Dodaj do ulubionych

Czas interwencji walutowych. NBP nie da spekula...

26.09.11, 10:17
WIG 20 spadł ciągu 3miesięcy o blisko 30%
stooq.pl/q/?s=wig20&c=3m&t=l&a=lg&b=0
Kto pobije ten rekord?
Obserwuj wątek
    • and192 To są płonne nadzieje! 26.09.11, 13:46
      Jeżeli Grecja dostanie kolejną transzę gotówki - w co wątpię - to za pół roku po dużo większą zapomogę staną Włochy. Krach jest nie do uniknięcia! Dzisiejsi krezusi będą się wieszać a drobni ciułacze zbierać pety na trotuarach. Złoto wydłubią hieny z odbytnic na rampach! Co robić? Nie płodzić dzieci i uczyć się żyć skromnie. Zamiast na marketingi i managementy - iść na pielęgniarstwo albo filozofię. Cieszyć się każdym ciepłym dniem. Hej!
    • gm114 Rynki na żywo: Wzrosty napędzane nadziejami 26.09.11, 14:18
      Złoto spadało dzisiaj do $1600 za uncję. A nie do $1636...

      Ponadto to, że spadnie przewidywałem wówczas, gdy na przełomie sierpnia i września wzrosło do ok.$1900 za uncję.

      Inwestorzy w popłochu pozbywali się akcji i to był powód wówczas główny wzrostu cen złota.

      Wówczas wielu mnie krytykowało, iż powodem jest masowy dodruk pustych dolarów i innych walut.

      Niestety dla wielu, to ja, nie chwalac się, miałem wówczas rację...

      Tymczasem wyraźnie ostrzegałem przed inwestowaniem zbyt dużym, niebezpiecznym marginesem w złoto, bo może w każdej chwili gwałtownie spaść.

      No i stało się. Złoto spadło, kto je kupił drogo, ten stracił, a kto zainwestował zbyt szerokim marginesem stracił po prostu wszystko.

      Albowiem zawsze trzeba pamietać, że na giełdzie inwestujemy wirtualnie, tzn. tylko w ceny instrumentów.

      Zatem, jak się traci, to się naprawdę traci...

      I na koniec kolejna przestroga:
      złoto w momencie pisania tego tekstu oscyluje wokół ceny $1618 za uncję, a platyna wokół ceny $1557 za uncję...
    • dezyderymarchewka nie ma żadnej bańki na złocie, 26.09.11, 18:05
      jest bańka na przewartościowanym dolarze. Psucie pieniądza, jego niepohamowany dodruk musi się skończyć hiperinflacją, a ta nieuchronnie wywinduje ceny złota na historyczne rekordy. Złota nie da się dodrukować, jest go mniej niż 2% wszystkich pieniędzy w światowym obiegu i żaden bank centralny nie może go zepsuć. Oczywiście korekty takie jak obecna będą się zdarzać, zwłaszcza gdy ktoś potrzebujący pieniędzy zechce sprzedać większą ilość kruszcu, ale na dłuższą metę złoto stanieć nie może.
      W USA po propgramach FEDu QE1 i QE2 nastał czas na kolejny dodruk, ale już nie pod formalną nazwą QE3 - to spotkałoby się z krytyką. Teraz to się nazywa Plan Obamy lub operacja Twist, ale to w istocie kolejny dodruk 400 miliardów dolarów. Pieniądz gorszy wypiera pieniądz lepszy - praktyka psucia pieniądza jest już tak powszechna, że nawet Szwajcarzy się za to wzięli, rzecz zupełnie niebywała! A złota nikt nie zepsuje, ono jest odporne na populistów, na maszyny drukarskie uruchamiane przez banki centralne, na rządy zadłużające się ponad wszelkie granice itd itp
      Napewno część oszczędności warto trzymać w metalach szlachetnych, zabezpieczyć się przed inflacją, której nadejście jest nieuchronne. USA nie są w stanie oddać swoich długów inaczej niż poprzez kolejne uruchomienie maszyn drukarskich, a w tej sytuacji tylko idiota będzie wolał zielone papierki od jedynego prawdziwego, światowego pieniądza rządzącego światem nieprzerwanie od tysięcy lat - złota. Mniej więcej rok temu jednouncjowy krugerrand kosztował nieco ponad 3.000zł, obecnie kosztuje ok. 6.000zł i ciągle uważam, że to niedrogo. Za 2 lata o takiej cenie będzie można tylko pomarzyć.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka