Komentarze do artykułu

Bunt mieszkańców na Ursynowie: nie chcą nowych bloków

Bunt mieszkańców osiedli na Imielinie. Protestują przeciw wciskaniu między bloki nowych domów, które zabiorą im plac zabaw, parkingi i skwer

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Bunt mieszkańców na Ursynowie: nie chcą nowych ... Dodaj do ulubionych

  • 08.04.11, 08:18
    zagajnik ostoją jerzyków? trochę naciągane ;)
    --
    FotoBlog
    Zaawansowany formularz
    • Gość: Urb@ IP: *.171.118.94.static.crowley.pl 08.04.11, 08:22
      Jak zwykle. Ludziom trudno sie dziwić że nie chcą dogęszczeń, Spółdzielnia ma prawo budować a mieszkańcy protestować - tylko ciekawe czy sprawa była konsultowana wewnątrz spółdzielni? A jest to sprawa wewnętrzna spółdzielni a nie Wojewody. Bo o ile znam przepisy to w stosunku do prawa budowlanego i ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym mieszkańcy spółdzielni nie są stroną i nie mają tu nic do gadania.
      Mam radę dla protestujących - zróbcie zrzutkę i kupcie sporny grunt wtedy nikt wam go bez waszej zgody nie zabuduje.
      • Gość: lubczasopisma IP: *.era.pl 08.04.11, 09:54
        nie znasz sie na tym.. spółdzielnia to członkowie.. mogliby zebrać się i uchwalić, ze nic spółdzielnia więcej nie wybuduje.. możne zmienić prezesa.. może uchwalić, że zabudują wszystkie parkingi i tereny zielone (bo nie ma planu zagospodarowania, który by to regulował).
        Problem w tym, ze - jak napisano w artykule - ludzie nie korzystają ze swojego prawa głosu.
        Poza tym jak zapytasz 1000 ludzi czy wolą kolejny kościół, plac zabaw czy blok w miejscu gdzie teraz jest jakiś parking i plac zabaw, to 250 osób (bez samochodu i dzieci) zagłosuje za kościołem 250 osób (mający samochody na tym parkingu) przeciwko, ileś tam za mieszkaniami itd.
      • Gość: jkhhhik IP: *.centertel.pl 08.04.11, 10:18
        Dokładnie tak jest jak piszesz. Nie są stroną w postępowaniu, może i mają jakiś interes ale ja ze swojego doświadczenia wiem, że nic nie wskórają. Sprawa uwali się u wojewody. Zostaje jeszcze WSA ale to już inna bajka.
      • Gość: Imielinka IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.14, 03:17
        Przegłosowano na Walnym
    • 08.04.11, 08:36
      • 08.04.11, 08:37
        No i brawo dla Spółdzielni Imielin.
        Pierwsza inwestycja bardzo ładnie się prezentuje, powstała nowa przestrzeń dla ludzi, usługi, sklepiki i możliwość parkowania w garażu, a nie pod chmurką. Owszem, „starzy” mieszkańcy za miejsca w garażu musieli zapłacić, tak jak „nowi” kupujący tam mieszkania, w dużej mierze stanowiący dzieci „starych” mieszkańców…
        Okolicę zrewitalizowano, zadbano o zieleń, posadzono nowe drzewa i krzaczki. Okolica wypiękniała. Osiedlowa ciąg pieszo-jezdno jak był ciągiem pieszo-jezdnym tak nim pozostał, czyli w nowym przypadku nie ma mowy o powstaniu ulicy osiedlowej, ponieważ w tej okolicy to niemożliwe i przeciwnicy rozwoju Imielina mijają się dosyć mocno, „z oczywistą oczywistością” (cytując Ś.P. Prezydenta RP).
        Skwerek, o którym mowa w artykule, to miejsce spotkań kolesi piwkiem lub jabolem, wystarczy się przejeść przy ładnej pogodzie lub wieczorem.
        A co do ilości osób na walnych zgromadzeniach, pretensje do siebie mogą być Ci, którzy byli nieobecni, bo zwyczajnie w świecie 80% z nich nie chciało się ruszyć na całodzienne walne zgromadzenie (mieli ważniejsze obowiązki wykonywane w sobotę?), a „nieobecni nie mają racji”. No cóż…
        Przed napisaniem czegokolwiek wszystkim przeciwnikom nowych inwestycji proponuję obejrzenie terenów zrewitalizowanych, za pieniądze inwestorów nowego zadania oraz porównanie ich z hektarami wygrodzonych lub nie wygrodzonych parkingów na wolnym powietrzu na osiedlu Imielin porównanie – nie ma nawet co porównywać. Przy inwestycji, która powstała jakoś nie widać specjalnie problemów z parkowaniem samochodów przez mieszkańców „starych” bloków.
        • 08.04.11, 08:59
          Zarówno "starzy" jak i "nowi" mieszkańcy będą wspólnie protestować przeciwko autostradzie, która ma tam powstać. Ci co kupili tam mieszkania oczywiście będą bardzo zdziwieni, że pod ich oknami będą wywietrzniki z tuneli. Dojdzie do wspaniałego pojednania "starych" z "nowymi". Ursynów się skończył w momencie wybudowania osiedli na Kabatach.
        • Gość: niestety nie slepy IP: *.tim.com.pl 08.04.11, 09:58
          Panie Prezesie Spółdzielni! Rozumeim, że kasa. Ale chociaz bez bredni na temat wspaniałej ilości miejsc parkingowych, czy cudownej rewitalizacji za jedyne 186 mln przy jednych z najwyższych czynszów w mieście. A co do Walnego Zgromadzenia z udziałem pracowników Spółdzilni (czytaj Prezesa za pieniądze człnków) ciągnącego się w nieskończoność to podziwiać tylko tych, którzy jeszcze maja siłę łazić.
          • Gość: fas IP: *.159.49.98.static.crowley.pl 26.04.11, 09:40
            A nie jest przypadkiem tak, że zgodnie z regulacjami na każde mieszkanie musi przypaść około półtora miejsca parkingowego, bo inaczej w ogóle nie ma mowy o żadnej inwestycji?
        • Gość: Norbert IP: 46.115.5.* 08.04.11, 21:13
          To jak tak piszesz to chyba tam nigdy nie byłeś, bo ich ostatnia inwestycja od strony KEN, tak wspaniale zostala zaprojektowana że ludzie którzy stawiali samochody tam gdzie jest teraz budynek, zostali zmuszeni do przestawienia samochodów między bloki zastawiając piaskownice i inne tereny zielone pod drzewami. Został również zlikwidowany śmietnik z którego korzystali mieszkańcy dwóch bloków ok 150 rodzin. Co z tego że miejsca parkingowe w nowym budynku kosztują 25.000 zł jak na potrzeby starych mieszkańców bylo ich tylko parę, i były sprzedane jeszcze zanim powstal budynek dzięki znajomościom w Spółdzielni. BRAWO, BRAWO i jeszcze raz BRAWO
        • Gość: Imielinka IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.14, 03:16
          Bo największy problem ma pani radna Jurczyńska Owczarek, ze to nie jej firma buduje te bloki, tylko mieszkańcy sami za swoje
    • Gość: architekt IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.11, 08:39
      marni archoitekci . Głównym ich zadaniem od lat jest temperowanie ołówków i pożyczanie paru groszy na kawę . Jak już dorwą jakiekolwiek , marne zlecenie , to namalują ludziom przed oknami Pałac Kultury im. J. Stalina .
    • Gość: LuriTuri IP: *.ap.siedlce.pl 08.04.11, 08:44
      Akurat mieszkam na Imielinie. Nowe domy mają powstać w dziurach przy ulicach, nie w środku osiedla i nikomu światła zasłaniać nie będą. Takie dogęszczanie nie razi i ma sens. Co do miejsc parkingowych, byłoby dobrze wymusić przy okazji na SMB Imielin budowę paru piętrowych garaży z płatnymi miejscami parkingowymi. Naprawdę nie może być tak, że właściciele samochodów parkują je za darmo gdzie chcą. Nie ma obowiązku posiadania samochodu, a miasto i SMB nie mają obowiązku zapewnienia darmowych miejsc parkingowych. Jeśli w mieszkaniu nie mam miejsca na fortepian, to go nie kupuję. Co do "ostoi jerzyków" w tych krzakach (żaden "skwerek", naprawdę", a wokół pełno zieleni i do Lasu Kabackiego rzut berecikiem), to raczej nieporozumienie - one nie siadają na drzewach ani na trawniku.
      • Gość: B IP: 193.36.183.* 08.04.11, 14:01
        Cudnie porównanie fortepianu do samochodu - gratuluję.
        Jak nie masz samochodu i nie masz problemów z parkowaniem na Imielinie to nie dyskutuj.
        • Gość: LuriTuri IP: *.aster.pl 08.04.11, 19:02
          Nie mam samochodu i będę dyskutować. Mam dość cudzych śmierdzących samochodów, które parkują na każdym wolnym kawałku chodnika tak, że z trudem przeciskam się do domu. Jeśli kogoś stać na samochód, to stać go na płatny parking. A jak się do niego przejdzie 2 km piechotą, to tylko na zdrowie mu wyjdzie.
          • Gość: fas IP: *.159.49.98.static.crowley.pl 26.04.11, 09:53
            Nie ma też obowiązku posiadania dzieci, więc po cholerę budować place zabaw dla wrzeszczących pod oknem bachorów?

            Niestety, trzeba się pogodzić z tym, że ludzie mają samochody. Sam nie mam, nie lubię, ale nie ma powodu dla którego miałbym innym odmawiać ich posiadania. Obowiązkiem inwestora jest zapewnienie miejsc parkingowych, a etycznym obowiązkiem - zapewnienie ich w taki sposób, by były użyteczne i nie zawadzały mieszkańcom.

            Ekstremalne skutki nieprzemyślanych decyzji parkingowych dały się odczuć w Poznaniu. Swego czasu w Wyborczej był artykuł o toksycznym osiedlu, w którym oś konfliktu pomiędzy mieszkańcami tego samego osiedla przebiegała wzdłuż podziału na posiadających miejsca parkingowe w garażu i tych parkujących na chodniku. Absurdalna i groteskowa wojna (spuszczanie powietrza z kół, rysowanie karoserii gwoździem, codzienne wizyty straży miejskiej itd. itp.) skończyła się podpaleniem garażu.
    • 08.04.11, 08:48
      Na Bielanach jest dokładnie ten sam problem z wciskaniem bloków w miejsce placów zabaw, dokładnie taka sama pazerność:
      bielany.blox.pl/2011/03/Pazernosc.html
      --
      FORUM BIELANY - nasze najlepsze :)
    • Gość: kio98 IP: *.stansat.pl 08.04.11, 09:06
      nie chcą normalnych bloków to postawią im apartamentowce TBS ,inwestycja ,,pożytku publicznego,, dla nich plany zagospodarowania przestrzennego nie obowiązują .
    • Gość: abo IP: *.bosbank.pl 08.04.11, 09:12
      ... ale się ubawiłem:)
      A tak na serio, to zgadzam się z mieszkańcami. Jak tak dalej pójdzie to zaleją nam betonem każdy centymetr kwadratowy Warszawy.

    • Gość: Wspólnotowiec IP: *.derby.waw.pl 08.04.11, 09:15
      I właśnie za to kocham spółdzielnie mieszkaniowe. Zarząd dostaje w nich niezłą kasę, obracają jeszcze większą kasą, a spółdzielcami niespecjalnie muszą się przejmować ... We wspólnotach mieszkaniowych by to nie przeszło - musieliby zebrać >50% wszystkich głosów (udziałów), a nie tylko tych obecnych na walnym zebraniu (a chyba nietrudno zebrać paru klakierów).
      • Gość: aa IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.11, 09:23
        zawsze mi się podoba w takich sprawach przekrój wiekowy protestujących.
      • Gość: qwe IP: *.org 08.04.11, 09:49
        sie zgodzic. Ustawa o wlasnosci lokali wyraznie mowi, ze wspolnota zarzadza nieruchomoscia, nowe inwestycje wykraczaja poza ta ustawe i tu maja zastosowanie przepisy KC o współwłasności. Musza sie zgodzic *wszyscy* albo nowa inwestycja nie bedzie czescia wspolna tylko wlasnoscia osob partycypujacych w inwestycji i tez oni beda ja finansowac. wspolnota nie moze zmusic zwykla wiekszoscia glosow osob nie chcacych nowej inwestycji na ponoszenie nakladow nie zwizanych z utrzymaniem nierychomosci wspolnej. takie jest tez orzecznictwo. niestety zarzadom i administratorom ciagle sie wydaje, ze zwykla wiekszoscia glosow moga zrobic wszystko i ciulac kase lokatorow na niewiadomo co.
        • Gość: kaja IP: *.ip.netia.com.pl 08.04.11, 10:34
          to co zrobic w takim wypadku kiedy wchodzi w zycie we wspolnocie ustawa przeglosowana ponad 50% glosow?
          • Gość: qwe IP: *.u.itsa.pl 08.04.11, 11:07
            www.e-wspolnotamieszkaniowa.pl/index.php/uchwaly-wlascicieli-lokali/zaskarzanie-uchwal-wlascicieli-lokali
            wspolnoty.net.pl/viewtopic.php?t=1931
            www.zarzadca.eu/discussion/1317/partycypacja-w-kosztach-remontu/
            np:

            „…Wspólnota mieszkaniowa może podejmować wiążące decyzje jedynie w zakresie zarządu nieruchomością wspólną. Uchwała wykraczająca poza ten obszar nie wywołuje skutków prawnych w niej wyrażonych. Jako sprzeczna z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa jest nieskuteczna…” - wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu Wydział I Cywilny, z dnia 7 sierpnia 2008 roku, sygn. akt: I ACa 601/08.
        • 08.04.11, 12:33
          Tylko, że tutaj jest mowa o spółdzielni a nie Wspólnotach. Więc inne przepisy wchodzą w gre
        • 08.04.11, 14:23
          Akurat tu SMB Imielin buduje za pieniądze inwestorów, którzy w przyszłości będą tu mieszkać. Żaden z członków SMB Imielin w nowe inwestycje nie wkłada żadnej złotówki.
    • Gość: 34 t IP: *.cdma.centertel.pl 08.04.11, 09:25
      Gniazdujące na drzewach jerzyki. Sensacja ornitologiczna na skalę swiatową.
    • Gość: LuriTuri IP: *.ap.siedlce.pl 08.04.11, 09:25
      Tam nie ma żadnego "placu zabaw", tylko krzale i budy z wietnamskim żarciem, warzywami i chlebem. Jak najbardziej miejsce zdatne na budynek mieszkalny. Nawet się zastanawiałam, czy nie kupić w nim mieszkania, ale po przeanalizowaniu rozkładu tych mieszkań stwierdziłam, że w porównaniu z moim jednak są do kitu. No i bliskość kościelnej wieży z potężnym dzwonem. Co do legendarnej autostrady - zgoda - wszyscy będziemy protestować, bo autostrada biegnąca przez środek sporego miasta to jawny absurd. Ten plan się zdezaktualizował już dawno - pierwotnie autostrada miała przebiegać ZA miastem - nikt nie przewidywał: 1. powstania Natolina i Kabat, 2. tak intensywnego tranzytowego ruchu samochodowego (wtedy jeszcze mieliśmy "granicę przyjaźni"). I niech nikt nie opowiada głupstw, że ta autostrada tam powinna być!
      • Gość: ja IP: *.aster.pl 08.04.11, 09:36
        Spółdzielnie mieszkaniowe to państwo w państwie. Prezesi pierdzą w stołki a paniusie w biurach piją kawę i nic nie robią. Gdy trzeba coś załatwić to zbiegają się wszystkie, bo wreszcie się coś dzieje, a i tak nie potrafią pomóc.
        To, że zabudowują wolny teren to efekt tego, że drożeje użytkowanie gruntu. Skoro nic tam nie stoi, to musi płacić spółdzielnia, jak postawią budynek, to opłaty przechodzą na mieszkańców i dla prezesów jest jeszcze większa kasa...
        A te nowe budynki na rogu Dereniowej i Płaskowickiej to niezłe nabicie ludzi w bambuko, zaraz będą jęczeć, że przy autostradzie nie chcą mieszkać i będą w szoku, bo nikt im nie powiedział.
        POW (południowa obwodnica warszawy) powstanie w tym miejscu i nie ma od tego ucieczki. Za chwilę zamkną Puławską, by ją dociągnąć od Konotopy, a potem nie będzie już alternatywy. Zaczną budować pewnie około 2015-17 i będą ludziska mieszkać koło wywietrzników z tuneli :)
        • Gość: akuku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.11, 09:55
          W ogóle nie budować, wpuścić buldożery, zrównać wielka płytę z ziemią, i wtedy wybudować! Wtedy niech powstanie Ursynów będący wizytówka miasta, a nie wizytówką komedii Barei! Poza tym problem łańcucha trawnik->parking->blok nie dotyczy tylko Ursynowa (na moim osiedlu 20 lat temu zamieniono boisko na plac budowy...)

          Przydałby się tam Anioł, byłby porządek ;)
      • 08.04.11, 09:57
        Może i autostrada nie powinna tam być (moim prywatnym zdaniem nie powinna), ale jej trasa tamtędy została zaprojektowana jednocześnie z pierwotnym planem całej zabudowy Ursynowa. I w dodatku miała biec wierzchem ulicy F. Płaskowickiej, dlatego właśnie pozostawiono tam szeroki pas wolny od zabudowy. Więc nie opowiadaj, że pierwotnie miała przebiegać za miastem; za Gierka tak się nie liczono z opiniami mieszkańców, jak obecnie.
      • 08.04.11, 10:19
        Jestem członkinią spółdzielni Imielin i mieszkam w bloku, który do niedawna był TYM najbliżej autostrady-widma. Od lat nas nią straszą i dlatego, przyznam, blok na skraju Płaskowickiej i KEN-u wywołuje we mnie przychylne uczucia: zdaniem mojej mamy jego obecność jest mocnym argumentem za tym, że autostrady nie będzie, bo musiałaby przebiegać mniej więcej przez ich piwnice...
        Natomiast budzi mój głęboki sprzeciw potraktowanie przestrzeni wokół bloków, częściowo związane także z budowami. Na miejscu dawnego placu zabaw blisko KEN-u jest teraz ogrodzony teren, najwyraźniej przygotowania do budowy kolejnego bloku... Uliczka obok wygląda teraz strasznie, nie ma nawierzchni, przez jakiś czas leżały tam duże płyty betonowe, ale też je usunięto... Zawsze chodziłam tędy do metra, bo to najkrótsza droga, teraz się tam nie zapuszczam, bo zwłaszcza w razie błota nie sposób przejść. Głęboko współczuję mieszkańcom tego bloku (których klatki schodowe wychodzą właśnie na tę "uliczkę") i wolę nie myśleć, co by było, gdyby do kogoś musiało przyjechać pogotowie. I mam nadzieję, że nie mieszka tam żadna osoba niepełnosprawna ruchowo, bo naprawdę niewyobrażalne jest, by można było stamtąd wyjechać wózkiem.
        Druga sprawa to okolice Marc-Polu przy Dereniowej, niedaleko kościoła. Kiedyś były remontowane, ale to było dawno temu, teraz nic na to nie wskazuje i również może być niełatwo tamtędy przejść, kiedy jest deszcz i błoto. Połamane płyty, w którymś miejscu od dobrych paru lat uszkodzony ciąg trzech schodków... A propos schodów: wprost żenujące jest to, w jaki sposób wyremontowano schody obok dwóch bloków w najbliższej okolicy Marc-Polu. I najwyraźniej zrobiła to spółdzielnia, bo to w jej gestii leży ten teren. W stronę Dereniowej wznosiły się długie, łagodne schodki z połamanymi płytami. Płyty wymieniono na kostkę - i to, podkreślam, nie typową kostkę Bauma, tylko coś wyglądającego bardzo elegancko, dwubarwnego (nie jest to też ta kostka o ostrych krawędziach, po której da się chodzić bezboleśnie tylko w butach z bardzo grubą podeszwą) - większość ulic w Śródmieściu wygląda dużo gorzej! Tyle że remont objął tylko górne dwie trzecie schodów. Kawałek dalej, między dwoma blokami, również schodki, ale krótsze i o większym nachyleniu, bardziej typowe - wyremontowano całe oprócz dwóch na samym dole. Żeby rodzice z wózkami dziecięcymi mogli wjechać na podjazd, na dole ordynarnie zwalono coś jakby kawałek krawężnika! Straszne. Wzrokowy odpowiednik zgrzytu żelaza po szkle. Nie wiem, jak można było dopuścić do przeprowadzenia remontu w taki sposób.
    • Gość: Piotr IP: 89.174.58.* 08.04.11, 09:49
      Ten "niby zagajnik" jest ostoją dla drobnych okolicznych żulów /pewnie syn pań protestujących/ którzy mają tam dobra miejscówkę i blisko na obiad jak coś do mamusi oraz terenu gdzie można spotkać prawdziwy 'wysyp' psich odchodów- a tak poza tym artykuł ten jest bardzo naciągany. Protestują osoby którym wszystko nie pasuje - proponuje autorowi sprawdzi w sądzie po ile te osoby mają spraw w sądzie -można napisać o tym książkę - odnośnie placu zabaw to dobrym miejscem na jego stworzenie jest teren między kościołem a urzędem - jeżeli tam spółdzielnia nie zacznie inwestycji to bloki wybuduje deweloper - patrz inwestycja Ronson przy M imielin.
      • Gość: zomo IP: *.centertel.pl 08.04.11, 21:25
        Proponuję, byś drogi Piotrze dowiedział się kto sprzedał grunt, przynajmniej w części, pod budynkek Ronsona przy Metrze Imielin. Wtedy być może we łbie zakiełkowałaby jakaś myśl na temat pseudoopozycji deweloper/Spółdzielnia. A na terenie między Kościołem a Urzędem Dzielnicy planowany jest Dzielnicowy Dom Kultury. Choć osobiście wolałbym tam pozostawienie boiska. Słowem zamiast obrzucać mięsem ludzi walczących o park i plac zabaw proponuję najpierw choć chwilę racjonalnej refleksji.
    • 08.04.11, 09:54
      Warszawskie społdzielnie mają ostatnio głupią manię stawiania nowych bloków na każdym wolnym trawniku. Co by nie mówić o komuszych blokowiskach to jednak stawiany były z pewnym sensem - tam gdzie bloki to i zieleń, trawniki, pawilony, szkoły itp. Warszawa to nie Tokio, gdzie z powodu braku miejsca mieszkania wciska się nawet pod przęsła mostów. Nawet niedaleko centrum można spotkać miejsca, w których są łąki.
      • Gość: kaja IP: *.ip.netia.com.pl 08.04.11, 10:29
        co wiecej, komusze osiedla byly tak budowane ze raczej nie spotka sie sytuacji ze ze swoich okien widzisz okna sasiada w odleglosci 10 metrow. zazwyczaj stare bloki stoja po przekatnej a nie na wprost siebie. jak widze jak dzisiaj developerzy stawiaja "apartamęty" to sie noz w kieszeni otwiera. centralnie, na chama okno w okno. czesto nawet bez zachowania minimalnej odleglosci miedzy blokami. ogladalam takie meiszkanie, developer marvipol cyzli ponoc nienajgorszy, mieszkanie naprawde sensowne tyle ze co z tego jak z okien rozciagal sie fascynujacy widok na okna sasiada w odleglosci paru metrow. ZGROZA. a osiedla z lat 60,70 - bloki w sensownej odleglosci od siebie, a jesli blisko, to stawiane po przekatnej zeby nikt ci w okna nie zagladal ani ty nikomu, duzo zieleni, drzew, skwerki, lawki - wszystko widac ze zaprojektowane z sensem i dla ludzi. a nowe osiedla? blok w blok, WSZEDZIE kostka bauma, zero zieleni. koszmar, naprawde.
        • Gość: gotek IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.11, 10:42
          zgadzam się z kaja. Dzisiejsi architekci i deweloperzy powinni uczyć się od poprzedników, jeśli chodzi o rozkład przestrzeni i zagospodarowanie terenów okalających budynki.
    • Gość: AAA IP: 89.174.58.* 08.04.11, 10:00
      Te 'jeżyki' to mieszkają w okolicznych blokach; rano gromadzą się w stada i spożywają wspólnie wina i wódkę. Po wspólnym całodniowym spożyciu wracają do miejsca swojego legowiska gdzie srają rzygają wokół bloków i na klatkach schodowych.
      Ot cała historia - nie możemy zakłócać ich trybu życia !!!
      • Gość: rar IP: *.222.240.67.spray.net.pl 09.04.11, 21:00
        Mam te jerzyki też na Ochocie , zamieszkują licznie nie tylko rezerwat na ursynowie także nie ma sie o co martwić.
        Swoją drogą boski komentarz-uśmiałem się do łez
      • Gość: rar IP: *.222.240.67.spray.net.pl 09.04.11, 21:06
        nie dodalem że idzie wiosna i lato tak że ich słodkie trele będzie mozna wysłuchiwać do późnych godzin nocnych ... a czasem i porannych
    • Gość: PK IP: 89.174.58.* 08.04.11, 10:03
      Mieszkam na Starym Imielin i bardzo kupię nowe mieszkanie. Mam dość mieszkania z żulami, którzy tylko brudzą na klatkach i hodują prusaki w domach i moherami którym nic nie pasuje.
    • Gość: KanciasteUFO IP: *.cdma.centertel.pl 08.04.11, 10:14
      Oraz innego ptactwa, np. tego z załączonego zdjęcia (zagajnik jest ostoją).
      • Gość: podatnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.11, 10:22
        Staruchy mają mieszkania w dobrym miejscu, a młodzi niech sobie kupują na Tarchominie, ew. w Piasecznie.
    • Gość: aaa IP: 89.174.58.* 08.04.11, 10:37
      Tak same mohery a dzieci wciągnięte pewnie obietnicą że pójdą do KFC albo na Kebaba.
    • 08.04.11, 11:33
      ...to spółdzielnia Imielin raczej nie ma się czym pochwalić. Jest sporo takich które powstały za późnego Gierka - trochę powyginanych i zespawanych ze sobą metalowych rurek które mają imitować wyposażenie placu zabaw, ogrodzone drutem niemalże kolczastym. Te nieco nowsze, w "drewnianym" stylu po kilku latach są już zdewastowane - pourywane huśtawki, łańcuchy i powyłamywane deski. Nikt się tym nie interesuje, raz do roku spółdzielnia ogranicza się do walnięcia wywrotki piachu do (albo czasem obok) piaskownicy.
      Żal patrzeć, wystaczy pojechać na Natoiln, Kabaty, albo choćby w drugą stronę na Ursynów Północny, gdzie powstają właśnie, lub niedawno powstały wspaniałe place zabaw.
      Wstyd, droga spółdzielnio...
      • 08.04.11, 11:53
        POPIERAM PRZEDMÓWCĘ! NIE MA GDZIE Z DZECIACZKAMI WYJŚĆ I SIĘ POBAWIĆ NA FAJNYM PLACU ZABAW. TRZEBA JECHAĆ DALEJ NA NATOLIN. SZKODA, ŻE TAK MAŁO SIE MYSLI O NAJMŁODSZYCH MIESZKAŃCACH IMIELINA. A CIEKAWE CZY SPÓLDZIELNIA MA W PLANACH DO ZAGOSPODAROWANIA LUB STWORZENIA JAKIŚ PARK CZY SKWER ZIELONY...???
        • Gość: Imielinka IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.14, 20:26
          A ja wolę z dzieckiem jeździć po wielu placach zabaw, wtedy dziecko ma inne formy zabawy a nie usiąść dupskiem na ławce przed blokiem
      • Gość: Imielinka IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.14, 20:22
        Tylko te place o których piszesz, to powstają na terenach gminnych z pieniędzy Unii Europejskiej
    • Gość: Gość IP: 217.153.207.* 08.04.11, 11:34
    • Gość: swan IP: 89.174.254.* 08.04.11, 11:51
      jak stanąłem przy oknie to sąsiadce mogłem markę bielizny po metce jaka jej wystawała z gaci odczytać... I to jest dopiero "zagęszczenie" a nie to co wam proponują...
      • Gość: pat IP: *.unknown.vectranet.pl 08.04.11, 12:42
        To na tych elitarnych kabatach takie cyrki? to ja już wolę w azji mieszkać!
      • Gość: kaja IP: *.ip.netia.com.pl 08.04.11, 12:53
        takie same odleglosci sa np w ursusie na nowych osiedlach na ryzowej. dogeszczanie skoroszy:/
      • Gość: fas IP: *.159.49.98.static.crowley.pl 26.04.11, 10:01
        Oglądałem jakiś czas temu mieszkanie w Miasteczku Wilanów. Bloki na odległość szerokości wąskiej ulicy+chodnika oraz duże okna. Budząc się rano mógłbyś liczyć włosy w zaroście sąsiada.

        Niestety - bardziej rygorystyczne wymogi oznaczałyby droższe mieszkania, bo mniej by się ludzi w blokach mieściło :/
    • 08.04.11, 13:02
      Zapewne w zagajniku są sztuczne skały ze szczelinami i otworami, w których te pożyteczne ptaszki mogą uwić gniazda.
      Jeśli nie będzie jerzyków, zjedzą nas meszki i komary :)
    • 08.04.11, 14:15
      Od pewnego czasu pewna grupa mieszkańców uaktywniła się szczególnie w protestach. Czcę zapytać - a gdzie byliście gdy przydzielano wam mieszkania na Ursynowie? Czy pytaliście o wróbelki, jerzyki? Czy pytaliście jaki jest status tych terenów? A wiecie Państwo, że zabierano ludziom ich własność, ojcowiznę i często płacono tylko przysłowiową złotówkę?Czy wtedy protestowaliście? A Wiecie Państwo, że były tu wyjątkowo żyzne tereny, że budowano na humusie?
      Co do jerzyków to proszę się dokształcić, bo te ptaszki nie siadają na drzewach, krzewach. SMB Imielin zamontowała wiele budek lęgowych na budynkach właśnie dla jerzyków.
      Skwer, o który jest taki bój to miejsce, które okoliczni mieszkańcy przeznaczyli na ubikację dla piesków i niektórzy nadużywający też tak traktują ten teren. Proszę też przypatrzeć się jakie to drzewa rosną przy parkingu. To stare ulęgałki, których owoce brudzą teren.
      Jestem mieszkanką Imielina i jestem za zabudową " tych latyfundiów", bo za nie płacę. Wiadomo przecież, że gdy powstaną budynki to ich mieszkańcy będą za ten teren płacić.
      Mieszkamy w mieście stołecznym. Powinien być porządek, racjonalne zabudowanie terenu. Jeśli ktoś chce mieć wolną przestrzeń to poza Warszawą jest jej pod dostatkiem. Taka jest cena mieszkania w mieście.
      • Gość: przerażony IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.11, 17:00
        proszę j*bnij się w łeb.
        • Gość: swan IP: 89.174.254.* 08.04.11, 18:41
          proszę j*bnij się w łeb.

          o proszę; jeden z tamtejszych "jerzyków" się odezwał... Koniec chlajusie jeden tankowania po krzakach i rzygania potem na klatkach schodowych..
    • Gość: Krzysztof IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.11, 19:23
      tak to właśnie jest, jak nie ma planów zagospodarowania przestrzennego dla miasta i ogólnie politykę przestrzenną ma się gdzieś...spółdzielnie i deweloperzy stawiają gdzie chcą i jak chcą.
      • Gość: gość IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.04.11, 00:50
        Brak planu zagospodarowania przestrzennego skutkuje tym, że na każdą inwestycję wymagane jest uzyskanie warunków zabudowy, które są konsultowane z właścicielami działek sąsiadujących. Plan określa warunki zabudowy. A co będzie, gdy w planie dla Imielina zostaną określone możliwości zabudowy na warunkach gorszych dla mieszkańców nich dotychczasowe? Z gorszym współczynnikiem zabudowy.
        Mieszkańcy protestują, bo jak sami twierdzą "jak się tu wprowadzali to było dużo zieleni - w innym przypadku by się nie wprowadzili". Zapomnieli, że w latach 80-tych otrzymanie mieszkania graniczyło z cudem i mieszkania "brało się" bez protestów. Na wspomnianym skwerku rosły dzikie krzaczory, teren przecinał rów i bruzdy po budowie. Większość drzew to samosiejki, kilka posadzili mieszkańcy. Gdzie byli wtedy protestujący? G... ich to obchodziło.
        Opłaty za użytkowanie wieczyste rosną (za tereny inwestycyjne przekraczają 13 zł/m2 rocznie), dla budynków Dereniowa/Płaskowickiej to ok. 160 tys zł/rok. Za to będą płacili nowi mieszkańcy. Wartość mieszkań z drugiej ręki to ok 7500/m2. Za to można kupić dużo większe z ogrodem za Warszawą (Józefosław, Piaseczno lub dalej). Cisza, spokój, bez pijących jeżyków.
        • Gość: Aaa IP: 89.174.58.* 15.04.11, 10:06
          Tak może jeszcze przenieść szkoły przedszkola żłobki.
          Moja propozycja jest taka- skoro wszyscy młodzi mają się wyprowadzić z Ursynowa - nie stawiać nowych budynków przy Dereniowej wyburzyć żłobek nr 3, szkołę z przedszkolem -też jest niepotrzebna (na walnym ludzie się skarżyli że do tej szkoły to przyjeżdżają mieszkańcy Kabat i utrudniają ludziom wyjazd samochodem) i z tego terenu zrobić jeden duży *ajebisty parking z ławeczkami dla 'jeżyków'- jeszcze poprosić Ronsona żeby zrobił duży parking dla okolicznych mieszkańców.
      • Gość: Imielinka IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.14, 03:12
        To budują sami członkowie spółdzielni za swoje.
    • Gość: LuriTuri IP: *.aster.pl 08.04.11, 21:37
      Ludziska, te nowe domy są sensownie zaprojektowane, można je obejrzeć na www.smbimielin.pl/
      Nie są duże, wpasowują się w otoczenie, nikomu nie zasłaniają światła (jak np. Gemini przy KEN). Ta "zieleń", której bronią lokatorzy to krzaki, jakieś wierzby i obs... przez psy wydeptana trawa. A na osiedlu jest dużo zadbanej zieleni, fajne podwórka, place zabaw dla dzieci też są. To jest zupełnie co innego niż np. inwestycje żoliborskiej WSM, która nie pytając spółdzielców stawia im wieżowce na środku podwórka. SMB Imielin jest pod tym względem spoko.
    • Gość: www.plmbielu.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.11, 15:34
      W tej chwili mieszkańcy jakiejkolwiek części Warszawy nie mogą "czuć się bezpieczni". To jest zbyt duża kasa aby pytać się mieszkańców o cokolwiek. Najpierw pokrzyczą, pogadają a i tak to co ma być wybudowane to i tak stanie. Sam znam kilka miejsc w Warszawie gdzie zostało wybudowane coś w takim miejscu, w którym nie powinno się znaleźć. Właśnie w jednym z rejonów Mokotowa wybudowano budynek mieszkalny likwidując inny obiekt pomimo protestów. W inną "inwestycję" osobiście zaangażowany jest również prezes tej spółdzielni walcząc z mieszkańcami. Odkąd Fenicjanie wynaleźli środki płatnicze, każdą przeszkodę można tym usunąć. Kwestia ceny. Jedni biorą i się śmieją z tych drugich. Inni są oburzeni, ponieważ mają faktycznie jak najlepsze intencje a drudzy dlatego, że sami nie mogą znaleźć się na miejscu tych co robią "wałki".
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.