Dodaj do ulubionych

Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc.

23.05.11, 17:37
i będą mieli o 50% bardziej konkurencyjny eksport, ludzie bede kupować towary krajowe bo importowane beda o 50% droższe a nasz rząd chce mocnej złotówki, jedynie po to żeby dług w % był mniejszy. USA chce mic słabego dolara, UE chce miec słabe euro, Chiny chcą mieć słabego juana a my chcemy miec mocną złotówkę Dlaczego u nas rządzą zawsze idioci?
Obserwuj wątek
          • radocha1 Re: Z powodu braku dewiz na Białorusi zabrakło de 24.05.11, 10:42
            Jeśli obniża się kurs waluty - to znaczy, ze obniżamy ceny tego, co sprzedajemy.
            Czyli - nikt tego kupować nie chce - bez obniżki cen.
            Jak 2 razy taniej sprzedamy - to na zakupy 2 razy mniej będzie.

            Ja tam wolę sprzedawać drogo, kupować tanio.
            Ku temu - wystarczy "tylko" produkować takie rzeczy - które inni chcą kupić - nawet drogo.
            • buk_humor_dziczyzna a mnie dziwi naiwność ludzka 24.05.11, 11:59
              a mnie dziwi wciąż skąd w ludziach wiara, że kursem walut mozna dowolnie sterować, że to od nas zależy, ze to my robimy dobrze albo eksporterom albo importerom, i te nieustajace bezsensowne dyskusje co lepsze droga waluta czy tania. Każda ingerencja kończy się i tak osiągnieciem przez rynek SWOJEGO punktu równowagi. A im bardziej w rynku grzebiemy tym ta równowaga bedzie dla nas bardziej bolesna.

              Zrozumcie wreszcie, że jesli sztucznie utrzymywac jakiś kurs waluty (niski lub wysoki) można tylko na krótką metę a rynek zawsze dązy do równowagi i ją osiagnie czy nam sie to podoba czy nie. I zrobi to z wielkim hukiem....
              --
              Kiedy pytają mnie co napisałem na kopercie ja prezydent i intelektóalista od siedmió boleści odpowiadam:
              - Chorzuf
              - i co?...
              - i doszło !!!! :-)))
        • bachczysaraj A co mają produkować? 24.05.11, 10:56
          Aby wyprodukować cokolwiek innego niż wódkę, ziemniaki i buraki muszą kupić za granicą surowce, półprodukty i technologie. Bo własnych nie mają.

          Alternatywnie mogą stać się rezerwuarem taniej siły roboczej zarabiającej 200 dolarów miesięcznie (po dewaluacji zdaje się, że tyle wynosi srednia płaca).


          --
          www.thereligionofpeace.com
      • dd1987 Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 17:45
        tylko jak eksport sie załamie to nie bedzie z czego spłacac tych kredytow, lepiej wzmocnic eksport to powiekszy wplywy z podatkow, zwiekszy sie zastrudnienie. A żeby ropa i gaz była tansza to obnizyc akcyze (której ubytek pokryja podatki z zwiekszonego eksportu i zwiekszonego zatrudnienia) Nie lepiej tak?
        • per_crucem Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 17:56
          Mocny eksport zadowala eksporterów, i nikogo poza nimi, ponieważ dzięki temu na rynku krajowym jest mniej produktów (obecnie taką sytuacje mamy z artykułami rolnymi, które rozchwytywane na zachodzie w kraju robią się coraz droższe), należy też zwrócić uwagę na to, że bezpośrednio słabszy import uderzy w szarego Kowalskiego, który nie kupi sobie ubrania, gazu, benzyny itede.
              • radocha1 Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 24.05.11, 09:14
                A cóż oni mogą eksportować?
                Jak informuje samo Ministierstwo statistiki i analiza Riespubliki Biełaruś, Minsk- podstawowymi artykułami białoruskiego eksportu są środki transportu tzn. ciężarówki, traktory, rowery itp

                Oto jakie - rowery i akcesoria - Białorusini oferują na sprzedaz:
                allegro.by/velosipedy-i-aksessuary-k-nim-75881
                Tyle - NA CAŁĄ BIAŁORUŚ.

                Ten JEDYNY sprzedawany rower wygląda tak:
                img20.allegroimg.pl/photos/oryginal/15/98/23/29/1598232944
                Druga grupa towarów to urządzenia i maszyny - motopompy, lodówki, kuchenki itp itd
                allegro.by/listing.php/showcat?id=99553&order=p&change_view=1
                ANI JEDNEJ lodówki czy kuchenki.

                U nas - pod koniec Gierka czy za Jaruzela - handel pozasklepowy kwitł - czego brakowało w sklepach - ludzie handlowali sami na potęgę.
                U nich nie nawet czym.

          • dd1987 Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 18:12
            kto wchlonie ten tani import jak bedzie wysokie bezrobocie bo nie bedzie produkcji i eksportu. Bez produkcji i eksportu to mogą wytrzymać tylko jakieś kraje gdzie ropa wypływa albo złoto w rzece mozna wyłowić. Z tąd ten kryzys bo juan był tani i cała produkcja wypłyneła do Chin. I teraz się obudzili ale jest już za późno. Ja się nie dziwię że UE tonie jak ludzie tak prostych rzeczy nie rozumieją
            • krzysiozboj Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 18:19
              Popraw to co napisales, tam gdzie ropa czy inne dobra wyplywaja jest jak najbardziej eksport i dopiero za walute z owego eksportu kupuje sie dobra konsumpcyjne u innych, wtedy co prawda produkcji wlasnej miec sie nie musi ale ... eksport byc musi.
              Zupelnie inna bajka to fakt iz ropy czy innych dobr nie mozna "niedemokratycznie" wydobywac wiec na takich zlozach albo lapki maja pejsowaci albo jest sila wprowadzana "demokracja".
              • krzysiozboj Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 18:29
                Teee, geniusz, odpowiedz mi przy okazji dlaczego nie tak dawno w Irlandii byla jeszcze ostrzejsza jazda na walucie niz obecnie na Bialorusi lub dlaczego w Grecji gdy mowi sie o jje wyjsciu ze strefy Euro to przy okazji mowi takze o czyms podobnym jak na Bialorusi jesli idzie o walute?
                W koncu to bogata Europa a nie Bialorus wiec takie cos nie ma prawa sie zdarzyc.

                A specom od mocnej waluty proponowalbym przypomniec sobie co stalo sie z nasza gospodarka kilka lat temu gdy zlotowka poszybowala ok 30% w dol, jak Tusk blaznowal z tablicami a sasiednie gospodarki pikowaly w dol.
                • saint_just Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 20:39
                  krzysiozboj napisał:

                  > Teee, geniusz, odpowiedz mi przy okazji dlaczego nie tak dawno w Irlandii byla
                  > jeszcze ostrzejsza jazda na walucie niz obecnie na Bialorusi lub dlaczego w Gre
                  > cji gdy mowi
                  _________________________________________________
                  Poufałe gnojki z czworaków , w realu, za "teee" wali się w mordę, zanim skończą wymowę ostaniej samogłoski eeeeeeeeee... :-D
                • fagusp Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 20:50
                  Mając do wyboru pogrążoną w kryzysie Irlandię i kwitnącą gospodarczo Białoruś wybieram ... Irlandię. Z kandydatura Grecja vs. Białoruś trochę trudniej. Bo na razie mamy lato. Przyjdzie zima i czas płacić zdewaluowanym zajczikiem za ruski gaz do ogrzewania chałupy... To chyba wybiorę grecką bidę z nędzą.
                  • krzysiozboj Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 21:11
                    Na glowke jeszcze tak mocno nie upadlem by stawiac poziom zycia czy gospodarke Bialorusi wyzej niz np Grecji ale ... nie wiem czy nie latwiej bedzie im przetrwac w razie draki niz np Grecji.

                    Poziom zycia to raz, na Bialorusi on jeszcze dlugo bedzie nizej niz w Grecji ale do szczescia n ie zawsze potrzebna willa i mercedes, nam za komuny sporo mniej starczylo do zadowolenie niz dzisiaj, podobnie moze byc na Bialorusi, kartofli nasadza, chrust pozbieraja i ... przezyja byc moze w czasach kiedy w Grecji beda ostre zadymy na ulicach. to takie pytanie czy latwiej zyc na granicy minimum egzystencjonalnego jako caly narod czy w sytuacji kiedy spora czesc spoleczenstwa tonie w dlugach bez perspektych na wyjscie z nich. Dziwnie jestem przekonany ze zadymy moga isc w kilku innych panstwach przed Bialorusia. Pech Bialorusi polega tez na tym ze srednio maja skad brac wzorce do przemian. Podejrzewam tez ze w razie draki maja tez co jeszcze sprzedawac.

                    To jest troche tak - ja sobie radze, mam kilka srednich krajowych ale kilka dni temu powiesil mi sie sasiad w moim wieku bo .... sobie nie radzil. Do pewnego momentu mozna ludziom wciskac ze sa frustratami, nieudacznikami ale jesli tego jest za duzo to wybory miedzy "Bialorusia" a krajami dobrobytu moga przestac byc tak oczywiste :)) To moze byc wybor miedzy zimna drewniana chalupka a eksmisja na bruk bo ... stracilo sie zdolnosc kredytowa.
                        • pawelekok wtopek to nie pierwszy taki 24.05.11, 11:13
                          który o wysokie zarobki w naszym kraju podejrzewa wyłącznie administrację państwową. Co jest g..no prawda bo większość urzędasów klepie u nas biedę, no chyba, że dorabiają z "prezentów" ale to już inna sprawa. Tymczasem takim jak on w głowie się nie mieści, że nie licząc poustawianych biznesmenów, celebrytów i wysokich urzędników państwowych oraz ustawionych prawników najwięcej u nas zarabiają różnego rodzaju fachowcy, których w sumie jest nawet więcej niż tych pierwszych.

                          Przypuszczam, że takie poglądy jak wtopek prezentują albo ludzie bardzo młodzi nie znający realiów, albo ofiary supermarketów lub naszych polskich drobnych byznesmenów, z których wielu (tych byznesmenów osiedlowych) jak nie chce tyrać po 20 h na dobę z całą rodziną za miskę ryżu, to utrzymuje się z łupienia pracowników i kooperantów oraz skarbu państwa.
            • cehaem Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 19:19
              dd1987 napisał:

              > kto wchlonie ten tani import jak bedzie wysokie bezrobocie bo nie bedzie produk
              > cji i eksportu. Bez produkcji i eksportu to mogą wytrzymać tylko jakieś kraje g
              > dzie ropa wypływa albo złoto w rzece mozna wyłowić. Z tąd ten kryzys bo juan by
              > ł tani i cała produkcja wypłyneła do Chin. I teraz się obudzili ale jest już za
              > późno. Ja się nie dziwię że UE tonie jak ludzie tak prostych rzeczy nie rozumi
              > eją


              Yuan jest i pozostanie tani. Zreszta chinska gospodarka jest malo wrazliwa na krotkoterminowe wahania swiatowej konjunktury, poniewaz rzad ja zrecznie w kilku kluczowych miejscach po prostu odizolowal.
      • krzysiozboj Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 17:58
        Mimo wszystko jednak chyba Ty. Sam import bez rownowazenia go eksportem to ... w prostej drodze Bialorus lub Grecja, by mozna bylo eksportowac trzeba byc konkurencyjnym a tu mocna waluta nie pomaga.
        Ty masz "pomysl" jak kupowac tanio to co inni zrobia, kompletny brak juz pomyslu za co, co eksportowac w zamian.
          • krzysiozboj Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 18:15
            A to oswiec mnie prosze za co chcesz imortowac jesli nie rownowazysz tego eksportem czegokolwiek? Skad masz walute na import? Bo chyba mi nie napiszesz ze za zl kupisz twarda walute, zl dla innych bedzie mial wtedy wartosc papieru toaletowego jesli nie beda w stanie kupic za niego konkretnych dobr. Na kredyt zamierzasz importowac i konsumowac? To masz Grecje za kilka lat.
            • najlepszygeorge Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 18:29
              Co za śmieszna dyskusja - przecież zarówno eksport jak i import nie mogą istnieć oddzielnie.

              Błąd logiczny polega na tym, że wy przez konkurencyjność rozumiecie tylko konkurencyjność cenową, a to nie wszyskto. Przez dewaluację mozna uzyskać wyłącznie konkurencyjność cenową, niestety nie zawsze idzie to w parze z konkurecyjnością jakościową, bo na to potrzeba długoterminowych inwestycji.

              Nie byłoby tak źle, gdyby bank centralny nie realizował wizji rozwoju jaką chciałby widzieć Lukaszenko, a skupił się na rzeczywistości i stopniowo dewaluował walutę do rzeczywistej wartości.
              • krzysiozboj Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 18:42
                Dyskusja o tyle smieszna ze czesc "ekonomow" stara sie dowodzic iz eksport mozna olac
                (ktorys tu nawet cos o jego szkodliwosci pisze bo ponoc wtedy towarow u nas brak) byleby tylko tanio konsumowac to co inni zrobia.
                Eksportowac mozna tylko to co inni chca kupic za zadana przez nas cene. Czy to sa surowce, czy wyrob, czy technologia czy jakies inne dobra ma to drugorzedna znaczenie.
                Bialorus surowcow nie ma, technologii tez wiec moze w zasadzie tylko powalczyc cena przy prostych produktach a tu ostra dewaluacja raz im pomoze a dwa jest chyba wrecz konieczna dla ich producentow.
                My jako kraj chyba glownie robocizne sprzedajemy innym albo bedac podwykonawca polproduktow albo poprzez emigracje (wyjazd pracownika ktory podsyja rodzinie kase to tez swoisty eksport) oraz chyba produkty zywnosciowe. Eksport z importem na dluzsza mete jakos musi byc zrownowazony, gdybysmy mogli eksportowac cos innego, np technologie to mozna by sobie pozwolic na mocniejsza walute, na tansza konsumpcje i na mniejsza enigracje zarobkowa.
    • jwojnar A było już tak dobrze! 23.05.11, 17:55
      Wszyscy kochali prezydenta, ludziom żyło się jak w lepiej, niż w Unii, inflacja wynosiła zero, bezrobocie też coś koło tego. Nagle pyk i połowa poszła psu pod ogon, a to dopiero początek. Tylko ludzi szkoda.
      • wtopek Re: A było już tak dobrze! 23.05.11, 18:27
        forumowi wybitni eksperci gospodarczy, wielbiciele białoruskiego cudu zaraz ci to wytłumaczą - winna jest CIA, Sikorski, globalne mafie, a ostatnio Rosja

        --
        "Ja uważam, że dramatem Rosji nie jest fakt, iż Czechy odłączyły się od niej"
        eva15
    • j-50 No to niewesoło 23.05.11, 18:28
      To się może skończyć jakąś dużą ruchawką. Ciekawe czy Łukaszenka będzie wtedy strzelał do ludzi jak jego ukochany Kadafi. Ja obstawiam, że będzie strzelał.
      • augenthaler Re: No to niewesoło 23.05.11, 18:49
        J-50, a zebys wiedzial, ze tak byc moze.
        Mnie natomiast ciekawi czy polski rzad jest przygotowany taka ewentualnosc.

        Analitycy wojskowi zwykle staraja sie przewidziec rozne scenariusze i przygotowac armie na rozne ewentualnosci. Dlatego przeprowadza sie symulacje atakow roznego typu wojsk, a pod to opracowuje sie plany wojskowe.

        W dyplomacji i polityce dziala to w sumie podobnie, pod warunkiem, ze mamy do czynienia z profesjonalistami. Ciekaw wiec jestem czy Tusk, Sikorski i Klich oddelegowali zespoly eksertow, analitykow do opracowywania planow tzw reakcji na ewentualne dramatyczne wydarzenia na Bialorusi. Czy sa na to przygotowani, czy jak to czesto w Polsce bywa, beda "totalnie zaskoczeni" jak sie cos mniej lub bardziej przewidywalnego wydarzy?
      • qawsedrftg Nie będzie żadnej ruchawki 23.05.11, 19:33
        Białorusini to najspokojniesze społeczeństwo na świecie. Dopóki jest co jeść to będzie spokój, a wystarczy kartoszka. To chłopski naród (o ile w ogóle ma świadomość), pamięta koszmarne klęski 1812 i 1941 i teraz tak łatwo się nie zbuntuje.
    • mitko32 Co się dzieje? 23.05.11, 18:30
      Bankrutuje Grecja, Hiszpania ma 20% bezrobocia (wśród młodych aż 40%), Portugalia i Irlandia są coraz bliżej krawędzi, Białoruś tonie w kryzysie... Co się dzieje ze światem białego człowieka? Dlaczego w XXI wieku, kiedy mamy już technologie zdolne wyprodukować dość żywności, ubrań, leków i techniki dla każdego mieszkańca planety, Europa stacza się ku biedzie? Dlaczego tak się dzieje? Czy jest jeszcze jakaś nadzieja?
      • tow_beton Re: Co się dzieje? 23.05.11, 18:36
        odpowiedź jest prosta: ludzie chcą żyć lepiej, niz na to zasługują. Ale bez pracy nie ma kołaczy. Politycy chcac podlizac się ciemnemu ludowi, zadłużaja kraj na poczet przyszłych pokoleń, bo to obecne pokolenia głosują, a nie przyszłe. Politycy mają gdzieś ,co bedzie w przyszłosci. Ale przyszłość kiedys nadejdzie, kto wie, może to juz dziś?
        • platforma.do.pierdla2 To całkiem proste 24.05.11, 00:10
          Dostępne na Ziemi zasoby (ziemia, kopaliny, energia) nie są w stanie pokryć potrzeb 6 mld populacji. Jeśli najbogatsza część świata (przede wszystkim USA, UK, Francja, Niemcy, Wlochy) chce zachować swój wysoki standard życia a Chiny rosnąć, cała reszta musi zbiednieć.

          Najbardziej zbiednieją ci, którzy tych zasobów nie mają i dodatkowo prowadzą głupią politykę gospodarczą. Oni niejako sfinansują bogatych.

          Ludzkość potrzebuje nowej rewolucji technologicznej (przede wszystkim w zakresie produkcji taniej energii). Inaczej będzie kolaps.
      • krzysiozboj Re: Co się dzieje? 23.05.11, 18:49
        To ze potrafimy tanio i duzo produkowac wcale nie znaczy ze dla koncowego konsumenta jest rownie tanio. Cena produkcji ma sie nijak do ceny sprzedazy to raz a dwa niedobory towaru pozwalaja na fajna zabawe cenami wiec warto owe niedobory nawet sztucznie utrzymywac.
        Szlag trafia kapitalizm korporacyjny gdzie zysk jest ponad wszystkim.
          • krzysiozboj Re: Co się dzieje? 23.05.11, 20:05
            Nim kogos wykropkujesz to wpierw do lusterka z epitetami. Bialorus urealnia/uwalnia kurs wlasnej waluty ktory byl trzymany sztucznie dosc wysoko to po pierwsze (podobnie u nas bylo w 89 a jednak nie zbankrutowalismy), po drugie bankrutuje w tym momencie kilka innych panstw i bynajmniej nie kojarzonych z gospodarka planowa, Bialorus na razie tylko biednieje i to glownie dlatego ze jest zalezna mocno od kilku korporacji w Rosji.
            Jesli zapytasz po raz drugi kto idiota to po raz drugi napisze Ci ze moim zdaniem Ty.
            • m2rket Re: Co się dzieje? 23.05.11, 21:15
              skoro tak uwazasz do ich do szefa by ci obcial pensie jako twoj akt sprzeciwu wobec kapitalizmy. Twoj zysk ponad wszystko??? Jak to sklepow idziesz to wybierasz drogo?? Co wy ludzie macie z tym zyskiem??? akurat te bankrutujace kraje sa kojarzone z przegrzaniem gospodarki i zyciem na kredyt jakbys nie wiedzial.
            • hipnozaur Re: Co się dzieje? 24.05.11, 00:01
              Popieram to co mówisz. Te ch...ki z którymi dyskutujesz mają kredyty we frankach i miauczą.

              Nawet najlepszy produkt nie podbije rynku jeśli będzie drogi. Dobra jakość i konkurencyjna cena to jest cios w szczękę. Niemcy to teraz mają, bo euro słabe a oni rżną w euro eksport. I niech nikt nie pie... że u nich bida i nędza. Ważne jest to, że ich pakiet oszczędnościowy plus ożywienie gospodarcze w ciągu kilku lat zmniejszy im dług publiczny i uzdrowi finanse. Dzięki wyjściu z grajdoła własnego rynku. Zresztą akurat Niemcy nigdy nie byli grajdołem. Dla kraju szczególnie na dorobku liczy się eksport, eksport i eksport. Bo taki kraj musi wykorzystywać swój potenjał ludzi na przerabianie surowców i materiałów na produkty przemysłowe coraz to wyżej podnąsząc poziom technologiczny.

              Inaczej Grecja itp.
              • krzysiozboj Re: Co się dzieje? 24.05.11, 10:16
                Mocna waluta to fajna sprawa do konsumpcji bo mamy spora sile nabywcza naszej pensji, niestety dla gospodarki przeklada sie tak jak piszesz.
                Co do Niemcow - oni fascynuja mnie jesli idzie o poziom techniki i kulture techniczna. Potrafia robic urzadzenia lepsze niz sasiedzi i robili to zarowno przed wojna jak i po wojnie. Zreszta zaraz po wojnie przeszli ladne szabrowanie i wstawali jako przegrany z kleczek, to hartuje.
                Ja troche odnosze Niemcow do techniki bo sam jestem inz, i o ile bylbym nawet w stanie zaryzykowac teze ze mamy nieglupie jednostki, majace niezle pomysly to padamy na reszcie, na kulturze technicznej, dyscyplinie i ... zawisci ze zlosliwoscia. Niemcy sporo sprzedaja mechaniki/techniki (samochody, bron etc), dlaczego inni nie potrafia? Dlaczego BMW czy inne niemieckie sa marka sama w sobie? Oni eksportuja towar wysoko przetworzony, technologie, my rownowazymy to towarem mniej przetworzynym ktory wymaga wiekszego nakladu pracy.
    • asperamanka Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 18:42
      @ dd1987

      Niestety, naczytałeś się gdzieś bzdur i powtarzasz je w swoich postach. Napiszę prosto i łopatologicznie, nieco upraszczając:

      Po pierwsze, to każda dewaluacja krajowego pieniądza, za którą nie idzie zmiana struktury niekonkurencyjnej gospodarki takiej jak białoruska, jest "samokonsumująca" w tym sensie, że te same relacje cen odtwarzają się w końcu, tyle że na wyższym poziomie. Jedynie płace mogą przez dłuższy czas pozostawać na poprzednim poziomie, co powoduje spadek poziomu życia ludności, a kraj staje sie na jakiś czas "tani" dla przyjezdnych. Turystyka jednak nie jest znaczącą gałęzią gospodarki Białorusi. Dewaluacja oznacza zatem po prostu spadek poziomu życia Białorusinów. W gospodarce otwartej może być inaczej, i dewaluacja może dawać krótkookresowe korzyści i impuls inwestycyjny, ale Białoruś taką gospodarką nie jest. I z tego choćby względu utrzymywano tam i utrzymuje się różne kursy dewiz, w zależności od tego kto je kupuje i po co. I dlatego też utrzymuje się obowiązek odsprzedaży części wpływów z eksportu państwu po zaniżonym kursie. Coś takiego mieliśmy też w PRL, gdzie obowiązywały co najmniej trzy różne kursy walut (złoty dewizowy, kurs "turystyczny", i kurs "czarnorynkowy", a pod koniec PRL - "wolny", oraz "odpisy dewizowe"), i złotego "dewaluowano" co chwilę, a eksport bynajmniej od tego nie rósł.

      Po drugie, Białoruś żyła ponad stan, utrzymywana przez Rosję, która przez lata dostarczała Białorusi ropę naftową i gaz po cenach wewnętrznych, i patrzyła przez palce na eksport wyrobów naftowych przez Białoruś na rynki wolnodewizowe po cenach światowych. Ten transfer środków dokonywany w taki sposób, poprzez ceny surowców, wynosił przez lata około 9 miliardów dolarów rocznie. I to są pieniądze których Białorusi brakuje i których nie ma skąd teraz wziąć. Moskwa subsydiowała kraj ze względów politycznych, prawie dwa lata temu polityka się zmieniła i teraz Moskwa nie subsydiuje Łukaszenki, tylko chce dostać bezpośrednią kontrolę.

      Po trzecie, żadna dewaluacja nie pomoże eksportowi, kiedy kraj po prostu nie ma co eksportować. Na rynkach wolnodewizowych bardzo niewiele towarów białoruskich (nawozy, ale na nie jest w UE z kolei kontyngent importowy) jest sprzedawalnych. Lodówek, traktorów czy autobusów poza rynkiem WNP sprzedać się praktycznie nie da, bo albo nie spełniają norm energetycznych, albo emisji spalin, itp., a ten rynek jest dosyć wąski.

      Reasumując, dewaluacja białoruskiego rubla o 50% spowodujee tylko drastyczny spadek poziomu zycia ludności i ograniczy import konsumpcyjny. Problemu bankructwa kraju nie rozwiąże.

      Pozdrawiam.
      • dd1987 Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 19:01
        Obroty handlowe z zagranicą – eksport: 15,9 mld USD (2005) z czego do Rosji 5,7 mld $. Import: 11,09 mld USD (2003).
        Rozwinięty przemysł: elektromaszynowy (produkcja obrabiarek), środków transportu (produkcja samochodów ciężarowych MAZ, BelAZ, ciągników, rowerów), chemiczny (produkcja nawozów potasowych, włókien syntetycznych), petrochemiczny (rafinerie ropy naftowej), elektroniczny (telewizory, radioodbiorniki, shemy integralne), włókienniczy (lniarski, wełniany), spożywczy (mięsny, mleczarski), drzewny (produkcja mebli), papierniczy, materiałów budowlanych, szklarski (słynna w świecie produkcja kryształów i porcelany), skórzany. Liczne zakłady rzemieślnicze (garncarskie, wikliniarskie). Eksploatacja węgla kamiennego, ropy naftowej, fosforytów, soli kamiennej i potasowej, rud metali, torfu, łupków bitumicznych oraz surowców budowlanych (wapieni, margli, gliny, piasków)

        To zobacz czy Białoruś nie eksportuje niczego. I jaki jest stosunek eksportu do importu. W krótkim terminei jest oczywsite że poziom zycia spadnie ale na dłuższą metę to jest zdorwe dla gospodarki. Dlatego taka Grecja czy Hiszpania będzie gnić aż sie Euro nie rozpadnie bo nie mają szans podnieść swojej konkurencyjności choć by przez osłabienie waluty. Zresztą konkurencyjność gospodarki Białorusi nie jest niższa niz takiej Grecji Hiszpani czy Polski I jeszcze wytłumacz mi jedno dlaczego USA chcą mieć słabego dolora i Chiny chcą mieć słabego juana. Wytłumacz mi proszę
        • mis_w_sieci.by Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 20:11
          Nie wiem jakie są twoje intencje: tak sobie paplasz/pracujesz dla Łukaszenki/chcesz koniecznie dokopać Polsce, ale od początku chrzanisz niemiłosiernie.:
          "dd1987 napisał:

          > Obroty handlowe z zagranicą – eksport: 15,9 mld USD (2005) z czego do Ros
          > ji 5,7 mld $. Import: 11,09 mld USD (2003).
          **Zauważ, że mamy 2011! Na dodatek porównanie eksportu z jednego roku, z importem z innego - jest mocno podejrzane, czy czasami nie chodzi o zwykłą manipulację!...

          > Rozwinięty przemysł: elektromaszynowy (produkcja obrabiarek), środków transport
          > u (produkcja samochodów ciężarowych MAZ, BelAZ, ciągników, rowerów),
          **Zarówno MAZy, jak i ciągniki "Biełaruś", obecnie mogą konkurować wyłącznie ceną - a to jak już wielu moich poprzedników pisało - nie zawsze jest wystarczający argument by kupować owe maszyny. MTZ od ponad roku zawalony jest wyprodukowanymi - i nie znajdującymi nabywców ciągnikami.

          chemiczny
          > (produkcja nawozów potasowych, włókien syntetycznych), petrochemiczny (rafineri
          > e ropy naftowej),
          ##Eksportowały puki Rosja sprzedawała tanio ropę naftową - to też od roku już nieaktualne!!! Nie bez powodu Łukaszenko próbuje (bez sensownych wyników) sprowadzać ropę z Wenezueli, Azerbejdżanu, czy Azji środkowej...


          elektroniczny (telewizory, radioodbiorniki,
          ##Tego to nawet wewnetrzni naywcy kupować nie chcą, bo są o wiele gorsze i zazwyczaj droższe!

          shemy integralne)
          ##Shemy??? Czy na pewno takie dziwactwo produkuje "Błękitnooka"?...

          > , włókienniczy (lniarski, wełniany), spożywczy (mięsny, mleczarski),
          ##Kupowała jedynie Rosja - ale wprowadza sztuczne ograniczenia. Ziemniaki na Białorusi przed kryzysem (bo obecnie ciężko się zorientować co ile kosztuje w przeliczeniu) były droższe niż w Polsce, ale ich jakość nie pozwalała (wbrew ochocie uzurpatora) na eksport.

          drzewny (p
          > rodukcja mebli), papierniczy, materiałów budowlanych, szklarski (słynna w świec
          > ie produkcja kryształów i porcelany), skórzany. Liczne zakłady rzemieślnicze (g
          > arncarskie, wikliniarskie).
          ##Jakie zakłady rzemieślnicze??? Drobni przedsiębiorcy są na granicy wygięcia - a kryzys walutowy zniszczył większość niedobitków.

          Eksploatacja węgla kamiennego, ropy naftowej, fosfo
          > rytów,
          ##Jaka eksploatacja? Bo przecież nie wydobycie - chyba, że z rurociągu "Drużba"...


          soli kamiennej i potasowej,
          ##Chyba tylko z tego co tak szczodrze wymieniłeś!
          >
          > To zobacz czy Białoruś nie eksportuje niczego.
          **Oczywiście coś tam eksportuje - ale mało i coraz mniej.

          I może NAJWAŻNIEJSZE: dewaluacja nie jest "chytrym", celowym krokiem władz (prezydenta, rządu, banku centralnego). Władze jak święconej wody bały się dewaluacji - dlatego kryzys walutowy (i wynikający z niego gospodarczy, oraz niesamowita inflacja) zmusił je do tego kroku. To wymuszony krok - łatanie łatkami dziurawego statku na środku morza, a nie rozumny krok, mądrych gospodarczo władz państwa. Inaczej po prostu już się nie dało - ale odwrócić skutków idiotycznej gospodarczej polityki (brak prywatyzacji i reformy systemu zarządzania gospodarką, przestarzałość produkcji, absurdalne gospodarczo podwyższenie średnie pensji w XII 2010 do 500$) i tak odwrócić się już nie da.

          Nie kompromituj się wychwalaniem najgorszej gospodarki w Europie.
          • dd1987 Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 20:23
            a skad ty tak to niby wszystko wiesz ile autobusow i ciezarowek stoi niesprzedanych w MAZie i że nic nie eksportują
            www.maz-auto.pl/o-firmie/
            Zadzwoń sobie jutro i powiedz że chcesz autobus kupić bo słyszałeś że stoją im rok czasu nie sprzedane czy będziesz mógł za 2 tygodnie odebrać. Zobaczysz co ci powiedzą. Jakoś nie wyglądaje mi te autobusy na stare ogórki
            • puch4cz No nie... 23.05.11, 21:34
              Gosciu, czy Ty nie rozumiesz, ze nic nie rozumiesz? (LOL)
              Twoje dane sa smieszne, bo zestawiaja eksport i import z roznych lat (LOL)
              Poza tym gospodarka musi byc nastawiona na eksport, zeby obnizenie wartosci waluty im wyszlo na dobre. Tak z bialorusia nie jest. Cos gdzies widziales, slyszalesz o Chinach i USA... ale to zupelnie inna sytuacja.
              --
              Takich trzech, jak nas dwóch, to nie ma ani jednego - powiedział piąty i w czwórkę wyszli...
            • mis_w_sieci.by Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 22:03
              dd1987 napisał:

              > a skad ty tak to niby wszystko wiesz ile autobusow i ciezarowek stoi niesprzeda
              > nych w MAZie
              ##1)Ile nie wiem - i nie twierdziłem, że znam dokładną liczbę. Ale...
              2)...wiem, że tak jest bo się interesuje Białorusią i dla nikogo kto się interesuje, nie jest tajemnicą, że fabryczne składy zawalone są dość marną, przestarzałą, wcale nie tak tanią i mało komu potrzebną produkcją
              3)W swojej wypowiedzi głównie zwracałem uwagę na ciągniki rolnicze

              i że nic nie eksportują
              ##"Nic" - to nie moje określenie. Ale mało. O wiele za mało by produkcja realnie się. opłacała. Nawet w krajach nie uważanych za przodujące technologicznie, nie nabywają MAZ-ów paczkami. Ja co kilka-kilkanaście dni w moim mieście (a nie mieszkam blisko granicy białoruskiej) widuję MAZ-a wywrotkę - i zawsze mnie to cieszy. Ale to wszystko są wyjątki, a nie reguła. regułą jest to że Białoruś produkuje przestarzałe technologicznie i średniej jakości wykonania urządzenia, na które jest niezwykle umiarkowany popyt. I nawet jeśli dolarowe ceny MAZ-ów, Atlantów, czy ciągników "Belarus" zauważalnie spadną - to i tak nabywcy całego świata nie rzuca się by je wykupywać na pniu...

              > www.maz-auto.pl/o-firmie/
              > Zadzwoń sobie jutro i powiedz że chcesz autobus kupić bo słyszałeś że stoją im
              > rok czasu nie sprzedane czy będziesz mógł za 2 tygodnie odebrać.
              ##Jak chcesz - to sam zadzwoń. Mi autobus (nawet/zwłaszcza MAZ) nie jest potrzebny, ani też mnie na niego nie stać - więc nie będę dzwonił.

              Zobaczysz co ci powiedzą.
              ##Co mi powiedzą - to mógł bym co najwyżej usłyszeć ;-))) a nie zobaczyć! Ale jak wspomniałem, nie zamierzam w najbliższym czasie kupować żadnych autobusów (osobiście wolał bym stary PAZ-672).

              Jakoś nie wyglądaje mi te autobusy na stare ogórki
              ##Ale cieszy mnie, że samochody (w tem autobusy) oceniasz według podobnych kryteriów jak ja - po wyglądzie karoserii! Boję, się jednak, że większość nabywców bierze pod uwagę również: niezawodność (usterki), dane techniczne, zużycie paliwa i części zamiennych, oraz cenę. W każdym bądź razie poza Białorusią i sporadycznie Rosją, jakoś nie widziałem znaczących ilości autobusów MAZ - nawet na Ukrainie. Po "moim mieście" do niedawna jeździły autobusy o wyglądzie MAZ-ów - ale to były MAN-y, tyle, że MAZ miał identyczną karoserię. Nawet malowane były niemal tak samo, jak w Mińsku - na zielono - ale jednak to nie były MAZ-y. Poza znaczkiem można je było odróżnić jeszcze po tym, że w odróżnieniu od MAZ-ów nie miały z tyłu wielkich "szaf" w kabinie, w których mieści się silnik, który z powodu swych wymiarów nie właził pod podłogę. A w MAN-ie właził...
              A od "ogórków" (Škoda 706 RTO) to już przeszły 3, a może i 5 generacji - więc porównanie jest raczej demagogiczne...
              Jak chcesz to mogę ci przysłać do skrzyneczki zdjęcie bardzo frymuśnych tramwajów produkowanych w Mińsku. Po ulicach miasta jeździ ich co najwyżej kilkanaście (frymusne są oczywiście z wyglądu - co do danych technicznych - to nie wiem).

              Jeśli nie płaci ci za tę pisaninę KGB - to zajmij się czymś bardziej twórczym. Choćby sprawdzeniem jak na prawdę jest na Białorusi (ile razy tam byłeś?).
              • gdy_gdy Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 22:22
                > Jeśli nie płaci ci za tę pisaninę KGB - to zajmij się czymś bardziej twórczym.
                > Choćby sprawdzeniem jak na prawdę jest na Białorusi (ile razy tam byłeś?).

                myślę, że to raczej anarchizujący młodzian próbujący udowadniać samemu sobie pewne rzeczy. Dopóki studiuje, mieszka na stancji, dojeżdża rowerem jego poglądy nie zmienią się. Do czasu kiedy zacznie walkę: praca, kredyt, samochód, dzieci...
              • maritt.g Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 24.05.11, 08:08
                Jakoś nie wyglądaje mi te autobusy na stare ogórki
                ##Ale cieszy mnie, że samochody (w tem autobusy) oceniasz według podobnych kryteriów jak ja - po wyglądzie karoserii!

                Widziałam trolejbusy wyprodukowane przez Białoruś dla Mołdawii. Przepiękne! Wspaniałe wzornictwo.
                Jednak 70% z nich w ciągu pierwszego roku eksploatacji okazało się wadliwych.
                Tak, nie jest to przemysł, który spełniałby jakieś standardy.

        • radocha1 Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 20:31
          dd1987 napisał:

          > Obroty handlowe z zagranicą – eksport: 15,9 mld USD (2005) z czego do Ros
          > ji 5,7 mld $. Import: 11,09 mld USD (2003).

          Ciekawe, bo 2003 CAŁY obrót zagraniczny to 17 mld USD - tak twierdzi „Statisticzeskij biulletień”. Jeżemiesiacznik, Ministierstwo statistiki i analiza Riespubliki Biełaruś, Minsk
        • wtopek Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 22:26
          dd1987 napisał:

          > Obroty handlowe z zagranicą – eksport: 15,9 mld USD (2005) z czego do Ros
          > ji 5,7 mld $. Import: 11,09 mld USD (2003).
          > Rozwinięty przemysł: elektromaszynowy (produkcja obrabiarek), środków transport
          > u (produkcja samochodów ciężarowych MAZ, BelAZ, ciągników, rowerów)

          na rynekl rosyjski i WNP, gdzie poza tym to kupują?

          , chemiczny
          > (produkcja nawozów potasowych, włókien syntetycznych),

          zaiste, gdzie na świecie to kupują?

          petrochemiczny (rafineri
          > e ropy naftowej), elektroniczny (telewizory, radioodbiorniki, shemy integralne)

          gdzie na świecie to kupują?

          > , włókienniczy (lniarski, wełniany), spożywczy (mięsny, mleczarski), drzewny (p
          > rodukcja mebli), papierniczy, materiałów budowlanych, szklarski (słynna w świec
          > ie produkcja kryształów i porcelany)


          słynne? jakoś świat o tym nie słyszał

          , skórzany. Liczne zakłady rzemieślnicze (g
          > arncarskie, wikliniarskie)

          potęga!!!

          . Eksploatacja węgla kamiennego, ropy naftowej, fosfo
          > rytów, soli kamiennej i potasowej, rud metali, torfu, łupków bitumicznych oraz
          > surowców budowlanych (wapieni, margli, gliny, piasków)


          piasek i glina?


          >
          > To zobacz czy Białoruś nie eksportuje niczego. I jaki jest stosunek eksportu do
          > importu. W krótkim terminei jest oczywsite że poziom zycia spadnie ale na dłuż
          > szą metę to jest zdorwe dla gospodarki. Dlatego taka Grecja czy Hiszpania będzi
          > e gnić aż sie Euro nie rozpadnie bo nie mają szans podnieść swojej konkurencyjn
          > ości choć by przez osłabienie waluty. Zresztą konkurencyjność gospodarki Biało
          > rusi nie jest niższa niz takiej Grecji Hiszpani czy Polski I jeszcze wytłumacz
          > mi jedno dlaczego USA chcą mieć słabego dolora i Chiny chcą mieć słabego juana.
          > Wytłumacz mi proszę


          --
          "Ja uważam, że dramatem Rosji nie jest fakt, iż Czechy odłączyły się od niej"
          eva15
        • jarzebiaknaczczo Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 24.05.11, 08:39
          Zajrzałeś chyba do wikipedii, a tam są dane z oficjalnych statystyk białoruskich. Jaki przemysł elektroniczny? W PRL też był taki przemysł. Na Woli w Warszawie były wielkie zakłady Kasprzaka. Socjalizm się jednak skończył i się okazało, że nikt nie chce starodawnych kasprzaków kupować. Dziś po zakładach pozostały tylko wspomnienia.
          Konkurencyjność białoruskiej gospodarki to mit, tak jak rzekomo niskie koszty życia w tym kraju. Niezależny białoruski portal "biełaruski partyzan" porównał ceny podstawowych produktów spożywczych w Polsce i na Białorusi. Średnio za Bugiem wszystko jest o połowę droższe. Jak znasz bukwy to możesz sobie sam sprawdzić. Są tam zdjęcia sklepowych półek, żeby nie było, że to mistyfikacja Sikorskiego.
          Życzę Białorusinom jak najlepiej, ale ze swoim kołchoźnianym bat'ką to zajadą najwyżej do poczekalni Kremla.
      • cehaem Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 19:26
        asperamanka napisał:


        > Po trzecie, żadna dewaluacja nie pomoże eksportowi, kiedy kraj po prostu nie ma
        > co eksportować. Na rynkach wolnodewizowych bardzo niewiele towarów białoruskic
        > h (nawozy, ale na nie jest w UE z kolei kontyngent importowy) jest sprzedawalny
        > ch. Lodówek, traktorów czy autobusów poza rynkiem WNP sprzedać się praktycznie
        > nie da, bo albo nie spełniają norm energetycznych, albo emisji spalin, itp., a
        > ten rynek jest dosyć wąski.

        Bialoruski przemysl motoryzacyjan ma sie bardzo dobrze. Sama Rosja i Ukraina sa olbrzymim rynkiem zbytu. Reszte idzie do krajow trzeciego swiata. Same zaklady MAZ nie sa w stanie sprostac zamowieniom, wiec uruchomiono montownie np. w Wietnamie.
        • radocha1 Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 21:20
          cehaem napisał:
          "Bialoruski przemysl motoryzacyjan ma sie bardzo dobrze. Sama Rosja i Ukraina sa
          > olbrzymim rynkiem zbytu. Reszte idzie do krajow trzeciego swiata"


          Na Ukrainie JEDYNE białoruskie pojazdy jakie widziałem - ta niewielkie bus-y komunikacji lokalnej.
          Wozitiele mówili - że parę lat temu nakupili tego - bo były najtańsze na świecie - a teraz głownie stoją. Bo za często się psują - i za dużo palą - a Ukraina ropy też już nie ma pół darmo.
          Firmy przewozowe wypruwają flaki - i kupują na gwałt nowszy tabor - co drugi (albo i więcej) bus jakimi jeździłem - to TATA.
          Może w Indiach Białoruś auta chce sprzedać? :)))))

          Zapytaj wujaszka Google - jakie są obroty Białoruś-Ukraina - to się uśmiejesz.
          Ich w zasadzie NIE MA. Ukraińcy też nie chcą takiego szajsu kupować.
          Już od paru lat TYLKO ROSJA coś kupowała od Białorusi - za ropę i gaz.
          Ale w Rosji tych białoruskich produktów też już nie ma jak sprzedać.
          old.bialorus.pl/index.php?pokaz=stosunki_handlowe_bialorus_rosja&&Rozdzial=gospodarka
          Nie tylko cena się liczy. Nie sprzedasz milionów furmanek czy wyrobów rymarskich - choćby nie wiem jak tanie były.
          Po prostu - minęły czasy furmanek i dyliżansów.
            • radocha1 Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 22:02
              Chcesz mi wmówić - że źle widziałem?
              Wozitiele kłamali?
              Ministierstwo statistiki i analiza Riespubliki Biełaruś, Minsk - też kłamie?

              Jeśli te MAZ-y takie znakomite - czemu widzę je TYLKO na obrazku?
              Czemu nigdy takim nie jechałem w Polsce, Niemczech, Holandii Francjii czy włoszech?
              No, niech będzie - na Ukrainie ani w Gruzji????
              I czemu ich kupić nie można? Niedawno czytałem - że brak dewiz na podzespoły - i na prąd - a część załogi na urlopach bezpłatnych.
            • epapier Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 22:14
              Autobusy marki MAZ to konstrukcje MANa sprzed 20 lat. Oczywiście dziś ton też pewnie nowe niemieckie silniki, ale zauważ słowo niemieckie, nie Białoruskie. W Polsce jeździ tych autobusów raptem 20 sztuk, czyli tutejszego rynku, tuż za miedzą nie zawojowali.
              pl.wikipedia.org/wiki/MAZ
              Dla porównania polski Solaris wyeksportował w I kwartale tego roku poza granice naszego kraju 138 autobusów
      • jarzebiaknaczczo Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 24.05.11, 08:29
        Bardzo rzeczowy i sensowny komentarz. Przy tym chciałbym tylko dodać, że do produkcji białoruskich towarów eksportowych potrzebny jest tzw. wsad dewizowy. Nawozy robi się z gazu, do ciężarówek i autobusów MAZ wkłada się bebechy Mercedesa, ZF, MAN itd. A dewiz brak, i tak kółko się zamyka. Białoruska gospodarka działała w sztucznie stworzonych jej warunkach, a teraz zdaje się, że Kreml chce wystawić Łuce rachunek.
      • panzerviii wytłumaczę jeszcze prościej 23.05.11, 19:25
        gdyby sukces gospodarczy kraju zależał tylko od słabej waluty, nie byłoby krajów biednych.

        Dobry przykład koleżanka podała, dewaluacje w PRL, a dewaluacja naturalna w 2008/2009. W PRL nic one nie dały w 2009 słaby złoty dał ograniczonego kopa - wiatr w zagle, a i to na krótką metę.

        A co do potęgi gospodarczej Białorusi :) eh. Kiedyś wkurzony na Łukaszenkę chciałem bojkotować ich towary. i kupa nic z tego nie wyszło. Nie da się bojkotować czegoś, czego i tak nie ma. Jedyny towar białoruski, który przez ostatenie dwie dekady kupiłem to ......... tubifeks, żywy pokarm dla ryb, zdominowany na ryneczkach hobbystycznych przez białoruskich dostawców sprzedawany w białoruskich backowych gazetach. :) Nie, nie załuje moich poszukiwań, czlowiek podejmując słuszne wybory konsumencie zgodne z polityką zagraniczną kraju, zapozanał takie cudowności jak piwa browaru Obołoń z Kijowa Magnat, Pszeniczne czy gruzińskie winka Kindzamarulii, czy Martanii :)

          • dd1987 skomentucje te dane jeszcze 23.05.11, 19:41
            minsk.trade.gov.pl/pl/belarus/article/detail,1658,Podstawowe_dane_makroekonomiczne_Bialorusi_w_I_kwartale_2011_roku.html
            Zadłużenie zagraniczne RB brutto 11,4%
            Stopa bezrobocia 0,7%
            PKB + 10,9% (w cenach porównywalnych
            Wielkość produkcji przemysłowej +11,8%**(w cenach porównywalnych
            Inflacja najbardziej straszy i płaca minimalna. Ale inflacja wszedzie straszy a wiadomo że w USA i Euro zaniżają. Ciekawe jaki jest % ludzi którzy otrzymują tam tą minimalną
            • raffus Re: skomentucje te dane jeszcze 23.05.11, 21:47
              nie wierzę w żadną statystykę białoruską.

              Jedź na Białoruś i pogadaj ze zwykłymi ludźmi czy bezrobocie to tylko 0,7%, czy jest pięknie, ile zarabiają a ile kosztują produkty.
              Jak byłem tam 2 lata temu to jabłka, pomarańcze i banany były droższe niż w Polsce. A znałem osoby, które zarabiały 150 tys. rubli białoruskich...
              Nie wspomnę o cenach importowanej elektroniki...
              • asperamanka Re: skomentucje te dane jeszcze 23.05.11, 23:12
                He he, Winston Churchill kiedyś, w latach 1920-tych, kiedy wbrew zdrowemu rozsądkowi jako Minister Skarbu przywracał wymienialność Funta na złoto po parytecie sprzed I Wojny Światowej, i mu mówiono że pieniądz wg statystyk tak się zdewaluował, że to nie ma prawa się udać, odpowiedział: "Nie wierzę w żadną statystykę, której sam osobiście nie sfałszowałem".

                No to Baćka na pewno ma wszelkie powody żeby wierzyć w statystyki białoruskie ;-)
          • radon13 Re: wytłumaczę jeszcze prościej 23.05.11, 20:11
            Czy Zimbabwe tez chce mieć slabego dolara zimbabweńskiego ? Wszystko zalezy od skali, gdy waluta przestaje być cokolwiek warta zaczyna się tragedia jak w Polsce w 1989.

            Swoja drogą ciekawe czy nie opłaca się lokalnie sprzedawać tam dolarów i kupować złotówek !

            --
            radon
          • robert6_666666 Re: wytłumaczę jeszcze prościej 24.05.11, 00:00
            w przypadku Niemiec, Chin i Japonii dlatego, ze maja gospodatke oparta na eksporcie... a co moze eksportowac Bialorus? W przypadku USA dlatego, ze chca ograniczyc deficyt handlowy z Chinami a sa stosunkowo malo uzaleznione od importu surowcow... no i ich dlug jest nominowany w dolarach (ot taka mala korzysc z posiadania waluty globalnej). Dewaluacja waluty moze miec krotkookresowy wplyw na wzrost eksportu - krotkoterminowy bo wraz ze wzrostem eksportu waluta ulega aprecjacji az do nowego punktu rownowagi. Natomiast z cala pewnoscia prowadzi do wzrostu inflacji i to z paru powodow - po pierwsze podraza import po drugie powoduje zmniejszenie podazy na rynku towarow. Czyli dlugookresowo masz powrot do punktu rownowagi na tym samym poziomie kursu waluty i bezrobocia (najpierw spada potem rosnie) ale na wyzszym poziomie inflacji. A czym mniej elastyczna jest gospodarka tym szybciej koncza sie krotkoterminowe efekty pozytywne a tym mocniej wali inflacja. Oczywiscie wiele tez zalezy od rownoleglej polityki monetarnej ale na Bialorusi ona polega glownie na drukowaniu rubli....
            Tak przy okazji Chiny to akurat jest zupelnie inna bajka bo one maja sztywny kurs waluty. Krotko mowiac chinski "cud gospodarczy" polega na tym ze Chinczyk ktory zarabia miesiecznie 80 dolarow kredytuje konsupcje Amerykanina ktory zarabia miesiecznie 2 tys dolarow. Zobaczysz jak pieknie tak gospodarka sie rozsypie jak albo w koncu zdecyduja sie urealnic kurs waluty albo ludzie w koncu wyjda na ulice - kwestia czasu i ewentualnego przyjmowania zakladow co bedzie pierwsze... a to bedzie duuuze bum
    • 2doxa Złoto 23.05.11, 19:08
      Tradycyjnie bede naganial na kruszce:

      Ten, kto na Bialorusi kupil zloto, ten jest dzis do przodu o 50%. Jezeli ktos kupil rok temu, to jest do przodu o prawie 100% z racji szmacenia walut papierowych i szmacenia rubla.

      Taki los czeka wszystkie waluty papierowe - z uplywem czasu wartosc walut papierowych zmierza do zera ...

      A w perspektywie paru lat mamy jeszcze bankructwa obligacji roznych krajow, ktore mialy byc 'zyskiem bez ryzyka'. Okazuje sie, ze od 6000 lat jedyna lokata bez ryzyka jest zloto w lapie, bez proszenia sie aktualnego rezimu o wyplate zainwestowanego kapitalu ...

      P.
      monety-inwestycyjne.pl
      • dd1987 Re: Złoto 23.05.11, 19:13
        jak USA i Europa stana sie niewypłacalne to oprócz złota dobrze by jeszcze mieć palete konserw i a47 z plecakiem amunicji do obrony tego złota;)
        • thegreatmongo Re: Złoto 24.05.11, 03:59
          dd1987

          Wytlumacz jak USA ma byc niewyplacalne skoro ma dlug w swojej walucie, ktora moze drukowac na potege!!!!

          USA NIGDY nie zbankrutuje, tak dlugo jak ma papier, zeby drukowac, a ze ma calkiem sporo lasow, wiec papier sie raczej nie skonczy....

          Doczytaj troche bo sie kompromitujesz.....Zobacz na najlepsze gospodarki swiata i powiedz czy maja slaba walute.. Dania? Japonia, Szwajcaria??? To sa kraje oparte na taniej sile roboczej?
      • radon13 Re: Złoto 23.05.11, 20:14
        W USD nie zarobił NIC a w rublach białoruskich za chwile będzie mial tyle ile wart jets papier Lepiej mu kupic towar bo będzie mógł go sprzedac , coraz drożej o ile nie ukradnie mu państwo.

        --
        radon
      • grafikstudio Re: Złoto 26.07.12, 17:06
        Inwestorzy, którzy dopiero co dowiedzieli się o ofercie jaka jest lokata w złoto, na pewno chcieliby dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Nic w tym dziwnego, skoro już sama nazwa brzmi całkiem nieźle. O danej lokacie można dowiedzieć się zarówno w Internecie jak i w wielu innych źródłach. Także profesjonaliści świadczący usługi typu doradztwo biznesowe z pewnością są wstanie cokolwiek o tym powiedzieć i wyjaśnić krok po kroku. Dzięki temu zainteresowani będą mogli rozpocząć swoje pierwsze inwestycje w dany sposób.
        www.pafinanse.pl
        --




      • asperamanka Re: Jak PRL w roku 1987 23.05.11, 23:02
        Sądzę że tam ani nie bedzie okrągłego stołu (opozycja za słaba i podzielona), ani wariantu rumuńskiego (naród dość spokojny i zsowietyzowany). Po prostu za jakiś czas Baćka "wyjedzie" do sanatorium do Kisłowodska i już nie wróci, a Moskwa spokojnie i po cichu przejmie kontrolę w takiej czy innej formie, albo zrobi się "referendum" w sprawie przyłączenia do Rosji, oczywiście wygrane wiekszością 146,2% głosów. Tak to się zapowiada.
        • radocha1 Re: Jak PRL w roku 1987 24.05.11, 08:39
          "Najśmnieszniejsze" jest to - że ruscy nawet nie muszą nic robić.
          Wystarczy poczekać - do jesieni. Do zimy - najdalej.
          Jak parę razy prądu i gazu zabraknie - Białorusini na kolanach sami będą prosić o aneksję.

          Bo nikt inny tego nie weźmie - choćby darmo dawali.
          Bo cóż tam jest do wzięcia?
          Najważniejsze działy gospodarki już się nie nadają do modernizacji - a jedynie do zaorania.
          Rolnictwo jest takie - że importują wszystko - oprócz grzybów, jagód i ziemniaków.
          Tych gorszej jakości - takie kartofle jakimi tam się ludzi karmi - to u nas świnie dostają.
          Te lepsze - też muszą importować.

          Rafinerie i zakłady chemiczne oparte na ruskiej ropie i gazie - to tylko Gazpromowi opłaci się wziąć. Razem z rurociągami.
          Do takiej ruiny Baćka całe państwo doprowadził.
          Zal mi Białorusinów.
          Już teraz płaca minimalna - to niecałe 30 USD. Po kursie oficjalnym.
          A będzie gorzej.
    • inz.a.spoleczny Pod jednym warunkiem... 23.05.11, 19:53
      Wszystko będzie tak cudownie jak piszesz o ile na Białorusi nie podskoczy znacznie inflacja (pomijam kwestie wyjazdów zagranicznych których koszty o ponad połowę wzrosły). Jeśli podskoczy o kilkadziesiąt procent, a nie będzie indeksacji płac, Białorusinom znacznie spadnie stopa życiowa. Jeśli będzie indeksacja, będą mieli hiperinflację. U nas w ciągu kilku miesięcy od lata 2008 do lutego 2009 roku ceny (tylko że u nas wolnorynkowe) walut wzrosły w szczycie do 50% (dolar z 2 zł do 3 zł, a euro z 3 do prawie 5 zł), ale była niska inflacja i tylko wyjeżdżający na narty trochę odczuli. Nie wydaje mi się, żeby gospodarka Białorusi była tak silna, konkurencyjna i odporna na wstrząsy jak Polski.
    • inz.a.spoleczny To upadek 23.05.11, 19:57
      Polecam ten fragment:
      "Szaleje też drożyzna - ceny poszybowały o kilkadziesiąt proc. w górę. Białoruś dobijają też wysokie ceny surowców sprowadzanych z Rosji oraz ogromne zadłużenie sięgające 28 mld dol."

      > Dlac
      > zego u nas rządzą zawsze idioci?

      Wydaje mi się że idiotów należy gdzie indziej szukać, nie w rządzie.
    • dd1987 Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 20:07
      minsk.trade.gov.pl/pl/belarus/article/detail,1658,Podstawowe_dane_makroekonomiczne_Bialorusi_w_I_kwartale_2011_roku.html
      to ogromne zadłużenie te 11,4%
      Polska 60%
      USA 110%
      Grecja 160%
      Japonia 210%

      Inflacja na Białorusi 14% a PKB + 11% więc nie ma mega inflacji przy spadku PKB albo małym wzroście. Oczywiście takiej nei powinno być ale wszedzie teraz jest duża a nie wierz w to że w Polsce jest 4% a w USA 2%. Zobacz sobei jak tablice wyswietlają o inflacji np Zywność 15% Energia i ropa 15% Transport 10% Buty -1,5 Telemunikacja -1% i Srednia wychodzi im 4%. To chyba tylko dzwonimy i buty kupujemy, wogole nie jemy i nie jezdzimy autem żeby taka mogła wyjsc
      • krzysiozboj Re: Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 20:17
        O tym sie od dawna pisze iz dobre manipulowanie koszykiem z ktorego sie inflacje liczy pozwala na cuda w statystykach. Nawet jesli wexmiemy towar zwany tak samo "para butow: lub "kg miesa" i porownamy cene ukrywajac zmiane jakosci (buty miast 2 lat sluza 3 m-ce a kg miesa to 80 dag chemii i wody) to i tak mamy ukryta inflacje.
        A co do Bialorusi to dwie rzeczy istotne - chyba maja jeszcze co sprzedawac a dlug w porownaniu z innymi maja relatywnie znosny a po drugie oni i na samych kartoflach pojada, Grecja, Hiszpania etc juz niekoniecznie. Byc moze sa w tym miejscu co my w 89, u nas tez wesolo wtedy nie bylo.

        Bynajmniej nie mam zamiaru tutaj wychwalac tamtego kraju ale oni chyba tylko ubozeja w czasie kiedy u nas coraz wiecej ludzi zaczyna byc wyrzucanych na margines ekonomiczny.
      • inz.a.spoleczny Jak ci wyszło 11,4% zadłużenia jak jest 80,85% ? 23.05.11, 20:43
        Na podanej w twoim poście stronie jest jak byk:
        PKB 40,3 bln BYR
        (13,2 mld USD***)
        styczeń-marzec
        2011 r.

        Powiedzmy że w następnych kwartałach będzie to samo, to mamy 13,2 mld USD x 4 = 52,8 mld USD

        Natomiast "Zadłużenie zagraniczne RB brutto 28,51 mld USD", czyli 53.9%.
        A teraz PKB w USD zmalało, tzn. przy kursie dolara wyższym o 50% niż poprzednio masz 1,5*53,9 czyli 80.85% PKB
        • dd1987 Re: Jak ci wyszło 11,4% zadłużenia jak jest 80,85 23.05.11, 21:11
          faktycznie zle spisałem dobrze ze mi zwrociles uwagę bo bym potem dalej podpieral sie ta zla dana
          Ale:
          1.Nie można zadłużenia procentowego z 1 kwartału liczyć razy x 4 za cały rok ponieważ w 1 kwartale państwa zadłużają sie zwykle więcej, i tak np czesto mozna w przypadku Polski zauwazyc że zadłużenia jakie miało być wykonane już w marcu czy kwietniu wynosi 50%. Ale w 3 i 4 kwartle zadłużenie jest % mniejsze i mieszcza sie w tych założeniach Więc wyjdzie duzo mniej
          2.Z drugiej strony ciezko porównywać PKB Polski i Białorusi bo całkiem jest różna ich struktura. Np na białorusi spółki to molochy że np W kolejach:tory, grunty, linie, wagony, stacje dosłownei wszystko jest w jednej spolce. A w Polsce jest 10 spolek gdzie kazda ma jakas czesc potrzebna do prowadzenia kolei. One handluja miedzy sobie użyczając torów, lini, wagonów itp. I tym sposobem rosnie PKB. I tak jest w wielu branżach np energetyka itd

          A pisze to wszystko dla tego że w Posce i w UE jest rozpowszechniana uciążliwa propaganda jak to na białorusi jest zle, jak to ludzie głodują i przewracaja sie na ulicy a zla milicja ich bije. A ja akurat tam byłem rozmawialem z ludzmi i w cale nei jest tak zle jak glosi propaganda
          • inz.a.spoleczny Re: Jak ci wyszło 11,4% zadłużenia jak jest 80,85 23.05.11, 21:26
            dd1987 napisał:

            Ad.1.

            > 1.Nie można zadłużenia procentowego z 1 kwartału liczyć razy x 4 za cały rok

            PKB za kwartał przemnożyłem przez 4, nie zadłużenie. Ono było wg stanu na 01.01.2011.

            Ad. 2. Zgadzam się, że koleje w Polsce to dno i obciach. Tak samo jak drogi.
            Jeden wielki wstyd.

            Ad. 3. Milicja bije ludzi którym się nie podoba władza, wszyscy kandydaci na prezydenta są aresztowani, a prezydent mówi na wiecu że demokracja jest nic nie warta. Tego nie wymyśliła UE, to żadna propaganda, tylko Białoruś AD 2011.
            • krzysiozboj Re: Jak ci wyszło 11,4% zadłużenia jak jest 80,85 23.05.11, 21:41
              Ale tez i Bialorus nie zyje w takiej izolacji jak Korea, maja jakis poglad co u sasiadow zyjacych w demokracji a jakos glosuja na Lukaszenke. Wybory w jakims % skrecone ale chyba nikt nie podwaza tego ze on tam ma spore poparcie u ludzi. Pytanie czy sami Bialorusini chca owej demokracji bo ponoc nie wiekszego wroga wolnosci jak szczesliwy niewolnik.
              Ja nie pochwale tamtego systemu w zaden sposob ale osobiscie bardzije balbym sie rozrob na zachodzi i poludniu Europy a nie na wschodzie.
                • krzysiozboj Re: Jak ci wyszło 11,4% zadłużenia jak jest 80,85 24.05.11, 09:49
                  Oj nie bylbym taki pewny ze my mamy tak duzo a oni tak malo, chyba ze zamierzasz robic narodowa sciepe od kazdego lepka na splate dlugow u nas. Oni moga robic to co my od 89 - sprzedawac majatek narodowy.
                  Zreszta wydaje mi sie ze i dyskusja i sam art daleko od problemu jest. Z kursem bialoruskiej waluty chyba nic sie nie dzieje, on sie chyba nie zmienil, zmienil sie tylko sztuczny bankowy ktory sluzyl do drenowania firm eksportujacych. U nas za komuny bylo podobnie, bankowy byl sporo nizszy od rynkowego ale kupowac po takim walute mogli tylko wybrani. To co sie stalo to tylko zdjecie tego haraczu z firm.
                  I jeszcze co do dramatycznego tonu - u nas w 2008 r w ok miesiac kurs zlotego polecial ok 30% i ... nie bylo dramatu poza opcjami ale opcje to jakby inny temat. Tamta zmiana sam ostro oberwalem bo importowalem cos, podpisalem umowe w listopadzie na kilkaset tys i wyplacalem poczatkiem lutego. Gdy podpisywalem umowe kurs zl do euro byl ok 1:3.8 a gdy finalizowalem to ok 1:4.9. Mieszkam na samej granicy ze Slowacja i moglem obserwowac naocznie jak po tej zmianie kursu ich produkcja padala na pysk a u nas fortuny mnozyly sie jak diabli, handel i produkcja wariowaly. Miejscowosci takie jak Jablonka w kilka ostatnich lat zmienily sie bardzo mocno. A na Bialorusi jeszcze raz podkresle - nie mamy zmiany kursu walut a tylko zdjecie kaganca z firm eksportujacych.
                    • krzysiozboj Re: Białoruś 2011 to nie Polska 2008/2009 24.05.11, 10:25
                      Ale ja nie pisze ze jest tam cudownie. Maja to co my w 89, ostre zalamanie gospodarki pewnie ze spora inflacja, my wtedy mielismy miesieczna na poziomie ok 40%, roczna kilkaset %. Ja staram sie pisac cos innego, ze moim zdaniem moze byc im latwiej wyjsc z tego bajzlu niz np Grecji, glownie dlatego ze jako narod wiecej zniosa i byc moze posiadaja jeszcze cos majatku narodowego ktory mozna sprzedac. I w zadnym wypadku nie napisze ze tam jest lepiej, pisze ze Bialorusin majac pelny garnek (nawet samych kartofli) nie wyjdzie na ulice a Grek nie majac na auto i wille moze zrobic zadyme.
                      Nie tylko oni leca na pysk, polowa Europy i USA maja podobnie. Na Bialorusi nie ma rozrob ulicznych (przynajmniej na tle ekonomicznym), Grecja, Hiszpania, UK to juz powoli jest, moga niedlugo dojsc na tle religijnym czego probka juz we Francji byla. Dla mnie to taki temat zastepczy, by ukryc syf wlasnego podworka to pokazmy ze inni tez syf maja.
                        • krzysiozboj Re: Białoruś 2011 to nie Polska 2008/2009 24.05.11, 13:03
                          Urban kiedys klamal wprost i takie klamstwo mozna latwo demaskowac, jesli mamy do czynienia z manipulacja w doborze informacji gdzi nie podaje sie tego co moze byc bolesna a podaje sie smietnik oprawiony w znamiona afery to z takim czyms trudniej walczyc.
                          Na Bialorusi o ile dobrze czytam mamy do czynienia tylko i wylacznie ze zblizeniem oficjalnego kursu do wolnorynkowego, zadnego zalamania na walucie jak wiekszosc to odczytuje.
                          W Hiszpanii w tym samym czasie mamy do czynienia z masowym buntem, dosc lagodnie co prawda przebiegajacym ale masy ludzi olalo swiadomie prawo i demonstrowalo w dniach kiedy nie wolno tego robic. Bardzo cicho tez bylo o niedawnych kilkusettysiecznych protestach w UK.
                          To wyzej odnosnie nastrojow, odnosnie dlugow na dzien dzisiejszy nie mowi sie o niewyplacalnosci Bialorusi a o kryzysie tam, mowi sie natomiast calkiem otwarcie o niewyplacalnosci Grecji. Martwimy sie o dlugi Bialorusi, ktorej za bardzo nikt nie chce udzielac kredytow a pomijamy pompowanie pieniedzy w Grecje bo jesli nie oczekujemy splaty to inaczej tego nazwac nie mozna. Bialorus mozna olac i zostawic ja, beda tylko newsy. Z Grecja czy Hiszpania jest inaczej, jesli ktores padnie to moze sie posypac UE, to zupelnie inna skala problemu.

                          Wiec wracajac do pytania kto ukrywa syf - uwazam ze rozczulanie sie nad Bialorusia i przejaskrawianie ich problemow jest odwracaniem uwagi od wlasnego podworka, moze nie bezposrednio od polskiego ale od unijnego w ktorym tez siedzimy. Zobacz ile bylo newsow, jak tytulowanych i z jakim opoznieniem podawanych jesli mowimy o protestach w Hiszpanii czy UK. Zobacz kto obecnie wygrywa wybory w Hiszpanii, kto wygral na Wegrzech i co Wegrzy popieraja obecnie. Ja mam wrazenie iz ludzie maja dosc robienia z nich idiotow, lichwy i gruszek na wierzbie. Orban jedzie bardzo ostro i ma nadal spore poparcie, podobnie niedawno bylo chyba w Estonii, drakonskie ciecia i brak protestow. Mysle ze ludzie sa zdolni do wyrzeczen czy pracy o ile widza sens tego, jesli oni tylko wyrzeczenia a inni na beszczelniaka profity to kazdego moze szlag trafic. Zwyczajnie latwiej zjesc same kartofle jesli kazdy ma to samo niz kartofle ze schabowym gdy sasiad je kawior na jachcie.
          • mis_w_sieci.by Tylko kto tu uprawia propagandę?... 23.05.11, 22:29
            A pisze to wszystko dla tego że w Posce i w UE jest rozpowszechniana uciążliwa
            > propaganda jak to na białorusi jest zle, jak to ludzie głodują
            ##Dotąd (statystycznie - bo konkretnych osób dotyczy to chyba w każdym kraju), rzeczywiście nie głodowali - chociaż struktura spożycia w porównaniu z Polską była raczej dosyć skromna (zapewne porównanie jak Polska do Niemiec, czy USA). Do niedawna ceny na żywność były podobne (czasami wyższe) niż w Polsce, przy zauważalnie niższych zarobkach!

            i przewracaja sie na ulicy
            ##Jeśli z głodu - to tez zapewne sporadycznie. Inna sprawa, że takiej propagandy nie ma. Choć być może jest takie potoczne wyobrażenie - ale ono dotyczy, nie tylko Białorusi, lecz również innych państw b.ZSRS. Pewnie również tych należących obecnie do ŁE.

            a zla milicja ich bije.
            ##A to już prawda. Choć bije, bezpodstawnie zatrzymuje, zastrasza, a zwłaszcza bezpodstawnie i absurdalnie oskarża, każdego kogo posądzi o chęć protestu. Jak nie ma pretekstu do zatrzymania - to milicjanci zawożą niewygodnego delikwenta na posterunek i zeznają, że... głośno "przeklinał"! O obecnych "procesach" politycznych, nawet nie warto wspominać.
            Choć masz rację, że cichy, pokorny i przestraszony obywatel (gotowy w pół słowa odgadywać intencje milicjanta - może się czuć w miarę bezpiecznie. Podobnie turysta zagraniczny.
            Ale już młodzież chcąca w parku odbyć "bitwę na poduszki" - może się spodziewać, że oberwie po plecach nie tylko poduszką...

            A ja akurat tam byłem rozmawialem z ludzmi i
            > w cale nei jest tak zle jak glosi propaganda
            ##Propagandy (poza łukaszenkowską) nie ma, ale "tak źle" rzeczywiście nie jest. Nie zmienia to faktu, ze było źle - a w ostatnich 2 miesiącach znacznie się pogorszyło (być może wkrótce będzie "tak" źle?...). Jeśli jechałeś z nadzieją (uprzedzeniami), że zastaniesz tabuny głodujących żebraków - to się musiałeś rozczarować - ale to jeszcze nie świadczy o tem, że jest dobrze.
            Od zbiorów ziemniaki - obok chleba najbardziej podstawowy produkt zdrożał o 80%! To katastrofa. Z hreczką i olejem (głównie import z Ukrainy), jest nie wiele lepiej.
            >
            Ja na Białorusi nie tylko byłem - w ubiegłym roku (a więc przed kryzysem) przeżyłem w Mińsku 2 miesiące!
            Acha: Białoruś pisze się z wielkiej litery!
    • art.usa Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. O kurza melodia 23.05.11, 21:02
      Co i oczywiście znaczy energia kosztuje podwójnie.
      Oj Łukasz z szynko, czym ty teraz zapłacisz?
      Gdyby miał ładne baby postawił by przy dwójce,
      a tak co teraz zacznie?

      Wiem wszystkich pozamyka do obozów pracy,
      będą harować za wodnistą zupę i czarny chlebek.
      Już zaczął z tym zamykaniem.
      Chłop nie głupi.


      --
      Twój ślub, to legalne złodziejstwo.
      Wszystko co posiadasz jest tylko pół warte.
      Pamiętaj! Czas to pieniądz, skróć seks do minuty, dłużej
      to rozrzutność. Unikaj seksu w lesie, leśnik to zbój, podgląda!
    • m2rket gdzie sa pierwi sukcesu bialoruskiej 23.05.11, 21:11
      gospodarki? Tej gospodarce podobno tak dobrze, lukaszenka zadbal by jej nie rozdkradli jak mnie tlumacza na forum GW w przeciwiejsctwie do rozkradzionej Polski w ktorej tak zle sie zyje. Skoro jest wiec tak dobrze to czemu jest tak zle?
      • kemot696 Re: gdzie sa pierwi sukcesu bialoruskiej 23.05.11, 22:01
        pewnie tam gdzie piewcy irlandzkiego cudu, tam gdzie piewcy sukcesów nadbałtyckich tygrysów, tam gdzie piewcy hiszpańskiej drogi. .. Skoro dziś jest taki krach to znaczy ,że musiało być całkiem nieźle...a ja w telewizji widziałem tylko bezzębnych chłopów i babiny głosujące na Łukaszenkę. Gdy w zeszłym roku pojechałem na Białoruś byłem w lekkim szoku bo nic mi się nie zgadzało z naszą propagandą! Od tamtej pory nigdy nie wierę w to co czytam:)
          • kemot696 Re: gdzie sa pierwi sukcesu bialoruskiej 23.05.11, 22:39
            trudno porównywać. Jest tam dużo skromniej ale porządnie i bez znaczących i rzucających się w oczy różnic społecznych. Miasta i miasteczka zaskoczyły mnie czystością i odnowionymi domami. Wieś jest raczej uboga choć nie widać rażącej biedy. Nam mówiono ,że wieś skazana jest na wymarcie gdyż nastawiają się na wielkotowarowe gospodarstwa.
          • tornson Re: gdzie sa pierwi sukcesu bialoruskiej 24.05.11, 00:22
            m2rket napisał:

            > czyli uwazasz ze tam jest lepiej niz w polsce?
            Takie są fakty. Zarówno na Białorusi jak i Kubie jest lepsza jakość życia niż w Polsce, tako rzecze ONZ.

            > podobno jest tam drozej
            W cywilizowanych krajach (Szwecja) dochód obywateli liczy się nie tylko odejmując podatki które obywatel musi zapłacić, ale też opłaty (czynsze, media, itp.). Po odliczeniu tego wszystkiego Polacy to gołodupcy, a kilka milinów jest wręcz na minusie. Na Białorusi czynsze, prąd, gaz, woda, benzyna jest za pół darmo, dlatego statystyczny Białorusin ma realnie większy dochód niż statystyczny Polak.

            > i gorsza jakos wedlin.
            Nie wydaje mi się, w Polsce poziom sztuczności żywności jest już niemal jak na Zachodzie.
            • radocha1 Re: gdzie sa pierwi sukcesu bialoruskiej 24.05.11, 01:00
              tornson napisał:
              Zarówno na Białorusi jak i Kubie jest lepsza jakość życia niż w
              > Polsce, tako rzecze ONZ.


              Ciekawe, bo ani wujaszek Google ani ciocia Wikipedia jakoś tego rzekania ONZ nie znają.
              Ale znają:

              Białoruś. Wskaźnik Jakości Życia 2010 (Quality of Life Index, The Economist): 109. miejsce na 194[11] (Polska 35).

              Wskaźnik Wolności Gospodarczej 2010 (Economic Freedom Index): w dorocznym raporcie amerykańskiej Heritage Foundation z 2010 (przygotowanym przy współudziale "Wall Street Journal"), Białoruś została zakwalifikowana do grupy państw o "represjonowanej gospodarce" i zajęła 155. miejsce (na 183), za Togo i Malediwami, tuż przed Lesotho i Gwineą Równikową[12]

              Indeks Percepcji Korupcji 2010 opublikowany przez Transparency International przyznaje Białorusi 2,5 pkt w 10 stopniowej skali. Daje to Białorusi 127 miejsce na 178 krajów. Kwalifikuje to Białoruś do krajów wysoce skorumpowanych[13].
              • nannek Re: gdzie sa pierwi sukcesu bialoruskiej 24.05.11, 08:31
                radocha1 napisał:

                > tornson napisał:
                > Zarówno na Białorusi jak i Kubie jest lepsza jakość życia niż w
                > > Polsce, tako rzecze ONZ.

                >
                > Ciekawe, bo ani wujaszek Google ani ciocia Wikipedia jakoś tego rzekania ONZ ni
                > e znają.
                > Ale znają:
                >
                > Białoruś. Wskaźnik Jakości Życia 2010 (Quality of Life Index, The Economist): 1
                > 09. miejsce na 194[11] (Polska 35).


                swiatowidz.pl/?p=283
                „Newsweek” ułożył ranking „najlepszych krajów”, w którym Polska radzi sobie relatywnie nieźle. Byłoby pięknie, ale zwycięzcą jesteśmy w grupie, którą od dawna chcemy opuścić, a w kategorii „jakość życia” prześcignęły nas Białoruś i Kuba.

                www.bibula.com/?p=25899
                Ciężkie jest życie Polaka – największe na świecie rozwarstwienie dochodowe, jakość życia gorsza niż na Kubie, Białorusi
    • piotr.udziela Wartość białoruskiego rubla spada o 50 proc. 23.05.11, 21:58
      Wszystkim Polakom , którzy narzekają na swój kraj po roku 1989 proponuje wycieczkę krajoznawczą do rajów którym na imię : Białoruś , Ukraina !
      Po dwóch tygodniach pobytu będą każdego błagać o wpuszczenie z powrotem na terytorium Polski ! Kto nie wierzy propponuję sprawdzić w praktyce !
      Ja sprawdziłem !
      POZDRAWIAM
      Europejczyk
    • mw01 Nie o 50 proc. tylko o 36 proc. 23.05.11, 22:13
      Białorus NIE zdewaluowała swego rubla o 50 proc., jak wynika z tytułu tekstu artykułu.

      Jeśli kurs dolara wzrasta o 56 proc, to znaczy, że kurs rubla spada o 36 proc.
      Jeśli kurs euro wzrasta o 53 proc, to znaczy, że kurs rubla spada o 35 proc.

      Żeby kurs (wartość) rubla spadła o 50 proc., jak napisaliście, kurs dolara i euro musiałby wzrosnąć o 100 proc.

      • quiver Re: Białoruś zdewaluowała swojego rubla o ponad 5 23.05.11, 23:04
        madorot napisał:

        > Szanowni redaktorzy!!!
        > Głębokość Waszego wywodu powala!!! "Z powodu braku dewiz na Białorusi zabrakło
        > dewiz" Może jeszcze jakieś takie bardziej głębokie stwierdzenie!!! Może jakiś P
        > ulitzera Wam dać.... albo może wrócicie do podstawówki, zamiast pisać głupoty!!
        > !!!!!!!!!!!!


        Też miałem o tym napisać, ręce po prostu opadają. Czy dziennikarzy internetowych powinno się w ogóle zaliczać do klasy społecznej "inteligencja"?...

        -----
        Ale właściwie to chodzi o to czy Wszechświat ma gdzieś koniec i czy cały jest otoczony drutem kolczastym.
    • komercyjny02 Coś mi tu się nie zgadza 23.05.11, 22:27
      CYTAT Z ARTYKUŁU: "Nowy oficjalny kurs białoruskiego rubla do dolara jest nadal o 20 proc. niższy niż w kantorach, ale..."
      Chyba jednak na odwrót: to raczej nowy oficjalny kurst dolara (wyrażony w rublach białoruskich) jest niższy od kursu dolara w kantorach.
      • mis_w_sieci.by 600tys. 23.05.11, 22:38
        komercyjny02 napisał:

        > CYTAT Z ARTYKUŁU: "Nowy oficjalny kurs białoruskiego rubla do dolara jest nada
        > l o 20 proc. niższy niż w kantorach, ale..."
        > Chyba jednak na odwrót: to raczej nowy oficjalny kurst dolara (wyrażony w rubla
        > ch białoruskich) jest niższy od kursu dolara w kantorach.

        ##Bo próbujesz rozumować w normalnych kategoriach - a nie realiach łukaszenkizmu... Kurs w kantorach jest wyższy (pozwolono na to kilka tygodni temu), niż oficjalny banku centralnego, tyle, że w kantorach waluty nie ma. Ludzie siedzą po kilka dób (komitety kolejkowe itd), by kupić walutę, ale sporadycznie się udaje - bo nawet za tę "wolnorynkową" cenę nikt kto nie musi, nie chce zdawać waluty. Może i ekonomicznie to nielogiczne (podobno naród trzyma w skarpetkach kilkanaście miliardów dolarrów) - ale brak waluty w wolnej sprzedaży i kilkumiesięczne podtrzymywanie sztucznie zaniżonego kursu, tak wystraszyło naród, ze jeszcze długo nie zechce rozstać się ze schowanymi pod poduszką walorami.
        Ostatnio strasznie trudnem stało się nie tylko wyjęcie swoich wkładów walutowych w bankach - ale zaczęły się też problemy z wyciągnięciem z bankomatu własnych rubli!

        I na koniec drobna statystyka: już miesiąc temu (a więc po jakiś 5 tygodniach kryzysu walutowego) jeden z łukaszenkowskich oficjeli przyznał, że 600tys. osób straciło pracę, bądź poszło na przymusowe bezpłatne urlopy. Na 10mln ludności...
        • komercyjny02 Kursa 23.05.11, 23:22
          "Kurs w kantorach jest wyższy (pozwolono na to kilka tygodni temu), niż oficjalny banku centralnego, tyle, że w kantorach waluty nie ma. Ludzie siedzą po kilka dób (komitety kolejkowe itd), by kupić walutę, ale sporadycznie się udaje - bo nawet za tę "wolnorynkową" cenę nikt kto nie musi, nie chce zdawać waluty."
          Chyba jednak nie zrozumiałeś moich wątpliwości. CZEGO mianowicie kurs jest wyższy??? Chyba jednak to kurs dolara czy kurs euro jest wyższy w kantorach niźli w urzędowej tabeli wymiany. Tym samym kurs rubla jest niższy. Sam potwierdzasz to moje przypuszczenie, gdy piszesz: "nawet za tę "wolnorynkową" cenę nikt kto nie musi, nie chce zdawać waluty." Funkcją ceny wolnorynkowej ma być chyba zmotywowanie posiadaczy walut obcych do ich sprzedawania za ruble. Czyli za sprzedaż jednego dolara albo jednego euro kantory zapewne oferują więcej białoruskich rubelków, niuż oferuje bank centralny - nie mniej. A skoro tak, to stanęło na moim: kurs dolara w kantorach jest wyższy.

          * * *

          Jeśli w Kraju A za 1 euro trzeba zapłacić 10 talarów, natomiast w Kraju B za takiego samego dolara trzeba zapłacić 100 dukatów, to znaczy, że kurs wymienny dukatów (kraj B) jest NIŻSZY od kursu talarów (kraj A).