Dodaj do ulubionych

Z gospodarką jest dobrze, ale z polską walutą j...

24.09.11, 05:33
Komu wierzyc?

- Spekulantom przewidujacym przyszlosc kladac na szale wlasne pieniadze?

- Czy Gazecie, ktora z niewyjasnionych powodow na 2 tygodnie przed wyborami wychwala obecny rzad?

(tak, to bylo pytanie retoryczne)

A jak jest z gospodarka kazdy widzi. Dopiero co byl artykul, ze mimo kryzysu udalo sie w tej kadencji powiekszyc PKB o 10% (nominalnie). Problem w tym, ze faktyczna wartosc PKB po uwzglednieniu dewaluacji zlotego spadla niemal o 50%. Jakby tego bylo malo nasz "liberalny" rzad z PO przeprowadzil mniej reform i zadluzyl nas bardziej niz ten nacjonalistyczno-socjalistyczny z PiSu.
Edytor zaawansowany
  • paseo 24.09.11, 06:00
    bez sensu,sorry.Moze trzeba powolac nowa ekipe ????
    Poczatek dobry,ze kupujemy jak szaleni i ze gospodarka rosnie jak na drozdzach.A potem juz same bzdury.
    Przyklad Szwajcarii,na walucie ktorej dopiero co spekulowano,niczego Was jak widac nie nauczyl.
    Spekulanckie banki i fundusze musialy sobie znalezc inne zajecie i znalazly: przesiadly sie na walute Norwegii,wyciagajac ja do poziomu najwyzszego od 9 lat a potem,szukajac duzych,plynnych rynkow,znalazly Polske,juz przeciez po raz kolejny.
    Nie tak dawno euro bylo po podobnek cenie i wowczas nastapila interwencja wladz Polski,juz zapomnieliscie???
    Do spekulacji na zlotowce przyczynil sie tez wybitnie Unii Credit,ktory odradzil zajmowanie sie waluta Wegier a zalecil wlasnie zlotowke.
    I teraz najwazniejsze,bo najwyrazniej kiepsko z Wami:
    zanim sie cos napisze,warto sprawdzic i warto bylo spojrzec na gielde i na wykres zlotowki i na jej notowania,bo z poziomu 4,54 spadla blyskawicznie do poziomu 4,38 (niecale !) a to zupelnie juz co innego,prawda???
    A jak juz sie spojrzalo,moznaby zadzwonic do BGZ i zapytac,ile zlotowki skupili.
    I tyle...a o polska gospodarke sie nie martwcie...no chyba ze chcecie podlizac sie malemu przyglupowi,co ostatnio widze w Wyborczej coraz czesciej.
  • rydzyk_fizyk 24.09.11, 07:58
    Wystarczy zobaczyć jak rynek wycenia ryzyko na przykładzie notowań kosztów ubezpieczenia polskiego długu:

    www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=CPOLD1U5:IND
    --
    eksmisja.wordpress.com
  • jarek_bez_proszkow 24.09.11, 08:31
    Przecież dokładnie działa mechanizm własnej waluty. Niska cena złotego - wyższa produkcja bo wyższy eksport. To nas uratowało w 2009 i to nas ratuje dzisiaj. Czy to tak trudno zrozumieć?
  • rydzyk_fizyk 24.09.11, 10:05
    Dla 2009 r. - racja ale nie twierdziłbym, że akurat benzyna po 6 zł za litr nas uratuje.
    --
    eksmisja.wordpress.com
  • jarek_bez_proszkow 24.09.11, 12:35
    Benzyna kilka miesięcy będzie droższa, i może to zwiększyć inflację ale produkcja dostaje automatycznie kopa, jest praca i ruch. I to jest ważniejsze.
  • rydzyk_fizyk 24.09.11, 12:44
    Nie byłbym takim optymistą - w 2009 r. jeszcze jechaliśmy na popycie wewnętrznym głównie napędzanym kredytem - teraz te rezerwy już się skończyły.

    Inny był też poziom bezrobocia - w 2009 r. było jeszcze poniżej 11%.
    --
    eksmisja.wordpress.com
  • money.pl 24.09.11, 13:15
    a gdzie masz benzyne po 6 zl bo nie widze,a poza tym cena paliw choc wazna,nie jest decydujaca.
  • janonet4-4 24.09.11, 13:19
    tak tylko jest 6 bln do oddania- tak oto jest polska -WSZYSTKO NA KREDYT -tak jak w USA ... na efekty długo nie będzie trzeba CZEKAĆ -potem obudzimy z ręka w nocniku!!!!!!!!!!!!!
    --
    jan paszek
    tnij.org/d892
    pol-ska-to dziwy kraj,dziwni ludzie,historia tez dziwna,potrzeba tu ładu,porzątku-a nie-BURDELU.
    ORMO+ PORNO = DWA KRZYWE CYCE !!!!!!!!!!!!!!!!
  • era_matolkiewicza 24.09.11, 15:14
    6 bln to sobie wyskrobałes zza paznokcia.
  • nannek 24.09.11, 12:01
    rydzyk_fizyk napisał:

    > Wystarczy zobaczyć jak rynek wycenia ryzyko na przykładzie notowań kosztów ubez
    > pieczenia polskiego długu:
    >
    > rel="nofollow">www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=CPOLD1U5:IND


    Ostatnio jak to podawałem (tydzień temu) było na poziomie 238 DZIŚ JUŻ 310

    Wzrost ciągu 3miesięcy z 135 do 310 czyli 131%
  • money.pl 24.09.11, 13:18
    jak sie sprzedaja polskie obligacje i z jakim oprocentowaniem.Warto wiec zauwazyc,ze ida siwetnie a oprocentowanie jest niskie,To najlepiej swiadczy o tym,ze Polska jest dobrze postrzegana,co potwierdzaja zreszta wszystkiemrekomendacje,od Moody's po MFW.
    Jedyne,co moze nam teraz zaszkodzic,to wygrana PiS i powrot do ich szalenstw.
    Wtedy rzeczywiscie zobaczymy dosc szybko bankructwo naszej gospodarki.
  • rydzyk_fizyk 24.09.11, 13:29
    Nasze obligacje są sprzedawane z oprocentowaniem wyższym niż włoskie i dwukrotnie wyższym niż czeskie - nie wiem dlaczego uważasz, że jest niskie.

    W dodatku odnotowujemy piękny wzrost ich oprocentowania:

    www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=POGB10YR:IND
    Dla porównania obligacje Czech:

    www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=CZGB10YR:IND
    Różnica na dwuletnich obligacjach jest jeszcze wyraźniejsza.

    A o "postrzeganiu" Polski najlepiej świadczy wzrost kosztów ubezpieczenia polskiego długu - link do wykresu znajdziesz we wpisie powyżej.
    --
    eksmisja.wordpress.com
  • nannek 24.09.11, 13:39
    money.pl napisał:
    > jak sie sprzedaja polskie obligacje i z jakim oprocentowaniem.Warto wiec zauwaz
    > yc,ze ida siwetnie a oprocentowanie jest niskie,

    Kolejny MĄDRY INACZEJ

    Jeśli w kraju panuje coraz większa bieda i nędza większość biednieje od lat dziś rekordowe 15% jutro 20% to kogo interesuje oszukany PKB i RESZTA PROPAGANDY.
    Już 2009 w czasach medialnej zielonej wyspy ,Polacy biednieli po 10% rocznie.
    dziubre.com/index.php/2011/01/23/bieda-to-codziennosc-polskich-pracownikow/
    "W 2009 roku — w porównaniu do 2008 — pensje polskich pracowników spadły o prawie 10%"

    Dziś ponad 15%
    Jutro dzięki wysokiej cenie EU ,USD zbiednieją o ponad 20%


    Atu masz swe obligacje żałosna propagando.
    biznes.onet.pl/bgk-skupuje-polskie-obligacje-aby-ustabilizowac-ry,18512,4860055,1,news-detal
    stojeipatrze.blogspot.com/2011/09/bgk-wkracza-do-akcji.html
  • nannek 24.09.11, 13:56
    Należy pamiętać ze:
    Skup obligacji miał nastąpić w momencie tragicznej sytuacji w finansach publicznych.
    waluty.wp.pl/kat,7069,title,BGK-skupuje-polskie-obligacje-aby-ustabilizowac-rynek-glownie-dlugi-koniec-krzywej-dilerzy,wid,13821165,wiadomosc.html

    A tak wygląda wzrost dobrobytu tylko przez ostatni rok.
    To tylko ostatni rok, a tylko przez 11LAT Polak zbiedniał o połowę

    www.hotmoney.pl/artykul/kraj-tragiczna-sytuacja-finansowa-polak-w-21608
    Tragiczna sytuacja finansowa Polaków

    Jest coraz gorzej.
    Prawie 60 proc. Polaków pieniędzy starcza jedynie na codzienne wydatki, a 30 proc. musi odmawiać sobie wielu rzeczy, by starczyło im na życie – tak dramatyczny obraz życia w Polsce przynosi badanie Millward Brown SMG/KRC.

    Ponad połowa Polaków (55 proc.) jest zdania, że sytuacja finansowa ich gospodarstwa domowego pogorszyła w ciągu ostatniego roku. Większy pesymizm w tym zakresie deklarują panie, być może dlatego, że częściej odpowiadają za budżety domowe.

    Polki z roku na rok coraz gorzej oceniają sytuację finansową swych gospodarstw domowych. Jeszcze w w sierpniu 2010 negatywnie oceniało ją 42 proc. kobiet. W 2011 roku odsetek ten wzrósł do 58 proc. Podobny pozostaje odsetek Polsek uważających, że ich sytuacja finansowa poprawiła się. W latach 2009-2010 było to 7 proc., a w 2011 roku - 6 proc.

    Niepokojące jest, że w przypadku prawie 60 proc. Polaków pieniędzy starcza jedynie na codzienne wydatki, a nie stać ich na większe wydatki – powiedziała przedstawiająca wyniki badań Agnieszka Krajnik z Akademii Rodzinnych Finansów.
    Zaledwie 21 proc. Polaków deklaruje, że ma oszczędności



  • gandalph 24.09.11, 15:50
    nannek napisał:


    >
    > Jeśli w kraju panuje coraz większa bieda i nędza większość biednieje
    Jak jest bieda, to nie ma innego wyjścia jak zakasać rękawy i zabrać się do roboty. Oczywiście pod warunkiem, że (nie)rząd i urzędnicy nie przeszkadzają. A więc, aby ta robota nie poszła w gwizdek, jest potrzebne: 1. zredukowanie obciążeń podatkowych do minimum wraz z radykalnym uproszczeniem przepisów podatkowych i ich "zamrożeniem" na przykład na 30 lat, tzn. przez 30 lat w przepisach nie wolno zmienić literki ani przecinka.
    2. W trybie natychmiastowym oddanie przez ministra skarbu udziałów państwa w spółkach i przekazanie ich funduszowi emerytalnemu wydzielonemu z ZUS i wyodrębnionemu, jako samodzielna jednostka, ze struktur państwowych.
    3. Zawieszenie kodeksu pracy, najlepiej ad infinitum.
    4. Przywrócenie ustawy o działalności gospodarczej w wersji ministra Wilczka z 1988 r. z wycięciem wymogów koncesji, jakie tam były.
    5. Radykalna reforma sądownictwa, ze szczególnym uwzględnieniem wydziałów cywilnych.
    6. Natychmiastowa prywatyzacja wszystkich tych przedsiębiorstw, które jeszcze nie zostały sprywatyzowane, jak PKP czy górnictwo, nawet, jeśli przez sprzedaż za symboliczną złotówkę.
    7. Ograniczenie liczby dni wolnych od pracy przynajmniej o połowę (poza weekendami).
    Jeśli mamy wyjść z biedy i osiągnąć dobrobyt, to nie ma innego wyjścia niż zap...prz. Warunkiem jest nieprzeszkadzanie przez urzędasów i nietrwonienie wysiłków milionów przez głupoli na Wiejskiej i gdzie indziej.



    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • nannek 24.09.11, 11:39
    Zobaczcie jak z was robią debili.

    -->Wskaźnik inflacji producenta na poziomie 9%
    wyborcza.biz/biznes/1,101562,9636127,Produkcja_przemyslowa_wyhamowala__ale_ceny_wciaz_rosna.html
    --->Transport paliwo ON podrożało ponad 20%
    --->A gazetka informowała propagandowo jak dziś wielokrotnie o wielkich zyskach producentów.

    Zatem ile drozej musieli sprzedać aby zarobić minimum 15%

    Tak jak inflacja realna powyżej 15-16% czyli spadek sprzedaży o 5%


    To co podaje GUS to jest jedno wielkie oszustwo.
    Gus liczy ile ankieter wydał w ich koszyku, i gó... go obchodzi ile co podrożało.
    Ankieterzy w ponad 90% żyją od pierwszego do pierwszego, a w ten sposób liczona inflacja nawet po podwyżce cen towarów i usług o 100%, nie pokaże inflacji wyższej niż kilka procent.

    Nie wydadzą więcej bo nie mają więcej.
    archiwum.polityka.pl/art/zycie-wedlug-gus,359066.html
    GUS w swym koszyku nie posiada już znanej usługi czy towaru.
    Tak mierzono w PRL ,dziś GUS to jedno wielkie OSZUSTWO.



  • nannek 24.09.11, 11:43
    A jeśli EURO, USD, JUAN zostanie na tym poziomie ,a na to wygląda lub raczej wyżej
    (TYKO PRZED KOŃCEM ROKU CHWILOWO ZBIJĄ)

    To szykujcie się na inflację ponad 20%, ceny zrównają się do strefy euro, a olbrzymi import już w tej chwili jest o 20% droższy.

    Na drugi rok zobaczycie taką samą propagandę, tyle ze już niby o 15% więcej kupili.

    ZROZUMCIE:
    Im wyższa realna inflacja, Tym bardziej GUS mija się s prawdą.
    A im bardziej mija się z prawdą to tym większa im propaganda wychodzi.
    Wychodzi większa sprzedaż przy jej spadku, wychodzi wzrost PKB kiedy jest spadek itd.



    Spada nawet sprzedaż wódki i używanych 16letnich samochodów, jak i wszystkiego w sztukach tej samej wagi i jakości.

    Ludzie biednieją po 15% rocznie
  • nannek 24.09.11, 11:53
    Cytat
    ""Do tego przyzwoity wzrost eksportu i zatrudnienia""

    JAKIEGO ZATRUDNIENIA? 0,1% to błąd statystyczny

    Miarkujcie w kłamstwie propagandzie

    GUS bezrobocie
    www.stat.gov.pl/gus/5840_677_PLK_HTML.htm
    Jak doskonale widać bezrobocie stale rośnie od 2008 roku.
    Podajcie ile było miejsc pracy przy bezrobociu 20,2% a ile jest dziś.
    Ha ha miejsc pracy ubyło a bezrobocie spadło.
  • modernchef 24.09.11, 13:06
    Zgadzam się w 100%.
    Bo skoro jest tak dobrze jak piszą, to czemu jest tak źle.
    Nie wierzę, żeby ludzie byli aż tak głupi by dali się nabrać na tą propagandę sukcesu. Nie po raz drugi. To nie może się zdarzyć!
  • paseo 24.09.11, 06:11
    Ty kolego jestes slepy ????
    Jakie reformy przeprowadzil PiS bio nie widze ????
    Co konkretnie zbudowal oprocz 120 km autostrad (ten rzad 1500 km i 9000 km innych drog,mosty,wiadukty i obwodnice)
    Wybacz,ale piszesz kompletne bzdury,kiedy byles w jakims urzedzie???
    Nie ma juz oplat skarbowych,nie ma juz zaswiadczen ,piszesz od reki oswiadczenie a to urzad sprawdza wszystko.Firme zakaldasz nie wychodzac z domu przez internet i nie wychodzac z domu skladasz PIT .Uproszczono bezlik formalnosci,podniesiono place i emerytury,skasowano najwyzsza stawke podatkow a splaszczenie 19 % ktore objelo ogromna wiekszosc Polakow spowodowalo ze de fakto mamy podatek liniowy.
    Obcieto mnostow przywilejow emerytalnych i liczba zwolnien ,chorobowych i mlodych emerytow cudownie spadla.Emerytury wzrosna od marca o 5 % a przede wszystkim,w warunkach recesji i kryzysu Polska byla jedynym krajem z dodatnim PKB i wciaz szybko sie rozwija i jest w czolowce europejskiej.Jest tez najwiekszym placem budowy w Europie.
    Tak mozna w nieskonczonosc i warto zdja klapy z oczu i samodzielnie zaczac myslec,bo gdy wygra PiS bedzie juz ZA POZNO,czy jestes to w stanie zrozumeic??? Czy 2 lata rzadow oblakancow to jeszcze za malo ??? A moze tez,jak tylu malych,zawistnych "Polaczkow " rajcuje cie wizja sciagania wszystkich,ktorym sie cos udalo???Wojna wszystkich ze wszystkimi i calkowita ruina gospodarki,bo to wlasnie nas wtedy czeka ?!
    Juz zapomniales ze Kaczynski chcial przezrec cala rezerwe NBP a Gdy Tusk sie tez nie zgodzil,chcial go z ato postawic przed Trybunalem Stanu???Podobnie jak z aelastyczna linie kredytowa,ktora dla niego byla zdrada polskich interesow,.Gdzie teraz bylaby nasz agospodarka bez rezerwy i bez tej linii z aplecami ??? ( a przeciez NIE skorzystalismy z 2-ch juz tych linii,bo na szczescie nie musimy)
    Jedyne,co zrobil PiS ,to od razu przezarl 12 miliardow nadwyzki budzetowej po Millerze i o wiele wiecej,gaszac starjki i rodajac kase zwiazkowcom,doprowadzajc zwiazki i ich przywodcow do calkowitej degeneracji moralnej.Poaptrz na ich zarobki,popatrz na 15 zwiazkow w KGHM i na srednia ich place i na 15 wyplat wroku ,na przywileje socjalne itd.
    I zacznij MYSLEC,jeszcze jest czas.
  • tomekjot 24.09.11, 10:17
    PIS rządził dwa lata i miał na głowie inne sprawy - choćby uwalenie układu i tworzenie afer których nie było. afera gruntowa i przeciekowa to pic na wodę fotomontaż. Zarówno PIS i PO tak rządziło że nie mogło dobrać się do majątków mafii pruszkowskiej - przepisy tak były zagmatwane ż nic nie można było skonfiskować. a pieniądze poszły nawet do firm zarządzających OFE



    --
    inwestycjenaemeryture.blogspot.com/

    www.zrobmy-to-razem.pl/kursyjezykowe/
  • nbs_r 24.09.11, 12:31
    Te afery paradoksalnie wyszly nam na dobre - tak sie klocili, ze nie zdazyli zbyt wiele napsuc w gospodarce. Nie zebym PiS chwalil, wrecz przeciwnie - od komuny roznia sie tylko swiatopogladowo i jestem pewien, ze zadne porzadne reformy by od nich nie wyszly.

    Jednak po PO, jako ich wyborca, spodziewalem sie wiecej rozsadku. A tymczasem dostalismy od nich jeszcze wiecej dlugu niz od PiSu, zero redukcji kosztow DG i pracy (podatki nieznacznie obnizyl jeszcze PiS) i duzy spadek PKB liczony w wartosci nabywczej zlotego. Przez cala kadencje (a zwlaszcze pod jej koniec) robili wszystko by wymigac sie od ciec budzetowych. Niestety skutecznie.
  • artur22_pl 24.09.11, 11:52
    bardzo dobra odpowiedź. Moze obecny rząd nie jest idealny, ale coś się zmienia. Powoli bo powoli, ale na plus.
    Najgorsze w ostatnich 20 latach to non-stop zmieniające się gabinety i pomysły. Karuzela stanowisk. Nie da się prowadzić ciągłego ulepszenia w takich warunkach. potrzeba dłuższej ciągłości.


    --
    dlaczegoSam.pl?
  • modernchef 24.09.11, 13:10
    Co ci się na plus zmieniło??? Cena benzyny? Podatki? Służba zdrowia? Dodatki socjalne? Ceny w sklepach?? Pensje!??? Co!!!??? Się pytam!
  • artur22_pl 24.09.11, 14:33
    chociażby INFRASTRUKTURA drogowa zmienia się na plus. To widać! Pewnie odpowiesz, że za mało wybudowane, że drogo na autostradach. Lepiej narzekać i opluwać wszystko i wszystkich.


    --
    dlaczegoSam.pl?
  • hooligan1414 24.09.11, 14:50
    a zebys wiedzial. Choc to co wyudowano, to i tak niezle jak na tak nieudaczny narod - Niemcy w latach 30 zudowali cztery razy wiecej w cztery lata wykorzystujac technologie z lat 30. Ale ceny to faktycznie qrestvo - napisac ze Polsce sa autostrady tok tak jak napisac, ze w PRL wszystko bylo dostepne w sklepach - no przeciez wystarczylo kupic dolce u konia i kupic wszystko w Pewexie - no co, zaranial ktos komus? no i ta jakosc - badziewie - rok eksploatacji i do remontu
  • joe_brody 24.09.11, 17:31
    No dobrze, można było wybudować więcej. Ale kto miałby to zrobić? Poza PO jedyną partią, jaka ma szansę na wygranie wyborów, jest PiS - a zobacz, ile oni wybudowali za swoich rządów...
  • terleo 24.09.11, 06:28
    Ludzie uciekają od "gorącego pieniądza", boją się perspektywy - wybory wygra PiS i wtedy na dobre podpali Polskę. Zdrowy rynek boi się takiego szaleństwa. Pamiętacie rok 2007? Tuż przed wyborami PiS ukradł spółdzielniom 850 000 mieszkań, rozdając je "za friko" swoim wyborcom, licząc na ich głosy. Nie wygrał, ale obciążył Skarb Państwa kwotą ok. 20 mld zł. Na tyle ocenił należne rekompensaty Trybunał Konstytucyjny, uznając wywłaszczeniową "ustawę" za niekonstytucyjną.
  • art.usa 24.09.11, 07:27
    Spekulanci uciekają od złotego,
    jak szczury z tonącego statku.

    PISowcy u władzy, koniec wolności narodowej i,
    koniec z Polską gospodarką sąsiedzką
    czyli powrót w czasy kamienia łupanego.

    Tylko bezpieczna polityka wewnętrzna,
    gwarantem silnego złotego.




    --
    Twój ślub, to legalne złodziejstwo.
    Wszystko co posiadasz jest tylko pół warte.
    Pamiętaj! Czas to pieniądz, skróć seks do minuty,
    dłużej to rozrzutność.
  • anna22290 24.09.11, 07:53
    moze wreszcie nawet do najgluprzej czesci spoleczenstwa dotzre ze Polska to nie mocarstwo na bezludnej wypie Z PANUJACYM GLUPIM KACZYNSKIM I JEGO BANDA POPIERANA PRZEZ KOSCIOL DLA KTOREGO POLITYKA ;SPRAWY FINANSOWE POLSKI TO ABSTRAKCJA O KTOREJ NIE MA POJECIA
  • rydzyk_fizyk 24.09.11, 12:40
    To Kaczyński panuje?

    Czyżby na codzień posługiwał się pseudonimem Donald Franciszek Tusk?
    --
    eksmisja.wordpress.com
  • modernchef 24.09.11, 13:15
    Prawda jest taka, że Kaczyński jest taką wymówką, "rozgrzeszeniem" dla tych co głosują na PO. Wiele wpisów na forum o tym świadczy. Zagłosują na PO nawet przeciw sobie, przeciw zdrowemu rozsądkowi, tylko dlatego by Kaczyński nie doszedł do władzy. Takie lemingi w dupe ich mać. To zagłosujcie na Palikota, na lewice lub PSL, ale na litość Boską nie znowu na to złodziejskie ugrupowanie, przez które miliony Polaków nie może żyć w swoim własnym kraju!!!
  • anna22290 24.09.11, 07:57
    ogladaj czlowieku gieldy finansowe w Polsce tez to chyba jest dostepne to moze wreszcie zrozumiesz ze rynek ekonomiczny potrafi sie zmienic e pare minut a POLSKA JEST UZALEZNIONA OD RYNKOW SWIATOWYCH I DO TEGO RZAD MABARDZO NIEWIELKIE WPLYWY minimum wiedzy WYSTARCZY PRZESTANCIE BYC polacy tak ciemnym narodem
  • paulhandyman 24.09.11, 08:28
    11% spadku na WIG-u przez czwartek i piątek, oraz spadek wartości złotówki o 7,5% w miesiąc (podaczas, gdy korona czeska stoi niezachwiana) to skutek zadłużenia Polski ponad konstytucyjne 55% PKB. Rostowski od półtorej roku nie zajmuje się niczym innym jak tylko kreatywną księgowością. Inwestorzy i politycy wiedzą, że po wyborach trzeba będzie powiedzieć prawdę ile tak naprawdę wynosi zadłużenie 60, 65 czy 70% PKB. Jesienią się dowiemy, że VAT idzie do góry do poziomu 25-27%, najniższa składka na ZUS wyniesie 1500 zł, każdy dostanie po doopsku na pare tysięcy rocznie. Niezależnie czy wygra psychopata Kaczyński czy Donald to mleko juz się rozlało i zadłużenie Polski przekroczyło już owe 55% zapisane w konstytucji. Jeśli ktoś się łudzi, że przez najbliższe kilka lat euro będzie tańsze niż 4,5 a frank niż 4 zł to tylko bardzo naiwni, albo głupcy słuchający progagandy przedwyborczych różnych partii
  • rydzyk_fizyk 24.09.11, 10:08
    Nie ma żadnego " owego 55% zapisanego w konstytucji" - w każdym razie nie w Konstytucji RP.
    --
    eksmisja.wordpress.com
  • tomekjot 24.09.11, 10:19
    Też mnie to zastanawiam - bębnią o tym zapisie a nic takie nie ma


    --
    inwestycjenaemeryture.blogspot.com/

    www.zrobmy-to-razem.pl/kursyjezykowe/
  • lazy_sod 24.09.11, 10:38
    Art 216 p5
    "Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto. Sposób obliczania wartości rocznego produktu krajowego brutto oraz państwowego długu publicznego określa ustawa."
    --
    Różnica między PISdonkami a POjebkami jest taka że pierwsi nie przeprowadzili lustracji a drudzy liberalizacji.
    Pamiętaj wybór należy do ciebie gó... możesz jeść na ciepło lub na zimno.
  • rydzyk_fizyk 24.09.11, 11:40
    A teraz jeszcze wytłumacz jak z 3/5 zrobiłeś 55% i napisz w którym roku zdawałeś mature (jeśli w ogóle).
    --
    eksmisja.wordpress.com
  • bamber0 24.09.11, 11:07
    Co za bzdury! Proszę o dane jakie to produkty kupujemy jak szaleni! Samochody? Telewizory? Komputery? Buty? Sprzedaż ilościowa leci na pysk! Obroty być może są wyższe (chociaż wątpię) bo ceny wzrosły. Wydajemy miliardy złotych na prąd, gaz, paliwo... Przyspiesza tempo produkcji? Czego? Konkretnie!
  • tomekjot 24.09.11, 11:55
    No chyba że wzięli pod uwagę rosnącą sprzedaż w "Biedronce"

    --
    inwestycjenaemeryture.blogspot.com/

    www.zrobmy-to-razem.pl/kursyjezykowe/
  • modernchef 24.09.11, 13:20
    I tak nam właśnie próbują oczy zamydlić. Rozczarują się jednak srodze, bo naród nie jest taki głupi jak oni myślą.
  • road_66 24.09.11, 11:16
    bo obniżył kurs złotego, o kilkadziesiąt groszy. Pytanie tylko z czego będą spłacać długi Polski, skoro pozbyli się euro zakupionego jeszcze po normalnej cenie.

    Co do wypowiedzi:
    "Na tym tle niedawne emocjonalne wystąpienia ministra finansów Jacka Rostowskiego w Parlamencie Europejskim, w którym straszył Europę wizją wojny, która ma być następstwem kryzysu, a także zapowiadał kryzys całej Unii, przestają szokować."

    Totalna bzdura, takie słowa mógł wypowiedzieć tylko imbecyl, dureń, kretyn. Skompromitował siebie i Polaków w oczach całego świata. Wszystko przez to, że dostał czarną polewkę i nie wpuszczono go na naradę związaną z strefą euro. Więc postanowił zaświecić.

    Jakby go wyborcza nie broniła, to i tak reszta świata będzie sobie z Rostowskiego pokpiwać, nie jest już żadnym partnerem do rozmów.
    --
    akcje-jsw.blogspot.com
  • dolarekkanadyjski 24.09.11, 11:19
    Nasz eksport wzrośnie, bo nasze towary będą za granicą tańsze. Nasz import zmaleje, bo zagraniczne towary będą w Polsce droższe, więc Polacy będą kupować więcej towarów produkowanych w Polsce. Jak ktoś powie, że to źle bo lubi czekoladę Nestle albo kawę Jacobs, to lepiej niech popatrzy gdzie one są produkowane, bo prawdopodobnie... w Polsce, więc ich cena się nie zmieni. A jeśli są produkowane za granicą, to warto wiedzieć, że duże koncerny mają fabryki na całym świecie i będą przesuwać część produkcji do Polski, żeby zaspokoić polski popyt i nie wypaść z rynku.To wszystko sprawi, że wzrośnie zatrudnienie i PKB w Polsce. Stracą wprawdzie osoby, które mają kredyty we frankach, ale nie jest ich znowu tak wiele. Bankructwo kilku kredytobiorców to koszty, na jakie możemy sobie jako społeczeństwo pozwolić, żeby większości żyło się lepiej :)

    ...............
    pieniadzezrobsam.blogspot.com/
  • nannek 24.09.11, 12:19
    dolarekkanadyjski napisał:

    > Nasz eksport wzrośnie, bo nasze towary będą za granicą tańsze. Nasz import zmal
    > eje, bo zagraniczne towary będą w Polsce droższe, więc Polacy będą kupować więc
    > ej towarów produkowanych

    Zapomniałeś dodać ze inflacja będzie na poziomie ponad 20%, potężny import już płaci 20% więcej.
    A do Polski importowane jest wszystko od szpilki po masło, mięso itd itd.
    Towary produkowane w kraju zrównają się z tymi w EU jak to miało miejsce jeszcze wczoraj przy EU 4zł

    Ludzie zbiednieją jak co roku tym razem o rekordowe 20% ,dodatkowo ujawni się potężna dziura ponad 60% PKB, i dodatkowe cięcia w dochodach.


    Tak będzie wyglądał wzrost spożycia i zamożności w biednej polsce
    finanse.wp.pl/kat,104128,title,Polakow-nie-stac-na-wolowine,wid,13716922,wiadomosc.html
    Polaków nie stać na wołowinę
    Mięso wykupuje zagranica, która ustawia ceny zbyt wysoko.
    W efekcie spożycie wołowiny w Polsce spadło do poziomu najmniejszego od 20 lat, z 17 kg rocznie do zaledwie 3 - stwierdza "Puls Biznesu".

    Jak mówi Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego (PZPBM), konsumpcja wołowiny na osobę jest w Polsce ponad 5-krotnie mniejsza od średniej dla 27 krajów UE. W tym roku prognozowany jest spadek do 2,9 kg


  • dolarekkanadyjski 24.09.11, 12:38
    Amerykanów też nie stać na wołowinę. Francuzów i Włochów również. Wołowina to królowa mięs - najsmaczniejsze i najdroższe. W Stanach dobry stek nie kosztuje mniej niż 90 USD. A większość Amerykanów wcina hamburgery - to "prawie jak wołowina". prawie robi jednak wielką różnicę. To tak, jakby powiedzieć że parówki ze świńskich uszu, jąder i ścięgien to wieprzowina, tak jak schab. Dostępna w Polsce wołowina jest nie tylko stosunkowo droższa od innych mięs, ale też jest łykowata i niesmaczna. Dzieje się tak, ponieważ w Polsce nie sprzedaje się wołowiny z krów mięsnych (te są eksportowane do Włoch i Francji) tylko z krów mlecznych. Jak taka krasula nie może już dawać mleka ze starości, to idzie pod nóż i wołowina jedzie do supermarketu. Więc jeśli ktoś pisze, że Polaków nie stać na wołowinę, to niech się zastanowi na jaką wołowinę. Na tę mięsną wysokiej jakości nie stać większości ludzi na świecie, a ta dostępna w polskich sklepach nawet jakby była tańsza, to by się nie sprzedawała
  • nannek 24.09.11, 12:53
    Piszesz człowieku bzdury totalne i nie na temat.


    Mleko,masło w Polsce przy 4zł EU było droższe w Polsce jak w EU itd itd.
    Wołowina w EU kosztuje 7euro kg
    Cielęcina 14euro , której dzisiejszy biedny Polak na oczy nie widział, a PRL jadł

    > Amerykanów też nie stać na wołowinę. Francuzów i Włochów również.

    NiE wiem jak z Amerykanami ale Włosi czy Francuzi jedzą jej 8-10x WIĘCEJ JAK POLAK

    PISAŁO JAK BYK
    w Polsce ponad 5-krotnie mniejsza od średniej dla 27 krajów UE. W tym roku prognozowany jest spadek do 2,9 kg

    To samo z rybami mlekiem itd. itd.

    Spożycie sporo sporo niższe jak w PRL.
    i SPADA DRAMATYCZNIE.
  • dolarekkanadyjski 24.09.11, 16:24
    >Wołowina w EU kosztuje 7euro kg
    Kiedy ostatnio byłeś we Włoszech albo Francji? Jak tam kiedyś pojedziesz, to zobacz ile w sklepie kosztuje wołowina, a nie powtarzaj mądrości z polskich portali
    7 EUR/kg to średnia wliczając w to mielonkę - sprawdź sam

    Włosi i Francuzi jedzą więcej wołowiny, bo u nas wołowiny się nie je wcale. To wcale nie znaczy, że wołowina stanowi duży udział w zjadanych mięsach w tych krajach. Sprawdź statystykę, a zobaczysz kto je dużo wołowiny - Amerykanie i ludzie z Ameryki Łacińskiej, przy czym Amerykanie jedzą dużo mielonki, co podnosi statystykę. Powtarzasz mądrości gminne, zamiast sprawdzić u źródła
  • dolarekkanadyjski 24.09.11, 16:28
    A Ty kiedy ostatnio jadłeś wołowinę w Polsce? Spróbuj z niej zrobić stek i nie połamać sobie zębów. Polska wołowina jest niejadalna. Nie traktuj ilości zjadanej wołowiny jako wyznacznika zamożności. Popatrz na Bawarczyków ile oni jedzą wołowiny (mniej od Polaków), a jacy są zamożni. O wołowinie możemy sobie pogadać jeśli chcesz, bo wybrałeś temat w którym siedzę po uszy
  • nannek 24.09.11, 17:26
    Bzdury wymyślasz i wypisujesz po forach.
    Mowa była o potężnej inflacji która przybędzie a to z wołowiną to był dobitny przykład.

    8-10x mniej to nie jest mniej,,, to totalnie co innego, to samo masz z rybami ,mlekiem itd. itd.
    Polacy jedzą dozo mniej jak za PRL.

    www.sfora.biz/Polacy-przestaja-jesc-ryby-Sa-za-drogie-a35687
    Polacy przestają jeść ryby. Są za drogie
    Co piąty z nas w ogóle ich nie kupuje.
    Polacy jedzą zaledwie 6 kg ryb na osobę rocznie. Niemcy zjadają natomiast 24 kg, Hiszpanie ponad 40 kg, a Japończycy 50 kg.



    > >Wołowina w EU kosztuje 7euro kg
    > Kiedy ostatnio byłeś we Włoszech albo Francji? Jak tam kiedyś pojedziesz, to zo
    > bacz ile w sklepie kosztuje wołowina, a nie powtarzaj mądrości z polskich porta
    > li
    > 7 EUR/kg to średnia wliczając w to mielonkę - sprawdź sam

    No sprawdziłem 6.99 (bovino) wołowina 12,50 EU cielęcina (VITELLO)
    eurospin.it/2009/immagini/promo/19/eurospin_web_it.pdf 2 str

    www.bennet.com/promozioni/volantinoHtml.aspx?vol=1296&idIper=0078&p=10

    > A Ty kiedy ostatnio jadłeś wołowinę w Polsce? Spróbuj z niej zrobić stek i nie
    > połamać sobie zębów

    Wołowina jest parszywej jakości bo sprzedają najtańszą i najgorszą reszta idzie na eksport.
    To samo jest z całą resztą żywności która jest coraz gorszej jakości sam syf i chemia.
    Biedaków nie stać na dobry produkt jak kiedyś, więc producenci wciskają im coraz bardziej syfiastą paszę zwaną jedzeniem.
    Chleb na zakwasie 900gram który kosztował 11 lat temu 1,3 dziś kosztuje 7zł
    Dziś już taki chleb się prawie nie sprzedaje bo jest za drogi, teraz jest chemiczna gąbka przystosowana do portfeli polaków
    Zarobki wrosły zaledwie o 80%Z ŻYWNOŚĆ, KOSZTY UTRZYMANIA PONAD 200%


  • joankb 24.09.11, 12:59
    Taa, a potem jak zwykle oddzielimy ziarna od plew, zamożnych od hołoty. Plusy dodatnie tych zmian zobaczą nieliczni, w tym najwięksi eksporterzy (czyli zachodni właściciele montowni), plusy ujemne zobaczy cała reszta.
    Płacy minimalnej na wszelki wypadek się jednak nie podniesie, bo kryzys, a za rok ludzie będą pytać jak żyć za tysiąc pięćset.
    Każdy kryzys zwiększa rozwarstwienie. Szaremu człowiekowi "skapuje" coś pod koniec długiego, stabilnego okresu prosperity.

    --
    To ja - margines
  • cehaem 24.09.11, 11:20
    1. Nie wlasne, tylko cudze.
    2. Nie przewiduja przyszlosci, tylko ja kreuja. W przeciwienstwie do drobnego spekulanta gieldowego, ktory rzeczywiscie moze tylko miec nadzieje, ze sie uda, kilka bankow i funduszy bez wiekszych oporow jest w stanie rozhustac kurs waluty wg. uznania.
  • opinia_publiczna_online 24.09.11, 11:44
    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
    --
    Nie klikać. Dozwolone dla myślących.
  • d.kos 24.09.11, 12:01
    To świadczy tylko o tym że w Polsce jest 25% malkontentów i nierobów, głosujących na PIS, bo on obiecuje wszystko wszystkim i za darmo. I 75% ludzi UCZCIWIE CIĘŻKO pracującym, których stać na wiele rzeczy.
  • karolina_wk 24.09.11, 12:02
    Pewnie jak będzie niestabilny rząd PiSu, wielopartyjny z dzieciakami z SLD albo populistami z RPP to 'dobre nastroje' zostaną utrzymane? a prezes JK jednym ruchem ręki odgoni kryzys na świecie. Czego by nie mówić o tym rządzie, to za jego kadencji przedsiębiorcy mieli komfortową sytuację w kryzysie, inwestycje się kręcą, a w innych krajach mogą pomarzyć o takiej dynamice. Więc może zachowując zdrowy rozsądek i proporcje docenić te sprzyjające okoliczności, a nie wiecznie roszczeniowo narzekać mało, mało, mało... wolę rząd sprawdzony w trudnych chwilach niż eksperymenty z populistami.
  • jagopa 24.09.11, 15:43
    Czyz wy, naiwni nie zauwazacie, ze zadluzenie Polandii to juz 70 tys. zlotowek na glowe? Z czego sie wiec cieszyc? Przeciez to wszystko piedrolnie lada moment, jak w Grecji. Propaganda wyborcza robi swoje. Nawet dziennikarzyny, pokroju Patrycji wierza w bzdury propagandowe.
  • rozwado 24.09.11, 12:51
    Pawlakowi i Rostowskiemu zalecilbym wstrzemiezliwosc w slowach. Ich slowa wzmagaja histerie na GFW.
  • modernchef 24.09.11, 13:01
    Na jedzenie, benzynę, komunikacje miejską, i całe mnóstwo podatków, które nam w ostatnich latach zaserwowano!!!
    Nam oczu nie zamydlicie. Nie wierze im kur.om jak psom!
  • forum_wyborcza 24.09.11, 13:08
    Wydajemy jak szaleni co raz więcej a więcej nie kupujemy.

    Inflacja kilkunastoprocentowa w przedwyborczej propagandzie sukcesu przerabiana jest na sukces gospodarczy
  • gandalph 24.09.11, 13:11
    "ani rządy, ani banki centralne nie mają recepty na uratowania świata od kolejnej bolesnej fazy kryzysu, wielu wieszczy recesję. "

    Recesja może mieć pożądane, a nawet zbawienne skutki, jednakże niezależnie od tego konieczne jest po prostu: 1. zaciśnięcie pasa (i zębów) i zabranie się do roboty wyzbywszy się wiary w cuda i tzw. "państwo dobrobytu" (nic samo z siebie się nie bierze), 2. drastyczna i radykalna reforma finansów państwa przez poodcinanie różnych narośli pasożytujących na organizmie społeczeństwa: wcześniejszych emerytur, państwowych dotacji (co ma wisieć niech utonie) itp., 3. wyprowadzenie funduszy emerytalnych spod wpływu urzędników, 4. asymetryczne cięcia wydatków państwa i podatków (tzn. bardziej ciąć wydatki i to do spodu, ostrożnie podatki, do minimum, tyle że w dłuższym okresie czasu). 5. Wprowadzenie odpowiedzialności konstytucyjnej za doprowadzenie do inflacji (np. powyżej 0,5% w okresie dłuższym niż 1 miesiąc) i zadłużenia państwa (np. powyżej 1 mld zł w okresie przekraczającym kwartał). Mówiąc krótko: końska kuracja. Będzie bolało, ale w dłuższej perspektywie opłaci się!
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • money.pl 24.09.11, 13:20
    dawno temu napisal,ze pieniadze biora sie z pracy i ze mozna dzieli tylko to co sie wypracowalo.A jesli ktos wierzy kaczynskiemu,bedzie sobie sam winien,tyle ze gdy wygra PiS ,bedzie juz za pozno.
  • modernchef 24.09.11, 13:27
    Dałeś sobie oczy zamydlić. Za późno będzie jak znowu wygra PO!
  • gandalph 24.09.11, 15:34
    modernchef napisał:

    > Dałeś sobie oczy zamydlić. Za późno będzie jak znowu wygra PO!

    A co za różnica, PiS czy PO? Jedni warci drugich.
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • tirinti 24.09.11, 13:23
    Bankierzy rujnują gospodarkę kredytami. Trzeba zaprzestać pomocy bankom. Wóczas banki zbankrutują i będzie po problemie. Dziełalność będą prowadziły tylko firmy, które na to stać a nie kolesie co działają na kredyt.
  • ksiadztezczlowiek 24.09.11, 13:28
    Nie moge sluchac tych ekonomow, ktorzy placza gdy zlotowka wzmania sie i placza gdy sie oslabia i w tym samym czasie chca rynkow finansowych bez regul, a potem jak cos jest nie tak to rzadaja wlasnie tych regul. Jak choragiewki. Ja uwazam, ze to bardzo dobrze dla Polski, ze zlotowka sie oslabia (choc dla mnie osobiscie to nie dobrze). Ile dalaby teraz Europa za to, zeby Grecja miala watute ktora mogalby sie oslabic (zdewaluowac). Nie byloby wtedy tego kryzysu, a gospodarka grecka bylaby konkurencyjna. Polska eksportuje mniej niz importuje, to jest normalne w takiej sytuacji, ze polski pieniadz sie oslabia, az dojdzie do parytetu miedzy eksportem i importem. Bo gdy zlotowka sie oslabia artykuly zagraniczne sa drozsze, mniej ich kupujemy. Natomiast mozemy wiecej eksportowac, bo jestemy tansi i bardziej konkurencyjni. Dlatego powinnismy sie cieszyc, ze przy bardzo prawdopodobnym kryzysie stajemy sie konkurencyjniejsi. To ochroni nas przed wielkim bezrobociem. Chwala Bogu, ze nasi politycy byli tacy nieudaczni w przeszlosci i nie przyjeli euro.
  • hooligan1414 24.09.11, 13:35
    problem jest niestety taki, ze aby Bulanda mogla wyeksportowac cokolwiek, co statystyczny ziemanin mialby wziac do reki bez wstretu musi ostro importowac. Technologie, polprodukty i wiele innych. Moja branza czesciowo (plytki ceramiczne) - aby je eksportowac nalezy kupic linie technologiczne we Wloszech (glownie firma Sacmi), rozmaite dodatki, fryty, skladniki mineralne ni i przede wszystkim gaz do piecow. W branzach jeszcze bardziej stecnicyzowanych jest jeszcze gorzej. Zrozumcie - atrakcyjnosc oferty eksportowej Bulandy wynika wylacznie z niskiej ceny warunkowanej niskimi placami white niggers przy warsztacie (np. branza meblarska)
  • ksiadztezczlowiek 24.09.11, 13:40
    Nie moge sluchac tych ekonomow, ktorzy placza gdy zlotowka wzmacnia sie i placza gdy sie oslabia i w tym samym czasie chca rynkow finansowych bez regul, a potem jak cos jest nie tak to rzadaja wlasnie tych regul. Jak choragiewki. Ja uwazam, ze to bardzo dobrze dla Polski, ze zlotowka sie oslabia (choc dla mnie osobiscie to nie dobrze). Ile dalaby teraz Europa za to, zeby Grecja miala watute ktora mogalby sie oslabic (zdewaluowac). Nie byloby wtedy tego kryzysu, a gospodarka grecka bylaby konkurencyjna. Polska eksportuje mniej niz importuje, to jest normalne w takiej sytuacji, ze polski pieniadz sie oslabia, az dojdzie do parytetu miedzy eksportem i importem. Bo gdy zlotowka sie oslabia artykuly zagraniczne sa drozsze, mniej ich kupujemy. Natomiast mozemy wiecej eksportowac, bo jestemy tansi i bardziej konkurencyjni. Dlatego powinnismy sie cieszyc, ze przy bardzo prawdopodobnym kryzysie stajemy sie konkurencyjniejsi. To ochroni nas przed wielkim bezrobociem. Chwala Bogu, ze nasi politycy byli tacy nieudaczni w przeszlosci i nie przyjeli euro.
  • nannek 24.09.11, 14:05
    ksiadztezczlowiek napisała:

    > Nie moge sluchac tych ekonomow, ktorzy placza gdy zlotowka wzmacnia sie i placz
    > a gdy sie oslabia i w tym samym czasie chca rynkow finansowych bez regul, a pot
    > em jak cos jest nie tak to rzadaja wlasnie tych regul. Jak choragiewki.

    Ja nie mogę słuchać tych którzy mózgu nie posiadają.

    Osłabienie waluty było by dobre w czasach kiedy reszta miała swoją walutę granice i cła.
    Obecne osłabienie waluty da tylko chwilowy wzrost eksportu i potężna inflacją, ogromne zubożenie ludności jak i kolejne osłabienie rynku wewnętrznego.

    W ciągu roku ceny się wyrównają, a Polak będąc już nędzarzem (70% PONIŻEJ MINIMUM SOCJALNEGO) zbiednieje kolejny raz jak od lat, tym razem rekordowo.

  • ksiadztezczlowiek 24.09.11, 18:13
    Osłabienie waluty było by dobre w czasach kiedy reszta miała swoją walutę grani
    > ce i cła.
    > Obecne osłabienie waluty da tylko chwilowy wzrost eksportu i potężna inflacją,
    > ogromne zubożenie ludności jak i kolejne osłabienie rynku wewnętrznego.
    Ty nie masz pojecia. Co maja cla i granice. Tylko to, ze ograniczaja handel. Wiec jak bedziemy tansi, poprzez oslabienie zlotego, to gdy nie ma cel i granic szybciej i taniej sprzedamy. Wiec bilans handlowy wrescie sie wyrowna i Polska przestanie zyc na kredyt. Jesli chodzi o inflacje to tak moze miec miejsce, ale nie przy takim oslabieniu, najwyzej lekkie podwyzszenie. To ze ludzie beda zyc biedniej to prawda. Ale niestety teraz zyja na wyrost - spojrz na ciagle zadluzanie sie Polski, i deficyt budzetu. Dlatego tu miejsce popisu nalezy do naszych nieudolnych politykow, aby opodatkowyc w wiekszym stopniu finansistow gieldowych i bogaczy i np. za to wspomoc rodziny wielodzietne i inne np. kupujac podreczniki do szkol czy oplacajac przedszkola. Ale o to mozesz sie postarac w tych wyborach, zadajac tego od nich.
  • nannek 24.09.11, 22:10
    Ty masz za to pojęcie ale swe własne czyli bzdurne.

    Dlaczego inflacja ma być minimalna? skoro wszystko zdrożeje o 20% dostosowując się do strefy eu.

    Sprzedasz więcej chwilowo a sprzedając na zewnątrz otrzymasz inflację o której cały czas piszę.
    To będzie działało tyko przez chwilę a zubożenie zostanie.
    Co zmniejszy rynek wewnętrzny i da deficyt + zapomogi opieka socjalna dla pracujących nędzarzy.

    Polacy są już białymi murzynami pracują za 300eu a ceny mają zachodnie.
    Co ty chcesz obniżać? komu? 70% żyje poniżej minimum socjalnego.
    Zyskają tylko montownie imienia towarzysza Balcerowicza które zysk wywiozą za granicę.

    Ogólnie cały twój w wpis co zwykła brednia bez logiki.

    Jeszcze raz powtarzam , to by mogło mieć miejsce jeśli w kraju koszty znącząco by spadły ale ceny zostały by na tym samym poziomie.
    1990roku polak zarabiał kilkanaście USD, ale te zarobki pozwalały mu na życie o wiele lepsze jak dziś.

    w1989 ROKU 15% PONIŻEJ MINIMUM, dziś 70%

  • nbs_r 25.09.11, 04:33
    Nannek, ksiadztez, obydwaj macie sporo racji ale przez to skakanie sobie do oczu zle sie Was czyta.

    Nannek, masz calkowita racje w tym, ze spadek wartosci waluty i inflacja prowadza do zubozenia spoleczenstwa. Inflacja to ukryty podatek od oszczednosci, czyli ekonomicznie najgorsza forma podatku jaka mozna sobie wyobrazic. Dewaluowanie waluty chwilowo pobudza gospodarke (a konkretnie ta jej czesc blisko banku centralnego) ale ostatecznie skutkuje inflacja.

    Ksiadztez, faktycznie zubozenie spoleczenstwa moze byc w tej chwili pozadane - mamy zbyt wiele babli, nietrafionych inwestycji i rosna napiecia spoleczne. Ale inflacja to nie recesja bo wazne jest tez co je wywoluje. Recesja zubaza zyjacych ponad stan i chroni oszczednosci roztropnych, ktore pozniej beda niezbedne do prawdziwych inwestycji.

    Inflacja - wrecz przeciwnie, napedza slomiane inwesycje i niszczy oszczednosci. Problem w tym, ze dokladnie takie samo dzialanie (napedzanie gospodarki niskimi stopami i systemem rezerwy czastkowej) doprowadzilo nas do obecnej sytuacji wiec inflacja tylko te problemy poglebi i wpedzi nas w spirale zadluzenia.
  • ksiadztezczlowiek 26.09.11, 23:37
    Twoj wpis nie bedzie lepszy od powtarzania. Brednie to Ty opowiadasz. I ze wszystkim przesadzasz 10 razy. Takze z Inflacja. Idz spac, wtedy nie bedziesz produkowac bzdur.
  • leszekkrzysztof 24.09.11, 14:47
    Nie dajmy się zwariować
    Obecne problemy nie są skutkiem złych żywiołów - spowodowały je błędy, m.in. w zakresie: niskiego ratingu, nie wejścia do EURO oraz absurdalnego zwiększenia zadłużenia. W przypadku długu - dodatkowo zadziałały nieuctwo i brak kompetencji ("wejście na stanowiska" bez braku elementarnych kwalifikacji oraz wyrzucenie ludzi "opartych na wiedzy"). Sprawy te były prezentowane społeczeństwo przez kompetentnych ekspertów, również międzynarodowych (nie w formie "laurek"). Autor tych słów popełnił w długu publicznym (skromne) prace prezentujące problemy zarządzania długiem i obecną sytuację 8 - 10 lat temu.
    Przekroczenie progu 55% PKB nie grozi strasznym niebezpieczeństwem. Próg ustanowiliśmy sami, był przekroczony w przeszłości oraz (de facto) obecnie. Natomiast doprowadzenie do takiego zadłużenia, z poziomu poniżej 38%, powinno skutkować trybunałem.
    Konsekwencje błędów ponosi społeczeństwo, zwłaszcza najsłabsi ekonomicznie (wskutek wzrostu cen żywności, mieszkalnictwa i komunikacji). Natężenie biedy jest skorelowane z nieuctwem funkcjonariuszy w finansach publicznych.
    Co zrobić z tym problemem. Przywrócić kompetencję i praworządność. Oczywiste rozwiązania są jednak w pewnych sytuacjach trudno wykonalne.
  • hooligan1414 24.09.11, 14:54
    tylko tyle cos do rzeczy wytwarza. ale zrec chca wszyscy, zwlaszca budzetowa banda nierobow. oznacza to nie tylko chore podatki i bandyckie zadluzanie ale i zla alokacje ograniczonych zasobow i kapitalu. to bedzie musialo skonczyc sie placzem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.