Dodaj do ulubionych

Aleja AK wciąż niebezpieczna.

24.05.05, 14:40
Tydzień temu stłuczka, Dzisiaj stłuczka.
W środku tygodnia, coś było 2 ulice dalej.
Czy tak będzie cały rok?
Ja chcę garbów na aleji AK!

Edytor zaawansowany
  • ktosiuf 25.05.05, 16:33
    O nie to zdecydowanie zły pomysł! To jest ulica przelotowa, i tak są już na
    Wileńskiej. Takie garby na głównych ulicach są bez sensu. Wyobrazasz sobie garby
    na Marszałkowskiej??
  • aerde 25.05.05, 18:52
    Zaraz, zaraz... Zarówno Wileńska, jak i Armii Krajowej to nie są żadne ulice przelotowe. Chyba, że przez osiedle. Skoro kierowcy nie szanują podstawowych przepisów, jakim jest ograniczenie prędkości na terenie miejskim (i co ważniejsze w obu przypadkach - na terenie osiedla, szkoły, sklepów i ogólnie zwiększonego ruchu pieszego), to dla ochrony przed piratami jeżdżącymi na tych ulicach i po 100 kom/h, z którymi bardzo nieskutecznie walczy policja, takie przeszkody muszą się pojawiać. Po prostu jako społeczeństwo nie dojrzeliśmy do tego, być mieć sensowne przepisy i je szanować.

    A do Marszałkowskiej sporo tym ulicom brakuje ;-)
  • ktosiuf 25.05.05, 19:31
    Armii Krajowej jest drogą powiatową przlotową, wystarczy spojrzec na jaki
    kolwiek atlas czy mape drogową....
  • aerde 25.05.05, 20:19
    no i...? to znaczy, że można tam jeździć z prędkością większą niż 60 km/h? to znaczy, że nie można tam zrobić wysepek na środku i jezdni i innych konstrukcji zmuszających kierowców do zmniejszenia prędkości. to, że jest to droga powiatowa przez środek miasta ma oznaczać, że ma być to droga "szybkiego" ruchu? w takim razie dlaczego są światła na skrzyżowaniu z Sasina??? jak jakaś podrzędna droga może ograniczać ruch na drodze powiatowej??? kto śmiał??
  • ktosiuf 25.05.05, 20:57
    Co innego światła a co innego progi zwlaniające. Droga ARmii Krajowej jest drogą
    przelotową, a światła nie są tu żadnym ograniczeniem( zresztą w Polsce światła
    są nawet na austostradach). Ta droga stanowi oś północnej części wołomina. Progi
    powinno stawiać się na drogach lokalnych. A ludzie niech sie nauczą przechodzić
    po pasach! aha mieszkam prz Wileńskiej a codziennie kolo 22 mimo progów motory
    ścigają sie co najmniej 15o na godz....i co...po co te progi?
  • a11b12 25.05.05, 22:33
    ktosiuf napisał:
    > A ludzie niech sie nauczą przechodzić
    > po pasach!
    To jest miasto, więcej osiedle. A miasto jest przede wszystkim dla ludzi,
    nie dla samochodów. Ludzie nie muszą przechodzić na pasach przez ulicę biegnącą
    przez osiedle.
    Winny jest organizator ruchu, a nie ludzie.
    To ruch ma być tak zorganizowany, że by tu po prostu było przyjemnie mieszkać.

    Zresztą nie chodzi tylko o pieszych. Tu są ciągle stłuczki. A więc chodzi o
    kierowców i ich samochody. Jestem kierowcą. Chcę tych garbów na jezdni.
    Nie chcę wciąż z okien oglądać samochodów ze stłuczonymi reflektorami, czy
    samochodów wywróconych do góry kołami (to widziałam już 2 razy) itp, itd.

    --
    Pech nie istnieje, a przypadki zdarzają się tylko w powieściach.
  • a11b12 25.05.05, 22:25
    > to znaczy, że można tam jeździć z prędkością większą niż 60 km/h?
    Od maja zeszłego roku , w dzień 50km/h.
    :)
  • ktosiuf 25.05.05, 22:47
    W takim razie zróbmy też garby na 1-go maja, potem w Zielonce, Ząbkach i na
    Radzymińskiej to będzie bezpieczniej
  • aerde 26.05.05, 08:00
    Porównanie tych ulic (w tym Wileńskiej czy AK) z ulicami w Warszawie to lekka przesada. Radzymińska czy Marszałkowska to ulice o zupełnie innym charakterze - dwujezdniowe, wielopasmowe. Natomiast ulice wołomińskie, w tym droga Warszawa - Wołomin, mają niestety charakter lokalny, mimo, iż jest to droga wojewódzka. Chodniki (często bardzo wąskie) przylegają bezpośrednio do jezdni i nie są niczym odgrodzone (np. chociażby łańcuchami). W dodatku biegną obok szkół, przedszkoli, sklepów itp. Te ulice nie spełniają żadnych kryteriów drogi, na której można by pozwolić na jazdę z prędkością większą niż 50 km/h, a często (np. w okolicach szkół jeszcze mniejszą).
  • ktosiuf 26.05.05, 09:38
    Pisałem juz wczesniej są wały na Wileńskiej a i tak jeżdżą bardzo szybko, gdyby
    to miało mieć sens to wały musiałyby być co 100 metrów!
  • aerde 26.05.05, 09:54
    Na idiotów nie ma rady, poza postawieniem na stałe radiowozu i wlepianem mandatów, punktów karnych i odbieraniem praw jazdy. Ale jednak większość kierowców zwalania w okolicach przejścia i w związku z tym można przejść przez ulicę. A ja doskonale pamiętam, jak było bez tych szykan. Skoro jedna taka przeszkoda nie pomaga, to powinno być ich więcej - na całej długości osiedla. Nie jest tu żadnym argumentem to, czy jest to ulica przelotowa, krajowa, czy powiatowa. Argumentem jest jej przebieg przez osiedle. Podobnie jest z Armii Krajowej, zwłaszcza, że coraz częściej dochodzi tam do wypadków.
  • a11b12 26.05.05, 12:14
    Ale zacznijmy od AL. Armii Krajowej.
  • ktosiuf 26.05.05, 20:00
    No ale Armii Krajowej w takim samym stopniu przebiega przez osiedle jak 1-go
    Maja przez osiedle Lipińska i czy to jest argyument żeby postawić tam wały?????!!!!
  • a11b12 26.05.05, 21:26
    Dla ulicy 1-go Maja dopiero co wybudowano bardzo przydatne rondo. Spowalnia ono
    ruch samochodów wjeżdżających z kierunku Warszawa do miasta Wołomina.
    Dzięki niemu droga do szkoły podstawowej leżącej tuż przy tej trasie jest
    bezpieczniejsza, podobnie z drugą szkołą, drogą do kościoła i do 2 marketów:
    Lidla i Lidera. Wszystkie te budowle są tuż przy drodze.
    Szkoda tylko, że zrobiono to rondo tak późno, że wcześniej musiały być wypadki,
    że zginęło dziecko (nie wiem czy tylko 1).
    Dzięki temu rondu miszkańcy mogą bezpiecznie wjechać na drogę 1-go Maja, co
    wcześniej było trudne.

    Teraz kolej na Aleję Armii Krajowej. Tu nie da się zrobić ronda (piszę o
    okolicy osiedla Sławek) bo droga jest wąska, a zabudowa wokół bardzo gęsta.
    Dlatego proponuję garby. Są dość skuteczne, tanie i można je szybko wykonąć.

    --
    Pech nie istnieje, a przypadki zdarzają się tylko w powieściach.
  • a11b12 02.06.05, 09:31
    Dziś rano znów był wypadek na skrzyżowaniu AK i Piłsudskiego.
    --
    Pech nie istnieje, a przypadki zdarzają się tylko w powieściach.
  • ktosiuf 02.06.05, 09:35
    No i to świadzcy o potzrebie garbów?? Na skrzyżowaniu Kościelnej i SIkorskiego i
    Kościelnej też są ciagle wypadki (ostatnio zginęła rowerzystka) a przypominam że
    na Kościelnej są aż 3 zespoły garbów
  • a11b12 02.06.05, 09:49
    > No i to świadzcy o potrzebie garbów??
    To świadczy o tym, że Aleja AK jest wciąż niebezpieczna (jak w tytule).
    Na skrzyżowaniu Piłsudskiego i AK powinny być światła, a dalej garby. Chodzi o
    bepieczeństwo przy bazarku, następnie przy przedszkolu, i ul. Laskowej, na
    której jest szkoła, dalej na AK jest znów skoła podstawowa, a całość biegnie
    przez osiedle. Uważam, że szybką , tanią i skuteczną metodą zmniejszenia liczby
    wypadków na tej drodze, jest wybudowanie garbów.

    > Na skrzyżowaniu Kościelnej i SIkorskiego i Kościelnej też są ciagle wypadki
    > (ostatnio zginęła rowerzystka) a przypominam, że na Kościelnej są aż 3
    > zespoły garbów
    MOncisz. Gdzie indziej są garby (przed kościołem), a gdzie indziej wypadki.
    Na skrzyżowaniu Sikorskiego i Kościelnej powinna być sygnalizacja świetlna.
    A rowerzyści powinni być wyrzuceniu z dróg na chodniki i ścieżki rowerowe, żeby
    nie stwarzali zagorzenia dla siebie i dla innych. Kodeks drowowy pozwala
    jeździć rowerem po chodniku.


    --
    Pech nie istnieje, a przypadki zdarzają się tylko w powieściach.
  • ktosiuf 02.06.05, 15:51
    No jak mące!!!>?????czyli znowu sie potwierdza że żeby było bezpieczne to garby
    powinny być co 50 metró (od garbó do skrzyżowania jest 70 metrów) a to by było
    bez sensu
  • aerde 02.06.05, 19:12
    Nie, no lepiej, by przez środek miasta i osiedli biegły ulice, na których kierowcy jeżdżą 90 - 100 km/h. Przecież mają do tego prawo, nie? A piesi i rowerzyści powinni to użytkownicy dróg 83 kategorii...
  • ktosiuf 02.06.05, 21:53
    No to może budujmy miasta i osiedla bez dróg to wtedy będzie bezpiecznie (czyli
    Ursynó był dobrym pomysłem)
  • aerde 03.06.05, 08:00
    Widzę, że czas zakończyć dyskusję. Życzę Ci tylko tego, byś nie doświadczył na
    własnej skórze, co znaczy droga przez osiedle, po której jeżdżą samochody z
    prędkością daleko przekraczającą jakiekolwiek przepisy. Twoje argumenty -
    porównywanie wołomińskich ulic z warszawskimi, upieranie się, że jest to droga
    przelotowa, a ludzie powinni nauczyć się przechodzić po pasach, progi powinno
    się stawiać na drogach lokalnych, czy propozycja budowy osiedli bez ulic, itp. -
    uważam za bezsensowne i skrajnie nieodpowiedzialne.
    Można tylko pogratulować Wołominowi takich członków Młodzieżowej Rady Miasta i
    mieć nadzieję, że w prawdziwej radzie nie będzie miejsca na osoby z takimi jak
    Ty poglądami.
  • ktosiuf 03.06.05, 10:13
    Ho ho ho! Dobrze więc czemu nikt z was nie odpowiedział mi na to że, żeby było
    bezpiecznie trzeba budować progi co 50 m? Proszę o konkretną odpowiedź.Dałem
    przykład jak jest na ul.Kościelnej gdzie wały nie pomagają. Dałem przykład
    Wileńskiej, mieszkam 100 metrów od progó a każdego dnia i nocy jeżdza tu jacyś
    wariaci 150 na godzinę i wszystkich budzą. Wolno jeżdzą wtedy kiedy stoi tu
    radiowóż. A ulicy Armii Krajowej jest drogą powiatową więc kwestia progów leży w
    gestii powiatu. A pozatym jak sam piszesz to przez każde osidle przechodzi
    droga, ja tego argumentu zupełnie nie rozumiem, są drogi i będą. Jak można mieć
    pretensje że przez północna część miasta idzie droga któa, łączy oba jego
    krańce. To co miało jej nie być, albo miała być drogą gruntową!?
    Konkluzja----progi nic nie dają(wiem bo sam doświadczam).A ty się lepiej
    zastanów jacy teraz ludzie są w normalnej radzie...
  • aerde 03.06.05, 10:37
    Kilka uwag:
    1. Co do progów istniejących progów na Kościelnej czy Wileńskiej... Jeżeli Twoim
    argumentem jest tylko to, że wypadki dalej się zdarzają, to znów - nie mamy o
    czym dyskutować. Wypadki zawsze będą się zdarzać, dopóki po drogach będą jeździć
    idioci. Ja natomiast widzę, że po zamontowaniu progów większość kierowców jeździ
    z przepisowymi prędkościami. W związku z tym JEST bezpieczniej. A co do
    odległości pomiędzy progami - to wszystko zależy od okolicy. Na Kościelnej w
    okolicach przejścia dla pieszych czy kościoła może to być nawet 50 metrów. I
    wcale nie będzie tego za dużo.
    2. Na razie nie zauważyłem, byś zaproponował cokolwiek, co poprawiłoby stan
    bezpieczeństwa na ulicach. Jedyne co robisz, to negujesz jakikolwiek pomysł, w
    dodatku nie potrafiąc tego uzasadnić. Powtórzę się, ale przytoczę jeszcze kilka
    Twoich argumentów: "A ludzie niech sie nauczą przechodzić po pasach!", "To jest
    ulica przelotowa (..) Wyobrazasz sobie garby na Marszałkowskiej??", "No to może
    budujmy miasta i osiedla bez dróg to wtedy będzie bezpiecznie"...
    3. Nie dysktutujemy tu o obecnej radzie i jej nic do tego. Rozmawiamy o tym, co
    można by zrobić, aby wołomińskie ulice były bezpieczniejsze. Tekst "A ty się
    lepiej zastanów jacy teraz ludzie są w normalnej radzie..." to typowe u
    polityków odwracanie kota ogonem w przypadku braku argumentów i niemożności
    przekonania oponenta. W innym wątku pisałeś, że jesteś członkiem MRM, ale nic
    Wam nie wolno... Gdzieś to wszystko już kiedyś słyszałem. Szkoda tylko, że w tak
    młodym wieku już się tym wszystkim zaraziłeś, nie wróży to nam wszystkim
    najlepiej.



  • ktosiuf 03.06.05, 10:49
    Drogi forumowiczu:
    1. I znó tym razem to ty mydlisz oczy. Z tego tekstu wynika że budujemy progi
    dla ludzi jeżdżących przepisowo bo "Wypadki zawsze będą się zdarzać, dopóki po
    drogach będą jeździć idioci"---no to po co budowac te progi skoro idioci i tak
    będą powodować wypadki.
    2.Owszem jedyne co można zaproponować to radiowóz na każdym skrzyżowaniu. Czy ty
    nie rozumiesz że stawianie wszędzie progów powoduje zastoje i korki co jeszcze
    bardziej wkurza kierowców którzy jeżdżą jeszcze bardziej niebezpieczniej!
    Porównanie do Marszałkowskiej jest jak najbardziej trafne. Marszłkowska stanowi
    oś Śródmieścia a Armii Krajowej to oś (oczywiście na mniejszą skale) północnego
    Wołomina.
    3. Owszem dyskutujemy i to mi się pooba. Co MRM to już pisałem że zostaje nam
    organizacja turniejów, bo starzy nie chcą abyśmy sie wtrącali w dorosłe sprawy
    (chociaż wszysycy jestśmy już pełnoletni). I się niczyn nie zaraziłem. Wręcz
    przeciwnie studiuję gospodarkę przestrzenną i mam zamiar zdobytą wiedzę w
    przyszłości wykorzystać aby to bezpieczeństwo poprawić. Ale uważąm że
    wołomińskie drogi nie są aż tak niebezpieczne.
  • aerde 03.06.05, 11:01
    Na zakończenie (więcej nie mam zamiaru z Tobą dyskutować) napiszę tylko to, że
    jeśli chcesz zrobić karierę w polityce, to jesteś naprawdę na dobrej drodze. Bo
    przecież co z tego, że mieszkańcy skarżą się na brak poczucia bezpieczeństwa,
    skoro włodarze miasta (lub aspiranci do tego stołka) uważają, że jest inaczej. A
    kto by się przejmował mieszkańcami, prawda? A argumentu o korkach na ulicy Armii
    Krajowej czy Kościelnej z litości nie będę komentował.
    Powodzenia w karierze politycznej. Będę ją śledził z ciekawością.
  • ktosiuf 03.06.05, 11:10
    Prosże Cię bardzo nie dyskutu sobie więcej ze mna skoro nie umiesz tego robić.
    Przypominam tylko że Wołomin zdobył wtym roku wyróżnienie w konkursie
    "Bezpieczna Gmina" (wieć chyba jest bezpiecznie). No jeżeli w twoim mniemaniu
    korek musi mieć od razu 5 km to ja też tego nie będe komentował. Dziękuję za
    życzenia i zapraszam do głosowania na mnie.
  • a11b12 04.06.05, 18:09
    Napisałeś:
    > Rozmawiamy o tym, co można by zrobić,
    > aby wołomińskie ulice były bezpieczniejsze
    Mi zależy na Al. AK, bo niedaleko mieszkam. Więc co można zrobić?
    Ja chcę garbów. Ale wiem, że moje "ja chcę " to za mało. Trzeba coś konkretnego
    wykonać. I to nawet więcej niż popisać sobie na forum.
    Czekam na propozycje.
    > --
    Pech nie istnieje, a przypadki zdarzają się tylko w powieściach.
  • aerde 05.06.05, 09:38
    I ja się z Tobą zgadzam. Uważam, że jest to jakieś rozwiązanie. Ale jak zauważyłaś Twoje "chcę" to za mało, bo ani obecni, ani nie daj bosze przyszli radni mają to w nosie. Co więcej - nie mają żadnych innych pomysłów. Jedyne, co możesz zrobić, to iść i truć "swojemu" radnemu. Ale jakoś nie wierzę w skuteczność takie rozwiązania.
  • magic104 05.06.05, 11:34
    sprawdź w Wydziale Komunikacji - powinni powiedzieć Ci, jaką ścieżkę masz
    obrać. Prawdopodobnie wystarczy "ileś" podpisów w tej sprawie, ponieważ ulica,
    jak piszesz, zebrała spore żniwo.
  • aerde 05.06.05, 11:51
    Problem w tym, że takie podpisy były już co najmniej raz zbierane i skończyło się to jak widać na załączonym obrazku. O ile dobrze pamiętam, to wołomińscy radni stwierdzili, że droga jest powiatowa i w związku z tym nic nie można zrobić. A podobno chcieć to móc, czyli...
  • a11b12 05.06.05, 15:56
    > Problem w tym, że takie podpisy były już co najmniej raz zbierane
    Kiedy ?
    A jeśli chdzi o radnych, to gminnych , czy powiatowych ?
    I , który radny gminny, i który radny powiatowy, jest z tej dzielnicy ?
    I , gdzie (strona www itp) mmożna te dane znaleźć ?
    --
    Pech nie istnieje, a przypadki zdarzają się tylko w powieściach.
  • aerde 05.06.05, 17:49
    Niestety, pamiętam jedynie jak przez mgłę artykuły w Wieściach. Ale trudno mi powiedzieć ile lat temu to było... Na ich stronach nie ma żadnej wyszukiwarki, ale myślę, że jak się do nich napisze, to pewnie odpowiedzą. Zresztą może jest to jakiś sposób - by starać się nagłośnić ponownie tę sprawę w lokalnej prasie.
  • a11b12 05.06.05, 19:37
    > (...) starać się nagłośnić ponownie tę sprawę w lokalnej prasie.
    Nie lubię prasy

    --
    Pech nie istnieje, a przypadki zdarzają się tylko w powieściach.
  • a11b12 24.07.05, 21:47
    Dziś znów był wypadek na Aleji Armii Krajowej. Na skrzyzowaniu przy Stolarce.
    Zderzyły się 2 osobowe auta.
    --
    Pech nie istnieje, a przypadki zdarzają się tylko w powieściach.
  • ktosiuf 24.07.05, 23:32
    No i o czym to świadczy???Raczej nie o prędkości bo przecież jadąc Armii
    Krajowej i tak tzreba zwolnić no chyba ze sie chce walnąć w brame stolarki, a
    jadac Geodetów albo sie zbliża do sznuru samochodów stojacego przed przejazdem
    albo się w tym sznurze z przejazdu zjeżdza....
  • a11b12 25.07.05, 14:39
    > No i o czym to świadczy???
    Że trzeba zmienić organizację ruchu na tej ulicy.



    > jadac Geodetów (..na wymienionym skrzyżowaniu...)albo sie zbliża do sznuru
    > samochodów stojacego przed przejazdem
    > albo się w tym sznurze z przejazdu zjeżdza....
    To po prostu nie prawda.
    Geodetów to wlot , samochody jadą tam z dużą prędkością , jeszcze nie
    zmniejszoną , bo to jeden z wjazdów do Wołomina, Geodetów jest główna (w tym
    miejscu Al. AK jest podporządkowana), ponadto dużo pieszych pracowników
    stolarki. Tam jest miejsce na rondo.
    Przejazd jest w tym miejscu bardziej przepustowy niż drugi w Wołominie bo jest
    mniej torów i pociągi praktycznie tu nie manewrują.
    Więc z tym sznurem aut to dyuża przesada.
    --
    Pech nie istnieje, a przypadki zdarzają się tylko w powieściach.
  • ktosiuf 25.07.05, 16:12
    Muszę się nie zgodzić przez przejazd na Słonecznej są 2 tory + 1 nieuzywany a na
    Wołominie są 2 tory...i Słoneczna jes mało przepustowa
  • a11b12 26.07.05, 09:15
    NIe iwiem ile jest torów "na Wołominie", ale na pewno więcej (musi być przecież
    bocznica do hurtowni).
    --
    Pech nie istnieje, a przypadki zdarzają się tylko w powieściach.
  • topol71 27.07.05, 06:23
    jeśli chodzi o al.AK to zwracam wam uwage na genialne rozwiązanie skrzyzowania
    tej ulicy z Załuskiego w Kobyłce, mieszkam niedaleko i praktycznie codziennie
    jest tam jakas kolizja lub cos poważniejszego. Istotnie od strony Wołomina
    kierowwcy dojeżdżają tam czasami z dużą prędkością i dopiero na tym
    skrzyżowaniu zwalniają albo "pakują" sie na skrzyżowanie na chybił trafił,
    wcale nie wolniej jażdżą od strony Kobyłki. Po poszerzeniu AK - na jej
    początkowym odcinku - wręcz zachęca do rozpędzenia się i sa tacy którzy ulegaja
    pokusie. Jedyna rada to prewencyjny pomiar prędkości w kilku newralgicznych
    miejscach tej ulicy i nękanie mandatami, ale musiałoby odbywac się to
    regularnie żeby odniosło zamierzony skutek, co na to nasza policja - nie wiem.
  • piegowata 28.07.05, 09:59
    No dobra, poszłam i policzyłam. Na przejeździe w Wołominie są 4 tory, położone w różnych od siebie odległościach (rozjazdy), przez co przejazd jest szeroki.

    --
    Always look on the bright side of life ♫♫♪♫♪♫♪♫♪....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.