Dodaj do ulubionych

Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs w...

06.09.11, 10:43
Znowu koniec świata odwołali?
Ziew...
--
eksmisja.wordpress.com
Edytor zaawansowany
  • na-plus 06.09.11, 10:43
    Ciekawe na ile starczy pary, by utrzymać tą interwencję ;-)
    Bessa wszystko wessa:
    na-plus.blogspot.com/2011/08/witamy-besse.html
  • dudkins16 06.09.11, 10:48
    Zastanawiam sie nad okresleniem: nieograniczona ilość ... ile sa w stanie kupic ... dorkukuja jak cos ?? Moze znowu sie trafi jakis spekulant ktory przewiezie snb ??

    finanse-dla-kazdego.blogspot.com
  • srebrnooki 06.09.11, 10:53
    Teraz czekamy aż Szwajcarzy zorientują się że de facto przyjęli właśnie EURO. Taka owieczka jak Szwajcaria otoczona przez Wilki z Unijnej watahy nie miała szans.
    --
    A to co?
    srebrnooka.bblog.pl
  • mariuszdd 06.09.11, 11:16
    :)
  • lava71 06.09.11, 11:19
    hehe ... niewidzialna ręka rynku wlazła mu do tyłka i nie wie co zrobić.

    --
    Religion can never reform mankind because religion is a slavery
    ---------------------------------------------------------------
    www.youtube.com/watch?hl=pl&v=njuqQFRBcV4&gl=PL
  • i_ona_wie_kto 06.09.11, 11:36
    góra pojutrze Franciszek będzie z powrotem na poziomach sprzed dzisiejszej godziny 10.
  • i_ona_wie_kto 06.09.11, 12:20
    dodatkowo chciałbym zwrócić uwagę na "ogromny spadek ceny złota" o godz. 10 (ogłoszenie minimalnych kursów CHF/EUR) złoto @ $1900
    Pięć minut później -$30 (@ $1870)
    Obecnie z powrotem @ ~$1900
    Tak że znowu "pękła bańka" w redakcji na Czerskiej....
  • animator_kultury 06.09.11, 14:45
    A zagraniczni komentatorzy twierdzili, że sytuacja Unii Europejskiej wcale nie jest zła:
    <a href=http://oureuropeansoul.blogspot.com/2011/08/situation-of-europe-is-still-not-bad.html"> Situation in Europe still not bad</a>...

    My Polacy pocieszamy się w jeden sposób- śmiejąc się z Niemców. Anglicy może nie znają się na ekonomii ale w kwestii żartów bywają bardzo pomocni: top ten best jokes about Germany and Germans...
    --
    Czytaj książki. Twórz muzykę.
  • animator_kultury 06.09.11, 14:45
    Źle dodany link, przepraszam: Situation in Europe still not bad
    --
    Czytaj książki. Twórz muzykę.
  • thegreatmongo 06.09.11, 11:30
    Chyba nie rozumiesz ronizcy pomiedzy kursem minimalnym a sztywnym....
  • thegreatmongo 06.09.11, 10:51
    Na plus..

    Wlasnie pokazales, ze nie wiesz o czym mowisz.....

    Moga bronic "z tej strony" kursu ile chca.... To tak jakbys powiedzial, ze nie zgadzasz sie zeby cena papieru totaletowego z twoim podpisem byla powyzej 100 zlotych...

    Jak ktos bedzie dawal 105 to podpiszesz i mu sprzedaz za 100....

    Mozesz tak robic w nieskonczonosc...


    Ciekaw jestem po co wchodzic na twoj blog skoro jestes ignorantem..
  • krzysiozboj 06.09.11, 11:09
    może jestem ignorantem ale jeśli sprzedajemy ten papier toaletowy o umownej cenie 100 zł za inny papier toaletowy, gdzie ktoś inny twierdzi iz jego podpis jest wart 105 zł? A później nagle okazuje się że podpis niby wart 105 zł jest wart co najwyżej 50 zł?

    Chiny mają chyba ten problem z $$, mają tego sporo ale nie wiem czy są pewni wartości tego co mają.
  • mariuszdd 06.09.11, 11:19
    Tusk :
    A czy pan wie ile kosztuje kilogram franków ?
  • krzysiozboj 06.09.11, 11:29
    pytanie czym płacimy, to jak z dowcipem gdzie gazda spzredał psa za milion złotych biorąc w rozliczeniu dwa koty po 500 tys zł.
  • thegreatmongo 06.09.11, 11:30
    Tylko Krzysiu cena nie jest 1.2 tylko to jest CENA MINIMALNA!!!

    Czyli inaczej mowiac zawsze wrzucisz na rynek papier o cenie 100 zl. Jak ktos chce go kupic za 50 zl to Szwajcarzy odetchna z ulga...
  • porshe 06.09.11, 13:05
    dokładnie - to jest akcja na OSŁABIENIE waluty, a nie na jej sztywny kurs. W normalnej gospodarce pewnie takie działanie zostałoby okrzyknięte debilizmem wszechczasów, ale akurat w przypadku Szwajcarii - to się może udać.
    Po pierwsze - ten kraj stoi eksportem, własna konsumpcja stanowi mały procent dochodów państwa, bo oni eksportują głównie towary luksusowe.

    Aby eksport się opłacał to trzeba mieć walutę 'w ryzach' bo inaczej nikt nie będzie kupował tak drogiego towaru (nagła podwyżka ceny o 10% to nie jest tak mało dla odbiorcy, a nie ma na to wpływu bo to jest kurs waluty).

    CZyli jeśli szwajcarski zegarek kosztuje 100 franków za wyprodukowanie (w Szwajcarii naturalnie) to nagle, jak chcesz go kupić za euro, w niemczech - musisz zapłacić za niego 110 franków.

    Decyzja o MINIMALNYM kursie wymiany polega na tym, że teraz ojrowiec zamiast 'przepłacać' w euro - może zakupić franki po tym niziutkim kusie wymiany (1,2 euro za jednego franka) bezpośrednio w banku szwajcarskim. Nie musi wydawać ojrasów na jakiś mega zawyżony kurs (spekulacyjnie) a jednocześnie - jak ktoś mu sprzeda franka za 1.0 euro - to dla niego będzie to czysty zysk. Tak działa regulacja kursem minimalnym. Prościej się nie da.

    Pytanie brzmi - ile trzeba kasy, aby Frank przerwał bańkę spekulacyjną i gdzie trafią te pieniądze (podejrzewam gruby szfindel na wyprowadzenie kasy z banków centralnych...) no i jak to będzie 'później' tzn - czy dewaluacja (w praktyce) waluty nie odbije się czkawką Szwajcarom (dodruk franka może spowodować zarówno inflację jak i DEFLACJĘ w tej sytuacji, o ile inflacja jest zjawiskiem pożądanym - byle nie za wysoka, w granicach 1-2%, o tyle deflacja niesie za sobą katastrofalne skutki dla gospodarki, choć nieraz jest to jedyna droga ratunku - tak jak u nas za Balcerowicza i reformie walutowej).
  • lava71 06.09.11, 13:16
    "...o ile inflacja jest zjawiskiem pożądanym ..."
    A niby skąd takie rewelacje? z książek ekonomowych? Inflacja to ukryty podatek, poprzez który okrada się ludzi z ich oszczędności i promuje życie na kredyt. Obejrzyj się w koło ... ten system właśnie dogorywa na naszych oczach a ty go wychwalasz.

    --
    Religion can never reform mankind because religion is a slavery
    ---------------------------------------------------------------
    www.youtube.com/watch?hl=pl&v=njuqQFRBcV4&gl=PL
  • nikodem_73 06.09.11, 13:37
    Co się pytasz jak wiesz? :)

    Dyć we wszelkich post-keynesowskich knigach bykiem stoi: "stymulować, stymulować, stymulować"!

    I tylko nigdy nie mogłem się doczekać odpowiedzi od (post)keynesistów odpowiedzi na pytanie "Jak nakarmić sytego?".

    Nie da się ukryć, że inflacja pobudza "konsumpcję". Choć lepiej byłoby napisać "pobudza wymianę papieru na coś mniej bezwartościowego". W końcu pojawiające się wciąż od 10-15 lat "bańki" to nic innego jak objaw gorącej chęci wymiany "duliarów" na coś wolniej tracącego na wartości.

    --
    Każdej akcji towarzyszy jej równy i skierowany przeciwnie program rządowy.
  • rydzyk_fizyk 06.09.11, 14:28
    Decyzja o MINIMALNYM kursie wymiany polega na tym, że teraz ojrowiec zamiast 'przepłacać' w euro - może zakupić franki po tym niziutkim kusie wymiany (1,2 euro za jednego franka)

    No, no odważnie poszedłeś ale prezesowi SNB by się średnio to podobało :P
    --
    eksmisja.wordpress.com
  • nannek 06.09.11, 11:19
    Już walczyli rzucili sumy astronomiczne i przegrali z kretesem
    teraz będzie to samo polegną, a straty będą przeogromne


    zezorro.blogspot.com/2011/09/franek-dokad.html
    Rynek właśnie przełamał zaporę zbudowaną z futuresów chfeur z ECB oraz swapów chfusd z FED. Jej wysokość sięga 1 biliona i jest bez precedensu. Teraz pytanie: czy Hildebrand już się poddał, czy nasypie kolejną warstwę opcji? Jak widać z rysunku lawinie zajęło miesiąc skonsumowanie obecnej zapory. Oczywiście lawina powstrzymać się na długo nie da. Pozostaje tylko kwestia strat. Obecnie idą one już w setki miliardów (!) Czy pokerzysta Hildebrand podwoi stawkę (i straty)? Możliwe. Z wykresu widać jedno – stoi na straconej pozycji, pozostaje tylko wysokość strat, które zainkasuje.

  • thegreatmongo 06.09.11, 11:31
    Wow mistrz ekonomii nannek w natarciu...

    Jesli jestes takim znawca to czemu nie kupisz frankow?

    Co cieniasie? Przeciez jesli SNB przegra to frank sie umocni...

    D**A jestes, a nie znawca...
  • xym 06.09.11, 10:54
    Szwajcaria ma 60% PKB długu, czas to spłacić nawet przez dodruk waluty.
  • thegreatmongo 06.09.11, 11:32
    To najpierw poczytaj czym rozni sie bank centralny od ministerstwa finansow... a potem wroc na forum...

    Na razie to onet czeka..
  • anty-radar 06.09.11, 10:56
    Wielki sukces PO i osobiscie Tuska.
    To polski rząd nakazał usztywnić kurs franka
  • cromio 06.09.11, 11:20
    Składa się z rdzenia "anal" i koncówki "ityk" oznaczającej "wyciągać z".

    To było a propos obu cytowanych wypowiedzi "analitykow":
    "Złoty się umocnił ... ale nie mam zielonego pojęcia na jak długo" oraz
    "Inwestorzy zachowywali się jakby decyzja SNB miała uratować strefe euro" i po chwili "rynki i tak chciały odbić po wczorajszych spadkach"

    I takim idiotom ludzie powierzają swoje pieniądze i doradzanie sobie ???
  • karol_7 06.09.11, 13:43
    cromio napisał:

    > Składa się z rdzenia "anal" i koncówki "ityk" oznaczającej "wyciągać z".
    >
    > To było a propos obu cytowanych wypowiedzi "analitykow":
    > "Złoty się umocnił ... ale nie mam zielonego pojęcia na jak długo" oraz
    > "Inwestorzy zachowywali się jakby decyzja SNB miała uratować strefe euro" i po
    > chwili "rynki i tak chciały odbić po wczorajszych spadkach"
    >
    > I takim idiotom ludzie powierzają swoje pieniądze i doradzanie sobie ???

    cromia masz świętą rację
    teraz cała chmara dupo(od anal) lityków będzie się wymądrzała swoimi kretynizmami

    a tak z innej beczki, skoro CHF ma taki wpływ na światowe giełdy i gospodarkę to raczej idioci tym nie zarządzają. Więc te analitykoprzygłupy powinny mieć choć na tyle uczciwości aby w sprawach które ich przerastają głosu nie zabierali (dotyczy także znacznęj części mądrali z forum)
  • sykosonik 06.09.11, 16:22
    Ale o jakim "ogromnym zaskoczeniu" mówi tytuł?!

    Przecież to, że frank poleci było wiadome już od dawna. Osoby, które odpowiednio zagrały, zarobiły na tym spadku 500% w trzy godziny!

    Tu jest mechanizm: gdzieinwestowac.jogger.pl/2011/09/06/kiedy-frank-spadnie-06-09-2011/
  • thegreatmongo 06.09.11, 10:47
    Bardzo ciekawe... Moim zdaniem to wyplynie na wzrost na gieldach w krotkim okresie...

    Po prostu nikomu nie bedzie sie oplacalo pompowac kasy do szwajcarii, wiec beda musieli szukac innych miejsc...

    Najpierw obligacje panstw strefy EUR, a potem gielda sie odbija!!
  • witoldpolak 06.09.11, 11:09
    wyłącznie o naprawdę dramatycznej sytuacji w finansach światowych.
    Nie wiadomo czy ten news wystarczy nawet na dzisiejsze notowania.

    Lawiny się nie zatrzyma, ale każdy pretekst jest dobry na w miarę korzystne wyjście z akcji.
  • krzysiozboj 06.09.11, 11:11
    Nowa sytuacja, niespodziwana, myślę że już sporo tęgich główek pracuje jak na tym dobrze zarobić.
  • lava71 06.09.11, 11:14
    Też mam podobne wrażenie. Coś pękło ... ciekawe tylko jak głośny będzie huk gdy dotrze fala uderzeniowa.

    --
    Religion can never reform mankind because religion is a slavery
    ---------------------------------------------------------------
    www.youtube.com/watch?hl=pl&v=njuqQFRBcV4&gl=PL
  • thegreatmongo 06.09.11, 11:33
    Nie masz racji Witoldzie...

    Juz widac jak duzo sie zmienilo!!! Moim zdaniem sporo inwestorow dzisiaj bedzie mialo specjalne spotkanie i przemysli strategie!!

    I bardzo dobrze !!
  • witoldpolak 06.09.11, 11:49
    na myśli pewne rozwiązanie, które było już zastosowane podczas podobnego kryzysu.

    Ale nad tym, mam wrażenie, myślą już od pewnego czasu, potrzebny tylko zapalnik.

    A póki co będzie trwało "kupowanie czasu" , coś takiego jak ten dzisiejszy manewr.
  • thegreatmongo 06.09.11, 12:10
    Chlopie strategie zarzadzajacych funduszami!!!

    Teraz kazdy sie boi ryzyka.. wszyscy szli w gov bonds i CHF... to bez sensu... FED i SNB pokazaly, ze nie ma bezpiecznych przystani (ujemne realne oprocentowanie dlugu USA i dzisiejsza decyzja)

    Moim zdaniem to popchnie investorow w strone akcji i bardziej ryzykownych aktywow!!

    A tylko takie tworza miejsca pracy!
  • witoldpolak 06.09.11, 12:17
    Inwestorzy ... akcje ... miejsca pracy ... fundusze ...

    Ty tak na poważnie?
  • vladexpat 06.09.11, 12:57
    witoldpolak napisał:

    > Inwestorzy ... akcje ... miejsca pracy ... fundusze ...
    >
    > Ty tak na poważnie?

    Bo przecież giełda jest barometrem gospodarki i służy do pozyskiwania środków na inwestycje w realną gospodarkę w zamian za wypłacane z zysków dywidendy. Nie czytałeś podręczników? Tam jest wyraźnie napisane.

    --
    Polityk w trumnie
    wygląda dumnie
  • thegreatmongo 06.09.11, 15:45
    vlade

    Tak najlatwiej cos osmieszyc... szkoda tylko ze nie myslisz o tym kto podejmuje deczyje wejscia na gielde....

    To sa sensowni ludzie, wlasciciele firm... uwierz, ze gdyby to sie nie oplacalo to by tego nie zrobili....

    Ty i Witoldopodobne polaczki moga sobie plakac o lichwie, kasynie czy czym tam chcecie, a ja bede w tym czasie robil kase...
  • pit5791 06.09.11, 18:34
    Już nie takie kozaki próbowały walczyć z rynkiem, wiążąc kurs z inna walutą, czy dla kogoś się to dobrze do tej pory skończyło?

    Pytanie jest retoryczne, ponieważ gdyby to było korzystne, to wszystkie kraje związałyby waluty z jedną najlepszą, jednak tego nie robią.

    Tą decyzją SNB dołączył go gangu drukarzy, gdzie jest już FED i ECB.

    Teraz pytanie kto ma wydajniejsze drukarki.

    Szwajcarzy może chwilowo poprawią sytuacje eksporterów, ale zabiją swoje banki.

    Ciekawe przy jakim poziomie bilansu SNB sie podda ile skupi śmiecia dolara i EURo, 1,2,5 bilionów :)
  • krzysiozboj 06.09.11, 18:54
    Ale dano im wyjście? Sprowadza się do pozycji śmiecia euro i $ za które chciano kupować franka dewastując przy okazji gospodarkę Szwajcarom. Ci odpowiedzieli "my też z waluty zrobimy papier toaletowy".

    Więc albo dołączyli do gangu drukarzy albo tym drukarzom powiedziano "idźcie pobawić się w inne miejsce, frank do tej zabawy się już nie nadaje". A skupić mogą dowolną ilość, jak drukarnie nie będą wyrabiały to zawsze mozna wprowadzić np nominał 1 mln franków w jednym banknocie :)) W końcu to tylko papier lub wirtualne cyferki.
  • pit5791 06.09.11, 19:32
    Tylko takim postępowaniem, niszczysz podstawy swojej gospodarki, którą dla Szwajcarii są oszczędności ludności i zostajesz krajem takim jak Argentyna.

    Może warto było dawać umacniać się walucie i zrobić inne ruchy:
    - dac swoim firmom kredyty we frankach na 0% żeby tanio skupowało aktywa na całym świecie,
    - opodatkować transgraniczne transakcje finansowe podmiotów nie-szwajcarskich podatkiem np. 1% od każdej transakcji.
  • krzysiozboj 06.09.11, 19:52
    Ano takie łapanie sie brzytwy chyba jest. Nie jestem ekonomistą, nie potrafię ocenić skutków, wiedza którą mam pozwala mi stwierdzić że mocny frank za zarzynanie własnej gospodarki (Słowacja przerabiała to 2 alta temu).
    To wygląda na bezprecedensowy akt jakiejś desperacji, na jakąs sporą walkę instytucji finansowych w przerzucaniu parzących papierów. I pewnie SBC musiał mieć spore powody by zaryzykować wartością oszczędności własnych obywateli.
  • pit5791 06.09.11, 20:06
    to chyba oznacza, ze nie jest tak fajnie na świecie jak nam się to w oficjalnych mediach mówi.
  • asperamanka 06.09.11, 10:51
    To jest akt rozpaczy. Bo oznacza, że SNB będzie "drukował" franki w nieograniczonej ilości, żeby skupić napływające euro, dolary, i inne waluty, które przy obecnej sytuacji na świecie do "bezpiecznej przystani" nie przestaną napływać. Konsekwencją nieograniczonej emisji będzie inflacja w Szwajcarii, najpierw na aktywach finansowych, a potem przenosząca się na ceny producentów i dla konsumentów.

    Albo SNB w drugim ruchu będzie musiał wprowadzić ograniczenia wymienialności innych walut na franka, żeby uniknąć tej niekontrolowanej emisji. Wtedy będziemy mieli dwa kursy franka, w zależności od tego, kto i w jakim celu kupuje franki.
  • sebastianz1 06.09.11, 11:06
    Nie do końca strzelają sobie w stopę. Myślisz, że spekuła będzie chciała się teraz pakować w walutę, której grozi przecena inflacyjna? To byłoby działanie wbrew logice. Oczywiście chwilowo, wykorzystując dużą bezwładność fluktuacyjną waluty nadal będa kupować frania, aby przetrwać niepewne czasy, jednak z biegiem czasu (na oko jakieś 6-8miesięcy) zacznie się wielki odwrót od frania, bo inflacja zacznie Szwajcarów podgryzać. Prościej mówiąc im dłużej SNB będzie w tej chwili walczył o utrzymanie kursu, tym większa przecenia ich waluty za pół roku. Natomiast jeżeli spekuła przestraszy się i odpuści już teraz, to jest szansa na uniknięcie dużego wahadła i pozostawienie frania w okolicach 3zł na dłużej. Takie status quo niewygodne ani dla jednej ani dla drugiej strony, ale przynajmniej bezpieczne.
  • krzysiozboj 06.09.11, 11:15
    Dla mnie to sytuacja kiedy przyparta do muru instytucja ustala jakieś zasady gry a stado hien kombinuje jak na tych zasadach dobrze zarobić. Pewnie będą potrzebowali chwilkę czasu bo znaleźć się w nowych realiach jeśli idzie o franka ale jakoś nie wierzę że nie będzie prób jazdy na franku.

    Najlepsze co może się stać to uznanie spekuły że na franku już nie zarobi i trzeba znaleźć inną zabawkę do "zarabiania". Piszę już jak ekumeniczny? Że jak nie weźmie się za ryj bangsterów to i tak dostaniemy po doopie, pytanie tylko z której strony?
  • zbychus1 06.09.11, 11:20
    niekoniecznie. Ja uwazam ze madrze robia, tyle ze mogli to zrobic duzo wczesniej. Mocny Frank szkodzi ich gospodarce i to jest fakt. Skoro rynki finansowe uznaly ze ich waluta jest bezpieczna i mozna ja kupowac w kazdej ilosci placac co raz wiecej to uznali po prostu ze moga jej dodrukowac az rynki sie nia udlawia. Nic nie szkodzi na przeszkodzie zeby za pare miesiecy lub lat skupowac te same franki od rynku za nieco taniej (np. po 0.75 euro) wcelu ich "umorzenia". W krotkiej perspektywie Frank rzucony na obcy rynek (a nie lokalny) nie przyczyni sie do wzrostu inflacji, ktorej normalnie banki centalne tak sie boja. Jesli rynki zobacza, ze bank "drukuje" mase frankow co przyczynia sie do rozwodnienia posiadanej waluty zaczna sie ich pozbywac, wtedy wkroczy znow bank centralny kupujac walute ale nie wproawdzajac jej spowrtoem w obrot. To moim zdaniem najlepsza bron jaka Szwajcarzy moga miec. Na dodatek moga na calej operacji sporo zarobic utapiajac paru speklulantow ...
  • sammler 06.09.11, 11:39
    Jak to "umorzyć", bo nie bardzo rozumiem?

    S.
  • zbychus1 06.09.11, 11:46
    odwrotnosc dodrukowania. skoro mozna dodrukowac mozna tez spalic.

    Drukowac - Sprzedac - kupic - spalic

    troche ryzykowna gra (grozba inflacji jesli franki beda trafiac na rynek szwajcarski) ale warta swieczki przy obecnych problemach silnej waluty.
  • sammler 06.09.11, 11:49
    Chyba żartujesz?

    S.
  • fletniapana 06.09.11, 11:51
    W Polsce to niewyobrażalne ale być może w Szwajcarii możliwe.

    PS.
    Wiele firm stosuje tę taktykę skupując swoje akcje.
  • sammler 06.09.11, 11:55
    Akcje, jednostki uczestnictwa, obligacje itd. Ale nie walutę. Gdyby można sobie było bezkarnie dodrukowywać i umarzać walutę, nie mielibyśmy ani problemów z kryzysami walutowymi, ani z inflacją.

    S.
  • zbychus1 06.09.11, 12:11
    mysle ze pare razy juz stosowana ta technike za pomoca manipulacji rezerwami. Jesli bank centralny dodrukuje 100 mld frankow i wpusci ja na rynek nie zwiekszajac rezerwy by za jakis czas skupic te walute i za jej pomoca zwieszyc rezerwe wowczas osiagnie sie skutek "umorzenia". caly problem polega na odpowiedniej ilosci by nie pobudzic inflacji a jednoczesnie nie przyczynic sie do nadmiernej dewaluacji (efekt oslabianai sie franka moglby miec charakter domina). Nie dam teraz glowy ale gdzies kiedys czytalem o takiej sprawie ...
  • aegis_of_heart 06.09.11, 12:11
    Akurat suweren jest w najlepszej pozycji, by przeprowadzić taką operację.

    Masz tylko rzadko spotykaną sytuację, że jest nadmiar chętnych na zakup papierów (spekulacyjny) - zazwyczaj państwa grają na podbicie wartości swoich papierów, a nie na ich zdołowanie. Tymczasem gra na obniżenie wartości jest trywialna: po prostu drukujesz walutę, wypuszczasz papiery dłużne itp.
    Śmieszne są wypowiedzi o "testowaniu banku Szwajcarii" albo kretyńskie dywagacje "czy starczy im pieniędzy". Bank Szwajcarii nie potrzebuje żadnych pieniędzy, on je sprzedaje.

    Sprzedaje bo musi - a niech się rynki zadławią. Fakty są takie, że Szwajcarzy specjalnie nie mają wyjścia, jeśli chcą bronić gospodarki. Spekulacyjnie wysoki kurs franka grozi gospodarce realnej, opartej na eksporcie, turystyce i i usługach dla podmiotów zagranicznych. Tymczasem dodruk nie grozi poważną inflacją w krótkim terminie.

    Co więcej, jest okazją do niezłych zarobków: sprzedaj drogo, odkup w przyszłości tanio. Co więcej, mogą ulokować te środki w aktywach, które raczej będą rosnąć :) - w metalach rzadkich, w Renmibi.. mogą też pomóc EBC kupując papiery w euro.

    A na Twoje wątpliwośi czy tak się da odpowiedź jest prosta. Da się i to długo, spójrz na ChRL...
  • sammler 06.09.11, 12:52
    aegis_of_heart napisał:

    > A na Twoje wątpliwośi czy tak się da odpowiedź jest prosta. Da się i to długo,
    > spójrz na ChRL...

    Chwileczkę, bo chyba się nie zrozumieliśmy. Chyba wszyscy pomijacie w mojej wypowiedzi słowo "bezkarnie". Technicznie to się wszystko da. Tylko pytanie, do czego to wszystko doprowadzi. Czy celem Banku Szwajcarii jest stawianie się w jednym rzędzie z bankiem Chin? Zresztą chyba też wszyscy zapominacie o skali. To, co wolno wielkim, małej, jakby nie było Szwajcarii, może się nie udać.

    Rynek walutowy to system naczyń połączonych, o czym akurat wiecie. Nie rozumiem więc, dlaczego próbujecie porównywać (w skutkach) umorzenie akcji do podobnych manewrów walutą. To pierwsze skutków nie ma właściwie żadnych, poza księgowymi. To drugie? Ktoś zna 100% odpowiedź?

    Wartość eksportu Szwajcarii spadła w II kw. br w stosunku do I kw. o 1,3%. Czy to był wystarczający powód do takich decyzji? Bo twierdzicie, że to najlepsze, co w danej chwili SNB mógł zrobić. Wątpię...

    S.
  • sammler 06.09.11, 13:05
    sammler napisał:

    > Wartość eksportu Szwajcarii spadła w II kw. br w stosunku do I kw. o 1,3%. Czy
    > to był wystarczający powód do takich decyzji? Bo twierdzicie, że to najlepsze,
    > co w danej chwili SNB mógł zrobić. Wątpię...


    Rozumiem, że w takim razie my powinniśmy właściwie co kwartał wykonywać podobne ruchy, co dziś Szwajcaria... Bo nasz eksport charakteryzuje się znacznie większą zmiennością. Tylko co kwartał ustalać nowe parytety maksymalne (minimalne - zależy jak patrzeć).

    Frank podrożał ostatnio o 8%? Straszne! Jeszcze w 2008 r. euro, czyli najbardziej newralgiczna waluta także z punktu widzenia naszego eksportu, kosztowało 3,2 zł (złoty był horrendalnie drogi - do dzisiejszego kursu osłabił się przez 3 lata o 32%), w styczniu br. to samo euro kosztowało 3,8 zł (przez 8 miesięcy deprecjacja o 11%). Rozumiem, że SNB boi się dalszej aprecjacji franka i że frank to nie złoty, tylko nie jestem pewien, czy przyjęcie w tym momencie euro, stojącego nad przepaścią (bo to właśnie de facto zrobił) jest słuszną decyzją...

    S.
  • nikodem_73 06.09.11, 13:23
    No cóż. Moim skromnym zdaniem nie przyjęli euro, bo nie ustalili drugiej strony widełek. Po prostu ogłosili "będziemy drukować nie mniej niż ECB (a jak trzeba to i więcej)".

    Inna sprawa, że obecnie dopieprzyli wszystkim swoim obywatelom zarabiającym i oszczędzającym we frankach, no ale to taki "efekt uboczny".

    I bynajmniej nie twierdzę, że SNB zrobiło dobrze. Tego nie wiem. Od czasu gdy zacząłem pić kawę z ekspresu nie mam fusów do wróżenia. Jeżeli dadzą sobie radę z "wracającymi" frankami - pogratulować fryzjerstwa na światowym poziomie. Jeżeli nie... No cóż... Będzie gdzie pojechać na narty.

    Ot takie ryzyko zabawy walutą.

    --
    ... i owoc żywota Twojego je ZUS
  • sammler 06.09.11, 14:19
    nikodem_73 napisał:

    > No cóż. Moim skromnym zdaniem nie przyjęli euro, bo nie ustalili drugiej strony
    > widełek. Po prostu ogłosili "będziemy drukować nie mniej niż ECB (a jak trzeba
    > to i więcej)".

    Formalnie masz rację. Ale jeśli się spojrzy na cel i motywację takiego ruchu oraz weźmie pod uwagę to, że globalni gracze raczej im nie odpuszczą, to musieli podjąć tę decyzję ze świadomością tego, że w dobie spodziewanego (lub faktycznego) kryzysu euro de facto wiążą się na jakiś czas z tą walutą. Bo musieli się liczyć z tym, że parcie będzie tylko w jednym kierunku. To miałem na myśli - sorry, jeśli nie wyraziłem się dostatecznie jasno... Ostatnio piszę bardzo szybko, bo nie mam czasu na zbyt długie siedzenie na forum...

    S.
  • pit5791 06.09.11, 18:44
    Ciekawe, czy SNB skupi 1,2,5 bln EURo czy USD :)
    Angole z Funtem juz próbowali takich zabaw :) o Argentynie nie wspomnę.

    Gdyby droga którą obrała szwajcaria była taka super, to głupi Japończycy powinni na nią już dawno wpaść.

    A wyjście jest proste, po prostu wziać się do roboty :), albo dać bankrutom zbankrutowac
  • nikodem_73 06.09.11, 21:06
    Jeżeli pisząc o Anglii masz na myśli "numer Sorosa" to sytuacja jest cokolwiek inna. Szwajcaria nie musi przestrzegać ERM II, a pan Soros grał na osłabienie funta - bank Anglii musiał kurs podtrzymywać i dlatego mu się nie udało (no w pewnym momencie wyszły im dutki których nie byli emitentami).

    Szwajcarzy obecnie są w sytuacji w zasadzie biegunowo przeciwnej - im zależy na tym aby osłabić własną walutę. A i to zapewne najlepiej do poziomu 1,5-1 (choć pewnie i przy 1,7-1 też specjalnie by mocno się nie awanturowali).

    Szwajcarzy dla odmiany mają inny problem - jeżeli SNB nie blefował i naprawdę puści w ruch drukary, to za czas jakiś, w niesprzyjających okolicznościach, to może się okazać, że właśnie znajdą się w roli BoE. Znajdzie się jakiś "nowy Soros" (a może nawet ten sam), który będzie rynek po prostu zalewał CHF.

    I jeśli wtedy starczy im zasobów, to na całej akcji będą ostro do przodu, a my usłyszymy, że oto pan "nowy Soros" został znaleziony martwy w swojej willi w Malibu (czy innych Kajmanach). Jeżeli zaś nie? No cóż - to pierwszego dnia "franciszkanie" ucieszą się z franka za 1,5, a drugiego zabije ich info, że oto LIBOR skoczył do 500% i następna rata wynosi 20 tysięcy CHF (no może ociupinkę przesadzam).

    A tak na marginesie - nie tak dawno Japończycy się cieszyli z obniżenia im ratingu - liczyli, że osłabi to yena. Dziwny naród - no nie?

    --
    Każdej akcji towarzyszy jej równy i skierowany przeciwnie program rządowy.
  • nie-tak 06.09.11, 21:27
    pit5791 napisał:

    > Ciekawe, czy SNB skupi 1,2,5 bln EURo czy USD :)
    > Angole z Funtem juz próbowali takich zabaw :) o Argentynie nie wspomnę.
    >
    > Gdyby droga którą obrała szwajcaria była taka super, to głupi Japończycy powinn
    > i na nią już dawno wpaść.
    >
    > A wyjście jest proste, po prostu wziać się do roboty :), albo dać bankrutom zba
    > nkrutowac
    -----------------------------------------------------------------------------------------
    Szwajcaria już raz próbowała skupować i manipulować na Euro, sama się do tego przyznała kiedy zrobili na tej transakcji 20 miliardów do tyłu.
    _______________________________________________________________
    Tajemnicza śmierć Generała Sikorskiego.
    Kto przetłumaczy na język polski reportaż z Arte?
    <http://www.youtube.com/results?search_query=churchills+verrat+an+polen&aq=f>
  • nikodem_73 06.09.11, 12:13
    Dlaczego "bezkarnie"? "Karą" jest ryzyko, że się rączka omsknie i pójdzie wszystko w cholerę.

    Przecież obecnie waluta niespecjalnie się różni od akcji, obligacji, czy jednostek uczestnictwa. To też tylko kawałek papieru, o deklaratywnej, zmiennej wartości.

    --
    Gospodarka jak najbardziej opiera się u nas na wiedzy. Niestety, jest to wiedza – kto kogo wspiera i dlaczego.
  • gronostaj8 06.09.11, 12:30
    na ekonomii o tym nie powiedzieli? ojej...

    > Akcje, jednostki uczestnictwa, obligacje itd. Ale nie walutę.

    waluta niczym się nie różni od tych. Można jej dodrukować, a potem można ją zwinąć i "spalić". Jest 100mld franków i nagle ich nie ma. Przecież to wszystko to tylko cyferki w komputerach.
  • vladexpat 06.09.11, 12:59
    sammler napisał:

    > Akcje, jednostki uczestnictwa, obligacje itd. Ale nie walutę. Gdyby można sobie
    > było bezkarnie dodrukowywać i umarzać walutę, nie mielibyśmy ani problemów z k
    > ryzysami walutowymi, ani z inflacją.

    >
    Właśnie kryzysy walutowe i inflacja jest skutkiem dodrukowywania waluty. Kumasz?


    --
    Polityk w trumnie
    wygląda dumnie
  • animator_kultury 06.09.11, 14:57
    Nie zrozumiałeś geniuszu. Jeżeli jest skutkiem dodruku to powinno dać się mu przeciwdziałać paleniem nadmiaru pieniędzy.
    --
    Czytaj książki.
  • pit5791 06.09.11, 18:48
    Nie rozumiesz jednak rzeczy.

    Jak więcej będzie śmieci na rynku, to będzie bardziej bujać!!
    Dodruk zamiast zmniejszać zmienność to ją zwiększa.

    Jak tak łatwo spalić walutę, to powiedz, jak technicznie się ściąga z rynku np. 1 bln CHF w walucie, będących w rękach instytucji finansowych z Państw dysponujących atomówkami!!

    A jeśli ty w swoim banku centralnym masz w sejfach same EURo czy USD, to kto zaczyna decydować o twojej gospodarce??
  • nikodem_73 06.09.11, 21:19
    > Jak więcej będzie śmieci na rynku, to będzie bardziej bujać!!
    > Dodruk zamiast zmniejszać zmienność to ją zwiększa.

    Przyznaję - nie widzę korelacji pomiędzy wolumenem a deltą.

    > Jak tak łatwo spalić walutę, to powiedz, jak technicznie się ściąga z rynku np.
    > 1 bln CHF w walucie, będących w rękach instytucji finansowych z Państw dysponu
    > jących atomówkami!!

    Tak samo jak 1 mld i 10 bln? bid/ask? Jeżeli masz na podorędziu 100 bln EUR/USD? No albo to albo nie kumam

    To, że ktoś ma i pentylion mojej waluty u siebie to pan pikuś. Jak chce to niech ma. Nie wiem? Może ma hobby i chciałby sobie moją walutą chatę wytapetować? Jego sprawa.

    Gorzej jak zacznie wyzbywać się jej kupując nie dobra/usługi (w domyśle - u mnie), lecz inne waluty. Lecz wtedy mając odpowiednie środki (czytaj - dużo innej waluty) jestem w stanie tę swoją walutę odkupić. I po problemie. Nie wiem co do tego mają atomówki. Przecież ja tej swojej waluty nie mam zamiaru mu fizycznie zabierać.

    Przecież pieniądze to nie terminowe papiery dłużne. One sobie to mogą leżeć w sejfach ad mortem defecatum.

    > A jeśli ty w swoim banku centralnym masz w sejfach same EURo czy USD, to kto za
    > czyna decydować o twojej gospodarce??
    Ale wiesz o tym, że bank centralny jest zwykle emitentem lokalnej waluty? I, że zwykle w przyrodzie nie występuje zjawisko "zbyt dużych" rezerw w innych walutach?

    --
    Mam złoty charakter, przez to taki ciężki...
  • ulisse 06.09.11, 10:52
    wiec starczy jej na wykupienie wszystkich walut jakie sa w obiegu
  • lichwiarska_szmata 06.09.11, 10:55
    Pozornie wydaje się, że dla tych łosi to doskonała informacja... Ale prawda jest okrutna. Otóż jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby interwencje banków centralnych działały dłużej niz kilka dni. Walczyć z rynkami próbował już znacznie potężniejszy Bank Japonii. Wiele razy. Bez skutku. Kilkakrotnie mniejszy Bank Szwajcarii nie ma żadnych szans w tym starciu. A kiedy kurz bitewny już opadnie i spekulanci przekonają się (po raz kolejny), że kolejny bank centralny może im skoczyć, Euro/CHF zejdzie poniżej parytetu w tempie błyskawicy. W miedzyczasie grecy walną bankruta i kurs Euro/PLN wejdzie trwale powyzej 4,5 PLN. A więc franolek będzie się zbliżał do 5 pln. I wtedy się kredyciarze posypią...
  • operator.mopa 06.09.11, 11:04
    ..... a ciebie cieszy, że się posypią?
  • kjs40 06.09.11, 11:06
    lichwiarska_szmata napisał:

    > Pozornie wydaje się, że dla tych łosi to doskonała informacja... Ale prawda jes
    > t okrutna. Otóż jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby interwencje banków central
    > nych działały dłużej niz kilka dni.

    Nakupiłeś papieru toaletowegoo bo drożał i wtopiłeś?
    Zrozum jedno za czekolade nikt nie da więcej niż 0,5 E a "we franku" ta sama czekolada wychodziła po 1 E więc kto ją kupi?

    Pewnie ten co zamiast czekolady woli zjeść kolorowy papier....taki papierowy MIDAS!
  • lava71 06.09.11, 11:18
    Masz rację ... nikt nie da 1E. I to jest odpowiedź na pytanie. Wszak nikt nigdy nie mówił, że wszystkie firmy będą po wieki wieków dochodowe i będą mogły sprzedawać swoje produkty. Czas przenieść fabryki Milki do Chin.

    --
    Religion can never reform mankind because religion is a slavery
    ---------------------------------------------------------------
    www.youtube.com/watch?hl=pl&v=njuqQFRBcV4&gl=PL
  • chris62 06.09.11, 15:16
    lava71 napisał:

    > Masz rację ... nikt nie da 1E. I to jest odpowiedź na pytanie. Wszak nikt nigdy
    > nie mówił, że wszystkie firmy będą po wieki wieków dochodowe i będą mogły sprz
    > edawać swoje produkty. Czas przenieść fabryki Milki do Chin.

    To wyobraź sobie że PLN do Euro wynosi 1:1 -> co zrobią właściciele fabryk? Do Chin? Pewnie tak! a co zrobimy My? Pojedziemy też do Chin pracować za 5x mniejsze pieniądze?
    Kto nas tam potrzebuje?
    To nikt inny tylko Szwajcarzy mają problem! Taki kurs to zamach na to państwo tyle, że zamiast samolotów i bomb ktoś używa innej broni......
    Skutki są do przewidzenia-duze koszty produkcji-spadek eksportu a nawet sprzedaży na rynku rodzimyym, redukcja liczby turystów do marginalnej wartości, wzrost bezrobocia, emigracja biznesu np. do Polski na Ukrainę i inne "murzyńskie" kraje potem upadek państwa i ...spadek waluty do poziomu prawie zerowego, przejęcie przez "kogoś" za bezcen upadłych firm, nieruchomości itd.

    Ot taka finasnsowa gra w SZACHY.
  • i33il33 06.09.11, 11:15
    A czy Bank Japonii o którym piszesz powiązał swoją walutę z dolarem,rublem itd?
    Teraz jest zupełnie inna historia i nieporównywalna z tymi wydarzeniami jak również z funtem z okresu kiedy międzynarodowy spekulant Soros zarabiał na nim.
  • dopracowanywkazdymcalu 06.09.11, 11:20

    --
    Dla podkreslenia wagi moich slow, silacz palnie teraz piescia w stol.
  • dopracowanywkazdymcalu 06.09.11, 11:21
    Brednie. Trudno to utrzymac wartosc swojej waluty. Oslabic to nic prostrzego - umial to nawet salby PRL. Dodrukowac mozna w nieskonczonosc prosciej niz dlubac w nosie. Co innego gdy trzeba miec zapas walut na obrone wartosci- nie myl jednego z drugim.
    --
    Dla podkreslenia wagi moich slow, silacz palnie teraz piescia w stol.
  • lichwiarska_szmata 06.09.11, 11:30
    Brednie? To czemu Bank Japonii nie ustali sobie kursu wymiany jena ściśle powiązanego z USD na zadawalojącym dla gospodarki Japonii poziomie nie wyższym niż coś tam? Przecież też może drukować na potęgę. Japończycy sami sobie lubią robić krzywdę, ze tego nie robią? Przecież żyją z eksportu. No po prostu łosie jakieś, hehe.
  • dopracowanywkazdymcalu 06.09.11, 11:39
    lichwiarska_szmata napisał:

    > Brednie? To czemu Bank Japonii nie ustali sobie kursu wymiany jena ściśle pow
    > iązanego z USD na zadawalojącym dla gospodarki Japonii poziomie nie wyższym niż
    > coś tam?


    no widzisz- a bank szwajcarii sobie tak ustalil. a jak sobie tak ustalil to nie ma niec prostrzego niz obnizenie wartosci wlasnej waluty- chinczycy robia to od dziesiecioleci.

  • fabon 06.09.11, 13:17
    Zgadzam sie w duzej czewsci z analiza lichwiarska_szmata, ale dopracowanywkazdymcalu wskazuje na rowniez istotny punkt; jest to niemalze powiazanie franka z euro, a przy takim powiazaniu Chinczycy sobie daja rade. Tak czy siak mysle ze diagnoza lichwiarskiej.... sie sprawdzi ale nie w perspektywie kilku dni a raczej wielu tygondi badz miesiecy; Czytalem asrtykul, ktory wskazywal iz wszystkie rezerwy Szwajcarow nei pozwalaja na wizanie franka. Jest to maly kraj i nie moze sobie pozwolic na drukowanie w relatywnie porownywalen do USA. Pojawi sie byc moze kolejny soros i zada cios bankowi Szwajcari.

    Zamiast tanich towarow i dobrobytu to Szwajcarzy wybrali kupowanie drogich towarow i pozbywanie sie tego co produkuja; kolejny raz wazny jest nie konsument
  • dopracowanywkazdymcalu 06.09.11, 13:51
    Ludzie- skad ten brak podstaw wiedzy. TRUDNO JEST BRONIC SIE PRZED SPADKAMI. natomiast obnizenie nie jest niczym trudnym. Co z tego ze maly kraj?? Nawet woj gminy wachock jak bedzie chcial to nadrukuje biliony wachockich talarow. a co tam biliony- 100 bilionow
  • vvoytaz 06.09.11, 14:10
    rzucasz perły przed wieprze, większości wypowiadających się w tym wątku chodzi tylko o to żeby dokuczyć z zazdrości tym których stać na kredyt we franku...
    zawiści nie zabijesz wiedzą :)
  • sammler 06.09.11, 14:26
    vvoytaz napisał:

    > rzucasz perły przed wieprze, większości wypowiadających się w tym wątku chodzi
    > tylko o to żeby dokuczyć z zazdrości tym których stać na kredyt we franku...

    Ty to musisz mieć mniemanie o sobie, jeśli sądzisz, że ktokolwiek podjął jakiekolwiek decyzje w trosce o głupawych polskich kredytobiorców frankowych. Ja bym się na ich (twoim) miejscu zaczął bać, bo jeśli przy spadku eksportu o 1,3% kw./kw. SNB podejmuje takie decyzje w trosce o - uwaga - szwajcarski eksport (przynajmniej oficjalnie), to już chyba niczego nie można być pewnym odnośnie przyszłości tej waluty..

    S.
  • vvoytaz 06.09.11, 14:32
    SNB podjął decyzję w porozumieniu z EBC i w trosce o własny tyłek to każde dziecko wie - nigdzie nie napisałem o jakimkolwiek związku z polskimi kredytami

    a szlag mnie już po prostu trafia jak widzę to plucie jadem dookoła...
  • vvoytaz 06.09.11, 14:34
    i sam nie obrażaj ludzi nazywając ich głupawymi

    w tej chwili kredyt we franku nadal charakteryzuje się ok 30% niższą ratą niż takiego samego w złotówkach (ta sama wartość i chwila wzięcia) - i to też wszyscy wiedzą

  • lichwiarska_szmata 06.09.11, 15:54
    Widzisz bogaczu na kredyt, fakt że Centrlany Bank Szwajcarski będzie drukował walutę spowoduje że i inflacja i stopy procentowe w Szwajcarii przestaną wynosić zero..Także wysokość twoich miniratek może Cię niemiło zaskoczyć dużo szybciej niz Ci się wydaje...
  • sammler 06.09.11, 17:35
    Od siebie dodam, że jeśli SNB blefuje (interwencja słowna), to spekulanci wywindują franka na takie poziomy, o jakich kredytobiorcom frankowym się nie śniło. Z tych dwóch powodów napisałem, że ja na ich miejscu zacząłbym się bać. Cokolwiek teraz SNB nie zrobi, mogą dostać po 4 literach.

    S.
  • krzysiozboj 06.09.11, 20:47
    Najgłupsze w tym jest to że dla bardzo wielu uczciwych ludzi, ludzi chcących pracować może to rodzić spore dramaty życiowe, łącznie z wypadnięciem na margines.
    Tka cudowna wolność - możesz mówić co chcesz, robić co chcesz, jeździć gdzie chcesz ale spróbuj tylko nie spłacić raty której wysokość mi ci ustalimy według naszego uznania. Prawie dokładnie odwrotność tego co u Kadafiego :D

    Państwo traci swoją rolę instytucji ochronnej dla własnych obywateli, staje się jakimś dziwnym bytem w którym bankierzy mogą w zasadzie wszystko z ludźmi.
  • nikodem_73 06.09.11, 21:20
    Wyluzuj - owce się strzyże, a nie zarzyna. ;)

    --
    W odpowiedzi na apel organizacji młodzieżowych w sprawie legalizacji marihuany premier długo i serdecznie się śmiał, a potem poszedł coś zjeść.
  • krzysiozboj 06.09.11, 21:42
    Myślisz że tu jeszcze o owce chodzi? To może być tylko taki "efekt uboczny" harców na górze :)) Ja tu nie piszę że to gra pod lub przeciw "franciszkanom", gdy przyjdzie rzeź i upadki wielkich to na małych patrzył nikt nie będzie.
  • sammler 06.09.11, 23:31
    Dokładnie tak.

    (A niektórym tu na forum wydaje się, że my z zawiści (!) komentujemy ruchy SNB, bo nam kredytu we frankach nie dano :-))) )

    S.
  • nikodem_73 06.09.11, 23:54
    A występowałeś o kredyt? Nie? To znaczy, że Ci go nie dano! Wszystko się zgadza! ;)

    --
    Dziennikarze - czwarta władza. Jeśli uznać za wspólne cechy władzy sprzedajność i niekompetencję.
  • nikodem_73 06.09.11, 23:54
    E tam. Zawsze chodzi o owce. Masz w takiej Polsce (ponoć) 700k ludków co to spłacają po (ile?) 300-1000 CHF miesięcznie. To już wychodzi ładny pieniądz. Zawsze coś się wymyśli. A to interwencje rządowe, a to zmrożenie kursu, a to inny wynalazek. Za każdym razem dojdzie do tego, że de facto do raty dołożą się ci, co akurat się nie zadłużyli.

    --
    W odpowiedzi na apel organizacji młodzieżowych w sprawie legalizacji marihuany premier długo i serdecznie się śmiał, a potem poszedł coś zjeść.
  • tomeck3145 06.09.11, 11:30
    Żeby było jasne. I nie istotne, że miesiąc temu pisałem, że nie rusza mnie żaden kurs < 3.40. Na jakiś czas znikam z internetu, nie jest mi niezbędny do życia.
  • ethebor 07.09.11, 07:00
    tak z ciekawości
  • sebastianz1 06.09.11, 11:31
    ...swoje rodziny do droższych restauracji. Ewentualnie kupić jakąś lepszą wycieczkę na kończące się wakacje, a nie tylko Egipt i Egipt....
  • tetetetete 06.09.11, 10:56
    CHF nie miał wyjścia i dołączył do systemu naczyń połączonych opartego na dodruku kasy
  • i33il33 06.09.11, 11:03
    Ale nikt im nie wierzył i teraz jest w plecki,a tak swoją drogą interesuje mnie to kiedy Donald z Vincentem podepną się i ogłoszą swój sukces bo przecież złoty umacnia się i giełda zaczyna odreagowywać.
  • fifa74 06.09.11, 11:13
    No ja rozumiu, że zatrudniaciu studentu, ale może bardziej mądru?
  • sammler 06.09.11, 11:13
    Oligarchowie? Czy autor tej sondy w Gazecie nie zamienił się z czymś na głowę?

    S.
  • fifa74 06.09.11, 11:15
    Autor teraz myśli:
    -jak zgarnąć wierszówkę
    -jaką zupkę chińską kupić na kolację z panną
    -czy ona da się za to puknąć

    :)))
  • fifa74 06.09.11, 11:14
    Najwyżej sięgną do złota właścicieli zabitych w czasie WWII.
  • zwyklaosoba 06.09.11, 23:21
    Jak "inwestorzy" będą nalegali na zakup franków, to im je dostarczą. W dowolnej ilości.
  • vladexpat 06.09.11, 11:15
    Obserwowanie rynków finansowych przypomina teraz kibicowanie na zawodach sportów ekstremalnych. Irracjonalne z pozoru zachowania, niemożliwe do przewidzenia ruchy a w rzeczywistości od dawna doskonale przygotowane i przećwiczone triki. No czasem coś się nie uda i wtedy zawodnika odwożą do szpitala lub na cmantarz.
    --
    Polityk w trumnie
    wygląda dumnie
  • johanek4e 06.09.11, 11:16
    Właśnie przed chwilą powstała nowa organizacja FRAN(ek)-EURO.Pamiętacie FRANKA-KIMONO z lat "naszego" kryzysu.ŻÓŁTE kimono czeka w odwodzie....
  • sammler 06.09.11, 11:17
    ...finansistów. A tu się okazuję, że wykonują oni ruchy, które może i coś w średnim okresie dadzą, ale kosztem własnych obywateli, których dochody wystawiają na spore ryzyko. Wprawili w ruch wahadło, które nie wiadomo jak mocno się wychyli i kogo po drodze uderzy...

    S.
  • sammler 06.09.11, 11:19
    Zapomniałem dodać, że skutki będą i tak dalekie od zamierzonych... Tym bardziej dziwię się takim ruchom... Może niech Szwajcarzy od razu wprowadzą euro, skoro tak im do niego spieszno i to w czasie kryzysu tej waluty? Albo upadli na głowę, albo wydarzyło się już coś, o czym nie wiemy...

    S.
  • i33il33 06.09.11, 11:29
    Nic szczególnego się nie wydarzyło o czym moglibyśmy nie wiedzieć,po prostu nie mają już magazynów do składowania swoich niesprzedanych towarów.
    A polskich kredyciarzy jak również spekulantów walutowych mają po prostu głęboko w doopie i ci drudzy już dzisiaj nieodwołalnie stracili.
  • thegreatmongo 06.09.11, 11:37
    Nie upadli na glowe tylko sa malym krajem... Dzisiaj wsiadasz w Auto i po dwoch godzinach z kazdego miejsca w Szwajcarii jestes w strefie EUR....

    Teraz zastanow sie robisz zakupy za franki czy 20% taniej w EUR??? Gdzie kupisz nowa lodowke, narty, czy telefon?

    Szwajcaria bez eksportu sie nie liczy... kazdy dzien mocnego franka bije w nich!! A Niemcy sie ciesza :)
  • krzysiozboj 06.09.11, 13:06
    Słowacy to przerobili dwa lata temu jak waluty sąsiednich krajów poleciały w dół, moim zdaniem do dzisiaj nie wylizali się z tego. Robili masowo zakupy w Polsce, na Węgrzech i Czechach.

    Tyle że sprzedaż własnej waluty w nieograniczonych ilościach to też ładne wariactwo, dla mnie to sprowadzanie jej do poziomu papieru toaletowego. Kiedyś pieniądz tylko ułatwiał handel, miał jakąś umowną wartość którą można było przełożyć na dany towar. Dzisiaj pieniądz zdaje się być totalnie oderwany od dóbr.
  • mazbip 06.09.11, 13:15
    przede wszystkim nie powinnismy mowic o "Szwajcarach". W Szwajcarii tak jak i w innych krajach Europy zach. istnieje obecnie mocno zroznicowana i podzielona ludnosc. Podzialy klasowe, polityczne, spoleczne i etniczne. W Szwajcarii istnieje bardzo silne lobby pro EU. Lobby to sklada sie z przedstawicieli gospodarki neoliberalnej a ich partia jest FDP, partia kiedys liberalna (w owczesnym znaczeniu) dzis "neoliberalna" w znaczeniu gospodarczym. Ma ona nawet swoje forum ktore sieje propagande za wstapieniem CH do EU. Przede wszystkim pracodawcy i ich org Economiesuisse sa za. Jest sprawa jasna i oczywista dla kazdego ze nie maja na to najmniejszej szansy, olbrzymia wiekszosc obywateli CH jest temu zdecydowanie przeciwna (obowiazkowe referendum). Jezeli nie wprost no to moze tylnymi drzwiami. Poza tym partie lewicowe sa rowniez za, z przyczyn czysto ideologicznych i dlatego traca swoich tradycjonalnych wyborcow, ludzi pracy. SNB ulegl wlasnie naciskom tego moznego lobby. Jezeli poczytacie fora w szwajcarii to rzadko znajdziecie post, ktory decyzje SNB uwaza za sluszna. Coraz wiecej ludzi sluchajac politykow i bossow biznesu czuje sie jakby znajdowali sie w domu wariatow. Te tzw. elity mowia rzeczy ktore sobie wzajemnie przecza. Robia za to wszystko aby oni zgarniali jeszcze wieksza czesc produktu EU, czy o produkcie narodowym mozna tam jeszcze mowic. Pytanie jak dlugo uda sie utrzymac pracujacych Niemcow w ryzach. Dzis protestuja Wlosi. Kiedy Niemcy? To pracujacy Niemcy od lat finansuja projekt EU i €. Gospodarka niemiecka rosnie od lat, firmy maja coraz wieksze zyski, ci ktorzy pracuja otrzymuja coraz mniej. Najwiekszam realnym wzrostem w EU jest wzrost roznic miedzy pracujacymi a kapitalistami i ich miedzynarodowa nomenklatura zarzadzajaca ich majatkami.
  • maklert 06.09.11, 11:28
    Kurs franka nadal będzie tanieć. Trendy tworzą rekiny spekulacji, a który rekin zainwestuje teraz w walutę o ograniczonym zakresie wzrostów? Chyba, że ktoś chce się zmierzyć z SNB w zawodach kto więcej straci :) Za rekinami pójdą płotki na foreksie. Zobaczycie jeszcze dziś kurs CHF na poziomie 3,35 - 3,40 jak się USA obudzi.
  • nieprawomyslny 06.09.11, 11:30
    Sytuacja jest zupełnie inna niz z czasów Sorosa i jego gry na funcie. W przeciwieństwie do WB, Szwajcarzy mają b.dużo amunicji do zbijania kursu - tak długo jak stany i EU będą drukować eur/usd, a spekuła uciekać do 'bezpiecznej przystani' we franku, tak długo SNB może także drukować chf. Oczywiście bedzie inflacja na całym świecie, a pejsaci z GS na czele znowu będą próbować dmuchać bańki na surowcach. W każdym razie to na pewno dobra wiadomość dla franciszkanów, własny rząd miał ich w d.pie, z pomocą przyszedł im obcy.
  • sammler 06.09.11, 11:38
    nieprawomyslny napisał:

    > W każdym razie to na pewno dobra wiadomość dla franciszkanów, własn
    > y rząd miał ich w d.pie, z pomocą przyszedł im obcy.

    Czy dobra, to się jeszcze okaże. Jak podniosą stopy w walce z inflacją, albo wzrośnie spread na franku w związku z jego zwiększoną zmiennością... No chyba że uważasz, iż obcy rząd ma nie pomagać swoim obywatelom, tylko zagranicznym kredytobiorcom i nic takiego (podwyżka stóp) się nie stanie...

    Nie rozumiem tylko, dlaczego i w jaki to niby sposób polski rząd miałby pomagać osobom, które dobrowolnie oddały się pod jurysdykcję narodowego banku Szwajcarii?

    S.
  • nieprawomyslny 06.09.11, 11:44
    niby czemu mają podnosić stopy, jeśli jednocześnie będą zbijać wysoki kurs? Inflacę wyeksportują podobnie jak to robią USA, a kiedy waluta zacznie do nich wracać, skupią ją po lepszym kursie za zmagazynowane usd i eur. Proste i sprytne.
    BTW nie uważam że obcy rząd ma pomagać kredyciarzom - to będzie efekt uboczny jego polityki.
  • sammler 06.09.11, 11:53
    nieprawomyslny napisał:

    > niby czemu mają podnosić stopy, jeśli jednocześnie będą zbijać wysoki kurs? Inf
    > lacę wyeksportują podobnie jak to robią USA, a kiedy waluta zacznie do nich wra
    > cać, skupią ją po lepszym kursie za zmagazynowane usd i eur. Proste i sprytne.

    No właśnie nie jednocześnie, tylko jako efekt tych swoich dzisiejszych działań. Gdyby to wszystko było takie proste (w szczególności wyzbycie się rezerw), to dziś Szwajcarzy nie mieliby problemów, które mają.

    Ten ruch doprowadzi wyłącznie do rozstroju ich wewnętrznej gospodarki i do dalszego poszukiwania bezpiecznych aktywów przez resztę. Do niczego więcej.

    S.
  • nieprawomyslny 06.09.11, 12:26
    czas pokaże, moim zdaniem nic gorszego niż długoterminowa spekulacja na ich walucie nie może im się przytrafić, inaczej padłby im eksport i popyt wewnetrzny.
  • sammler 06.09.11, 14:12
    Tylko że ta "długoterminowa spekulacja" jest póki co tzw. faktem medialnym. Tzn. jest faktem, ale nie można jeszcze mówić o "długoterminowej" spekulacji. Tymczasem oni postawili cały świat przed faktem dokonanym...

    Eksport kw./kw. spadł im w II kw. zaledwie o 1,3% (wartościowo). A podobno to o niego chodzi?

    S.
  • rydzyk_fizyk 06.09.11, 11:38
    Szwajcarzy też mają franciszkanów w de. Dla nich frank może być i po 10 zł - ważne by relacja do głównych walut była odpowiednia.

    Jak na razie przyszłe przywiązanie kursu frania do euro może oznaczać dla franciszkanów realizację papierowej straty.
    --
    eksmisja.wordpress.com
  • nieprawomyslny 06.09.11, 11:52
    czywiście że mają w d. kredyciarzy, to po prostu odprysk ich decyzji.

    A realizacji straty wcale nie oznacza - pln ma wieksze szanse na umocnienie się do trzeszczącego w szwach Eur, niż do 'samodzielnego' CHF.
  • johanek4e 06.09.11, 11:33
    Podziękuj Nixonowi,który myślał,że można wygrać z Chinami w ping-ponga i siedmiu następnym "mędrcom" z Białego Domu,którzy myśleli tak samo.Zaczęły się "schody do żółtego nieba".....
  • johanek4e 06.09.11, 11:48
    Czy to koniec dyskusji w wolnej przestrzeni "droga redakcjo"?
  • mark6 06.09.11, 12:11
    rynku ????
    ha ha ha oj oj. Ten dureń nigdy niczego się nie nauczy.
  • animator_kultury 06.09.11, 14:51
    Gdyby nie rozchwianie rynków spowodowane kryzysem zadłużenia w Stanach i Europie to nie byłoby ucieczki w franka i złoto. Polecam angielski tekst: European debt, dowiesz się jak bardzo zadłużona jest Europa i jak łatwo nią dzisiaj grać.
    --
    Czytaj książki.
  • ekumeniczny5 06.09.11, 12:13
    Jedynym !!!!!!!!!!!! sposobem zakonczenia swiatowego kryzysu finansowego jest
    ostateczne rozwiazanie kwestii lichwy
  • bratstrach 06.09.11, 12:16
    Czyli znowu się uda odroczyć na chwile upadek świata?
    --
    Możesz mieć inne zdanie, ale nie możesz nie czytać - pereztaste.blogspot.com/
  • johanek4e 06.09.11, 12:26
    Jedno jest pewne - jak się ma ZDROWĄ ZIEMIĘ,ZDROWĄ WODĘ,ZDROWE POWIETRZE,póki SŁOŃCE ŚWIECI i rosną dzieci i jesteś w stanie tego BRONIĆ ,to nie musisz się martwić wirtualnym GOOWNEM (giełdą,mediami,polityką etc.etc.etc.).....Konfucjusz napisał to 500 lat przed Chrystusem tylko trochę inaczej...
  • leonleonidas 06.09.11, 12:33
    Co na to Balcerowitz ?
    Przeciez kiedy wlasna waluta sie umacnia to dobrze, ba bardzo dobrze.

    Co na to powie ten pajac.
  • obrain 06.09.11, 12:33
    no to teraz sobie popatrzymy jak G.wnianą walutą jest PLN, skoro mamy do EUR staly kurs - wahania chf beda tylko odzwierciedlac spadki waluty PLN.
    Pozdrowienia dla frankowców od Rostowskiego - speca nad spece od okradania rodakow z ich cięzko wypracowanych emerytur...
  • rychu501 06.09.11, 12:41
    Chyba Szwajcarzy już już obkupili się obcej waluty a teraz ogłaszjąc taką decyzję mogą ją sprzedać, czysty zysk.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka