Dodaj do ulubionych

zaaresztowali mnie

31.12.06, 01:29
Zatrzymano mnie na ponad 24 godziny z następującej przyczyny:
W dniu wczorajszym w sądzie pracy w Warszawie przy Terespolskiej,
wypełniłam wniosek o skserowanie 2 kartek z akt mojej sprawy w sądzie pracy
(6P1025/06 stary numer tej sprawy XP475/01)
pszeciw wołomińskiej firmie PAJ-COM o ostatnie wynagrodzenie.
Sprawa ciągnie się już bardzo wiele lat.
Urzędniczka prawdopodobnie Renata Chmielewska wzięła mój wniosek
i pszyniosła z powrotem z odmową wykonania ksero.
Sędzia odmówił zgody na wykonania ksero tych stron.
Przeczytałam to, że mi odmówił, wzięłam wniosek i wyszłam.
W tej sprawie w sądzie wielokrotnie utrudniano mi dostęp do akt,
przynajmniej raz odmówiono mi dostępu do akt
i wielokrotnie odmówiono mi wykonania kserokopi poszczególnych stron.
Jestem stroną w tej sprawie w sądzie pracy- byłym pracownikiem firmy PAJ-COMP
i mam prawo do kserokopi. Wniosek o kserokopię był mój, był moją własnością,
a jak sąd chciał sobie zrobić kopię tego wniosku,
to mógł to zrobić na własny koszt, bo koszty sprawy tymczasowo ponosi skarb
państwa.


!!!!!!!!!!!Policja komisariatu w sądzie zatrzymała mnie z użyciem siły
pod pretekstem kradzieży tego wniosku o wykonanie xero w piątek 29 grudnia
2006 między 11 a 12 rano,
a zwolniono mnie po ponad 24 godzinach , dziś 30 grudnia 2006 koło 13 godziny.
!!!!!!!!!!!

Urzędniczka dodatkowo pomówiła mnie, że ten wniosek wyrwałam z akt sprawy
co jest nieprawdą, bo był wypełniony przeze mnie chwilę wcześniej i w ogóle
nie był wszyty w akta.
W czasie zatrzymania naruszano celowo i złośliwie bardzo dużo moich praw.
Odmówiono mi na przykład picia (wody), potem dano mi pić ale bardzo mało,
odmówiono mi wyjścia do toalety, odmówiono mi podania danych – numeru
służbowego najbardziej agresywnego policjanta i nie wiem jak się nazywał ten
człowiek,
ale go na pewno poznam. I naruszono bardzo wiele innych moich praw ,
których nawet nie znam.

W zatrzymaniu brali udział:
Barbara Owczarek nr 910575, wykonywała osobiste pszeszukanie - niezgodnie z
prawem,
bez pouczenia, bez obecności osoby dodatkowej
i zmuszała mnie do podpisania nieprawdziwego protokołu z pszeszukania;
nie podpisałam protokołu.
Baba zaczęła mnie pszeszukiwać brudnymi łapami,
ale odmuwiłam i okazało się, że znalazły się rękawice jednorazowe.
Mariusz Należyty nr 625621 i Piotr Ołdak nr 903453,
przynajmniej umundurowani, także zmuszali mnie do podpisania nieprawdziwego
protokołu z zatszymania , odmuwiono mi dania
tego dokumentu, uzasadniając to tym, że go nie podpisałam.
Dodatkowo brał w tym udział nieumundurowany człowiek, podał numer 156469,
niezwykle hamski straszył, że sam dokona osobistego intymnego pszeszukania.

Umundurowany policjant w czarnym kombinezonie bez numeru, bardzo brutalny,
hwalący się tym, że leczy się psyhologicznie, konsekwentnie odmawiał podania
numeru służbowego i nie znam tego numer , ale na pewno go rozpoznam go, bo
miał
harakterystyczne wąskie oczy - jakby opuhnięte powieki, lub brwi.
Identycznie umundurowana kobieta, stanowiąca parę z tym brutalnym
policjantem,
także konsekwentnie odmuwiła podania numeru i nie znam tego numeru,
ale była jedyną kobietą jaką widziałam na Grenadierów.

Wszyscy policjanci straszyli mnie pobiciem i ubliżali mi wielokrotnie.

Od rana do puźnego wieczora nie dostałam nic do jedzenia,
a hamski policjant ostentacyjnie jadł pszy mnie kanapki,
nie dano też mi nic do picia.
W wielokrotnie hamski policjant woził mnie (nr rejestracyjny radiowozu
HPZA271)
po ciemku z jednego miejsca w drugie, nie muwiąc gdzie mnie wiezie,
wielokrotnie
kręcąc się ulicami i wracając w to samo miejsce - na komisariat.

Odmuwiono pszyjecia ode mnie zgłoszenia o pszestępstwie jakim jest
nie wyrażenie zgody na wykonanie 2 stron z akt sprawy.
Odmuwiono pszyjecia ode mnie zgłoszenia o pszestępstwie
jakim jest pomuwienie mnie o wyrwanie z akt sprawy mojego wniosku o ksero
z akt sprawy, wniosek nigdy nie był wszyty.
Pszestępstwa były zgłoszone na piśmie, jedna karta A4. podobno kartkę
dołączono do akt.
Dałam tę kartkę, ale odmuwiona dania mi kopi, podobno kartkę dołączono do akt.

W areszcie (izbie zatszymań? - nie było tabliczki na tym budynku),
Zawieżli mnie gdzieś niedaleko ul Umińskiego (a może i taki jest adres- nie
wiem),
traktowano mnie bardzo źle. Wielokrotnie pytałam się młodego
pilnującego mnie strażnika czy powiadomiona została rodzina.
Powiedział, że tak, co mnie dziwiło, bo telefon podałam policjantowi
na terenie sądu, a nie w tym miejscu, dopiero moje uporczywe
żądania spowodowały, że rodzinę powiadomiono po 22 wieczorem.

Warunki były bardzo złe, stary strażnik odmuwił mi wyjścia do toalety,
wieczorem i rano. Wieczorem dostałam w sumie około 0,6 litra wody
(od rana nie dano mi nic do picia i jedzenia).
Rano dostałam bardzo mocną , niepijalną herbatę lub kawę, odmuwiono dania mi
wody,
dostałm wodę dopiero dużo puźniej od innego strażnika, około 0,2 l.
Odmuwiono mi dostępu do lekaża. Stary strażnik powiedział ,
że on jest lekażem, ale odmuwił wykonania EKG.

Inne prawa też naruszano, złośliwie , uporczywie.
To tylko notatka, spisana na bieżąco.
Mam prawie 40 lat, zatrzymano mnie pierwszy raz w życiu.
Policjanci to bandyci.


--
--
(tekst w nowej ortografi: ó->u , ch->h ,rz->ż lub sz, -ii-> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny,
ktury ludzie ociężali umysłowo
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
Edytor zaawansowany
  • limitowa 01.01.07, 19:14
    Plącze się Pani we własnych zeznaniach. Póki co traktuję Pani posty jako
    nieudaną próbę stworzenia scenariusza do filmu sensacyjnego o KGB.
  • stokrotka987 01.01.07, 20:35
    > Plącze się Pani we własnych zeznaniach.
    W którym miejscu ?
    Wskanować jakiś dokument z niewielkiej garstki która mi dali?
  • achaf 05.01.07, 17:36
    Ja bardzo pani wspólczuje.Nigdy nie mialm z policja do czynienia ale nigdy nic
    nie wiadodmo.Mam nadzieje, ze w przyszłości policjanci beda mogli odrużnić
    morderce,bandyte,złodzieja,cywila i nie traktować wszystkich jednakowo.
  • mongoose69 23.01.07, 10:37
    Jeśli twój opis oddaje fakty, to jest to skandaliczna sytuacja. Proponuję
    podesłanie tej relacji (+ skany ew. dokumentów) do jakiejś gazety.
    Np do Wyborczej na adres: stoleczna@agora.pl
  • stokrotka987 23.01.07, 11:39
    Więcej szczegółów (skany dokumentów)
    w linku (forum praca na onecie):
    (nie wiem czy link się zmieści,
    jeśli się nie zmieści i zostanie automatem "złamany",
    to trzba go skrócić i znaleźć, lub skleić)

    niusy.onet.pl/niusy.html?t=watek&group=pl.praca.dyskusje&tid=8833828
  • libra_a 23.01.07, 15:23
    Przejrzałam cały wątek. Nie ma tam żadnych skanów, a dyskusja ogranicza się do wymiany zdań na temat ortografii, a nie matriksu z policją w tle.
    --
    "A jak się nie podoba, to proszę sobie szukać innej pracy"
  • stokrotka987 23.01.07, 15:54
    Widać nie umiesz czytać.
    Faktycznie nie ma tam skanów, tylko sa linki do skanów.
    Jeśli nie umiesz posługiwać się komputerem, nie wypisuj bzdur.
    Jest link do decyzji (a raczej braku decyzji sądu)
    Link protokołu zatrzymania, gdzie wyraźnie można przeczytać
    że wypuszczono mnie o 14:40 w piatek,co jest wielą nieprawdą,
    bo trzymali mnie całkiem bezprawnie jeszcze prawie dobę
    (do około 13 w sobotę).
    A więc chciano na mnie wymusić fałszywe zeznania.
    Mój pobyt w areszcie (bezprawny zresztą bo bez dokumnetów
    potwierdzają np kwity rzeczy pobranych w areszcie.
    Są odpowiedzi (a raczej brak odpowiedzi - po pima tylko przekierukowują sprawę
    do innych urzędów) z kancelarii prezydenta , prmiera.
    I być może inne dokumenty, ale z pamięci wymieniłąm tylko te.
  • libra_a 23.01.07, 16:30
    Faktycznie, nie potrafię posługiwać się komputerem, bo mimo powtórnej wizyty na podanej tu przez ciebie stronie, nie znalazłam żadnych innych linków.
    Może w takim razie wklej linki do skanów tutaj, aby takie nieuki jak ja miały uproszczony dostęp do tych twoich rewelacji.

    --
    "A jak się nie podoba, to proszę sobie szukać innej pracy"
  • stokrotka987 23.01.07, 19:10
    Podany link, to link do całego wątku na ten temat,
    link do dyskusji.
    Możesz sobie wejść tam gdzie chcesz.
    W dowolną wypowiedź, moją lub dowolnego dyskutanta.
    Mozesz też czytać wszystko po koleji.

    I wstydź się, że pytasz się o takie rzeczy.
  • libra_a 23.01.07, 19:19
    Przeczytałam wszystkie wypowiedzi w dyskusji. I twoje i dyskutantów.
    NIE MA TAM LINKÓW do żadnych skanów.
    I nie wstydzę się niczego :)))
    Jeśli te skany ISTNIEJĄ NA PRAWDĘ, to podaj TU do nich linki.
    A jeśli istnieją tylko w twoim matrixie, to nie zawracaj ludziom głowy tymi baśniami.
    --
    "A jak się nie podoba, to proszę sobie szukać innej pracy"
  • stokrotka987 23.01.07, 20:07
    Nie mam czasu odpowiadać niedouczonym przygłupom.

    Najpierw naucz się posługiwać komputerem.
  • libra_a 23.01.07, 20:33
    Patrząc na twoje żałosne, pełne chamstwa wypowiedzi zaczynam żałować, że te wszystkie historie przydarzyły ci się tylko w twojej chorej wyobraźni. Rzeczywiście ktoś porządnie powinien sprać ci tyłek, może by się klepki spowrotem poustawiały na swoje miejsce.

    Zacytuję teraz wypowiedź jakiejś pani z forum do którego podałaś link.

    cyt. "zapoznaj się najpierw z twórczością rozmaitą tego czegoś - od dawna już żyje we własnym matriksie do tego stopnia, że pochylanie się z troską nad jej problemami jest, delkatnie mówiąc, obciachowe."

    Zapoznałam się. Święta racja. Kończę ten obciach.

    --
    "A jak się nie podoba, to proszę sobie szukać innej pracy"
  • stokrotka987 23.01.07, 21:23
    Myśl co chcesz, twoja sprawa,
    ty i tak nic nie pomożesz, boś niukiem,
    więc szkoda mi czasu na dyskusję z tobą.
  • logan.marki 23.01.07, 16:41
    Mam jedną uwagę dla autorki wątku – choć się pewnie zdziwisz, ale w chwili kiedy
    złożyłaś w sekretariacie wniosek o ksero akt sprawy, ów wniosek stał się już
    automatycznie częścią akt sprawy, bez względu na decyzję sędziego.

    Nie miałaś więc prawa zababrać go sobie, bo w ten sposób w świetle prawa
    przywłaszczyłaś sobie bezprawnie część akt sprawy – a to jest już karalne.
    I jeżeli chciałaś mieć kopię tego wniosku z odmową, to powinnaś złożyć kolejny
    wniosek, o ksero-kopię tego wcześniejszego wniosku.

    I takie są fakty w świetle prawa, i nic tego nie zmieni.

    A to że podajesz publicznie imiona i nazwiska osób prywatnych (tj. policjantów i
    urzędników), to narażasz się że któryś z nich może iść do sądu z pozwem o
    ochronę dóbr osobistych, i wygrać odszkodowanie z przeprosinami.

  • stokrotka987 23.01.07, 19:07
    > Mam jedną uwagę dla autorki wątku – choć się pewnie zdziwisz, ale w chwil
    > i kiedy
    > złożyłaś w sekretariacie wniosek o ksero akt sprawy, ów wniosek stał się już
    > automatycznie częścią akt sprawy,

    ____________bez względu na decyzję sędziego.__________
    Bzdura. Decyzja była odmowna i dlatego na pewno miałam prawo ją
    otrzymać do ręki na piśmie. Bo ta decyzja była właśnie dla mnie.
    I tak było.
    I dlatego właśnie ten dokument JEST i BYŁ mój.
    Choć obecnie zrabowany przez policję.
  • panna_basia 23.01.07, 22:07
    Urojenia - zaburzenia treści myślenia polegające na fałszywych przekonaniach, błędnych sądach, odpornych na wszelką argumentację i podtrzymywane mimo obecności dowodów wskazujących na ich nieprawdziwość. Obecne w wielu psychozach, w tym w przebiegu schizofrenii. Szczególnie rozbudowany system urojeń charakteryzuje schizofrenię paranoidalną. Treść urojeń często nie odpowiada poziomowi wiedzy chorego.
    - urojenia prześladowcze - (najczęstsze) przekonanie o nieustannym zagrożeniu ze strony mniej lub bardziej sprecyzowanych wrogich choremu sił, przekonanie, że jednostka jest ofiarą prześladowań. Zwykle poprzedzaja je urojenia ksobne;
    - urojenia ksobne (odnoszenia) - przekonanie, że chory jest przedmiotem szczególnego zainteresowania otoczenia, jednostka uważa, że niewinne uwagi i zachowania innych osób odnoszą się do niej, np. ludzie na ulicy rozmawiają właśnie o niej, spiker w radio czyni aluzje na jej temat etc.

    Więcej na stronie www.psychologia.apl.pl/ Stokrotko, chyba czas już tam zajrzeć.
    --
    Słońce świeci, słońce gaśnie
    Będzie ciemniej, albo jaśniej
  • stokrotka987 24.01.07, 11:15
    > Urojenia - zaburzenia treści myślenia polegające na fałszywych przekonaniach,
    > błędnych sądach, odpornych na wszelką argumentację i podtrzymywane mimo
    > ____obecności dowodów wskazujących na ich nieprawdziwość.___
    Podaj te dowody?

    Ja wiem, że duża część tych zadrzeń była na terenie sądu, a wiec na obszarze,
    widocznym prawdopodobnie w kamerach.
  • stokrotka987 25.01.07, 18:20
    A o to nowe pismo - errata z sądu pracy
    pozbawione kolorów , około 100KB

    reforma.ortografi.w.interia.pl/publiczny/errata.pdf
    Zato wnioskowanej 29 grudnia 2006 kserokopii nie dostałam dotąd, nadal.
  • stokrotka987 09.02.07, 17:14
    Skasowali mój wątek dranie,
    link do wątku na innym serwerze, tylko na wszelki wypadek, ale od dziś
    przenosze się tutaj:
    niusy.onet.pl/niusy.html?t=watek&group=pl.hum.polszczyzna&tid=8834330
    Widać, że po zmianach na najwyższych stanowiskach w Polsce jest od razu dużo
    gorzej niż było, a już było źle.
    SKuuuu... Ziobro i jego prawa ręka zbujecki prokurator obok.

    Już mnie chcieli zabić, pewnie chcieli mnie wyrzucić z tego 6 piętra w sądzie,
    i potem by pisali, że to było samobójstwo, skur....
    Ja w tym czasie formalnie nie byłam zatrzymana, nie ma na to dokumentów,
    ale przeciez bedie w sądowej kamerze.
    Sku..syny chcą mnie zabić, a dziś znów jakaś kur... łaziła za mną.

  • stokrotka987 09.02.07, 17:42
    A gdzie reszta wątku?
    To tylko administrator z serwerem i dyskiem się miota?
  • stokrotka987 09.02.07, 17:43
    O już jest cały.
  • stokrotka987 09.02.07, 18:23
    Teraz rozważania teoretyczne, może ktoś coś pomoże,
    może ktoś wiedząc więcej uzupełni:

    Zaaresztowali mnie około 11 w piątek i na to mam papiery,
    wadług papierów wypuścili mnie o 14:40 w piątek, co jest nieprawdą.
    Od tej godziny byłam przetrzymywana/zatrzymywana/porwana i głodzona, bez
    potwierdzających to dokumentów przez 22 około godziny, do 13 w sobotę.
    Pytanie pierwsze:
    Czy szary policjant, na samym dole miał interes mnie więzić ?
    Wydaje mi się, że nie, za to grozi przecież wiele lat więzienia.

    Więc musiał mieć rozkaz.
    Od kogo ?
    Po co woził mnie na 6 pietro sądu ?
    Komu, na górze, zależało , żeby mnie zabić/upozorowac
    samobójstwo/więzić/zniszczyć życie ?
    Nie wiem.

    Pytanie drugie:
    Skąd ten ktoś kto o tym decydował wiedział,
    że ja jestem zatrzymana, dlaczego wydał ten rozkaz ?
    Więc któryś z policjantów był jednak w mafii i doniósł.
    Albo ktoś mnie w tym dniu śledził, ale tego w tym dniu nie widziałam,
    a przynajmniej nic takiego teraz nie pamiętam.
    Więc kto decydował o moim zatrzymaniu ?

    Przypuszczenie:
    Mógł mieć w tym interes prezes sądu, bowiem moja oczywista sprawa w sądzie
    pracy o ostatnie wynagrodzenie, przy w pełni udokumentowanej pracy (świadectwo
    pracy, zusowskie druki Rmua, wypowiedzenie z powodu likwidacji stanowiska, i
    wiele innych)
    trwała wiele lat, miała zmieniony numer w środku trwania sprawy, miała
    zmieniany sąd w środku trawania sprawy (pewnie ta reorganizacja była właśnie po
    to by kilka podobnych tej sprawie spraw ukręcić łeb), sędziów zminieano chyba 6
    razy (bo teraz jest chyba 7),
    i te wszystkie ruchy przeciągające sprawe zależały od prezesa.
    A prezes sądu ma na pewno powiązania z policją to logiczne.
    Może strona przeciwna miała jakieś wejścia do prezesa, albo smar ?
    A może wyżej ?
    Raczej nie niżej.
    Niżej byli żołnierze.
  • mika_007 10.02.07, 10:58
    normalnie spiskowa teoria dziejów :)
    widziałąm film z prawie identycznym scenariuszem

    z cała pewnością jesteś w tej chwili śledzona przez BOR,czerwone berety i Grom
    twój telefon jest na podsłuchu
    nie możesz wychodzić z domu wieczorem,bo wciagną cię do czarnej wołgi,wywiozą
    do lasu i zabiją za ten kawałek papieru

    tak tak,lekarz kazał przytakiwać

    załatw sobie dobrą opinię od psychiatry na dowód tego co napisałaś,a nie
    pójdziesz siedziec za znieważenie osób u instytucji
  • wisteria_lane 25.02.07, 16:34
    Samowola policji i prokuratury dotknęła bezpośrednio osobę z mojej rodziny.
    (W zupełnie innej części Polski)
    Na papierze zaprzeczaja sami sobie i zdrowemu rozsądkowi.
    Pozdrawiam Stokrotkę. Alicja.
  • posik 10.03.07, 14:28
    A mnie ugryzł kundel który miał na imię Burek więc postanowiłem potraktować
    kijem każdego psa który tak ma na imię ;-)
  • stokrotka987 06.03.07, 19:49
    Do dnia dzisiejszego nie otrzymałam odpowiedzi
    z Trybunału Praw Człowieka w Strasbourgu,
    na mój list polecony wysłany 5 lutego 2007 -
    - moją odpowiedź na ich pismo o braku zażalenia.
    Tydzień temu dzwoniłam tam i powiedziano mi ,
    że list został już wysłany, jednak mam wątpliwości, czy jest to prawda.
    Na pewno sprawdzę datę nadania, jeśli list kiedykolwiek do mnie dotrze.
    Nastęną rozmowę telefoniczną będę nagrywać.
  • lukas_1982 07.03.07, 19:06
    Myślę,że masz rację pisząc o tych łobuzach,ja też jak byłem w sądzie to nie
    mogłem znaleść pokoju 107,powinna być jakaś informacja...Stokrotka jestem z
    Tobą:D
  • stokrotka987 07.03.07, 20:11
    W dniu dzisiejszym otrzymałam odpowiedź z Europejskiego Trybunału Praw
    Człowieka.
    Trudno nie skojarzyć tego z moim wczorajszym postem.
    List był nadany 28 lutego 2007, priorytetem,
    a więc powinien dojść już dawno temu.
    Stempel poczty wołomińskiej jest zaś wczorajszy: 6 marca.
    Trudno nie podejrzewać w tej sytuacji, że poczta celowo przetrzymywała list,
    aż do momentu gdy się o niego nie upomniałam.

    W treści odpowiedzi jest napisane by listy wysyłać z potwierdzeniem odbioru.
    Doświadczenie uczy, że nie ma to sensu.
    Do dnia dzisiejszego nie otrzymałam 2 zwrotek listów nadanych :
    19 stycznia 2007 i 20 stycznia 2007, mimo,
    że otrzymałam już dawno (ponad miesiąc temu)
    odpowiedź ze Strasburga na te listy.

    A dlaczego i na czyje polecenie poczta przetrzymuje listy?
    To taka nowa zagadka.

    Link do odpowiedzi (63KB),
    reforma.ortografi.w.interia.pl/publiczny/strodp.pdf
    link do koperty z datą nadania listu 28 luty 2007,(52KB):
    reforma.ortografi.w.interia.pl/publiczny/koperta.pdf
    link do odwrotu koperty z pieczątką poczty docelowej (6 marca2007) (59KB):
    reforma.ortografi.w.interia.pl/publiczny/kopertaodwrot.pdf
    Linki powyższe będą działać niedługo (kilka dni),
    wkrótce skasuję zawartość.

    Proszę nie pisać , że jestem psychicznie chora, i tak nie odpowiem.
    Szkoda mi czasu.
    Jestem normalna, tyle , ze inwigilowana, n
    a co dowody, niestety zdarzają się codzień.

  • kaaarolinkaa 08.03.07, 20:14
    jestes nienormalna. Przestan pisac i zasmiecac forum. List nie docieral tak
    dlugo gdyz 28.02 wysylane byly PIT-y i poczta byla zawalona, do mnostwa ludzi
    nawet priorytetowe listy długo nie dochodzily. Ale wariatki i tak nic nie
    przekona. Powinnas sie leczyc.
  • kaaarolinkaa 08.03.07, 20:16
    Poza tym jesli jestes inwigilowana, przestan uzywac internetu. Wyjedz i schowaj
    sie gdzies np. w ziemiance u babci na wsi.
  • libra_a 09.03.07, 16:35
    Skany nic nie mówiące, puste koperty, niby-dowody, ciągła mania prześladowcza ze Strasburgiem w tle. A co na to George Bush? Czy on też jest w zmowie z sądem, policją, pajkompem, pocztą i cholera wie jeszcze z kim? Co na to FBI, Interpol, CIA? Czy oni też już zostali przekabaceni przez pajkomp?
    --
    "A jak się nie podoba, to proszę sobie szukać innej pracy"
  • stokrotka987 09.03.07, 22:41
    > ..., puste koperty,...
    Jakie puste koperty ?
    Widzę, że jesteś lepiej zorientowany ode mnie, ty UBecki prowokatorze.
  • libra_a 10.03.07, 06:10
    Sama podałaś link do pustej koperty.
    Ooo, już teraz i ja mam powiązania z ubecją :)))))
    Idę się zautolustrować :)))))
    --
    "A jak się nie podoba, to proszę sobie szukać innej pracy"
  • stokrotka987 10.03.07, 19:39
    Czytać nie umiesz Baranie, a raczej chcesz się teraz wyłgać,
    a puste koperty pewnie sam rozsyłasz by inwigilować różnych ludzi.
    Linki do koperty są po to by każdy mogł obejrzeć datę nadania listu
    priorytetowego i datę stempla na poczcie docelowej. Koperta nie była pusta a
    zawartośc jest pod pierwszym z 3 linków.
  • kaaarolinkaa 11.03.07, 13:01
    który się nie otwiera :)))) całe forum Wołomin czyha na ciebie :)))))wszyscy
    jestemy pracownikami Pajcompu :))))
  • stokrotka987 11.03.07, 15:18
    > który się nie otwiera :))))
    Co się nie otwiera ? Linki?
    Pierwszy i 3 ostatnie się otwierają, (jeśli chwilowo nie- to wada serwera -
    pewnie z powodu dużej oglądalności),
    pozostałe skasowałam sama, o czym pisałam ,
    ze względu na własne bezpieczeństwo.
    Te też wkrótce skasuję.
  • libra_a 11.03.07, 15:56
    stokrotka987 napisała:

    > Czytać nie umiesz Baranie, a raczej chcesz się teraz wyłgać,
    > a puste koperty pewnie sam rozsyłasz by inwigilować różnych ludzi.

    Po pierwsze pomyliłaś się: nie jestem Baranem, bo libra to Waga, a Baran to aries.
    Po drugie namiętnie rozsyłam puste koperty nucąc przy tym piosenkę Szczepanika "przesyyyyłaj choć puuuuste kopeeertyyy..."
    Po trzecie inwigilacja to moja życiowa pasja. Robię to namiętnie na zlecenie sądu, pajkompu, policji, poczty polskiej, KGB i Strasburga. Mam jeszcze paru innych mocodawców, ale nie mogę zdradzić kim są. Wiąże mnie ścisła tajemnica służbowa.
    Może kiedyś to ujawnię. Obiecuję wtedy zamieścić linki do tych rewelacji.

    --
    "A jak się nie podoba, to proszę sobie szukać innej pracy"
  • stokrotka987 12.03.07, 11:57
    > Linki powyższe będą działać niedługo (kilka dni),
    > wkrótce skasuję zawartość.
    Zawartośc tych 3 linków została skasowana, przeze mnie.
  • stokrotka987 14.03.07, 21:09
    Przyszły 2 "zwrotki" (potwierdzenia odbioru listu poleconego)
    do listów wysłanych priorytetem 19 i 20 stycznia 2007
    do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ,
    nie było opcji priorytetu dla samej zwrotki,
    odpowiedzi na te listy otrzymałam już dawno,
    a zwrotki przyszły dopiero dziś choć oba listy doszły tam 23 stycznia ,
    a zwrotki mają datę nadania 25 stycznia 2007.

    Nie wiem co spowodowało, że akurat dziś przyszły, i dlaczego były tak długo
    przetrzymywane.
  • kaaarolinkaa 15.03.07, 10:49
    na pewno to zmowa pajcompu i poczty polskiej....
    czy Ty sie mozesz udac do lekarza?? teraz sa naprawde dobre leki ktore Ci
    pomoga.
    Jednym z objawow choroby psychicznej jest dopatrywanie sie zwiazków przyczynowo-
    skutkowych tam, gdzie ich nie ma.
    Uwierz mi dla nikogo oprocz Ciebie w rzeczach o ktorych piszesz -zwrotkach
    listów, dlugim dostarczeniu listów nie ma nic podejrzanego-tak dziala polska
    poczta i wszyscy to wiedza. Dla Ciebie to spisek.
    I to jest wlasnie objaw choroby psychicznej.
  • stokrotka987 30.03.07, 13:07
    W dniu dzisiejszym dzwoniłam do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w
    Strasbourgu, nie pierwszy raz zresztą.
    Po podaniu numeru sprawy, rozmówczyni spytała tylko czy dzwonię z Polski,
    przełączyła mnie i dalsza rozmowa była w języku polskim, nie ma więc
    możliwości bym czegoś nie zrozumiała, lub zrozumiała niewłaściwie.
    Ponieważ w sprawie od około miesiąca nic się nie dzieje,
    więc pytałam się kiedy mogę oczekiwać jakichś dalszych zdarzeń w sprawie.
    Zrozumiałam, że za kilka miesięcy.

    Mój komentarz:
    Brutalność policji i jej arogancja wobec prawa jest w Polsce normą, nie
    zmieniły jej żadne przemiany i odwilże: ani w 56 roku, ani w 68 i 70, także nie
    w 80 i 89. A z czasem jest coraz gorzej.
    Natomiast celowe przewlekanie spraw sądowych przez Europejski Trybunał Praw
    Człowieka w Strasbourgu, który karze różne państwa właśnie za przeciąganie
    spraw sądowych jest albo drwiną z Polaków albo towarzystwem wzajemnej adoracji,
    które prawa człowieka rezerwuje dla garstki VIPów.
    Celem przeciągania sprawy przez Strasbourg jest by skarżący zapomniał o co
    skarży, lub , co bardziej prawdopodobne,
    ____by dać szansę brutalnej policji powiązanej z mafią,
    zniszczenia skarżącego człowieka, przed rozstrzygnięciem sporu_____.

    Bezczelne zachowanie Strasburga jest chyba też normą,
    bo moją poprzednią skargę odrzucono pod pretekstem niedostarczenia dokumentu,
    którego kopię przesłałam im dwa razy.
  • kaaarolinkaa 30.03.07, 22:23
    taaaa, a juz myslałam, ze jestes u lekarza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka