Dodaj do ulubionych

Wraca stare. Banki inwestycyjne chcą grać na ak...

23.06.09, 11:54
zaczynaja grac nie swoimi pieniedzmi a zatem nie maja znow nic do
stracenia...baranow nie brak...owce juz ostrzyzone...
--
buddha.blog.onet.pl/
Edytor zaawansowany
  • heraldek 23.06.09, 12:07
    ....nigdy nie zabraknie.....
  • bratprezydenta 23.06.09, 12:48
    Już golą, wystarczy spojrzeć na wzrosty na giełdzie, wzrost cen
    akcji nie ma sie nijak do rentowności firm, do twego wystarczy
    spojrzeć co sę dzieje na rynku ropy, spekuła rządzi, za publiczne
    pieniądze.
    --
    ******************************************************************
    NIE CIERPIĘ CIEPŁEJ WÓDKI I POPRAWNOŚCI POLITYCZNEJ
  • binaural1 23.06.09, 12:08
    Autor artykulu nie ma pojecia o istocie bankowosci inwestycyjnej, poraz
    koleiny pisze banialuki. Banki inwestycyjne w Stanach Zjednoczonych
    zmienily tylko forme prawna, a nie profil dzialalnosci (o przyczynach
    wzrostu przychodow prosze poczytac u zrudla, a nie w FT, albo WSJ.

    Banki inwestytycjne nie spekuluja pieniedzmi klientow, itd.
  • mara571 23.06.09, 13:03
    masz racje, ze banki inwestycyjne nie spekuluja pieniedzmi klientow.
    One "tylko" wymaslaja tzw "produkty bankowe", ktore potem sprzedaja
    innym bankom i instytucjom. Wiekszosc tych produktow bankowych oparta jest o zasady nie bankowe, ale kasynowe. Sa to po prostu zaklady, ze cos okreslonego dnia bedzia mozna sprzedac powyzej pewnej sumy.
    Druga dziedzina dzialnosci tych bankow to rozmaite fuzje wielkich i malych firm. 50% fuzji po 2, 3 latach nie wykazuje ekonomicznych efektow przewidywanych przez bank inwestycyjny.
    Przegranymi sa w przypadkach fuzji pracownicy firm i ich akcjonariusze.
    Wiem, zre to co pisze jest uproszczone, ale dobrze oddaje istote sprawy.
  • binaural1 23.06.09, 14:23
    Ale ty nie masz racji. Ile przeanalizowalas bankow inwestycyjnych?

  • fagusp 23.06.09, 13:19
    USA wpompowały w sektor finansowy (banki inwestycyjne i depozytowe, instytucje
    ubezpieczeniowe potworki od hipotek)prawie 1 bln USD. Cała kasa poszła na
    pokrycie odpisów od utraty wartości aktywów lub wypłatę ubezpieczeń finansowych
    od utraty wartości. Koronnym argumentem było ratowanie systemu finansowego i
    ochrona depozytów. Jakoś nie informowano, że przyczyną akcji ratunkowej
    jest gwałtowne pogorszenie jakości kredytów udzielonych bezpośrednio
    przez te instytucje, bądź konieczność wypłaty odszkodowań od niebywałych klęsk
    żywiołowych (chyba że za taką uznamy zjazd baryłki ze 150 na 40 baksów). Jeżeli
    nie spekulowały pieniędzmi klientów to czym? Bo wtedy wystarczyłoby pewnie marne
    100 mld, niewielkie dokapitalizowanie przez akcjonariuszu i można by było jechać
    dalej.
    Na koniec pytanie: komu (oprócz samych banków i ich akcjonariuszy) potrzebne są
    banki w roli spekulantów? Przecież ich działania destabilizują gospodarkę nie
    wnosząc nic w poprawę bytu materialnego społeczeństw. Wszyscy płacimy swoisty
    haracz za to, że duży może więcej. Wg mnie jedynym sposobem jest całkowite
    zakazanie prowadzenia działalności na instrumentach pochodnych, akcjach i
    aktywach sekurytyzowanych przez banki depozytowe oraz opodatkowanie transakcji
    na FOREX-ie. W przeciwnym razie ogon dalej będzie zamiatał psem i bardzo szybko
    dojdzie do powtórki z rozrywki.
  • nemomeimpunelacessit 23.06.09, 13:35
    Autor artykulu nie ma pojecia o istocie bankowosci inwestycyjnej,
    poraz
    > koleiny pisze banialuki.


    Nie wypowiadam się na temat bankowości, jednak mogę powiedziec coś
    na temat znajomości zasad języka polskiego autora artykułu.

    "Banki nie podają, ile przyjmą specjalistów od szeroko
    rozumianego zarządzania aktywami, ale można przypuszczać, że nie
    będzie ich mało."


    Coraz częsciej brak mi słów, gdy czytam artykuły na gazeta.pl :(
  • klasa62 23.06.09, 13:10
    inwestycyjna ?
  • xyxyxyx 23.06.09, 13:22
    Przepraszam to banki miały przestać się tymi sprawami zajmować? Strasznie
    naiwne założenie.
  • lastboyscot 23.06.09, 13:24
    Czas zacząć odkładać środki finansowe dla banków bo będą znowu
    potrzebne żeby je ratować.
    Oczekuje się także że leniwi obywatele wezmą się do roboty i
    przynajmniej pracują przez 50 godzin tygodniowo.

    Wasza gotówka i praca jest bardzo potrzebna bankom. Pierwsze będą
    nią spekulować a potem gdy wszystko stracą oczekuje się że każdy
    wyciągnie zaskórniaki i poratuje te instytucje użyteczności
    publicznej.
  • welcometopoland 23.06.09, 14:20
  • zieniewicz1 23.06.09, 14:26
    kryzys pogłębi się pod koniec sierpnia tego roku. Oby to już było dno, od
    którego zaczniemy się odbijać. Kiedyś nad gospodarką panował monarcha, potem
    król z pierwszym ministrem, potem przywódca nacjonalistycznego państwa, a
    dzisiaj ? Komisja Europejska ?, MFW ?
    Bank Światowy ? FED ? Komunistyczna Partia Chin ?
  • bratprezydenta 23.06.09, 21:42
    Teraz rządzą wielcy gracze finansowi,tacy jak Soros, Black Rock to
    oni rozgrywają kryzysy, kursy walut, ceny ropy.
    --
    ******************************************************************
    NIE CIERPIĘ CIEPŁEJ WÓDKI I POPRAWNOŚCI POLITYCZNEJ
  • zdrowy_rozsadek78 23.06.09, 14:35
    Przedtem było tak, że nieroztropny podmiot gospodarczy bankrutował.
    Tym razem okazało się, że w czasach prosperity można osiągać ogromne zyski
    kosztem zbyt dużego ryzyka, a potem jak przyjdzie za to płacić to wystarczy
    przelać te koszty na podatnika, cały proces nazywając dla niepoznaki
    "rządowymi dotacjami ratującymi przed upadkiem".
    Ten kryzys zmienił bardzo wiele - pokazał sektorowi finansowemu, że skoro
    taki szwindel przeszedł raz to przejdzie też w przyszłości.
  • mara571 23.06.09, 14:56
  • bartoszbankowski 23.06.09, 19:29
  • senseiek 23.06.09, 22:42
    To bzdura - bo akcjonariusze wlasciciele tych bankow inwestycyjnych stracili wladze nad swoimi wlasnymi firmami.. Wyobraz sobie ze masz firme, i w wyniku twoich zlych dzialan traci ona plynnosc, zeby nie zabankrutowac prosisz o pomoc rzadowa. Jest ona udzielana, ale w zamian tracisz swoje udzialy, i calosc lub czesc pieniedzy ktore wydales na zakup i rozwoj swojej firmy.. To jest najgorsze zlo jakie moze spotkac przedsiebiorce/inwestora!
  • staruk 23.06.09, 19:41
    ...jest zalosne.
    O ile pamietam to HSBC jako pierwszy informowal o "zlych" kredytach w USA i
    mozliwym globalnym problemie. Dokonal zmian zanim nadeszly najgorsze dni i nie
    potrzebowal pomocy z zewnatrz. 2008 zamknal na plusie.
    Zestawiajac go bankami, ktore byly glownymi gwiazdami upadku bankowosci jest
    profanacja autora.
    PS. Wracajac do meritum. Decyzje wydaja sie sluszne. Zaufanie klientow odrodzi
    sie szybko, zwyciezcami beda Ci ktorzy sie na to przygotuja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka