Dodaj do ulubionych

Absurdalna sytuacja na rynku pracy

18.10.09, 09:59
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Edytor zaawansowany
  • vontomke 18.10.09, 10:00
    to ja chyba żyję w jakimś matrixie, bo w moim mieście wywalają
    informatyków aż furczy, na specjalistów zgłasza się 30-100 osób na
    miejsce, nie wiem skąd wy macie te dane o bezrobociu
  • jednorazowy3 18.10.09, 10:23
    propaganda i tyle

    a to, ze jest 30 - 100 zgloszen na miejsce to normalne
    jak ktos jest bezrobotny to wysyla przeciez dziesiatki zgloszen
  • suunto2002 18.10.09, 10:39
    gospodarczy!!!
  • antoni-to-ja 18.10.09, 13:12
    aaaaaaaaaaaa juz wiem, górnicy wcześniejsze emerytury, zwiększone dotacje dla
    rydzola, i UBeckie metody czerwonego Ziobry
  • himax 18.10.09, 14:55
    proste statystyki mozna sobie wsadzic gdzies....
    Masa ludzi w Polsce pobiera zasilki i pracuje na czarno. W wielu zawodach ludzi
    do pracy znalezc nie mozna mimo wysokich zarobkow 3-4 tys na reke. W Polsce nie
    wiadomo jest jaki jest PKB bo 25% ekonomi to czarna ekonomia i pracownikami na
    czarno.
  • barry.the.babtist 18.10.09, 16:30
    Artykuł opiera się na zasadzie "jeżeli fakty nie odpowiadają
    rzeczywistości to tym gorzej dla faktów".

    I tak- był "kryzys" to wszyscy krzyczeli, że zwalniają. Parę tygodni
    temu GW obwieściła triumfalne zakończenie kryzysu to i bezrobocie musi
    w takt "Gazety" spadać. A tu klops! Liczby się nie zgadzają...więc są
    absurdalne.
  • antoni-to-ja 18.10.09, 17:59
    nawet przedniego banku
  • rst 18.10.09, 11:14
    vontomke napisał:

    > to ja chyba żyję w jakimś matrixie, bo w moim mieście wywalają
    > informatyków aż furczy, na specjalistów zgłasza się 30-100 osób na
    > miejsce, nie wiem skąd wy macie te dane o bezrobociu

    Myślę, że sprawa wygląda raczej tak jak ktoś napisał na forum
    Stockwatch, a że Wyborcza przedrukowała od nich bzdurny tekst, bo
    pewnie nic lepszego nie mieli pod ręką do tego działu.

    Forumowicz napisał:"Temat jest szeroki i mocno powyginany w wielu
    mediach. najpierw musze obalic bujde i paniczne nawoływania o braku
    u nas inżynierów, bzdura na resorach, mamy ich za dużo. Brakuje
    oczywiscie jakichś kosmicznie rzadkich specjalistów z ogromnym
    doswiadczeniem i na stanowiskach których nikt nie chce bo sa albo
    strasznie niezdrowe albo mocno nieprzewidywalne i zmuszaja do
    wiecznej tułaczki. Oferty dla inżynierów za 1,5 do 2 tys zł brutto
    sa przyjmowane przez absolwentów na wyścigi przynajmniej na pomorzu
    zachodnim. Ludzie w tej pracy zasuwają w deszczu i błocie fizycznie
    przy pomocy łopat i laptopów i marza aby jak najszybciej schowac sie
    w biurze gdzie jest ciepło i wygodnie. Jest tez spojrzenie z drugiej
    strony: Młoda nasza kadra to niestety lipa, mało kompetencji, każdy
    chciałby tylko siedziec przy komputerze i słuchac radia.
    Według tego co widze to najlepiej mają ci którzy skonczyli prawo lub
    jakies kierunki medyczne. A najwiecej ofert jest w agresywnej branży
    handlowej, w produkcji u nas nic nie widze.
    Wiele firm jest dla ludzi z zewnatrz zamknietych, np. energetyka,
    oferty które pojawiaja sie w prasie sa tam tylko dlatego że jakies
    przepisy nakazuja firmom dawac ogloszenia i przeprowadzac rekrutacje
    które niby maja przebieg oficjalny, al etak naprawde to startuja
    dopiero wtedy gdy juz znajdzie sie wsród "swoich" odpowiedniego
    kandydata. Jest teraz presja widma bezrobocia więc wielu pracowników
    po odejsciu z pracy jest oficjalnie wiele miesiecy czy lat dalej
    zatrudnionych w starym zakladzie ale na urlopie bezplatnym, tak na
    wszelki wypadek, jak sie ktos dobrze zna z dyrektorem to zaden
    problem zalatwić. Dla firmy to tez korzysc bo w czasie mniejszego
    przerobu jak ostatni rok nie musi tyle placic i nie musi nikogo
    przyjmowac bo oficjalnie stanowisko jest zajete."
  • mark6 18.10.09, 11:43
    "specjalistów" brak.
    GWowscy "specjaliści" od propagandy nie próżnują.Komuna mogła by się
    od nich dużo nauczyć.
  • antoni-to-ja 18.10.09, 13:13
  • fuks0 18.10.09, 12:00
    To, że tyle przychodzi zgłoszeń, to nie znaczy, że wszystkie te osoby spełniają
    postawione wymagania, oraz to że przyjdą chociażby na rozmowę kwalifikacyjną,
    nie mówiąc nic już o podjęciu przez nich pracy.
  • fuks0 18.10.09, 12:23
    To, że tyle przychodzi zgłoszeń, to nie znaczy, że:
    - wszystkie te osoby spełniają postawione wymagania
    - przyjdą chociażby na rozmowę kwalifikacyjną
    - nie mówiąc nic już o podjęciu przez nich pracy.
  • krycha_z_gazowni 18.10.09, 10:14

    "Kazimierz Marcinkiewicz to premier na cztery lata."

    Jarosław Kaczyński, TVN24 , 27 września 2005.

    --
    www.for-ex.pl - cała prawda o
    handlu walutami
  • ksiaze_olsztyn 18.10.09, 10:21
    Szczerze mówiąc, to słaba riposta, Krycha.

    Póki co, w tym wątku jest 1:0 dla PiS :D

    --
    "Źródłem idei wolności człowieka jest Biblia"

    G.W.F. Hegel
  • a.barbarus 18.10.09, 10:20
    A ja ciągle uważam, choć to pogląd w naszym kraju zabroniony, że
    każdy członek społeczeństwa powinien mieć zagwarantowane podstawowe
    środki do godnego życia: pracę (lub ekwiwalent pieniężny na czas jej
    poszukiwania - ekwiwalent pozwalający przeżyć a nie alibi dla
    systemu), mieszkanie, możliwość leczenia, edukację i pomoc prawną.
    Resztę, proszę bardzo, zostawmy "wolnemu" "rynkowi". Znajdujemy się
    na takim poziomie rozwoju, że racjonalne zorganizowanie
    społeczeństwa byłoby możliwe, gdyby nie potężne lobby zwolenników
    wolnej amerykanki.
  • ksiaze_olsztyn 18.10.09, 10:22
    Oznacza to tylko, że jesteś lewakiem. Jako zwolennik wolnej
    amerykanki chciałbym zapytać Cię, czy państwo ma też zapewnić komuś
    piękną kochankę do łóżka?


    --
    "Źródłem idei wolności człowieka jest Biblia"

    G.W.F. Hegel
  • tak-sobie 18.10.09, 10:38
    czy kazdy komu zalezy na dobru ludzi to od razu musi byc lewak? no
    ale czego sie spodziewac po owcy twego pokroju ktorej wyprano mozg i
    wpojono ze priorytetem w kraju jest zaspokojenie potrzeb i zapchanie
    portfeli wlascicieli firm, politykow i innych nierobow a dopiero
    gdzies tam na koncu nalezy jakis ochlap rzucic tym ktorzy na to
    wszystko ciezko pracuja.

    ty sie chlopcze puknij w czolo. i wez nie wyjezdzaj z lewactwem. tu
    chodzi o zwykla ludzka przyzwoitosc i troske o drugiego czlowieka.
    nic wiecej.

    --
    komentuję... bo mogę... :)
  • ksiaze_olsztyn 18.10.09, 10:47
    > czy kazdy komu zalezy na dobru ludzi to od razu musi byc lewak?

    NIE.


    > ale czego sie spodziewac po owcy twego pokroju ktorej wyprano mozg
    i > wpojono ze priorytetem w kraju jest zaspokojenie potrzeb i
    zapchanie
    > portfeli wlascicieli firm, politykow i innych nierobow a dopiero
    > gdzies tam na koncu nalezy jakis ochlap rzucic tym ktorzy na to
    > wszystko ciezko pracuja.


    NO I WIDZISZ, ŻE NIE ROZUMIESZ. A PRIORYTETEM LUDZI POWINNO BYĆ
    ZAPYCHANIE SOBIE SAMYM KIESZENI A NIE POLITYKOM. To wy, lewactwo,
    chcecie utrzymywać polityków i urzędników.

    > ty sie chlopcze puknij w czolo. i wez nie wyjezdzaj z lewactwem.
    tu > chodzi o zwykla ludzka przyzwoitosc i troske o drugiego
    czlowieka.
    > nic wiecej.


    Tak, tak, cele są zawsze wzniosłe. Lenin też się troszczył o
    robotników.



    --
    Wolny Rynek - tutaj dowiesz się dlaczego jest dobry

    Obywatel Ciemnogrodu
  • kosmiczny_swir 18.10.09, 13:16
    Ty, ksiaze, wez kup sobie statek, zbierz takich co mysla tak ja ty i zalozcie
    sobie swoje plywajace panstwo. Bedziecie sie w nim mogli rzadzic po swojemu.
    Bedziecie plywac po wodach miedzynarodowych, wiec nikt nie bedzie wam sie
    wtracal. Przemysl to, to moze sie naprawde oplacac.
    --
    __________________________
  • barry.the.babtist 18.10.09, 16:02
    kosmiczny_swir napisał:

    > Robert, powiedziales o Polsce cala prawde. Szkoda tylko, ze
    wiekszosc ludzi w
    > Polsce cie nie zrozumie. Od razu zarzuca ci lewactwo, wyzwa od
    komunistow i kaz
    > a
    > wyprowadzac sie do Korei Polnocnej.


    ;)
  • paolo74 18.10.09, 14:14
    Wiem, że neoliberałów drażni 900 PLN minimum socjalnego jako gwarantowanego dochodu, nie widzi nic złego w paromilionowych poborach prezesa banku, banku który wcześniej był państwowy i został ukradziony (sprywatyzowany) w czasie gdy obecny jego prezes był ministrem. Nie ma co dyskutować, niech najpierw oddadzą co ukradli i rozsprzedali, a potem będziemy się zastanawiać nad modelem gospodarczym,
  • fizykoterapeuta 18.10.09, 15:23
    i myślisz, że ktoś kto pracuje dostaje najmniej 900 złotych? nie rozśmieszaj mnie
    oczywiście, że jeśli coś zostało ukradzione w tzw. "przetargu" powinno być
    zwrócone. sprzedane powinno być na zasadzie otwartej dla wszystkich licytacji

    niech każdy będzie kowalem swojego losu, a nie wyciąga łapy co nieswoje
    --
    "Lepiej mniej, ale lepiej"
  • barry.the.babtist 18.10.09, 16:08
    paolo74 napisał:

    > Wiem, że neoliberałów drażni 900 PLN minimum socjalnego jako
    gwarantowanego doc
    > hodu

    1. Skąd te 900 zł wziąć? Oczywiście złupić od pracujących uczciwie
    obywateli
    2.Poszedłbyś do pracy za 1000 zł gdybyś mógł za darmo dostać 900 zł?
    A za 1100 zł? 1500 ?

  • gnago 18.10.09, 19:11
    Towarzyszubarry.the.babtist z ciebie teoretyk jak Lenin czy Stalin. Na siłę chcesz naciągnąć życie do teorii Dobrze że siły brak to i bełkoczesz jedynie na forum.

    Przystępnie

    Maszyna potrzebuje zasilania konserwacji aby przynosiła dochód

    Człowiek w naszym klimacie potrzebuje ciepłego schronienia, zawyczajowo jedzenia (zasilania)
    Pod konserwację podciągamy odzież usługi medyczne, wypoczynek
    Stanowczo te 900 zł to za mało. Sumując wszystkie potrzebne wydatki to byłoby ok: 2000 zł

    Ekonomicznie
    Wysil wyobrażnię i przestaw sobie możliwości nabywcze człowieka zarabiającego te obrażające twą godność 900 zł moje minimum 2000 i nababa posiadacza skromnych 100 000

    900 - nie ma konsumenta nabywcy,,(jedynie chńskie, z polskich zapałki i śrajtaśma)
    2000 - stać go na wiele rzeczy produkowanych na rynku krajowym, na raty itp. wzrost dochodów państwa -VAT, firmy rodzime też coś dostaną tj. wzrost popytu zewnętrznego - obrona przed kryzysem
    100 000 - teoretycznie gościu kupi te nędzne 50 fiatów 500, czy trochę nowych opli . Osobiście sądzę że będzie to raczej porsche Panamera itp. Gotówka będzie go palić w łapki bo nie wyda ich na życie to zainwestuje ( nie w nowe fabryki, własne przesięwzięcie) na giełdzie i to w spekulacje - większe zyski.

    A zatem interesem państwa i społeczeństwa jest aby tych zarabiających średnio.
    Ten kto ma te 10 000 rozumiem broni swych złupionych w nierównym podziale dóbr ale jeśli masz te 900 do 10 000 jesteś idiota broniącym interesów bogatszych



    Nie mam nic przeciwko bogaceniu się ale uczciwie bez wyzysku. Tj. płacąc ludziom kwoty takie które pozwolą im na życie rozwój i odkładanie
  • psoldack 18.10.09, 21:22
    Jeśli ktoś uważa, że każdy powinien dostawać więcej pieniędzy niezależnie od
    wszystkiego niech po prostu da wszystkim potrzebującym tyle ile uważa, ale pod
    warunkiem, że daje swoje.
    Fajnie jest mieć szczytne idee i czekać aż inni je będą realizować. Nie ma
    czarów. Jak Państwo komuś daje 900PLN to znaczy, że komuś innemu tyle właśnie
    odbiera.
    --
    Nie masz czasu? Nie stój w kolejce do lekarza
  • nick1111 18.10.09, 11:29
    tak-sobie napisała:

    > ty sie chlopcze puknij w czolo. i wez nie wyjezdzaj z lewactwem.
    tu
    > chodzi o zwykla ludzka przyzwoitosc i troske o drugiego czlowieka.
    > nic wiecej.

    Internauta, któremu odpisujesz, to znany na forach UPR-wiec. A z UPR-
    owcem trzeba postępować tak, jak ze wszystkimi innymi idiotami: nie
    wdawaj się z nim w dyskusję, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i
    pokona doświadczeniem.
  • fizykoterapeuta 18.10.09, 15:24
    a może dla niego to ty jesteś idiotą i to ciebie trzeba olewać, co?
    dlaczego by nie?
    --
    "Lepiej mniej, ale lepiej"
  • robert.zimnicki 18.10.09, 12:07
    to po co brednie o "przyroscie naturalnym"?????


    chcecie miec mlodych, ktorzy beda pracowac na emerytury dla obecnych mlodych, to
    zapewnijcie dzieciom start w zyciu


    Co z tego, ze panstwo bedzie mialo kolejnego czlowieka do pracy (placenia
    podatkow), jak nic nie robi tylko kradnie pieniadze? Co to za darmowa nauka, co
    oznacza socjal panstwa, co oznaczaja cyfry przy bezrobociu? Dziecko rodzi sie i
    zamiast zacierac rece, ze bedzie kolejnym podatnikiem, specjalista w swoim
    zawodzie, bedzie pracowal na PKB i dac mu dobre wyksztalcenie, przedszkole,
    wyprawke - panstwo ciagnie dla siebie kase z podatku za zakup wozka, pieluch,
    ksiazek......


    Panstwo polskie jest dobrym batiuszka, oficjalnie jest pelen socjal - w
    rzeczywistosci nic nie daje i kradnie z podatnikow pieniadze.

    Nie dziw sie, ze bezrobotnych bedzie przybywac - urzad pracy nie wspolpracuje ze
    szkolami i nie ma wplywu na profilowanie ksztalcenia. Szkoly placa podatki,
    panstwo sie cieszy, a bezrobotnych przybywa - kazdy z nich ma jakis dyplom,
    ktory jest zwyklym bezwartosciowym papierkiem.

    Panstwo "demokratyczne" nie dopasowuje sie do potrzeb obywateli - zdzieranie
    pieniedzy z podatkow, ktore nie sa inwestowane w zaspokajanie potrzeb obywateli
    to zwykle zlodziejstwo a nie demokracja.




    ksiaze_olsztyn napisał:

    > Oznacza to tylko, że jesteś lewakiem. Jako zwolennik wolnej
    > amerykanki chciałbym zapytać Cię, czy państwo ma też zapewnić komuś
    > piękną kochankę do łóżka?
    >
    >
  • kosmiczny_swir 18.10.09, 13:18
    Robert, powiedziales o Polsce cala prawde. Szkoda tylko, ze wiekszosc ludzi w
    Polsce cie nie zrozumie. Od razu zarzuca ci lewactwo, wyzwa od komunistow i kaza
    wyprowadzac sie do Korei Polnocnej.
    --
    __________________________
  • pusiek8 18.10.09, 13:53
    robert.zimnicki napisał:

    > to po co brednie o "przyroscie naturalnym"?????
    >
    >
    > chcecie miec mlodych, ktorzy beda pracowac na emerytury dla obecnych mlodych, t
    > o
    > zapewnijcie dzieciom start w zyciu

    To na pewno jest słuszne, żeby państwo szczególną opieką otaczało dzieci i nie gubiło ich szans życiowych już na starcie, jak to się teraz powszechnie dzieje.

    Ale dobrze by było zadumać się nad tym, dlaczego właściwie gospodarka musi stale silnie rosnąć, żeby przetłaczająca ilość obywateli mogła tylko utrzymywać swój standard życiowy.

    We współczesnym świecie granice wzrostu są już obiektywnym, rzeczywistym czynnikiem, a nie jak było dotychczas jakimś wymysłem nadwrażliwych palantów.

    Czy nie czas, żeby miało to wreszcie swoje wyraźne odwzorowanie w gospodarczym myśleniu?

    Całe podporządkowywanie gospodarki i życia społecznego stałemu i silnemu przyrostowi PKB jest jakąś perwerysją sado-maso obsesją.

  • zdzisiek_2 18.10.09, 20:25
    pusiek8 napisał:

    > Całe podporządkowywanie gospodarki i życia społecznego stałemu i silnemu przyro
    > stowi PKB jest jakąś perwerysją sado-maso obsesją.
    >

    Po pierwsze to najwyżej rozwinięte kraje pokazują ile jeszcze nam brakuje i
    jakie mamy możliwości wzrostu. Bez szybszego (niż u nich) wzrostu gospodarczego
    zawsze będziemy w tyle. A słabsza gospodarka oznacza także zmniejszenie
    znaczenia i możliwości danego państwa. A dla każdego obywatela zmniejszenie jego
    szans w życiu.
    Po drugie mamy permanentną nierównowagę budżetową. Musimy się szybko rozwijać bo
    inaczej zbankrutujemy. Możemy się też zdecydować na oszczędności ale tego nie
    przetrwa żaden polityk który by to chciał wprowadzić w życie. A nawet jakby to
    się udało to oznaczałoby zaciskanie pasa przez co najmniej 2 pokolenia. A w tym
    czasie Świat by nam dalej uciekał.

    Praktycznie nie mamy wyjścia - musimy mieć silny wzrost PKB aby się utrzymać na
    powierzchni. Tu nie mamy wielkiego wyboru.
  • pusiek8 19.10.09, 00:34
    zdzisiek_2 napisał:

    > Po pierwsze to najwyżej rozwinięte kraje pokazują ile jeszcze nam brakuje i
    > jakie mamy możliwości wzrostu. Bez szybszego (niż u nich) wzrostu gospodarczego
    > zawsze będziemy w tyle. A słabsza gospodarka oznacza także zmniejszenie
    > znaczenia i możliwości danego państwa. A dla każdego obywatela zmniejszenie jeg
    > o
    > szans w życiu.

    Nie zamierzam Ci tu zaprzeczać. Z tego punktu widzenia patrząc przyrost PKB jest jak najbardziej porządany.
    Ale mi chodziło o to, żeby zwrócić uwagę na to, jak wielu z tego praktycznie nic nie ma. Ludzie muszą pracować więcej, dłużej i powinni to robić jeszcze za mniejsze wynagrodzenie. No chyba coś tu jednak nie gra?

    Po za tym dużo bogatsze kraje niż Polska, także muszą tak samo postępować. Też ciągle muszą się coraz szybciej rozwijać, bo inaczej zbankrutują. Czy może uważasz, że tu się mylę?


    > Po drugie mamy permanentną nierównowagę budżetową. Musimy się szybko rozwijać b
    > o
    > inaczej zbankrutujemy. Możemy się też zdecydować na oszczędności ale tego nie
    > przetrwa żaden polityk który by to chciał wprowadzić w życie. A nawet jakby to
    > się udało to oznaczałoby zaciskanie pasa przez co najmniej 2 pokolenia. A w tym
    > czasie Świat by nam dalej uciekał.
    >
    > Praktycznie nie mamy wyjścia - musimy mieć silny wzrost PKB aby się utrzymać na
    > powierzchni. Tu nie mamy wielkiego wyboru.

    Zdaje się, że widzisz to jednak dość podobnie jak ja.
    No, są alternatywy - chyba, że uważasz, że na tym zaciskaniu pasa dojedziemy do świetlanej przyszłości?
    Świat nigdzie nam nie ucieknie, bo czychają tam na nich te same pułapki.

    Tutaj tylko tak hasłowo:

    Irving Fisher: 100%-Money;
    Silvio Gesell: Naturalny Porządek Ekonomiczny;
    Zmiana systemu podatkowego i basic income.

    Nikt o tych alternatywach nie dyskutuje, mało kto je w ogóle zna.
    Ty też, wydaje się, uważasz, że nie ma żadnej alternatywy i na turbo diecie dojedziemy do neoliberalnej świetlanej przyszłości.

    Jak będziesz zainteresowany, to pogadamy jeszcze.



  • lokator 18.10.09, 14:51
    ksiaze_olsztyn napisał:

    > Oznacza to tylko, że jesteś lewakiem. Jako zwolennik wolnej
    > amerykanki .......

    "Wolna amerykanka" to stosowanie stylu najkorzystniejszego dla siebie, z kopaniem w jaja gdy nikt nie patrzy włącznie. Ta strategia jest skuteczna tak długo, dopóki sam się nie zagapisz.

    Ja wolę świat, w którym obowiązują ustalone reguły obowiązujące wszystkich graczy, z tymi słabymi włącznie.

    Zauważ, że na końcu każdego łańcucha różnego rodzaju powiązań stoi jakiś konkretny człowiek podejmujący jakieś decyzje. Nie istnieje żadna "niewidzialna ręka rynku". Są konkretni ludzie, którzy podejmują na przykład decyzję o spekulowaniu złotówką tak jak prezesi Goldman Sachsa. Są konkretni ludzie, którzy chcą zostać prezydentami, albo inni, którzy samochody muszą zmieniać co rok i temu podporządkowują całą swoją aktywność, nie przebierając w środkach, bo to przecież "wolna amerykanka"...
  • barry.the.babtist 18.10.09, 16:13
    No tak wszyscy wiemy, że przecież w systemach gdzie nie ma wolnego
    rynku nie istnieje korupcja, nie ma ludzi dążących do władzy, nie ma
    grup z ogromnymi wpływami i w ogóle nie wykorzystuje się ludzi.....
  • cardriver 18.10.09, 22:55

    Wolna amerykanka to świat z bardzo jasnymi regułami. Dają sobie radę
    najzdolniejsi, najzaradniejsi, najbardziej zmotywowani, najsprytniejsi i
    najbardziej przedsiębiorczy. Najlepszym przykładem firma, w której pracuję.
    Większość z nas to ludzie z małych miejscowości, którym chciało się wybić ponad
    przeciętność i dostać do dobrej pracy w dużym mieście (bez układów, pomocy,
    wsparcia z zewnątrz - wyłącznie dzięki własnemu wysiłkowi).

    Niestety cieniem kładzie się na to młodość naszej wolnej amerykanki i związana z
    nią fala cwaniactwa, przebiegłości, przemocy i krętactwa. Jesteśmy w połowie
    drogi między Ukrainą/Rosją, a Niemcami - u nas wschodnie cwaniactwo jeszcze się
    nie wypleniło, a niemiecka pracowitość i rzetelność jeszcze się rozwija. Za 50
    lat i u nas będzie normalnie, a wolna amerykanka będzie oznaczała dobre warunki
    do działania dla przedsiębiorczych i dobre warunki do życia dla tych, którzy
    zależą od tej pierwszej grupy.

    Zarabiam 10 średnich krajowych miesięcznie. Jako pracownik - nie jako
    właściciel. Czy uważam, że moja pensja jest wynikiem wyzysku? Pytanie
    absurdalne. Jest wynikiem tego, jak ocenia mnie mój pracodawca i tego na ile moi
    klienci wyceniają moje usługi.

    Dopóki polscy przedsiębiorcy - a w znacznej części nadal tak jest - nie wyzbędą
    się cwaniactwa i nie poczują konkurencji o pracowników (czyli dopóki firm będzie
    mało, a pracę dostarczać będą nadal głównie urzędy, samorządy, szkolnictwo,
    służba zdrowia i lokalne małe usługi/ sklepy - jak ktoś to opisał w jednym z
    tutejszych postów), dopóty będziemy odbijać sobie na forach piłeczki o lewactwie
    i neoliberalizmie. Bzdurne gadanie, które nic nie zmieni i nikomu nie pomoże.

    Reguły obowiązujące wszystkich? Ze słabymi włącznie? Nie ma niewidzialnej ręki
    rynku? Ehhh.

    Nie da się stworzyć zasad, które sprawią, że wszyscy będą silni. Można stworzyć
    zasady chroniące słabszych przed silnymi, albo takie, które sprawiają, że dzięki
    pracy silniejszych, słabsi też mogą pracować i godnie żyć. Ale NIE KOSZTEM
    SILNIEJSZYCH. Kto tego nie rozumie, ten nie wie, na czym polega rozwój. Jak
    wszyscy mają po równo, to każdy ma ...no.

    Nie ma "jednego centrum decyzyjnego", jakiegoś "syndykatu", który rządzi światem
    pod przykrywką Goldman Sachs i innych korporacji. Nie twórzmy teorii spiskowych
    (swoją drogą, kładę wszystkie włosy na szali, że prezesi GS nie mają pojęcia o
    skali inwestycji tego banku w złotówkę bo to dla nich tak marginalny biznes, że
    szkoda im na to czasu).



    --
    Pozdrawiam,

    Maciek
  • 0skar 18.10.09, 10:32
    Zapomniałeś o ładnej pogodzie - ona też powinna być zagwarantowana
    bo przecież poprawia samopoczucie.

    --
    "Demokracja jest wtedy gdy dwa wilki i owca głosują co zjedzą na
    obiad. Wolność jest wtedy gdy uzbrojona owca podważa wynik
    głosowania"
    Beniamin Franklin
  • turbo-liberal 18.10.09, 10:53
    Ja bym oprócz pogody i kochanki, dorzucił jeszcze mercedesa dla każdego.
    A co!
  • speedy13 18.10.09, 11:12
    Hej

    :) :)

    a.barbarus napisał:

    > A ja ciągle uważam, choć to pogląd w naszym kraju zabroniony, że
    > każdy członek społeczeństwa powinien mieć zagwarantowane
    podstawowe
    > środki do godnego życia: pracę (lub ekwiwalent pieniężny na czas
    jej
    > poszukiwania - ekwiwalent pozwalający przeżyć a nie alibi dla
    > systemu), mieszkanie, możliwość leczenia, edukację i pomoc prawną.

    A czy członek społeczeństwa mający zagwarantowane wszystkie powyższe
    środki do godnego życia będzie jeszcze w ogóle zainteresowany
    jakąkolwiek pracą? No bo skoro już ma wszystko co niezbędne, to po
    co miałby pracować?


    --
    Pozdrawiam
    Speedy
  • smok_sielski 18.10.09, 12:03
    >A czy członek społeczeństwa mający zagwarantowane wszystkie powyższe
    >środki do godnego życia będzie jeszcze w ogóle zainteresowany
    >jakąkolwiek pracą? No bo skoro już ma wszystko co niezbędne, to po
    >co miałby pracować?

    Mysle, ze wiekszosc chcialaby pracowac i miec wiecej niz "srodki do godnego
    zycia". Wielu chcialoby rowniez podrozowac, kupic dobry samochod, wybudowac dom,
    poprowadzic swoj biznes. Tak ja teraz.
    smok

    --
    wolnemedia.net
  • morqadir 18.10.09, 12:49
    Ty tak myślisz , a ja bardzo wątpię. Część oczywiście by pracowała może nawet
    połowa , ale to z ich pracy była by utrzymywana ta druga połowa. Ciekawe też kto
    by chciał pracować w nisko płatnych zawodach.
  • xp17 18.10.09, 12:50
    smok
    Doswiadczenia wielu krajow pokazuja, ze jednak ludziom jest bardzo dobrze na
    socjalu i nie maja oni zadnego interesu, zeby to zmieniac. Wbrew pozorom i
    tekstom tu wypisywanym Polska jest krajem socjalnym. Miliony ludzi zyje tu z
    roznego rodzaju zasilkow, wliczajac w to np. wczesniejsze emerytury. Miliony
    ludzi zyje w socjalnych mieszkaniach, budowanyh i utrzymywanych ze wspolnych
    pieniedzy. To samo dotyczy lecznictwa. Nie jest tak "zle", socjalizm pelna geba.
    Co do odbierania pieniedzy wrednym kapitalistom to numer ten powtarzano juz pare
    razy zawsze z tragcznym efektem. Co ciekawe w palacach po burzuazji zwykle
    ladowali przywodcy rewolucji. :) Ale to sie swietnie sprzedaje na wiecach.
    Zawsze jest taki moment kiedy tluszcza jednak zadaje sobie pytanie, kto ma ten
    obiecany socjal sfinansowac. Powiedzenie jej wprost, ze ona sama jest srednio
    atrakcyjne. Wymysla sie wiec grubasa z cygarem. Gdyby wszystkim naszyn
    milionerom skonfiskowac ich majatek, to po podzieleniu na kazdego wyszloby moze
    ze 20zl. Ale kto to liczy...
  • pusiek8 18.10.09, 13:25
    xp17, przepraszam bardzo, ale bzdury piszesz.

    Jaki jest w Polsce socjal? Czy to ludzie mają zagwarantowane prawnie, czy tylko system, w którym żeby przeżyć jedni ru...ą drugich jak mogą i jakoś mało kto jest zadowolony.

    W Twoich zapędach krytykowania przywódców komunistycznych, spójrz na - na pewno niekomunistyczny - Krk.
    Czy tak żył i uczył Jezus, jak żyją te tłustych pasożytujących nierobów i pasibrzuchów?
    W Watykanie Jezus czułby się dobrze? Więc nie przesadzaj z tą krytyką komuchów.


    Sam sobie zadaj pytanie: kto ma to wszystko finansować?
    Wpadło Ci już do głowy, że praca ludzka jakoś jest coraz mniej warta i jakie z tego mogą płynąć wnioski?

    W swoich zapędach zbliżasz się do poziomu propagandystów z GW, którzy akurat też o tym nie piszą.
  • the_last_guardian_angel 18.10.09, 13:26
    xp17 napisał:

    > smok
    > Doswiadczenia wielu krajow pokazuja, ze jednak ludziom jest bardzo dobrze na
    > socjalu i nie maja oni zadnego interesu, zeby to zmieniac. Wbrew pozorom i
    > tekstom tu wypisywanym Polska jest krajem socjalnym.

    Proponuję wyprawę na jakiś miesiąc do strefy nordyckiej. Może to być Szwecja,
    może to być Norwegia. Zrozumiesz wtedy co to jest kraj socjalny i może nie
    będziesz wypisywał takich głupot na forach.

    W.
  • kosmiczny_swir 18.10.09, 13:24
    Smoku, ja bym to inaczej ujal. Kazdy czlowiek powinien miec szanse zapracowac
    sobie na godne zycie, a kiedy bedzie niezdolny do pracy z powodow od niego
    niezaleznych, powinien miec prawo do pomocy.

    Mam taki pomysl, zeby zamiast dawac ludziom zasilki dla bezrobotnych po prostu
    dawac im prace. Zasilki sa dawane za darmo, rownie dobrze zamiast zasilkow mozna
    by bylo dac prace np. przy utrzymaniu zieleni miejskiej, sprzataniu miast,
    opiece nad ludzmi starszymi. Zwlaszcza to ostanie bardzo kuleje w Polsce.

    Tego rodzaju myslenie nie jest niczym nowym. Dawanie ludziom pracy zamiast
    zasilkow stosowali juz Rzymianie a w czasach nowozytnych Napoleon i Bismarck.
    --
    __________________________
  • fizykoterapeuta 18.10.09, 15:27
    ludzie nie chcą mieć pracy, tylko pieniądze - po to się pracuje

    gdyby było inaczej, mielibyśmy wokół pełno wolontariuszy budujących dla czystej
    przyjemności tysiące kilometrów autostrad za miskę zupy i uściśnięcie ręki prezesa
    --
    "Lepiej mniej, ale lepiej"
  • aga1000 18.10.09, 14:44
    gwarancja pracy (ba nawet przez jakiś czas kary dla nie pracujacych), bezpłatna
    edukacja, opieka zdrowotna. Te czasy nazywały się PRL i ja- w przeciwieństwie do
    wielu tutaj piszących o utopiach - je pamiętam. Pamiętam wszechobecną biedę,
    zniechęcenie, kolejki żeby kupić sklep czy nędzną wędlinę, "walka" z bublami. To
    wtedy ukuto hasło "czy się stoi, czy się leży, płaca się należy". Co dziwne byli
    tacy, co uciekali z tej krainy szczęśliwości i gwarancji? Bo to był jeden wielki
    syf. Nikomu się nie chciało pracować, nikomu się nie chciało uczyć, leczyć etc.
    Panowało oszustwo i "kombinowanie".
    Ja dziękuję za gwarancje pracy itp. Wolę system, w którym jeśli mam głowę na
    karku, umiem i chcę ciężko pracować, mam chociaż minimum pojęcia w jakim świecie
    żyję to sobie poradzę. Lepiej niż ludzie którzy ciągle tkwią w jakiejś utopii.
  • absurdello 18.10.09, 15:43
    przeszłości i bardzo wybiórcze widzenie współczesności.
    Jakoś dziwnym jest, że mimo ówczesnej biedy i zacofania, do dziś
    korzystamy z rzeczy wybudowanych za tamtych czasów, za to mimo
    oebcnych nowoczesności i "wyprzodowania" jakoś niewiele budujemy
    (oprócz oczywiście solidnego długu, który ktoś będzie musiał
    spłacić.). Narzekało się na długi Gierka ale za te długi wybudowano
    ok 550 różnych zakładów produkująch i dających zatrudnienie ludziom.
    Długi Gierka zostały spłacone, za to zaciągnięto wielokrotnie
    większe pożyczki, za które wybudowano praktycznie NIC za to przy
    próbie ich spłacania czy wyrównywania debetu budżetowego,
    posprzedawano (i w znacznej części zniszczono) to co wybudowano
    kiedyś. Jestem strasznie ciekaw co będzie jak już wszystko
    sprywatyzujemy i sprzedamy, to z czego będziemy spłacać wszelkie
    zaległości.

    Co do biedy i zniechęcenia to proponuję pojechać poza wielkie miasta
    i popatrzeć co się w terenie dzieje, jakby ludzie nie byli biedni to
    by nie jeździli na roboty do Niemiec (ciekawostka, Niemcy stracili
    tyle energii wywożąc nas na roboty, a teraz sami tam jeździmy
    budując im dobrobyt).

    Mimo ówczesnej "biedy" (już zapomniano, że dotyczącej głównie
    okresów niepokojów społecznych, gdzie definicją pracy
    było: "chwilowe powstrzymywanie się od strajku") jakoś ludzie się
    nie słaniali na ulicach, nie dojadali po śmietnikach, odbudowano
    Polskę po zniszczeniach wojennych, co nieco zbudowano, a ludzie
    nawet uśmiechnięci chodzili (i to nie tylko na pochodach, choć i z
    tych kilku co na nich byłem, to jakoś też smutku nie pamiętam mimo,
    że nie wszędzie stały kamery, do których można by słać sztuczny
    uśmiech). To teraz jest takie modne odstawianie martyrologii jak to
    wtedy dręczono, ostro głodzono musztardą i zakwaszano octem. Widać
    po efektach było, że to dobra dieta, a obecny dobrobyt jakby nam nie
    służy.
    Wędliny nadal mamy nędzne, z resztą większość wyrobów to szajs,
    kiedyś przynajmniej były jakieś normy na produkcję jedzenia, obecnie
    można zrobić dowolne g... i nazwać go szynką, mortadelą czy innym
    liofilizowanym mięsem z puszki. Obecnie można sprzedać stare 26
    letnie puszki wmawiając, w oparciu o instytucje kontrolne, że jest
    zdrowe, pożywne i jeszcze ma datę ważności do przyszłego roku.

    Buble też mamy, produkcji chińskiej, bo naszej produkcji (produkcji
    a nie składania) już nie ma. Akurat zajmuję się naprawą różnych
    urządzeń i widzę jaki szajs się obecnie produkuje pokryty logami
    znanych firm, a uwłaczający dobrym technikom projektowania (a
    czasami i bezpieczeństwu - tyle, że to widać dopiero po zdjęciu
    obudowy).

    > Co dziwne byli tacy, co uciekali z tej krainy szczęśliwości i
    > gwarancji?


    Dziwne, że tylu wyjeżdża teraz z naszej krainy szczęśliwości,
    przecież wszystko poszło ku lepszemu ????

    > Bo to był jeden wielki syf.

    Nic się nie zmieniło, tylko opakowania są bardziej kolorowe i lepiej
    maskują rzeczywistość
  • xp17 18.10.09, 21:12
    absurdello. Dawno nie czytalem podobnych bredni.

    "jakoś ludzie się
    > nie słaniali na ulicach, nie dojadali po śmietnikach, odbudowano
    > Polskę po zniszczeniach wojennych, co nieco zbudowano, a ludzie
    > nawet uśmiechnięci chodzili"
    Jak to komentowac? Gdzie ty widzisz tych slaniajacych sie i jedzacych na
    smietnikach Polakow? Zylismy w innych PRLach? Ja swietnie pamietam ten syf i
    marazm i chwile kiedy kolezanka przywiozla ze Stanow prawdziwa puszke Coca
    coli... I te kolejki po wszystko i informacje, ze rzucili maslo do samu.
    Ostatnie 20 lat pozwolilo mi zwiedzic caly swiat i nie czuc sie tam jak nedzarz.
    Pozwolilo mi byc rownym innym. Co ci bede pisal, i tak nic nie zrozumiesz...
  • lemmikki66 18.10.09, 11:34
    taki socjal to był w PRLu, te czasy minęły i może to dobrze, nie chciałabym by
    każdy, bez względu na umiejętności i wykształcenie miał zapewnione te same
    warunki, powinna panować równość szans
  • jednorazowy3 18.10.09, 12:06
    W PRLu tak bylo?? A mi się wydawało, że w PRLu trzeba było iść do pracy i coś takiego jak bezrobocie nie istniało. Bezrobotnym nie można było być nawet jak się chciało :).

    To co opisał kolega wyżej to komunizm, a najbliższy komunizmowi jest ze znanych mi krajów Kuwejt. Problem w tym, że jak skończy im się ropa to pewnie system upadnie.
  • kosmiczny_swir 18.10.09, 13:26
    Nie, nie upadnie. Kuwejtczycy tak samo jak Katarczycy masowo kupuja rozne firmy
    na calym swiecie i pozniej to VW i Mercedes beda pracowac na dobrobyt w krajach
    arabskich.
    --
    __________________________
  • ajmax 18.10.09, 11:48
    Pod warunkiem, że nie będę musiał na to obowiązkowo łożyć, bądź to w żywej
    gotówce, bądź w czynie społecznym (sorry wolontariacie).


    a.barbarus napisał:

    > A ja ciągle uważam, choć to pogląd w naszym kraju zabroniony, że
    > każdy członek społeczeństwa powinien mieć zagwarantowane podstawowe
    > środki do godnego życia: pracę (lub ekwiwalent pieniężny na czas jej
    > poszukiwania - ekwiwalent pozwalający przeżyć a nie alibi dla
    > systemu), mieszkanie, możliwość leczenia, edukację i pomoc prawną.
    > Resztę, proszę bardzo, zostawmy "wolnemu" "rynkowi". Znajdujemy się
    > na takim poziomie rozwoju, że racjonalne zorganizowanie
    > społeczeństwa byłoby możliwe, gdyby nie potężne lobby zwolenników
    > wolnej amerykanki.
  • fuks0 18.10.09, 12:06
    Ciężko o większe bzdury. I kto ma na to niby dać kasę?
    Ty? Proszę bardzo, ale ja nierobów i pijaków utrzymywać nie zamierzam. I tak
    socjał jest już za bardzo rozbudowany...
  • trombozuh 18.10.09, 12:07
    Nic nie wiesz o życiu, młody chłopczyku.
  • e-teacher 18.10.09, 14:15
    Zgadzam się z Przedmówcą!
    Śp. Jacek Kuroń mawiał, że kapitalizm powinien mieć ludzką twarz, a nie mordę. Jakie oblicze ma to, co u nas nazywamy kapitalizmem?
    Od ścigania osób pracujących na czarno są odpowiednie służby, a ludzie, którzy nie mogą znaleźć pracy powinni być objęci zasiłkami pozwalającymi przeżyć. Nie wolno pogłębiać tego dna!!!
    a.barbarus napisał:

    > A ja ciągle uważam, choć to pogląd w naszym kraju zabroniony, że
    > każdy członek społeczeństwa powinien mieć zagwarantowane podstawowe
    > środki do godnego życia: pracę (lub ekwiwalent pieniężny na czas jej
    > poszukiwania - ekwiwalent pozwalający przeżyć a nie alibi dla
    > systemu), mieszkanie, możliwość leczenia, edukację i pomoc prawną.
    > Resztę, proszę bardzo, zostawmy "wolnemu" "rynkowi". Znajdujemy się
    > na takim poziomie rozwoju, że racjonalne zorganizowanie
    > społeczeństwa byłoby możliwe, gdyby nie potężne lobby zwolenników
    > wolnej amerykanki.
  • barry.the.babtist 18.10.09, 15:55
    a.barbarus napisał:

    > A ja ciągle uważam, choć to pogląd w naszym kraju zabroniony, że
    > każdy członek społeczeństwa powinien mieć zagwarantowane podstawowe
    > środki do godnego życia: pracę (lub ekwiwalent pieniężny na czas
    jej
    > poszukiwania - ekwiwalent pozwalający przeżyć a nie alibi dla
    > systemu), mieszkanie, możliwość leczenia, edukację i pomoc prawną.

    Ha ha ha! Powiedz komu by się chciało wtedy pracować? Powiem więcej !
    Komu by się opłacało pracować? Taka utopia sporo by kosztowała
    i myślisz, że skąd państwo brałoby na to pieniądze? Oczywiście z
    jeszcze większego łupienia obywateli pracujących.
  • dublin24 18.10.09, 17:45
    "każdy członek społeczeństwa powinien mieć zagwarantowane podstawowe
    środki do godnego życia: pracę (lub ekwiwalent pieniężny na czas jej
    poszukiwania - ekwiwalent pozwalający przeżyć "

    Zdajesz sobie sprawe co sie wtedy stanie ?
    Ja widzialem taka sytuacje na wlasne oczy - Irlandia
    Zasilek niekonczacy sie nigdy (800 euro) + panstwo oplaca mieszkanie socjalne
    badz wynajem.
    Dla ciebie ideal panstwa opiekunczego? wiesz do czego to doprowadzilo ? Do
    powstania calych dzielnic "nie mogacych znalezc pracy" (w kraju z 4,5%
    bezrobocia do niedawna) . Dymanie systemu i podatnikow przez cale rodziny z
    pokolenia na pokolenie , pijanstwo , narkotyki , podpalanie samochodow dla
    zabawy i ciagla postawa roszczeniowa - "panstwo ma mi dac" "nalezy mi sie" ,
    mlodzi z takich rodzin dobijali do 18tki i szli prosto do urzedu zapisac sie na
    zasilek.
    Panstwo opiekuncze doprowadza jedynie do powstawania patologii.
    Ogromne pieniadze marnowane na swiadczenia socjalne sa jedna z przyczyn
    dzisiejszego kryzysu ekonomicznego w Irlandii , najgorsze jest to ze raz dane ,
    nie tak latwo da sie odebrac bo politycy musza dbac o glosy a tacy idioci jak
    a.barbarus w wersji irlandzkiej podniosa krzyk ze panstwo uderza w
    najbiedniejszych bogaci sie bogaca.
  • ewa12321 18.10.09, 21:00
    > A ja ciągle uważam, choć to pogląd w naszym kraju zabroniony, że
    > każdy członek społeczeństwa powinien mieć zagwarantowane
    podstawowe
    > środki do godnego życia: pracę (lub ekwiwalent pieniężny na czas
    jej
    > poszukiwania - ekwiwalent pozwalający przeżyć a nie alibi dla
    > systemu), mieszkanie, możliwość leczenia, edukację i pomoc prawną.
    > Resztę, proszę bardzo, zostawmy "wolnemu" "rynkowi". Znajdujemy
    się
    > na takim poziomie rozwoju, że racjonalne zorganizowanie
    > społeczeństwa byłoby możliwe, gdyby nie potężne lobby zwolenników
    > wolnej amerykanki.

    Tylko kto ma za to zaplacic? Zadluzymy sie?
  • nieudonek 18.10.09, 10:37
  • olias 18.10.09, 11:06
    trzeba być nie do końca rozwiniętym żeby wierzyć w brednie tych
    wszystkich szemranych organizacji tworzonych przez Bochniarzową i
    podobne towarzycho.
    A co do "niezłej" sytuacji na rynku pracy, to 11% bezrobocie w
    Niemczech czy we Francji spowodowałoby krwawe rozruchy i drastyczne
    zmniejszenie populacji "beznesmenów".
  • irjoz 18.10.09, 12:01
    Gadasz głupoty.
    Wg danych Eurostatu, który korzysta z tej samej metodologii badania poziomu
    bezrobocia we wszystkich państwach UE bezrobocie w Polsce wynosi 8%, W Niemczech
    7,7% a we Francji 9,9%
    Jakoś o krwawych rzeźniach w tych pańśtwach jednak nie było słychać
  • olias 18.10.09, 22:31
    raz. gdbyś miał obowiązkową maturę wiedziałbyś że 11% to więcej niż
    7,7%. owe 7,7% jest bardzo blisko granicy 5%, za którą to uważa się
    stan w którym nie ma bezrobotnych rzeczywiście zamierzających
    pracować (55 to ci którzy nie chcą pracować).
    dwa. te 7,7% bezrobotnych w Niemczech (2,7% chcących pracy i 5%
    meneli) dostają wyższy zasiłek niż średnia płaca w RP z Nr III.
    ... coś jeszcze orle logiki?
  • smok_sielski 18.10.09, 12:07
    > trzeba być nie do końca rozwiniętym żeby wierzyć w brednie tych
    > wszystkich szemranych organizacji tworzonych przez Bochniarzową i
    > podobne towarzycho.

    Po prostu wielu nie orientuje sie, ze to sa po prostu lobbysci biznesu. BCC,
    Lewiatan i inne zwiazki pracodawcow dbaja po prostu o swoj interes. Mnie to nie
    dziwi. Dziwi mnie natomiast promowanie tego typu organizacji w GW - gazecie o
    korzeniach Solidarnosciowych.
    smok

    --
    wolnemedia.net
  • paolo74 18.10.09, 14:16
    A ten w odniesieniu do całej Solidarności pochodzi zza oceanu. Banda zdrajców i złodziei, ot cała wierchuszka solidarności + głupi Wałęsa dla dekoracji.
  • olias 18.10.09, 22:44
    mnie tam obecna Solidarność wisi i powiewa (byłem w pierwszej), ale
    co do związku Solidarności z gazetą to było tak: rząd zgodził się by
    Solidarność miała swój dziennik.No i "Lechu" Wałęsa zrobił głupotę -
    mianował red-naczelnym niejakiego Michnika. Michnik zorganizował
    gazetę. Wtedy mało kto zwracał uwagę na coś tak przyziemnego jak
    własność. Michnik zapisał Gazetę jako swoją własność. Lechowi
    wcisnął głupoty że to tylko takaformalnośc i poszło! Jak się Lechu
    skapował że go michnik zrobił w wałacha się wściekł ale nic już nie
    mógł zrobić. Zwłaszcza że komuna radośnie rechotała z dowcpipu jaki
    wyszedł.
    Więc tyle ma Gazeta wspólnego z Solidarnością że została tejże
    skradziona przez Michnika. A potem to już "sprywatyzowali" cały nasz
    majątek narodowy i zostaliśmy goli, z gołą dupą na ulicy.
    zresztą Michnik nie jest najgorszy. on chociaż nie ubek. Bo jakoś w
    grupie tzw. przedsiębiorców to dziwna nadreprezentacja byłych
    oficerów służb jest.
  • nowak11 18.10.09, 11:10
    ...statystykami, a nie faktycznym pośrednictwem pracy. Podobnie jest w
    oświacie - mnóstwo kasy idzie na programy mierzące wyniki nauczania, a nie na
    ich poprawę. W rezultacie nauczyciele wciąż sprawdzają czego uczniowie nie
    potrafią, zamiast zająć się ich nauczaniem.
  • lemmikki66 18.10.09, 11:31
    Może i bezrobocie rośnie powoli, ale NADAL ROŚNIE! Bezrobotnych jest coraz
    więcej, młodzi nie mają zbyt dużych szans zatrudnienia, pracodawcy spóźniają
    się z wypłacaniem pensji...żyć się nie chce w tym kraju, wszystko na głowie
    postawione.
  • cudaktusk 18.10.09, 11:47
    "Platforma Obywatelska w zasadzie niewiele wymaga od człowieka: wymaga tylko, by
    pokochać to, czego normalny człowiek nienawidzi – i znienawidzić to,
    co normalny człowiek kocha"

    --
    tuskowi dziękujemy za; Osiołowskiego, Paligłópa, Szpetynę, Drzewieckiego, skutki kryzysu, bezrobocie, drogie paliwo, tanie państwo(inaczej), aferę hazardową i inne uciążliwości życia codziennego.(Aby żyło się lepiej ....niektórym)
  • cudaktusk 18.10.09, 11:49

    --
    tuskowi dziękujemy za; Osiołowskiego, Paligłópa, Szpetynę, Drzewieckiego, skutki kryzysu, bezrobocie, drogie paliwo, tanie państwo(inaczej), aferę hazardową i inne uciążliwości życia codziennego.(Aby żyło się lepiej ....niektórym)
  • androo777 18.10.09, 11:50
    "To, że bezrobocie wynosi blisko 11 proc. wiedzą wszyscy. Zaskakują jednak dane dane GUS o liczbie pracujących. Tych wg danych z końca pierwszego półrocza było więcej osób niż rok wcześniej. Jak to wytłumaczyć?"

    Moze zaczalbym od prostej matematyki:

    Zalozmy ze w Polsce rok temu liczba osob zdolnych do pracy wynosila 100 z czego 90 pracuje a 10 nie, zatem mamy 10% bezrobocia.

    Po roku do tej grupy dolaczyli absolwenci lo, technikow(czy jak to sie tam teraz nazywa) czy tez uczelni wyzszych. Zalozmy ze doszlo 10 osob :), z czego 7 znalazlo prace a 3 nie. Dodatkowo zaszalejmy: z grupy 90 pracujacych przed rokiem 2 stracilo prace. Zatem mamy:

    Ogolnie zdolnych do pracy:
    100+10=110
    Pracujacych:
    90-2+7=95
    Bezrobotnych:
    10+2+3=15
    Statystyka po roku:
    Rosnie nam bezrobocie, wynosi juz ono 13.63%! Ale ludzi pracujacych jest 95, o 5 wiecej niz przed rokiem. Wiec jak to wytlumaczyc? Od razu specjalistami z zagranicy?

    W rzeczywistosci jest bardzo podobnie, no moze przesadzilem z odsetkiem absolwentow znajdujacych pierwsza prace ale przeciez nagle w kraju nie zatrudniono 150k specjalistow z zagranicy!

    Za to z ostatnim zdaniem w artykule sie zgodze.
  • absurdello 18.10.09, 15:52
    wyliczenia co do bezrobocia to kreatywna księgowość (czyli jak
    wykazać zyski przy ewidentnych stratach ;))
  • koszmarekopalek 18.10.09, 12:02
    co w tym dziwnego, że bezrobocie wysokie, a rośnie liczba pracujących?
    przecież stopa bezrobocia to jedno, a zatrudnienie to drugie. autor nie
    przyjmuje do wiadomości, że mogą być osoby, które nie pracowały, nie
    brały zasiłku i zdecydowały się pójść do pracy?
    --
    czerwone półwytrawne
  • pusiek8 18.10.09, 12:10
    Obecny obarty na neoliberaliźmie powstałym ponad 200 lat temu system przeżywa totalną zapaść.
    Tak samo jak np. system emerytalny wymyślony ponad 130 lat temu przez Bismarcka przy założeniach, że ludzie całe ich dorosłe życie będą nieustannie pracować i w wieku ok. 55 lat najpóźniej umrą. Było to też w czasach, gdy automatyzacja produkcji była daleko w tyle za możliwościami człowieka, o skończonych zasobach przyrody, o niszczeniu środowiska - nie mówiąc już o całym globie - nikt się wtedy nie przejmował.
    System monetarny opierający się na kreowaniu pieniądza za pomocą długu przez zarówno prywatne (!!) banki centralne, jak i prywatny system bankowy także pochodzący ideologicznie sprzed 300 lat dopełnia reszty.
    Jakie to miało znaczenie dla historii ludzkości, też wydaje się nikogo nie zajmować.

    GW nie wyróżnia sią niczym szczególnym w opisywaniu coraz smutniejszej teraźniejszości i prowadzeniu dyskusji na tematy gospodarcze.
    Tak jak ten kryzys, każda kolejna zapaść będzie znowu dla wszystkich ekspertów wielkim zaskoczeniem.
    Obecnemu kryzysowi nie są jednak winni emeryci, renciści, bezrobotni i niskowykwalifikowane obiboki, żerujące na zdrowej tkance społeczeństwa i tak coraz dłużej, ciężej i coraz gorzej opłacanego.

    No jakby na to nie patrzeć - jednak to nie przez nich gospodarka światowa oparta na neoliberalnych paradygmatach przeżywa systemową zapaść.

    Nie jest to specjalnie rewelacyjne odkrycie, ale jakoś propagandyści z GW jeszcze na to nie wpadli. Cytowaniu tutaj eksperci też nie.

    Jest ktoś tu taki, który wierzy w świetlaną przyszłość neoliberalnej Polski?
    Do horyzontu jeszcze coś widać. No dalej już nie. He, he.
  • paolo74 18.10.09, 14:49
    Zgadzam się z diagnozą, z wyjątkiem kwestii systemu emerytalnego wg zasady solidarności pokoleń. Otóż ten system najlepszy na świecie do tego aby dobrze działał potrzebuje dwóch warunków. Przyrostu naturalnego i tego by poziom życia każdego następnego pokolenia nie był niższy niż pokolenia ich rodziców. Przyrost naturalny jest, jakby nie patrzył na wskaźniki dzietności jeśli porównamy liczbę ludności zarówno w krajach rozwiniętych, jak i w III-cim świecie, to większy, mniejszy ale jest. No a poziom życia? Nawet ci co dobrze zarabiają w porównaniu do swoich rodziców ze średnią emeryturą są gołodupcami. Nie mają swojego mieszkania nie mają wypracowanej emerytury i prawdę mówiąć nie mają co na nią liczyć. Mają za to kredyt na 30 lat i perspektywę tyrania do śmierci, żeby utrzymać się na powierzchni. Do tego trzeba uwzględnić rozwój gospodarczy, który przez ostatnie 30 lat w różnym tempie, ale się dokonał.

    A co do systemu emerytalnego w Polsce, dlaczego w ogóle potrzebna była reforma, a raczej wielkie złodziejstwo pod nazwą reforma ubezpieczeń społecznych? W bardzo niewielkim stopniu odpowiada za ten stan PRL. W latach 70-tych ZUS generował nadwyżkę przy składce na poziomie 24% od pensji brutto i znacznie większej ilości wypłacanych świadczeń. W latach 80-tych trochę został osłabiony m.in. przywilejami branżowymi, które dla uspokojenia sytuacji rozdawano różnym grupom zawodowym, ale prawdziwy cios zadał mu dopiero Balcerowicz w latach 1990-1992. Pierwsza rzecz to armia 3 milionów bezrobotnych, którzy przestali płacić składki, a państwo które płaciło za nich dostało od ZUS ekstra rabat. Także dzisiaj składka płacona od bezrobotego wynosi 1/4 najniższej składki ZUS, takiej którą płaci np. prowadzący działalność gospodarczą.
    Do tych trzech milionów dochodzą kolejne 2 miliony, które także trafiłyby na bezrobocie, ale Balcerowicz chcąc ratować solidaruchów od wywiezienia na taczkach rozwiązał problem wysyłając ich na wcześniejsze emerytury. Dla ZUS-u oznaczało to utratę 2 mln. płatników składek i 2 mln. świadczeniobiorców. Sprawa kolejna zadłużenie w ZUS wielkich państwowych firm, kopalń, PKP, stoczni itp.. które do połowy lat 90-tych osiągnęło kwoty idące w dziesiątki miliardów dzisiejszych złotych. Z przyczyn społecznych i politycznych ZUS nie mógł tych pieniędzy wyegzekwować, o to akurat nie mam pretensji, ale ZUS nie dostał też ani grosza gdy majątki tych firm prywatyzowano czyt. rozkradano. No i sprawa ostatnia pojawiło się 2 mln. jednoosobowych firm, które niezależnie od dochodu płaciły i płacą minimalną składkę, więc obniżka składki dla wielu płatników. To samo dotyczy KRUS, przypomnę, że do otrzymania emerytury rolniczej nie wystarczało samo opłacanie składek trzeba było również zapisać ziemię państwu. Czy ktoś słyszał, żeby pasożyt w postaci AWRSP przekazywała pieniądze ze sprzedaży ziemi dla KRUS?

    Poprzedni system emerytalny nawet okradziony ze wszystkich stron działał lepiej niż obecny. A ci którzy wściekają się czytając propagandę o "pałacach" ZUS-u, nie widzieli chyba w jakich pałacach mieszka managment spółek OFE złodziei z mocy ustawy.
  • babaqba 18.10.09, 16:18
    paolo74 napisał: (...)ale prawdziwy cios zadał mu dopiero Balcerowicz
    w latach 1990-1992. Pie
    > rwsza rzecz to armia 3 milionów bezrobotnych, którzy przestali
    płacić składki,
    > a państwo które płaciło za nich dostało od ZUS ekstra rabat. (...)

    Bardzo lubię ten fragment naszej narodowej legendy. Jest tak głupia i
    płytka, że oddaje w całej okazałości "polską duszę". Jakoś nikt nie
    pamięta, jak z zapamiętaniem niszczyliśmy własną gospodarkę strajkami
    i doprowadziliśmy ją de facto do upadku. Znowu jest to wina kogoś
    innego a Wałęsa jest bohaterem. Drodzy, wycyckani przez CIA robotnicy
    - chcieliście tylko wolnych sobót i wódki bez kartek, dostaliście
    najprymitywniejszą wersję kapitalizmu. I nadal nie wiecie, co się
    stało i kto wam to zrobił :))))
  • the_last_guardian_angel 18.10.09, 16:52
    babaqba napisała:

    > Drodzy, wycyckani przez CIA robotnicy
    > - chcieliście tylko wolnych sobót i wódki bez kartek, dostaliście
    > najprymitywniejszą wersję kapitalizmu. I nadal nie wiecie, co się
    > stało i kto wam to zrobił :))))

    Hehhehehe... bardzo ładnie powiedziane...

    W.
  • a.ba 18.10.09, 12:15
    tego, że połowa zakładów przemysłowych (obróbka metali, samochodówka
    (części), narzędzia itp.) pracuje na pół gwizdka - pracowników nie
    zwolniono tylko:
    zmniejszono im etat do 50-70%
    oczywiście płaca w przeliczeniu na cały etat się nie zmniejszyła i w
    statystyce jest o.k.
    Firmy mające wolne piatki to teraz 'standard'.

    p.s.
    gospodarkę "stabilizują" nam miliony urzędników - ich liczba i płace
    nie maleją. Dzięki działaniom uni biurokratycznej mają coraz
    więcej "roboty".

  • katmoso 18.10.09, 12:24
    może gdyby autor tego tekstu studiował na porządnej uczelni kierunek
    humanistyczny lub społeczny i przykładał się do nauki, to
    wiedziałby, że kolokwialne sformułowanie "fajnie jest być
    socjologiem" pasuje do wypowiedzi na forum dyskusyjnym, ale
    niekoniecznie do analitycznego artykułu na poważny temat. może też
    uniknąłby błędu retorycznego, kiedy pisał, że obecna sytuacja na
    rynku pracy jest dobra dla specjalistów, ale i dla tych, którzy nimi
    nie są. a potem zilustrował to informacją, że poczta zwolni ileś tam
    niewykwalifikowanych pracowników. więc dobra sytuacja, czy nie?
    może też wiedziałby, że obecnie studia kończą ostatnie roczniki wyżu
    demograficznego i dlatego suma wszystkich pracujących może być
    większa niż w latach ubiegłych (wtedy absolwenci masowo wyjeżdżali
    za granicę), natomiast stopa bezrobocia mimo to może wzrastać.
    może też by wyjaśnił czytelnikowi co ma na mysli mówiąc o
    specjalistach. czy są to osoby specjalnie wykształcone na specjalistę
    ("mój mąż jest z zawodu dyrektorem"), doświadczone w swoim zawodzie,
    czy może wszyscy, których stanowisko pracy nazywa się "specjalista".
    może po zdefiniowaniu bohaterów pozytywnych tego artykułu
    (rzeczonych specjalistów) wyszedłby poza duże miasto, w którym
    mieszka i zastanowił się nad sytuacją miasteczek powiatowych, gdzie
    pracę daję jeden duży zakład produkcyjny, kilka mniejszych od niego
    zależnych, administracja państwowa i samorządowa, szkolnictwo,
    służba zdrowia i drobna lokalna przedsiębiorczość (sklepy i usługi).
    gdzie tu miejsce dla specjalistów poza
    kilkunastoma/kilkudziesięcioma inżynierami w zakładach i jakiejś
    setce, dwóch kierowników w administracji państwowej i prywatnej
    wszystkich szczebli. pomijając lekarzy i prawników (i inne wolne
    zawody)reszta to wyrobnicy, liczący się w tysiącach w kązdym
    powiecie. czy dla nich sytuacja hołubiąca specjalistów jest dobra?
    czy raczej optowaliby za zmniejszającym się bezrobociem?
    --
    www.podrozemakaka.blox.pl
  • hokkaido 18.10.09, 14:19
    strzał w 10!
  • aksum78 18.10.09, 12:45
    Zamiast serfowac po necie i pisac glupoty, do pracy byscie sie
    wzieli. Obiboki jedne. bzdury piszecie i marnujecie cenne sekundy i
    minuty. PKB czeka, akryzys jest dzieki coraz wiekszemu dostepowi
    ludzi do internetu. Zamiast pracowac obijaja sie.
    czemu w Polsce mamy kapitalizm rodem z XIX hameryki a nie z Szwecji?
  • imw 18.10.09, 13:05
    jest dalej socjalizm, tym razem w wersji unijnej,
  • mieczyslawww 18.10.09, 14:07
    Piekne słowa jak "Proretariusze wszystkich krai łączcie sie" .
    Możecie panowie pracować za 700zł netto a opłat za mieszkanie macie
    680 ale pracujcie pracujcie pracujcie .Bezrobocie wzrosło bo kto
    będzie pracował za jałomużną .Lubie słowa typowego betonu ,beton
    jest twardy i nikt go nie skruszy .Niech żuje wolna amerykanka niech
    żyje .Kto ludzim młodym da mieszkania pracujcie pracujcie 400 lat na
    mieszkania .PRACA PRACA PRACA kochaj prace czerp przyjemnosć z pracy
    padnij w pracy .I umrzyj z glodu .
  • the_foe 18.10.09, 14:19
    aksum78 napisał:

    > Zamiast serfowac po necie i pisac glupoty, do pracy byscie sie
    > wzieli. Obiboki jedne. bzdury piszecie i marnujecie cenne sekundy i
    > minuty. PKB czeka, akryzys jest dzieki coraz wiekszemu dostepowi
    > ludzi do internetu. Zamiast pracowac obijaja sie.
    > czemu w Polsce mamy kapitalizm rodem z XIX hameryki a nie z Szwecji?

    Sami Szwedzi przyznaja ze model spoleczny i gospodarczy ktory zbudowali to
    zasluga lupiezczych wojen z XVII i XVIII w. Szwecja zlupila wtedy caly obszar
    wokol morza baltyckiego, pol Niemiec i Polski. Ponoc same zyski z wojny z Polska
    (dzialaly specjalne jednostki do rozkradania co sie dalo na rzecz korony -
    transportowano nawet fontanny) to bylo prawie 100 letni PKB owczesnej Szwecji.
  • babaqba 18.10.09, 16:25
    the_foe napisał: > Sami Szwedzi przyznaja ze model spoleczny i
    gospodarczy ktory zbudowali to
    > zasluga lupiezczych wojen z XVII i XVIII w. Szwecja zlupila wtedy
    caly obszar
    > wokol morza baltyckiego, pol Niemiec i Polski. (...)


    Następni, co swoje bogactwo zbudowali na grabieniu Polski? Widać dużo
    zostawili, bo i Niemcy się nagrabili i ZSRR... A może nie trzeba było
    Szwedom wpychać na siłę katolicyzmu, to by tu nie przyjeżdżali się
    awanturować? Ale kto by tam znał historię...
  • the_foe 18.10.09, 14:16
    czlowiek idac do pracy, poswiecajac jej 1/3 zycia powinien moc utrzytmac siebie
    i rodzine. 1000 zl nie wystraczy na wynajaecie mieszkania. Powinno sie
    wprowadzic czastkowe bezrobicie jak np. w Irlandii, gdzie decyduje o tym
    kryterium dochodowe. A u nas? pracujac na 1/8 etetu juz w statystykach mamy prace...
  • rade-men 18.10.09, 18:12
    Brawo, świetny pomysł. Ale gdyby wprowadzić bezrobocie cząstkowe okazałoby się,
    że połowa pracujących w naszym kraju to tak naprawdę bezrobotni. Dzisiaj wg UP
    ktoś, kto roznosi ulotki przez dwa dni w miesiącu za 50 zł na umowę zlecenie to
    PRACUJĄCY. W statystykach ta osoba ma tak samo "pracę" jak ktoś na pełnym etacie
    za 5000 netto ze wszystkimi świadczeniami i codziennym przychodzeniem do pracy
    na 8 godzin. To jest absurd.

    Roznosiciel ulotek to tylko jeden z przykładów. Bo to cała armia ludzi, którzy
    siedzą w domu, czekają na oferty, biorą chałtury, fuchy, często za marne grosze
    (nieco większe albo równe wartości zasiłku), które są wypłacane po 2 miesiącach
    albo wcale. Oczywiście nie jest to żadna praca ale próba związania końca z
    końcem i jakiegokolwiek kontaktu z jakimś pracodawcą, by nie umrzeć z nudów w
    mieszkaniu. To też pracujący za 1000, co ledwie wystarcza na rachunki. To też
    stażyści, na których firmy powymieniały pracowników.

    Jestem bez pracy ale robię marne fuchy, nie potrzebuję zasiłku, dam sobie radę
    jednak chciałbym, aby państwo płaciło mi chociaż ZUS skoro nie ma dziś szansy na
    etat.
  • shroeder1970 18.10.09, 14:24
    "Konfederacja Pracodawców Polskich razem z firmą konsultingową K&K Selekt HR prowadzi regularne analizy naszego rynku pracy"

    Oceniając wypowiedzi przedstawicieli Lewiatana jedynym wnioskiem, jaki można wyciągnąć jest taki, że organizacja ta koncentruje się na takich sugestiach, by SOBIE zapewnić tanią siłę roboczą. Nie działa ona w żadnym publicznym czy społęcznym interesie, w interesie pracodawców w niej zrzeszonych.
  • paolo74 18.10.09, 16:16
    Zamiary Lewiatana względem Polaków są takie same jak cele hitlerowskich Niemiec, wniosek... Należy Lewiatana i podobne szajki potraktować podobnie jak nazistów. Nie dyskutować z nimi tylko strzelać do nich. Albo na reedukację do kamieniołomu.
  • babaqba 18.10.09, 16:32
    Rząd się cieszy - szczekaj na Lewiatany i kogo tam ci podsuną.
    Przynajmniej nie widzisz, kto cię naprawdę okrada. Kto każe ci ciężko
    pracować i zabiera lwią część dochodu? Na co ją przeznacza? Na
    bizantyńskie życie polityków, armię urzędników i opłacenie dobrego
    życia chłopstwu. A ty pracuj, pracuj, pracuj. A jak zorientujesz się,
    żeś okradany, to podrzucą ci jakiego "kapitalistę" do zlinczowania. Bo
    zlinczować dwóch milionów małorolnych się nie da. Są bezpieczni i sami
    są zabezpieczeniem. Jedyny przypadek na świecie, kiedy socjal się
    dostaje, bo jest się członkiem konkretnej grupy społecznej - chłopstwa.
    A że socjal nazywa się "wsparciem wsi", "konserwacją ciemnoty",
    "dopłatami unijnymi" czy jak tam, to tylko nazwy. Fakt jest jeden - oni
    żyją na nasz koszt za sprawą decyzji politycznych a jest ich cała masa.
  • rampat 18.10.09, 16:34
    ja jestem ciekaw jak sie skonczy ten Tesco strajk trzymam kciuki ma
    nadzieje ze wywalcza podwyzke
    nice blog
    blog
  • metry.pl 18.10.09, 16:56
    skalę realnego bezrobocia w Polsce. GUS jest niewiarygodny, bo osoby skreślane z Urzędów Pracy, przestaje traktować jako bezrobotne. To jest chowanie głowy w piasek. Poprzednie rządy robiły podobnie.
  • aksum78 18.10.09, 19:41
    Wystarczyło pół roku kryzysu, który do Polski miał nie przyjść. By
    obnażyć słabość tego "polskiego sukcesu" gospodarczego. Nie będe sie
    rozwodził, czyja to wina i jakich ekip politycznych. Wystarczyło pół
    roku i wracja stare praktyki. Nie płacenie na czas pensji,
    zwolnienia i wzrost bezrobocia. To wszystko powoduje, że znowu myślę
    o emigracji. Więc drodzy forumowicze na Wasz ZUS raczej ja nie
    zapracuje, hihihih.
  • calagan 18.10.09, 21:56

    Cos bredzisz. Slabosc polskiego sukcesu? Gdyby tren sukces
    faktycznie byl slaby, to skonczylibysmy jak inne kraje naszego
    regionu, ktore maja powazne klopoty gospodarcze. A poki co jest dosc
    spokojnie. Kryzys swiatowy odbija sie do pewnego stopnia na naszej
    gospodarce, ale nie jest az tak zle. Zwolnienia? No wybacz, ale
    zagranica sa duzo wieksze. Tak, jedz na zmywak - tam zawsze sa wolne
    etaty. Nawet w dobre kryzysu.
  • curious2003 18.10.09, 21:51
    absurdem jest to, ze urzedy pracy nie licza tych, ktorzy musza sie
    wyrejestrowac, bo nie ma sensu tam sie zglaszac co tydzien.
  • aktyntasza 18.10.09, 22:13
    Ja znalazłem fajną pracę wśród ofert w Urzędzie Pracy, ale jak
    poszedłem do pracodawcy to powiedział mi, że może mnie przyjąć do
    pracy, ale tylko na czarno ! bo z powodu kryzysu nie stać go na
    płacenie ZUS-u i innych podatków. W ten sposób jestem bezrobotnym
    zmuszonym pracować w tym kraju niestety tylko na czarno.
  • euromichnik 18.10.09, 22:47
    Toż to oczywiste co się stało.
    Nie takie cuda Tusek już czynił.
  • aksum78 18.10.09, 23:27
    Cos bredzisz. Slabosc polskiego sukcesu? Gdyby tren sukces
    faktycznie byl slaby, to skonczylibysmy jak inne kraje naszego
    regionu, ktore maja powazne klopoty gospodarcze. A poki co jest dosc
    spokojnie. Kryzys swiatowy odbija sie do pewnego stopnia na naszej
    gospodarce, ale nie jest az tak zle. Zwolnienia? No wybacz, ale
    zagranica sa duzo wieksze. Tak, jedz na zmywak - tam zawsze sa wolne
    etaty. Nawet w dobre kryzysu.
    Jak bede mogl sie z takiej pracy tam utrzymac i nie bede okradany
    przez wlasnych rodakow? to czemu nie? zadna praca nie chanbi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka