Dodaj do ulubionych

drugi poród łatwiej?

23.06.08, 11:32
czesc dziewczyny. wreszcie zaczynam sie ostro przymierzac do 2-giego
malenstwa (pierworodny ma 10mcy) i ciekawa jestem Waszego zdania:
czy drugi poród rzeczywiście przebiega szybciej i łatwiej?
--
fotoforum.gazeta.pl/5,2,martynix78.html
Edytor zaawansowany
  • 23.06.08, 12:21
    Niesmile
    Ale ja oba miałam łatwe, zatem nie była to dla mnie jakaś straszna
    różnica. Za to po porodzie!!!.....nie miałam problemu, żeby usiąśćwink
    Po drugim porodzie o wiele szybciej wróciłam do "formy".
  • 23.06.08, 13:10
    Nie wiem jak z porodem bo pierwszy mialam naturalny a teraz cc, ale
    na pewno po porodzie wszystko jest łatwiejsze, mniej stresów, mniej
    dolegliwości fizycznych i psychicznych - takie mam wrażenie.
    --
    blog Hovawartki
  • 23.06.08, 18:23
    moj drugi byl zdecydowanie latwiejszy smile
    pierwszy to 27godzinny maraton zakonczony cesarka.
    drugi to cesarka na zyczenie - 40 minut od zastrzyku do zaszycia.
    zdecydowanie latwiejszy smile

    --
    gadulec: 251114

    Wiewiorka
  • 23.06.08, 22:07
    Zdecydowanie! Pierwszy to 16 godzin koszmaru, drugi od zauważenia że coś jest na
    rzeczy do urodzenia dziecka - 5 godzin wink Przy drugim porodzie przyjechaliśmy do
    szpitala z 9cm rozwarcia, szło jak burza smile
  • 23.06.08, 23:04
    Sam poród lepszy. Za pierwszym razem za dużo czytałam o yodze,
    rodzeniu z medytacyją itp, i było koszmarnie bo wierzyłam, że nie
    będzie tak źle... Urodziłam 4,5kg smoczyce bez znieczulenia i z
    oksytocyną...
    Za drugim razem przygotowałam sie na najgorsze i było ok, poradzilam
    sobie bez znieczulenia, w sumie niewiele krócej było ale mniej czasu
    w szpitalu zarówno przed jak i po.
    ALE nikt mnie nie ostrzegł o bólach poporodowych, których generalnie
    po pierwszym porodzie nie ma a często po drugim i następnych
    porodach są. I były. Dla mnie gorsze niż bóle porodowe - i nie ma
    tej nagrody na końcu... Nie chcieli dać znieczulenie ani nawet
    tabletki przeciwbólowej na to i zupełnie nie mogłam się cieszyc
    dzieckiem. Ale mnie się jakieś tam inne problemy przyplątały więc
    może one pogorszyły sprawę.
    Pamiętam, że po porodzie błagałam męża, żeby nie prosił mnie o
    rodzenie kolejnego dziecka - ale teraz to on nie chce a ja błagam o
    trzecie!! Psychika kobieca jest wspaniała... Teraz, wiedząc, że nie
    umierałam, bez problemu mogłabym jeszcze raz rodzić - grunt dla mnie
    to przygotowanie psychiczne...
    --
    Jessia (Milena 11.03, Pola 07.05, mama ang., reszta POL.)
  • 24.06.08, 14:54
    Popieram, że grunt to przygotowanie psychiczne.
    Odnśnie bóli poporodoowych też się zgadzam - ja mam tu na myśli ból przy
    karmieniu związany z obkurczaniem się macicy - o ile przy pierwszym było znośnie
    to przy drugim nie do wytrzymania. No ale to też mija wink
  • 23.06.08, 23:07
    pierwszy porod byl taki, ze jezeli mialabym miec szybciej i latwiej za drugim
    razem, to chyba bym sie uwinela w 2h ze wszystkim smile
    mialam cc, powody i termin nie-za-fajne, ale szybciutko doszlam do siebie, o
    wiele szybciej, niz za pierwszym razem. nie bylo takiego certolenia sie ze soba wink
    --
    monika&synów dwóch
    rodzeństwo - 2 lata rożnicy
  • 24.06.08, 10:33
    tak zdecydowanie łatwiejszy drugi i dużo szybszy i odrazu normalnie
    funkcjonowałam (tzn chodziłam, siedziałam)
    --
    Bartuś
    Michałek
  • 24.06.08, 22:17
    Mój drugi poród był zdecydowanie szybszy i łatwiejszy. Prawdę
    mówiąc, nie wiedziałam, że rodzę dopóki nie dostałam bólów partych.
    Myślałam, że znowu cos tam mnie kłuje i zaraz przejdzie.

    --
    Dziecko trzeba wychowywać miłością, w miłości i przez miłość
  • 25.06.08, 09:54
    tak, zdecydowanie,
    pierwszy- 19 godzin od momentu przebicia pęcherza,
    drugi- gdy zameldowałam sie w szpitalu z objawami- coś mnie kłuje w boku, miałam juz 8 cm i główke w kanale, za 40 min synek płakał mi na brzuchu. Samo wypychanie dziecka było trudniejsze i duzo bardziej bolesne, ale obyło sie bez nacinania.
    Połozne mnie ochrzaniły, że tyle czekałam w domu, a ja pojęcia nie miałam, ze rodze.
    Samo dojscie do siebie po porodzie duużo łatwiejsze, po drugim wogóle nie czułam, ze rodziłam. Biegałam, siedziłam, bardzo dokuczało mi tylko obkurczanie sie macicy, po 2 porodzie obkurcza sie szybciej, ale dokuczliwiej.

    Ale... ja w drugiej ciązy skończyłam kurs reiki I i II stopnia, i wiem, że to mi tez bardzo pomogło.

    --
    Rodzeństwo smile
    kotki szukają nowych domków
  • 25.06.08, 14:11
    Ja przy pierwszym nie miałam bóli partych a przy drugim tylko parte od samego
    początku, pierwszy trwał 23 godziny a drugi na sali porodowej byłam 2 godziny.
    Przy pierwszym jak rodziłam starszą bóle odeszły jak zaczęła wychodzić , wtedy
    tylko kazali mi ja wypchnąć a ja nic nie czułam, nie miałam znieczulenia. A przy
    drugim bóle parte zaczęły się od razu i trwały do końca mała wychodziła pięć minutsmile
  • 25.06.08, 14:16
    u mnie też drugi szybszy, choc i z pierwszym sie nie namęczyłam.
    Pierwszy jakies 15 min od momentu przyjazdu do szpitala a drugi 5
    min. Czyli w obydwu wypadkach ledwo zdążyłam. Przy drugim mniej
    pękłam, szybciej do siebie doszłam i faktycznie nieco bardziej
    bolało obkurczanie się macicy przy karmieniu - ale znośnie.

    --
    Leon
    Ina
  • 31.07.08, 14:55
    za wątek czuje się podbudowana. poród dopiero w marcu ale już mam gęsią skórkę
    na myśl co to będzie smile
    --
    Żabcio nasza kochana
  • 25.06.08, 15:32
    Jestem po 2 cesarkach wiec na temat stopnia trudnosci porodów sie
    nie wypowiem (oba tak samo łatwe smile. Ale fakt ze po urodzeniu
    drugiego dziecka obkurczanie się macicy bylo o wiele bardziej
    dokuczliwe.
  • 25.06.08, 22:10
    Dziewczyny, straszycie mnie tym obkurczaniem macicy. Bo mnie już po pierwszym to
    obkurczanie tak bolało, że stwierdziłam, że wolę rodzić, w szpitalu kilka razy
    wydębiłam czopka, ale niechętnie dawali, to co będzie po drugim? sad
  • 26.06.08, 07:36
    A ja to w ogóle tego nie zauważyłam....znaczy nie czułam żadnych
    bóli obkurczających. Ani po jednym, ani po drugim.
  • 26.06.08, 11:24
    No cóż, nie ma co koloryzować - jest to prawda (przynajmniej było tak u mnie),
    ale na pocieszenie dodam że to tylko kilka pierwszych dni a poza tym pomaga
    apap - ja brałam 2 dziennie na ok 15 min przed karmieniem i było o niebo lepiej.
    nic się nie bój smile
  • 30.06.08, 13:20
    Dzięki za podpowiedź, nie wpadłam na to z tym apapem. Nawet jak coś to czopek z
    paracetamolu sobie załaduję. Chociaż pamiętam, że największe bóle miałam w
    szpitalu...
  • 28.06.08, 12:42
    Moj drugi byl "intensywniejszy" niz pierwszy: jeszcze krotszy, ale
    bardziej bolesny.
    Za to dochodzenie do siebie po bez porownania, poprzedni polog
    wspominam zle, teraz od razu po porodzie czulam sie, jakby go w
    ogole nie bylo.
  • 28.06.08, 13:33
    oba porody miałam łatwe, drugi odrobinę dłuższy, bo mi nie przebijali pęcherza,
    ale za to parte sztuk dwasmile
    no i drugi połóg zdecydowanie przyjemniejszy- od razu byłam na chodzie i bardzo
    szybko doszłam do formy i figury
    --
    Milut i
    Marcelek
    Braciszkismile
  • 01.07.08, 16:48
    Pierwszy trwał 2 godziny 45 minut, ledwie dałam radę urodzić.
    Drugi trwał godzinę 15 minut i nie wiedziałam kiedy się skończył,
    tak szybko i sprawnie poszło.
    Trzeci gdyby nie cesarka- położenie pośladkowe- uwinęłabym się w
    godzinę big_grin Zaczęło się o O 3:11, odeszły mi wody o 3:40 na porodówce
    stwierdzono 9 cm rozwarcia. O 3:50 kiedy anestezjolog zaczynał
    podawać mi znieczulenie miałam pierwsze parte skurcze. Wsumie też
    trwał godzinę bo o 4:12 zobaczyłam Olę big_grin
    --
    Ewka z Maciusiem (19-11-2003) i Anią (01-12-2005) i Olą (18-08-2007)
    kLoNy
    PaTyCzAkI
  • 07.07.08, 23:29
    nie mam porównania bo miałam 3 x cc.
    Mama Maciusia 1999, Dominisi 2003 i Mikołajka 2005
  • 14.07.08, 12:54
    Pierwszy poród trwał 4 godziny (wywoływany oksytocyną). Za drugim razem
    pojechałam do szpitala, bo byłam po terminie a położna stwierdziła pełne
    rozwarcie. Urodziłam godzinę p przyjeździe do szpitala. Bolało jak przed
    okresem. Takie poważniejsze bóle trwały z 15 minut. Tak więc drugi ekspresowo i
    pawie bezboleśnie, a synek spory 3700 gr i 56cm długi.
    --
    Mateuszek
    Natalia
  • 19.07.08, 23:01
    Ja się też podpisuję pod stwierdzeniem, że łatwiejsmile Pierwszy trwał
    17 h. Wymęczony był okropnie. Drugi 5 h w tym 2 h bóli w ogóle a 15
    minut II fazasmile No i drugi urodził się ekspresowo - wielki chłop -
    4750cm i 64 cmsmile To był dla mnie szok, że tak krótko i że taki
    wielki hi hi
    Pzodrawiam
    --
    Oskar 14.07.2006 r.
    Filip 30.06.2008 r.
  • 26.07.08, 14:55
    U mnie II latwiej. Pierwszy 21 godzin mordegi zakonczone uzyciem proznociagu.
    Koszmarny polog z powodu naciecia. Drugi porod wszystkiego 2 godziny, zadnych
    naciec, male pekniecie nie wymagajace szycia.
  • 28.07.08, 00:46
    U mnie drugi o tyle łatwiejszy, ze bardziej jakby książkowo to
    wszystko sie odbywało. Za pierwszym 3 doby miałam takie, że w nocy
    bóle na tyle silne, ze spac sie nie dało, w dzień trochę
    przechodziło i tak od nowa. Drugi poród, jak juz sie zaczął, to po
    ok. 5 godzinach urodziłam. Bylo lzej, bo wzięłam znieczulenie
    (pierwsze dziecko urodziłam bez zzo, ale drugiego nie dałam rady).
    Za to trzeci poród zapowiadał się tez na taki długodystansowy, ale
    polozna tak mnie zbadała na IP (na moje w sumie zyczenie), ze poród
    ruszył. Tym razem znieczulenie zadziałalo tak cudownie, ze bóle
    przespałam, a obudziły mnie niebolesne skurcze parte smile Połóg w
    porównaniu z pierwszym porodem to była pestka - od razu normalnie
    funkcjonowałam.
  • 05.08.08, 17:32
    U mnie z drugim to ledwo zdazylam dojechac do szpitala i
    urodzilam... w izbie przyjec w 10 minut!! Chlopisko ponad 4kg a
    wyprysnelo jak z procy smile Ogolnie chyba lepiej sie czulam po drugim
    porodzie choc peklam troche i to mi dokuczalo najbardziej. Teraz
    lekarze nie chca slyszec o czekaniu na termin, twierdza, ze w zyciu
    nie zdaze do szpitala dojechac wiec bedziemy sie umawiac na
    wywolanie...

    --
    Tomek
    Marek
    Marta
  • 06.08.08, 19:22
    Zdecydownie szybciej. Ja przy drugim porodzie czułam się jakbym miała dejavu z pierwszego - wszystko było dokładnie tak samo, łącznie z dniem tygodnia i godziną przyjęcia do szpitala, z ta różnicą, że Kubę rodziłam urodziłam 8 godzi, a Maję 4. Przy drugim porodzie wiedziałam czego się spodziewać, lepiej też współpracowałam z położną.

    Ale to prawda, co pisała Jessia - po kolejnym porodzie macica szybciej się obkurcza. A to cholernie boli. Miałam wrażenie, że bardziej niż sam poród. Rodziłam bez znieczulenia, a po porodzie podawali mi czopki przeciwbólowe na te skurcze.
    --
    Buziak w oko czyli Zabawa w słowa
  • 06.08.08, 21:46
    drugi poród zdecydowanie łatwiejszy, krótszy i mniej bolał, rodziłam w 3 h od
    odejścia wód, pierwsze skurcze mocne na godzinę przed ostatecznym rozwiązaniem,
    obkurczającej macicy w ogóle nie czułam, ale po 3 porodzie to była jazda poród
    to była pestka w porównaniu z bólem obkurczającej sie macicy, wyłam (dosłownie i
    w przenośni)w poduszkę, leki nie pomagały..........buuu
    --
    ♥Magdzia 01.05.2005♥
    ♥Szymuś 02.11.2006♥
    ♥Agusia 17.01.2008♥

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.