Dodaj do ulubionych

Pengab nadal spada. Nadchodzi koniec koniunktury?

23.07.07, 14:54
Polska gospodarka-finanse to BANKRUT. Dług publiczny osiągnął GIGANTYCZNE
rozmiary. Inwestycje stoją a eksport wykończony przez silną złotówkę.
Edytor zaawansowany
  • janunia6 23.07.07, 14:55
    Polska gospodarka-finanse to BANKRUT. Dług publiczny osiągnął GIGANTYCZNE
    rozmiary. Inwestycje stoją a eksport wykończony przez silną złotówkę.
  • maciej_florek 23.07.07, 15:03
    Co dokładniie pokazuje i jak się go liczy.
  • gugcia 23.07.07, 17:27
    pewnego czasu. Mianowicie, ze mlodzi ludzie zbyt pochopnie biora ogromne kredyty
    nie odpowiadajace realnie ich sytuacji ekonomicznej. Ktos powie banki to
    kontroluja i nie daja kredytow osobom, ktore ich nie moga splacic. Jest to
    bajka. Banki od 2 lat oszalaly i daja wielkie pieniadze prawie kazdemu,
    lekcewazac realne zabezpieczenia. Widze jak sasiedzi majacy podobne dochody jak
    ja kupuja nowe auta po 100 tys, rozmawiaja o zakupie domow pod Krakowem za
    600tys na kredyt, na 30 lat,te dochody ich i moje to ok. 2 tys zl na miesiac.
    Nie wiem naprawde jak maja to zamiar splacac jezeli straciliby prace albo
    zachorowali. Caly wielki boom zakupowo-budowlany jest oparty w ok.70% na
    kredytach. Jak wskazuje praktyka w USA, kraju nieco zamozniejszym niz Polska i o
    innych pensjach, i tam nastapily wielkie trudnosci w splacaniu kredytow za domy.
    Pytam sie czy banki nie znaly calosci naszej gospodarki? Czy nie sadza, ze np.
    hossa na gieldzie, ktora wielu ludzi uwaza za stale zjawisko na 30 lat, nie moze
    zamienic sie w besse? Ludzie to ignoruja ale banki nie powinny. Jednak ich
    zachlannosc jest niesamowita - wola ryzykowac aby zarobic. Szacuje, ze w
    przyszlosci ok. 15 do 20% osob moze miec problemy z terminowym placeniem
    kredytow.Podobnie te szumne plany na Euro 2012 moga byc na wyrost - nie widze
    jakos tego zapalu w budowaniu drog i stadionow. Moga nam to odebrac i peknie
    banka budowlana, nagle okaze sie, ze nie ma za co budowac albo po co. To tez
    moze byc szok dla koniunktury.
  • gustafek 23.07.07, 17:42
    Banki niczym nie ryzykują, nieruchomości choć już nie w takim tempie ale ciągle
    rosną, a inne kredyty są albo wysoko oprocentowane, albo dobrze zabezpieczone.
    W przypadku niemożności spłaty kredytu albo dogada się człowiek z bankiem (brak
    pracy nie może trwać wiecznie) albo komornik zlicytuje nieruchomość.
    Bank na pewno na tym nie straci.
    A swoją drogą ciekawe ile procent nieruchomości jest wziętych na kredyt w Polsce
    a ile w USA czy np. Niemczech. Przypuszczam że Polska wypadnie nadzwyczaj dobrze.
  • poszi 23.07.07, 19:32
    > Banki niczym nie ryzykują, nieruchomości choć już nie w takim tempie ale ciągle
    > rosną,

    To jest już dyskusyjne, bo pojawiły się już raporty, że ceny transakcyjne na
    rynku wtórnym spadają:
    www.parkiet.com/news/art.jsp?idn=513185
    Tekst tego artykułu jest przedrukowany tutaj:
    www.zbp.pl/site.php?s=ZDI4MGRjMTAwMDI2MTg=&a=ZDZkZDhlYmE5OTcyOTg1
    Już zresztą samo zatrzymanie cen jest groźne. Cała taka bańka kredytowa działa
    jak piramida finansowa. Dopóki jest napływ "świeżej krwi" i ceny rosną, dowolna
    nieodpowiedzialność może zostać uratowana przez sprzedaż lub refinansowanie.
    Kiedy ceny nie rosną, te parę procent kosztów związanych sprzedażą zaczyna
    stanowić już ogromny problem.

    > albo komornik zlicytuje nieruchomość.
    > Bank na pewno na tym nie straci.

    Nie straci, jeśli to będzie margines. Jeśli to się zrobi powszechniejsze, banki
    przywitają się ze "sprzężeniem zwrotnym". Każda taka licytacja obniża ceny.
    Niższe ceny to jeszcze więcej osób, które nie są już w stanie uciec przed
    przejęciem, a to jeszcze bardziej obniża ceny, itd. Nie raz już taki kryzys miał
    miejsce. S&L crisis w Stanach to jeden z przykładów, krach w Japonii kolejnym, a
    bliżej polskiej miedzy w Finlandii na początku lat dziewięćdziesiątych miał
    miejsce bardzo poważny kryzy gospodarczy i bankowy właśnie w duże mierze
    spowodowany nieodpowiedzialną polityką kredytową w czasie boomu:
    www.unb.br/face/eco/colloquium/proceedings/depression_in_the_north.pdf
    Jak bardzo szybko może się to odwrócić pokazuje przykład Sand Diego w USA, które
    jest na przedzie obecnej "fali uderzeniowej".
    www.sddt.com/Finance/EconomicIndicators.cfm
    Warto zmienić początkowy rok na 1982 i zobaczyć, jak gwałtownie wzrosła liczba
    przejęć nieruchomości za długi w obecnym cyklu pokonując błyskawicznie rekordy z
    poprzedniego krachu.

    --
    Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym?
    licznikmieszkan.atspace.com
  • dr_schab 27.07.07, 22:22
    Tylko lament będzie wielki (przy masowej skali)
  • gustafek 23.07.07, 17:48
    A sąsiadom należy tylko pogratulować gospodarności. Za dwa tysiące na m-c
    spłacać kredyt na samochód, utrzymać samochód wart 100.000 zł i przymierzać się
    do kupna domu :)
    Ja też chcę taki bank i takie raty!!!
  • mamadamianka 23.07.07, 20:17
    "Obliczany jest jako iloraz sumy różnic odpowiedzi na szczegółowe pytania
    dotyczące działalności depozytowej i kredytowej oraz ogólnej sytuacji
    ekonomicznej placówek. Jego poziom i zmiany obrazują klimat koniunktury w
    placówkach bankowych w poszczególnych miesiącach i latach."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.