Dodaj do ulubionych

Brutalna prawda o prywatyzacji

25.10.09, 08:57
Wiele razy słyszeliśmy kłamliwy argument "że sprzedać można za tyle ile ktoś daje" i to miało być argumentem za prywatyzacją zakładów nierzadko poniżej wartości terenów, często za mniejsze pieniądze niż roczny zysk danego przedsiębiorstwa, albo na zasadzie, że nabywca spłacał firmę z jej zysków. Sztandarowym przykładem niech będzie prywatyzacja FSM Bielsko Biała, najpierw antyprotekcjonistyczna polityka celna, gdy zakład znajduje się w kłopotach słyszy od ministra, że jest komunistycznym molochem, w końcu przejmują go Włosi za symboliczną złotówkę, w tajnej części umowy dostają gwarancje protekcjonizmu celnego takie jakich odmówiono wcześniej polskiemu kierownictwu zakładu. Przez kilka lat Włosi nie inwestują ani grosza w zakładzie, osiągają zyski drenując rynek. Tak prywatyzowano za rządów kumpli Tuska Jana Krzysztofa Bieleckiego i nowego "lewicowca" Andrzeja Olechowskiego. Teraz pan Bielecki prezesuje w banku ukradzionym za jego rządów za 5 baniek miesięcznie.
Mogli zalegalizować to złodziejstwo płacąc wysokie podatki i siedząć cicho, ale oni nie chcą nawet płacić podatków od tego co ukradli. Więc niebawem oddadzą majątki i pójdą do kamieniołomów albo zawisną na latarni, oni, albo ich dzieci bez znaczenia.
Edytor zaawansowany
  • 25.10.09, 09:00
    Panie Redaktorze, naprawdę nie widzi Pan związku tych decyzji ze stanem
    nie-rządu w Polsce?
    Po odmowie RWE wyraziłem swoją opinię że nikt poważny, ceniący się z szemraną
    ferajną nie będzie rozmawiał. To nie problem ceny tylko wiarygodności nie-rządu.
    W Europie obowiązują po prostu pewne standardy, są one czasami łamane ale
    odpowiedzialni za to wylatują wtedy na ogół z hukiem albo sami zabierają kapelusz.
    A złodziejska prywatyzacja to inne sprawy: mam Panu przypominać sprzedaż
    kumplom za ułamek wartości firmy?
    Albo gdy dyrektor państwowego przedsiębiorstwa przenosił majątek do prywatnej
    spółki którą sam był założył? Po wywaleniu oczywiście pracowników.
    Proszę zapytać jak się sprywatyzowały centrale handlu zagranicznego
    w Warszawie i do kogo należą ich nieruchomości w atrakcyjnych miejscach Warszawy.
    Aby nie szukać daleko, proponuję na początek prześledzić proces prywatyzacji
    "Gazety Wyborczej" powstałej z pieniędzy "Solidarności".
    O innych przykładach jak pan Krauze nie piszę bo siedziałbym przed kompem do
    emerytury ;-)

  • 25.10.09, 11:21
    Wszystkim narzekajacym na niesprawiedliwa prywatyzacje powiem, ze wygrywaja
    sprytniejsi, sliniejsi i szybsi. W przyrodzie tez jest lancuch pokarmowy. Jezeli
    uwazasz ze w kraju jest zle zaloz partie polityczną i to zmien. Wtedy zobaczysz
    jakie to trudne.
    Narzekajacym na zla prywatyzacje powiem tak: w PL nie srodowiska do produkcji
    przemyslowej i nie moglo byc. Ludzie sa leniwi i niedoksztalceni (licencjaci z
    zarzadzania..), ale maja wymagania. Nawet kraje zachodnie przeniosly produkcje
    na wschod, tyle ze zostaly im centra inzynieryjne, ktore u nas nigdy nie
    istnialy na poziomie przez komune.
  • 25.10.09, 13:41
    W krajach niewolniczych, w Chinach? A my co mamy robić? Sprzedawać usługi, eksportować to w czym jesteśmy dobrzy.... Ku..., gosposie, ochroniarzy, przestępców i operatorów zmywaka.
  • 25.10.09, 23:55
    Skoro nic nie potrafimy. I to jest bliskie rzeczywistości.
  • 25.10.09, 17:15
    Następny 'mundry' ekumeniczny pismak z GazWyb. się odezwał tym razem pan Marcin
    Kaczmarczyk. Teraz dopiero wychodzą i jeszcze wyjdą skutki teorii szokowej tow.
    L.Balcerowicza. Oczywiście, jak to ktoś już napisał, winne są polskie nierządy,
    poczynając od 89 roku. Filozofia polskich cwaniaków robiących za wyświęconych
    polityków była i jest taka, kraść i poświęcać ile się da a jak już nie można to
    opchnąć to co zostało prywatyzując. Tak zwani biznesmeni to nie są jakieś
    naiwne głupki ale cwane lisy, i tak być powinno, i oczywiście ze nie kupią
    czegoś na czym nie można zarobić bo i po co.

    Przecież energetyka i przemysł stoczniowy to były kiedyś całkiem dynamiczne i
    nowoczesne gałęzie gospodarki w Polsce i w Europie. Po dojściu w Polsce
    swietojeb...wego styropianu do wladzy i po trzydziestu latach odprawiania szopek
    z kropidłem i woda święcona skutki widać. Widocznie głupkom to ani kadzidło ani
    woda święcona pomoc nie są w stanie. Polityczni i religijnie namaszczeni
    cwaniacy przez ponad 20 lat tak wszystko wyeksploatowali i wyświęcili ze teraz
    nawet, to co zostało, za friko już nic nikt nie chce bo po co komu
    bezwartościowe szkielety.

    Nie lepiej było trochę się wysilić i pomyśleć 30 lat temu i modernizować różne
    gałęzie gospodarki oraz wprowadzać nowoczesne metody zarządzania a nie kraść w
    majestacie styropianu i kropidła to co można było bezkarnie kraść i
    prywatyzować. Głupota styropianu i kropidła dopiero teraz zaczyna wychodzić a
    będzie jeszcze weselej bo świat, jak niektórym w Polsce się wydaje, nie samym
    styropianem i woda święconą żyje i jeżeli w Polsce tego ktoś jeszcze nie
    zauważył to przypominam.
  • 25.10.09, 18:13
    Janku 007 ! Trzydziesci lat temu Twoj biedny kraj borykal sie z
    wyplatami w zakladach pracy ( patrz np. wywiad - rzeke E.Gierka )
    i brakiem jakiejkolwiek wiarygodnosci. Trzydziesci lat temu nie
    bylismy nawet na poziomie dzisiejszego Gabonu. Kto mial cokolwiek
    modernizowac? Sekretarze zakladowych organizacji partyjnych ?
    Nie jestem ekonomista ,ale wiem ,ze wydaje te pieniadze ,ktore
    mam ,ze sprzedac moge tylko to , co chca ode mnie kupic . Wiem
    tez ,ze nie bylbym w stanie doplacac do np. hipotetycznego
    interesu mojej corki lub zony. Moze przez chwile , kiedy jest
    nadzieja na rychla poprawe koniunktury ,ale nie przez lata . Ten
    artykol powinien zostac wydrukowany we wszystkich liczacych sie
    dziennikach i gazetach w Polsce. Moze wtedy spoleczenstwo, a
    wlasciwie przedstawiciele intelektualnych warstw PIS-o podobnych
    byloby w stanie zrozumiec, ze zlomu postoczniowego nikt nie chce.
    Moze pan rYdzyk zwroci dzisiaj po latach pieniadze ,ktore ukradl
    stoczniom ? Masz racje ze styropianem , ale dzisiaj to nie "
    styropian " psuje wszystko , tylko panowie w rodzaju
    Guzikiewicz , czy ten szef " S" z trzesaca sie glowa, czy pan
    warchol - Zietek.
    Z bledami wobec KK zupelnie sie zgadzam , ale wszystkie
    dotychczasowe rzady ,z lewicowym na czele czynili daleko idace
    koncesj wobec KK.
  • 25.10.09, 18:55
    Tak zwany PRL został rozwalony od wewnątrz przez sabotaż. Polskę się sabotowało
    od wewnątrz od 45 roku i to nie dla tego ze komuna i upodlenie ludzi, co akurat
    jest prawda, ale dlatego ze pewne kasty zostały odsunięte od koryta a inne się
    do niego dorwały i nie chciały się dzielić. Przeczytaj sobie 'Confessions of an
    Economic Hit Man' Johna Perkinsa to zrozumiesz jak to się działo. W Polsce tak
    samo obalało się komunę jak np. w Wenezueli czy w Panamie obalało się rządy, no
    może helikoptery nie eksplodowały w powietrzu ale podobieństwa są uderzające.

    Czego można się dzisiaj spodziewać od przeciętnego Kowalskiego jak od 1945 roku
    ogłupiało si go rożnymi mitami, święconą woda i kadzidłem. Jak piszesz, w tym
    biednym kraju, wychodziło się na ulice bo chleb zdrożał o 50 groszy.
    Hierarchowie KK pisali rożne listy apostolskie, Wolna Europa grzmiała, rożne
    latające uniwersytety powstawały, Matka Boska jeździła po Polsce itd. itp.
    Wszyscy czekali na cud i upadek komuny bo wtedy wszystko będzie i spadnie jak
    manna z nieba i obojętnie 'czy się stoi czy się leży manna z nieba się należy' w
    to właśnie wierzył przeciętny Kowalski i an tym głupkowatym lepiszczu zbudowana
    była ta cala styropianowa solidarność. Po dojściu styropianu do władzy od razu
    zaczął się szok, szok, szok. Wolna Europa zacichła hierarchowie KK zapomnieli
    jak się pisze a nawet zapomnieli języka w gębach.

    Polska wtedy była potrzebna po to żeby osłabić i zniszczyć były ZSRR i
    przeprowadzić globalizacje bo z ZSRR ten cel był niemożliwy do osiągnięcia.
    Dzisiaj frajerów z nad Wisły już nikt nie potrzebuje a prezydent USA Obama
    ostentacyjnie wypiął się na Polskę i to jeszcze 17 września czy potrzeba
    lepszego przykładu jak traktuje się głupków z nad Wisły.
  • 25.10.09, 19:13
    janek-007 napisał:

    > Tak zwany PRL został rozwalony od wewnątrz przez sabotaż. Polskę się sabotowało
    > od wewnątrz od 45 roku i to nie dla tego ze komuna i upodlenie ludzi, co akurat
    > jest prawda, ale dlatego ze pewne kasty zostały odsunięte od koryta a inne się
    > do niego dorwały i nie chciały się dzielić. Przeczytaj sobie 'Confessions of an
    > Economic Hit Man' Johna Perkinsa to zrozumiesz jak to się działo. W Polsce tak
    > samo obalało się komunę jak np. w Wenezueli czy w Panamie obalało się rządy, no
    > może helikoptery nie eksplodowały w powietrzu ale podobieństwa są uderzające.
    [...]
    > ostentacyjnie wypiął się na Polskę i to jeszcze 17 września czy potrzeba
    > lepszego przykładu jak traktuje się głupków z nad Wisły.


    Brawo za celny komentarz!
    Obawiam się jednak, ze z takimi poglądami trudno będzie Ci się przebić przez
    tłum zindoktrynowanych klientów McDonaldów.
  • 25.10.09, 22:22
    Kocham GW i jej propagande
    Za grosze panowie, za grosze.
    sprzedajmy ziemie tez za grosze.
    Bo nikt jej nie BEDZIE CHCIAL kupic drozej.
    Ech lichwa przewraca lichwiarzom w glowach.
    A naiwnych Polakow robi sie w konia.
  • 25.10.09, 19:33
    Niezly tekst. Podobnie oceniam przedstawiona rzeczywistosc.

  • 25.10.09, 21:37
    Edward Gierek z bruku wyszedł na aswaldy żeby nie on do dziś był by
    bruk .To po pierwsze .Po drugie nie interesują ludzi partie ale
    poczynania .Twoje myślenie jest może mlodego ale komunisty .ktoś coś
    porusza musi być z opozycji .przeanalizuj swa myśl .Uważam ze dużo
    postów sie wypowaiada o fakcie nie parti .Mnie osobiście partie
    zwisaja żadna sie nie wykazała przez 20 lat .
  • 25.10.09, 13:24
    ... mianowicie przejęcie za grosze, a wobec upublicznienia wpadek Tuskowego
    bajzlu ze stoczniami nagle trzeba by było zapłacić uczciwie.
    Już trwały rozmowy na temat ilości i jakości etatów dla "wybitnych fachofcuf" z
    kręgów KLD UW i PO i prawie by się udało, tylko że akurat wszyscy zaczęli im,
    biednym misiom, patrzeć na brudne łapska.

    Co się odwlecze, to nie uciecze, Lewandowski zostanie komisarzem, w zamian za
    polską energetykę, tylko trzeba poprawić kamuflaż.
  • 25.10.09, 17:57
    Najlepiej sobie zezryjcie te wasze perly juz teraz bo niedlugo beda
    kupa zardzewialego zlomu, ktorego nikt nie bedzie chcial nawet gdyby mu
    doplacano.
  • 25.10.09, 20:07
    Kolego Lewandowski, nie denerwujcie się. A czy Krak-Chemia i Techma,
    tak zgrabnie sprzedane kolegom z KLD , to też była kupa złomu? A
    zakłady papiernicze w Kwidzynie? A Polkolor? Pańscy przyjaciele
    chętnie brali te kupy złomu, prawda?
  • 25.10.09, 22:32
    zastanawiam się jakim idiotą trzeba być żeby w takie rzeczy wierzyć?
    Zakładam, że ty robisz to za pieniądze i nie musisz w to co wypisujesz wierzyć.
    A fakty są takie że to wasze kacze pomioty celują we wsadzaniu swoich kuprów do
    państwowych spółek i dojeniu ich przez całe kadencje. Prywatyzacja to jedyna
    metoda na odcięcie waszych brudnych dziobów od koryta.
  • 25.10.09, 09:15
    Wszystko super, ale najpierw niech ten "dziennikarz" mi wyjaśni CZYM SĄ U LICHA "perła rodowe"?!


    Z takim błędem cała analiza traci na wiarygodności intelektualnej.
    --
    mail: macpherson@gazeta.pl
  • 25.10.09, 09:18
    się i popraw szybko!!!!
  • 25.10.09, 09:22
    będzie musiał oddać za grosze?
    Taka jest niestety prawda o Polsce.Jesteśmy bankrutem WYSPRZEDAJĄCYM
    wszystko co się da aby ratować polskie finanse.
    Durnie nazywają to "prywatyzacją".Poza tym trzeba być niespełna rozumu aby
    wierzyć, że prywatyzacja jest panaceum na polską tragedię gosp.
  • 25.10.09, 09:43
    To nie o to chodzi, ze wyprzedajemy srebra (nie PERLY!!) rodowe tylko zawsze
    prywatny zaklad jest lepszy niz panstwowy.

    To czego ja nie rozumiem to dlaczego nie mozna robic prywatyzacji powoli ze
    sprzedaza akcji np. 5% co kwartal. Tak aby wiekszosciowy akcjonariat sam sie
    wytworzyl. Rzad za wszelka cene szuka strategicznego inwestora, co zawsze jest
    trudne.

    Ze stoczniami to tez kiepski argument. Robione sa np. w polsce jachty, robione
    sa barki mieszkalne. Da sie robic statki w europie, ale musza to byc
    wyspecjalizowane produkty, a co najwazniejsze musi byc dobra sprzedaz. Polscy
    managerowie nie znaja sie na tym. Bo ci ktorzy sie znaja nie beda pracowac dla
    stoczni (pensje zadne, zwiazkowcy bleah)

    Ale prywatyzowac trzeba bo wszystko co jest panstwowe dziala kiepsko, od
    szpitali po energetyke.
  • 25.10.09, 10:07

    > To nie o to chodzi, ze wyprzedajemy srebra (nie PERLY!!) rodowe tylko zawsze
    > prywatny zaklad jest lepszy niz panstwowy

    Sprawdza się to tylko w przypadku małych firm, gdzie właściciel sprawuje
    bezpośredni nadzór.
    W dużych firmach zarządzanie jest rozproszone, bezpośredni nadzór sprawują
    ludzi którzy nie właścicielami.
    Państwowe firmy nie mają takich samych warunków rozwojowych. Przykłady masz u
    góry.
    Cudów nie ma. Prywatne może być lepsze tylko jakimś kosztem. Może to być np.
    lepsze kombinowanie na podatkach, płacenie ludziom niższych stawek. A potem się
    dziwią że jest deficyt budżetowy.
    Oczywiście jak się zatrudnia nie fachowców na kierowniczych stanowiskach w
    zakładach państwowych - lipne konkursy to tez jest do dupy.
  • 25.10.09, 10:30
    nie rozumieją tych prostych prawd.
    Globalizacja + "upadek" kapitalizmu + brak kontroli właścicieli
    były bezpośrednią przyczyną obecnego kryzysu.
    pozdrawiam
    PS
    Rzeczywiście jest tak jak piszesz. Kapitalizm istnieje jeszcze tam, gdzie
    właściciel sprawuje bezpośrednią kontrolę. I to jest ISTOTĄ
    kapitalizmu!!!
  • 25.10.09, 11:55
    nie wziąłeś tego pod uwagę?
    Deficyt budżetowy nie powstaje przez niepłacenie podatków tylko przez kupowanie
    głosów wyborców przez polityków i wydawanie publicznych pieniędzy!
    Zwykła korupcja społeczna. Obiecuje się cuda wianki a płaci społeczeństwo.
    Typowy polski przykład: emeryci od kołyski.
    Albo opancerzone samochody, BOR i Bóg jeden jeszcze wie co dla klasy nowych
    właścicieli PRL. 500 osób w kancelariach premiera, prezydenta, sejmu i senatu. O
    prezydentach miast nie wpsominając.
    Tu jest dziura budżetowa. Jest tak wielka że już nikt jej nie widzi.
    A zakładach państwowych w Polszcze francuskim wzorem zatrudnia się nie fachowców
    tylko kumpli i rodzinkę.
    Nie pisz więc bzdur, że państwowe jest lepsze. Albo podaj 1 przykład, gdzie
    państwo się sprawdza.
  • 25.10.09, 13:32
    konkretnie kosztem mas pracujacych miast i wsi, prawda?
  • 25.10.09, 18:08
    Powtarzasz glupstwa propagandy komunistycznej. W prawdziwej konkurencji chodzi o
    to zeby wydobyc z ciebie to co najlepsze. Piszesz, ze prywatny przedsiebiorca
    moze byc lepszy tylko czyims kosztem ale to klamstwo.
    Jesli wymyslisz nowy produkt, usluge to kazdy na tym zyska.

    Popatrz np. jaki jest deficyt w Pl domow spokojnej starosci. Zaloz taki, dasz
    prace, pomozesz ludziom w spokoju i komforcie zyc jak sa juz slabi i schorowani.
    Problemu nie ma!

    W panstwowym zakladzie nikt nie bedzie sie staral. Beda tam pracowac mierni
    ludzie, od operatora maszyny po dyrektora. Taka jest prawda, ze zadna firma
    panstwowa nie dziala sprawnie za granicami kraju bo po prostu nie ma tam
    koneksji, a jej produkty sa kiepskie.

    Szkoda, ze po 25 latach trzeba dalej niektorym tlumaczyc, ze tylko kapitalizm
    moze dac nam dobrobyt.
  • 25.10.09, 19:13
    To czy zakład jest prywatny czy państwowy jest drugorzędne. Obydwa typy mają
    wady i zalety. NASA w USA jest chyba państwowa ( tak mi się wydaje). W
    państwowym przedsiębiorstwie możliwa jest korupcja, w prywatnym przekręty i
    oszustwa podatkowe. W państwowym większe poszanowanie praw pracowniczych, w
    prywatnym większe nieuczciwe wykorzystywanie pracowników. O jakości
    przedsiębiorstwa decydują w dużej mierze szefowie i fachowcy. Często obsada
    przedsiębiorstw państwowych pochodzi z klucza partyjnego, a nie wg. kryteriów
    obiektywnych.
    Co do stoczni, to prywatyzacja na siłę jest nieodpowiedzialnym błędem. Jeżeli
    koniunktura jest zła, to lepiej przeczekać ograniczając mocno produkcję i
    przestawiając ją nawet tymczasowo na inny rodzaj produkcji. Za 2-3 lata
    produkcja statków znów będzie opłacalna i można ją będzie rozwijać. Szkoda
    potencjału przemysłowego i ludzkiego. do PRAWDZIWYCH POLITYKÓW należy
    rozwiązywanie sytuacji kryzysowych mając na uwadze procesy w dłuższej skali,
    tzn. w skali istnienia państwa i narodu.
  • 25.10.09, 19:29
    > do PRAWDZIWYCH POLITYKÓW należy
    > rozwiązywanie sytuacji kryzysowych mając na uwadze procesy w
    dłuższej skali,
    > tzn. w skali istnienia państwa i narodu.

    Pozwole sobie zauwazyc, ze w obecnej "demokracji" taki polityk nie
    ma szans na wybor. O Bismarckach, Pilsudskich czy Metternichach
    mozemy niestety zapomniec. Obecnie perspektywe czasowa wyznaczaja
    kolejne wybory.
  • 25.10.09, 19:23
    Prawdziwym problemem nie jest to ze sprzedano majatek. Problemem
    jest to, co zrobiono z kasa.

    Jezeli sprzedaje meble a za uzyskana kase ide na kurs aby w
    przyszlosci zarabiac wiecej to jestem usprawiedliwiony. Jezeli
    kupuje samochod aby pracowac jako taksowkarz to jestem
    usprawiedliwiony. Jezeli przeznaczam na utrzymanie chorego rodzica
    to jestem usprawiedliwiony. Jezeli przepijam to jestem lajza.
    Kolejne rzady, lacznie z obecnym kase przehulaly, bo podobno zgodnie
    z "zasadami budzetowania" wszystkie przychody wrzuca sie do jednego
    wora i z jednego wora finansuje sie wydatki. G...o prawda. W '89
    roku trzeba bylo zalozyc konto w banku i na nim ksiegowac wplywy. Z
    tych wplywow budowac autostrady, lotniska, wodociagi. Ewentualnie
    (to opcja z chorym rodzicem) w calosci przeznaczyc na emerytury,
    obnizajac jednoczesnie skladke ZUS. A tak ani autostrad, ani
    lotnisk, ZUS zadluzony a majatku nie ma...
  • 25.10.09, 13:10
    niż państwowe! Są dziedziny, które MUSZĄ być państwowe jak np służba zdrowia (od
    tego jest Państwo qrwa mać!), energetyka (bezpieczeństwo Państwa) oraz transport
    kolejowy i drogowy! Państwo MUSI je kontrolować! Jak (nie)buduje autostrady
    kapitał prywatny zdążyliśmy się już przekonać przez cała lata 90.!
  • 25.10.09, 13:52
    1. służba zdrowia może być prywatna ale muszą być niezależne od polityków kasy
    chorych! Politycy tylko umieją defraudować pieniądze (składki) płatnika.
    2. energetyka może być prywatna ale linie przesyłowe zbudowane przez państwo
    muszą pozostać państwowe. Elektrownie za przesył powinny płacić.
    3. transport może być prywatny ale sieć dróg i szyn musi pozostć państwowa.
    Niemcy nie mają transportu państwowego z wyjątkiem kolei i jak funkcjonują każdy
    widzi.
    Lufthansa była państwowa - jest prywatna. A LOT? tragedia po prostu.
    Jeżeli jesteś innego zdania to podaj rzeczowe argumenty i przykłady - chętnie
    podyskutuję.
  • 25.10.09, 14:09
    1. Politycy umieją defraudować pieniądze a prywatni właściciele nigdy :))
    Państwo jest od zapewnienia finansowania służby zdfrowia na poziomie 6 % PKB tak
    jak to jest w każdymn normalnym kraju! Tylko do tego trzeba by zagonić do roboty
    nierobów z KRUS-u oraz różnych lewych rencistów! Nie mam nic przeciwko aby tak
    finansowana służba zdrowia konkurowała z podmiotami prywatnymi
    2. Energetyka NIE MOŻE być prywatna! To kwestia bezpieczeństwa państwa! Kapitał
    prywatny może mieć jakieś udziały, ale w ŻADNYM wypadku nie może kontrolować tej
    dziedziny! Wojny XX1 wieku będą wojnami o surowce!
    3. Transport MUSI być zapewniony przez państwo, w szczególności ten szynowy!
    Państwu per saldo opłaca się dopłacić do nierentowanych połączeń kolejowych, bo
    dzięki temu zmniejsza ruch na drogach, ilość wypadków i wydatków z tym
    związanych! Gdybyśmy mieli inne położenie, albo klasę bogatcych przedsiębiorców
    o innej mentalności (takiej jak Niemcy, którzy domagają się podwyższenia sobie
    podatków) można by mówić o uczciwej prywatyzacji. Mamy tylko bandę SBeckich
    złodziei uwłaszczonych na postkomunistycznym majątku. Chyba nie latasz LOT-em
    jeśli uważasz że to tragedia.
  • 25.10.09, 14:50
    1. jeżeli osoba prywatna defrauduje to nie dotyka o bezpośrednio podatnika -no
    chyba, że politycy się do tego mieszają i próbują pomóc za publiczne pieniądze
    patrz ENRON.
    2. służba zdrowia może i powinna być finansowana ze składek. Przekładanie z
    budżetu państwa podatków jest po prostu nieefektywne.
    Zarządzanie składkami powinny robić ubezpieczalnie na zasadach wzajemności. Ale
    problem i tak pozostanie bo wszyscy chcą płacić 100 zł/m-c a mieć prawo do
    przeszczepów serca do 150 roku życia ;-) Patrz sytuacja w Niemczech.
    O palaczach i pijakach nie wspominam ale ci zostawiają w budżecie państwa tyle
    akcyzy, że ich leczenie to pikuś.
    3. energetyka może być prywatna - sam piszesz o wojnie o surowce a nie o wojnie
    o elektrownie ;-)
    4. napisałem przecież, że szyny muszą być państwowe. Jeżeli jakaś linia jest
    potrzebna ze względów społecznych można zawsze do biletów dopłacać według
    jasnych kryteriów. Poczta z Soliny do mikołajek jest deficytowa.
    5. latam LOTem jak już koniecznie muszę - częściej Lufthansą (nawet z
    kapeluszem) ;-)
    Prywatyzacja w Polsce jest problemem ze względu na historyczne zaszłości. Przed
    1939 też nie było wiele inaczej - znasz pewnie historię domu "bez kantów" w
    Warszawie? A kto sprzedał I RP?
    Szlachta i magnateria za tytuły, kasę i ciepłe łózko carycy.
    Nie tłumaczy to jednak faktu rozkradzenia PRL przez beneficjentów
    Magdalenki. Tym bardziej, że był za Odrą przykład jak sprawę rozwiązać - całość
    majątku DDR i organizacji komunistycznych przeszła na Treuhand. Koledzy tow.
    Kwaśniewskiego zostali bez środków i po kłopocie. A tutaj się uwłaszczyli po
    pierwsze na PZPR, ZMS i jak się te wszystkie UBeckie agendy zwały a potem przy
    pomocy Mazowieckiego i kumpli przejęli majątek narodowy za niskie pieniądze. Za
    darmo to nie powiem ale okradli po prostu resztę społeczeństwa. Tacy to już
    ludzie honoru.
    No ale jeśli ten tytuł nadaje NaczRed Gadzinówki która się na majątku
    Solidarności uwłaszczyła to co się dziwić...
  • 25.10.09, 15:53
    1. Dotyka, dotyka, jeśli ktoś okrada służbę zdrowia, która powinna być dobrem
    ogólnodostępnym, okrada wszystkich obywateli. Służba zdrowia ma byc bezpłatna i
    ogólnodostępna, tak jak to jest wszędzie w Europie. Jak ktoś ma ochotę płacić,
    niech płaci, ale każdy musi miec dostęp do bezpłatnych wizyt.

    2. Jęsli jest to możliwe, ok, ale że nie jest, budżet musi dopłacać. Po to jest.
    Ewentualnie niech szukają możliwości oszczędności, ale to jest zadanie Państwa!

    3. Energetyka MUSI być pod kontrolą państwa. Jasne, że sektor prywatny też może
    istnieć, jedno drugiego nie wyklucza. Nie wolno jednak prywatyzować PGNIG czy np
    Orlenu, Lotosu

    4. W zasadzie zgoda. Choć uważam, że PKP ma obowiązek utrzymywać z budżetu
    państwa nierentowne połączenia (co to w ogóle znaczy nierentowne?? czy wszytsko
    musi na siebie zarabiać??) Są dziedziny, w których państwo po prostu musi być
    aktywne. Działa to w Niemczech, działa we Francji. Wydajmy proporcjonalną do
    naszych możliwości kwotę na te dziedziny. Zlikwidujmy KRUS, zweryfikujmy lewe
    renty i kasa się znajdzie!

    5. LOT niczym się od Lufthansy nie różni. To są nowoczesne linie lotnicze, nie
    mam do nich żadnych zastrzeżeń. Wspieram polski przemysł i wybieram LOT, inne
    linie tylko gdy muszę (rzadko)

  • 25.10.09, 17:25
    1. mówiłem tylko, jeżeli ktoś WŁASNĄ firmę okrada ale to i tak ma następstwa
    społeczne: mniejsze podatki, zagrożenie miejsc pracy itd.
    Służba zdrowia nigdzie nie jest bezpłatna - nauka w PRL też była bezpłatna ale
    mój Ojciec zarabiał grosze a przysłużył się i w czasie wojny i pracował na
    odpowiedzialnym stanowisku. O kilkunastu patentach jego autorstwa nie wspomnę.
    Służba zdrowia to skomplikowany temat - wszyscy chcielibyśmy najnowsze lekarstwa
    i aparaty a to kosztuje. Temat na dłuższą dyskusję.
    Jestem za kasami chorych na zasadach ubezp. wzajemnych.
    Państwo powinno jedynie dopłacać tym, którzy nie mogą sami podołać.
    2. kluczowe elementy pełna zgoda. Podałem ogólny pomysł - państwo dba o reguły
    rynku i pilnuje ich przestrzegania. Państwo nie może konkurować z podmiotami
    prywatnymi. To prowadzi po prostu do patologii.
    3. PKP powinno być spółką prawa handlowego płacącą państwu za korzystanie z
    infrastruktury. Każda inna spółka też. Jeżeli jakieś połączenie jest ważne
    państwo dopłaca na zasadach przetargowychtzn.
    kupuje po prostu pewną ilośc biletów by się to operatorowi opłacało.
    Ale jawnie!
    4. KRUS i inne czarne dziury natychmiast zlikwidować!
    5. latam i LOTem i LH od 1979 roku (innymi też). LOT nie ma wizji i strategii i
    zdecydowanie gorszy serwis. A przede wszystkim personel szczególnie naziemny nie
    potrafi sobie kompletnie poradzić jak się samolot opóźni albo wypadnie - każdemu
    się zdarza.
    Na pokładzie w LOCie dziewczyny tyż ładne i whiski dają ;-)
    LOT miał już dawno związać się z LH, Niemcy mają dobrą organizację
    a nie to co przewały ze Swissairem. Personel LOTuby się poduczył i latał a nie
    pikował.
    To samo z wyborem samolotów. Dreamliner ... no comments.
    BTW jaki to polski przemysł ma swój udział w LOCie?
  • 25.10.09, 15:02
    > Chyba nie latasz LOT-em
    > jeśli uważasz że to tragedia.
    Też zauważyłem, że na LOT najbardziej narzekają ci którzy LOTem nigdy nie
    lecieli. LOT to po prostu przeciętna firma lotnicza.
    --
    __________________________
  • 25.10.09, 18:19
    Tyle lat socjalizmu na pewno nie wyjdzie ci z glowy szybko. W
    UK , po sprywatyzowaniu telefonow i dostarczycieli gazu , ceny
    spadly o 30 % . Energetyka jest rowniez prywatna.Poczta jw. I co
    jeszcze masz do powiedzenia ?
  • 26.10.09, 03:02
    Mysle, ze to zalezy od rynku - patrz na prad/gas - w UK rynek
    podzielony jest na 5-6 duzych firm i nieco drobnicy, wiec jest
    faktycznym oligopolem blokujacym konkurencyjnosc. Polecam BBC
    Watchdog sprzed bodajze 2 tygodni - praktycznie nie ma roznicy w
    cenie pomiedzy dostawcami energii.
    Telecoms - fakt, tutaj liberalizcja pomaga, ale jest tez wymuszana
    przez warunki zewnetrzne - net nie zna granic.
    Mysle, ze jednak dyskusja rozbija sie o cos innego - panstwo powinno
    trzymac infrastrukture i dzierzawic ja prywatnym firmom, przynajmniej
    w kilku kluczowych branzach.
    pzdr!
  • 25.10.09, 15:02
    jak niedawno w którymś artykule czytałem. Słuzba zdrowia? Albo
    słuzba , albo prywatna. Nie mozna np. walczyć z pandemią lecząc
    tylko tych którzy zapłacą.
  • 25.10.09, 18:51
    Drogi miłośniku prywatyzacji
    Wytłumacz mi dlaczego upadł prywatny bank lehman br , dlaczego AIG musiała być
    przejęta przez rząd amerykański. itp.
    mądralo najpierw edukacja a potem wpisy na forum
  • 25.10.09, 09:49
    Niezaleznie od tego czy firma dobrze funkcjonuje, czy zle funkcjonuje to sie jak sprzedaje zagranicznemu inwestorowi.

    Najciekawsze jest to, co sie stanie jak juz nie bedzie czego prywatyzowac. Pewnie juz za kilka lat skoncza sie wplywy do budzetu z tego tytulu. Deficyt budzetowy bedzie rosl rosl i jeszcze szybciej rosl bo strumyk pieniedzy wyschnie, a pomyslu co dalej z tym krajem chyba nie ma nikt.
  • 25.10.09, 09:57
    Kazdy z komentatorow jest mistrzem w pisaniu bzdur, gorzej jest jak trzeba samemu podjac decyzje i teorie obrocic w praktyke.
  • 25.10.09, 10:53
    Jasne - a ty Misiu Pluszowy podejmowałeś jakieś decyzje? Tak sie
    składa, że te podjęte od Mazowieckiego poprzez Bieleckiego, Buzka są
    jak papierosy u Lutczyna.
    Przykład to pier...enie o konieczności pozyskania know how do
    banków. I oddano banki i co? Były jakieś inwestycje? Jedyna
    inwestycja to Bielecki ;) A i tak rządzi w banku Italianiec.
    Bielecki to tylko "twarz banku. I nie bez kozery nagle sie
    zaktywizował w kontaktach z kumplem Tuskiem. Posada się kończy trza
    szukać nowej.
    Jeśli zaś chodzi o sprzedaż. Jak się daje tyłka i sprzedaje gdy sie
    jest pod ścianą to się daje czytelny sygnał - MUSZĘ ten samochód (że
    zastosuję porównanie bełkoczącego autora) sprzedać. A jak ja wiem że
    on musi to po kie licho mam dawać więcej?
    Aprzyczyną tego jest "polityka słupkowa" Tuska. Kij tam reformy bo
    nie wybiorą mnie na prezia. A tu nagle taka przykrość - pozbierane
    po całej Polsce czempiony intelektu jak C.(hlebowski), które
    dorobiły sie na "polityce" robią szwindle i się posypało.
    Szkoda że gazeciarze nie interesują się takimi szwindlami na
    szczeblu lokalnym - może wtedy pan C. nietrafił by do Warsiawy....
  • 25.10.09, 18:28
    W obecnej konfiguracji z mamlasem za prezydenta ZADNE reformy
    nie maja szansy ! Musi byc nowe rozdanie i mozliwosc
    decydowania , a nie walki z palantami z PIS-u , czy Napie...kim ?
  • 25.10.09, 18:44
    Jasne. Pod warunkiem że Tusk, Schetyna & Co. (Bielecki, Lewandowski,
    Boni....)pójdą na zieloną trawkę.
  • 25.10.09, 10:09
    Straszne idiotyzmy ten pan tu wypisuje. Aż się krew gotuje, gdy sie czyta
    takie dyrdymały.
    O tym, że fabryka jest warta tyle, ile ktoś chce za nią dać, słyszeliśmy od
    Lewandowskiego (obecnie europosła), ale zarzuty się przedawniły i nie poszedł
    złodziej do pierdla za swoją prywatyzację.
    Ponadto, jaka to prywatyzacja, kiedy Polska sprzedaje firmy państwowym
    koncernom z Francji i Niemiec? (vide Telekomunikacja SA)
    Po drugie: prywatyzując niektóre firmy nie sprzedaje się tylko maszyny i
    grunty, ale RYNEK. Ten rynek niejednokrotnie jest więcej wart od majątku firmy
    (banki, ubezpieczyciele, uzdrowiska, energetyka, handel wielkopowierzchniowy).
    Sprzedając Eneę sprzedaje się przede wszystkim dostęp do odbiorców energii.
    Ta firma jest niedoinwestowana? Polska miała 20 lat na inwestowanie, ale
    zamiast coś z tym robić woli się sprzedać, bo tak jest najłatwiej. A można
    było poczynić inwestycje i zostawić firmę jako państwową - tak jak to jest we
    Francji czy Niemczech. Jakoś Francuzom własność państwowa na kolei, w
    energetyce czy gazownictwie nie przeszkadza, a te firmy całkiem dobrze
    prosperują. Tylko u nas pieprzy się ciągle jak mantrę, że państwowe jest
    nierentowne - gdzie to jest napisane, że państwowe nie może przynosić zysków?
    Ględzenie o związkach zawodowych to już kompletny absurd. Nasi "byznesmeni" i
    tak maja szczęście, że nie mają do czynienia ze związkowcami z Niemiec (Verdi)
    czy francuską CGT. Nasze związki dużo gadają i nic nie robią i dla łamania
    praw pracowniczych w Polsce jest raj w porównaniu z krajami zachodnimi.
    --
    Wolność dla serbskiego Kosova!
  • 25.10.09, 10:24
    Największa bujda to jest rzekome niedoinwestowanie energetyki. Jeśli postrzega
    się je przez pryzmat braku elektrowni atomowych można wmówić wszystko. Ale póki
    co prąd dociera do domów w miarę niezawodnie, nie licząc przerw powodowanych
    przez wypadki losowe. Jakoś nie słyszałem o poważniejszych awariach innych niż
    zerwanie kabla. Sorry, ale prąd to jest taki pstryk który nie wybacza błędów.
    Gdyby sieć była w marnym stanie już mielibyśmy poważne problemy. A przecież to
    nieprawda stąd uważam, że powoływanie się na zły stan sieci to mitologia.
    --
    Proud to be 100% Nasza-Klasa free.
  • 25.10.09, 11:25
    > Gdyby sieć była w marnym stanie już mielibyśmy poważne problemy. A przecież to
    > nieprawda stąd uważam, że powoływanie się na zły stan sieci to mitologia.

    A czy kiedykolwiek mierzyłeś jakość tego prądu? Wiesz coś w ogóle na ten temat?

    Ale co tam jakość. Wróćmy do przerw w dostawach. Ostatnio zabrakło prądu w
    czasie meczu koszykówki w ramach Mistrzostw Europy. Parę lat temu w czasie meczy
    naszej reprezentacji też zgasło światło na stadionie. Widziałeś kiedyś coś
    takiego przy transmisjach z innych krajów (tych rozwiniętych)?
  • 25.10.09, 18:03
    Jakość prądu jest istotna tylko w przypadku instalacji przemysłowych o dużej
    mocy. Większość drobnego sprzętu elektronicznego jest zasilana prądem stałym a
    zasilacze mają z reguły potężną tolerancję 90-260V plus brak wrażliwości na
    wahania częstotliwości.
    --
    Proud to be 100% Nasza-Klasa free.
  • 25.10.09, 13:10
    To ja chcę kupić KGHM, płacę 100 tys.
  • 25.10.09, 13:55
    pozdrawiam potencjalnego wspólnika/akcjonariusza.
  • 26.10.09, 03:04
    +1 dla Twojej wypowiedzi!
  • 25.10.09, 10:09
    negocjacyjna aby zbić cenę tych spółek (licząc na to, że polacy przyduszeni
    kryzysem finansów publicznych oraz głupotą neoliberalną będą chcieli sprzedać
    za wszelką cenę) albo dojdzie do wspaniałego wydarzenia jakim jest brak kupców
    i trzeba będzie nie sprzedawać lecz samemu restrukturyzować i prowadzić
    skutecznie spółki, które mają gwarantowany przecież zysk (dostawca energii)
    oraz istnienie...
  • 25.10.09, 10:23
    pieprzone neoliberały piszą, że za PRL było tylko zniszczenie, a ja się pytam,
    co zatem do k.... nędzy oni sprzedają przez ostatnie 20 lat jak nie majątek
    wypracowany za komuny. Za grosze sprzedali i polikwidowali przemysł, który
    mógł z powodzeniem i z zyskiem funkcjonować Brutalna prawda o prywatyzacji
    jest taka, że koszt związane z utratą pracy przez tyle tysięcy ludzi jest
    większy niż te rzekome "straty" jakie przynosiły fabryki za Gierka.
    Oczywiście, że pewne rozwiązania nie były idealne, potrzebne były
    modernizacje, ale to co oni ( pieprzone neoliberały, balcerowicze i inne h....
    na pasku międzynarodowego złodziejskiego kapitału ) zrobili to jest po prostu
    czwarty rozbiór polski
  • 25.10.09, 13:30
    poważnie nie były?
  • 25.10.09, 10:35
    "Z kupowaniem, mówiąc umownie, fabryki jest trochę jak z kupowaniem używanego samochodu."

    Zachodni inwestor "branżowy" nie kupuje polskiej fabryki po to, aby na niej zarobić. Tak było może za czasów Adama Smitha, ale nie obecnie. Przecież inwestor ma już swoje fabryki w kraju macierzystym! Jemu nie jest potrzebna dodatkowa moc wytwórcza, bo tej ma nadmiar. Jemu jest potrzebny polski rynek zbytu, który uzyskuje wygaszając produkcję w polskiej fabryce i przekształcając ją w przedstawicielstwo handlowe. W sytuacjach kiedy takiego numeru zrobić się nie da (np. telekomunikacja czy energetyka), polską spółkę wykorzystuje się jako dojną krowę do zaspokajania roszczeń związków zawodowych u siebie.

    Przykład? Ależ proszę. Dlaczego Polska po prywatyzacji cukrowni z eksportera cukru stała się jego importerem? Przecież właścicielowi cukrowni powinno zależeć na tym, żeby sprzedać produkt jak najwyżej przetworzony, n'est-ce pas?

    Widzi już Pan Redaktor, dlaczego nikt nie chce kupić stoczni?

    Kolejną zagadnką polskiej prywatyzacji jest to, że "prywatnymi" właścicielami polskich spółek są spółki... państwowe z krajów obcych. Czy zatem dogmat o lepszym zarządzaniu przez prywatnego właściciela będzie miał dalej zastosowanie? Śmiem wątpić.
  • 25.10.09, 12:05
    Jeśli podajesz przykład polskich cukrowni, to bądź łaskaw pamiętać o tych,
    którzy doprowadzili do radykalnego zmniejszenia kwot buraczanych jak i
    cukrowych. Pamiętaj o koalicji PiS-LPR-SO, za ich to bowiem czasów kolejni
    ministrowie rolnictwa, Jurgiel i Lepper, nie mieli czasu i rozumu, by zająć się
    polskim cukrownictwem. W efekcie właściciele polskich cukrowni uznali, że
    bliższa ciału koszula i ratowali firmy we własnych krajach, skoro polscy
    ministrowie mieli to serdecznie gdzieś...

    Każdy z nas by się tak zachował, to normalne i oczywiste...
    --
    Kaczyzm obalony ! :-)
  • 25.10.09, 13:39
    A coś jeszcze, hurtownia oranżady, budka z lodami, generalnie sektor usług z kilkoma wyjątkami jak np. banki powinien być prywatny, a reszta niekoniecznie. Gdy udziały w korporacji są rozproszone między dwa, trzy podmioty nie ma znaczenia czy właścicielem jest skarb państwa czy inwestor prywatny. Po 1989 roku należało przekształcić zakłady państwowe w spółki prawa handlowego i w tych które przynosiły dochody państwo powinno mieć pakiety kontrolne, chociaż nie angażować się bezpośrednio w zarządzanie. Absolutnym minimum powinna być złota akcja, która nawet mniejszościowemu udziałowcowi powinna dawać prawo weta przy próbie likwidacji firmy, lub sprzedaży innemu inwestorowi. Tymczasem polska prywatyzacja to w połowie wrogie przejęcia w celu likwidacji, lub ograniczenia działalności konkurencji. Najczęściej tam gdzie była produkcja teraz są montownie, lub hurtownie. Inna "droga" prywatyzacji to powołanie najczęściej przez byłą dyrekcję zakładu prywatnej spółki żerującej na majątku firmy państwowej. Taka kooperacja oznaczała de facto podział państwowej firmy w sposób w który można podzielić każdą firmę, czyli wydzielenie do spółki prywatnej części dochodowej, a pozostawienie państwu częsci generującej koszty. Gdyby państwowy zakład był spółką prawa handlowego byłby to jawny kryminał, działanie na szkode spółki, ale nie przypadkiem komercjalizację uchwaliło dopiero SLD w 1997 roku. Wcześniej były aparat PZPR i solidaruchy kradli na całego. Rolą "wolnej" prasy jest robienie wody z mózgu społeczeństwu, tak żeby wszyscy zadający niewygodne pytania zyskali miano populistów, lub PZPR-owskiego betonu.
  • 25.10.09, 18:14
    Dlatego, że nasz cukier był zbyt drogi, a cała branża była parasolem dla
    oszustów z PSL i ich dworaków, nie mówiąc już o rolnikach.
    --
    Proud to be 100% Nasza-Klasa free.
  • 25.10.09, 21:55
    Nasz cukier nie był zbyt drogi, nasi politykierzy, a konkretnie Jurgiel z
    Lepperem, z koalicji PiS-LPR-SO nie raczyli zająć się limitami cukru... ot olali
    temat, mieli ważniejsze sprawy na głowie.

    PSL nie trącaj, akurat w tej sprawie nie narozrabiali jak ludzie z PiS i Samoobrony.

    cloclo80 napisał:

    > Dlatego, że nasz cukier był zbyt drogi, a cała branża była parasolem dla
    > oszustów z PSL i ich dworaków, nie mówiąc już o rolnikach.


    --
    Kaczyzm obalony ! :-)
  • 25.10.09, 10:43
    Pan Redaktor słusznie zuważa, że 8 mld za polskie elektrownie to
    kupa forsy więc nabywcy sa ostrozni. Jak zatem ocenić kupno przez
    państwowy Orlen za w sumie ( z modernizacją) ok 4 mid dolarów (czyli
    14 mld złotych) litewskich Możejek. Zakład bez żadnych perspektyw
    ekonomicznych, obliczony na dostawy rosyjskiej ropy i rynek byłego
    ZSRR. W sumie nasze elity rządzące tracą ciężkie miliardy na
    wymuszonej prywatycacji polskich zakładów i dokładają cięzkie
    miliardy do durnych inwestycji za garnicą. Czy nie czas zatem te
    elity spuścic do kanału razem z dworskimi dzinnikarzami?
  • 25.10.09, 10:47
    Sprzedaż obcym polskiego majątku wypracowanego przez pokolenia Polaków to zdrada, która zostanie ukarana.
  • 25.10.09, 11:04
    dokładnie tak, tylko że więzienie to za mało, na ile można skazać kogoś, kto
    doprowadził do nędzy głodu i samobójstw całe regiony ?

    pieprzone neoliberały, niech balcerowicza szlag trafi, żeby wisiał na strunie od
    fortepianu, ciul jeden
  • 25.10.09, 12:29
    max_heiliger napisał:

    > dokładnie tak, tylko że więzienie to za mało, na ile można skazać kogoś, kto
    > doprowadził do nędzy głodu i samobójstw całe regiony ?
    >
    > pieprzone neoliberały, niech balcerowicza szlag trafi, żeby wisiał na strunie o
    > d
    > fortepianu, ciul jeden
    Eh, łza sie w oku kreci - gdie ta wspaniała zasada "czy sie stoi czy sie leży".
    Komuno wróć - prawda? (Jak widac idiotów nie sieja...)
  • 25.10.09, 17:46
    > Komuno wróć - prawda? (Jak widac idiotów nie sieja...)

    Ech, płacą Ci za takie teksty czy co?
    Masz jakieś argumenty, że teraz Polska rośnie w siłę?
    To powiedz choćby ile razy zwiększyło się zadłużenie Polski w porównaniu choćby
    do zadłużenie za Gierka?
    10 razy większe? 15 razy?
  • 25.10.09, 19:53
    W porownaniu do PKB sie zmniejszylo i to dosc znacznie... o ile
    pamietam cos okolo trzykrotnie. Oznacza to, ze dzisiejsze nominalnie
    wysokie zadluzenie jest nam latwiej splacic niz Rakowskiemu w '89
    nominalnie niskie. Niestety, od ladnych paru lat rowniez w relacji
    do PKB zadluzenie rosnie. A PO chce dotrwac tylko do nastepnych
    wyborow bez ruszania palcem w bucie.
  • 25.10.09, 13:14
    mieniących się liberałami, do władzy!Zacznijmy od tego!
  • 25.10.09, 16:55
    max_heiliger napisał:

    > dokładnie tak, tylko że więzienie to za mało, na ile można skazać
    kogoś, kto
    > doprowadził do nędzy głodu i samobójstw całe regiony ?
    >
    > pieprzone neoliberały, niech balcerowicza szlag trafi, żeby wisiał
    na strunie o
    > d
    > fortepianu, ciul jeden

    Reform Balcerowicza, które zakładały sprawne zarządzanie, nigdy nie
    wdrożono. Różni niewydolni kolesie musieliby potracić ciepłe posadki
    prezesów, dyrektorów, przewodniczących, w tym kilku związków
    zawodowych. Zamiast tego reformy B zastąpiono mamałygą tablania się
    w status quo, podlewaną zastrzykami dofinansowania oraz
    pasożytowania na poddostawcach. De facto stocznie padły już
    kilkanaście lat temu.
  • 25.10.09, 13:35
    a kto pojdzie siedziec za to ze zbankrutowaly firmy ktorych nie
    sprywatyzowano? moze ty?
  • 26.10.09, 10:51
    to kup sobie ty te stare repcie, kup za polskie złotówki i nie skowycz o
    zdradzie ty mały polaczku
    --
    Pozdrawiam
    Steq
  • 25.10.09, 11:59
    Oczywiście, nikt nie chce zapłacić więcej niż musi - lepiej zasponsorować
    kilka takich artykułów jak ten (+ kilka innych kroków, wiemy dobrze jakich) a
    kupią naszą energetykę za połowę ceny (co najwyżej) i to jest polski problem.
  • 25.10.09, 12:26
    dać...

    biznes.onet.pl/krecenie-prywatyzacyjnych-lodow,18506,3045538,1,prasa-detal
    "Ewidentne łamanie przepisów i procedur, czyli przysłowiowe kręcenie lodów,
    tajne negocjacje na cmentarzach, forsowanie swojego inwestora, powoływanie się
    na szefa szefów, oskarżenia o szpiegostwo gospodarcze – czy to jeszcze jest
    państwo prawa czy raczej już szemrana ferajna?"
    --

    pozdrowienia
  • 25.10.09, 12:35
    na ogół ;-)
    Ukradli komuniści a oni tylko "prywatyzują".
    A teraz poważnie: kiedy to Polszcza po 1945 była państwem prawa?
    Nie słyszałem by była.
    Byli i są co niektórzy, którzy chcieli by, by tak było ale patrząc na sondaże są
    w mniejszości w tym sezonowym kraju.
  • 25.10.09, 13:40
    Mamy wystarczająco dużo siły aby wyplenić to gowno. Polska z mapy nie zniknie,
    nie obawiaj się.
  • 25.10.09, 13:58
    Masz może inne rozwiązanie?
    ;-)
  • 25.10.09, 14:10
    bez końca...widzą jak się pracuje w "sorywatyzowanych" zakładach i gdzie
    uciekają zyski..
  • 25.10.09, 14:22
    gdzie i kiedy zbiórka?
  • 25.10.09, 16:24
    każdego zawszonego odpowiedzialnego za liberała kijem
  • 25.10.09, 17:09
    Ja też jestem liberałem ;-)
    PS Co z mauserem, mam jeszcze wiatrówke.
  • 25.10.09, 19:56
    Ludzie chyba jednak są głupi i dają się oszukiwać. Najlepiej dowdzą tego każde
    kolejne wybory. Głosowali na SLD które jest niczym innym jak PZPR, tym samym
    PZRP który mordował Polaków i mordował protestujących górników. Zagłosowali na
    PO i PiS, które nie są niczym innym niż AWS i UW które do spółki rozwaliły
    polską gospodarkę.

    I ty mówisz, że Polacy nie są głupi? Gdyby Polacy nie byli głupi to już dawno
    powstała by polityczna alternatywa dla SLD (vel. PZPR) i PO/PiS (vel. AWS/UW),
    złożona z ludzi którzy w tych partiach nigdy nie byli.
    --
    __________________________
  • 25.10.09, 20:05
    ... biorac pod uwage frekwencje. Co piatego idiote mozna by
    spokojnie z kraju wydalic. Albo chociaz odebrac czynne prawo
    wyborcze.
  • 25.10.09, 13:43
    Chyba tylko zabór pruski po tym jak już Bismarcka nie było.
  • 25.10.09, 14:34
    znasz pewnie przegrany przez króla pruskiego proces z piekarzem?
    W Polszcze rzecz niemożliwa ;-)
  • 25.10.09, 12:40
    Pani bufetowa wolała nie widzieć jakim przestępstwem była ta lipna prywatyzacja.
    Nie zdziwiłbym się, gdyby za Eureko stały solidaruchy albo fachowcy z WSI lub
    żelazny Rysio Krauze ;-)
  • 25.10.09, 13:32
    a kto ustali ze jest to pol ceny a nie na przyklad 1/16 ? Moze ty?
  • 25.10.09, 12:29
    Artykuł sponsorowany przygotowujący społeczeństwo do opchnięcia ENEI
    za pół darmo. Rynek zbytu i tereny należace do ENEI są więcej warte
    niż sama firma. Za prywatyzację znów biorą się fachowcy ala
    Lewandowski i ferajna Buzka. Słabo to widzę ale sukces w mediach
    murowany. Z drugiej strony nie ma co się dziwić, jak te media żyją z
    reklam. Zawsze mnie dziwi, jak tak leniwy, mało wydajny naród mógł
    wytworzyć tak potężny majątek. Co te biedne liberały robiliby bez
    tego posagu aż strach pomyśleć.
  • 25.10.09, 12:34
    super artykuł i postawiona teza !!!! autor jest chyba specem od ekonomi, bardzo jestem ciekawy i chciałbym zobaczyc jak bedzie sprzedawał jakis element ale swojego majatku. takie opinie pojawiały sie równiez 10 lat temu jak prywatyzowano banki i za parę lat ci sami "kretyni" wylewali krokodyle łzy że krajowe firmy mają problemy z kredytami a inne kraje poprzez przejęty system bankowy sa w stanie delikatnie mówiąc wpływać na stan i rozwój naszej gospodarki. ja deklaruje zakup majatku autora tego artykułu za złotówke...........
  • 25.10.09, 12:48
    mam pomysl dla grada.niech zwroci sie do interpolu i tam dostanie
    namiary handlarza bronia,handlarza zywym towarem wzglednie kartel
    narkotykowy napewno dogadaja sie z geodeta
  • 25.10.09, 12:59
    > bronia,handlarza zywym towarem wzglednie kartel

    po co? wystarczy podsłuch na komórkę rydzyka, zwłaszcza z tym żywym towarem. No
    bo chyb nie wierzysz, że rydzyk ma tyle kasy z tacy od emerytów! :D
  • 25.10.09, 12:55
    > zakup majatku autora tego artykułu za złotówke...........

    no i OK, możesz kopić, ale czy jesteś na tyle bystry ekonomicznie, żeby ta
    złotówka ci się zwróciła?! ciekawe!
    Łatwo jest krytykować :)))))) oj łatwo, zupełnie jak zamaskowani ludziki z
    Cegielskiego! Produkują coś, na co nie ma zbytu. Nie pomyśleli zarządzający, że
    to się nie opłaci. Rozsądni wydają miliony, na badanie rynku, nawet na
    szpiegowanie gospodarcze - to zawsze się zwraca. Teraz ci specjaliści od
    zarządzania, i dziennikarze plują na rząd(y), że nie pomyślał za nich!!!!!
    Jak ja nie mam głowy do latania, to nie pcham się na pilota ;)
  • 25.10.09, 12:54
    Nie kupię zakładu produkcyjnego dla aktywistów związków zawodowych,
    kupuje zakład dla siebie aby zainwestować i zarobić oraz dla załogi,
    która chce pracować wydajnie i dobrze, bo jak dobrze pracuje to
    pracownicy są zadowoleni i ja też. I tylko tyle i aż tyle.
    NIE KUPIĘ FABRYKI DLATEGO ABY PAN ŚNIADEK NIE MIAŁ GDZIE ORGANIZOWAĆ
    ZADYMY A MÓJ KAPITAŁ SPOKOJNIE, MOŻE MNIEJ EFEKTYWNIE, ALE W BANKU
    TEŻ ZARABIA.
  • 25.10.09, 13:05
    Wydaje mi się, że tak właśnie jest, a LewoPiSowscy związkowcy, jeśli
    rząd ich nie pohamuje, zamienią wraz z politykami tych dwóch partii
    Polskę w "dziki kraj", nie tylko jeśli chodzi o branżę hazardową, w
    kraj, w którym nikt nie będzie chciał inwestować. Ale może i w tym
    wypadku rak może zniknąć tylko wraz z żywicielem albo - ujmując
    rzecz inaczej - "autosabotażysta" musi lec pod kupą skorodowanego
    żelastwa przeświadczony, że jest dysponentem "sreber rodowych"...
    Tylko gdzie ten "ród"?
  • 25.10.09, 13:11
    A może pan redaktor sprzeda mi swoje mieszkanie za 20 tys. zł, tyle chcę zapłacić.
  • 25.10.09, 13:26
    sprzeda, jak nie będzie miał na czynsz i utrzymanie, a państwo mu przestanie
    dokładać. Tak to działa. A i jeszcze, jak sam sobie jest winien, że do tego
    doprowadził.
  • 25.10.09, 13:31
    Gdyby pan redaktor miał do wykarmienia stadko małorolnych, emerytów,
    rencistów, górników i stoczniowców, to nie miałby wyjścia i musiał ci
    to mieszkanko opchnąć. Jak na razie pan redaktor daje radę zarobić na
    swoją rodzinę i nie musi. Zupełnie inaczej niż Polska.
  • 25.10.09, 13:26
    ten tekst, to nie jest żadna analiza tylko bla, bla, bla, ktore
    można napisac na kolanie w ciągu 10 minut. problemem polski od
    samego początku prywatyzacji nie sa zbyt wysokie, lecz zbyt niskie
    ceny nieudolnie i korupcyjnie prywatyzowanego majątku (zob. np.
    przemlczane przez polskich nieukow z profesorskimi tytulami
    niewygodne analizy kazimierza poznanskego sprzed paru lat). a
    brednie o tym, że "fabryka jest warta tyle, ile ktoś chce za nia
    zaplaci", i że "najlepsza polityka przemyslową jest brak polityki
    przemyslowej" slużyły za alibi liberalom-aferalom już na początku
    lat dziewięćdziesiątych.
  • 25.10.09, 13:32
    > ten tekst, to nie jest żadna analiza tylko bla, bla, bla, ktore

    problem w tym, że najcenniejsze w tych wszystkich zakładach, co zostały
    sprywatyzowane, to była ziemia, reszta (po zarządzaniu komuny - technologia i
    organizacja) była wrzodem na dooopie. To wymagało największych zmian, i
    największych funduszy!
  • 25.10.09, 15:02
    Prywatyzacje naszych prl-owskich zakladow w pierwszej szabrowniczej fazie nie
    brala w ogole pod uwagi pojecia rynku, czy marki jakimi dysponowaly czesto
    przestarzale i nie dysponujace nowoczesna technologia i zarzadzaniem zaklady.

    Nie brala rowniez pod uwage perspektyw naszego rynku, ktory w tym czasie byl po
    prostu na samym dnie. Wtedy moglo byc tylko lepiej co na przyklad obecnie wcale
    nie jest takie oczywiste jak wynika z dumnie publikowanych dla nas prognoz.

    Lansowanie nowej marki na rynku to niejednokrotnie wieksze koszta niz budowa
    nowego zakladu produkcyjnego nie mowiac juz o sieci dystrybucji.

    Dlaczego kraje dalekiego wschodu jak kiedys na przyklad po wojnie Japonia i
    Korea czy obecnie Chiny i Rosja strzega wlasnego rynku nakladajac liczne
    uciazliwe przepisy ograniczajace dzialanosc wchodzacej konkurencji ?

    Japonia przez cale dziesieciolecia po wojnie miala dosyc podobny do obecnego
    chinskiego dodatni bilans platniczy w wymianie ze Stanami i Zachodem wynikajacy
    z utrudnien jakie stwarzala wszystkim probujacycm wejsc na jej rynek.
    Te utrudnienia przez dziesieciolecia byly przedmiotem stalych rozmow i naciskow
    na japonskie wladze by zniosly dyskryminujace regulacje i otworzyly szeroko
    wlasny rynek dla zachodniej produkcji.
    W tym czasie wzorujac sie na sprowadzanych produktach zachodnich stworzyla u
    siebie wystarczajaco silny przemysl (np. elektroniczny, samochodowy) by wejsc do
    pierwszej dziesiatki najbogatszych krajow swiata.

    Re: Brutalna prawda o autorze
  • 25.10.09, 15:28
    o co ci właściwie chodzi? piszesz jakby na inny temat. nie
    zauwazyles, chłopaku?
  • 25.10.09, 16:16
    ten glowny nasz problem: niewiele jest tych co rozumie ....
    Wielu zas co "mysla" ze rozumieja ... i od dawna pyskuja bez sensu gdzie
    popadnie jak na przyklad Karczamarczyk ....
    Bez sensu bo za swoje bezmogowie nie tylko nie placa ...a nierzadko sa oplacani.


    Re: ty, stańczyk, z choinki się urwales?
  • 25.10.09, 13:29
    a nie Bieleckiego.
  • 25.10.09, 13:38
    W biznesie najważniejsze jest zaufanie. Można kupić i stary rupieć jeśli ma
    się zaufanie do sprzedawcy.

    Sęk w tym, że poważny biznesmen z Zachodu nie będzie brał udziału w
    zakulisowych gierkach mafiosów i handlarzy broni. On chce mieć jasno, płaci i
    wymaga.
  • 25.10.09, 13:46
    Na walce Gołoty z Adamkiem siedzą w tym samym rzędzie. Kasę lokują w tym samym banku na Kajmanach, jedni i drudzy znają Mirka, Grzecha i Zbycha, tylko jedni mają spółkę z państwem, a inni nie mają.
  • 25.10.09, 13:49
    > W biznesie najważniejsze jest zaufanie. Można kupić i stary rupieć
    > jeśli ma się zaufanie do sprzedawcy.

    to twoje motto życiowe?! dużo już masz tych rupieci z zaufanego źródła????

    :)))))) Brawo, oby jak najmniej takich jak ty, w spółkach skarbu państwa! :)
  • 25.10.09, 13:56
  • 25.10.09, 14:43
    Hmmm, generalnie to tak. Z jednym zastrzeżeniem, że to co zostało to jest
    promil. Niestety, najlepiej było na początku, teraz to już po ptokach... Nie
    chcesz dokładać do związków, prawda? Bo ja na pewno nie chcę!
  • 25.10.09, 15:40
    Wolę, aby kradli polscy złodzieje niz zagraniczni. W każdym normalnym kraju tak
    jest.
  • 25.10.09, 22:46
    pisowcy to najwięksi złodzieje naszych wspólnych pieniędzy
  • 25.10.09, 21:06
    Dwa razy kupiłem używane auto z zaufanego źródła i te dwa razy się opłaciło. Moi
    znajomi kupili w salonie...

    Każda decyzja finansowa opiera się na zaufaniu. Zaufanie to nie ślepa wiara,
    tylko spodziewanie się pozytywnych konsekwencji.

    Co teraz myśli sobie np. taki Gates o polskiej stoczni (gdyby o niej myślał...)
    Ano tak: "jakiś szemrany biznes; handlarz bronią, ustawiony przetarg; nawet
    ichni rząd nie wykazuje woli do sensownej sprzedaży tylko podczas aukcji po
    kryjomu dzwoni do tego handlarza bronią; je....ać ich, można robić biznes gdzie
    indziej, jak mają ustawione dla siebie przetargi to się nie będę pchał do
    jakiejś Polski"
  • 25.10.09, 14:15
    Poniewaz i tak kradna i tak, dlatego nalezy uchwalic prawo, aby pierwszenstwo
    do akcji firmy mieli jej pracownicy. Dlaczego szukac zlodzieja z zewnatrz? I
    przede wszystkim prywatyzowac w 100% i wszystko, aby w przyszlosci nie bylo
    juz roznych afer dotyczacych tego typu zlodziejstwa. Przeciaganie tej parodii,
    w ktorej jedni udaja, ze robia uczciwie, a drudzy udaja, ze nie kradna, jest
    bardzo niekorzystne dla naszego kraju.
  • 25.10.09, 14:41
    "dzisiaj w czasach Wielkiej Recesji, kapitał wart jest zdecydowanie więcej niż
    np. trzy lata temu. Inaczej wkrótce usłyszymy o kolejnej nieudanej prywatyzacji."

    Te nieudane mamy juz za soba: Telekomunikacje Polska i nasz rynek
    telekomunikacyjny, PZU i nasz rynek ubezpieczeniowy, rynek supermarketow,
    rynek uslug bankowych z tych wazniejszych.

    Mozna jeszcze przypomniec wyprzedaz zmodernizowanych za pieniadze UE stalowni
    w przeddzien olbrzymiego wzrostu zapotrzebowania na stal zwiazanego z chinskim
    rynkiem ktory pewnie potroil czasowo ich wartosc.

    To ze ten czy inny nie kupil nie oznacza "nieudanej prywatyzacji" jak chcialby
    tego autor tego bohomazu.

    Bo zakup tej czy innej prywatyzowanej firmy przez branzowego inwestora jest
    motywowany nie tylko, jak probuje nam wmowic zyskiem ale rowniez konkurencja i
    walka o jak najwieksza czesc rynku, tak by zdobyc pozycje jesli juz nie
    monopolisty to dominujaca.

    Jest mase przykladow na naszym podworku prywatyzacji naszych firm ktorych
    jedynym celem bylo nie przeksztalcenie firmy w dochodowa tylko przejecie tej
    czesci rynku na jakim gorzej lepiej funkcjonowala.

    Po przejeciu rynkow firmy sie po prostu doprowadzalo do bankructwa i zamykalo.

    "Myslenie" bo ten bohomaz z mysleniem niewiele ma wspolnego, o prywatyzacji w
    kategoriach tego czy innego przedsiebiorstwa jest swiadectwem przedpotopowego
    wyksztalcenia ekonomicznego w ktorym pojecie rynku bylo nieznane.

    Nie ma zadnych powodow do pospiechu....

    Zamiast prywatyzowac jest czas by te firmy obecnie tak restrukturalizowac i
    unowoczesniac by byly bardziej atrakcyjne wtedy kiedy bedzie korzystniejsza
    sytuacja zarowno na rynkach finansowych jak i branzowych.

    Wbrew temu co "mysli" wiekszosc naszej odmozdzonej sfory dzinnikarskiej
    prywatyzacja to nie jest to samo co sprzedeaz ziemniakow na wiejskim rynku.

    Brutalna prawda o prywatyzacji
  • 25.10.09, 14:56
    i jak pomoc z Zachodu oraz pieniądze Solidarności zostały sprywatyzowane.
    Niesolidarnie.
    Zyski prywatyzujemy - straty upaństwawiamy ;-)
    Aferałowie wszystkich krajów postkomunistycznych łączcie się!
  • 25.10.09, 15:11
    zakładam taką oto rzecz, załóżmy że GW jest nadal w rękach solidarnościowców,
    Taki guzikiewicz jest naczelnym (związkowcem) - a my nie mamy nawet forum, a
    gazeta kosztuje 10 zł ;) w czym 15 dopłacają Polacy ;) Fajnie??????
  • 25.10.09, 15:29
    pzdr
  • 25.10.09, 18:12
    Celem prywatyzacji jest likwidacja zorganizowanej wielkoprzemysłowej klasy
    robotniczej. I to się póki co znakomicie udaje.
    --
    Proud to be 100% Nasza-Klasa free.
  • 25.10.09, 15:40
    Było dwóch arystokratów z ogromnymi majątkami.
    Ich majątki były porównywalne.
    Jeden dbał o swoje włości i nie miał czasu, żeby balować ale też nie
    miał za dużo gotówki, by mieć za co wystawnie pobalować. Drugi nie
    dbał specjalnie o swój majątek, bo wychodził z założenia, że jest
    tak wielki, iż stać go na lekkie i swobodne życie. Gdy zadłużył się
    u kogoś, to sprzedawał część swych dóbr. I tak po kilkunastu latach,
    ten pierwszy dalej miał swoje włości w całości, a ten drugi został
    dozorcą w już byłym swoim majątku. Prywatyzujmy się dalej.
    Prywatyzujmy.
    Prywatyzacja nie jest metodą na rozwiązanie problemów finansowych
    państwa. Państwo i ekonomiści nie mają pomysłu na rozwój państwa i
    pieprzą o prywatyzacji. Własność prywatna, ale ta rozdrobniona,
    powinna być święta i nietykalna. Pozostała własność państwowa
    powinna być perłą w koronie rządu i narodu. A jest gównem, bo
    wszystkie rządy chcą się jej pozbyć.
    I co dalej.
    Wedla sprzedano za psie pieniądze. Rozumując jak autor artykułu,
    należałoby zmodernizować Eneę za państwowe pieniądze i wtedy
    sprzedać ją za psie pieniądze. I to jest dobre jak Kali kraść. To
    niech Kali nie kraść, tylko niech Kali pokazać jak to z gówna zrobić
    perłę!
  • 25.10.09, 15:55
    1.,,Potencjalnych inwestorów'' aby ..obniżyć cenę sprzedaży.
    2.Sprzedających którzy potrzebuję medialnego alibi na kolejny
    przekręt tzn sprzedaż typu EURECO?
    3.Element akcji obrony ,,naszej kochanej PO i wodza Tuska''
    przed ,ewentualnym ,zapytaniem ,,jak to z tym deficytem jest'' w
    grudniu 2010 kiedy osiągnie 120 mld zł(a co już dziś rząd wie)?
    .............
    Najważniejsza aby Tusk był prezydentem i żeby tuskomatolstwo miało
    kolejny ,,taniec z gwaizdami''

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.