Dodaj do ulubionych

150% tygodniowo - czy to możliwe?

08.12.08, 20:52
Czytam o słynnym amerykańskim inwestorze Jesse Livermore. Jego
taktyka była taka, że stopniowo dokupował akcje, kiedy kurs szedł w
górę, a kiedy wyczuwał, że będą spadki, kupował opcję zakładającą
spadek. Interesowały go akcje i towary typu bawełna, cukier.
Cytat z jego słynnej książki "Wspomnienia inwestora giełdowego":
stockmarketbooks.blogspot.com/2008/07/reminiscences-of-stock-operator-chapter_3702.html
Jest tu w momencie, gdy "zgrał się do czysta" i musi zaczynać od
początku. Dostaje w pewnej firmie niewielką sumę na początek.

I took the check, banked it, opened an account with his
firm and began trading. It was a good active market, broad
enough for a man not to have to stick to one or two specialties.
I had begun to fear, as I told you, that I had lost the knack of
hitting it right. But it seems I hadn't. In three weeks' time I
had made a profit of one hundred and twelve thousand dollars out
of the twenty-five thousand that Dan Williamson lent me.
Wziąłem czek, spieniężyłem go, otworzyłem rachunek w jego firmie i
zacząłem handlować. Był to dobry aktywny rynek, wystarczająco
szeroki, żeby nie musieć trzymać się tylko jednej albo dwóch
specjalności. Zacząłem się bać, jak już mówiłem, że straciłem dar
trafnego obstawiania. Ale wydaje się, że nie. W ciągu trzech tygodni
uzyskałem zysk w wysokości 112 tysięcy dolarów z tych 25 tysięcy,
które pożyczył mi Williamson.
For three weeks my average profit was 150 per cent per week.
Przez trzy tygodnie mój przeciętny zysk wynosił 150% tygodniowo.

Tę książkę ceni wielu czołowych amerykańskich menedżerów funduszy.
Z kolei autor jego internetowej biografii komentuje:
The successful daytraders are a rare breed - and the successful ones
can only expect to obtain a return of 10% to 12% a year, at best.The
amateur trader who expects a first-year 100% return by daytrading
stocks just does not have a chance.
Odnoszący sukcesy daytraderzy to rzadki gatunek - i ci odnoszący
sukcesy mogą spodziewać się uzyskania co najwyżej 10-12% zwrotu
rocznie. Amator, który spodziewa się 100% zwrotu w pierwszym roku
poprzez "handel dzienny" akcjami po prostu nie ma szans.

Więc pytanie: czy ta sytuacja opisana w książce - 150% tygodniowo-
jest prawdziwa? Był to rok 1908, w rok po dużym
krachu.www.jesse-livermore.com/jesse-livermore-timeline.html
Wykres Dow Jones pokazuje, że nie były to lata jakichś gwałtownych
wahań cen akcji.
en.wikipedia.org/wiki/Image:DJIA_historical_graph_(log).svg
Edytor zaawansowany
  • plessok 08.12.08, 21:45
    nie ma takiej opcji normalnym nabywaniu akcji-czyli sto procent
    kapitalu musimy posiadac na nabycie

    w realiach amerykanskich jest taka mozliwosc,bo mozna stosowac
    dzwignie

    sam posiadam rachunek u pewnego brokera gdzie mozna nabywac akcje
    przy udziale tylko 10procent kapitalu(,powie ktos ze to nie jest
    nowum-tylko owy broker nie stosuje swapwo dodatnich i ujemnych)

    powie ktos jak nicolas darvas zdobyl milion,tez korzystal z dzwigni-
    wiec jakby kupowal za 100kapitallu akcje,nigdy by nie zostal
    milionerem-moze trwaloby znacznie dluzej
  • netfan 09.12.08, 10:06
    >powie ktos jak nicolas darvas zdobyl milion,tez korzystal z dzwigni-
    > wiec jakby kupowal za 100kapitallu akcje,nigdy by nie zostal
    > milionerem-moze trwaloby znacznie dluzej

    Ale nie jest to chyba inwestowanie w akcje blue chipów, wielkich
    mocnych spółek, bo te mają najmniejsze wahania, raczej wyszukiwanie
    ryzykownych okazji?

    Metoda Darvasa:

    "Jego głównym źródłem wyboru akcji był tygodnik Barron's. Zwykle
    wydanie sprzed tygodnia, ponieważ podróżował po całym świecie
    występując jako tancerz. Telegraficznie wysyłał zlecenia kupna i
    sprzedaży z pułapem cenowym do swojego brokera w Nowym Jorku.
    Odtąd Darvas wybierał akcję, kiedy zrobiła dobre postępy przy
    silnych obrotach, z korzystna analizą fundamentalną spółki. Ta
    metoda dawała też Darvasowi wgląd w zachowanie ceny danej akcji,
    często ujawniając oznaki "wewnętrznego kupowania" przed
    wypuszczeniem przez spółkę korzystnych informacji do publicznej
    wiadomości.
    Jego słynna metoda wybierania akcji nazywana była "teorią pudełka".
    Uważał falę ceny akcji za serię pudełek. Kiedy cena akcji była
    zamknięta w pudełku, czekał. Kupował, kiedy cena wznosiła się z
    pudełka (zamknięcia). Jednocześnie ustawiał stop-loss tuż poniżej
    tej ceny."
    From now on Darvas would select a stock when it made a good advance
    on strong volume, with favourable fundamental company research.[7]
    This method also showed Darvas insights into a stock's price
    behaviour, often revealing the signs of ‘inside buying’ before a
    company's release of favourable news to the public.
    His famous stock selection method was called "BOX theory." He
    considered a stock price wave as a series of boxes. When the stock
    price was confined in a box, he waited. He bought when the price
    rose out of the box. He simultaneously set a stop-loss just under
    this trade price. (Wiki)
  • plessok 09.12.08, 12:01
    oczywiscie masz racje,tylko jak to w zyciu bywa,szczesciu trzeba
    pomoc,juz nie pamietam jaki byl stosunek depozytu u Darvasa,z tego
    co pisal w ksiazce to az sie cieszyl ze zwiekszyli dzwignie,bo mogl
    wiecej kupic ze swoich srodkow akcji

    jesli mowic o inwestycji jako kupowaniu akcji w kasycznym
    przykladzie,wychodzi z tego wniosek ze zaden milioner co zostal
    przez kupowanie akcji,nie kupowal ich w sposob klasyczny-czyli sto
    procent kapitalu

    ten co mowi ze zostanie milionerem przez normalne kupowanie akcji
    1:1 to chyba nie zna sie na rzeczy
  • netfan 09.12.08, 12:12
    plessok napisał:

    > oczywiscie masz racje,tylko jak to w zyciu bywa,szczesciu trzeba
    > pomoc,juz nie pamietam jaki byl stosunek depozytu u Darvasa,z tego
    > co pisal w ksiazce to az sie cieszyl ze zwiekszyli dzwignie,bo
    mogl
    > wiecej kupic ze swoich srodkow akcji
    >
    > jesli mowic o inwestycji jako kupowaniu akcji w kasycznym
    > przykladzie,wychodzi z tego wniosek ze zaden milioner co zostal
    > przez kupowanie akcji,nie kupowal ich w sposob klasyczny-czyli sto
    > procent kapitalu
    >
    > ten co mowi ze zostanie milionerem przez normalne kupowanie akcji
    > 1:1 to chyba nie zna sie na rzeczy

    Jednak dźwignia czy nie, to procent wzrostu jest taki sam. Ale
    rozumiem - wkłada się 100$, a zysk/stratę ma się naliczaną od
    10.000. No jasne.
  • artremi 08.12.08, 22:39
    Jest to mozliwe, ale w praktyce nie spotykane zeby tyle zarobic w
    ciagu tygodnia. Jak wiadomo wiekszosc inwestujacych traci pieniadze
    na gieldzie. Oczywiscie jest mozliwe zainwestowac mala sume,
    powiedzmy 100zl i miec 300zl pod koniec tygodnia.

    Ale osoby z wiekszymi funduszami stosuja dywesyfikacje, wiec nawet
    jesli jedna pozycja w portfelu zyska 100%, to srednia jest duzo
    mniejsza. Mozna duzo zarobic/stracic na forex lub handlujac na
    futures. Mam kolege ktory zarobil ponad 100% w ciagu kilku tygodni,
    ale potem w ciagu kilku dni stracil wszystko, a wlasciwie wiecej niz
    mial na koncie i mial "margin call" i musial jeszcze doplacic zeby
    wyjsc na zero.
  • wuli 08.12.08, 23:45
    Jesli doczytasz do konca to okaze sie ze on przechodzil kilka razy w swoim zyciu
    cykl - gromadzenie duzych pieniedzy, a potem ich strata. w okresach gdy byl w
    dolku zdaje sie ze byl naprawde biedny. pod koniec swego zycia znowu byl w dolku
    i popelnil samobojstwo. nie wiem czy powodem byl wylacznie stan konta, ale na
    pewno byla to jedna z przyczyn.

    mysle, ze Livermore gral zbyt agresywnie. nie stosowal dywersyfikacji, albo
    stosowal jej za malo. jestem w stanie zrozumiec kogos kto majac 1000 zl chce
    zrobic z tego 1 000 000 na forexie. taki ktos moze grac agresywnie, bo co
    najwyzej straci mala poczatkowa kwote. jednak, jesli juz dojdzie sie do wiekszej
    kwoty, ktora ma znaczenie w zyciu warto zaczac grac spokojniej. ;)
  • plessok 08.12.08, 23:49
    zgadzam sie,bo co za problem jest zrobic z 1000zl,drgie tyle w jeden
    dzien na kontraktach i forexie przy dzwigni 1:500,tylko najwyzej
    stracisz to 1000zl

    jest to bardzo latwo zrobic-mala kwota,jak najbardziej
  • zz-4 09.12.08, 08:39
    Livermore nie umarł biedny. Umarł bardzo bogaty. Zapomnieliście o
    jednej z jego zasad - odkładać część zarobionych pieniędzy. On to
    robił a tracił kasę, którą miał w grze. Po jego śmierci rodzina była
    zabezpieczona.
    A co do samego ostatniego bankructwa - nigdzie nie spotkałem
    wyjaśnienia na czym zbankrutował. Może ktoś wie ?
  • netfan 09.12.08, 09:43
    Livermore wydaje się jednym z nielicznych "samotnych graczy", poza
    tym są sami menedżerowie zarządzający cudzymi pieniędzmi za
    prowizję, albo właściciele dużych pakietów akcji firm, mający wpływ
    na ich działalność, i nazywa się ich inwestorami. On bankrutował z
    pięć razy całkowicie, więc pewnie grał bardzo ryzykownie. Miał
    okresy wielkiego bogactwa i wielkiej depresji psychicznej.
    Faktycznie pod koniec się zabezpieczył, stworzył jakieś trusty dla
    rodziny.

    Tu jeszcze czytałem:
    www.marketthoughts.com/jesse_livermore.html
    "Niektórzy mówią, że stracił swoją fortunę wchodząc w futures na
    zwyżkę cukru zanim Roosevelt ograniczył wzrost ceny cukru. Niektórzy
    mówią, że stracił swoją fortunę licząc na zwyżki po krachu i nie
    wycofał się na czas - myśląc, że dołek z 1929 roku będzie jednym z
    wielu podobnych krachów, jakie Ameryka przeżyła w 19. wieku i na
    początku 20. wieku przed utworzeniem Rezerwy Federalnej."

    Some say he lost his fortune going long sugar futures before FDR put
    a ceiling on the sugar price. Some say he lost his fortune going
    long after the crash and didn't get out in time - thinking that the
    1929 "dip" would be one of the many similar busts that America had
    endured during the 19th century and the early parts of the 20th
    century before the creation of the Federal Reserve.
  • wuli 09.12.08, 21:51
    Ksiazke czytalem rok czy dwa temu ale pamietam, ze on bankrutowal calkowicie.
    Moze faktycznie pod koniec zycia cos odlozyl dla rodziny ale nie kojarze.

    W moim postrzeganiu byl on bardzo dobrym graczem, ale mial istotny feler - nie
    ograniczal ryzyka. A na dluzsza mete kazdy kiedys sie pomyli. Jesli nie
    ogranicza ryzyka bedzie to pomylka bolesna.
  • netfan 09.12.08, 10:16
    Przecież na tym Forexie dzienne wahania walut są minimalne, jak
    można tam dużo zyskać, dużo stracić?
  • plessok 09.12.08, 11:56
    poniewaz stosuje sie dzwignie-czyli dajesz jakas czesc kapitalu na
    zakup konkretnego waloru,tak zwany depozyt zabezpieczajacy

    np.stosujemy dzwignie 1:100
    jesli kupujesz 10000 dolarow dajesz pod "zastaw" tylko
    100dolarow,ale korzysci i straty sa brane nie z 100dolarow tylko
    10000 dolarow-wiec jesli ktos stracil-to nie stracil wszystkiego
    tylko jeden procent-te 100$


    mniej wiecej w uproszczone zdefinjowanie jak mozna tak szybko
    stracic i zyskac

    p.s.sa brokerzy co stosuja dzwignie 1:500
  • netfan 09.12.08, 12:09
    plessok napisał:

    > poniewaz stosuje sie dzwignie-czyli dajesz jakas czesc kapitalu na
    > zakup konkretnego waloru,tak zwany depozyt zabezpieczajacy
    >
    > np.stosujemy dzwignie 1:100
    > jesli kupujesz 10000 dolarow dajesz pod "zastaw" tylko
    > 100dolarow,ale korzysci i straty sa brane nie z 100dolarow tylko
    > 10000 dolarow-wiec jesli ktos stracil-to nie stracil wszystkiego
    > tylko jeden procent-te 100$
    >
    >
    > mniej wiecej w uproszczone zdefinjowanie jak mozna tak szybko
    > stracic i zyskac
    >
    > p.s.sa brokerzy co stosuja dzwignie 1:500

    Przy stracie traci się od 10,000, jak rozumiem.
    Nadal nie wiem, czy fizycznie możliwe jest +150% w tydzień, przecież
    nie na dużych spółkach. Czy kluczem jest przeprowadzanie licznych
    transakcji, tu 20% w górę, tu 15, i tak się to składa? Operowanie
    dużymi pakietami? Coraz większymi w miarę zysków? Efekt kuli
    śniegowej?
  • netfan 09.12.08, 12:16
    netfan napisał:

    > plessok napisał:

    >
    > Przy stracie traci się od 10,000, jak rozumiem.
    > Nadal nie wiem, czy fizycznie możliwe jest +150% w tydzień,
    przecież
    > nie na dużych spółkach. Czy kluczem jest przeprowadzanie licznych
    > transakcji, tu 20% w górę, tu 15, i tak się to składa? Operowanie
    > dużymi pakietami? Coraz większymi w miarę zysków? Efekt kuli
    > śniegowej?

    No tak, dźwignia. Lewarowanie.
    Trzeba być przede wszystkim dobrym w liczeniu.
  • netfan 09.12.08, 12:23
    Rozumiem, dźwignia, kontrakty terminowe - opcje, opcje walutowe.
    Jedno jeszcze pytanie: kiedy ma się stratę na takiej dźwigni i
    trzeba dopłacić pieniądze - to kto kogo ściga, jeśli ja stałbym się
    dłużnikiem, to kto jest moim wierzycielem?
  • plessok 09.12.08, 12:28
    wedlug mnie,jest mozliwe:
    musza zostac spelnione pewne warunki:
    -kupowanie akcji przy dziale dzwigni-rynek daje taka mozliwosc
    -nabywanie akcji zarowno na zwyzszke jak i spadki-rynek daje taka
    mozliwosc
    -nie mozna zbytnio dywersyfikowac portfela-czyli kupownaie akcji i
    indeksu

  • plessok 09.12.08, 12:42
    jesli chodzi o Polske,cala ta proceddure nadzoruje Krajowy Depozyt
    Papierow Wartosciowych,w ogole zeby moc kupowac opcje,kontrakty na
    GPW,trzeba miec nadany NIK-numer identyfikacji klienta przy KDPW-on
    w sumie jest wierzycielem,kontroluje obrot i wzywa do uzupelnienia
    depozytu

    jesli idzie o brokerow zagranicznych-w ustwieniach systemowych
    platform do obrotu maja opcje zamykanie pozycji przy przekrocezeniu
    depozytu o 50procent,30% czy nawet 10%

    mniej wiecej tak to wyglada
  • netfan 09.12.08, 12:51
    Rodzajem dźwigni jest kupno mieszkania na kredyt, też może zdrożeć
    (raczej), albo potanieć. W Ameryce przed ostatnim krachem wielu tak
    zarabiało krótkoterminowo.
  • marcin_przasnyski 20.12.08, 17:01
    Naprawdę nie wiesz czy jest możliwe? Bo ja wiem:
    nie jest.
    Za to jest możliwe stracić 90% w rok. A czasem nawet szybciej.
    Zobacz sobie wyniki spółek z warszawskiej giełdy:
    www.stockwatch.pl/gpw/indeks/wig.aspx
    TYLKO SZEŚĆ PRZYNIOSŁO ZYSK.
  • plessok 21.12.08, 00:03
    jest mozliwe,piszesz o statystykach i graniu pasywnym

    jesli chcesz osiagnac taki sukces,musisz byc aktywny-dobrzy traderzy
    potrafia to osiagnac w dwa dni-nie ma tu zadnej magi

  • plessok 21.12.08, 00:07
    normalnie jak pisze o obligacjach-to nie ma mozliwosci stracic-tylko
    jak zaczniemy czytac fachowa literature juz wydaje sie ze mozna
    stracic

    obecnie na amerykanskich obligacjach juz tracimy



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka