Dodaj do ulubionych

Arka FRN12 - jakis powod takiego spadku ?

31.01.07, 18:47
Wrocilem z roboty a Piast pieknie do gory za to Arka pieknie w dol. Hmm wiecie
moze dlaczego ?
Obserwuj wątek
    • zawodowiec4 Re: Arka FRN12 - jakis powod takiego spadku ? 31.01.07, 19:00
      Zapytaj się tych co kupili ten fundusz np. w ofercie publicznej. Mieli (a może
      miał ?) niezłe zyski do realizacji. Tak czy inaczej ten zjazd dotyczył tylko
      funduszy nieruchomościowych - ktoś na tym forum pisał wczoraj o potrzebie
      takiej korekty. Dzisiaj raczej sprzedawały silne ręce a odbierały słabe, ci
      rozpaleni chciwością aby wskoczyć do szybko odjeżdzającego pociągu. Powinno
      więc być jeszcze taniej. Ja też to miałem ale dwie sesje temu sprzedałem - ale
      chcę to odkupić po niższych cenach. Czy się uda ? Zobaczymy.
        • gadzik1 absurd 07.02.07, 10:33
          oficjalna wycena na koniec grudnia to 121 zl. Ile moze wzrosnac przez miesiac 5%, czyli przez kwartal 15. No dobra niech bedzie 25%, czyi do poziomu 139 - 151 %

          tymczasem inwestozy w szale zakupow wywindowali cene ponad 180 , czyli zakladaja ze w srodku funduszu aktywa wzrosly w ciagu miesiaca o 50% !!!!!

          Noooooo. Pogratulowac. Ale glownei tym ktorzy zobaczyli, ze maja wysmienita okazje do sprzedazy. Dostali bonus od frajerów

          • zawodowiec4 Re: absurd 07.02.07, 11:04
            Spokojnie - w Japonii premia w stosunku do wartości księgowej dla podobnych
            funduszy wynosi 70%. Czekam więc na kolejne wzrosty naszych funduszy.
            • gadzik1 Re: absurd 08.02.07, 06:42
              wartosc ksiegowa nie jest tym co wycena rynkowa. Pamietaj o tym.

              poza tym jesli podasz zrodla to uwierze. Z zalozenienia jestem spceptyczny jesli chodzi o info bez podstawy
              • soros2 Re: Gadzik 08.02.07, 08:34
                Włączę się w dyskusję i podam przykład spółki z innego kraju - USA. Weźmy taki
                Simon Property Group - tzw. REIT czyli amerykańska spółka inwestująca w
                nieruchomości (mają m.in.udziały w warszawskiej Arcadii) - to trochę inna
                sprawa niż nasze fundusze nieruchomościowe (REIT-y wypłacają praktycznie cały
                zysk w formie dywidendy - nasze jeszcze tego nie robią; poza tym ten zysk lub
                jego część (nie pamiętam dokładnie) zwolniony jest z podatku) ale zasada mniej
                więcej podopbna.
                Dla SPG wartość księgowa wynosi 4,3 mld USD a wartość rynkowa 27,4 mld USD
                czyli P/BV wynosi 6,4 ! To jest dopiero premia. Stopa dywidendy około 2,8%
                czyli znacznie poniżej papierów skarbowych.
                Nasze fundusze w porównaniu do SPG (sztandarowego REITa) mają jeszcze spory
                dystans. Podobnie ze spółkami typu GTC i Echo (chociaż one nie płacą dywidendy
                jeszcze).
                Swoją drogą, moim zdaniem, skoro SPG ma takie parametry to mamy tam jakąś
                totalną bańkę spekulacyjną - ja wiem, że czynsze w USA rosną i, co za tym
                idzie, wartość nieruchomości komercyjnych (a takie ma SPG) ale bez przesady..
                • gadzik1 2 sprawy 09.02.07, 07:57
                  pierwsza to chora wycena arki przez inwestorów kilka tygodni po oficjalnej wycenie.
                  Gdyby byla mozliw krotka sprzedaz nalezaloby to robic (powyzej 135-140) i czekac na kolejną wycene marcową zeby zreazlizowac bardzo prawdopodobny zysk
                  Druga to banka w USA - tam ceny juz bardzo nie rosną a w Kalforni zdaje sie jest masakra, po tym jak zostaly nadmiernie wywindowane

                  no i kwestie księgowo rynkowe
                  musimy pamietac o znacznych przesnieciach w cenach ksiegowych.
                  Czyli kupuje 1 stycznia nieruchomosc o wartosci 1 000 000.
                  W tym czasie ceny na rynku wariują i rosną przz kolejny kwartal o 30 proc.
                  Kurs spolki ktora ma te aktywa (dla uproszczenia 100 proc jej aktywow) rosnie o 50 proc., wzrasta p/bv, ale ten wskaznik zmniejszy sie w kolejnym kwartale (lub na konic roku) gdy zostanie zaktualizowana wycena aktywów.
                  swoja droga odana przez Ciebie spolka ma p.bv 8 z kawalkiem !!! i p/e 59 !!!
                  niezle
    • olesss Re: Arka FRN12 - Zawodowiec czy juz kupiles ? 22.03.07, 00:24
      troche mnie drazni obecna wycena, papier spadl o prawie 25% i nie widac zadnych
      oznak poprawienia trendu nawet mimo tego ze nastroje na gieldzie bynajmniej
      chwilowo sie poprawily. Czy sa jakies powody takiego zachowania, bo sam niczego
      niepokojacego nie zauwazylem ?
    • olesss Re: Arka FRN12 - jakis powod takiego spadku ? 22.03.07, 00:48
      problem polega na tym ze nie nadazam z usrednianiem kursu, juz 20% mam
      zaangazowane w ten papier a tu dna nie widac i pojawia sie pytanie czy ciagnac
      to dalej czy cierpliwie czekac, bo jesli przy jakims optymizmie na gieldzie to
      jedyny papier ktory nie rosnie to boje sie pomyslec co bedzie jesli trend sie
      odwroci
          • rrj Re: Arka FRN12 - jakis powod takiego spadku ? 03.04.07, 10:52
            Ta wycena jest wirtualna. ArkaFRN12 ma 3 źródła przychodów:
            1) Obligacje w które lokują wolne środki. Obecnie jest ich mało
            2) Przychody regularne z czynszów i wynajmów. To też jest mała część ich dochodów.
            3) Przeszacowanie portfela nieruchomości a właściwie przeszacowanie pośrednie bo
            ArkaFRN nie ma nieruchomości tylko udziały w spółkach celowych, które są
            właścicielami/współwłaścicielami nieruchomości.

            Tylko to 3) jest źródłem poważnych zmian w wycenie ale przeszacowanie nie odbywa
            się co kwartał. Stąd są kwartały, w których wycena jednostki rośnie i takie w
            których stoi w miejscu.

            Zwróćcie jednak uwagę, że to 3) to są póki co papierowe pieniądze.. Prawdziwe
            będą w okolicach roku 2012, gdy nieruchomości zostaną faktycznie sprzedane. Ile
            będą wtedy warte trudno przewidzieć.

            Wnioski:

            1) Polityka informacyjna pozostawia wiele do życzenia (skoro jest tyle wątpliwości)
            2) Moment znacznej zmiany wyceny jest momentem losowym (ale zdarza się co
            najmniej raz w roku).
            3) Aktualna wartość ArkiFRN to wartość pokładanych w niej nadziei raczej niż
            "rzeczywiste" odzwierciedlenie wartości aktywów.
            4) Jak ktoś chce wiedzieć więcej musi śledzić komunikaty funduszu i starać się
            je zrozumieć.
            • soros2 Re: Arka FRN12 - jakis powod takiego spadku ? 03.04.07, 11:00
              Dobry tekst, rrj. Jedna wątpliwość - rewaluacja wartości nieruchomości chyba
              powinna być robiona co kwartał (tak robią Echo, GTC). Skąd masz informacje,że
              rzadziej ?
              Co do polityki informacyjnej to faktycznie pozostawia mnóstwo do życzenia. Po
              prostu jej nie ma. Są tylko komunikaty ale to już wyższa szkoła jazdy, nie dla
              zwykłego inwestora. Taki poważny fundusz (i bardzo dobra zarządzająca) a nie
              wiadomo za bardzo co tam się dzieje.
              Ale, póki co, kurs raczej się broni.
              • rrj Re: Arka FRN12 - jakis powod takiego spadku ? 03.04.07, 11:29
                Już wiem, zapytałem mądrzejszego od siebie w kwestii rachunkowości spółek.

                To czy wycena spółek celowych jest co kwartał, czy nie zależy od przyjętej
                polityki księgowości. Czyli może być co kwartał ale nie musi.

                Jeśli spółka celowa stosuje MSR (raczej stosuje) to wycena nieruchomości odbywa
                się poprzez wycenę rzeczoznawcy, który wyznacza wartość godziwą nieruchomości
                (znów miękkie pojęcie).
                Wzrost wartości godziwej zwiększa kapitał własny a to z kolei zwiększa wartość
                jednostek ArkiFRN.
            • stockciarz Re: Arka FRN12 - jakis powod takiego spadku ? 03.04.07, 11:05
              Nareszcie ktoś kto odróżnia fundusz od spółki. Porównywanie wartości księgowej
              spółki i funduszu to całkowite nieporozumienie. Już wcześniej pisałem, że
              inwestowanie w certyfikaty to większy hazard niż kontrakty. Może ryzyko
              mniejsze ale i konkretnych informacji na których można się oprzeć też mniej.
              • soros2 Re: stokciarz 03.04.07, 11:14
                A czemu całkowite nieporozumienie ? Czy się różni wartość księgowa fundusz od
                spółki ? I czemu nie można ich porównać ?
                Jak pisał rrj fundusz to głównie jego udziały w spółkach zależnych prowadzących
                konkretną działalność - inwestowanie w nieruchomości. Więc wartość księgowa
                funduszu jest pewnym odwzorowaniem wartości tych udziałów. Moim zdaniem jak
                najbardziej można to traktować jak spółkę biorąc za miernik wartość księgową i
                wartość rynkową.
                A co do samego ryzyka. Cóż, fundusz tak się ma do kontraktów jak jabłko do
                węgla - przecież to zupełnie inne kwestie (czemu innemu służące) i nie ma co tu
                porównywać.
                Zgoda po raz kolejny w kwestii polityki informacyjne funduszu.
                • stockciarz Re: stokciarz 03.04.07, 11:42
                  Wartośc księgowa spółki to racjonalna ilość kapitału zainwestowana w środki
                  trwałe i obrotowe (uogólniając nieco)przynosząca przewidywalne efekty w
                  dłuzszym okresie czasu i mające jakąś historię natomiast fundusz to wpłaty
                  inwestorów jakie uda się zgromadzić lokowane w różne instrumenty, przenoszony
                  wg uznania zarządzającego, bardzo zmienny. Myślę, że różnice widać.
                  wg mnie do spekulacji nadają się jeszcze mniej niż fundusze otwarte.
                      • przykopa Re: rosną obroty, konsolidacja chyba się kończy.. 03.04.07, 15:32
                        - nerwowo może być jak konsolidacja padnie...
                        Ja tego popytu jakoś nie zauważam. Po stronie popytu widzę kilka marnych zleceń,
                        zaś nad głową widzę całą górę zleceń sprzedaży.Pocieszające jest jedynie to że
                        po stronie sprzedaży panuje jaka taka dyscyplina i nikt się nie wychyla z ceną
                        do dołu.
                        • stefekmaly Re: rosną obroty, konsolidacja chyba się kończy.. 03.04.07, 15:41
                          Bo to ćwoki jakieś sprzedają. Poziom kretynizmu w narodzie jest coraz większy.
                          Kupują TUP, BBcoś tam, jakies Fony i inne takie dziwolągi a sprzedają coś co
                          można w miarę rozsądnie wycenić bo co kwartał wiemy jaka jest wartość
                          certyfikatu. I jeszcze panikują.
                          Ludzie są ciemnni jak u murzyna d...a. Niestety. To tym bardziej pokazuje
                          końcówkę hossy.
                          Ja tam chwilke poczekam i sobie kupię troszkę tej Arki. Bo to źli ludzie
                          sprzedają a mądrzy będą kupować.
                          • plessok Re: rosną obroty, konsolidacja chyba się kończy.. 03.04.07, 16:02
                            komus zalezy na robieniu zametu-począwszy od czwartego roku działalności
                            Fundusz planuje wypłacać posiadaczom certyfikatów dochody, w wysokości min. 3%
                            wartości nominalnej posiadanych certyfikatów. (zasadnicza część zysku będzie
                            wypłacana po sprzedaży nieruchomości, na koniec czasu trwania Funduszu)-to
                            chyba dobrze,bo niby jest dobrze na gieldzie a ten certyfikat sobie opada,wszak
                            ten to nie powinno byc skorelowane z rynkiem akcji
                          • przykopa Re: rosną obroty, konsolidacja chyba się kończy.. 03.04.07, 19:44
                            stefekmaly napisał:

                            > Bo to ćwoki jakieś sprzedają. Poziom kretynizmu w narodzie jest coraz
                            większy.
                            > Kupują TUP, BBcoś tam, jakies Fony i inne takie dziwolągi a sprzedają coś co
                            > można w miarę rozsądnie wycenić bo co kwartał wiemy jaka jest wartość
                            > certyfikatu. I jeszcze panikują.
                            > Ludzie są ciemnni jak u murzyna d...a. Niestety. To tym bardziej pokazuje
                            > końcówkę hossy.
                            > Ja tam chwilke poczekam i sobie kupię troszkę tej Arki. Bo to źli ludzie
                            > sprzedają a mądrzy będą kupować.

                            Brawo Stefek
                            - ja dzisiaj sprzedałem
                            - jak żółtodzioby kupują ,to później bedzie już tylko słowo AMEN
        • radiotrwam Re: 145.60 04.04.07, 10:28
          gadzik1 napisał:

          > ciekawe jaki rekord dziś padnie.


          Po cienkim dziś stąpamy lodzie....
          Nic nie bedzie już teraz takie samo....
          Albo straszenie i odwrót......
          albo zjazd
            • plessok Re: 145.60 04.04.07, 10:41
              ktos usilnie probuje zniechecic inwestorow,juz drugi link w przeciagu miesiaca
              w dziale platnych artykulow-troche dziwne,ze ktos nie mam z tego nic i chce na
              sile uczyc ludzi jak maja inwestowac
              • radiotrwam Re: 145.60 04.04.07, 10:48
                plessok napisał:

                > ktos usilnie probuje zniechecic inwestorow,juz drugi link w przeciagu
                miesiaca
                > w dziale platnych artykulow-troche dziwne,ze ktos nie mam z tego nic i chce
                na
                > sile uczyc ludzi jak maja inwestowac


                Nie zgadzam się z tym że ktoś pisze i nic z tego nie ma ( płacą mu za to)
                Ten kto płaci za tekst też nie jest filantropem.....
                Jedną z moich 2 w/w. tez jest to że się wytrzepuje drobnicę ( np.na stopach).
                A później inwestować zaczynają ,, ludzie"
                  • radiotrwam Re: 145.60 04.04.07, 11:55
                    plessok napisał:

                    > wlasnie o taka odpowiedz mi chodzilo,tym arcy dziwnym tekstem-w przyrodzie
                    nie
                    > mam nic za darmo:)


                    Na razie zwieracze trzymają w okolicy 145.Obroty jak na ten walor od wczoraj
                    wysokie więc to może być dzień odwrotu ( ten kto to kupił to chyba wie co
                    robi)...
                    Do tego dodałbym zbieżność podanych informacji z wyceną kwartalną , która
                    przecież wynosi coś około 122.Co daje notowaniu giełdowemu dyskonto około +20%.
                    Więc nie powinno byc głębokiej paniki.Chyba że to weźmie na tapetę grupa
                    trzymająca indeks .To wtedy może się dziać wszystko.Poprzedni rekord na 196 nie
                    wziął się przecież z powietrza.Później natąpiła ładna dystrybucja ,konsolidacja
                    i wczorajszo - dzisiejsze ,,trzepnięcie".Papieru pozbyli się panikarze,
                    odkupiła spekuła.Zaś notowania są płytkie ,gdyż część walorów nabyli ludzie
                    inwestujący długoterminowo i certyfikaty te nigdy nie trafią na giełdę.
                    Pozdrawiam
                      • plessok Re: 144,45 04.04.07, 12:15
                        no ja tego nie widze-przy trzech ofertach-wiecej jest sprzedajacych-ale mnie to
                        pasjonuje-a raptem mam 10sztuk-chyba zakoncze spogladanie i zaczne zajmowac sie
                        czyms konkretnym-to zostawiam na rok czasu-jak bede mial powyzej lokaty
                        bankowej to mozna powiedziec ze transakcja jest z zyskiem-pozdr
    • rrj Analitycy i oszłomy - do Grzegorza Zalewskiego 05.04.07, 12:59
      Pana Grzegorza - autora ciekawych i prowokujących felietonów oraz bloga - jakoś
      strasznie boli cena rynkowa ArkiFRN 12. Poruszał ten temat w kilku postach na
      swoim blogu - zdystansem.salon24.pl/10458,index.html - a ponieważ
      powoływał się również na opinie z tego forum, więc postanowiłem mu odpowiedzieć.

      Pan Grzegorz w innym poście kpił sobie (całkiem słusznie i dowcipnie) z
      analityków i ich wycen, więc można by sądzić, że zna się na analizie wartości
      spółek.

      Teza postów o ArceFRN12 jest taka - wycena certyfikatu ArkiFRN12 to 120 zł, więc
      cena giełdowa powinna oscylować wokół 120 zł. Płacenie za certyfikat 150 zł nie
      ma sensu. Moim zdaniem teza p. Grzegorza jest mocno naciągana.

      W jaki bowiem sposób powstaje wycena certyfikatu ArkiFRN?

      JAK ODBYWA SIĘ WYCENA?

      Certyfikat ArkaFRN12 ma 3 źródła wartości:
      1) Obligacje w które lokuje wolne środki. Obecnie jest ich mało bo większość
      środków została zainwestowana w nieruchomości.
      2) Przychody (pośrednie) regularne z czynszów i wynajmów.
      3) Przeszacowanie portfela nieruchomości a właściwie przeszacowanie pośrednie bo
      ArkaFRN nie ma nieruchomości tylko udziały w spółkach celowych, które są
      właścicielami/współwłaścicielami nieruchomości.

      Tylko to 3) jest źródłem poważnych zmian w wycenie ale przeszacowanie nie odbywa
      się co kwartał. Stąd są kwartały, w których wycena jednostki rośnie i takie w
      których stoi w miejscu.

      Jak odbywa się przeszacowanie? Jeśli spółka celowa stosuje MSR (raczej stosuje)
      to wycena nieruchomości odbywa się poprzez wycenę rzeczoznawcy, który wyznacza
      wartość godziwą nieruchomości. Wzrost wartości godziwej zwiększa kapitał własny
      spółek celowych a to z kolei zwiększa wartość jednostek ArkiFRN.

      CO ZATEM MÓWI NAM WYCENA CERTYFIKATU?

      Właściwie to niewiele. Wycena jest dokonywana przez rzeczoznawcę i jest to
      wycena szacunkowa. Prawdziwy test nastąpi, gdy ArkaFRN będzie te nieruchomości
      sprzedawać.
      Wycena jest dokonywana rzadziej niż raz na kwartał. Czy jednak pomiędzy tymi
      wycenami wartość nieruchomości nie rośnie? Jeśli uwzględnić, że rośnie wartość
      gruntów, pracy i materiałów, to można spodziewać się że i wartość portfela
      ArkiFRN rośnie. Nie wiemy co prawda o ile.

      ILE ZATEM JEST WARTA ARKAFRN?

      Odpowiedź jest taka jak zawsze na rynku - tyle ile ktoś jest wart za nią
      zapłacić. Wycena certyfikatu jest pewną wskazówką ale obejmuje ona ceny sprzed
      ponad pół roku. Na pewno ceny w okolicach 190 zł wynikały z mody na nieruchmości
      i chwilowej manii. Z pewnością 90 zł to byłoby poniżej wartości.

      Z pewnością aktualna sytuacja na rynku nieruchomości uzasadnia pewną premię ceny
      rynkowej względem wyceny certyfikatu. Z drugiej strony brak przejrzystości tej
      wyceny i związana z tym niepewność wyceny uzasadniałaby pewne dyskonto.

      Ale teza, że ceny muszą spaść bo wycena certyfikatu to ok 120 zł a cena rynkowa
      to jakieś 145 zł jest absurdalna i mocno naciągana. Naciągana dlatego, bo 120 zł
      jest pewną abstrakcyjną i trochę już nieaktualną wartością. A pisanie o spadku
      cen z okolic 150 zł do 120 zł jako o jakimś procesie sprawiedliwości rynkowej to
      podejście oszołoma i trolla a nie analityka.


      Na cenę ArkiFRN inwestor może spojrzeć w ten sposób - ile dostaną w 2012 roku za
      100 zł włożone w certyfikat? Trudno przewidzieć bo będzie to zależało od
      sytuacji na rynku nieruchomości w 2012 r. Jeśli będzie dobra to pewnie dostanę
      sporo. Jeśli gorsza to znacznie mniej.
      Spekulant z kolei patrzy na to w ten sposób - czy przy modzie na nieruchomości
      certyfikat ArkiFRN ma szansę na szybki wzrost. Jeśli tak to kupuję. Jeśli nie to
      kupuję coś innego - aktywów, na których można szybko zarobić obecnie nie brakuje.

      • grzzal odpowiadam :) 05.04.07, 17:32
        "- jakoś strasznie boli cena rynkowa ArkiFRN 12. Poruszał ten temat w kilku postach na swoim blogu"

        Czy boli, hmmm? Staram sie bardzo często stawiac pytania, ktoryc jak mi sie wydaje inni nie stawiają. Pewnie w sporym stopniu odpowiedzialne są za to studia filozoficzne i dociekliwosc. Ten przypadek mnie mocno dziwi i głosno sie zastanawiam, probujac podac rozwiaznie.

        "Teza postów o ArceFRN12 jest taka - wycena certyfikatu ArkiFRN12 to 120 zł, wię
        > cena giełdowa powinna oscylować wokół 120 zł. Płacenie za certyfikat 150 zł nie> ma sensu. Moim zdaniem teza p. Grzegorza jest mocno naciągana."

        Nie dyskutuje z ceną giełdową. Jest bo ktos jest w stanie tyle zaplacic. Zastanawiam sie tylko czemu. Czy ktos wie cos wiecej? To ze przed wycena z konca marca cena oderwala sie od 120, ok. To ze inwestorzy przesadzili wierzac ze w ciagu kwartlu wzrosnie o 70 zl,bylem pewien.

        "Tylko to 3) jest źródłem poważnych zmian w wycenie ale przeszacowanie nie odbyw
        > a
        > się co kwartał. Stąd są kwartały, w których wycena jednostki rośnie i takie w
        > których stoi w miejscu.
        >
        > Jak odbywa się przeszacowanie? Jeśli spółka celowa stosuje MSR (raczej stosuje)
        > to wycena nieruchomości odbywa się poprzez wycenę rzeczoznawcy, który wyznacza
        > wartość godziwą nieruchomości. Wzrost wartości godziwej zwiększa kapitał własny
        > spółek celowych a to z kolei zwiększa wartość jednostek ArkiFRN."

        Prosze zwrocic uwage na zapis w prospekcie dotyczacy wyceny - jesli zmiana waryosci jest znaczaca to MUSI byc uwzgledniona w kwartalnych wycenach

        "Właściwie to niewiele. Wycena jest dokonywana przez rzeczoznawcę i jest to
        > wycena szacunkowa. Prawdziwy test nastąpi, gdy ArkaFRN będzie te nieruchomości
        > sprzedawać."
        100 procent zgody.
        Dopiero wtedy bedzie wiadomo za ile zostaly FAKTYCZNIE sprzedane.
        Wiemy przeciez jak to jest z towarami tego typu. Oficjalne wyceny mowia 1 mln, ale FAKTYCZNIE chetni chcą zaplacic 700 tys."



        "> Wycena jest dokonywana rzadziej niż raz na kwartał. Czy jednak pomiędzy tymi
        > wycenami wartość nieruchomości nie rośnie? Jeśli uwzględnić, że rośnie wartość
        > gruntów, pracy i materiałów, to można spodziewać się że i wartość portfela
        > ArkiFRN rośnie. Nie wiemy co prawda o ile.'"

        Skoro tak, to dlaczego inwestorzy uwierzyli, ze zmiana wyceny w ostatnim kwartale 2006 o 20 proc jest OK, a w ostatnim juz nie :)

        "Odpowiedź jest taka jak zawsze na rynku - tyle ile ktoś jest wart za nią
        > zapłacić. Wycena certyfikatu jest pewną wskazówką ale obejmuje ona ceny sprzed
        > ponad pół roku. Na pewno ceny w okolicach 190 zł wynikały z mody na nieruchmośc i i chwilowej manii. Z pewnością 90 zł to byłoby poniżej wartości."

        Naturalnie - ceny na rynku zawsze pokazuja to, ile ktos jest sklonny zaplacic. ja sie tylko zastnawiam DLACZEGO az tyle.
        Nieprawda, ze obejmuje wyceny sprzed pol roku.
        Co wiecej gdyby cena byla 90 zl (co jest mozliwe) tez bym sie zastanawial czemu tak tanio

        "Ale teza, że ceny muszą spaść bo wycena certyfikatu to ok 120 zł a cena rynkowa
        > to jakieś 145 zł jest absurdalna i mocno naciągana. Naciągana dlatego, bo 120 z> ł jest pewną abstrakcyjną i trochę już nieaktualną wartością. A pisanie o spadku cen z okolic 150 zł do 120 zł jako o jakimś procesie sprawiedliwości rynkowej t o podejście oszołoma i trolla a nie analityka."

        Jeszcze raz podkresle - zastanawiam sie co uzasadnia ze ludzieplaca 30 zl wiecej. Nie pisze nic o sprawiedliwosci, anie takiej sie nie domagam.

        "Na cenę ArkiFRN inwestor może spojrzeć w ten sposób - ile dostaną w 2012 roku z
        > a
        > 100 zł włożone w certyfikat? Trudno przewidzieć bo będzie to zależało od
        > sytuacji na rynku nieruchomości w 2012 r. Jeśli będzie dobra to pewnie dostanę
        > sporo. Jeśli gorsza to znacznie mniej.
        > Spekulant z kolei patrzy na to w ten sposób - czy przy modzie na nieruchomości
        > certyfikat ArkiFRN ma szansę na szybki wzrost. Jeśli tak to kupuję. Jeśli nie to kupuję coś innego - aktywów, na których można szybko zarobić obecnie nie brakuje."

        Na rynku jestem od dawna. I juz kilka razy widzialem cykle w ktiorym spekulanci patrzyli w ten sposob - ile to gdzies, kiedys w przyszlosci bedzie mozna.
        Koczylo sie to najczesciej zle.
        Dlatego tez pozwalam sobie na spora doze sceptycyzmu.

        I jeszcze na marginesie. Brakuje mi OGROMNIE profesjonalnych analitykow rynku nieruchmosci. Nie kolejnych "doradcow" ktorzy powtarzaja jak mantre - "ze nigdy nie spadnie, bo w Hiszpanii itd" (co swoja droga jest nieprawdą ten mit dotyczacy cen w Hiszpanii)
        • radiotrwam uderz w stół to nożyce się odezwą ...... 05.04.07, 17:59
          Panie Grzegorzu myślę jednak że Pana bardzo sumienie gryzie że pisze Pan na
          forum.Jest Pan cenionym analitykiem.Dlatego nie rozumiem czemu tyle złości i
          zaangażowania by osobiście ustrzelić walor.Rozumiem że złości Pana kupiona w
          chwili płyta...Panu się ona nie podoba. Proponuję dać autograf i wystawić na
          Allegro...Gwararantuję że dostanie Pan godziwą cenę ( taką jakiej się pan jako
          analityk finansowy nawet nie spodziewa dostać...).
          Bo niekiedy tak jest że dla Jana jest bez wartości , inny zaś gotowy jest za
          nią godziwie zapłacić....
          Tak samo jest z walorami kupowanymi na giełdzie ,dla Pana bez wartości. Dla
          mnie ten walor ma większą wartość od wielu innych typu które rosną bez
          opamiętania czasami bez merytorycznego uzasadnienia
          (FON ,Sanwil ,IBS,Swarzędz...itp)
          To jednak Panu nie przeszkadza że wielu kupujących te rzeczy żółtodziobów
          straci na tym całe oszczędności ....
          Pozdrawiam i Życzę Zdrowia i Smacznego Jajka.
          • grzzal ale gdzie złość ?!?!? 05.04.07, 18:06
            bo ja sie bardzo ciesze, jak moge brac udzial w tworczych dyskusjach :)

            A pisze, bo zostalem wywolany z imienia i nazwiska.
            I od razu - czytam to forum od dawna. jak wiele innych, bo to fantastyczne zrodlo informacji o zachowaniach inwestorow.

            Plyty nie sprzedam. Bo mam sentyment do winyli :)

            mi generalnie nie przeszkadza, jak inni traca lub zarabiaja pieniadze.
            Zajmujac sie nieco psychologia podejmowania decyzji, na gieldzie widze fantastycznie momenty, ktore pokazują pewne "niedoskonalosci" ludzkiej psychiki.
            • radiotrwam Re: ale gdzie złość ?!?!? 05.04.07, 22:52
              grzzal napisał:

              > bo ja sie bardzo ciesze, jak moge brac udzial w tworczych dyskusjach :)
              >
              > A pisze, bo zostalem wywolany z imienia i nazwiska.
              > I od razu - czytam to forum od dawna. jak wiele innych, bo to fantastyczne
              zrod
              > lo informacji o zachowaniach inwestorow.
              >
              > Plyty nie sprzedam. Bo mam sentyment do winyli :)
              >
              > mi generalnie nie przeszkadza, jak inni traca lub zarabiaja pieniadze.
              > Zajmujac sie nieco psychologia podejmowania decyzji, na gieldzie widze
              fantasty
              > cznie momenty, ktore pokazują pewne "niedoskonalosci" ludzkiej psychiki.


              Jest jednak jeden mały szkopuł...
              Mając tak ugruntowaną pozycję ( nazwisko) można znacząco kreować ,, tą
              niedoskonałość"...
              - przypomnę choćby ostatnią nieopaczna wypowiedź A.Grenspeana która
              zatrząsła rynkami finansowymi całego świata...
              Wielki człowiek powinien mieć świadomość że może przydepnąć drobnego
              inwestora ...
              Punkt siedzenia zmienia punkt widzenia i to mają Panu do przekazania
              forumowicze.
              • zawodowiec4 Re: ugruntowana pozycja 05.04.07, 23:30
                Sorry ale jaka ugruntowana pozycja ?
                Marc Faber - świetny inwestor, guru contrarian - miał ostatnio mnóstwo wpadek
                Robert Prechter - guru elliotta - ostatnio cały czas (od kilku lat) pieprzy o
                bessie - same pudła
                George Soros - ostatnio widzi tylko bessę na rynku akcji - jakoś jej nie ma
                Tak mogę jeszcze pociągnąć.
                Wniosek: tu nie ma guru. Nawet najgorszy palant może raptem przekazać innym
                świetną ocenę rynku. To jest giełda - skupisko ludzi biorących udział w
                zbiorowym szaleństwie - aby to przewidzieć lub pisać coś rozsądnego przez
                dłuższy czas trzeba być chyba Freudem giełdy. A takich póki co nie ma (ja
                przynajmniej ich nie znam).
                Czyli precz z autorytetami. Ale dyskusja i wymiana myśli - zawsze. Bo każdy
                tutaj nosi buławę w plecaku.
                  • przykopa Re: ugruntowana pozycja 08.04.07, 19:14
                    grzzal napisał:

                    > słusznie.
                    > Guru na rynku nie mają sensu.
                    > To znaczy mają, taki sam jak guru prognoz pogody
                    Jeśli guru od pogody powie że jutro będzie padało.To wiekszośc ludzi zabierze z
                    sobą parasol...
                    Gdyż guru od pogody ma środki przekazu i audytorium .
                    Guru od komentarzy giełdowych również ma podobne mozliwosci...
                    Pewnie znaczenie guru od giełdy jest wieksze niż w bajce o dziadku co nie
                    potrafił wyrwać rzepki z ogródka...
                    Siła guru od komentarzy z pewnością jest większa od siły tego niepozornego
                    zwierzątka ( a rola tego mikrusa była decydująca)z końca łańcucha który pomagał
                    wyrwać dziadkowi rzepkę ...
                    Chyba nie trzeba tłumaczyc tego człowiekowi którego specjalnościa jest
                    psychologia na giełdzie...
                    I nie ma znaczenia czy guru ma rację , czy też nie
                    - ważne że znajdą się chętni do tego by go posłuchać

        • rrj Re: odpowiadam :) 05.04.07, 23:41
          No dziękuję za odpowiedź :)

          > Prosze zwrocic uwage na zapis w prospekcie dotyczacy wyceny - jesli zmiana
          > waryosci jest znaczaca to MUSI byc uwzgledniona w kwartalnych wycenach.

          Zauważyłem ten fragment na Pana blogu już po napisaniu postu. Ale nie zmienia
          to mojego rozumowania tak bardzo. Pytanie jak to interpretuje zarządzający?
          Oraz jak sporządza wycenę ekspert? Jeśli posługuje się danymi statystyczno-
          porównawczymi to niekoniecznie zawsze ma świeże dane do porównań. Gdyby wierzyć
          danym GUS (to ekstremalny przykład) to wzrostu cen nieruchmości w Polsce nie ma
          wcale :)
          Generalnie chodziło mi o to, że owe wyceny są bardzo umowne i cena rynkowa
          powinna wynikać i z wycen i z własnych analiz perspektyw portfela ArkiFRN.

          > Na rynku jestem od dawna. I juz kilka razy widzialem cykle w ktiorym
          spekulanci patrzyli w ten sposob - ile to gdzies, kiedys w przyszlosci bedzie
          mozna.
          > Koczylo sie to najczesciej zle.
          > Dlatego tez pozwalam sobie na spora doze sceptycyzmu.

          No cóż, sceptycyzm w dzisiejszych czasach jest rzadki ale wskazany :) Tym
          niemniej skupił się Pan na biednej ArceFRN, która jest moim zdaniem dość
          zdrowym aktywem w porównaniu z różnymi spółkami na naszym rynku.


          > I jeszcze na marginesie. Brakuje mi OGROMNIE profesjonalnych analitykow rynku
          nieruchmosci. Nie kolejnych "doradcow" ktorzy powtarzaja jak mantre - "ze nigdy
          nie spadnie, bo w Hiszpanii itd" (co swoja droga jest nieprawdą ten mit dotycza
          cy cen w Hiszpanii)

          Myślę, że analitycy są ale odróżnijmy analityków od naganiaczy z różnych Open
          Cośtam. A nieuchomości rzeczywiście rozszalały się na całym świecie, więc
          trudno powiedzieć co będzie dalej.
      • radiotrwam Re: Analitycy i oszłomy - do Grzegorza Zalewskieg 05.04.07, 17:38
        Zalewski - Trafiony -Zatopiony
        Bardzo dobry tekst trafiający w samo sedno....
        Myślę że za ten tekst umieszczony w płatnej strefie wziął kasę lub był
        osobiście zainteresowany aby na siłę zbić kurs.
        Wydaje mi się że to już jest koniec.... ( dzisiaj jest dzień odwrotu).
        Dla dodania od siebie :
        nominalna wartość certfikatu ~`120 zł - czyli dyskonto kursu ok. + 20 %
        Popatrzcie na walory notowane na GPW - jakie są wartości nominalne akcji , a
        jakie są notowania.
        ROZUMUJĄC KRYTERIAMI ZALEWSKIEGO TO CERTYFIKAT ARF12 JEST CHOLERNIE TANI !!!
        (przepraszam za te słowo ,szczególnie przed świętami)
        W tej chwili piszę bez emocji bo nie mam już waloru ( zarobiłem 10z na sztuce).
        Nie dziwiłbym się jednak gdyby po świetach było solidne kilkunastoprocentowe
        odbicie...
        • grzzal :) 05.04.07, 17:46
          w jakiej platnej strefie :) (czyzby znow chciano widziec cos innego niz jest, zeby potwierdzac swoje tezy)
          Na salonie24 nie ma stref platnych i bezpplatnych. Za tekst nie wzialem nawet 0.01 zl.
          Przez lata pisania, zwsze tez mnie zastanawialo, czemu inwestorzy uwazaja, ze piszacy moze byc zainteresowany "zbijaniem" kursu.

          No i jeszcze porownanie do nominalow akcji - Arka wycenia swoje nieruchmosci nie po nominale tylko z uwzglednieniem wycen rynkowych.
          Niestety moje watpliwosci bede mogl udowodnic (z duzym prawdopodobienstwem) gdy na rynku zacznie sie faza spadkowa. Do momentu wygasania certyfikatow jest troche czasu.
          • radiotrwam Re: :) 05.04.07, 18:08
            grzzal napisał:

            > w jakiej platnej strefie :) (czyzby znow chciano widziec cos innego niz
            jest,
            > zeby potwierdzac swoje tezy)
            > Na salonie24 nie ma stref platnych i bezpplatnych. Za tekst nie wzialem nawet
            0
            > .01 zl.
            > Przez lata pisania, zwsze tez mnie zastanawialo, czemu inwestorzy uwazaja, ze
            p
            > iszacy moze byc zainteresowany "zbijaniem" kursu.
            >
            > No i jeszcze porownanie do nominalow akcji - Arka wycenia swoje nieruchmosci
            ni
            > e po nominale tylko z uwzglednieniem wycen rynkowych.
            > Niestety moje watpliwosci bede mogl udowodnic (z duzym prawdopodobienstwem)
            gdy
            > na rynku zacznie sie faza spadkowa. Do momentu wygasania certyfikatow jest
            tro
            > che czasu.

            Ja bym wiedział jak wykorzystać ,,takie rzeczy".
            I to samo wie każdy czytający to słowa.
            Panie Grzegorzu dla mnie to jest nobilitacja że tutaj z Panem dyskutuję.
            Zastanawiam się jednak czy nie kupić sobie za kilka dni ,m parę certyfikatów
            po to by zwyczajnie na nich zarobić
            • plessok Re: :) 05.04.07, 18:16
              co do tego papierka to kupilem to pod publikacje-nic nie wyszlo-ale skromna
              suma przeznaczona na te 10 certyfikatow niz nieznaczy w porownaniu z kwota z
              ktora obracam,mysle ze kwestia jest w odpowiednim doborze portfela,na gieldzie
              nie liczy sie ile bylo transakcji,tylko systematyczny zysk,a nie teoria
              bladzenia losowego i siedzene na jednym papierku-bo teraz jest hossa i kazdy z
              ulicy moze zarobic,tylko jak to ma sie do wyceny i AT-tylko wszystko do czasu
              P>S
              prawie trzy miesiace temu wypisywano tu o certyfikacie i papierek ladnie
              rosl,teraz nastapila nagonka,dla mnie to wyglada tak,ktos wplywa na
              rzeczywistosc dzieki psychologii,bo kiedys zrealizowal zyski a teraz musi na
              nowo odkupic

              wesolych swiat
              • zawodowiec4 Re: :) 05.04.07, 18:38
                Wiąż nie kumam Zalewskiego. Spójrzmy prosto:
                1. Po ile kupujemy fundusz akcyjny ? Po mniej więcej wartości aktywów netto
                czyli aktywów bo te fundusze z reguły się nie zadłużają (piszę o normalnym
                funduszu a nie żadnym hedge itp) - pomijam problem dni wyceny bo chodzi o
                zasadę. A czemu nie płacimy więcej ? Bo np. jutro jak akcje spadną to jednostka
                będzie warta mniej więc po co kupować za więcej - rynku akcji nikt nie
                przewidzi.
                2. Kupując fundusz nieruchomości kierujemy się czymś innym - możemy kupić na
                giełdzie certyfikat płacąc mniej, więcej lub tyle samo co wartość aktywów netto
                na certyfikat. Jak ktoś płaci więcej to przewiduje/spekuluje na wzrost wartości
                aktywów - z różnych powodów (najprostszy to powszechna wiara polskich
                inwestorów w niechybny wzrost wartości nieruchomości w Polsce - na razie się to
                sprawdza ale kiedyś, jak wszystko, ta hossa się skończy). Spekulacja jest
                również z tego powodu, że nie ma wyceny codziennej wartości certyfikatów,
                zresztą nie ma takiej potrzeby bo wartość głównego składnika portfela funduszu,
                nieruchomości, nie zmienia się tak szybko. Ja np. nie rozumiem dlaczego ceny
                giełdowe amerykańskich REIT-ów są wyższe 4 razy od ich wartości księgowej - w
                porównaniu do amerykańskich inwestorów nasi nie są więc tak głupi (?). Czemu o
                tym nie pisze autor tych śmieszno/agresywnych artykułów ? Cenę giełdową arki
                wyższą o np. 20% od jej wyceny jestem w stanie przełknąć. W przypadku ceny
                wyższej np. o 50% (a tak było) - sprzedaję - ale to też jest spekulacja.

                Natomiast bardzo lubię artykuły p. Zalewskiego ośmieszające inne powszechne
                głupoty popełniane przez uczestników rynku, przede wszystkim analityków czyli
                takich głąbów w krawatach.
                Zgadzam się też z tezą, że nie ma na rynku analityków kumających rynek
                nieruchomości - wyceny np. echa jakie czytałem jakiś czas temu po prostu
                powalały mnie na glebę jednym rzutem - zero profesjonalizmu. Te głąby np. nie
                mają pojęcia o czymś takim jak stopa kapitalizacji - podstawowy alfabet
                analityka nieruchomości.
                • grzzal Re: :) 06.04.07, 11:01
                  Ad 1. Po dokladnie takiej kwocie, jak sa wycenione aktywa. Bo sprzedajacym jest FUNDUSZ

                  ad 2. NIe ma znaczenia, ze jest to fundusz nieruchmosci. Zmaczenie ma ze jest zamkniety. Czyli mozna kupic go - najpierw od Funduszu - po cenie "rzetelnej". A pozniej na wtornym, juz nie od Funduszu.
                  Jak przy kazdej spekulacji na kazdym wtorynym rynku wtedy cena rzadzi popyt i podaż. Nie ma tu nic do rzeczy wycena, czy jest czesto czy rzadko.
                  Jesli ktos na wtronym rynku zamierza kupic Investors i placic za niego 100 proc. wiecej bo wierzy w umiejetnosci zarzadzajcego to to zrobi.
                  Tak samo w czasie krachu, jesli ludzie zaczna wyprzedawac i dostawac za te papiery 20-30 proc mniej tez ma do tego prawo

                  3. REIT - trzeba pewnie znac zasady wyceny. Czy sa wedlug cen nabycia, czy jaos indeksowane, czy nie.
                  I to nie jest kwestia głupoty.
                  Tak samo jak to, ze ktos placi za spolke informatyczna 10 razy wiecej niz jej wartosc ksiegowa.
                  Wartosc ksiegowa jest daleka od AKTUALNEJ wyceny rynkowej i faktycznej wartosci (faktycznej czyli przy zbywaniu aktywow)
    • plessok ceny nieruchomosci 10.04.07, 19:10
      Ceny nieruchomości biurowych i hotelowych oraz magazynów mogą rosnąć najszybciej
      10.4.Warszawa (PAP) - Najlepsze perspektywy rozwoju na rynku nieruchomości mają
      segmenty: biurowy, magazynowy, hotelowy i użyteczności publicznej. W segmencie
      mieszkaniowym ceny mogą wzrastać, ale już nie w takim tempie jak dotychczas -
      wynika z raportu przygotowanego przez PricewaterhouseCoopers (PwC) we
      współpracy z kancelarią prawną Clifford Chance i firmą REAS Konsulting.

      "Należy oczekiwać większego zainteresowania rynkami dotychczas mniej
      dostrzeganymi przez inwestorów. Duży potencjał drzemie w rynku magazynowym, a
      także rynku hotelowym, na którym już pojawili się pierwsi inwestorzy oraz w
      dłuższej perspektywie w sektorze publicznym" - powiedział Brian O'Brien,
      partner w zespole ds. sektora nieruchomości w PwC, cytowany w raporcie.

      Według raportu, wrastający popyt na powierzchnie biurowe stymuluje rozwój tego
      rynku.

      "Bardzo dobre wyniki polskiej gospodarki i optymistyczne prognozy na
      najbliższe lata powodują, że zarówno firmy krajowe, jak i zagraniczne myślą o
      zwiększeniu skali swojej działalności w Polsce (...). To z kolei przekłada się
      na wzrost popytu na powierzchnie biurowe" - napisano w raporcie.

      Dodano, że ograniczona liczba dużych projektów może spowodować w krótkim
      okresie wzrost stawek czynszowych, zwłaszcza w centrum Warszawy.

      Natomiast w mniejszych miastach, jak np. Białystok, Jelenia Góra, Rybnik,
      Zielona Góra, budowane będą galerie handlowe, które obecnie znajdują się już w
      największych miastach Polski.

      Raport ocenia, że rośnie także popyt na obiekty magazynowe, dzięki dużej
      aktywności deweloperów oraz zainteresowaniu nowych graczy polskim rynkiem
      nieruchomości.

      "Na mapie Polski można wskazać pięć skupisk nowoczesnych magazynów i
      centrów logistycznych: Warszawę, Górny Śląsk, Wrocław, Poznań oraz tzw. +złoty
      trójkąt+ (obszar pomiędzy Łodzią, Piotrkowem Trybunalskim i Strykowem)" -
      napisano.

      "Przewiduje się, że w wyżej wymienionych lokalizacjach nadal będzie
      powstawać większość nowych magazynów, a do nich sukcesywnie dołączą Trójmiasto
      oraz relatywnie dobrze skomunikowane miasta wschodniej Polski" - dodano.

      Raport przewiduje, że w segmencie mieszkaniowym ceny mogą jeszcze wzrastać.

      "Wzrost kosztów budowy (cen materiałów budowlanych i siły roboczej) przy
      dzisiejszym niedoborze mieszkań na rynku nie wskazuje na stabilizację cen w
      najbliższym okresie, szczególnie w segmencie mieszkań najbardziej
      popularnych" - ocenia raport.

      Podwyżki cen mieszkań nie będą jednak już tak wysokie, jak wcześniej, zaś
      największe podwyżki są możliwe na terenach rozwijających się, gdzie do tej pory
      nieruchomości nie drożały w szybkim tempie. (PAP)

      • tomaszko33 arka nieruchomości 22.05.07, 07:53
        Arka nieruchomości ndala spada. teraz kosztuje ok 132 zł w lutym ok 162 zł
        Przecież w ciagu 5 miesięcy ceny nieruchomości strasznie poszły do góry
        Cos sie stało ??
        • prenditore Re: arka nieruchomości 22.05.07, 08:23
          Ceny nieruchomości idą w górę, ale w górę idą też ceny materiałów i robocizny.
          Jeśli jakaś firma podpisała umowę rok, albo dwa lata temu i nie wynegocjowała
          nowych stawek, to dopłaci do interesu.
          Spirala się nakręca.
          • stefekmaly Re: arka nieruchomości 22.05.07, 08:36
            Bez przesady. Arka kupowała nieruchomości dość dawno temu. Owszem, koszty
            budowy wzrosły ale swoje skasują.
            A spada bo za bardzo poszła do góry. Ten fundusz jeszcze da zarobić. Ja w to
            wchodzę (w inne fundusze nieruchomości też). Mi się nie spieszy.
        • siurak20 Re: arka nieruchomości 22.05.07, 10:35
          cena jednostek bph jest od dluzszego czasu ok 5-10% wyzsza niz ich wycena. Arka
          jeszcze niedawno miala bonus ok 20%. Ja rozumiem ze dla wielu arka to mercedes
          a bph polonez jednak te bonusy powinny sie troche do siebie zblizyc no i moglo
          albo wzrosnac bph albo spasc arka. Arka spadla i trzeba czekac na kolejne
          zainteresowanie tymi funduszami.
    • grzzal zbliza sie koniec kwartalu 28.06.07, 09:21
      wiec uparcie bede przypominal ten wątek, zeby pokazac jak inwestorzy tworzą sobie swoj wlasny swiat złudzen.
      Racjonalne argumenty, majace wyjasnic dlaczego rosnie, niestety przegrywaja ze zwykla rzeczywistoscia rynkową.

      Na jednym z for, jakis inwestor od wielu miesiecy niemal dzien w dzien podaje racjonalne i logiczne argumenty (jego zdaniem) podtrzymujace wiare w inwestycje w jedna spolke - ktora po duzym spoadku stoi juz od dluzszego czasu.
      On nie wierzy w to co widzi. Wierzy w swoje wlasne złudzenia
      • zawodowiec4 Re: zbliza sie koniec kwartalu 28.06.07, 11:23
        arka nieruchomości - od pierwszego notowania (sierpień 2004 czyli prawie 3
        lata) zwrot 36% czyli około 11% rocznie
        bph nieruchomości (wrzesień 2005 czyli prawie 2 lata) zwrot 10% czyli około 5%
        rocznie.

        Czy mamy więc hossę na rynku nieruchomości ? A może z tymi funduszami jest cos
        nie tak ? A może wzrost wartości dopiero pokażą ? A może coś innego ?


        Tak na oko (na oko bo wycena niedługo) to może te fundusze są juz wycenione
        fair; być może wahadło sentymentu za bardzo poszło w drugą mańkę - za dużo
        pesymizmu ?
        Bardzo ciekaw jestem wycen półrocznych.
        • radiotrwam Re: zbliza sie koniec kwartalu 28.06.07, 11:38

          Też uważam że poziom cenowy jest bardzo atrakcyjny.
          -jeśli zauważę chociaż minimalny wzrost obrotów to natychmiast kupuję.
          To co jest w tej chwili najgorsze to że odpieli lokomotywę i usadzili na
          bocznym torze(ale nie na długo)
            • jozwikubezpieczenia Re: zbliza sie koniec kwartalu 18.07.07, 15:37
              Mam pewne obawy że fundusze zamknięte to nie do końca jest rynkowy pomysł.
              Oczywiście zakładając działanie funduszu, które zmaksymalizuje zyski to jest
              OK. Natomiast w innym przypadku kupujący jednostki zrobił swoje. Fundusz
              zamknięty, co z tewgo że na giełdzie, ktoś kupi , sprzeda. Nie ma konkurencji
              (fundusz zamknięty). Nie są one specjalnie reklamowane i widoczne tak jak
              otwarte. Koszty można robić, integracje, nowe auta, uzasadnione wydatki, bajka,
              nie walczymy przecież o nowych (f. zamknięty) itp , aby z głową. A co na
              końcu, a kto to wie. Być może im gorzej, tym lepiej dla zarządzających. Wasze
              opinie?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka