Dodaj do ulubionych

Panie i Panowie... dobijamy do 4000 na WIG20?!

20.07.07, 18:24
Waszym zdaniem jest to jeszcze realne? Czy czeka na głębsza korekta i taki rekord osiągniemy już tylko w perspektywie kolejnych miesięcy, lat albo i dekad?

Moja wrodzona intuicja wskazuje na bardzo możliwy czarny scenariusz...
Wyniki kwartalne spółek raczej nie będą zadowalające, a to będzie sygnał do realizacji dotychczasowych zysków i sprzedaży akcji. Ciekawe tylko, czy znajdą się chętni na kupno...

A może tylko pesymistycznie wieszczę głęboką przecenę?!
Edytor zaawansowany
  • elamigo1 20.07.07, 18:49
    Ależ oczywiście, że dobijemy. Nie pytaj kiedy.
    Czy jakieś argumenty przemawiają ze takim "czarnowidztwem" czy też jest to
    głęboko uzadadniona wiara w przeczucia?
    Sądząc po danych Gus i innych agend nie ma podstaw przypuszczać by wyniki
    spółek były złe. Dla niektórych mogą okazać się lekko rozczarowujące, ale to
    zależy czego kto się spodziewa. Już nie takie rzeczy fular i inni zarządzający
    przetrzymywali na naszej giełdzie.
    Co innego klimat inwestycyjny na świecie. I tu masz dwa wyjśćia. Albo wierzyć
    że gospodarka usa nadal będzie ciagnąć wózek albo przestać wierzyć i wierzyć na
    przykład w przejęcie pałeczki przez gospodarkę chińską, co przy ich skali
    wzrostu gospodarczego nie zdziwi mnie już całkiem niebawem.
    Nie wyobrażam sobie co to by było gdyby od kilkunast?u miesięcy rząd chiń nie
    chłodził gospodarki (przecież chłodzi, nieprawdaż?) Już by pewnie byli w
    połowie drogi na księżyc.
    Amerykanie się dzisiaj przejmują przejmowaniem się - nic co by wzbraniało im
    cieszyć się jutro optymizmem. Poza taki zakres analizy boję się wykroczyć,
    albowiem próba analizowania czu uzadadniania dlaczego akurat dzisiaj tam
    wzrosło lub spadło jest porównywalna jedynie z próbą oceny kto jest bardziej
    populistyczny : jedna przystawka narodowa czy przystawka chłopska.
    Wracając do przystawek osobiście lubie dobrego śledzia pod czystą i tak chyba
    tzeba będzie spędzić łekend, lecząc rany psychiczne po próbie analizy rynku.
    ami
    --
    Niniejszy tekst jest wyłącznie wyrazem poglądów autora i nie powinno się go
    interpretować jako jakąkolwiek formę rekomendacji inwestycyjnej.
  • wahh 20.07.07, 19:11
    Amigo - w Stanach dzisiaj jakby załamanie - czy można prosić o jak zawsze
    fachowy komentarz??
  • de_havik 20.07.07, 20:06
    dziś to chyba były gorsze niż oczekiwania wyniki paru spółek, catepillar,
    google, microsost itd.
  • prenditore 20.07.07, 20:27
    Nasi chcieliby dobić do 4000 na w20, ale nie mogą, bo ciągle ktoś lub coś
    przeszkadza.
  • elamigo1 20.07.07, 21:38
    Ostatnio większość jakichkolwiek komentarzy jest skazana na porażkę. NO chyba,
    że opisujesz tylko fakty - tu wzrosło tam spadło etc. Rynek zachowuje się
    całkowicie niezależnie od jakikolwiek danych a uzazadnianie wzrostów czy
    spadków jest jedynie szukaniem na siłę odpowiedzi na pytanie dlaczego. Jest
    zapotrzebowanie czytelników - to są i analizy.
    Dzisiaj niby wyniki nie najlepsze - bo niezgodne z oczekiwaniami, kolejne
    plotki z subprimów itd. Nie widzę jednak żadnego newsa którego amerykańskie
    byki nie byłyby w stanie obrócić na swoją korzyść. Ot dzisiaj spada by jutro
    kupowali ci którzy czekaja na przecenę.
    Pozostaje analiza techniczna - ta nie daje wyraźnej odpowiedzi. Mamy jakiśtam
    trendzik na niektórych wykresach sugerujący korektę, ale wystarczy zmienić
    skalę czasu by okazało się że to pryszcz na wielkiej hossie. Gorzej z tym
    najbardziej długoterminowym - tu, mimo pobicia rekordów wciąż jesteśmy w cieniu
    faktu który bardzo mało kto zauważa - INWESTORZY AMERYKAŃSCY INWESTUJĄCY W
    AKCJE ZAROBILI MNIEJ NIŻ INWESTUJĄCY W OBLIGACJE - od pęknięcia bańki
    internetowej . Moim zdaniem to daje jeszcze ogromny potencjał wzrostów - które
    wydają się zupełnie nieracjonalne... - OCZYWIŚCIE W USA.
    U nas : mamy wakacje - niska aktywność. Ustaiwanie rynku przez strumień stałych
    wpłat .... Trzeba poczekać do jesieni. Jeden ze scenariuszy który sobie buduję
    jest taki " ofe bardzo na rękę jest taka korekta - szczególnie do końca
    miesiąca - może unikną konieczności wywalania akcji z portfeli na siłę
    a
    --
    Niniejszy tekst jest wyłącznie wyrazem poglądów autora i nie powinno się go
    interpretować jako jakąkolwiek formę rekomendacji inwestycyjnej.
  • pamparampa 20.07.07, 20:40
    Czasami warto słuchać wewnętrznych przeczuć, ale że należę do osób mocno pesymistycznych, to może tym razem warto zrzucić te mocno posępne okulary.
    Mam nadzieję, że nie będzie źle. Fundusze są na tyle poważnym graczem na rynku, że dzięki swej zasobności pewnie nie dopuszczą do ostrego machnięcia w dół po ogłoszeniu wyników spółek.

    Aha... Mam jeszcze inne pytanie, które przyszło mi na myśl w trakcie pisania powyższych zdań. Abstrakcyjne i pewnie przez niektórych mocno stąpających po ziemi będzie przyjęte za "lekko odjechane". Czy na giełdzie nadal mamy do czynienia z "wolnym rynkiem"? Mam na myśli GPW. Czy fundusze nie stają się powoli monolitami do nieruszenia, które będą utrzymywać sytuację mocno przeszacowanych akcji? Czy mechanizmy wolnego rynku nie są ograniczone przez taką kapitałową zasobność jaką dysponują TFI? Takie pytanko weekendowe - pod śledzika i kieliszek.

    Dzięki za analizę i serdecznie pozdrawiam!
  • misty_zwany_krawcem 21.07.07, 10:32
    oczywiście że jest wolny rynek, jak najbardziej wolny.
    Fundusze emerytalne czy inwestycyjne to są niezależne, komercyjne instytucję.
    I jest ich tak dużo że muszą konkurować między sobą . I bardzo dobrze zresztą.
    Zdania typu "fundusze nie dopuszczą do spadków", "fundusze blokują kurs" czy tym podobne to są tylko dywagacje leszczy z forum bankiera.
    Jak przyjdzie czas na besse to jeden przed drugim bedzie wywalał na wyścigi.
    Poza tym struktura kapitału na GPW wygląda mniej więcej tak:
    30% zagranica, 30% fundusze, 30% kapitał polski, prywatny.
    Wystarczy że jeden z tych "graczy" zacznie wywalać i fundusze ze swoją kasą mogą się schować. Zostaną tak zwanymi leszczami ubranymi w papier na górce.
    Dlatego nie szukajmy na giełdzie jakichś tajemnych sił czy wszechmogących "grubasów" , bo takich nie ma. Jest normalna rynkowa gra. Jeden przed drugim chce zarobić jak najwięcej.
    Niestety nie wszyscy zarobią. Tylko pewna grupa rozsądnych inwestorów zarobi. Staraj się być właśnie w tej grupie.
  • js.2 21.07.07, 11:00
    misty, podaj źródło danych struktury kapitału na GPW.
  • misty_zwany_krawcem 21.07.07, 11:08
    dane są sprzed roku. I to były oficjalne i pewne dane. Nie było dokładnie po 30% ale około. Nie pamiętam źródła. Myśle że wiele się nie zmieniło przez rok a nawet jeśli tak, to nie zmienia to jednak ogólnego sensu mojej poprzedniej wypowiedzi. Jak masz jakieś aktualne dane to podaj. Mi się nie chce szukać.
  • js.2 21.07.07, 11:24
    Nie słyszałem o takich danych w jakimś oficjalnym wydaniu.
    To wszystko to dywagacje analityków wyssane z brudnego palucha.
    Równie dobrze można napisać że wygląda to tak :
    - fundusze 20 %
    - citro1 30 %
    - fular ze swoim funduszem 40 %
    - reszta leszczy 10 %

    Podając jakieś dane napisz "moim zdaniem" lub "według mnie", albo opieraj
    podawane dane o jakieś wiarygodne źródło.
    Unikniemy w ten sposób wprowadzania zamętu.
  • misty_zwany_krawcem 21.07.07, 11:37
    no,....i masz źródła. Dzięki Grzzal :))
  • js.2 21.07.07, 16:07
    "dane na podstawie ankiet" - dla mnie bez znaczenia.
    W anomimowych ankietach wielu iwestorów lubi się dowartościować, choćby w ten
    sposób, i nagle ich obroty rosną w niewiarygodny wrecz sposób.
    Można to traktować jako ciekawostkę ale nic poza tym.
  • misty_zwany_krawcem 21.07.07, 17:46
    większość danych w statystyce jest na podstawie ankiet.
    Dostaję takich w firmie mnóstwo.
    Kiedyś się zastanawiałem i starałem się wpisywać rzetelne dane.
    Teraz jest tego tak dużo że to olewam i wpisuje sobie na oko. A niektóre to w ogóle wyrzucam do kosza.
    Niemniej jakiś obraz się z tego wyłania. Sondaże przedwyborcze też są anonimowe a bład z regóły nie przekracza kilku procent.
    Dlatego te dane można traktować poważnie. Z odpowiednim marginesem na błąd.
    Do naszych rozważań może ten błąd wynosić nawet i 10%.
    Jakiś obraz sytuacji to daje.
  • grzzal 21.07.07, 21:22
    napisz do GPW, zeby sobie takie ankiety wsadzili gdzies ... :)
    niestety ale nie ma innego sposobu rozpoznania tego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka