Dodaj do ulubionych

Czy Polmos Lublin dojdzie do 40

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 00:42
Wszystko wskazuje że amatorzy już sprzedali jak kurs był zdołowany. Średnia
wielkość transakcji coraz większa. Jasno od białych świec. Ale czy dojdzie do
40 - stu.
Edytor zaawansowany
  • Gość: POL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.05, 10:45
    WOLNIUTKO,ALE DOJDZIE OD KILKU DNI JEST WIECEJ CHETNYCH NA KUPNO!!- NIZ NA
    SPRZEDAZ .
  • Gość: pij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 10:51
    Zgadzam się. Wszystkie wskaźniki techniczne wskazują na szybki i duży wzorst.
    Dzisiaj przebiło nawet średnią 20-dniową. W połowie przyszłego tygodnia dojdzie
    do 40. Fundamenty mimo złego półrocza są całkiem niezłe - szczególnie jeśli
    porównamy je z Polmosem białystok który kosztuje 2razy tyle.Jak ogłoszą nowe
    wyniki to może dojść nawet do 50.
  • Gość: Gorzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 11:27
    Jakoś nie idzie do góry, ale ciągle spada.
  • Gość: hosser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 11:40
    Popatrz ma obroty
  • Gość: Bart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 13:03
    Myslicie, ze w tym tygodniu pojdzie troche w gore, czy bedzie caly czas lecial?
  • Gość: Fidell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 13:12
    zapomnij o tym i sprzedawaj jak najprędzej
  • Gość: Greg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 13:36
    Rozumiem że chcesz kupić jak najtaniej. Zwróć uwagę na poziom oporu i obroty.
    dołowanie kursu przed większym zakupem? Ja poczekam do prywatyzacji kolejnego
    polmosu. Będą chodzić powyżej 40. Dzisiej na koniec dnia dokupię jeszcze 300
    jak więcej osób spanikuje i będzie sprzedawać ze stratą. Skasuję 30% najdalej
    za miesiąc.
  • Gość: pol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 13:49
    na kiedy przewidziane sa kolejne prywatyzacje polmosow czy ktos wie?
  • Gość: Fidell IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 17:34
    Zobaczymy jak dojdzie do 30,80 :-))
    raczej się nie odbije, zostaje powolny zjazd - powodzenia!
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 15:29
    Hosser napisał(a):
    > Wszystko wskazuje że amatorzy już sprzedali jak kurs był zdołowany. Średnia
    > wielkość transakcji coraz większa. Jasno od białych świec. Ale czy dojdzie do
    > 40 - stu.
    Ja byłem takim amatorem bo sprzedałem po 34.50 gdy pisałeś swój komentarz.
    Miałem go niespełna 2 dni, no bo amatorzy nie kupują na dłużej papierów nie
    będących w trendzie wzrostowym. Ale nadal uważam, że to dobry papier, o czym
    świadczą moje wcześniejsze wpisy na forum. Czekam tylko na odpowiedni moment
    zakupu, wszystko jedno po jakiej cenie. Byleby znów dał powyżej 10%. Może po
    ogłoszeniu wyników?
  • Gość: hosser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 17:54
    ten papier w całej swojej historii nie dał 10% w dwa dni więc nie ściemniaj.
    Papier faktycznie jest dobry ale nie dla inwestorów którzy liczą na
    błyskawiczne zyski. Dobry moment wejścia. Cierpliwość i mocne nerwy. Wiara we
    wzrosty. Dobry moment na sprzedaż i 30% gotowe. Ale w dwa kwartały a nie w dwa
    dni. Na wyniki bym nie czekał. Niekoniecznie muszą być dobre. Czekaj na
    potwierdzenie plotek że faktycznie są prowadzone rozmowy w sprawie szerszej
    dystrybucji oraz negocjacje dot. innego polmosu.
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 19:51
    Gość portalu: hosser napisał(a):
    "ten papier w całej swojej historii nie dał 10% w dwa dni więc nie ściemniaj".

    Napisał o mnie. Obserwuję Waszą dyskusję na temat tego papieru będąc na wczasach
    i trochę śmiać mi się chciało z tego tekstu o amatorach, stąd Ci odpowiedziałem.
    Kiedyś też taki byłem i mówiłem o innych "amatorzy". A śmiać mi się chciało, bo
    właśnie miałem ten papier dokładnie 3 sesje i go sprzedałem, a chwilę potem
    przeczytałem Twój tekst o amatorach. Więcej wiary w posiadany przez Ciebie
    papier, bo naprawdę dał na szybko ponad 10% !!! Możesz to sprawdzić na
    wykresach, a mnie możesz sprawdzić na tym forum ww wcześniejszych wątkach:
    "PolmosBia" oraz "IGROUP - sprzedawać ???????????". Tam są przecież daty (miałem
    go nie 2 sesje ale 3, bo pomyliło mi się z inną spółką).
    I jeszcze jedno (życzliwie): nie wiem czy jeszcze będzie spadał czy nie i dokąd.
    Wykres i obroty są już piękne, jeszcze tylko wyniki i pewnie go kupię (tym
    bardziej gdy będą złe, bo być może jeszcze spadnie). Ale na razie bacznie
    obserwuję, a w razie czego w pół godziny zareaguję. Pozdrowienia !!!
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 19:59
    Przeczytaj jeszcze jeden troszkę wcześniejszy ale ciekawy wątek na tym forum:
    "Czy to dobry zestaw?", tam też są dowody mojej "niewinności". Tak mnie
    zaskoczyłeś tym ściemnianiem, że teraz z przyjemnością sobie to czytam. Ubiegły
    tydzień miałem bardzo udany. Gdybym jeszcze raz kupił te akcje, to znów zakupię
    jedną butelkę ich sztandarowego wyrobu. Na zdrowie!!!
  • Gość: hosser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 22:56
    Bez urazy. Pilnuję pls i cyferki to moje hobby. 2 dni to nie trzy a każdemu się
    może zdażyć pomyłka w datach- szczególnie gdy się codziennie wystawia zlecenia
    i handluje.
    Wierzę w Pls więc ustawiłem stopa na 28 i obiecałem sobie że nie odwołam
    zlecenia do połowy sierpnia. Zostawie to nawet na urlopie - lepiej się będzie
    piło wiedząc że napędzam zyski SOBIE. Ostatnio rozmawiałem z handlowcem z
    lokalnej hurtowni alkoholu. Ciekawe informacje na temat wojny pomiędzy
    polmosami i jeszcze ciekawsza ocena handlowca co do przyszłości tych spółek.
    Plotki. Na dodatek opinię handlowca podzielają sprzedawcy w sklepach.Plotki?

  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 12:31
    > Wierzę w Pls więc ustawiłem stopa na 28

    Moim zdaniem PolmosLublin nie jest papierem, na którym można ustawiać stopy (za
    małe obroty). Nie wiem co się będzie działo, ale on już teraz spada na bardzo
    maciupkich obrotach. Jeżeli giełda będzie słaba, to przebije dno, ale czy dużo
    jeszcze spadnie ???
    Okolice 28zł mogą się okazać pułapką i okazją dla takich jak ja. Jeżeli na
    giełdzie w ciągu 2-3 dni mastąpi odbicie (a sądzę, że nastąpi, pomimo mojej
    krótkiej pozycji w tej chwili), to PolmosLublin ma szansę na np. podwójne dno. I
    znów na parę dni go kupię. Ciekawą będzie obserwacja wydarzeń w okolicach dna
    (czyli teraz), czy przestraszą się ci co kupowali akcje 21-25 lipca.
    Kiedy spółka ogłasza wyniki ??? To też może być ciekawy moment, bo jeżeli ogłosi
    słabe (jak sądzę) a kurs nie spadnie lub spadnie niewiele, to tym bardziej go
    kupię !!!
    Nie jestem spekulantem (wbrew pozorom), ale na dłużej trzymam akcje tylko
    wówczas, gdy spółka jest w trendzie wzrostowym. Powodzenia !!!
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 12:49
    Na stopie to ja wyleciałem gdy mądrzyłem się w poprzednim poście. Zamknęło mi
    pozycję krótką po 2180 i nie wiem czy nie za wcześnie. Miałem otwartą zaledwie
    od wczoraj, ale na plaży nie da się grać na giełdzie i ze stopami trzeba uważać !!!
  • Gość: pol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 13:31
    ten papier zakupilem w okol 33zl i nie przeraza mnie ze spada a wiadomo,ze
    wyniki nie beda najlepsze akwizycja innych polmosow jeszcze w tym polroczu-to
    jest info z bossa.pl
  • Gość: Henri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 01:22
    Proponuje za bardzo nie podniecać się ewentualnymi akwizycjami Lublina.
    Dlaczego ? Dlatego, że na rynku sensownych polmosów do wzięcia praktycznie
    nie ma, a te które są mają kiepskie marki. 80% rynku jest już sprywatyzowane
    reszta tj. 20% to drobnica + importowane (dane z prospektu LUBLINa). Do wzięcia
    pozostał jeszcze POLMOS JÓZEFÓW oraz BIELSKO BIAŁA. Jakie marki mają ? JÓZEFÓW
    Czerwoną Kartkę, a BIELSKO BIAŁA Adwokata (któregoś tam na rynku). Czerwona
    Kartka (udział 2,7%) to segment Economy i forsy się tu dużo nie wykręci. Moim
    zdaniem z tymi akwizycjami to lipa. Wyniki LUBLIN ma słabsze nie dlatego, że
    musiał wypłacić odprawę Prezesowi czy ponieść paręset tysięcy na próbę
    przejęcia BIAŁEGOSTOKU. LUBLINowi odjeżdża rynek, tracą udziały i tak już
    będzie. Biorąc pod uwagę, że mają tylko Żołądkową to różowo przyszłości nie
    widzę tym bardziej, że w segmencie wódek gatunkowych pojawiła się konkurencja
    (np.Balsam Pomorski). To jest tylko moja opinia, każdy ma prawo do swojej.
    Lublinowi życzę wszystkiego najlepszego bo Żołądkową lubię ;)
  • Gość: INWESTmag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 11:34
    Przy wycenie prywatyzacyjnej wielkość ryku była uwzględniona. Nie zakładano że
    Polmos lublin będzie dominującym podmiotem na rynku. Ambicje ma być w pierwszej
    piątce i zająć niszę wódek kolorowych. Więc mówienie o konkurowaniu na szerokim
    rynku wódek jest bzdurą. Cała sprawa polega na możliwej do osiągnięcia
    rentowności we własnej niszy rynkowej. A to udaje się lublinowi bardzo dobrze
    od wielu lat. Odprawy i koszty prywatyzacji stanowią znikomy procent
    przychodów i zysków rocznych - ale mają wpływ na wyniki kwartalne i półroczne.
    Lublin ma bardzo niskie koszty produkcji (porównaj z białymstokiem) i
    rewelacyjne wskaźniki finansowe. Pey takich wskaźnikach i gotówce na kontach są
    też najlepszym kąskiem do przejęcia. Patrz na wartość księgową i przepływy
    finansowe, a nie na zysk z półrocza!! Wojna z CEDC spowodowała spadek
    przychodów. Inne żołądkowe zawsze były na rynku i nie przeszkadzały lublinowi
    osiągać rewelacyjne wyniki ze swojej. Cała sprawa polega na tym jak szybko
    uruchamiane nowe kanały dystrybucji przełożą się na przychody ze sprzedaży.
    Czytając raport patrz nie na podsumowanie a na działalność operacyjną. O
    kondycji firmy świadczy że mimo dużego spadku przychodów z działalności
    operacyjnej potrafią osiągnąć na niej dodatni wynik. Strata wynika z kosztów
    związanych z działalnością inwestycyją które niebawem przełożą się na zyski.
    Zapalanie czarnych świec przez drobnych inwestorów jest tylko wodą na młym
    JABŁONNNEJ która przy takim wskaźniku P/BV za chwilę nie będzie miała innego
    wyjścia (bardzo dla nich opłacalne) niż ogłosić wezwanie i korzystnie się
    sprzedać. Takie myślenie jest jednak zarezerwowane inwestorów którzy nie
    podniecają się zyskiem lub stratą 30% - w kilka tygodni a chcących zarobić 300%
    w rok maksimum dwa. Zdołowana cena jest doskonałą okazją do kupna. Przy tej
    wartości księgowej to nawet w przypadku bankructwa akcjonariusze powinni
    odzyskać swoje pieniądze. Oczywiście gra na lublinie wymaga mocnych nerwów i
    znajomości własnych celów inwestycyjnych. Jeśli celem jest zysk kilkadziesiąt
    lub kilkaset procent przy ryzyku kilkunastu procent. Drobnica wyprzedaje widząc
    zły wynik ogólny bo nie potrafi wczytać się w raport finansowy. Dla większości
    strata kilku procent jest tak przerażająca że nie są w stanie zarobić
    kilkudziesięciu procent na jednej spółce. Popatrzcie na sytuację viastuli
    sprzed kilku lat...Można wymieniać wiele takich spółek. Gram tylko na takich.
  • Gość: Henri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 18:47
    1) Nie twierdziłem, że LUBLIN ma konkurować na szrokim rynku. LUBLIN twierdził,
    że dokona akwizycji, a ja odniosłem się do tego co może jeszcze zebrać.
    2) Prawdą jest, że inne "żołądkowe" zawsze były na rynku. Prawdą też jest, że
    prawdziwa konkurencja na rynku Żołądkowej Gorzkiej dopiero się zaczyna, vide
    Balsam Pomorski (na rynku nieco ponad rok i już ponad 3%). Żołądkowa traci
    rynek i to jest fakt, a bez praktycznie żadnego innego produktu będzie się
    kurczyć. Cena spada ponieważ dyskontowana jest przyszłość LUBLINA.
    3) "Takie myślenie jest jednak zarezerwowane inwestorów którzy nie podniecają
    się zyskiem lub stratą 30% - w kilka tygodni a chcących zarobić 300% w rok
    maksimum dwa" - nie zgadzam się, Ci którzy chcą ochronić kapitał moim zdaniem
    powinni ze spółki wyjść (już dawno). Niech LUBLIN pokaże, że potrafi sobie
    poradzić to znaczy zwiększyć sprzedaż nie pogorszając znacząco rentowności
    operacyjnej. Dopóki tego nie zrobi, moim zdaniem trzymać ręce od spółki z
    daleka.
    Na zakończenie, trudno zachwycać się spółką której udziały w rynku spadają, ma
    jeden produkt w odniesieniu do którego pojawiła się konkurencja. Co do raportów
    finansowych, proszę poczekać - będą gorsze.
  • Gość: Henri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 18:53
    Zapomniałem jeszcze odnieść się do nieprawdziwego Pana stwierdzenia:
    > Czytając raport patrz nie na podsumowanie a na działalność operacyjną. O
    > kondycji firmy świadczy że mimo dużego spadku przychodów z działalności
    > operacyjnej potrafią osiągnąć na niej dodatni wynik.

    fakt jest taki, że stara była:
    "Strata netto Polmosu Lublin wyniosła 5,2 mln zł w II kw. 2005 r.
    Warszawa, 05.08.2005 (ISB) - Spółka Polmos Lublin SA miała 5,2 mln zł straty
    netto w II kw. 2005 roku wobec 19,5 mln zł zysku rok wcześniej, podała spółka w
    raporcie w czwartek wieczorem. Strata operacyjna wyniosła 1,2 mln zł wobec 21,9
    mln zł zysku rok wcześniej.Przychody wyniosły 64,7 mln zł wobec 76,1 mln zł rok
    wcześniej.Narastająco w I-II kw. 2005 roku spółka miała 3,9 mln zł straty wobec
    20,3 mln zł zysku rok wcześniej przy obrotach odpowiednio 132,2 mln zł wobec
    153,5 mln zł."

    Jeszcze raz głośno: "Strata operacyjna wyniosła 1,2 mln zł wobec 21,9 mln zł
    zysku rok wcześniej."

  • Gość: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 12:37
    Jeśli gotówka pozostająca w dyspozycji zarządu to ponad 12zł na akcję (50-
    70mln)to znaczy że spółka w rzeczywistości jest wyceniana na przez rynek na
    poniżej 20 zł a nie na ponad 30. Jak to się ma do polmosu białystok?
    Przeliczając tak samo to Polmos Lublin powinien kosztować co najmniej 50zł.
    Dlaczego spada?
  • Gość: Łukasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:25
    Może to niezbyt mądre pytanie, ale skąd bierzesz informacje na temat tego ile
    kasy mają na koncie (nie znam się na rachunkowości dlatego pytam). Z góry
    dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam
  • Gość: ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 21:48
    . Widać je w opublikowanym właśnie raporcie. Komunikat potwierdza to co pisałem
    wcześniej. I nie jest to jedyna pozytywna plotka na temat tej firmy która się
    sprawdza w 100%. Faktycznie rozmowa z handlowcami w hurtowniach alkoholu
    otwiera oczy na ten rynek. Nawet doświadczona sprzedawczyni w supermarkecie
    duźo ciekawego potrafi powiedzieć. Trzeba pytać o marki a nie o firmy Walka
    jest ostra ale Lublin i tak zostanie ze swoją częścią rynku i zadowalającymi
    zyskami. Powinien więc wrócić co najmmniej w okolice wyceny prywatyzacyjnej.
    Czy kupować? Odp:kto nie ryzykuje ten w kozie nie siedzi. Można założyć lokatę.
  • Gość: baran kompletny IP: *.icpnet.pl 05.08.05, 19:27
    To kupować czy nie?
  • Gość: INWESTmag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 21:30
    Przeczytaj uważnie poprzednie posty i przekalkuluj sobie ryzyko/zysk. Odradzam
    kupowanie jako jedyny papier na rachunku ale jako czwarty lub piąty do kompletu
    będzie bardzo dobry.
  • Gość: ja IP: 80.51.243.* 07.08.05, 11:41
    powinno dojsc
  • Gość: Fidell IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 19:02
    Coś cienko widzę, giełda rośnie o ten walor dołuje. Jak na razie ma coraz dalej
    do 40 (dziś 31,30 -1,88% w czasie wzrostowej sesji).
  • Gość: VodkaOK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 02:26
    Co tu dywagować. Niestety, powtarzam niestety, ale Żoładkowa Gorzka nie da
    zarobić. Uciekać, uciekać, uciekać !!! Chłopaki tracą udziały w rynku ponieważ
    konkurencja kosi rynek w segmencie Żołądkowej Gorzkiej. Podzielam zdanie
    Henriego. Tak na marginesie to Gorzka jest OK - moja kobieta za nią przepada !!!
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 20:35
    Wczoraj i dzisiaj kupiłem i znów mam te akcje. Obroty przy podchodzeniu do 31zł
    były tak małe, że trudno było podkupić. Zobaczymy jak na tym wyjdę, kupiłem
    sobie jeszcze buteleczkę ich wyrobu (jak poprzednio).
    I heja, na zdrowie!
  • Gość: pol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 21:37
    Popieram Twój optymizm !!! pozdr.
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 16:37
    Buhahahaha!
    Na zdrowie!
  • Gość: Yogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 15:43
    Daje zarobić spółeczka he he he :)
  • Gość: stratny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 16:29
    szkoda gadac...
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 16:46
    Na razie 30groszy w dziób. A wczoraj tak mi nie smakowała ta żołądkowa gorzka i
    dzisiaj miałem kaca na plaży.

    Zobaczymy czy przebije dno, bo nadal ma szansę na wzrost. Ale na tym polega ta
    gra: raz pod wozem, raz na wozie. Papier jest już bardzo wyprzedany.

    Całe szczęście, że na razie Impel mi tą stratę równoważy. Nie kupię szybko
    wyrobu Polmosu i nie wesprę mojej spółki. Tfu
  • Gość: pol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 17:18
    Jeszcze Ci będzie smakowała !!!ale nie na plaży,tylko jak przyjdą chłodniejsze
    dni,a to troszeczkę trzeba poczekać-cierpliwości.
  • Gość: preser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 20:41
    ..a potem cały czas w dół.
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 21:30
    Łoł!
  • Gość: Zubrowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 22:50
  • Gość: RedBull IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 09:39
    Chciałbyś. Czyżby wycena prywatyzacyjna trzykrotnie się róznila od docelowej
    ceny? A co z wycenami bre i millenium? Kurs jest zdołowany bo na razie nie
    interesują się fundusze i powazni inwestoru. Graja na spolce tyklo malutcy
    gracze. A ci latwo wpadaja w panike i ulegają złudzeniu że umieją grać
    techniczie. Najlepsi gracze grają fundamentalnie (Buffet...etc) a ci szukają
    tylko momentu kiedy kupić najtaniej. Powiedzmy że banki pomylily sie o
    jednątrzecią przy eycenie> to kurs powinien byc 50.00 a nie 21.00- ja kupie jak
    tylko złapie drugi dołek lub zacznie odbijac do gory. Na 35 to wejdzie jeszcze
    w tym miesiacu.
  • Gość: Roman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 14:10
    Poniższe Twoje zdanie mówi wszystko...

    > Kurs jest zdołowany bo na razie nie
    > interesują się fundusze i powazni inwestoru.

    pewnie, że się nie interesują ponieważ nie widzą oznak poprawy wyników
    LUBLIN-a. Widzą natomiast porażki i problemy spółki:
    - przegrana akwizycja Polmosu Białystok,
    - utrata udziałów w rynku,
    - bardzo złe wyniki za 2gi kwartał z informacją, że dopiero we wrześniu
    zostaną podane przewidywania na koniec roku 2005
    - spółka uzależniona tylko od jednego produktu
    - pojawienie się silnej konkurencji w segmencie Wódki Żołądkowej Gorzkiej
    - brak na rynku ciekawych marek/polmosów do przejęcia
    i inne, które można znależć w tym wątku.
    Co do wyceny LUBLINa to była robiona w oparciu o zaprezentowane predykcje
    finansowe. LUBLIN uwzględnił w swoich predykcjach przychody, z planowanych
    akwizycji (patrz komunikaty zarządu odnośnie wyników). Czyli, wyceny
    BRE i MILLENNIUM opierały się o predykcje finansowe, o których wiadomo już
    że LUBLIN nie dotrzyma. Stąd brak zainteresowania LUBLINem i ostra przecena.
    Moim zdaniem czekają LUBLIN spadki, które przyśpieszą po tym jak zostanie
    podany planowany wynik na rok 2005. Ten kto jeszcze ma tę spółkę, moim zdaniem,
    powinien sprzedać. Osoby, które akcji spółki nie mają niech się trzymają
    od niej z daleka. Nie warto sugerować się tym, że ktoś z zarządu kupił
    parę akcji bo to tylko Public Relations i żadne dla tych Panów pieniądze.
    P.S.
    To wcale nie oznacza, że przestanę pić Gorzką ;)
  • Gość: Siwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 18:22
    Dokupywać, Spółka jest świetna !!! Bardzo dobry produkt, będzie
    dobrze !!! NIE SŁUCHAJCIE TYCH CO CHCĄ ZWALIC KURS !!!
    Kto nie kupi teraz będzie żałował !!!
  • Gość: Beti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 22:32
    Nie ma takiej możliwości
  • Gość: Matuzalem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 00:03
    Muszę się komuś pochwalić. Udało mi się przewidzieć zachowanie kursów obydwu
    polmosów ostatnie 9 sesji z rzędu z prawdopodobieństwem 82,6% z dokładnością do
    0,5%kursu. Nie jestem geniuszem ale, albo mam szczęście albo coś. - oppieram
    się na statystyce obrotu i kursu min/max i zamkn. Jeśli to dobry system to
    jutro kurs przekroczy 32 złote (na 91%) ale potem spadnie do 31,9+-0,10zł
    (prawdopodobieństwo 74%) prawdopodobieństwo że kurs zamknięcia będzie niższy
    niż31,60 wynosi zaledwie 4%. Jeśli się sprawdzi to będę postował dalej.Jeśli
    nie to zjem własny ogon i zajmę się liczeniem trendów zmian w strukturze
    demograficznej afryki. Jeszcze nie doradzam zlecenia kupna póki nie zmieni się
    bardziej krzywa rozkładu prawdopodobieństwa a to zależeć będzie bardziej od
    obrotów na białymstoku niż od kursu lublina jutro. Jeśli się potwierdzi jeszcze
    ze dwa razy będę pisał dalej na tym forum. Prawdopodobieństwo osiągnięcia 40 zł
    na najbliższych 5 sesjach wynosi 0,276% - a prawdopodobieństwo spadku w pięć
    sesji poniżej 30 wynosi aż 6%.Prawdopodobieństwo że nigdy nie osiągnie 40 jest
    bardzo niewielkie bo nie określając granic czasowych musiałbym przyjąć
    nieskończoność albo bankructwo.
  • Gość: Hose IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 22:58
    kiedy gorzka nauczy się latać i jak orzeł wzbije ?????
    teraz jest :(
  • Gość: Eisenhower11 IP: *.jedwabne.sdi.tpnet.pl 21.08.05, 17:06
    Marnujesz swoj czas ienergie zloz lepiej podanie o prace do urzedu
    statystycznego tam potrzebuja takich ludzi.
  • Gość: Kiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 16:10
  • Gość: Fufuś IP: *.icpnet.pl 21.08.05, 21:43
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 16:15
    Byłem z dala od cywilizacji, a tu Polmos nadal po 31zł ??? Chyba sobie sam ten
    kurs wybiję (jak sprzedam 2000szt to w dół, a jak kupię 200szt to w górę).
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 17:13
    No to chyba się wreszcie uda razem z Hoop. Na zdrowie panowie!
  • Gość: Kosa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 20:35
  • Gość: BRE-35 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 13:44
    Na twój śmiech Bre dało rekomendację akumuluj i wycenę 35. Haha ha
  • Gość: Kosa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:08
    Wiem, wiem, czytałem. Wycena z bardzo bardzo wieloma ale. BRE nie wierzy, że
    uda się zwiększyć sprzedaż (twierdzą, że poprzedni zarząd przespał sprawę
    z Balsamem Pomorskim). Dużo w wycenie waży: brak amortyzacji znaku Gorzkiej
    to +6 mln, brak programu motywowania prezesa spółki to +9,5 mln. Z zdrowym,
    organicznym rozwojem jest kiepsko - tak twierdzi BRE.
    Podtrzymuję, swoje Buuuhhahahahahahahaha.
  • Gość: Fan Gorzkiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 09:42
    Najwiecej sie zarabia na firmach ktore z pozoru sa w powaznych klopotach lub
    chwilowo maja zła prase. Ja tam mysle ze jesienia bede sprzedawal lublina po
    ponad 40 zyli za papier. To co miala straxicx juz stracila. teraz wahania 30-
    33 przy bardzo niskich obrotach.
    Amortyzacja znaku gorzkiej jest kwesja niewielkiego znaczenia dla wynikow firmy-
    to tylko troche mniejszy podatek i niewielkie przeszacowanie malo znaczacej
    pozycji w bilansie. --- a program motywacyjny dla zarzadu będzie realizowany
    tylko jesli spolka osiagnie zamierzone plany...

    TEN TRUNEK JEST PRZEDNI
  • Gość: Elka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 17:10
    6,5 mln zł to mało ??????????????????
  • Gość: fan gorzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 17:47
    Nie zastanawiaj się nad wielkością kwoty tylko nad znaczeniem dla przyszłych
    wyników i przyszłych wskaźników finansowych, wtedy zrozumiesz dlaczego 6,5 mln
    to mało. Jak byś rozwiązała ten problem gdybyś była w ich zarządzie. Nie mieli
    innego wyjścia.
    Na zdrowie. Spróbuj trunku, porównaj z balsamem (faktycznie smakuje jak balsam
    po goleniu mojego męża) U nas wszystkie wolą żołądkową.
    Kurs niech rośnie a ja spadam;-)
  • Gość: Elka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:00
    A co Ty z zarządu, że wiesz że nie mieli wyjścia ???
    Przeczytaj wycenę BRE to zrozumiesz.
    Nie wystarczy lubić gorzką (bo dobra mniam mniam), żeby kurs
    ruszył do góry.
  • Gość: Janusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 16:40
    Można się załamać czytając Wasze posty, tyle pesymizmu.
    Spółka jest bardzo dobrze zarządzana, ma świetny produkt,
    ma kasę z emisji, działa na rynku pierwszej potrzeby ;),
    pokazuje dobre wyniki. A tu nic tylko łola Boga reta co
    to będzie !!! Dla tych co teraz kupią, dla tych co wytrwają
    będzie wielka nagroda. Cierpliwości, cierpliwości więcej.
    Sam zamierzam dokupić w okolicach 28 zł.
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 18:03
    Moim zdaniem spółka jest ciekawa. Z jednej strony ryzyko powolnego daleszego
    spadku z drugiej zaś wystrzelenia do góry na pierwszą niezaprzeczalnie dobrą
    wiadomość. Stawiałbym raczej na to drugie. Wzkaźnikowo jest całkiem dobrze.
    Kłopoty ze sprzedażą i rentownością wydają się być już mocno zdyskontowane a
    wsztystko wskazuje że następny rok będzie znacznie lepszy. Wspomniana przez
    forumowiczów amortyzacja znaku 6mln ma wpływ na wysokość CIT ale ofektywnie nie
    powinna zmniejszyć aktualnej wyceny więcej niż o 1 mln złotych. Zgadzam się że
    nawet obserwując z zewnątrz zarząd nie za bardzo miał się jak zachować walcząc
    z CEDC i nie spodziewał się tak silnego konkurenta. Co innego że zamiast zrobić
    taktyczy unik przed silniejszym nadstawił w praktyce drugi policzek - co jest
    dobre w kościele, ale nie w biznesie. Wyjaśnienia zarządu, plany i obietnice
    mają sens, tym bardziej że mają nową linię, bardzo dużo kasy na przejęcia lub
    nawet na promocję własnych marek czy ekspansję zagraniczną. Argumentem który
    mnie mocno przekonuje jest pozycja Palikota na liście wyborczej PO. To może
    mocno pomóc w walce z CEDC a nawet w przejmowaniu pozostałych polmosów. Toż to
    polska właśnie! Dla inwestorów którzy grają bardziej długoterminowo - spółka
    jest warta trzymania w portfelu. Oczywiście jako ułamek walorów. Największą
    niespodziankę sprawiłoby (niewykluczone) nabycie udziałów PLS-u przez CEDC lub
    innego dużego gracza. Przy takiej strukturze własności szybko przekroczyłyby
    40. Wszystkim polecam przeczytanie raportu. Zarówno części opisowej jak
    również cyferek. Zależnie od tego co chciałby ktoś tam znaleźć - to znajdzie.
    Dla mnie spółka da zarobić ale wymusi dużą dozę cierpliwości.
    Polecam przeczytanie raportu - jest na stronach BREbanku. Najprościej w
    wyszukiwarce na ich stronie bre wklepać polmos.
    pozdro.
    p.s. ale się dzisiaj dular zbździł...;-(
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 19:30
    Przypomina mi to zaklinanie deszczu. Polmos Lublin nie jest przecież dobrą
    fundamentalnie spółką, co można wyczytać w raportach finansowych. Przykro mi to
    mówić, bo już trzeci tydzień jestem posiadaczem tych akcji. Gdybym się kierował
    analizą fundamentalną, to nie kupowałbym tych akcji. Jedyne na co liczę, to
    czysta spekulacja, ponieważ byle kapitał jest w stanie wybić kurs zarówno w górę
    jak i w dół. Ja sądzę, że większe szanse są na ruch w górę, ale nie będę
    długoterminowo trzymał tego papieru. Chyba, że wykreśli długoterminowy trend
    wzrostowy, lecz do tego jeszcze bardzo daleko! Na dzisiaj nadzieja w tym, że
    papier jest wyprzedany. Analiza techniczna górą!!!
  • Gość: Eisenhower11 IP: *.jedwabne.sdi.tpnet.pl 01.09.05, 20:33
    Oprocz tego co dzieje sie w samej firmie warto zwrocic uwage na otoczenie
    makroekonomiczne i perspektywy jej rozwoju w aspekcie calego rynku.Jest rzecza
    powszechnie wiadoma ,ze spozycie alkoholi wysokoprocentowych od wielu juz lat
    regularnie spada na rzecz piwa i win.Dzieje sie sie tak nie tylko wPolsce ale
    rowniez wiekszosci krajow Europy.Niespecjalnie interesuje sie struktura
    przychodow obu polmosow ale jezeli dominuja wniej trunki "wysokooktanowe" firma
    bedzie miala duze trudnosci z utrzymaniem rentownosci tej sprzedazy.Kazda firma
    musi analizowac rynek i dostosowywac produkcje do potrzeb klienteli jesli
    przegapi pewne trendy dostosowanie moze jej zajac bardzo duzo czasu i pieniedzy
    w tym czasie konkurencja zajmie miejsce na rynku i skutecznie zapelni nisze.
  • Gość: amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 21:58
    Różne mogą być strategie rozwoju przedsiębiorstwa. Często bardziej opłaca się
    grać dobrze w drugiej lidze niż przegrywać w ekstraklasie. Na kontach ciągle
    mają kupę szmalu na rozwój. Niskie koszty, nowoczesny park maszynowy...
    Konkurencja w segmencie wódek była jest i będzie - trudno wróżyć Lublinowi, że
    na pewno ją przegra mając tak mocną pozycję startowa. Jeśli zamierzenia zarządu
    koncentrowania się na alkoholach niszowych - popularnych i kolorowych -
    zostaną poparte odpowiednią strategią markeringową to przy obecnym standingu
    finansowym spółki, jej kosztach i perspektywach - powinna być długofalowo na
    plusie. Faktem jest, że na niszach sukcesy nie są tak spektakularne - póki
    nisza nie jest trendy...
    Co do spekulacji na tej spółce przy często niewielkich obrotach. To fakt. Nie
    dziwię się brakowi zaintersowania tą firmą największych inwestorów przy takim
    domimującym udziałowcu. Małe spółki to mają do siebie, że na ich kursy raczej
    powinno się patrzeć na wykresach raczej w układzie tygodniowym. I dokupować lub
    sprzedawać w wielu zleceniach zależnie od przebiegu poszczególnych sesji. Co
    nie przeszkadza drobnym inwestorom ryzykować i zarabiać na skokach raz w tą raz
    w tamtą. Zdażyło mi się kilka razy na tej spółce. Ostatnim razem ze stratą:-(
    Problemem jest gdy próbuje się zaangażować trochę więcej - a tu zlecenie na
    1000 akcji PLS wpływa znacząco na kurs. Trzeba pukać po 2-3 tysiące zł. I
    często zanim zdążysz zejść - już jesteś na -3%. Przy takiej płynności nie za
    bardzo ufałbym analizie technicznej (Jacek). Jak popatrzysz na wykresy to tutaj
    wielokrotnie zdażało się że generowała sygnały w odwrotnym kierunku niż
    poszedł w rzeczywistości kurs. Przynajmniej w układzie dziennym. Przy takich
    obrotach jedno zaskakujące zlecenie kładzie cała analizę techniczną. Grając
    głównie na mniejszych spółkach posługuję się fundamentami do klasyfikacji a
    później dopiero techniką w samym momencie kupna a jeszcze częściej sprzedaży.
    Problemem przy małych obrotach jest określenie najważniejszego momentu dla
    gracza giełdowego - kiedy sprzedać i ile na raz.
    Co do fundamentów tej spółki - to uznaje je za całkiem przyzwoite (potencjał!)
    a aktualną wycenę za zaniżoną. Wszystko zależy od działań zarządu. Jeśli prezes
    jes marketingowcem z prawdziwego zdarzenia to sobie poradzi. Spadek przychodów
    czy rentowności - nawet gwałtowny - zdarza się wielokrotnie w historii każdej
    firmy. Z bilansu trzeba umieć odczytać czy firma ma możliwości do pokonania
    trudności. Liczą się nie tylko sztandarowe pozycje czytane przez każdego gracza
    takie jak sprzedaż, rentowność itp. Rzut oka na poziomy zapasów, strukturę
    kosztów, dynamikę zmian wielkości odpisów amortyzacyjnych i inne niuanse daje
    często inny obraz o spółce niż jej wyniki sprzedaży, osiągana marża czy
    aktualny wynik finansowy. analiza techniczna jest OK - ale pełny obraz ma się z
    poziomu fundamentów spółki finansowych i rynkowych. Szczególnie jeśli gra się w
    horyzoncie czasowym co najmniej kilkunastu dni lub tygodni a nie z sesji na
    sesję czy też intraday. pozro.
    Co do struktury spożycia w Polsce. Zmiany te są długofalowe ale powolne.
    Dotyczą raczej wódek czystych. Pchanie się, ewentualne, przez producenta
    wyspecjalizowanego w producji wódek kolorowych i gatunkowych w stronę ciasnego
    rynku piwa czy zaambrowanego wina - nie ma MOIM ZDANIEM przyszłości w przypadku
    PLS. Na zdrowie. Kupię PLS-a jak tylko będzie sygnał ugody z CEDC. Niemało.
  • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 02:11
    O rany, ale bełkot !!!!!!!!!
    Pijesz tyle gorzkiej, żeby pomóc spółce a potem pleciesz trzy po trzy.
  • Gość: amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 16:00
    Sądząc po twojej odpowiedzi -twoje doświadczenia z zakresu zarządzania są
    żadne. Co do oceny zachowań kursu spółki-każdy ma tu prawo do swojej opinii.
    Znacznie łatwiej napisać krytyczny post niż zdobyć się na choć trochę wysiłku
    umysłowego i uzasadnić krytykę. Ja się krytyki nie boję. Często postuję
    wkładając kij w mrowisko-ku emocjom gawiedzi. Nie potrzebuję poklasków aby
    utrzymać wysoką samoocenę. Wystarczy mi zerknąć na wyciąg z mojego konta
    bankowego aby utrzymać dobre samopoczucie. Przeczytaj uważnie raporty okresowe
    spółki (jeśli potrafisz) przeczytaj uważnie opinię BRE. Samodzielnie oceń dane
    dynamiki rynku. Zastanów się co napisałem - i dopiero wtedy komentuj. Jeśli
    czegoś nie rozumiesz to nie musisz się tym chwalić publicznie. Jeśli tacisz
    pieniądze i próbujesz wyładowaź wściekłość na forum - zastanów się dlaczego
    tracisz. Ja takiego problemu nie mam - choć przyznaje że na PLS-sie na
    dzisiejszej sesji jestem do tyłu. Wczorajszej zresztą też. Liczy się cały
    portfel - a w nim niewiele PLs. Co do mojego komentarza - odzwierciedla moje,
    prywatne zdanie na temat spółki. Jeśli się z nim nie zgadzasz - użyj argumentów
    uzasadniających twoją opinię. Jeśli nie podoba ci się styl - zastanów się nad
    swoim. Pieprzeniem nazywam posty takie jak twoje. Jaki mają sens? Jeśli
    potrzebujesz się gdzieś wyładować bo szef cię mobbuje - idź na siłownię lub
    napisz blog.
    Nie piję alkoholu. Pomóc spółce: - dziękuję ale nie obsługuję firm oddalonych o
    więcej niż 100 km od mojego biura. Ani tak dużych. Zresztą nowy prezes ma
    spore doświadczenie w i moja pomoc nie jest mu raczej potrzebna.
  • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 15:06
    Amigo, co ty wiesz o zabijaniu ???
    Lecz swoje kompleksy gdzie indziej.
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 20:21
    Tisze jediesz, dalsze budiesz (jakoś tak po rosyjsku)!
  • Gość: rere IP: *.euro / *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 00:52
    albo do 1 grosza.
  • Gość: Yeti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 23:15
    Teraz Lublin tylko do góry dzięki nowej strategii nowego zarządu.
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 11:17
    Dawno nie trzymałem tak dziadoskich akcji przez miesiąc (właśnie minął). Ale 10%
    dał! Chyba jeszcze poczekam, bo jakaś taka cisza się wreszcie zrobiła.
  • Gość: AMIGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 20:46
    Istnieje ścisła korelacja pomiędzy ilością postów na temat Lublina a jej kursem.
    Po coś cokolwiek pisał?. Teraz będzie spadać (?) :-))
    Kupiłem, dokupiłem i będę trzymał do końca września lub dłużej. Spółka nie
    cieszy się zbytnim zaufaniem, ale coś zaczyna drgać. Ci co umieją grać
    na"śmieciach" - zarabiają i sądzę że zarobią jeszcze więcej. fachowcy od
    historii na tym forum znają i pewnie zacytują ogromne zarobki banków
    inwestycyjnych na obligacjach "śmieciowych". Podobną (zmodyfikowaną) strategię
    można obrać do akcji.
    Poczekamy - zobaczymy. Jako ułamek portfela można się z PLS bawić. Tym
    bardziej że płynność licha a o panikę i okazje łatwo. Ja widzę dobrą relację
    ryzyko-zysk ; choć ryzyko jest duże to potencjalny zysk większy.
    Jeśli chodzi o tę spółkę to Ja jestem na tak.
    Ciekawe czy wzrosty mają korelację z wynikami przed wyborczymi Tuska i PO?
    Faktem jest, że niewiele jest firm należących do posłów którym by się źle
    wiodło... a pierwsze miejsce na liście prezesa to duże prawdopodobieństwo
    wysokich wzrostów po wyborach. Moim zdaniem PLS ma szansę wyskoczyć nawet ponad
    40 jeśli faktycznie dojdzie do skutku porozumienie z CEDC. Ale kto to wie? Jak
    się dobrze zastanowić to dla CEDC byłoby to lepsze niż np. przejęcie PLS przez
    silniejszego konkurenta. PLS jest nadal łakomym kąskiem dla innych inwestorów
    branżowych. Wszystko jest możliwe.
    Nadal Ci smakuje?
    pozdro
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 21:11
    Smakować to mi będzie, jak zarobię jeszcze więcej. Na razie nie widzę powodów do
    sprzedawania, ale powodów technicznych nie fundamentalnych. Tylu już straciło na
    tej spółce, że jest bardzo wyprzedana!!! I to jest właśnie szansa: ci co mieli
    sprzedać-chyba już sprzedali.

    Ale k.... mać musiałem sobie ten kurs wybijać do góry w odpowiednim momencie, bo
    nikt jakoś nie zauważał walorów fundamentalnych. Takie walory dostrzega się
    dopiero po 100% wzrostach.

    A z tą ciszą i zarabianiem na śmieciach to masz w zupełności rację.

    Pozdrawiam spekulantów!
  • Gość: pol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 13:11
    i będzie się działo ! ktos kupuje po 34zł kilka ładnych transakcji!
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 20:13
    Trochę ciszej!
  • Gość: pol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 21:45
    o.k.
  • Gość: soros IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.09.05, 23:29
    Zaraz się wyjaśni. Najważniejsza bariera techniczna to 35 zł. Jak zostanie
    pokonana to mamy bardzo silny sygnał kupna.
    Tylko te obroty (z wyjątkiem dzisiejszych) martwią. Marne, marne.
  • Gość: no i co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 16:52
    A jednak. Następna bariera 39. A mówili, że taka licha;-)
    dzięki Jacek.
  • Gość: nalewka IP: *.aster.pl 16.09.05, 17:23
    Jestem pewna ze w niedalekiej przyszlosci dojdzie do 45. Palikot senator tez
    atut.pozdrawiam
  • Gość: Wyniki za 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 19:04
  • Gość: 10 X 2005 =45zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 19:56
    -
  • Gość: soros IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.09.05, 17:41
    Jest sygnał kupna. Zasięg wzrostu: pierwsza fala min 40, max. 48 zł
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 18:59
    Soros! Mów mi tak jeszcze o min 40zł!

    Dwa tygodnie temu wyrzuciło mnie na stopie z Hoopa (a taki miał piękny
    technicznie wykres), na którym nic nie zarobiłem. I chyba z tej wściekłości
    podwoiłem wtedy pakiet Żołądkowej Gorzkiej na chama podbijając tego dnia kurs
    zamknięcia. Mam tych akcji tyle, że dla bezpieczeństwa muszę wrócić do
    początkowego pakietu (trochę sprzedałem już wczoraj). Ale jak będzie rosło zbyt
    gwałtownie, wyrzucę wszystko.

    Tzw. "Sygnały kupna" zawsze występują po niezłych wzrostach!
  • Gość: AMIGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 19:44
    Zakres wzrostów jest trudny do oszacowania. Technicznie wygląda dobrze, choć AT
    przy małych spółkach jest, moim zdaniem "o kant dupy potłuc". Obroty. Zresztą
    sam piszesz że zamanipulowałeś kursem. Łatwo. kilka małych transakcji w
    odpowiednim momencie i można wygenerować sygnał. Ważne ,że inni w nia
    wierzą... Zastanów się czy nie lepiej zrealizować dodatkowy zysk na rosnącym
    stopie niż zarobić jednorazowo więcej o zakres wahań dziennych (tak zrozumiałem
    twój post o zbyt szybkim wzroście) zarobisz 2 lub 3% prawie na pewno a tam
    dajesz sobie szansę nawet na 20% (10x więcej) (te kilka procent to być może
    jeden dzień ryzyka do pokonania przez ustawione minimum).

    Sam kupiłem sporo PLS. Teraz ustawiam stopa realizującego kilks % zysku poza
    zasięgiem wahań dziennego minimum. Nie łaszczę się na dodatkowe 2%. Spółka ma
    potencjał na duże wzrosty, więc trzeba dać jej szansę. "swoje" minimum już
    zarobiłem. Teraz mam apetyt na wzrost w okolice 42. zł. Jest spora szansa
    mimo, że ta spółka wciąż nie jest modna. Jeśli sprzedasz to ponowne wejście na
    dalszym wzroście kosztować cię będzie kolejną prowizję i ryzyko kupowania na
    szczycie.
    pozdro
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 20:33
    AMIGO masz rację, ale każdy z nas ma swoją strategię. Ja na razie nie chcę
    sprzedawać podstawowego pakietu tego papieru, muszę tylko wyrzucić powolutku
    (nie PKC) pakiet kupiony 2 tygodnie temu, ponieważ jestem przestraszony ilością
    tych akcji w moim portfelu. Część zresztą już sprzedałem w piątek. Co do reszty
    to reagować będę elastycznie. Swoje już zarobiłem, ale jeżeli będzie spokojnie,
    to będę trzymał dalej mój pakiecik. Nie prognozujmy tylko ceny docelowej, to
    więcej zarobimy. Dopóki spółka nie jest modna, dopóty może rosnąć. Ale nadal
    uważam, że fundamentalnie to jest dziadostwo (wyniki). Tylko AT!

    Jaki tam też ze mnie manipulator! Ja tylko dokupywałem wtedy przez cały dzień
    2000szt, co przy niskiej wówczas płynności "wygenerowało" niezły sygnał ("o kant
    dupy potłuc" - dobry cyt. z Twojego postu).
  • Gość: soros IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.09.05, 22:36
    AT ma sens w przypadku Polmosu Lublin bo płynnośc jest tu w miarę dobra.
    Oczywiście każdy inwestuje/gra jak lubi. Ja uważam, że czegoś trzeba trzymać
    się - w przypadku akcji jest to najczęściej AT. Jestem na giełdzie
    nieprzerwanie od 1993 roku i dzięki AT coś zarobiłem. Taki sygnał kupna jak na
    Polmosie jest dla mnie jednym z najbardziej wiarygodnych...więc nie kombinuję
    dalej i kupię te akcje (bo nie mam ich jeszcze) na najbliższych sesjach.
    Ale oczywiście wzystko się może zdarzyć, tyle, że takie stwierdzenie nie ma
    żadnego praktycznego znaczenia bo wtedy nie byłoby sensu podejmować ryzyko.
    Na wypadek innego rozwoju sytuacji zawsze mam jakąś strategię, dzięki której
    jestem na tym rynku przez tyle lat.
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 10:48
    Całe piękno grania na giełdzie polega na dużej dowolności w interpretowaniu
    różnych sygnałów, wyników finansowych i informacji o spółce. Jedni zwracają
    większą uwagę na AT inni na fundamenty a jeszcze inni na układ pajęczyny na
    ścianie. Co ciekawe, to dobrym graczom sprawdza się nawet układ fusów po
    porannej herbacie. Przez wiele lat. Każda strategia dobrego gracza okraszona
    jest dużą ilością wyczucia i doświadczenia. Na wykresach lub w bilansie każdy
    znajdzie coś dla siebie. Wystarczy długo poszukać. Pozdrawiam wszystkich
    zajmujących się SZTUKĄ spekulacji i pozostałych artystów. Będę pisał petycję do
    SRejmu aby przyznano inwestorom prawo do 50% kosztów uzyskania przychodów jak w
    przypadku pozostałych zawodów twórczych. Przyłączycie się?
    pozdro.
  • Gość: nalewka IP: *.aster.pl 17.09.05, 19:00
    Lublin to moj konik jak swojego czasu Jutrzenka, w ktora nikt nie wierzyl
    jeszcze rok temu (ca 31 pln). Gorzka Zoladkowa gora!
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 19:47
    Jeszcze trochę i się rozpiję. Moja starsza koleżanka z pracy powiedziała dziś,
    że najbardziej smakuje jej Żołądkowa Gorzka. To ktoś jednak kupuje to dziadostwo!

    Ostro rosną te nasze pieniądze, jak tu się nie uśmiechnąć?
  • Gość: amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 20:49
    My tu sobie zarabiamy a tam ludzie wódkę piją...
    A jednak ktoś to dziadostwo pije.
    W czasach przed moją abstynęcją, żołądkowa należała do ulubionych trunków moich
    znajomych, a i sam byłem jej gorącym zwolennikiem. Co ciekawe, trunek nad
    wyraz integracyjny, bowiem z równym skutkiem spożywany zarówno przez białe
    kołnierzyki jak i zwykłych pijaczy wódki. (ci od nalania kieliszka chleba).
    Niezmienna jakościowo (swego czasu najlepsza WŻG pochodziła z Zielonej Góry,
    ale to przeszłość). Stoi ciągle na wysokiej półce i ma wiernych konsumentów. O
    kilometry od balsamów - przeznaczonych raczej do konsumpcji bramowej. Niestety
    różnica w cenie odbija się na jakośći. Czeka na odkrycie przez szeroką Europę.
    Kiedyś irlandczycy wywołali modę na trunek "irish Mist" którego producent kilka
    lat później wprowadził na rynek "baileys Irish cream"... Polak potrafi. ? oby.
    Jacku. Wspominałeś wielokrotną konsumpcję sztandarowego produktu omawianej tu
    spółki - wiec albo lubisz wielokrotnie się dręczyć paskudztwami - albo się
    strułeś balsamem i bredzisz. Proponuję WŻG on the rocks. Próbowałeś? Polecam.
    Można dodać limonkę.
    Żołądkową niekoniecznie się pije z gwinta w bramie, czy też z plastika na
    ławce, choć ewentualne badania marketingowe wykazałyby z pewnością dominację
    rustykalnego sposobu konsumpcji tej ziołowej nalewki. Ostatnio widziałem
    dyrektora sąsiadującej z moim domem podstawówki ja spożywał tę "herbatkę" przed
    rozpoczęciem dnia, w samochodzie... A może w tej bytelce była faktycznie
    herbata?) Mogłby przynajmniej odkleić etykietę..

    Na marginesie: jaki widzisz (na czuja) zasięg wzrostów? Mój stop posuwa się w
    bezpiecznej odległości za minimum dziennym. Jeśli nerwy mi wytrzymają to stopa
    będę przybliżał jeśli kurs przekroczy 42.
    n'a zdrowie.
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 21:15
    Ha ha ha. Specjalistą od wódek to ja nie jestem. Ale spróbowałem Żoładkowej
    Gorzkiej gdy pierwszy raz kupiłem te akcje i od razu poszły w górę. O wrażeniach
    już pisałem. Dzisiaj zaskoczyła mnie po prostu koleżanka (miała imieniny), a ja
    naprawdę byłem zdziwiony, że ktoś to kupuje. Oczywiście ona nie wie, że gram na
    giełdzie.

    Obawiam się, że w tym momencie mamy podobną strategię, bo ja z moim pakietem
    (2000szt) też nadal "posuwam się" za rynkiem. Drugie tyle sprzedałem już po 37zł
    bo się bałem zbyt dużej ilości tych akcji w moim portfelu. Zresztą kupiłem ten
    pakiet rzutem na taśmę, niechcący pomagając kursowi w marszu na północ. Wiesz
    przecież jak się sprzedaje 4000szt PKC? I co się może wtedy stać z kursem? A
    teraz jak już zarobiłem kupę kasy na tych dziwnych (dla mnie) akcjach, to
    oczywiście nawet nie siedzę przed monitorem i jakiś taki spokój mnie naszedł.

    Amigo! Na czuja to ja też się nie znam. Taki mądry to nie jestem. Pakiet mam
    kupiony po 31.30zł więc mogę sobie pozwolić na bezpiecznego stopa i zobaczymy
    ile papier nam da. Ale gdyby zdarzył się wariacki wzrost na sesji, to
    natychmiast biorę kasę i spadam.

    Pozdrowienia!
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 22:53
    Dla mnie każdy wzrost kilkunastuprocentowy w relatywnie krótkim okresie czasu
    jest "wariacki". Nie przeszkadza. Swego czasu zawsze składałem "pro forma"
    zlecenie sprzedaży kilka procent powyżej maksimum z poprzedniego dnia. Na
    wszelki wypadek gdyby za szybko rosło. Często się udawało ale koszty wchodzenia
    z powrotem zjadały dużą część zysków. Mimo to było fajnie. Pieniążki
    przychodziły.
    Kilka spółek w tym roku oduczyło mnie tego zachowania. Najbardziej żałowałem
    przy cersanicie kupowanym w okolicach 93 złotych a sprzedawanym coś koło 103 po
    kilku dniach (teraz dokładnych szczegółów nie pamiętam ale poza wezwaniem na
    polifarb cieszyn dwa dni po kupieniu kupieniu jego akcji długo nie miałem
    takiej rentowności średniodziennej.)Jak zobaczyłem że kurs wchodzi jescze na
    stokilkanaście doszedłem do wniosku że stara maksyma pozwól zyskom rosnąć
    została przeze mnie zaniedbana. Od tego czasu , tam gdzie są duże wzrosty nie
    zakładam że jakiś wzrost jest za duży-"wariacki" . Choć czasem nerwy mi
    puszczają i realizuję zyski wcześniej.
    Polmosa kupowałem trochę drożej ale i tak już swoje zarobię nawet przy
    realizacji stopa. Obym tylko nie wypadł na marginesie błędu jak to się stało
    niedawno gdy wypluło mnie na stopie z PKO bp z kilkuprocentowym zyskiem ALE
    PRZED 29!!! no cóż...

    Dlaczego piszesz o sprzedaży pls PKC?? Bo to jakiś zły bank jest czy co?

    dobranoc:-)
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 15:28
    To było tylko takie pytanie retoryczne, przeciez nie sprzedam takiej ilości PKC.
    Dlatego jak było cudownie, sprzedałem 2000szt, żeby mieć spokojną głowę teraz.
    Tak jak kupowałem w 10 zleceniach (niestety taki papier), tak samo sprzedam w
    10 zleceniach z delikatnymi limitami cen.
    Dla mnie fajna spółka to taka, która daje dużo zarobić i którą można wyrzucić PKC.
    Pozdrowienia!
  • Gość: AMiGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 22:05
    PLS - ja jutro delikatnie sprzedaję...
    po zerknięciu na prognozę pogody dla Huston i dzisiejszą sesję za oceanem - dam
    okazję innym zarobić trochę na moich akcjach.Nie jestem zawistny i oby im się
    udało. Szczególnie jeśli zapłacą dobrą cenę:-)
    Swędzi mnie lewe kolano i uznaje to za równie dobry sygnał jak prawoskrętność
    lotu ćmy nad lampą w ogrodzie.Zamykam jutro pozycje prawie wszystkich spółek z
    portfela. Zostawiam sobie głównie śnieżkę ( bo mam ją na stracie i gorąco
    wierzę że wybije się do góry tak jak pls). Najbliższy tydzień wolę przeczekać
    z boku - nawet koszem pozbawienia się dużych wzrostów.(?) Tym bardziej, że
    ostrzę sobie zęby na Gazownię (właśnie zapłaciłem ich rachunek)i zbieram kasę
    na zakupy.
    Jak tam wskaźnik optymizmu forumowiczów? Mój jest oczywisty. Oby szybko się
    zmienił.
    pozdro
  • Gość: Eisenhower11 IP: *.jedwabne.sdi.tpnet.pl 04.10.05, 16:02
    Nie dojdzie poki co nie ma na to szans >Dlugoterminowo caly rynek wodek
    czystych i spirytusu jest skazany na "wymarcie" bo coraz mniej rodzi sie
    potencjalnych jego konsumentow.To o czym pisalem amigo moim zdaniem ma
    decydujacy wplyw chodz pewnie jakies przeblyski wynikow jeszcze parokrotnie
    beda...Poki co jedyna zaleta kursu jest fakt ,ze podaza w strone wlasciwej
    wyceny firmy.
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 17:37
    Co do rynku czystych - zgadzam się.
    Co do pls - nie do końca, bo nie zajmują się czystymi a kolorowymi i nadal
    widzę przed nimi przyszłość - ale w dłuższym czasie i o ile zarząd da sobie
    radę z sytuacją. Powinien.
    To nie zmienia faktu, że jak zwykle nie zawiodło mnie swędzenie w lewym kolanie
    i dzisiejszy spadek zastał mnie z portfelem 49 (słowinie: czterdzieści dziewięć)
    akcji pls - więc moja strata jest śmieszna. Prawie wszystko sprzedałem kilka
    dni temu. Została resztkówka. Właściwie to nawet nie strata a mniejszy zysk
    (śr.cena zakuputego pakieciuku to ok32,5) Tę resztkę będę sprzedawać jeśli kurs
    spadnie poniżej 33. Nie da się ukryć że opublikowane wyniki nie wnoszą nic
    nowego do tego co już wiemy. Ja byłbym skłonny zgodzić się aktualnie z wyceną
    bre oscylującą wokół 35 zł. W zależnośći od kierunku wiatru to kurs będzie
    raczej pływał wokół tej ceny. Niewykluczone że nawet zbliży się do 40.
    Dzisiejsze skoki to panika i gdybym nie był w wyborczym nastroju to pewnie coś
    pls bym kupił. Obserwuję nadal ( to spółeczka z mojej talii do grania) ale
    głównie jestem teraz skoncentrowany na walutach więc to był dla mnie kolejny
    bardzo udany dzień. Humor psuje mi tylko ska i zaczynam chyba popełniać na niej
    podobny błąd co Gorbi na dbc.-nadal trzymam . Z kolei zaś moja najpoważniejsza
    pozycja na akcjach: AMC skutecznie opiera się spadkom, kąsana i drapana przez
    niedźwiedzie. Czy się oprze? Korelacja do euro wskazywałaby na rychły wzrost
    ale w amice wszystko jest dziwne. Jednak do końca wyborów trzymam ponad połowę
    kasy w stabilnej gotówce i zestawie obligacji. Wracam powolutku w przyszłym
    tygodniu do zwiększania zaangażowania w akcje. pozdro
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 21:00
    No to teraz trzeba zaczekać na odkupienie Polmosu. Oprócz odreagowania nie ma
    szans na trend wzrostowy.

    Swoją drogą na giełdzie robi się nieciekawie, w portfelu został mi tylko Redan.
    Panowie ostrożnie!
  • Gość: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 22:19
    Z tą resztką którą sobie zostawiłem mogę spokojnie sobie czekać do wiosny nawet
    jeśli kurs po drodze zaliczy 20 zł. Po ponownym i bardziej uważnym przeczytaniu
    raportu podnoszę moją docelową wycenę na ponad 40 zł. Niestety jest to wycena
    na wiosnę przyszłego roku.Stopa na tej spółeczce zdejmuję (oj blisko było
    blisko) Jak się uspokoi politycznie to będę nawet szukał okazji do kupna pls.
    Może taka szansa będzie już na początku przyszłego tygodnia. Jeśli spadki
    obiegną całą ziemię włącznie z azją to (za oceanem spadło o 1,5%) to mało
    prawdopodobne aby jutro było co innego niż spadki u nas. Cieszę się, że mam
    mało akcji w portfelu. koniec tygodnia będzie raczej na korzysć niedźwiedzi na
    całym rynku. W sam raz aby od poniedziałku zastanawiać się nad zakupami.
    Chyba że francuzi powiedzą jutro że zliberalizują rynek lub niemcy przestaną
    dokładać od jutra do NRD. Albo coś w tym stylu. Korwin prezydentem?
    pozdro

    ps. sądząc po transakcjach to wiara drobnych inwestorów odwróciła się od tej
    spółeczki. Jakoś jednak fundusze jej nie wyprzedają. Daje do myślenia...
  • Gość: Eisenhower11 IP: *.jedwabne.sdi.tpnet.pl 09.11.05, 15:58
    Przypominasz sobie jak rozmawialiśmy o strategii rozwoju i procentowym "red
    bullu" dla mlodzieży."Dziś" PB realizuje tę strategię ...
    ps."...jesienią zawsze zaczyna się szkoła a w knajpach zaczyna się
    picie...',pozdrawiam starych forumowiczów.
  • Gość: amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 17:18
    utrzymuję swoją pozytywną? opinię o tej spółce (choć jeśli nadal będą spać
    zamiast działać to przestanę się nią interesować). Obecnie spółka jest poza
    moimi bieżąco obserwowanymi, mniej uważnie patrzę na całą branżę.
    Cały problem w PB polega na pytaniu ile zysków ze strategii pozwoli CEDC
    zrealizować białystokowi. Nie za bardzo leży to w interesie cedc. Docelowa cena
    pls zależy jednak od tego czy zarząd dostosuje swoją strategię do niewątpliwie
    słabszej swojej pozycji na rynku. (o czym też pisałem). Jeśli użyją rezerw do
    ekspansji to mają szansę na dobre i rentowne produkty.
    Ja zszedłem z pls stopniowo i z porządnym zyskiem - tracąc tylko na ostatnich
    transakcjach.
    . pewnie wrócę do kupowania jak zarząd da jakiś sygnał, że mu się chce. Nie
    sądzę aby konsolidacja na rynku wykluczyła pls z gry. Znajdzie swoją niszę.
    Przynajmniej w sklepiku obok mnie, balsam drożeje a ŻG tanieje. Nowa linia
    obniży koszty-mniemam. Jednak sądzę że poprawę wyników będzie widać dopiero po
    zimie.
    Niezależnie od wszystkiego dobrze że mi przypomniałeś o poczciwej żołądkowej.
    Może warto wrócić do uważniejszych analiz w tej branży.
    Akurat dziś jestem w optymistycznym nastroju - bo jedyna spółka którą obecnie
    mam w portfelu rośnie aż miło. To nastraja zakupowo, choć nie wystraszyło
    jeszcze niedźwiedzia który śpi w moim łóżku i chodzi w moich spodniach.
    pozdro.
  • Gość: Eisenhower11 IP: *.jedwabne.sdi.tpnet.pl 09.11.05, 17:43
    Hehe drogi spekulancie ,nie byłbym sobą gdybym w okresie bessy jako
    zdeklarowany niedzwiedz namawiał kogokolwiek do zakupów ,niewątpliwie jednak w
    Pb jest ktos kto rozumie potrzeby rynku i wyzwania czasu ,którym należy
    podołac.To sygnał ,którego nie można lekceważyć.
  • Gość: amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 19:22
    nie widzę tych ruchów pb. Może źle patrzę. Najpewniej moje obecne stanowisko
    wynika z poprzedniego zaangażowania w pls i dobrych emocjonalnych wspomnień
    związanych z tą spółką. Póki nie inwestuję w nią pieniędzy - mogę sobie
    pozwolić na emocjonalna ocenę. Jak nastawię się na kupowanie to będę zimny jak
    lód-mam nadzieję...

    Przy okazji: prośba o niedźwiedzią opinię. o ile pod obserwacją.
    -zaangażowałem się (malutko) w krb po śr11,5. moim dzisiejszym dylematem jest
    1.czy dawać sobie szansę na przełamanie oporu i wniebowzrosty (niewiadomojakie)
    którą to szansę oceniam na 30%, dla zysku ...(i tu właśnie pytanie jakiego...20%
    30%,50%)-czyli podnoszę stopa tylko do poziomu minimalnego zysku (co mnie
    wywali na 70%szansy przy pierwszej fali spadkowej). lub zdjąć stopa i niech się
    dzieje wola Boża (ale jestem nadal misiowaty więc bez stopa mi nie pasi).
    2. Realizować "swoje" około 10% - co jest i tak kilka % powyżej moich wstępnych
    założeń (miało być krótkoterminowo-spekulacyjnie) Czyli brać swoje i w nogi...
    3. s na wybiciu pod oporem? - szansa po dzisiejszej ameryce jest.
    4. k na pierwszym wsparciu i sl na drugim wsparciu? - weriant w najgorszym
    wypadku zerozyskowy. - pozwoli bezpiecznie zwiększyć zaangażowanie w spółkę z
    perwpektywami (proszę mi nie pisać o lornetce)
    możliwości jeszcze odmiennych sporo. Jak gram na kilku spółkach na raz to
    takich dylematów (tak się pieścić emocjonalnie z jednym papierem) zwykle nie
    mam, choć powinienem wiedzieć że tak zwykle bywa z emocjami przy papierach
    które rosną niby za szybko a nie mają towarzystwa innych na rachunku.
    5.Inne pomysły??? komentarze?
    Właściwie to już wiem co zrobię - ale warto byłoby poznać opinię innych.
    Jeszcze mogę zmienić zlecenie. Przypominam, że większość zleceń składam
    poprzedniego dnia.
    pozdro
  • Gość: Eisenhower11 IP: *.jedwabne.sdi.tpnet.pl 09.11.05, 19:46
    Jestes na tyle doswiadczonym spekulantem ,ze doradzanie czegolwiekz mojej
    strony byloby nie taktem tymbardziej że nasze strategie inwestycyjne bardzo
    istotnie sie różnią.MYślę że krotkoterminowo sa szanse na wzrosty ale w okresie
    srednioterminowym jestem na tyle pewny spadkow iz nie otworzę żadnej dlugiej
    pozycji.
  • Gość: amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 23:19
    podzielam zdanie do co średniego terminu rynku. Co do tego konkretnego banku -
    z pozycji posiadacza-oczywiście mam nadzieję że będzie mało skorelowany z
    indeksami;-)
    Dla porządku i rzetelności (a niech mnie krytykują jeśli się pomylę):
    Nie sprzedam na wybiciu...(klasyczne pozwól zykom rosnąć)- tu d. trend od
    bardzo dawna jest wzrostowy a wynki go pewnie? utrwaliły)
    Ślubu z krb jednak nie biorę. Daję szansę tej spółce - bo nie grając na
    kontraktach na czymś trza zarabiać nawet jako misiek. Moja misiowatość nie
    zabrania mi jednak zajmować długich pozycji na spółkach gdzie upatruję szansę.
    Tu szansę krb widzę nawet w terminie kilkunastu tygodni i więcej. Myśląc o
    jutrzejszym dniu - mając na uwadzę gorąc polityczny zastawiam dolnego stopa na
    niespodzianki (jakieś nieprzyjęcie rządu lub kolejne bomby w hotelach w
    Jordanii) i poranny czas u klienta, a od południa pilnować będę osobiście -
    dając automatom bankowym wolny weekend.
    Nastawiony jestem raczej na jednodniową korektę (przynajmniej zdołowanie
    minimum do południa) i będę próbował trochę dokupić tak aby zrobić z tego
    pozycję trochę bardziej niż symboliczną. Powinien zostać bezpieczny margines do
    ucieczki jeśli się mylę co do dalszego kierunku. Sytuację mam o tyle
    komfortową, że musiałbym się bardzo starać, albo być bardzo pazernym aby
    stracić.
    pozdro

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka