Dodaj do ulubionych

z jakimi kwotami na giełdę?

24.05.10, 19:16
A ja a chcialabym zapytac jakie minimale kwoty nalezy inwestować na
gieldzie?
tzn. czy oplaca sie kupic za 500zl 380 akcji, zarobek jest wtedy
powiedzmy w jednym dniu kilka zlotych.


No wiec z jakimi kwotami, warto wejsc na giełdę. Rzedu..?
Edytor zaawansowany
  • adrian.hinc 27.05.10, 11:01
    Są osoby, które inwestują setki tysięcy złotych, ale są i takie, które
    ograniczają się do kilkuset złotych. Oczywiście perspektywa zysku jest zupełnie
    inna, ale i ryzyko dużo mniejsze.

    Myślę, że spokojnie można spróbować swoich sił na giełdzie inwestując kilkaset
    złotych, a z czasem tę kwotę można oczywiście zwiększyć.
    --
    pozdrawiam
    Adrian Hinc
    Redaktor serwisu www.Kontomierz.pl - narzędzia do zarządzania finansami
    osobistymi.
  • alinka102 28.05.10, 12:20
    jak nie nakupujesz papierów na kreche i pod zastaw wszystkiego co
    tylko możliwe to nie licz na nic... a jak zobączą że nie masz kasy
    to jeszcze cie pogonią albo same jakie wybrakowane akcje wcisną
  • tomekjot 28.05.10, 15:00
    Dokładnie, na giełdzie trzeba grać vabank, jak masz 200 zł czy 1 mln, to jeden
    czort
  • stefekmaly 28.05.10, 15:25
    Vabank to se możesz grać w bierki albo w cymbergaja. Potrafisz podać
    w prosty sposób różnicę pomiędzy hazardem a giełdą ?
  • alinka102 29.05.10, 10:51
    taka że z kasyna jeleni wywalają bramkarze a z giełdy wywalają stop
    losy i brak depozytu
  • netfan 29.05.10, 17:38
    Wiem jedno: w dołku rekiny kupowaly (z wywiadów prasowych). I to za
    grube setki tysięcy, a może miliony.
  • czernobyl2 29.05.10, 20:19
    przestań wierzyć w wypociny pismaków, wyjdzie Ci to na zdrowie. media służą do
    manipulowania motłochem.
    a w ogóle co to jest rekin?
  • tomekjot 30.05.10, 11:29
    Rekin to jest taka duza płotka
    --
  • radiotrwam 31.05.10, 16:32
    tomekjot napisał:

    > Rekin to jest taka duza płotka

    Rekin to jest taka duza plotka
    -rekin nie kupuje , ale żre :)
  • radiotrwam 31.05.10, 16:59
    samicaa napisał:

    > A ja a chcialabym zapytac jakie minimale kwoty nalezy inwestować
    na
    > gieldzie?
    > tzn. czy oplaca sie kupic za 500zl 380 akcji, zarobek jest wtedy
    > powiedzmy w jednym dniu kilka zlotych.
    >
    >
    > No wiec z jakimi kwotami, warto wejsc na giełdę. Rzedu..?


    Jak inwestować to inwestować !!!
    Po co kupować 380 akcji za 500 zł , jak za taką kasę możesz kupić
    ok. 25 000 papierów porządnej firmy notowanej w WIGu 20
    tj.biotona na którym zarabia sie prawie codziennie po kilkanaście
    procent...
    Pomyśl jak zaimponujesz swoim kolegom którzy dziadują mając po
    kilkadziesiąt akcji.Oni będą krążyć dookoła i podziwiać niczym koło
    samicy w ruji
  • prigoda 01.06.10, 13:44
    Sam uważam się za początkującego (rok na giełdzie). Zacząłem z kwotą 10 000 na
    IPO PGE. Zarobiłem trochę na debiucie (8% brutto) i systematycznie zwiększam w
    swoim portfelu udział akcji. Ze swojego skromnego doświadczenia widzę że poniżej
    5000 zł nie ma co się nawet próbować angażować. Przykład, kupiłem raz akcje za
    3000 zł spółka urosła o 5% po pewnym czasie (miesiącu), czyli tyle ile dziś daje
    pewnie jakaś lokata. Daje to kwotę 150 zł brutto. Po odliczeniu prowizji i belki
    zostaje około 100 zł. Czy warto? No właśnie tu się pojawia odpowiedź na Twoje
    pytanie. Jeśli uważasz że tak znaczy inwestuj, jeśli nie znaczy że nie warto. No
    i pamiętaj jeśli nie jesteś super specem nie licz na zysk 20% w ciągu miesiąca
    bo takie rzeczy zdarzają się rzadko i zazwyczaj tym którym mają się zdarzać (tu
    chodzi o pieniądze i nikt i nic nie pozwoli by trafiały do przypadkowych ludzi).
    Mimo wszystko POWODZENIA
  • stefekmaly 01.06.10, 13:54
    To po co się zajmujesz giełdą ? Skoro kasa nie trafia do
    przypadkowych ludzi to daj sobie spokój.
    Wzrost kursu o 20% w ciągu miesiąca zanotowałem nie raz na swoich
    walorach. Było to podczas hossy a ja jestem jak najbardziej, według
    twojej definicji, przypadkowy człowiek.
  • alinka102 01.06.10, 17:31
    przypadkowy to mało... ty pierdolnięty po prostu jesteś
  • pierwsze_all 02.06.10, 17:07
    > kupiłem raz akcje za 3000 zł spółka urosła o 5% po pewnym czasie
    (miesiącu), czyli tyle ile dziś daje pewnie jakaś lokata.

    Naprawdę? Jakieś lokaty dają 5% w miesiąc? Podaj jedną, to
    natychmiast zwijam się z giełdy, bo przecież kasa do mnie nie trafi
    jako do przypadkowego człowieka. Tjaaa dla przypadkowych limit 5%
    miesięcznie, ach co za niesprawiedliwość, będę płakać, buuuu, robią
    mnie robią w konia jak takie "ochłapy" rzucają, no popatrz a mnie
    się wydawało, że ponad 50% to dużo, ach dzięki za uświadomienie
    jakąż nedzną i wykorzystywaną mróweczką jestem.
  • korkix78 02.06.10, 23:59
    prigoda napisał:

    > Sam uważam się za początkującego (rok na giełdzie). Zacząłem z
    kwotą 10 000 na
    > IPO PGE. Zarobiłem trochę na debiucie (8% brutto) i systematycznie
    zwiększam w
    > swoim portfelu udział akcji. Ze swojego skromnego doświadczenia
    widzę że poniże
    > j
    > 5000 zł nie ma co się nawet próbować angażować. Przykład, kupiłem
    raz akcje za
    > 3000 zł spółka urosła o 5% po pewnym czasie (miesiącu), czyli tyle
    ile dziś daj
    > e
    > pewnie jakaś lokata. Daje to kwotę 150 zł brutto. Po odliczeniu
    prowizji i belk
    > i
    > zostaje około 100 zł

    Rzucajac na stol 30,000 mialbys 1,500, po belce i napiwku dla
    maklerow zgarniesz 1,000. I bez kalkulatora widac, ze na jedno
    wychodzi procentowo.

    O ile prowizja w kazda ze stron (i k i s) wyniesie grubo ponizej 1%,
    z pukntu widzenia stopy zwrotu co za roznica jakie bezwzgledne kwoty
    wchodza w gre?

    To powyzej bylo obiektywne, natomiast jak juz zaczalem pisac to z
    rozpedu dodam cos czysto subiektywnie:

    ma sens, co by tak na start wytargac z kieszeni taka kwote, by byla
    na tyle mala, by w razie duzych strat nie zmasakrowala nam jakosci
    zycia, ale na tyle duza, zeby ewentualne zmiany wartosci rzedu 10-
    25% na nas emocjonalnie dzialaly i byly dla nas czyms wiecej niz
    malutkim dodateczkiem/ledwie odczuwalnym kopem w pupe. Zeby zobaczyc
    ze gra "na sucho" na papierku to troche inna bajka niz zywa, ciezko
    uzbierana/zarobiona/wysepiona tu i tam NASZA kasa.

    Czyli: ktos, kto co miesiac od lat odklada tysiaka, niech nie
    inwestuje 500zl, bo nawet jak mu sie uda zarobic 100% to bedzie
    bogatszy o 500zlotych czyli generalnie nie zmieni sie nic. A i tryb
    myslenia przy inwestowaniu kasy do oszczedzenia w 2 tygodnie i 2
    lata jest kompletnie inny.

    I odwrotnie. Jesli licealista co miesiac jezdzi tramwajem na gape i
    odklada do skarpety 30zl, niech zalecam goraco wrzucania
    wieloletnich oszczednosci w wysokosci 800zl, bo ewentualna zwala o
    50% moze zaprzepascic jego wieloletnie zyciowe plany nabycia
    najnowszego PlayStation czy innego iSprzeta.

    Ale to tylko moja wizja, nie mnie twarz wsadzac w czyjes portfele.

    --
    Wasz KorkiX (Zem)
  • tiuia 13.09.10, 16:44
    Na lokacie powiadasz? ... Hmm...
    Na lokacie 1000pln w ciagu pol roku mozna zarobic jakies 50zl (wiem, bo sprawdzałam zanim zaczęłam grać tym tysiącem na giełdzie).
    Ja, poczatkująca, miewam dni, gdy 50zl z tysiąca zarabiam w ciągu jednego dnia (no, odliczając podatek Belki wychodzi ze 40zl). To chyba jest kolosalna różnica w porównaniu z lokatą, prawda?

    I nie wyobrażam sobie na początku bawić się większą kwotą pieniędzy - jeśli okazałoby się, że jednak mi nie idzie, to stracę tylko tysiaka.

  • niegracz 11.06.10, 22:32
    z każdymi

    giełda to gra o sumie niezerowej
    -o sumie ujemnej ( suma przegranych jest wieksza niz wygranych)

    potrzebni są tez ci ( z dowolną kwota) którzy ja stracą
    - by wygrać mógł ktoś(nieprzypadkowy i niebanalny :))

    ale ci którzy tracą są mniej reprezentowani na forach
  • zz-4 11.06.10, 23:01
    Z tymi forami to spokojnie. Nigdy nie wiadomo kto jest kto, taka
    cecha for internetowych.

    Co do meritum. Hmmm.... mimo wszystko moim zdaniem warto spróbować
    (wraz z całą litanią jak to robić). Bo jak nie to co czeka
    tzw. "normalnego" człowieka ? Marna emerytura na starość (jak
    dożyje), egzystencja od pierwszego do pierwszego itd. Kasa to nie
    recepta na szczęście ale i to czekanie i marna emerytura też chyba
    nie jest receptą. A tak to przynajmniej można sobie po jakimś
    czasie powiedzieć: "Próbowałem".
  • radiotrwam 13.06.10, 09:48
    zz-4 napisał:

    > Z tymi forami to spokojnie. Nigdy nie wiadomo kto jest kto, taka
    > cecha for internetowych.

    Ja bym zaryzykował tezę że :
    1.Tych co zarabiają jest na forach mniej....
    2.Ci co zarabiają mniej sie produkują na forach...

    Wydaje mi się że dla znacznej części forumowiczów pisanie na forum
    jest próbą szukania akceptacji dla własnych błędów.
    - niby zrobiło się dobrze , ale rynek tego nie zrozumiał i straciło
    sie pieniądze...
    Wiadomo że człowiek w momencie smutku szuka akceptacji , lub
    zachowuje się agresywnie.
    Obydwa przypadki na tym forum można zauważyć.
    Człowiek wygrany świętuje w trochę inny sposób ( raczej nie na
    forum).Jeśli już zagląda to po to żeby poszukać informacji , lub
    zbadać ,, nastawienie inwestorów do rynku"
    Celowo nie wymieniam tych którzy żyją w wirtualnym świecie
    inwestycyjnym .Piszą o zarobkach których tutaj nikt nie może
    sprawdzić ( nie wiadomo nawet czy taki ktoś w ogóle zainwestował)
    Każdy człowiek ma różną osobowość. Ale mało jest ludzi potrafiacych
    zrobić realne rozliczenie z samym sobą , a co tu dopiero mówić o
    określeniu swojej rzeczywistej pozycji w otoczeniu rynkowym.
    Nie jestem wyjatkiem i sam pewnie mam podobne wynaturzenia.
    I tak samo trudno jak dla większości jest mi te niedoskonałości
    zauważyć , a tym bardziej to skorygować i poprawić.
    Dlatego zagladam na to forum ...
    - mam nadzieję ( takie płonne określenie ) że znajdę tutaj odpowiedź
    przynajmniej na część moich błędów które niewątpliwie robię.
    Czy to potrafię poprawić to już nieco inna bajka.

    P.S.
    Pozdrawiam Wszystkich którzy realnie potrafią stąpać po ziemi i
    trochę im tego zazdroszczę :)
  • czernobyl2 13.06.10, 15:27
    > 2.Ci co zarabiają mniej sie produkują na forach...

    jest jeszcze jeden powód dlaczego hipotetyczny gostek żyjący z klikana w arkuszu
    notowań możne produkować się na forum. powodem jest brak kumpli z pracy z
    którymi można czasem wyskoczyć na pifko :/
  • romad2447 12.06.10, 17:12
    samicaa napisał:

    > A ja a chcialabym zapytac jakie minimale kwoty nalezy inwestować
    na
    > gieldzie?
    > tzn. czy oplaca sie kupic za 500zl 380 akcji, zarobek jest wtedy
    > powiedzmy w jednym dniu kilka zlotych.
    >
    > No wiec z jakimi kwotami, warto wejsc na giełdę. Rzedu..?

    Tu jest moja rada:
    inwestowanie jest na lata nie na dni.
    mozesz praktycznie zaczynac od 1 akcji lub na ile Cie stac,mozesz
    dokupowac akcje w pozniejszym czsie.
    zawsze staraj sie kupowac jak wszyscy sprzedaja.[blood on the street]
    poczytaj troche o Warren Buffett,facet ktory na gieldzie zarobil
    miliardy dollarow.
  • niegracz 13.06.10, 09:29
    romad2447 napisał:

    > poczytaj troche o Warren Buffett,facet ktory na gieldzie zarobil
    > miliardy dollarow.
    ..
    nie na giełdzie
    a na jeleniach ( tych drobnych graczach którzy stracili)

    nie przeczytasz ich ksiażek - bo ich nie pisza

    ksziażki piszą tylko ci którzy zarobili na innych

    sama Giełda nie da ci ani grosza
    bo to na Giełde płynie kasa tylko Graczy

    pomijam dywidendy jak i pomijam koszty obsługi rachunki i inne koszty jakie
    ponosi Gracz

    na Grze w 3 karty
    na Grze w pokera tez wielu sie dorobiło
    i kichaja na emerytury
  • radiotrwam 13.06.10, 09:56
    niegracz napisał:

    > romad2447 napisał:
    >
    > > poczytaj troche o Warren Buffett,facet ktory na gieldzie zarobil
    > > miliardy dollarow.
    > ..
    > nie na giełdzie
    > a na jeleniach ( tych drobnych graczach którzy stracili)
    >
    > nie przeczytasz ich ksiażek - bo ich nie pisza


    Buffet nie inwestuje bezpośrednio na giełdzie i raczej nie może
    zabrać nikomu jego pięniedzy.
    Buffet robi dogłębną analizę fundamentalną i inwestuje w wartość
    która jest przez rynek niedoceniona.
    Buffet mówi że dla niego giełda może nie istnieć ....
    To że gdy publika dowie się o jego inwestycjach ,to rynek prawie
    natychmiast wystrzeli to już leży w psychice ludzi którzy się o tym
    dowiadują
  • netfan 13.06.10, 11:15
    Buffett zarzadza cudzymi pieniędzmi, tak jak nasze fundusze, tak jak
    Madoff.
    Nawet Buffett nic nie poradzi na panikę - gdy w dołku okazało się,
    że on obstawia jakieś wzrosty za powiedzmy rok, że nakupował opcji,
    akcje jego BH poleciały w dół ostro - bo "prości inwestorzy" nie
    chcieli zrozumieć jego strategii inwestycyjnej, uznali go za
    ryzykanta.
  • romad2447 13.06.10, 16:55
    Buffett investuje na gieldzie i obecnie ma 41 firm w swoim
    portfelu,miedzyinnymi,KO,PG,WFC,KFT,WMT itd...
    KO [coca-cola] kupil na poczatku lat osiemdzisiatch i nigdy nie sprzedal,w
    ten sposob zarabia sie pieniadze na gieldzie.
  • netfan 13.06.10, 17:14
    Nie sprzedał KO, bo od tego czasu tylko leciała w dól. Kupił więc
    drogo i w tym przypadku akurat przeszarżował. Trzyma więc, czekając
    na jakiś ruch w górę w 2035 roku.
  • romad2447 14.06.10, 00:29
    Chlopie nie osmieszj sie i nie pokazyj swojej glupoty,KO placi zysk
    [dividends] ,poza tym akcje dzielily sie trzy razy w latach
    dziewiedziesiatych.
  • stefekmaly 14.06.10, 09:48
    Informacji o Buffecie jest bez liku w internecie. Ale najlepszym
    źródłem są jego raporty roczne. A z nich wynika, że:
    - Buffett inwestuje na giełdzie (kupuje i sprzedaje różne spółki)
    - na Coca Coli jest zarobiony po pachy; mimo, że kurs akcji tej
    doskonałej firmy nie powala ale dywidenda jest płacona regularnie
    - nie przejmuje się za bardzo giełdą bo jego mentalne podejście jest
    takie, że kupuje firmy a nie akcje (nie będę się tu zbytnio
    rozwodził bo głupek i tak tego nie skuma a mądry zrozumie od razu o
    co chodzi)

    Ale to i tak nic nie znaczy bo tu piszący bajkopisarze grają
    (przynajmniej teoretycznie) w perspektywie minutowej więc Buffett to
    inna bajka.
  • tomekjot 14.06.10, 10:18
    Takich jak Buffet to jest kilku na świecie, zarabiają na ludzkiej głupocie i
    chciwości. A póżniej niektórzy piszą, że kogoś okradł. Buffet bierze po prostu
    to co mu sie należy
  • netfan 14.06.10, 10:16
    Zawsze to Coca-Colę podają jako przykład jednej z nielicznych
    chybionych inwestycji Buffetta, może to jakis powtarzany stereotyp
  • netfan 14.06.10, 10:23
    I po cóż te nerwy i obelgi?
    Opierałem się na takim zdaniu z Wikipedii:

    In addition to suggestions of mistiming, questions have been raised
    as to the wisdom in keeping some of Berkshire's major holdings,
    including The Coca-Cola Company (NYSE:KO) which in 1998 peaked at
    $86.

    Teraz ok. 50$. Czy były splity, nie wiem.
  • stefekmaly 14.06.10, 10:43
    Straszne, mamy jakieś nowe pokolenie wikipacanów.
    Co do Buffetta, z raportu za 2009 rok
    (www.berkshirehathaway.com/2009ar/2009ar.pdf)
    Koszt nabycia Coca Coli to 1,3 mld. usd. Wartość pakiety na koniec
    2009 to 11,4 mld. usd. Widać więc przyrost prawie 9 krotny wartości
    pakietu. Dywidend tu nie ma bo one są księgowane gdzie indziej.

    Max. na Coca Coli był w 1998 roku, coś koło 75 usd a dzisiaj kurs
    wynosi 51,7 usd więc dane masz mniej więcej prawidłowe. Kurs Coli
    spadł ale dla Buffetta to nie ma znaczenia bo on lubi tę firmę.
    Kasuje dywidendy i trzyma sobie te akcje.

    Co do Buffeta, który kradnie kasę innym. Cheł, cheł, przecież ta
    firma nigdy nie robiła emisji akcji (może na początku, w latach 60)
    więc jak miał ukraść ? Jak ktoś che kupić akcje Berkshire to jego
    sprawa, Buffett tych akcji nie ukradnie. Trzeba być naprawdę
    totalnym pacanem, żeby takie głupoty pisać.
    A akcje Berkshire są w pięknym trendzie wzrostowym od lat.
  • radiotrwam 14.06.10, 18:13
    Wielka troska o zarobek innych
    a o swoja kase malo kto nalezycie dba
  • romad2447 14.06.10, 19:41
    Tu nie chodzi oczyjas kase,ale to,ze drugi najbogatszy czlowiek na
    swiecie dorobil sie na gieldzie,czego wiekszosc Polakow nie rozumie
    i w to nie wierzy.
  • zz-4 14.06.10, 19:58
    Niegracz, wytłumaczę ci to w prostych słowach:
    1. Firma A robie emisję akcji. Cena 3 zł. Kupuje te akcje dla
    uproszczenia jeden gracz Felek po 3 zł
    2. Po jakimś czasie gracz Felek sprzedaje te akcje graczowi Johnowi
    po 6 zł zarabiając 3 zł
    3. Po jakimś czasie gracz John sprzedaje akcje po 20 zł graczowi
    Mosze zarabiając 14 zł
    4. Gracz Mosze po jakimś czasie sprzedaje akcje graczowi Muhammadowi
    po 30 zł zarabiając 10 zł.

    Wszyscy są jak widać zarobieni. Czy to jest gra o sumie ujemnej ?

    Chyba nie. Ale...Gracz Muhammad sprzeddaje akcje Niegraczowi po 40
    zł zarabiając 10 zł. Niegracz panikuje i widząc okresowy spadek ceny
    do 30 zł sprzedaje akcje graczowi Felkowi tracąc 10 zł.

    Potem Niegracz idzie na forum Wyborczej i pisze o giełdzie jako
    siedlisku złodziei, złych Żydów itd. Twierdzi też, że giełda to gra
    u sumie ujemenej.

    Imiona graczy dobrałem specjalnie aby pokazać, że możliwa jest gra o
    sumie dodatniej pomiędzy graczami pochodzącymi z róznych kręgów
    kulturowych.
  • niegracz 14.06.10, 22:35
    zz-4 napisał:

    > Niegracz, wytłumaczę ci to w prostych słowach:
    > 1. Firma A robie emisję akcji. Cena 3 zł. Kupuje te akcje dla
    > uproszczenia jeden gracz Felek po 3 zł
    > 2. Po jakimś czasie gracz Felek sprzedaje te akcje graczowi Johnowi
    > po 6 zł zarabiając 3 zł
    > 3. Po jakimś czasie gracz John sprzedaje akcje po 20 zł graczowi
    > Mosze zarabiając 14 zł
    > 4. Gracz Mosze po jakimś czasie sprzedaje akcje graczowi Muhammadowi
    > po 30 zł zarabiając 10 zł.
    >
    > Wszyscy są jak widać zarobieni. Czy to jest gra o sumie ujemnej ?
    .
    twoja pseudoanaliza jest błedna -
    wytłumacze ci to nizej

    > Potem Niegracz idzie na forum Wyborczej i pisze o giełdzie jako
    > siedlisku złodziei, złych Żydów itd.\.
    ..
    insynuacja
    nie oceniałem Giełdy od strony .. moralnej
    pisałem o mechanizmach, o bilansie ..


    Twierdzi też, że giełda to gra
    > u sumie ujemnej.
    .
    tak

    1. W emisji pierwotnej Gracz A kupił akcję z 100 zł.
    Bilans: skarb panstwa + 100 Gracz A minus 100
    Bilans: ZERO

    2. Gracz A odprzedał na pierwszej sesji akcję za 140 zł
    kupił akcję Gracz B za aro
    Bilans: zero

    3. Na trzeciej sesji Gracz B sprzedał akcje za 160 zł!
    kupił Gracz C za 160 zł oczywiście boi niny za ile :))
    Bilans": znów zero


    Każda transakcja na Giełdzie ma bilans netto równy ZERO.

    Bilans brutto jest ujemny gdyz suma kosztów jest wyższa niż suma dywidend

    Giełda nie tworzy wartości dodanej lecz jest jedynie sposobem
    redystrybucji zasobów ,pieniężnych.
  • zz-4 14.06.10, 22:49
    No to mamy problem metodologiczny. Ale cóż, myslę, że jakby nie
    liczyć to chyba prosto wykazałem, że moi gracze sa zarobieni w
    sensie, że mają więcej kasy. Wszyscy, z wyjątkiem niegracza.

    Co do pierwszego przypadku - twoja skaza polega na zbytnim
    przejmowaniu się skarbem państwa. W moim przykładzie spółka
    emitująca akcje była prywatna. Miejsce skarbu państwa jest na
    śmietniku historii.
  • niegracz 16.06.10, 22:45
    zz-4 napisał:

    > Niegracz, wytłumaczę ci to w prostych słowach:
    > 1. Firma A robie emisję akcji. Cena 3 zł. Kupuje te akcje dla
    > uproszczenia jeden gracz Felek po 3 zł
    > 2. Po jakimś czasie gracz Felek sprzedaje te akcje graczowi Johnowi
    > po 6 zł zarabiając 3 zł
    > 3. Po jakimś czasie gracz John sprzedaje akcje po 20 zł graczowi
    > Mosze zarabiając 14 zł
    > 4. Gracz Mosze po jakimś czasie sprzedaje akcje graczowi Muhammadowi
    > po 30 zł zarabiając 10 zł.
    >
    > Wszyscy są jak widać zarobieni. Czy to jest gra o sumie ujemnej ?
    .
    błędnie interpretujesz i nie umiesz widać liczyć

    Jeszcze raz:
    > 1. Firma A robie emisję akcji. Cena 3 zł. Kupuje te akcje dla
    > uproszczenia jeden gracz Felek po 3 zł.
    Bilans:
    Firma A - plus 3 zł Felek: minus 3 zł ; SUMA : ZERO


    > 2. Po jakimś czasie gracz Felek sprzedaje te akcje graczowi Johnowi
    > po 6 zł zarabiając 3 zł
    Felek miał: minus 3 ; zarobił 6 : Razem: plus 3
    John : minus 6 zł

    Podsumowanie etapu 2.
    Firma A plus 3 , Felek plus 3 - John : minus 6

    BILANS : ZERO

    > 3. Po jakimś czasie gracz John sprzedaje akcje po 20 zł graczowi
    > Mosze zarabiając 14 zł

    John: miał :minus 6 zarobił 20 Razem: plus 14
    Mosze : minus 20

    Podsumowanie etapu 3
    Firma A- plus 3, Felek plus 3 , John plus 14 :Razem plus 20
    Mosze minus 20

    BILANS: jak zawsze ZERO

    > 4. Gracz Mosze po jakimś czasie sprzedaje akcje graczowi Muhammadowi
    > po 30 zł zarabiając 10 zł.

    Mosze: miał :minus 20 zarobił 30 "Razem plus 10
    Muhammad: minus 30 zł

    Podsumowanie etapu 4
    Foirma A plus 3, Felek plus 3 , John plus 14, Mosze plus 10
    Razem; plus 30 zł
    Muhammad : minus 30 zł
    BILANS: ZERO

    Pierwsze prawo transakcji giełdowych:
    Bilans musi wyjść na zero

  • tomekjot 19.06.10, 13:52
    głupku,
    dlaczego zakładasz że muchamadd jest minus 30,00. No chyba ze kupił akcje o
    zerowej wartości księgowej. Ostatni w łańcuszku zawsze może podjąc decyzje o
    likwidacji firmy i wziąć kasę ze sprzedaży majątku społki

    I przestańcie nazywać inwestycje kapitałowe grą. Grać to sobie możecie w pokera,
    na nerwach na trąbce czy innej fujarce.
  • niegracz 21.06.10, 18:28
    tomekjot napisał:


    > dlaczego zakładasz że muchamadd jest minus 30,00. No chyba ze kupił akcje o
    > zerowej wartości księgowej. Ostatni w łańcuszku zawsze może podjąc decyzje o
    likwidacji firmy i wziąć kasę ze sprzedaży majątku społki
    .
    czytaj ze zrozumieniem

    minus oznacza: wydatek
    zwrot z gry nastepuje dopiero po sprzedazy

    ostatni w łańcuszku nie ma żadnego wpływu na likwidacje firmy
    - ale mogą go dotknąc np., skutki bankructwa




    > I przestańcie nazywać inwestycje kapitałowe grą.
    .
    jakie inwestycje kapitałowe :)))
    używasz nowomowy czy bardziej precyzyjnie: eufemizmu

    Kowalski kupuje akcje na giełdzie od anonimowego Nowaka
    po czym po paru dniach, tygodniach czy miesiacach sprzedaję
    i to wg Ciebie jest Inwestycja Kapitałowa ? :)))

  • tomekjot 21.06.10, 20:29
    > ostatni w łańcuszku nie ma żadnego wpływu na likwidacje firmy


    a kto ma?!
    > zwrot z gry nastepuje dopiero po sprzedazy

    a co ma sprzedac ostatni w łańcuszku>

    Kowalski kupuje akcje na giełdzie od anonimowego Nowaka
    > po czym po paru dniach, tygodniach czy miesiacach sprzedaję
    > i to wg Ciebie jest Inwestycja Kapitałowa ? :))


    kowalski kupuje akcje nowej emisji i wykłada pieniądze które trafiają do firmy,
    za rok sprzedaje udziały - jak to nazwiesz?

  • niegracz 24.06.10, 23:39
    tomekjot napisał:

    > kowalski kupuje akcje nowej emisji i wykłada pieniądze które trafiają do
    firmy, za rok sprzedaje udziały - jak to nazwiesz?
    ......
    kowalski i inni kowalscy sfinansowali spółce jakies jej wydatki

    sami zostali z akcjami w reku i szukają kolejnego gościa ktory odkupi akcje
    może i da zarobić

    zauważmy ze tylko pierwsza transakcja w łańcuszku jest związana ze spółka
    potem akcja żyje już własnym życiem

    Odpowiedziałem

    A teraz może ty wyjaśnij w jaki sposób
    kolejne transakcje kupna - sprzedaży
    ( cena zakupu równa się cenie sprzedaży)
    niby tworzy zysk ?

  • tomekjot 25.06.10, 10:02
    A teraz może ty wyjaśnij w jaki sposób
    > kolejne transakcje kupna - sprzedaży
    > ( cena zakupu równa się cenie sprzedaży)
    > niby tworzy zysk ?

    Generalnie wartość rynkowa spółki odzwierciedla sytuację samej spółki. Zarobek
    bierze się stąd, że czasami można kupić akcje za ułamek jej wartości a póżniej
    uczestniczyć we wzroście jej wartości.


    Widzę, że jesteś zwykłym leszczem, który myli wartość rynklową akcji z wartością
    spółki
  • niegracz 25.06.10, 12:50
    tomekjot napisał:


    > Generalnie wartość rynkowa spółki odzwierciedla sytuację samej spółki. Zarobek
    bierze się stąd, że czasami można kupić akcje za ułamek jej wartości a póżniej
    > uczestniczyć we wzroście jej wartości.
    .

    walisz frazesami
    ale widzę że kompletnie nie rozumiesz
    skąd się bierze zysk niekórych Graczy :)))

    świetne jest to twoje okreslenie:
    uczestniczyć we wzroście jej wartości

    to czystej próby bełkot

    .




    > Widzę, że jesteś zwykłym leszczem, który myli wartość rynklową akcji z
    wartością spółki
    .
    widze ze jesteś zwykłym krzykaczem ,który nie rozumie przeplywów finansowych

    zauważ łaskawie ,że obrót na rynku wtórnym nie łaczy się z funkcjonowaniem
    spółki w zakresie przepływów finansowych
    ( wyjatkowo gdy spółka skupi własne akcje)
  • tomekjot 25.06.10, 15:04
    Napisze po polsku"

    ZYSK SIĘ BIERZE Z TEGO, ŻE JEDEN INWESTOR JEST MĄDRZEJSZY OD POZOSTAŁYCH. GŁUPI
    SPRZEDAJE TANIO A MĄDRY NIE KUPUJE DROGO.

    Zrozumiałeś.

    Pozdrawiam, szczególnie tych co zrozumieli
  • niegracz 25.06.10, 16:34
    tomekjot napisał:

    > Napisze po polsku"
    >
    > ZYSK SIĘ BIERZE Z TEGO, ŻE JEDEN INWESTOR JEST MĄDRZEJSZY OD POZOSTAŁYCH. GŁUPI
    > SPRZEDAJE TANIO A MĄDRY NIE KUPUJE DROGO.
    >
    > Zrozumiałeś.
    .
    ależ ja dokładnie to samo napisałem !
    nie zrozumiałeś ?
    naprawde?

    Zysk jednych graczy pochodzi z kieszeni innych graczy!
  • tomekjot 25.06.10, 15:07
    Rozumiem przepływy finansowe,
    spólka która ma dobre przepływy finansowe i generuje przychody i zyski jest w
    polu zainteresowań rozsądnych inwestorów:))).

    Czy ty wogóle rozumiesz co to jest wartość księgowa a wartość rynkowa.
    Nie widzisz zależności pomiędzy tymi wskażnikami?

    hehehe
  • netfan 14.06.10, 19:47
    Buffett przed ostatnim krachem:
    www.wprost.pl/ar/197394/Warren-Buffet-przyznaje-sie-do-bledu/
  • netfan 14.06.10, 19:53
    Tu jest ten moment: listopad 2008, ludzie panikują i akcje BH
    spadają o 42 % od grudnia 2007. Dlatego że Buffett ma papierową
    stratę na grze na stan indeksów za kilkanaście lat. Stratę, która
    może zmienic sie w zysk, jak to w opcjach.

    www.reuters.com/article/idUSTRE4AN8BQ20081124
  • radiotrwam 15.06.10, 15:52


    Niegracz, wytłumaczę ci to w prostych słowach:
    1. Firma A robie emisję akcji. Cena 3 zł. Kupuje te akcje dla
    uproszczenia jeden gracz Felek po 3 zł
    2. Po jakimś czasie gracz Felek sprzedaje te akcje graczowi Johnowi
    po 6 zł zarabiając 3 zł
    3. Po jakimś czasie gracz John sprzedaje akcje po 20 zł graczowi
    Mosze zarabiając 14 zł
    4. Gracz Mosze po jakimś czasie sprzedaje akcje graczowi Muhammadowi
    po 30 zł zarabiając 10 zł.

    Wszyscy są jak widać zarobieni. Czy to jest gra o sumie ujemnej ?


    Stratny jest Muhammad gdyż posiada on wartość niematerialną w
    postaci tkzw. papierów wartosciowych w zamian za realną gotówkę.
    Jeśli będzie miał pecha to nabędzie np. papiery bankruta które mogą
    zostać wycofane z obrotu...
    To tak jak odkładać w ZUSie na emeryturę.
    Masz kasę na wirtualnym inwidualnym koncie , ale w kasie ZUSu pusto
  • romad2447 15.06.10, 17:44
    Nikt na gieldzie nie zrobi duzych pieniedzy,kupujac i sprzedajac po pewnym
    czsie.Na gieldzie kupuje sie solidne firmy gdy sa na wysprzedazy,akcje
    zamyka sie sejfie i klucz sie wyrzuca.Trudniej natomiast jest odkryc
    pczatkujace firmy,ktore beda nastepnym Apple,Nike albo Microsoft.
  • alinka102 15.06.10, 23:08
    słyszałam że bioton taki ma być... i tera taki tani jest

    a drugi to petrolinvest
    a trzeci to kupa krauzego... też ma być kiedyś wielka
  • stefekmaly 16.06.10, 10:09
    Muhammad nie straci kasy bo sprzedał akcje niegraczowi. To niegracz,
    gdyby nie sprzedał akcji w panice, ponosi ryzyko "zaginięcia" akcji
    w ZUS-ie. Ale niegracz, jako wielki zwolennik wszystkiego co
    państwowe chyba nie byłby smutny z tego powodu. Wszak jego ulubione
    państwo nie straciłoby w tej transakcji.

  • stefekmaly 17.06.10, 08:37
    Niegracz, ty to jednak masz narąbane we łbie. Ciągnąc twój gó...any
    wywód dalej, prawie w nieskończoność, mamy sytuację:
    1. Załóżmy, że Polska ma 40 milionów ludzi.
    2. Po jakimś czasie, gdyby wszyscy Polacy brali udział w grze
    giełdowej to 39.999.999 osób miałoby zysk a ten na końcu gigantyczną
    stratę - wtedy bilans gry byłby na zero.
    3. Tyle, że kraj byłby, kosztem jednego ostatniego gracza, bogaty
    bo, jak mówi jeden z kandydatów na urząd w państwie, bogaci
    mieszkańcy to bogaty kraj.
    4. Teraz zajmijmy się tym stratnym ostatnim graczem. Ma akcje za np.
    3 mld zł, dostaje dywidendę (yield pewnie około 0,00000000001%).
    Fakt, ma gó...aną sytuację. Czyli mamy w jego przypadku grę o sumie
    ujemnej, i to mocno.
    5. Wniosek - gra giełdowa jest faktycznie grą o sumie zerowej (a
    nawet ujemnej bo prowizje - niech ci będzie) gdzie 39.999.999 ludzi
    jest bogatych a jeden ma w dupę. Grajmy więc w tę grę bo szansa
    przegranej jest 1/39.999.999, czyli niezmiernie mała.
  • niegracz 17.06.10, 18:39
    stefekmaly napisał:

    > Niegracz, ty to jednak masz narąbane we łbie. Ciągnąc twój gó...any
    > wywód
    .
    wystawiasz sobie dośc marne świadectwo::))
    w głowie pustka wiec chwytasz się takich tanich chwytów :))


    dalej, prawie w nieskończoność, mamy sytuację:
    > 1. Załóżmy, że Polska ma 40 milionów ludzi.
    > 2. Po jakimś czasie, gdyby wszyscy Polacy brali udział w grze
    > giełdowej to 39.999.999 osób miałoby zysk a ten na końcu gigantyczną
    > stratę - wtedy bilans gry byłby na zero.
    >...
    nie zrozumiałeś ani nie rozumiesz na czym polega gra giełdowa

    ilość tych którzy sprzedają i tych którzy kupuja jest długoterminowo
    - symetryczna
    zawsze zostają gracze z akcjami w reku
    którzy by odzyskac kasę musza sprzedać
    ..
    to rodzaj ...łańcuszka

    Jedna z różnic miedzy grą giełdową a pokerem czy gra w kasynie polega na tym
    ,ze na Giełdzie jelenie są skubane stopniowo i moga nabrac złudzenia ,że
    traca bo ..chwilowo źle grają i zaraz się odegraja ( podobnie jak
    hazardzisci grajacy w pokera)
    tylko ze w [pokera moga szybko stracic wszystko
    a na giełdzie ubywa im z reguły stopniowo




  • romad2447 17.06.10, 19:46
    Czy w Polsce bedzie kiedys cos normalnego ?
    O czym by sie nie czytalo to wszystko nienormalne.
    A o gieldzie wiekszch bzdur juz chyba nie mozna wymyslac.
  • tomekjot 18.06.10, 08:20
    Co za bzdury wypisujecie.

    1. Z całym szacunkiem, ale giełda to nie kasyno.
    Giełda to miejsce wymiany pomiędzy akcjonariuszami posiadającymi akcje. Akcja to
    to jet prawo majątkowe uprawniające do udziału w zarządzaniu spółką, do udziału
    w zysku i udziału w podziale majątku.
    lość tych którzy sprzedają i tych którzy kupuja jest długoterminowo

    > zawsze zostają gracze z akcjami w reku
    > którzy by odzyskac kasę musza sprzedać
    > ..
    > to rodzaj ...łańcuszka

    Nie muszą sprzedawać, dobra spółka wypłaci taką dywidendę, że można odzyskać z
    powrotem włożona kasę. NP KGHM

    > Jedna z różnic miedzy grą giełdową a pokerem czy gra w kasynie polega n
    > a tym
    > ,ze na Giełdzie jelenie są skubane stopniowo i moga nabrac złudzenia ,że
    > traca bo ..chwilowo źle grają i zaraz się odegraja ( podobnie jak
    > hazardzisci grajacy w pokera)
    > tylko ze w [pokera moga szybko stracic wszystko
    > a na giełdzie ubywa im z reguły stopniowo

    To poniekąd prawda, ale nie ma obowiązku sprzedaży ze stratą. Jest wiele
    przykładów na to, że po kilku/nastu latach wychodzi się na swoje

  • stefekmaly 18.06.10, 09:28
    Nie pojmujecie rozumowania niegracza. Spróbujcie to przemysleć. To
    rozumowanie jest poprawne logicznie. Ja się nie znam na teorii gier
    ale jego wywód ma sens i to może być gra o sumie zerowej.

    Śmieszy mnie tylko to, że jak wysuwam argument o Polakach grających
    w grę giełdową gdzie stratna jest jedna osoba na koniec to on coś
    bredzi o rozkładzie przegrywających i wygrywających. Czyli
    argumentuje jak polityk. Coby się nie powiedziało on zawsze znajdzie
    kontrargument aby obronić swoją gó...aną tezę.

    A teza jest gó...ana bo gra giełdowa będzie kontynuowana i mnóstwo
    ludzi będzie w tym brało udział bo taka jest psychika ludzka. Każdy
    byle pacan myśli, że jemu się uda. Tylko niegracz uważa inaczej.

  • niegracz 18.06.10, 17:36
    romad2447 napisał:

    > Buffett investuje na gieldzie i obecnie ma 41 firm w swoim
    > portfelu,miedzyinnymi,KO,PG,WFC,KFT,WMT itd...
    > KO [coca-cola] kupil na poczatku lat osiemdzisiatch i nigdy nie sprzedal,w
    > ten sposob zarabia sie pieniadze na gieldzie.
    .

    głupota az bije z tego postu :)))

    oto niby Buffet tylko kupuje a nie sprzedaje i w ten sposób nie tylko że
    zarabia
    ale zarabia ogromne pieniadze
    i jego majatek jest ogromny i stale rosnie

    chyba że ma inna prace zajęcie z której czerpie dochody
    a akcje kupuje traktując to jako hobby :)))))


    W ogóle taki sposób z punktu widzenia Giełdy jest do bani:

    gdyby wiekszośc Graczy tylko kupowała i trzymała akcje
    to obroty dązyłyby do zera !

  • tomekjot 18.06.10, 19:47
    Sorry ale glupota bije z twego postu.

    W normalnych spółkach, a w takie buffet inwestuje, wypłacane są sowite dywidendy.

    o ile ie oruentuje to większość swojego majątku przekazał na cele charytatywne,


  • niegracz 21.06.10, 18:23
    tomekjot napisał:

    > Sorry ale glupota bije z twego postu.
    > W normalnych spółkach, a w takie buffet inwestuje, wypłacane są sowite
    dywidend o ile ie oruentuje to większość swojego majątku przekazał na cele
    charytatywne,
    ..
    ROTFL

    to ci dopiero Geniusz

    i jak łatwo go naśladować:
    - wiadomo , które spółki wypłacają sowite dywidendy
    -kupować ich akcje ,trzymać
    i po jakimś czasie jest się miliarderem :))))

    I Ty zapewne juz od dawna tak postępujesz :)))
  • czernobyl2 21.06.10, 20:27
    Szanowny Niegracz'u, zapewne Tobie wydaje się ze to co piszesz ma jakich głębszy
    sens, lecz w praktyce trochę się ośmieszasz. Wynalazek Giełdy, jest potrzebny i
    pożyteczny (w skali mikro i makro). Ty tego nie rozumiesz lecz dla otwartych
    umysłów to jest fakt oczywisty. Ktoś kto próbuje to podważyć robi z siebie kretyna.


  • niegracz 24.06.10, 23:44
    czernobyl2 napisał:
    > Szanowny Niegracz'u, zapewne Tobie wydaje się ze to co piszesz ma jakich
    głębszy sens, lecz w praktyce trochę się ośmieszasz. Wynalazek Giełdy, jest
    potrzebny i
    > pożyteczny (w skali mikro i makro). Ty tego nie rozumiesz lecz dla otwartych
    umysłów to jest fakt oczywisty. Ktoś kto próbuje to podważyć robi z siebie kret
    > yna.
    >
    Szanowny Czernobylu,może ci sie wydawac że to co napisałes ma jakis sens ale
    palnałes tylk pare frazesów po czym umiesciłeś pare inwektyw.

    Nie pisałem w ogole na temat czy instytucja Giełdy( nie wynalazek!)
    jest potrzebny .
    Jestem tylko zdania że rzeczy należy opisywac takimi jakimi są



    -jeżeli masz coś sensownego do dodania w kwestii

    Skąd się bierze zysk na giełdzie to prosze bardzo

    Z analizy Gry giełdowej jednoznacznie wynika ,ze z .

    kieszeni innych graczy.
  • tomekjot 21.06.10, 20:34

    to ci dopiero Geniusz

    i jak łatwo go naśladować:
    - wiadomo , które spółki wypłacają sowite dywidendy
    -kupować ich akcje ,trzymać
    i po jakimś czasie jest się miliarderem :))))

    I Ty zapewne juz od dawna tak postępujesz :)))


    no chyba udziały w firmach się ma po to ab czerpac z nich dochody. chocby w
    formie dywidendy. Wzrost kursu to nie wszystko
  • niegracz 24.06.10, 23:34
    tomekjot napisał:

    >
    >
    > no chyba udziały w firmach się ma po to ab czerpac z nich dochody. chocby w
    > formie dywidendy. Wzrost kursu to nie wszystko
    ,,,,
    ja o zupie ty o d..

    obśmiałem bzdurny pogląd jakoby możliwe jest zarabianie potężnych
    pieniędzy na Giełdzie tylko i wyłacznie przez wypłaty dywidend i jeszcze
    kupowanie z tego liczaych się udziałow w kolejnych społkach :)))
  • fw20.info 19.06.10, 14:01
    moim zdaniem nie warto pchac sie na gielde z tak malymi kwotami.
    500zl - podejmiesz trafna decyzje - zarobisz 10%
    czyli 50 zl.
    odejmij prowizje biura maklerskiego, np 0,25% min. 3zl - zostaje 44zl
    minus belka zostaje 35,64.
    czyli zarobilas 35 zl, przy bardzo dobrej transakcji - kurs wzosl o
    10%.
    czy to jest warte zachodu ?

    --
    KONTRAKTY TERMINOWE
  • romad2447 19.06.10, 20:19
    Moim zdaniem nie rozumiesz co to znaczy investowac.Bo jezeli bediesz
    kupowal akcje solidnej firmy np.500 zl co kwartal,to po 20 latach
    mozesz miec spora sume pieniedzy.Najtrudniej jest znalesc drugi
    Intel,Microcsoft czy Apple gdy sa jeszcze bardzo malutkie.
    Gielda co roku daje szanse kupic akcje dobrych firm,gdy te akcje sa
    na wysprzedazy,dlatego cierpliwosc i odwaga sa dwoma cechami dobrego
    inwestora.
  • stefekmaly 21.06.10, 10:25
    Znowu nie rozumiecie niegracza. Więc tłumaczę (chyba będę tłumaczem
    tego niezwykle przenikliwego osobnika).
    W jego pojęciu Buffett nie zarabia na giełdzie. Bo zarabia ten kto
    ma comiesięczny dochód. Najczęściej jest to pracownik etatowy - jest
    to ideał niegracza bo każdy przyzwoity człowiek powinien mieć pracę
    czyli np. chodzić na 8 do biura i wychodzić o 16 i nie zajmować się
    takimi głupotami jak giełda.
    Buffett, mimo, że chodzi do swojego biura dość często nie jest takim
    przypadkiem. Jest przykładem obiboka i złodzieja ogłupiającego tych
    przyzwoitych ludzi, którzy jako swoje credo życiowe wybrali np.
    wielce rozwojową pracę biurową. Buffett zabiera im ciężko zarobione
    pieniądze i dlatego dla niegracza jest bardzo złym człowiekiem. Nie
    wiem jak zabiera te pieniądze ale niegracz wam to pewnie wyjaśni
    (dopiero potem będę mógł jego wywód przetłumaczyc na język ludzki).
  • tomekjot 21.06.10, 11:24
    Uff zrozumiałem, Buufet itp. to są przykłady na istnienie klasy próżniaczej.
    Taka osoba nic nie robi a posiada majątek który wypracował ktoś inny, Taki
    kreiopijca
  • romad2447 21.06.10, 13:13
    "pieniadz robi pieniadz" powiedzenie stare jak swiat i bardzo prawdziwe.
  • niegracz 25.06.10, 12:53
    romad2447 napisał:

    > "pieniadz robi pieniadz" powiedzenie stare jak swiat i bardzo prawdziwe.
    ..
    taaa ?
    a niby jak ( mówimy tu obrotach, transakcjach na Giełdzie)

    moze rozjasnij jak
    bo ni cholery pieniadz wydany w obrocie wtórnym na akcje
    nie wytworzy( nie zrobi ani grosza)

    ale Ty wiesz
    to powiedz jak to się odbywa:)))))


  • netfan 21.06.10, 13:17
    Dokształciłem sie z zyciorysu Buffetta.
    1. Jako nastolatek mieszkał w Waszyngtonie. Ponieważ był synem
    kongresmena z Omaha, poznał wiele wpływowych osób.
    2. Przypadkiem w Omaha po drugiej stronie ulicy mieszkał przyszły
    prezes Coca-Coli. Ich dzieci bawiły się razem (kolejką elektryczną).
  • alinka102 21.06.10, 13:55
    cocacola to trucizna ! dzieci powinny pić polską oranżadę ! taką z
    normalnego polskiego tesco !
  • alinka102 21.06.10, 13:56
    i pijak ! bo każdy złodziej to pijak !
  • niegracz 21.06.10, 20:12
    stefekmaly napisał:

    > Znowu nie rozumiecie niegracza. Więc tłumaczę (chyba będę tłumaczem
    > tego niezwykle przenikliwego osobnika).
    > W jego pojęciu Buffett nie zarabia na giełdzie.
    ..
    ?
    Niczego takiego nie napisałem :)))
    Skomentowałem tylko bzdurną opinie jakoby
    Buffet dorobił się na Giełdzie wyłącznie z dywidendy :)))

    Oczywiście jest możliwe życie rentiera ( życie tylko z dywidend)
    ale Wielkość inwestycji jest ogromna - trzeba się najpierw tej kasy dorobić
    , jaką trzeba by zamienić na akcje :)))



  • romad2447 22.06.10, 22:14
    niegracz napisał:

    > stefekmaly napisał:
    >
    > > Znowu nie rozumiecie niegracza. Więc tłumaczę (chyba będę tłumaczem
    > > tego niezwykle przenikliwego osobnika).
    > > W jego pojęciu Buffett nie zarabia na giełdzie.
    > ..
    > ?
    > Niczego takiego nie napisałem :)))
    > Skomentowałem tylko bzdurną opinie jakoby
    > Buffet dorobił się na Giełdzie wyłącznie z dywidendy :)))
    >
    > Oczywiście jest możliwe życie rentiera ( życie tylko z dywidend)
    > ale Wielkość inwestycji jest ogromna - trzeba się najpierw tej kasy
    dorobić
    > , jaką trzeba by zamienić na akcje :)))
    >
    > Rzeczwiscie to Buffett kupil,firme ubezpieczeniowa Geico,ktora prznosila
    wielkie dochody,i z tych dochodow kupowal nastepne akcje firm,zwlaszcza
    podczs kryzysow [recesji],a takie pojawiaja sie srednio co 6-8 lat.

    >
  • romad2447 22.06.10, 22:34
    Gdzie jest samiczka ?
    Pytanie zadala i
    wiecej sie niepokazala.
  • stefekmaly 25.06.10, 13:03
    Dajcie sobie spokój z dyskusją. Czytając wymianę waszych zdań mam
    wrażenie, że jeden nie czyta drugiego albo czyta inaczej. Tu nie ma
    w ogóle komunikacji, to jest jakby dziad gadał do obrazu.
    Szkoda gadać.
    Ja chyba rozumiem o co chodzi graczom ale coraz mniej rozumiem
    niegracza. O co chodzi temu osobnikowi ? Nic mu się nie podoba, nikt
    dla niego nie ma racji, wszyscy są dyletantami. A on, mimo, że nie
    gra na giełdzie, najlepiej się na niej zna.

    A tak prawdę rzekłszy, myślę, że niegracz to chyba nick niejakiego
    Ryśka Bugaja. Styl i tajemna wiedza wynikająca z jego postów
    wskazują na tego doskonałego i wielce przenikliwego polskiego
    ekonomistę.
    Rysiek, to ty ? Przyznaj się.
  • romad2447 25.06.10, 19:05

    "I wanna be a billionaire so freaking bad"
    Travie McCoy.
  • alinka102 25.06.10, 22:49
    tylko nie gadać mi tu po amerykańsku ! bo nie człowiek nie wie wtedy
    o czym a może to co ważne jakie
  • romad2447 28.06.10, 00:36
    alinka102 napisała:

    > tylko nie gadać mi tu po amerykańsku ! bo nie człowiek nie wie
    wtedy
    > o czym a może to co ważne jakie

    Alinka posluchaj tej piosenki i chociaz nie znasz amerykanskiego
    jezyka,ta piosenka wprawi Cie w dobre samopoczucie.
  • alinka102 29.06.10, 18:46
    ale jakiej ? gdzie ? a jak to jakie ichne wsiowe kantry to nie chce
  • prawdziwygrand 04.08.10, 18:46
    Spółką, która obecnie ma największy potencjał wzrostu jest
    niewątpliwie EMLAB (New
    Connect). Na najbliższych sesjach możliwy jest wzrost ceny spółki
    nawet do 3 zł. Wobec
    tego nikogo ze spostrzegawczych nie dziwi widok dzisiejszego
    (04.08.2010) obrotu. Są
    małe, bo ewidentnie widać, że ktoś zbiera papier, a po zleceniach
    sprzedaży widać, że
    wystarczy zebrać niecałe 50 tysięcy akcji, aby kurs zatrzymał się na
    2,45 (ostatnie
    zlecenie sprzedaży). Zapobiegliwi skupowali papier już dziś i bardzo
    słusznie, bo już
    mogą liczyć zyski. Wzrost obrotów w dniu dzisiejszym (04.08.2010)
    niewątpliwie świadczy o
    wzroście zainteresowania spółką. Dodatkowo wzrostom sprzyja niski
    free-float (28%) oraz
    niski wskaźnik RSI. Nie bez znaczenia jest wykupienie i cała AT, wg.
    której widać, że
    bardzo prawdopodobne są ostre wzrosty o dużym zasięgu, dla których
    właściwie nie ma
    granic.
    Chcecie zarobić dobrą kasę? Przyjrzyjcie się w/w spółce. Możecie nie
    ufać moim analizom,
    ale sprawdźcie na forum Parkietu. Wcześniej pisałem o Fastfinie w
    niedziele 10.01 i od
    tego momentu cena akcji rośnie. Następnie w sierpniu i wrześniu
    2009r. na forum
    umieściłem analizy dot. spółki Zastal, wtedy kosztowała ona 1,40-
    1,50, po czym szybko
    wzrosła do 2,70, następnie skorygowała, a aktualnie ponownie testuje
    3,00. 21 Lipca 2010
    roku rozpisywałem o spółce Komfortklima spółka kosztowała 0.71
    groszy, a dzień później
    zakończyła sesję na 0.90 ( +27% ). W Czwartek 22 Lipca 2010 rok
    pisałem o spółce Maximus
    kurs na czwartkowej sesji zakończył 0.41 groszy, a w piątek spółka
    poszybowała w górę
    zakończyła 0.51 groszy ( +24% ). Dnia 25 lipca 2010 roku rozpisywałem
    spółkę Zakupy
    Niedawno spółka poszybowała aż do 0.52 groszy ( +27% ) Sprawdźcie, a
    uwierzycie ! To samo
    z EPICTURES - dziś duży wzrost. Warto!
    To ja jestem prawdziwym Grandem i zawsze podpisuje się Grand20. Dziś
    spółka EMLAB
    zakończyła na 13% wzrostach. Do jutra; życzę zarobków.
    (powyższy tekst piszącego stanowi wyraz jego osobistych opinii i nie
    powinien być
    traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów
    wartościowych).
  • prawdziwygrand 05.08.10, 14:00

    grand4real@wp.pl

    Porada inwestycyjna na każdy dzień tygodnia. Jedynie w tym tygodniu
    darmowo. 75% szans zysku - dwucyfrowego. w grupie siła - każdy na tym
    zyska. czekam na maile.
    pozdrawiam
  • prawdziwygrand 05.08.10, 15:48
    Spółką, która obecnie ma największy potencjał wzrostu jest
    niewątpliwie COMPRESS (New Connect). Na najbliższych sesjach możliwy
    jest wzrost ceny spółki nawet do 2,5 zł. Wobec tego nikogo ze
    spostrzegawczych nie dziwi widok dzisiejszego (05.08.2010) obrotu. Są
    nieduże, bo ewidentnie widać, że ktoś zbiera papier, a po zleceniach
    sprzedaży widać, że wystarczy zebrać niecałe 15 tysięcy akcji, aby
    kurs zatrzymał się na 2,45. Zapobiegliwi skupowali papier już dziś i
    bardzo słusznie, bo już mogą liczyć zyski. Wzrost obrotów w dniu
    dzisiejszym (05.08.2010) niewątpliwie świadczy o wzroście
    zainteresowania spółką. Dodatkowo wzrostom sprzyja niski free-float
    (15%) oraz niski wskaźnik RSI. Nie bez znaczenia jest wykupienie i
    cała AT, wg. której widać, że bardzo prawdopodobne są ostre wzrosty o
    dużym zasięgu, dla których właściwie nie ma granic.
    Chcecie zarobić dobrą kasę? Przyjrzyjcie się w/w spółce. Możecie nie
    ufać moim analizom, ale sprawdźcie na forum Parkietu. Wcześniej
    pisałem o Fastfinie w niedziele 10.01 i od tego momentu cena akcji
    rośnie. Następnie w sierpniu i wrześniu 2009r. na forum umieściłem
    analizy dot. spółki Zastal, wtedy kosztowała ona 1,40-1,50, po czym
    szybko wzrosła do 2,70, następnie skorygowała, a aktualnie ponownie
    testuje 3,00. 21 Lipca 2010 roku rozpisywałem o spółce Komfortklima
    spółka kosztowała 0.71 groszy, a dzień później zakończyła sesję na
    0.90 ( +27% ). 22 Lipca 2010 roku pisałem o spółce Maximus kurs na
    czwartkowej sesji zakończył 0.41 groszy, a w piątek spółka
    poszybowała w górę zakończyła 0.51 groszy ( +24% ). Dnia 25 lipca
    2010 roku rozpisywałem spółkę Zakupy Niedawno spółka poszybowała aż
    do 0.52 groszy ( +27% ) Sprawdźcie, a uwierzycie ! Wczoraj Emlab
    poszybował o 25% (w ciągu 2 sesji) a Epictures do dziś trzyma wysoki
    kurs! Warto! ZARAZ KONIEC SESJI
    (powyższy tekst piszącego stanowi wyraz jego osobistych opinii i nie
    powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży
    papierów wartościowych).
  • grand.3 12.08.10, 18:47
    Spółką, która obecnie ma największy potencjał do wzrostu jest
    niewątpliwe PGSOFT(NewConnect). Wtedy prawdopodobny jest wzrost
    wartości tej spółki do przynajmniej 1,00zł. Dlatego też nie może
    dziwić dzisiejszy, wczorajsze obroty ( małe ponieważ widać że ktoś
    skupuje ten papier, a widoczne jest że wystarczy około 40 tysięcy
    akcji zakupić, a kurs skoczy do 1.50 złoty) , bowiem zapobiegliwi
    wolą kupować już teraz i mieć walory spółki w portfelu( i słusznie).
    Bardzo pozytywnym impulsem jest wzrost obrotów w ostatnich dniach, co
    świadczy o zwiększonym zainteresowaniu spółką. Ponadto wzrostom
    sprzyja b. niski free-float (ok. 10% w wolnym obrocie i przy
    obecnych cenach wystarczy niewielka ilość kasy, ażeby wykupić
    wszystkie akcje, a wtedy hulaj duszo- piekła nie ma),a także bardzo
    niskie RSI. Nie bez znaczenia jest wykupienie i w ogóle cała AT, wg.
    której widać, że bardzo prawdopodobne są ostre wzrosty o dużym
    zasięgu, dla których właściwie nie ma granic. Ostatnie pozytywne infa
    ze spółki ( np: dzisiejsza), także determinują oraz uzasadniają coraz
    wyższą wycenę akcji.
    Chcecie zarobić dobrą kasę, przyjrzyjcie się w/w spółkom, możecie nie
    ufać moim analizom, ale sprawdzcie na forum wcześniej pisałem o
    Fastfinie w niedziele 10.01 i od tego momentu cena akcji rośnie.
    Następnie w sierpniu i wrześniu 2009r. na forum umieściłem analizy
    dot. Spółki Zastal, wtedy kosztowała ona 1,40-1,50, po czym szybko
    wzrosła do 2,70, następnie skorygowała, a aktualnie ponownie testuje
    3,00. 21 Lipca 2010 roku rozpisywałem o spółce Komfortklima spółka
    kosztowała wczoraj na zakończenie 0.71 groszy, a dzisiaj zakończyła
    0.90 ( +27% ). W Czwartek 22 Lipca 2010 rok pisałem o spółce Maximus
    kurs na czwartkowej sesji zakończył 0.41 groszy, a w piątek spółka
    poszybowała w górę zakończyła 0.51 groszy ( +24% ). Dnia 25 lipca
    2010 roku rozpisywałem spółkę Zakupy dzisiaj spółka poszybowała aż do
    0.52 groszy ( +27% ). Pgsoft wczoraj rozpisywałem, a dzisiaj spółka
    kosztuje 55 groszy (+ 14% ). Sprawdzcie, a uwierzycie !
    
    www.parkiet.com/artykul/7,957919_PGS_Software__Rentownosc_netto_powyzej_15_3_proc_.html
     Dariusz Wolak 12-08-2010, ostatnia aktualizacja 12-08-2010
    15:34
     Produkująca oprogramowanie na zamówienie spółka miała w I
    półroczu 3,73 mln zł przychodów ze sprzedaży czyli 14,4 proc. mniej
    niż rok wcześniej. Zarobek sięgnął 573 tys. zł wobec 642 tys. zł w
    zeszłym roku
     Pierwsza połowa roku dla w wrocławskiej firmy była nieco
    gorsza niż rok wcześniej. Zarówno sprzedaż jak i zysk netto były
    niższe niż w analogicznym okresie 2009 r. Trochę inaczej sytuacja
    wyglądała w samym II kwartale. Obroty co prawda spadły o 9 proc. do
    1,97 mln zł ale czysty zarobek powiększył się o 72 proc. do 0,44 mln
    zł.
     Mniejsze obroty są konsekwencją zmian na rynku walutowym. PGS
    Software ok. 90 proc. sprzedaży kieruje poza Polskę. Tymczasem w II
    kwartale 2009 r. średni kurs euro wynosił ok. 4,4 zł. W tym roku było
    to ledwie 4 zł. Spółka co prawda zabezpiecza się przed niekorzystnymi
    wahaniami na rynku walutowym ale nie udaje jej się całkowicie
    zneutralizować ten czynnik. Mimo to zarząd PGS Software jest bardzo
    zadowolony z dokonań poprzedniego kwartału i półrocza. Chwali się, że
    tylko w II kwartale firmie udało się pozyskać sześciu nowych klientów
    co powinno przełożyć się na wzrost sprzedaży w kolejnych okresach.
    Obecnie PGS Software obsługuje 33 kontrahentów. Rok temu miał ich 23.
    – Obserwujemy wyraźne ożywienie na rynku oprogramowania w Europie
    Zachodniej. Pozyskujemy wielu nowych klientów, zarówno tych, którzy
    do tej pory nie korzystali jeszcze z usług outsourcingowych, jak i
    tych, którzy w czasie kryzysu redukowali koszty związane z
    prowadzeniem działów IT – komentuje Wojciech Gurgul, prezes PGS
    Software. Deklaruje, że żeby podołać większej liczbie zamówień spółka
    w wakacje planuje zwiększyć zatrudnienie. – Dzięki temu będziemy
    mieli zabezpieczone moce produkcyjne na drugą połowę roku – wyjaśnia.
     Notowana na NewConnect spółka kilka dni temu wypłaciła bardzo
    wysoką dywidendę. Wyniosła po 0,04 zł dywidendy na akcję. Na
    parkiecie papiery PGS Software kosztują obecnie po 0,41 zł. Stopa
    dywidendy wyniosła zatem ponad 9,7 proc. Zarząd firmy zapewnia, że
    mimo znacznego uszczuplenia zasobów gotówkowych (akcjonariusze
    dostali łącznie 1,07 mln zł) firma ma bardzo dobrą sytuację
    finansową. „Zarząd nie spodziewa się żadnych utrudnień związanych z
    bieżącą obsługą płatności. Firma nie posiada zaciągniętych kredytów
    ani linii kredytowej i nie planuje występowania o nie” – czytamy w
    komentarzu do raportu. Na koniec czerwca PGS Software miał na kontach
    1,9 mln zł gotówki.
     parkiet.com
    

    (powyższy tekst piszącego stanowi wyraz jego osobistych opinii i nie
    powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądz sprzedaży
    papierów wartościowych).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka