnych internautów, którzy ściągają z sieci nielegalne oprogramowanie, filmy albo muzykę. - Mogą się spodziewać każdego ruchu, który nam pomoże w walce z piractwem - przyznaje oficer operacyjny KWP. Tyle tylko, że obserwowanie ruchu w sieci jest traktowane jak kontrola korespondencji elektronicznej i jest jednoznaczne z podsłuchem. Żeby to zrobić, trzeba mieć zezwolenie sądu"

            Więc jeśli nie kupujesz piratów nie ma problemu, bo nie ma tez podstaw do wydania przez sąd zezwolenia na inwigilacje.

        • Gość: WHD Re: Dementi!!!!!! IP: *.artcom.pl 28.11.03, 00:15
          z tego co rozumiem moge posiadać na swoim komputerze pliki które ściagłem z www
          i które są wyłącznie dla mojego użytku. ale w takim razie jak sie ta sytuacja
          ma do tego że pliki nalezy skasować po 24h od ściągnięcia ?
          • Gość: Jakowlew Re: Dementi!!!!!! IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 28.11.03, 00:21
            Mp3 kasować 24h to jak zabić kumpla a potem (24h później) go reanimować.Bez
            różnicy.

            MP3 nie własne (tj. takie do których nie masz oryginalnych nośników albo nie
            możesz udowodnić że np. kolega pozwolił Ci je sobie nagrać z jego własnej
            oryginalnej płyty i pozostawić u siebie na HDD)nie są legalne pod względem
            prawnym. I już. Ale problem tkwi w cenach, cenach i jeszcze raz cenach. Dopóki
            CD audio nie będzie kosztować np. 10 PLN to będzie istniał problem piractwa typu
            mp3. Dopóki jednak tak sie nie stanie.....reszta jest milczeniem.
            • Gość: WHD Re: Dementi!!!!!! IP: *.artcom.pl 28.11.03, 00:25
              no tak z tym musze sie zgodzić ale jak sie to odnosi do tego co napisał
              Demostenes?? z jego rozumowania wynika że posiadanie na własny uzytek nie jest
              piractwem ani paserstwem ... jak sie to odnosi do tego przepisu (jest na to
              jakiś paragraf? widziałem to tylko na stronkach www ze trzeba zrobić del po
              24)? co to jest dziura w naszym kochanym prawie że dwa przepisy jasno sobie
              zaprzeczają czy jakieś nagięcie prawdy wystepuje ?
              • Gość: Jakowlew Re: Dementi!!!!!! IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 28.11.03, 00:32
                Wydaje mi sie że poniekąd Owszem.. :-) Choć myślę że na prywatny użytek tylko na
                zasadzie: Od kogoś kto ma to legalnie, pożyczone, dane na wieczne nieoddanie,
                zgrane od siostry z wenezueli. Tylko że przepis na prywatny użytek chyba zostaje
                złamany w chwili opublikowania mp3 na stronie, która z założenia jest
                publiczna...tak myśle. Więc staje sie chyba nielegalna w chwili udostępnienia innym.
                • Gość: Demostenes mp3 IP: 213.216.81.* 28.11.03, 10:47
                  poszukajcie sobie przepsiów o dozwolonym uzytku prywatnym, sa w ustawie Prawo Autorskie.
                  Kaluzule na stronach internetowych, jakoby zgodnie z prawem ściągnięte mp3 trzeba usunąćpo 24H to bzdura, udostępnienie mp3 na stronie to przestępstwo, tak samo jak sciaganie mp3 z tej strony. Nie ma natomiast w przepisach nic o tym, że
                  mam udowidnić ze znajomy od którego mam mp3 ma oryginał. Pamiętajcie o domniemniu niewinności, a znajomy mógł orginał sprzedać albo zgubić.
                  Prokurator musi więć dowieść, że mp3 któe macie pochodzą z nielegalnego źródła (bazar, strona internetowa, inne, wiec wpierwej muszą postawić zarzuty handlarzowi lub adminowi strony, a potem udowodnić, ze on własnie był Waszym dostawcą. Pomyślcie troche jak można postawić zarzut paserstwa skoro nie było zgłoszenia kradzieży? W taki przestępstwie brać muszą udział 2 strony, bo nie da się udowodnić zakupu od złodzieja kiedy nie ma złodzieja.
                  • kovsi Re: mp3 28.11.03, 19:05
                    Uważaj z tym, że kolega sprzedał. Bo tu ocierasz się (a raczej kolega) o
                    osiąganie korzyści majątkowej na zasadzie: miał płyte (i informację na niej)
                    skopiował a potem ją zbył (osiągając korzyść, bo jednocześnie ma ją dalej i ma
                    za nią pieniądze od kupującego). Zdecydowanie lepiej przyjąć, że to wszystko są
                    twoje kasety przegrane z kaset, które wyrzuciłeś bo zajmowały cały pokój i nie
                    było się jak obrócić. Oczywiście paragony wurzuciłeś jednocześnie z samymi
                    kasetami. I cóż może ci zrobić Policja?? Może jedynie cię pochwalić za to, że
                    jesteś przykłądnym obywatelem. :)
                  • Gość: flawless Re: mp3 IP: 80.51.254.* 02.12.03, 00:11
                    a co jesli mamy doczynienia z setami czyli np. 2godzinny fajnie zmiksowanych
                    kawalkow ;)
                    i jesli ja sciagam cos takiego obojetnie czy ze strony dj czy jakims programem
                    to jak to wtedy wyglada w obliczu prawa??
        • Gość: bzyku Re: Dementi!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 29.11.03, 12:31
          Kiedy przyjdą przeszukać dom,
          Ten, w którym mieszkasz chłopie,
          Kiedy sprawdzą twój CD-ROM,
          I na płytach nagrane kopie,
          Gdy pod drzwiami staną, i nocą
          Nakazem w dłoni w drzwi załomocą
          -Wiesz o jaką im chodzi zbrodnię ?
          Ściągałeś pliki
          Przez dwa tygodnie.
          Już przed twym domem setki glin,
          Dokad uciekać? Chyba do Chin.
          A wszystko przez to, że owe dane,
          Wprost z Ameryki były pobrane
          Co czyni z ciebie kogoś gorszego
          Niźli mordercę wielokrotnego...
        • Gość: arni Re: Dementi!!!!!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.11.03, 13:35
          Z softem M$ ten numer nie przejdzie. Urzytkownik posiadjacy zainstalowana winde
          aby miec warzna licencje musi spelnic 3 (slownie trzy warunki):
          1. posiadac dowod zakupu
          2. posiadac licencje
          3. posadac orginalny nosnik

          Wg M$ nie wolno miec kopii orginalnego oprogramowania w zadnej formie (instalka
          na dysku ani kopia nosnika) dopuszczalne jest tylko zrobienie tz beckupu (po
          zainstalowaniu systemu np norton ghostem)

          Wiec jak widac w swietle umowy licencyjnej NIE WOLNO robic kopii orginalnego
          softu na wlasny uzytek nawet jesli posiadamy orginal a juz na pewno NIE WOLNO
          robic kopii softu ktorego nie posiadamy. Wiec wymienione wyzej paragrafy maja
          sie nijak do zasad licencji z ktorymi sie zgadasz w momencie instalacji programu
          zarowno lealnego jak i nie legalnego.
        • Gość: jerzy Re: Dementi!!!!!! IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 15:52
          Moje wątpliwości do jednej sytuacji z ” DEMENTI !!!” autorstwa DEMOSTENESA

          Oto cytat z listu Demostenesa
          „Niebezpieczne przepisy, ale tylko na pierwszy rzut oka. Bo dotyczą paserstwa
          czyli np. przyjęcia rzeczy pochodzącej z przestępstwa (np. skopiowanego
          windowsa od kolegi ? przestępstwo kolegi polega na nielegalnym
          rozpowszechnianiu, patrz odpowiednie przepisy wyżej), ale jeśli sami
          dokonaliście kopii oryginalnego windowsa kolegi (co nie jest przestępstwem
          jeśli nie zrobiliście tego w celu rozpowszechnienia lub uzyskania korzyści
          majątkowej) to o paserstwo nie można posądzić.”

          Powyższe wnioski wyciągasz zapewne na podstawie Art.117.1/PA/.
          Art. 117. 1. (Prawo Autorskie) Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w
          celu rozpowszechnienia utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji
          oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram,
          wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
          pozbawienia wolności do lat 2.

          A to cytowany przez Ciebie :
          „Art. 116. 1. (P.A) Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia
          cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne
          wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze
          ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

          Moje wątpliwości wzbudza następująca sprawa:

          Sytuacja z pierwszego cytatu- - posiadanie Windowsa samodzielnie skopiowanego
          od kolegi

          Założenie – kolega pożycza nam Windowsa
          Zakładam, że posiadając skopiowanego Windowsa my nie popełniamy przestępstwa.
          Wydaje mi się, że w świetle Art.,116.1/PA/, przestępstwo popełnia kolega
          który rozpowszechnia /pożycza/ cudzy utwór w wersji oryginalnej wbrew jego
          warunkom.
          W związku z powyższym jesteśmy również zamieszani w sprawę przestępstwa i
          możemy się spotkać z działaniami policji zmierzającej do wykrycia przestępcy /
          kolegi/ jak przesłuchanie a być może również aresztowanie w przypadku gdy
          odmówimy wskazania przestępcy.

          Powyższe wnioski wyciągnąłem jedynie na podstawie zacytowanych przez
          DEMOSTENESA w DEMENTI przepisów prawnych i być może jest jeszcze inne
          wyjaśnienie przedstawionej przeze mnie sytuacji.
        • Gość: Myśliwy Re: Dementi!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 19:57
          Oczywiście, ze teoretycznie nic nam nie moga zrobic, baa nawet nie mają prawa
          zaglądac nam do komputera, ale maja prawo zabrać ze soba sprzęt i nośniki w
          celu ich późnieszego wykorzystania w sprawie (jesli np.znajdą kogoś kto
          sprzedawał Windowsy z CD-KEYem, którego ty masz i tyś innych osób). W zasadzie
          mozna spac spokojnie, o tyle spokojnie iz nie bedzie się traciło cenngo czasu
          na graniu,słuchaniu,czatowaniu i serfowaniu ... bo komp bedzie sobie czekał,
          gdzieś z zaciszu prokuratorskiego depozytu. A tak poza tym to raczej nie
          liczyłbym na odzyskanie tych kilkuset płytek, bo o ile nie są dowodem
          mojej/waszej winy to z pewnościa są nielegalnymi kopiami(no chyba, ze ktos jest
          w stanie okazać licencjie na w/w oprogramowanie lub muzykę). Według mnie lepiej
          pomysleć i się zabezpieczyć, niż zastanawiac się czy i kiedy przyjdą , a jak
          przyjdą to co zrobią ?

          Myślenie ma kolosalną przyszłość ... i nie boli :)
        • Gość: Welcome To Poland Panika w Polszcze Panie Dziejku, oj ! bedzie !! IP: *.spray.net.pl 04.12.03, 17:00
          "wejść" to se mogą kur.. do domku Tygrysa R., Czarnastego, Kwiatka, Zmylera.
          Trzeba wyłączyć domofon, dzwonek do drzwi i ściszyć telefon. I COOO KURNA WTEDY
          ?!?!?! Wywalą drzwi, przestrzelą z AK-47 ? Dobry soft. czyści dysk w 8 min.
          (patrz Tygrys R. u jego laptop) a płyt można mieć i tonę ! Znalezione pod
          blokiem bo kto inny wyrzucil na widok blue poloneza.

          I to wszystko za NASZE podatki !!! Na osiedlach w Warszawce zabijają ludzi z
          GLOCKa w biały dzień, gwałcą dziewczyny i zabierają radia + samochody a MILICJA
          twierdzi, że "nie ma środków".. Nie zamówią se kumpli z Szczecina i Sląska - jak
          im się nudzi - niech patrolują osiedla w W-wie !!!!! P.S. Oni chyba nie słyszeli
          o Hide Folders XP i innym sofcie. Nawet moja żonka nie wie gdzie trzymam
          mocniejsze zdjęcia - a co dopiero cracki !!! :))) Poza tym 1 CD czy DVD można
          wsadzić i trzymać praktycznie WSZĘDZIE :) To świadoma akcja aby wznieść panikę w
          tym biednym kraju... Bać się powinni ONI - bo kiedyś ktoś wynajmie paru Arabów
          którzy wypie.. w imię Allacha całą grupę trzymaj. władzę !
        • Gość: agata Re: Dementi!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.12.03, 01:02
          Witam,

          Zupełnie nie zgadzam się z treścią posta użytkownika Demostenesa. Jest on
          przejawem bardzo dowolnego sposobu interpretacji przepisów prawa.

          Początkowo myślałam, iż jest on oparty w dużej mierze na treści artykułu prof.
          Adamskiego, ale po dotarciu do tekstu źródłowego okazało, iż jest on niestety
          w zasadniczej części własną interpretacją autora.

          Po pierwsze artykuł prof. Adamskiego skupiał się przede wszystkim na
          niedoskonałości uregulowań prawnych dotyczących ścigania piractwa
          komputerowego użytkowników korporacyjnych, tj. firm, oraz podstaw prawnych do
          zatrzymania sprzętu komputerowego przez Policję w sprawach o piractwo
          komputerowe.

          Po drugie po złożeniu wniosków prof. Adamskiego można w łatwy sposób dojść do
          wniosku, iż choć wprawdzie polskie prawo karne nie przewiduje bezpośrednio
          odpowiedzialności karnej osób używających nielegalnych programów
          komputerowych, ale ich odpowiedzialność z tego tytułu można budować na mocy
          art. 278 § 2 kodeksu karnego, tj. nielegalne uzyskanie programu komputerowego
          w celu uzyskania korzyści majątkowej oraz art. 293 kk (umyślne lub nieumyślne
          paserstwo programu komputerowego).

          Kolega wskazał, iż skoro uzyskujemy program komputerowy np. od kolegi, który
          ma licencję, i użytkujemy program na domowym komputerze, to de facto nie
          ponosimy odpowiedzialności, albowiem odpowiedzialność ponoszą wyłącznie tzw.
          Piraci, którzy handlują nielegalnym oprogramowaniem.

          I tu tkwi największy błąd kolegi. Oczywiście osoby rozpowszechniające
          nielegalne oprogramowanie, tj. sprzedające je odpłatnie oczywiście dopuszczają
          się przestępstwa, albowiem uzyskują ewidentną korzyść majątkową. Jednak czy
          zwykły szary Kowalski mając pirackiego windowsa również dopuszcza się takiego
          przestępstwa???

          Niestety odpowiedz brzmi TAK. Może to będzie dziwne co powiem, ale ten
          Kowalski działa również w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Program
          komputerowy ma bowiem swoją wartość, która łatwo jest ocenić, mimo iż stanowi
          niematerialny zapis danych. Wystarczy pójść do sklepu i sprawdzić cenę owego
          windowsa i wtedy właśnie zrozumiemy, iż używając nielegalnej kopii Kowalski
          uzyskuje korzyść majątkową w postaci „nie płacenia tej ceny”. Tak, więc
          korzyść majątkowa Kowalskiego, jest tak samo wymierna jak korzyść tego Pirata
          ze stadionu, handlującego softem różnej maści.

          Ponadto ten już przykładowy Kowalski, kopiując program od kolegi dokonuje jego
          nielegalnego zwielokrotnienia, skopiowania, a instalując go w domu powoduje
          jego nielegalne utrwalenie w pamięci komputera, tym samym narusza powszechne
          przepisy prawa i naraża się na odpowiedzialność karną. Kolega natomiast
          pozwalając Kowalskiemu na skopiowanie programu będzie ponosił odpowiedzialność
          za rozpowszechnianie tego programu.

          To samo dotyczy utworów muzycznych, audiowizualnych, artystycznych, etc.
          Zawsze kiedy dokonujemy kopii płyty, której nie kupiliśmy lub ściągamy pliki z
          internetu działamy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Naszą korzyścią,
          jest de facto unikniecie płacenia za ten produkt.

          To rozumowanie może się wydać dziwne, albowiem jeśli ktoś kradnie nam
          samochód, to zawsze mówimy iż działał on w celu osiągnięcia korzyści
          majątkowej, albowiem wiąże się to dla nas z realną stratą, a złodziej uzyskuje
          korzyść w postaci wartości samochodu. I tyle, tu nie mamy wątpliwości.

          Prawa autorskie są jednak rzeczą bardzo abstrakcyjną, nie można ich dotknąć i
          wydawałoby się, iż przecież nie można ich ukraść. Cóż, złego robimy w
          rozumieniu kolegi, używając nielegalnego programu, ściągając muzykę, czy filmy
          z internetu ??? Niczego przecież nie kradniemy, to są dane. Nie robimy tego
          przecież dla osiągnięcia korzyści majątkowej prawda ??? Czyżby ??? Przecież
          gdybyśmy poszli do sklepu to musielibyśmy słono zapłacić, za rzeczy, których
          zdaniem kolegi nie kradniemy. W związku z tym skoro złodziej też mógłby pójść
          do salonu, kupić samochód i słono zapłacić, to dlaczego on działa w celu
          osiągnięcia korzyści majątkowej, a my nie ??????

          Zgadzam się tylko z jedną, rzeczą wskazaną w poscie kolegi, ceny
          oprogramowania i muzyki są zdecydowanie za wysokie. I dopóki nasze dochody nie
          zwiększą się, nielegalne kopiowanie i rozpowszechnianie będzie kwitnąć za
          przyzwoleniem społecznym. My jesteśmy po prostu do tego zmuszeni, nie stać nas
          na oprogramowanie.

          Jest też rzecz pocieszająca, we wszystkich sprawach, które do tej pory zostały
          wytoczone przeciwko indywidualnym Kowalskim używającym nielegalnego
          oprogramowania, nie orzeczono żadnych poważnych sankcji. Wszystkie
          postępowania umorzono ze względu na niską społeczną szkodliwość czynu, a
          jedyną karą było skasowanie nielegalnego oprogramowania. Tak naprawdę celem
          policji i prokuratury jest ściganie tzw. „grubego piractwa”, czyli handlu
          nielegalnym oprogramowaniem.

          Używać, kopiować, rozpowszechniać ??? Decyzja należy do was, ale trzeba
          pamiętać, iż pomimo, iż nie jest to dokładnie zdefiniowane w polskim kodeksie
          karnym, lub innych przepisach szczególnych, to i tak popełniamy przestępstwo.
          • Gość: Demostenes Re: Dementi!!!!!! IP: 213.216.81.* 18.12.03, 10:58
            nie chce juz kontynuowac tego tematu, ale poczułem sie wywołany do tablicy.

            KK Art 278 § 2. Tej samej karze, podlega kto bez zgody osoby uprawnionej
            uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści
            majątkowej.
            < Może to będzie dziwne co powiem, ale ten
            > Kowalski działa również w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Program
            > komputerowy ma bowiem swoją wartość, która łatwo jest ocenić, mimo iż stanowi
            > niematerialny zapis danych. Wystarczy pójść do sklepu i sprawdzić cenę owego
            > windowsa i wtedy właśnie zrozumiemy, iż używając nielegalnej kopii Kowalski
            > uzyskuje korzyść majątkową w postaci ?nie płacenia tej ceny?>
            Wydaje mi się, że to Ty dokonujesz nieuprawnionego rozszerzenia interpretacji korzyści majatkowej.
            Zgodnie z Twoją logiką powyższy przepis oznacza, że karze podlega ten kto osiaga korzyść majatkową w celu osiagniecia korzysci
            majątkowej.

            Nawet jesli pojawiają się jakieś interpretacje rozszerzające pojęcie korzyści majatkowej to nie oznacza to, że są one
            prawidłowe. Nie odmawiam prawnikom Microsoftu prawa do dokonywania wykładni, ale to jak oni albo niektórzy sądziowie prawo
            interpretują, wcale nie oznacza, że tak własnie jest.
            Jezeli faktycznie zapadły jakieś wyroki potwierdzające, ze posiadanie nielicencjonowanego oprogramowania jest karalne, to nic nie stoi na przeszkodzie żeby złożyć
            apelacje (Sądy są niezawisłe ale nie nieomylne) i pamiętaj, że w Polsce prawo nie jest oparte na precedensach. Zreszta na
            kwestionowanie wyroku NSA pozwala sobie na przykład Minister Fianansów w sprawie Optimusa:)
            Zapytaj jakiegoś starego prawnika (najlepiej wykładowce) o wykładnie prawa, to Ci ładnie opowie o tym jak dokonujemy jej w oparciu
            o gramatykę i logikę (między innymi), i tak, konstrukacja gramatyczna przepisu nie pozwala na uznanie twojej interpretacji za
            prawidiłową (wyżej masz napisane dlaczego - tautologia).
            Natomiast logika zmusza do nastepujących wniosków: skoro ustawodawca uwarunkował popełnienie przestępstwa od celu danego działania
            (w tym przypadku osiągnięcia korzyści majatkowych) to musza istnieć okoliczności, w których dane działanie się podejmuje, a te
            korzyści nie występują (twoim zdaniem wystepują zawsze, co jest nielogiczne).
            Gdyby ustawodawca chciał aby przepis był zgodny z Twoją interpretacją to nie wprowadzałby zapisu warunkującego, zresztą gdyby
            przyjąć Twoją interpretację za słuszną to zapis warunkujący pozbawiony jest sensu. Klasyfikowanie działania będącego samemu w
            sobie korzyścia majątkową jako przestepstwa pod warunkiem, ze jest ono podjęte w celu osiągnięcia korzyści majątkowej jest
            absurdalne.
            Gdyby intencja ustawodawcy była zgodna z Twoją interpretacją to powyższy przepis byłby zgodny w brzmieniu z prawem np. Niemiec,
            czyli pozbawiony byłby zapisu warunkującego.

            < W związku z tym skoro złodziej też mógłby pójść
            > do salonu, kupić samochód i słono zapłacić, to dlaczego on działa w celu
            > osiągnięcia korzyści majątkowej, a my nie ??>

            Ja w Art 278 § 1 nie widze zapisu o uwarunkowaniu popełnienia przez złodzieja samochodów przestepstwa od uzyskania przez niego korzyści majatkowej, taki zapis został dodany tylko w § 2 dotyczacym oprogramowania. Zasadne więc jest postawienie pytania po co?

            > To samo dotyczy utworów muzycznych, audiowizualnych, artystycznych, etc.
            > Zawsze kiedy dokonujemy kopii płyty, której nie kupiliśmy<

            Płyte moze nam skopiować znajomy, który ma oryginał, takie działanie mieści się w granicach dozwolonego użytku prywatnego.

            Pozdrawiam

            Demostenes

            PS. Przykład ze skopiowanym windowsem od kolegi faktycznie nie był najszczęśliwszy, ale moją intencją nie było podanie alibi dla domorosłych piratów. Zapewniam cię jednak, że w oparciu o przepisy pa i kk można sobie wymysleć fajną niepodwazalną historyjkę, która pozwoli uniknąć jakiejkolwiek odpowiedzialności. Wniosek jest taki, że należy pilnie znowelizować pa i kk.

            W tekście wyraźnie zaznaczony został fragment, będący cytatem wykładu prof. Adamskiego. Reszta to faktycznie moja interpretacja, ale nie zmienia to faku, że prof. Adamski jednoznacznie napisał, że posiadanie nielicencjonowanego oprogramowania nie jest karalne.
            • Gość: Agata Re: Dementi!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 12:59
              Witam,

              No cóż jeśli chodzi o wykładnię przepisów to różnie sie z tym zdarza i jak
              wiemy z praktyki, jest wiele przypadków bardzo różnej wykładni tych samych
              przepisów, doskonywanej nawet przez największe umysły prawnicze w naszym kraju.

              Wystarczy prześledzić orzecznictwo Sądu Najwyższego, a okaże się, że ten sam
              przepis może być interpretowany na co najmniej kilka sposobów.

              Mój przykład z samochodem może wydać się nie do końca trafiony albowiem
              konstrukcja art. 278 § 1 kk odnosi się do celu przywłaszczenia, i nie jest
              związana bezpośrednio z uzyskiwaniem korzyści majątkowej, jakkolwiek ten
              przykład był całkowicie zamierzony, w celu zobrazowania pewnej logiki.

              Co do faktu uzyskiwania korzyści majątkowej, zapewniam iż nie dokonuję tu
              żadnej nadinterpretacji, ten kto używa nielegalnego oprogramowania korzyść
              majątkową osiąga i nie jest to tylko moje zdanie - jedynym problemem może
              okazać się wykazanie takiego celu działania - a wiec działania w celu
              osiagnięcia korzyści, czyli psychicznego zamiaru sprawcy do osiagniecia
              korzyści.

              Problem jednak polega na sposobie postrzegania programów komputerowych, bo są
              one traktowane przez użytkowników, nie jak coś co posiada wartość majątkową,
              ale bardziej jak coś co stanowi narzędzie użytkowe. W przypadku tego samochodu
              nie ma watpliwości, chodzi tu o pewną wartość ocenną.

              Nie chcę wchodzić w dalszy spór co do tego, choć nie stwierdzam autorytarnie,
              iż pewnego problemu nie zauażam, aczkolwiek musimy sobie zdawać sprawę, iż w
              tej dyskusji ocieramy się wyłącznie o wykładnię literalną i choć jest ona
              wykładnią podstawową to nie jedyną.

              Co do konieczności odwiedzenia starego prawnika, no cóż hmmm, wykładowcy prawa
              i uzyskania od niego informacji na temat wykładni ?? Powiem tylko tyle z mojego
              doświadczenia wynika, iż wykładnia literalna i logiczna przepisów bywa czasem
              zgubna. Zawsze musimy ocierać się również o wykładnię systemową, celowościową,
              autentyczną oraz inne rodzaje wykładni. Wykładnia językowa nie daje prostej
              odpowiedzi na wszystkie pytania, i nie zawsze to co wydaje nam sie słuszne i
              logiczne, jest tym w rzeczywistości.

              Nie wiem kolego czy i kiedy skończyłeś studia prawnicze, jeśli nie to gratuluję
              wiedzy, aczkolwiek zapewniam, że ja zna zasady dokonywania wykładni przepisów
              prawa, a moja interpretacja nie jest jedynie moja wykladnia, ale jest poparta
              tym co twierdzą sędziowie sądu najwyższego (nie chciałabym podawać nazwisk,
              dwóch z nich uczyło mnie prawa karnego :)

              Tak więc, po dokonaniu jeszcze krótkiej wymiany poglądów z moim kolegą muszę
              stwierdzić, iż pojęcie fakt uzyskiwania przez użytkownika nielegalnego
              oprogramowania, nie budzi watpliwości, jedyny problem jaki moze sie pojawic
              to "celowosc działania" i świadomość takiego działania (ale to juz historia na
              inna bajke).

              Co do płyt to powiem szczerze, mozna dokonac kopii wylacznie jak się razem z
              nimi nabyło takie prawo, wszystko zleży od tego na co pozwala nam dystrybutor.
              A co do kopii od kolegi - no coz rodzina, bliscy moze tak, ale z takim
              rozumowaniem, moge twierdzic, ze kazdy jest moim kolega, wiec w tej kwestii
              definicja dozowolonego uzytku zostaje nadweręzona.

              Pozdrawiam
              • Gość: Demostenes Re: Dementi!!!!!! IP: 213.216.81.* 23.12.03, 10:54
                Witam

                Z większością tego co napisałaś musze sie zgodzić więc myśle, że nie ma sensu kontynuować tej dyskusji. Natomiast sam fakt, że miała ona miejsce świadczy o tym, że przepisy prawne w Polsce są chaotyczne i niechlujne, wszak dobre prawo winno być proste, oczywiste i zrozumiałe. Osobiscie uważam, że przedmiotowy Art 278 § 2 jest nielogiczny bo muszę przyznać, że trudno uwierzyć, aby faktyczną intencją prawodawcy było zwolnienie z jakiejkolwiek odpowiedzialności ludzi, którzy, jakby na to nie patrzeć, popełniają przestępstwo.
                Z drugiej zaś strony jest duzo przykładów na to,że przepisy celowo były formułowane w sposób chaotyczny i skomplikowany, aby zapewnić profit jakiejś "grupie interesu". Zważ więc na to, że pojawiały się opinie jakoby Microsoft tolerował piractwo w Polsce, bo w konsekswencji utwierdzało to jego monopol na rynku. (vide głosy na forum GW o tym jak szkoły wymagają znajomości jedynego słusznego systemu opercyjnego i jedynego słusznego pakietu biurowego). Nie ma chyba sensu tłumaczyć, że jeśli ktoś od dziecka pracuje na windowsie w domu, w szkole, to potem w pracy nie będzie potrafił korzystać z niczego innego(, a pracodawca musi mieć oprogramowanie licencjonowane). Calkiem możliwe, że gdyby piractwo w Polsce od poczatku lat 90-tych było zwalczane bardziej intensywnie, a przepisy w tej materii były jasne i precyzyjne to dziś Polska byłaby Mekką oprogramowania Open Source.
                Daleki jestem od snucia jakiś spiskowych teorii dziejów, ale sytuacja związana z Płatnikiem też daje sporo do myślenia (nie widze racjonalnego powodu, dla którego Państwo ma robić prywatnemu przedsiebiorcy prezent w postaci kilkuset tysięcy przymusowych użytkowników jedynego "słusznego systemu operacyjnego".

                > Problem jednak polega na sposobie postrzegania programów komputerowych, bo są
                > one traktowane przez użytkowników, nie jak coś co posiada wartość majątkową,
                > ale bardziej jak coś co stanowi narzędzie użytkowe. W przypadku tego samochodu
                > nie ma watpliwości, chodzi tu o pewną wartość ocenną.>

                I tu zgadzam się w 100%, jednak w tym jak postrzegane są programy komputerowe, nie bez winy są jego producenci.
                Przeciętny Kowalski po lekturze licencji Windowsa musi sobie postawić pytanie co
                własciwie kupił za 500 PLN? Bardzo ograniczone prawo do używania oprogramowania w ściśle okreslonych przez jego producenta warunkach?
                Samo pojęcie posiadania prawa do czegoś jest zbyt abstrakcyjne, aby ten przykładowy Kowalski mógł to kojarzyć z jakąś wartością majątkową (bo albo coś jest jego albo nie)
                Nie pomne juz o zawiłościach licencji OEM, o tym jak Microsoft zwykł definiować "nowy komputer" i interpretacjach mówiących, że bateryjka do Biosu spełnia tej definicji warunki.

                Pozdrawiam

      • Gość: Don K Re: WAŻNE DLA WSZYSTKICH!!! IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 27.11.03, 21:30
        Plotek na ten temat słyszałem wiele.Jak jest naprawde nie ma pojęcia.Cóż ten
        list ponikąd mnie uspokoił, bo dodać muszę że byłem tym wszystki trochę
        zaaferowny...Wciąż zastanawiam się nad formatem i zaistalowaniem linuxa.Jeżeli
        to wszystko naprawdę okaże się plotką, to przypuszczam że pan viper urozmaici
        grono swoich znajomych o nowych wrogów jakich niewątpliwie nabawił się tworząc
        tą bajeczkę....
      • Gość: Polak /US Re: Glos Rozsadku IP: HTTP1.* / 209.213.197.* 29.11.03, 12:05
        Witam Dyskutujacych
        Z gory Was przepraszam za moj nienajlepsza polski. Czytam arty, czytam
        komentarze, i.. wlos mi sie na glowie jezy. Z jednej strony - czy w mojej
        Polsce jest AZ tylu zlodziei? a z drugiej strony: - jak w DEMOKRACJI mogliscie
        dopuscic do AZ takich praw Policji? W moich realiach (choc akurat teraz nie
        mieliby po co) moglbym policjanta (szczegolnie po cywilu) ktory ogladalby
        zawartosc mojego HDD w moim domu bez mojej zgody po prostu zastrzelic.
        Odpowiadalbym z wolnosci za "pomylkowe zabojstwo". Zapewne wyrok w zawieszeniu,
        albo max. rok prac spolecznych. Inna sprawa to ceny. Tu jest takze ogromne
        piractwo, ale raczej traktowane jako Sport. Bo po co krasc cos, co za $190 wisi
        w kazdym shopie (nie tylko IT)? Jedyne co nam przyswieca to chec dowalenia
        naszemu giga-monopoliscie - Microsoft Billa G. Wspolczuje Wam, moi zapewne
        bardzo mlodzi Rodacy.
      • Gość: jeden z panikarzy odsyłam na strone gazety IP: *.sti.net.pl / 213.17.234.* 02.12.03, 00:38
        to jest adres do strony gazety na lamach ktorej jest okreslone co wolno a co
        nie wolno posiadac i robic z tym co sie juz ma na kompie

        wychodzi na to ze jedne paragrafy mowia ze wolno a jeszcze inne uzupelniaja je
        w nieprzyjemny sposob mowiac dalej ze wolno ale niekoniecznie - poczytajcie

        moze troche panika opadnie ;)

        www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20031129/TEMATYDNIA/31128020
    • Gość: Prawnik Re: kontrola komputerów na Niwce?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 10:23
      Wczoraj, gdy dowiedziałem się, o działaniu Policji na terenie Rudy Śląskiej i
      Sosnowca. Postanowiłem przeprowadzić prywatne śledztwo. Wyniki jego są takie,
      że komuś się bardzo nudziło i rozpowiedział taką plotkę, strasząc
      użytkowników. Rzeczywiście mozna sobie narobić biedy przez nielegalną wymiane
      danych, ale gdy ktoś robi to w sposób jak najmniej widoczny w sieci to może
      czuć się bezpiecznie. Uważać zawsze trzeba przecież nikt nie handluje
      narkotykami przed radiowozem Policji(chyba że dilerem jest policjant). Tak
      więc zaprzestańcie nielegalnego działania, lub róbcie to po cichu, by
      szkodliwość społeczna czynu była mała lub niedostrzeagalna.
    • Gość: SLK Re: kontrola komputerów na Niwce?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 11:06
      "KIEDY PRZYJDĄ PRZESZUKAĆ DOM,
      TEN,W KTÓRYM MIESZKASZ CHŁOPIE,
      KIEDY SPRAWDZĄ TWÓJ CD-ROM,
      I NA PŁYTACH NAGRANE KOPIE
      GDY POD DRZWIAMI STANĄ,I NOCĄ
      NAKAZEM W DŁONI W DRZWI ZAŁOMOCĄ-
      WIESZ O JAKIE IM CHODZI ZBRODNĘ ?
      ŚCIĄGAŁEŚ PLIKI
      PRZEZ DWA TYGODNIE.
      JUŻ PRZED TWOIM DOMEM SETKI SĄ GLIN,
      DOKĄD UCIEKAĆ ?
      CHEBA DO CHIN.
      A WSZYSTKO PRZEZ TO,
      ŻE OWE DANE WPROST Z AMERYKI BYŁY POBRANE.
      CO CZYNI Z CIEBIE KOGOŚ GORSZEGO,
      NIŹLI MORDERCĘ WIELOKROTNEGO."
      • Gość: Demostenes Re: kontrola komputerów na Niwce?? IP: 213.216.81.* 27.11.03, 14:41
        W związku z rychłym przystąpieniem Polski do UE Policja w towarzystwie owczarków górskich przeprowadza przeszukania prywatnych
        mieszkań w celu wykrycia nielegalnego posiadania oscypków. Jak wiadomo popularne zakopiańskie oscypki produkowane są z
        niepasteryzowanego mleka, co niezgodne jest z unijnymi przepisami dotyczącymi norm sanitarnych. Konsumenci sera są przerażenii, i
        nie tylko oni. Dochodziło do sytuacji kiedy przeprowadzono aresztowania studentów, którzy jak powszechnie widomo nogi myją rzadko,
        a zapach wydzielany przez ich stopy bywał przez psy identyfikowany jako zapach oscypka. Policja nie potrafiła bez zasięgnięcia
        opinii eksperta stwierdzić czy takie zdarzenie oznacza nielegalną produkcję oscypka czy tez nie, a jesli jest to działanie
        nielegalne, to czy jest ono popełnianie świadomie czy nie. Fora internetowe GW rozgorzały od dyskusji, zaobserwowano tez
        niesamowity wzrost sprzedaży środków czystości (głównie pumeksów), co wzbudziło podejrzenia, ze działania Policji mogą być
        powodowane lobbingiem firm produkujących takowe. Sytuację postanowił także wykorzystać Leszek Miller, który w ustanowieniu akcyzy
        na środki czystości dopatruje się szans na uratowanie przyszłorocznego budżetu. Odpowiednie przepisy są własnie opracowywane w
        Ministerstwie finansów.
    • Gość: Prawnik Re: kontrola komputerów na Niwce?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 16:47
      Chcialem tylko dodac do wypowiedzi Demostenesa, że Kodeks Karny mówi także o
      tym w art. 291, 292. Co jednoznacznie dementuje plotki, że policja nakłada
      kary nie schodzące poniżej 5000 zł. Ponadto by wejść do domu musi mieć nakaz
      rewizji imienny, a zdobycie go nie jest rzeczą prosta. Zwykle domniemanie nie
      wystarcza, ponadto zawsze dmoniema sie niewinnośc a nie wine. Więc zakończmy
      ten dosyć głupi temat. Plotkarze niech plotkuja , głupi niech słuchają, a
      mądrzy niech korzystają z komputera i internetu, byle nie przekroczyć granicy
      bezpieczeństwa
      • Gość: hmm Re: kontrola komputerów na Niwce?? IP: 62.233.185.* 27.11.03, 22:05
        "Czwartek, 30.10.2003 3628
        Ruda Śląska
        --------------------------------------------------------------------------------
        Policjanci z Referatu dw. z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej w
        Rudzie Śląskiej ujawnili w wewnętrznej sieci internetowej administrowanej przez
        jedną z rudzkich firm fakt nielegalnego wykorzystywania i rozpowszechniania
        programów komputerowych. W trakcie policyjnej akcji zabezpieczono kilkadziesiąt
        komputerów, oraz kilkaset płyt CD i dyskietek. Wartość samego oprogramowania
        oszacowano wstępnie na kilkaset tysięcy złotych.
        "
        Notka z aktualnosci na stronie Komendy Wojewodzkiej w Katowicach...
        Jak widac nie sa to tylko plotki...
        • Gość: Jakowlew Re: kontrola komputerów na Niwce?? IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 27.11.03, 22:26
          Taaa, tylko oni łapali ludzi ROZPOWSZECHNIAJĄCYCH (serwer ftp) i powielających
          nielegalne oprogramowanie! Nie użytkowników domowych, nie chodzili po domach
          stukając do drzwi szukając nielegalnych windowsów, mp3 i innego badziewia. Na
          stronie komendy wojewódzkiej nie ma najmniejszej wzmianki o kontroli w Sosnowcu.
          www.policja.katowice.pl/aktualnosci1.htm

          Jak sie pojawi to sie plotka potwierdzi, jak nie....no to nie
        • hegemon1 tak to bywa 27.11.03, 22:47
          ale notka świadczy tylko to tym że policja ma problemy ze znajomością prawa, bo
          co niby oznacza nielegalne wykorzystywanie? Nie ma w kk przestepstwa
          definiowanego w ten spósób; karalne jest nielegalne posiadanie w celu
          osiągnięcia korzyści majatkowych oraz rozpowszechnianie (o tym akurat w treści
          notki jest);kilka postów wyżej są wymienione wszystkie przestępstwa potocznie
          zwane piractwem.
          Nieprecyzyjne formułowanie komunikatów oraz nierzetelność dziennikarska GW
          powodują niepotrzebną i niczym nieuzasadnioną panikę. Dojedzie niebawem do tego
          ze staruszki zaczną wymieniac okna w mieszkaniach bo gdzies usłyszą ze Windows
          to Okna, a wszyscy wokół mówią o nalotach Policji z tym związanych.
          Jesli nie sprzedajecie/ kupujecie piratów na bazarze to nie ma podstaw do
          wydania nakazu. Bo niby na jakiej podstawie? Bo ktoś mysli ze masz windowsa w
          domu?, toż to nie jest przestępstwo, niezależnie od tego czy jest ten windows
          licencjonowany czy nie, a żeby udowodnić paserstwo to trzeba wpierwej wskazać
          złodzieja i jemu udowodnić wine, a potem ze od tego złodziej Wy kupiliście.
          Nawet jesli faktycznie zarekwirowano jakiś sprzet to ciężko bedzie udowodnić
          zarzuty przed sądem.
          Inna sprawa, że producent oprogramowania może wytoczyć sprawe z powództwa
          cywilnego o odszkodowanie (zdaje sie ze chodzi o 3 krotną wartość
          oprogramowania), ale policja nie ma z tym nic wspólnego..........
            • hegemon1 Re: tak to bywa 27.11.03, 23:25
              to niestety nie jest takie proste bo
              Art. 291 § 1. (K.K.) Kto rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego nabywa lub
              pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga
              do jej ukrycia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

              czyli jesli przyjmujesz to tez jestes paserem.

              Ale istotne jest w tym przepisie to, że sam darczyńca musi tą rzecz
              (oprogramowanie) uzyskać z czynu zabronionego, natomiast jeśli posiada on
              oryginał i z niego zrobi kopię (ma prawo do jednej kopii zapasowej) i ci ta
              kopię podaruje to wtedy ty nie jestes paserem (bo rzecz nie została pozyskana
              za pomoca czynu zabronionego), inna sprawa ze darczyncy grozi wtedy kara za
              nielegalne rozpowszechnianie.

              Trochę inaczej kwestię paserstwa opisane są w Prawie Autorskim
              Art. 118. 1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przedmiot będący
              nośnikiem utworu, artystycznego wykonania, fonogramu,
              wideogramu rozpowszechnianego lub zwielokrotnionego bez uprawnienia albo wbrew
              jego warunkom nabywa lub pomaga w jego zbyciu albo
              przedmiot ten przyjmuje lub pomaga w jego ukryciu, podlega karze pozbawienia
              wolności od 3 miesięcy do lat 5.

              tutaj wprawdzie karalne jest przyjmowanie bez uprawnienia albo wbrew warunkom
              (licencja) czyli sam fakt przyjęcia oprogramowania od kogos, ale przestępstwem
              jest to tylko wtedy kiedy działanie miało na celu osiągnięcie korzyści
              majątkowej.

              Przepisy KK I PA uzupelniają sie w tej kwestii i należy je rozpatrywac łącznie
                • hegemon1 Re: tak to bywa 27.11.03, 23:49
                  KraK, masz powyżej przepisy, pomyśl troche. Jest wprawdzie coś takiego jak
                  domniemanie niewinności, ale jak zaczniesz gadac głupoty to pójdziesz do
                  kamieniołomów, równie dobrze możesz wmawiac Policji, ze naprawde to jestes Bill
                  Gates i Winda jest twoja, ale w Polsce jestes incognito.........

                  Lepiej jak powiesz ze windowsa miałes oryginalngo, zainstalowałes i sprzedałes,
                  bo nie miałes kasy na książki:) Poszukaj na to paragrafu. Ani nie jestes paser,
                  ani nie rozpowszechniasz (wszak oryginał sprzedałes), a nie ma powodu żeby ktoś
                  twierdził ze kłamiesz.

                  Pozdrawiam
    • Gość: Jakowlew Re: kontrola komputerów na Niwce?? A NIWKA CO? IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 27.11.03, 23:21
      No coż może by tak ktoś z Niwki coś powiedział? Była u was jakaś kontrola?
      Widział to kto? A może....Niwka nie może odpowiedzieć bo jej wszystkie komputery
      zabrali !!! AaAaaaaa Panika ogarnia już całe miasto, województwo, kraj, Europe!
      Koniec świata jest bliski! Dobra bez przesady ale może by ktoś się odezwał czy
      na własne oczy widział policjantów na Niwce wynoszących sprzęt z domów? HALO?
      Czy na Niwce zostały jeszcze jakieś komputery ? :-)
    • Gość: Jakowlew Re: kontrola komputerów na Niwce?? IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 28.11.03, 00:03
      No rada jedna! Kupcie sobie orginalne oprogramowanie (kase najlepiej ukradnijcie
      babci jakieś na osiedlu...za to ciężko w Polsce iść siedzieć) albo choć Windowsa
      a reszte uzywajcie softu freeware(tak jak ja np.), nie oglądajcie filmów i
      słuchajcie tylko własnej muzyki (porykiwań siostry młodszej najlepiej ) albo
      chrzanić pewną znaną firmę i zainstalujcie sobie linuxa. Koniec kropka. A ciągle
      jestem ciekawy czy to prawda z tymi kontrolami czy też jakaś bujda. Nichże ktoś
      coś potwierdzi albo zaprzeczy!
    • Gość: Jakowlew Do was! IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 28.11.03, 10:07
      No i kontroli raczej nie było. Ale prosze - widać że wielu ma coś do ukrycia
      przed policją, jakieś nielegalne systemy,mp3 coś tam dalej itp itd. Dobrze że
      tak sie stało. Mam nadzieje że wielu po tych wydarzeniach zastanowi się czy
      postępuje dobrze i czy na prawde potrzebuje tych wszystkich najnowszych,
      wybajerzonych programów? Moze nawet niektórzy pójdą do sklepu i wspomogą
      monopoolistyczną pozycję pewnej znanej firmy z kraju nowego wielkiego brata. Ja
      wiem że te ceny są nie fair i ogólnie ciężko, ale cóż, podobnież żyjemy w
      państwie prawa. Tym optymistycznym akcentem pozdrawiam wszystkich co mają
      legalne oprogramowanie :-) oraz tych co go nie mają, ale gdyby było ich stać, to
      by kupili. Reszta jak dla mnie niech robi co chce, i za każdym razem gdy jakaś
      kontrola się wydarzy nich uciekają do ciotki na wieś :-)
    • Gość: apud Re: kontrola komputerów na Niwce?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.03, 21:26
      DEMOSTENES !!!
      JESTEŚ JUŻ KAPRALEM ?
      BO PEŁNO CIĘ WSZĘDZIE.
      RUDA ŚL.,SOSNOWIEC,GORZÓW WLK.
      KUP SOBIE PORADNIK PRAWNY.
      CZASAMI DODAJĄ DO SUPER EXPRESU.
      CZASAMI DO PANI DOMU.
      NIEKIEDY DO TWOJEGO PORADNIKA DOMOWEGO.
      ZRÓB SOBIE W/G NICH PLACKI ZIEMNIACZANE.
      I WTEDY INTERPRETUJ PRAWO OBOWIĄZUJĄCE.
      NIE POWOŁÓJ SIĘ NA TORUŃ.
      WTEDY BEDZIESZ I D. I P. CH.(ORTOGRAFIA WŁAŚCIWA)
    • Gość: stefan Re: kontrola komputerów na Niwce??Walki ROBIA!!!! IP: *.softpro2.pl 28.11.03, 22:02
      Ja słyszałem że w katowicach 3 kolesi podajacych sie za policjantow, weszli do
      chaty goscia ktory kupil sobie niedawno kompa i zalozyl stale lacze,zgarneli
      mu ten caly komputer razem z calym osprzetem.Koles oddal bez zadnego
      sprawdzenia czy wogole to sa policjanci.Okazalo sie ze to nie byli
      policjanci.Zrobili zajebistego walka:))Pozbyl sie nowiutkiego komputerka:))
      Sprawdzajcie wszystkich i bez nakazu nie moga wejsc do domu.
      • Gość: kaczor Re: kontrola komputerów na Niwce??Walki ROBIA!!!! IP: *.unicity.pl / 212.160.78.* 29.11.03, 01:46
        ścieme puszczają ludziska a wy im wierzycie To jest nic innego jak: one large
        shet . Najwyżej wam kompy zabiorą czym się martwić zawczasu poza tym żeby coś
        udowodnić trzeba mieć dowody a chyba na wierchu nie trzymacie gadżetów co
        nie , więc mogą wam naskoczyć ja tam nie piratuję więc nie mam się czym
        martwić ale wy to już macie extra problmy
        • Gość: Butcher Re: kontrola komputerów na Niwce??Walki ROBIA!!!! IP: *.icpnet.pl 29.11.03, 02:57
          Ludzie, czyście już powariowali???
          Czytam to wszystko i nie mogę wyjść z podziwu. Jakbym czytał relacje z ataku
          Marsjan na Ziemię pt. "Wojna Światów" Wellsa. A przynajmniej sprawozdania
          korespondentów z rozpoczętych na masową skalę działań wojennych!
          Nie przypomina Wam to też średniowiecznej Świętej Inkwizycji i palenia na
          stosach zarówno Czarownic jak i szatańskich, zakazanych ksiąg???
          Opamiętajcie się, bo jeszcze trochę i trzeba będzie dać ogłoszenie Prokuratury
          o wynajem dużego pieca hutniczego, żeby to wszystko i wszystkich pomieścić!!!
      • Gość: ksin kontrola piratów w Wieluniu IP: 80.50.5.* 03.12.03, 11:38
        troche prawdy w tym jest.
        latem tego roku(chyba lipiec) w Wieluniu miała miejsce kontrola w kafejkach
        internetowych, oraz w sieci tel. kab. a spowodowane to było tym że w jednym
        sklepie sprzedawano piraty.
        Policja istotnie wchodziła do domów klientów tego sklepu w celu potwierdzenia,
        ze maja nielegale, i w takim wypadku jedyna konsekwencją bylo pozbycie sie xp i
        zainstalowanie Linuksa (chyba sami policjanci go dostarczali:))
        • Gość: Bleble Re: kontrola piratów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 04:22
          A ja powiem tak nie ma jak wielkie ploty rozsiane czesciowo przez kolesi,
          czesciowo nawet przez adminow sieci wiekszych. Oni zacieraja rece bo zas moga
          blokowac kaze i inne pierdoly p2p, ruch im spada na laczach i nietylko. Co do
          samych kotroli to nie jest takie proste ze sobie przyjda do mieszkanka i
          sprawdza co chca. Trza miec nakaz , pozatym trza znac sie natym, posiadan
          jakies przypuszczenia ze ma sie zwiazek z jakas sprawa. Wiadome jest ze 90%
          spoleczenstwa posiad raczeej nielegalne kopie jakiegos oprogramowania. Bill Gej
          zaciera rece bo w hurtowniach komp. windosy schodza jak cie ple buleczki

    • Gość: Rosko Re: a może by tak meliny na Niwce ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 21:20
      A co mają chłopaki robić skoro im zamykają komisariaty tak jak na Kazimierzu???
      Biorą robotę domową czyli chałupnictwo. Pozatem zauważ jak im wzrosną w ten
      sposób współczynniki ścigalności i wykrywalnośći. Ruda Śląska po tych nalotach
      od razu wskoczyła na drugie miejsce w województwie w wykrywalnośći przestępców.
      Dziewczyno rób swoje i nie otwieraj jak widzisz obcych. Samowolnie wejsć ci nie
      mogą jedynie co mogą to grzecznie poprosić o udostępnienie więc możesz się
      zgodzić lub nie a ponieważ obcych dużych panów się boisz to nie i już.
      • Gość: Domino Re: Polska to piękny być kraj IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.verizone.com.pl 26.05.04, 13:07
        Wlasnie, windowsy znow zdrozaly. Takie dyskusje o przeszukaniach itp. mysle ze
        sa na reke niektorym glinom z tego powodu ze tak jak media nadaja rozglosu
        sprawie dzieki temu nie musza rewidowac kazdego domku bo ludzie juz sikaja ze
        strachu i wywoza plyty do babci/zakopuja w ogrodku. Gdyby nie media ich
        dzialania byly by na nic bo czym jest kilkadziesiat zatrzymanych kompow w
        porownaniu z setkami tysiecy, zero efektu. Ciekaw jestem ilu gliniarzy czyta to
        (i inne fora) a moze nawet odpisuja puszczajac falszywe plotki aby zwiekszyc
        poploch. A ze sie trafil jeden uczciwy ktory powiedzial ze 90% to lipa.. huh,
        wyjatek od regoly. Teraz jeszcze Unia da nam po kosciach. I tak od pewnego
        czasu prawo w PL nie bylo dla ludzi przez ludzi tylko my dla prawa. Lapowy
        i 'darowizny' grubych szych z zachowu vel. Bill G. robia swoje.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka