Dodaj do ulubionych

Środek Trasy W-Z tylko dla tramwajów i autobusów!

IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 01:37
Trąbi się op tym już od paru ładnych lat, a Gazetaq wpadła na to teraz i tak
niespodziwanie. Mózgi pewnie się niemal przwegrzały.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Onek IP: *.pseinfo.pl / *.pseinfo.pl 22.09.04, 07:03
    "tunel jest zwężony od ponad miesiąca i kierowcy jakoś sobie z tym radzą"

    a co maja robic? stac i plakac?
    proponuje zostawic mosty tylko i wylacznie dla komunikacji publicznej...

    zrobcie parkingi i przy nich odpowiednie przystanki, a potem dawajcie 'madre'
    rady

    Onek
  • Gość: Automobilista IP: 62.233.175.* 22.09.04, 08:30
    No tak, o budowie metra wschód-zachód cicho, za to o jakichś idiotycznych
    półśrodkach głośno.

    I tak nic z tego nie będzie, nie łudźcie się :)
  • Gość: Karioka IP: 194.181.108.* 22.09.04, 09:13
    Szlag mnie trafia jak czytam takie głupoty. Komunikacja miejska tragiczna,
    autobusy chodzą rzadko i są zatłoczone. Jazda w nich do przyjemnych i
    bezpiecznych nie należy. Ileż razy widzi się tam mlodzieńców pijących piwko,
    palących papierosy w autobusie. Nikt nie zwróci uwagi. Dlaczego ludzie
    przesiadają się z pociągów podmiejskich w autobusy lub samochody by dojechać do
    pracy. Nie z uwagi na oszczędność czasu i pieniędzy lecz z uwagi na
    bezpieczeństwo i wygodę. Sama dojeżdżam autobusami, bo nie mam wyjścia, ale to
    kara za grzech. Najpierw trzeba pomyśleć o poprawie komunikacji a potem pisać
    dyrdymały. Na razie chce się nam zafundować podwyżkę biletów, pewnie w ramach
    akcji "dzień bez samochodu".
  • olecky 22.09.04, 11:56
    Gość portalu: Karioka napisał(a):

    > Najpierw trzeba pomyśleć o poprawie komunikacji

    wydzielenie pasu jest poprawa komunikacji.

    --
    pozdr,

    olek
  • pan_pndzelek 22.09.04, 09:35
    To nie jest artykuł informacyjny tylko w najlepszym razie KOMENTARZ! Dlaczego
    tego wyraźnie nie zaznaczono? Całość wygląda jak cytat z
    nawiedzonego "miłośnika" komunikacji i długo szukałem nazwiska tegoż... bez
    skutku, to tylko "złote myśli" żurnalisty Raja...

    Kiedyś Wyborcza oddzielała w sposób widoczny komentarze od informacji... czy
    ten zwyczaj w Stołku nie obowiązuje?
    --
    ________________________________________
    ...kiedy słyszę słowa SOLIDARYZM SPOŁECZNY odbezpieczam nagana...
    >>>---
    <a
  • stachud 22.09.04, 09:37
    Za komunizmu władza uważała że prywatne samochody są niepotrzebne wszędzie
    można dojechać autobusem. I tak trzymać
  • Gość: Wuzzi IP: *.wp-sa.pl 22.09.04, 12:11
    wracaj tak skąd pochodzisz i wprowadzaj sobie zakazy w kiblu, bo powinno się
    myć d...pe wodą zamiast używać papieru bo to szkodzi lasom!!! Co za gościu...
  • Gość: iwa IP: 213.241.23.* 22.09.04, 09:50
    Nie ma co się bać korków? Kierowcy sobie jakoś radzą? Pewnie!!! A czy ktoryś z
    tych baranich łbów, które tak mówią,jeździ może przypadkiem po południu mostem
    Gdańskim w kierunku Pragi (oczywiście autobusem)? Pewnie nie. Stać ich na
    mieszkanie w Centrum i nie muszą się przebijać przez mosty. Srale mądrale.
  • Gość: pkin IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 11:07
    Nie może być tak, że gŁówna trasa łącząca Pragę i Śródmieście jest codziennie
    rano całkowicie zakorkowana i przejazd jest niemożliwy. Nie może być tak, że co
    drugi dzień w zimę bardziej opłaca mi się wysiąść przy cerkwi i dojść na
    Krakowskie na piechotę niż jechać cały most, bo będę dwa razy szybciej.
    Samochodami na Ślązaku jeździ dwa razy mniej osób niż komunikacją miejską, ale
    to ta mniejszość blokuje całą ulicę.
    Zrobić wspólny pas dla komunikacji miejskiej natychmiast!!!
    Uważamy się o kraj o zachodnich pretensjach. pojedźcie sobie do Hannoweru, do
    Rotterdamu i zobaczcie. Jak komuś się nie podoba to niech do Moskwy sobie
    wyjedzie i pruje po tych autostradach w środku miasta, ale tam też pewnie będzie
    wam się nie podobać, bo pasy dla autobusów są jednak zjawiskiem zbyt częstym.
    Wasze wypowiedzi to typowy przykład polskiego egoizmu, wygodnictwa i
    prowincjonalności. Mam nadzieję, że zrobią ten pas kiedyś i będzie można się
    jakoś dostać normalnioe do centrum z Pragi, a Ci co muszą się w klimatyzowanych
    blachosmrodach przemieszczać niech stoją w korkach i wyjeżdżają tak jak teraz
    godzine przed czasem z domu. Rzygać mi sie chce!
  • Gość: Wuzzi IP: *.wp-sa.pl 22.09.04, 12:18
    najpiersz człowieku nie porównuj gó...nej komunikacji w Warszawie do miast
    europejskich lub Moskwy gdzie metro jest na kazdym rogu. Nie ma możliwości żeby
    się nie korkowało w ponad 1,5 milionowym mieście a okolicami to ponad 2, gdzie
    jest jedna linia metra a tramwaj jedzie tym samym pasem co autobus i samochód...
    Jest to stary most i na tamte czasy był w sam raz a teraz się zapycha
    codziennie...
  • Gość: pkin IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 12:24
    Dlatego trzeba wydzielić pas dla tramwajów i autobusów. Na Zachodzie właśnie
    takie rozwiązania sprawiają, że komunikacja zbiorowa dzioła poprawnie.
    fajnie jest pieprzyć o metrze i nowych mostach, ale nie powstaną one w
    najbliższej przyszłości, a korki są teraz i utrudniają życie tysiącom ludzi.
    Kierowcom nic się nie stanie jkak posiedzą w swoich klimatyzowanych/ogrzewanych
    samochodach parę minutr dłużej, a dla pasażerów będzie to olbrzymia poprawa.
    Wystarczy, że zrobili i tak częściowo ignorowane pasy dla autobusów na Alei
    Solidarności a już lżej wytrzymać w tłoku, który zresztą jest spowodowany
    również przez korki, którym winne są samochody
  • Gość: bleeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 19:29
    Skąd u ciebie taka frustracja?
  • kapitan.kirk 22.09.04, 11:39
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=484&w=4370143&a=10668926
    A swoją drogą kierowcy powinni wreszcie przyjąć do wiadomości, że ulice w
    dużych miastach powinny służyć przede wszystkim pieszym i komunikacji
    zbiorowej, a dopiero w dalszej kolejności samochodom osobowym - tak jest w
    znacznej większości cywilizowanych krajów świata.
    Pzdr

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • Gość: =t= IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 12:25
    zajrzyj na
    free.ngo.pl/rowery/wizja/alt/mostsld. m
    ten frajer z GW ukradł czyjś artykuł...
    Gorąco popieram, i coby nie było nieporozumień - mam samochód i wiem co to jest
    przejechanie Gdańskim po 17 bo mieszkam niedaleko... Ale stoję w korku, bo
    autobus też stoi, a moje auto jest wygodniejsze. Gdyby autobus, choć na tym
    jednym moście, nie stał w korku, auto poszłoby na kołki...
  • Gość: Wuzzi IP: *.wp-sa.pl 22.09.04, 12:39
    Warszawa to tej większości nie nalezy, i dopóki nie będzie trzech linii metra i
    szybkiej kolei to nie będzie cywilizowanym miastem z dobrą infrastrukturą...
  • Gość: Automobilista IP: 62.233.175.* 22.09.04, 14:23
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=484&w=4370143&a=10668926
    > A swoją drogą kierowcy powinni wreszcie przyjąć do wiadomości, że ulice w
    > dużych miastach powinny służyć przede wszystkim pieszym i komunikacji
    > zbiorowej, a dopiero w dalszej kolejności samochodom osobowym - tak jest w
    > znacznej większości cywilizowanych krajów świata.
    > Pzdr

    www.urbanrail.net

    Przejrzyj dokładnie, a potem się mądrzyj.
  • Gość: To ja IP: 217.153.187.* 22.09.04, 11:54
    wymyślił, pomieszkał na Pradze jakiś czas i dojeżdżał do Centrum,
    licząc po drodze 2 pasy ruchu z Targowej, dwa/trzy pasy ruchu z Radzymińskiej,
    1-3 pasy ruchu od Wileńskiej, 1 pas ruchu z Jagiellońskiej, 2 pasy ruchu od
    Szpitala, TO MOŻE SIĘ KTOŚ ZASTANOWI, ŻE NAJPIERW DRUGI MOST OBOK, A NIE
    ZABRANIAĆ PRZEJAZDU, BO SIĘ DZIEŃ BEZ SAMOCHODU ZACZĄŁ.
    A osoby chętne do korzystania z komunikacji miejskiej niech sobie podojeżdżają z
    Targówka, to się przekonamy, jak ewoluują poglądy.
  • kapitan.kirk 22.09.04, 12:13
    Będąc w Warszawie, dojeżdżam do centrum właśnie z Targówka i wieczne korki na
    Moście Ś-D doprowadzają mnie do pasji. Pomysł naprawdę świetnie sprawdził się w
    Kraku, to pewnie sprawdzi się i u Was.

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • Gość: Tomek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.04, 13:36
    Nie sprawdzi się. Gdzieś te samochody muszą się podziać. Zablokuje się pewnie
    Targowa (bo samochody będą miały utrudniony skręt na most), a na Radzymińskiej
    korki przeniosą się dalej, za Szwedzką. Podobnie stało się w Al. jerozolimskich,
    gdzie wydzielenie pasa między Żelazną a pl. Zawiszy spowodowały powstawanie
    korków między żelazną a Jana Pawła. I autobusy i tak stoją.
    Dlaczego zresztą uprzywilejowywać komunikację miejską? Przecież samochodami
    porusza się znacznie więcej osób i to im trzeba ułatwiać ruch. Wyobrażam sobie o
    ile byłby płynniejszy ruch, gdyby skasować autobusy w centrum Warszawy i pasy
    przeznaczone specjalnie dla nich. Zwłaszcza na moście Poniatowskiego, Al.
    Jerozolimskich.
  • kapitan.kirk 22.09.04, 14:05
    Gość portalu: Tomek napisał(a):

    > Nie sprawdzi się. Gdzieś te samochody muszą się podziać.

    W tym cały bajer, że właśnie nie muszą - poprawa jakości funkcjonowania
    komunikacji miejskiej sprawia bowiem, że więcej ludzi wybiera ją zamiast
    stojących w korkach samochodów.

    > Zablokuje się pewnie
    > Targowa (bo samochody będą miały utrudniony skręt na most), a na Radzymińskiej
    > korki przeniosą się dalej, za Szwedzką. Podobnie stało się w Al.
    jerozolimskich
    > ,
    > gdzie wydzielenie pasa między Żelazną a pl. Zawiszy spowodowały powstawanie
    > korków między żelazną a Jana Pawła. I autobusy i tak stoją.

    Gdyby, tak jak u nas, poruszały sie po wydzelonych separatorem torowiskach
    tramwajowych, to by właśnie nie stały przecież.

    > Dlaczego zresztą uprzywilejowywać komunikację miejską? Przecież samochodami
    > porusza się znacznie więcej osób i to im trzeba ułatwiać ruch.

    Nie wiem skąd ten pomysł - komunikacją zbiorową porusza się prawei 70%
    warszawiaków (możesz sobie sprawdzić w necie).

    > Wyobrażam sobie
    > o
    > ile byłby płynniejszy ruch, gdyby skasować autobusy w centrum Warszawy i pasy
    > przeznaczone specjalnie dla nich.

    Wyobraźnia to wspaniała rzecz - ale w istocie nic by się nie zmieniło.
    Samochody osobowe mają bowiem przedziwną zdolność do natychmiastowego
    zapełniania każdej, dowolnie wielkiej powierzchni, jaką im się udostępni.

    Pozdro

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • tarantula01 22.09.04, 17:02
    W Warszawie sprzedawanych jest co miesiąc ok. 700-800 tys biletów 30-dniowych i
    90-dniowych. Myślisz, że pozostała ludność aglomeracji jeździ samochodami? I to
    jest większość?
    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
  • Gość: Automobilista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 17:16
    > W Warszawie sprzedawanych jest co miesiąc ok. 700-800 tys biletów 30-dniowych
    > i 90-dniowych. Myślisz, że pozostała ludność aglomeracji jeździ samochodami?
    > I to jest większość?

    Ludność Warszawy: oficjalnie 1,6 mln., nieoficjalnie ponad 2 mln (szacunki
    różne)

    Ludność aglomeracji: oficjalnie 2,4 mln, nieoficjalnie ponad 3 mln

    To tak na marginesie :)
  • tarantula01 23.09.04, 15:47
    Gość portalu: Automobilista napisał(a):

    > > W Warszawie sprzedawanych jest co miesiąc ok. 700-800 tys biletów 30-dnio
    > wych
    > > i 90-dniowych. Myślisz, że pozostała ludność aglomeracji jeździ samochoda
    > mi?
    > > I to jest większość?
    >
    > Ludność Warszawy: oficjalnie 1,6 mln., nieoficjalnie ponad 2 mln (szacunki
    > różne)
    >
    > Ludność aglomeracji: oficjalnie 2,4 mln, nieoficjalnie ponad 3 mln
    >
    > To tak na marginesie :)


    Dzięki że to ty podałeś te dane. Bo z nich wynika, że ok. 2,2 mln ludzi nie
    korzysta z komunikacji. Ale z całej tej liczby osób na pewno jeździ samochodami
    mniej osób niż jest pasażerów KM. Dalczego? Ano dlatego, że biletów się
    sprzedaje średnio tyle ile napisałem i korzystają z nich osoby w wieku 6-106
    lat. Kierowcy jeżdżący samochodami są w wieku od 18 lat do ok. 60-70 lat. A
    teraz przejrzyj dane demograficzne dla Warszawy i okolic i wyjdzie Ci, że
    kierowców jest maksymalnie 300-400 tys. Ponieważ 70% z nich jeździ sama więc
    wszsytkich jeżdżących samochodami jest niewiele ponad 500 tys wobec 700-800
    tys. regularnych pasażerów KM.
    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
  • Gość: Gis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 21:14
    > Nie sprawdzi się. Gdzieś te samochody muszą się podziać. Zablokuje się pewnie
    > Targowa (bo samochody będą miały utrudniony skręt na most), a na Radzymińskiej
    > korki przeniosą się dalej, za Szwedzką. Podobnie stało się w Al.
    jerozolimskich

    A wlasnie, ze sie sprawdzi. Sam chetnie zostawilbym samochod, gdybym tamtedy
    mogl szybko przejechac tramwajem. Mysle, ze jak inni popatrza na mijajace ich
    autobusy, to wielu tez to zrobi.
  • Gość: pkin IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 12:15
    Dojeżdżam z Targówka komunikacją miejską, dojazd jest niemal wzorowy, sporo
    autobusów częstotliwość nienajgorsza, tłok robią głównie korki, tylko w
    godzinach szczytu szwankuje właśnie Ślązak. większość ludzi z Pragi i targówka
    dojeżdża zresztą autobusami, samochody to głównie ludzie z Wolomina, Radzymina,
    Zielonki, Ząbek, Marek itd...
  • Gość: Wuzzi IP: *.wp-sa.pl 22.09.04, 12:08
    postawcie najpierw most miedzy Śląsko-Dąbrowskim a Gdańskim jak to jest
    planowane a możecie sobie robić pas dla KM. "Kierowcy sobie jakoś radzą"
    A co mają k..a robić jak do pracy trzeba dojachać a potem do domu!!! Co to za
    kre..yni pisali ten artykuł. Kto o tym decyduje!!! Robił ktoś badanie ruchu,
    nie po co , wszystko jest na widzi mi się jakiegoś urzędasa!!! Skandal!!!
  • kapitan.kirk 22.09.04, 12:18
    Taki most nigdy nie był planowany. Nie rozumiem zresztą o co cały ten rwetes -
    przecież po wydzieleniu pasa dla komunikacji miejskiej samochody osobowe będą
    stać w korkach tak samo jak obecnie, tyle że autobusy i tramwaje pojadą
    szybciej. Zawiść bezinteresowna?

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • Gość: Wuzzi IP: *.wp-sa.pl 22.09.04, 12:30
    Interesowna bo korek nie zaczynał by się tuż za Szwedzką tylko chyba w Ząbkach
    albo Markach, nie pier...icz gościu bo i tak taki pas będę miał głębok gdzieś
    tak jak mam pas na Poniatowskim...
    Przeprawa była i jest planowana łącząca Krasińskiego z Budowlaną, tak widzę
    znasz plany miasta :(((
  • kapitan.kirk 22.09.04, 12:51
    Nie mieszkam w Wawie już od 14 lat i widzę, że musiała się bardzo zmienić przez
    ten czas, skoro Krasińskiego zawędrowała między Most Gdański i Ś-D.
    A swoją drogą dość oryginalna argumentacja - nie należy robic pasów, bo ja nie
    będę ich przestrzegał... No cóż, przynajmniej to szczere ;-) Obawiam się
    jednak, że jeżeli zastosuje się separatory takie jak w Kraku, to nici z Twojego
    solennego postanowienia. U nas zresztą nadal zdarza się, że przyjezdni kierowcy
    próbują wykazywać się sprytem i przejeżdżać przez separator na pas dla MPK -
    bardzo śmiesznie to potem wygląda jak biegają potem rozpaczliwie dookoła
    samochodu, który zawiesił się na podwoziu albo pogubił wszystko spod spodu, z
    rurą wydechową na czele :-D
    Pozdro

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • Gość: Wuzzi IP: *.wp-sa.pl 22.09.04, 13:09
    Sprostowanie już napisałem. Generalnie w Warszawie brakuje co najmniej trzech
    mostów i każdy kto mieszka po prawej stronie wisły mnie poprze. Ale co do
    reszty zdania nie zmienię, taki pas wprowadzi większe korki przy wjeździe na
    most i większe korki na mostach sąsiednich i tak dojazd z koszmaru zmieni się w
    horror.. i tak źle i tak nie dobrze...na wszystko brakuje kasy a jak już Unia
    chce dać to nie ma komu po nią sięgnąć (patrz projekty dofinansowane przez Unię)
    pozdrawiam i zapraszam do Warszawy ale w weekend ;)
  • Gość: Automobilista IP: 62.233.175.* 22.09.04, 14:28
    Jest jeden sposób - wjechać po autobusowej stronie separatora, przjechać tym
    śmiesznym tramwajo-bus-pasem i wyjechać zza separatora tak jak tramwaj czy
    autobus. Wcale nie trzeba separatora przecinać.

    Zważywszy zas na to, że ów bus-pas biegłby po WEWNĘTRZNEJ stronie arterii, a od
    pobocza byłby oddzielony sznurem aut i oczywiscie separatorem, policja mogłaby
    mi skoczyć.
  • kapitan.kirk 22.09.04, 15:14
    Gość portalu: Automobilista napisał(a):

    > Jest jeden sposób - wjechać po autobusowej stronie separatora, przjechać tym
    > śmiesznym tramwajo-bus-pasem i wyjechać zza separatora tak jak tramwaj czy
    > autobus. Wcale nie trzeba separatora przecinać.

    To nie takie proste, przynajmniej u nas - nawet nie licząc fotoradarów, za
    minutkę miałbyś na głowie patrol. Motorniczowie i kierowcy autobusów mają
    bowiem obowiązek donosić przez radio o naruszycielach, dostając za to specjalne
    bonusy. Wierz mi, jest to nad wyraz skuteczne :-D

    > Zważywszy zas na to, że ów bus-pas biegłby po WEWNĘTRZNEJ stronie arterii, a
    od
    >
    > pobocza byłby oddzielony sznurem aut i oczywiscie separatorem, policja
    mogłaby
    > mi skoczyć.

    No chyba, żeby Cię przyuważyli między misiami a pl. Bankowym - odcinek to dość
    długi, a uciec ze środka nie miałbyś jak :-P

    Pzdr

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • Gość: Automobilista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 17:14
    > To nie takie proste, przynajmniej u nas - nawet nie licząc fotoradarów, za
    > minutkę miałbyś na głowie patrol. Motorniczowie i kierowcy autobusów mają
    > bowiem obowiązek donosić przez radio o naruszycielach, dostając za to
    > specjalne
    > bonusy. Wierz mi, jest to nad wyraz skuteczne :-D

    Zanim taki system wdrożą w Warszawie, wiele wody w Wiśle upłynie. A i patrole u
    nas mocno zapracowane i nie zawsze zdążą.

    > No chyba, żeby Cię przyuważyli między misiami a pl. Bankowym - odcinek to
    > dość długi, a uciec ze środka nie miałbyś jak :-P

    1. 160 tuż za tunelem skręca w prawo, wyjeżdżąjąc na Miodową. Tam musiałby być
    wyjazd.

    2. Zatrzymać mnie też nie mieliby jak. Gdybym stanął na bus-pasie,
    zablokowałbym cały ruch. A wyjechać bym nie wyjechał, bo przecież byłby
    separator :) Więc jak?
  • tarantula01 23.09.04, 16:38
    Gość portalu: Automobilista napisał(a):

    > 2. Zatrzymać mnie też nie mieliby jak. Gdybym stanął na bus-pasie,
    > zablokowałbym cały ruch. A wyjechać bym nie wyjechał, bo przecież byłby
    > separator :) Więc jak?

    Musiałbyś pojechać przed/za policyjnym samochodem i zatrzymac się już w
    miejscu, gdzie ruchu byś nie tamował (za tunelem jest zatoczka). Inaczej
    mógłbyś o wiele bardziej żałować (skucie w kajdanki, odcholowanie samochodu,
    potem grzywna, itd.).

    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
  • Gość: Automobilista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 18:13
    > Musiałbyś pojechać przed/za policyjnym samochodem i zatrzymac się już w
    > miejscu, gdzie ruchu byś nie tamował (za tunelem jest zatoczka). Inaczej
    > mógłbyś o wiele bardziej żałować (skucie w kajdanki, odcholowanie samochodu,
    > potem grzywna, itd.).

    A skąd wziąłby się tam nagle radiowóz przede mną/za mną? Spod ziemi by wyrósł?

  • tarantula01 24.09.04, 13:04
    Gość portalu: Automobilista napisał(a):
    > > Musiałbyś pojechać przed/za policyjnym samochodem i zatrzymac się już w
    > > miejscu, gdzie ruchu byś nie tamował (za tunelem jest zatoczka). Inaczej
    > > mógłbyś o wiele bardziej żałować (skucie w kajdanki, odcholowanie samocho
    > du,
    > > potem grzywna, itd.).
    >
    > A skąd wziąłby się tam nagle radiowóz przede mną/za mną? Spod ziemi by wyrósł?

    Skoro kierowcy/motorniczowie powiadamiają odpowiednie służby o złamaniu
    przepisów, to radiowóz Cię szybko znajdzie - być może przy najbliższym zjeździe
    na taki pas. Poza tym jeśli są kamery (ew. fotoradary), to będziesz miał fotkę
    i list do domu z treścią wykroczenia i sumą do uiszczenia na wskazane konto.
    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
  • Gość: Automobilista IP: 62.233.175.* 24.09.04, 14:42
    > Skoro kierowcy/motorniczowie powiadamiają odpowiednie służby o złamaniu
    > przepisów, to radiowóz Cię szybko znajdzie - być może przy najbliższym
    > zjeździe na taki pas.

    Czas rekacji 1-2 minuty? Nie zawsze możliwe. Ciągłe warowanie przy wyjeździe z
    bus-pasa? Nie wyobrażam sobie.

    > Poza tym jeśli są kamery (ew. fotoradary), to będziesz miał fotkę
    > i list do domu z treścią wykroczenia i sumą do uiszczenia na wskazane konto.

    Fotoradar odpada - nie jest na tyle "inteligentny", abuy odróżnił samochód od
    autobusu lub tramwaju.

    Kamera - stale ktoś musiałby się wgapiać w ekran (przeglądanie iluś godzin
    tasmy po jej wyjęciu odpada jako zbyt czasochłonne), czego sobie nie wyobrażam.
  • tarantula01 24.09.04, 14:53
    Gość portalu: Automobilista napisał(a):

    > > Skoro kierowcy/motorniczowie powiadamiają odpowiednie służby o złamaniu
    > > przepisów, to radiowóz Cię szybko znajdzie - być może przy najbliższym
    > > zjeździe na taki pas.
    >
    > Czas rekacji 1-2 minuty? Nie zawsze możliwe. Ciągłe warowanie przy wyjeździe
    z
    > bus-pasa? Nie wyobrażam sobie.
    >
    > > Poza tym jeśli są kamery (ew. fotoradary), to będziesz miał fotkę
    > > i list do domu z treścią wykroczenia i sumą do uiszczenia na wskazane kon
    > to.
    >
    > Fotoradar odpada - nie jest na tyle "inteligentny", abuy odróżnił samochód od
    > autobusu lub tramwaju.
    >
    > Kamera - stale ktoś musiałby się wgapiać w ekran (przeglądanie iluś godzin
    > tasmy po jej wyjęciu odpada jako zbyt czasochłonne), czego sobie nie
    wyobrażam.


    To co opisałeś, to prawda. Ale..
    nigdy nie będzie tak, że każde wjechanie na pas dla KM skończy się mandatem.
    Wystarczy jednak, że prawdopodobieństwo takiego zdarzenia (dostania mandatu)
    będzie wystarczająco duże (np. jeździsz pasami codziennie, a mandat dostajesz
    raz w tygodniu).
    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
  • Gość: Ted IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 21:25
    > No chyba, żeby Cię przyuważyli między misiami a pl. Bankowym - odcinek to
    dość
    > długi, a uciec ze środka nie miałbyś jak :-P

    Nie musza przylwazac na odcinku. Wystarczy ze sobie stana na koncu, tak jak to
    robia na rondzie de Gaulla, czy przed pl. Zawiszy.
  • Gość: pkin IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 12:18
    Badania ruchu wykazują że kierowcy, którzy zajmują większość jezdni i trworzą
    korki stanowią tylko 30 % podróżnych przemieszc zających się przez most
    Śląsko-Dąbrowski. Między mostem Śląsko Dąbrowski a Gdańskim nigdy nie była
    proponowana żadna przeprawa, jedynie gadka dla pieszych i rowerzystów z ZOO na
    Starówkę. Samochody mogłyby jedynie wjeżdżać na WisŁostradę, co byloby paranoją
  • Gość: Wuzzi IP: *.wp-sa.pl 22.09.04, 12:27
    Oczywiście że była i jest w planach przeprawa łącząca Krasińskiego z Budowlaną,
    i mam nadzięję że do 2010 powstanie chociaż plan takiego mostu...
  • Gość: pkin IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 12:30
    jest w planach po roku 2010, ale nie znajduje się ona między mostem Gdańskim a
    Slązakiem, a za Gdańskim w stronę Grota. W końcu Krasińskiego jest na Żoliborzu,
    a Budowlana na Targówku, co sam powinieneś zauważyć
  • Gość: Wuzzi IP: *.wp-sa.pl 22.09.04, 12:34
    tak zwracam honor :))
  • Gość: pkin IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 12:36
    Spoko, w końcu nie ma to takiego znaczenia. Czarno przed oczami mi się nie
    zrobiło ;-)
  • tarantula01 23.09.04, 16:40
    pkin napisał:
    Między mostem Śląsko Dąbrowski a Gdańskim nigdy nie była
    proponowana żadna przeprawa.

    Gość portalu: Wuzzi napisał(a):

    > Oczywiście że była i jest w planach przeprawa łącząca Krasińskiego z
    Budowlaną,
    >
    > i mam nadzięję że do 2010 powstanie chociaż plan takiego mostu...

    Na marginesie Krasińskiego i Budowlana nie jest pomiędzy mostami: Ś-D i
    Gdańskim, chyba że znowu rada Warszawy pozmieniała nazwy ulic.
    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
  • Gość: Wuzzi IP: *.wp-sa.pl 23.09.04, 16:48
    pisałem już sprostowanie pod nawzwą sprostowanie... :))
  • tarantula01 23.09.04, 17:22
    Gość portalu: Wuzzi napisał(a):

    > pisałem już sprostowanie pod nawzwą sprostowanie... :))


    Wiem, ale nie miałem cierpliwości czytać na razie wszystkiego, choc zwykle
    zanim się wypowiem, to czytam wszystkie posty, aby nie powtarzać innych (w tym
    wypadku lektura jest długa).
    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
  • Gość: PTS IP: *.ramtel.com.pl 22.09.04, 13:05
    To w Wawie jeszcze nie ma takich krawężników oddzielających??!! SZOK!! INSTNY
    SZOK!! Byłem przekonany, że to coś normalnego... W Kraku od dawna to jest w
    wielu miejscach w Centrum i naprawdę jest różnica.
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 13:53
    w ten sposob znikna korki,a i autobusy beda jezdzic duzo szybciej
    tylko niech nikt nie pisze,ze tam jest tylko jeden pas
    ja to wiem,ale u nas problemy komunikacyjne nie sa rozwiazywane przez
    rozbudowe,a przez zamykanie tego co istnieje
    wiec zamkniecie Tamki znakomicie sie wpisuje koncepcje takiego rozwiazywania
    korkow
    tak samo zreszta jak znakomicie sie wpisuje w nia pomysl zamkniecia polowy
    szerokosci mostu i zostawienie samochodom prywatnym tylko jednego pasa po
    to,zeby drugim od czasu do czasu przejechal autobus lub tramwaj
  • kapitan.kirk 22.09.04, 14:09
    Mostem Ś-D tramwaje i autobusy jeżdżą nieco częściej niż od czasu do czasu i
    przemieszcza się nimi wielokrotnie więcej ludzi niż samochodami osobowymi.

    A z tą Tamką to całkiem niezły pomysł - tyle, że możliwy tylko po
    jej "ujednokierunkowieniu", jeżeli uda się dociągnąć Zajęczą do Bartoszewicza,
    tak jak to jest ponoć w planach.

    Pzdr

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 14:13
    o cholerka zapomnialem
    na Zajeczej i Bartoszewicza tez nalezy wydzielic pasy tylko dla autobusow
    i jeszcze prponowalbym zrobic takie pasy na Prostej kolo fabryki Norblina
    tam autobusy zawsze stoja w korku
  • kapitan.kirk 22.09.04, 14:24
    Z faktu, że w wielu miejscach nie da się zrobić wydzielonych pasów dla
    komunikacji zbiorowej nie wynika, jak mi się zdaje, że nie należy ich wydzielać
    tam, gdzie są potrzebne i można to zrobić? Cóż mogę jeszcze powiedzieć -
    przejedź się do dowolnego zachodnioeuropejskiego miasta i pooglądaj ulice, no
    chyba że boisz się dostac palpitacji serca na widok tak ogromnych powierzchni
    jezdni zmarnowanych bezsensownie na autobusy kosztem nieszczęśliwych i
    dyskryminowanych posiadaczy samochodów ;-)
    Pozdro

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • Gość: Automobilista IP: 62.233.175.* 22.09.04, 14:31
    A ty mądralopojedź do dowolnego maista zachodnioeuropejskiego wielkości
    Warszawy czy choćby Krakwoa i obejrzyj sobie tamtejsze sieci metra/SKM. A
    dopiero potem się mądrzyj, komunikacyjny ideologu.

    www.urbanrail.net - polecam lekturę!
  • niech 22.09.04, 14:40
    Czy zauwazyles jelopie ktore pasy ruchu sa zarezerwowane dla komunikacji
    publicznej? Czy zauwazyles na ilupsamowych jezdniach? Czy widziales korki na
    moscie S-D? Czy wiesz co sie stanie jesli zabierze sie tam jeden pas tym
    stojacym w korkach? Czy zauwazyles ze most S-D jest elementem sporej drogi
    przejazdowej przez Warszawe? Autobusy zamiast tamtedy powinny jechac Mostem
    Swietokrzyskim - tak jak ma to miejsce teraz. Jakos nikt na to nie narzeka.
    Zamiast ideologii troche myslenia - choc klan rowertowrowertow dawno temu juz
    pozbyl sie rozumkow.
    --
    Tak sadze. Zalosne...
  • kapitan.kirk 22.09.04, 15:18
    Hmm, a dlaczego właściwie to samochody osobowe nie mogą jeździć po Moście
    Świętokrzyskim, skoro tak łatwo wypychasz tam autobusy (rozumiem, że z
    tramwajami byłaby trudniejsza sprawa...)? A za jełopa się nie obrażam, bo
    wyzwiska mówią wszystko o nadawcy a nic o adresacie.
    Pozdro
    PS Roweru nie mam, a rowerzystów uważam za niebezpiecznych dziwaków ;-)

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • niech 22.09.04, 17:33
    Teraz jezdza tam samochody osobowe i autobusy - takze te przesuniete tam z
    mostu S-D (192). I tak powinno zostac. A jelop nie jest przezwiskiem. To stan
    twojego umyslu.
    PS. Przepraszam posiadajacych.
    --
    Tak sadze. Zalosne...
  • Gość: Ted IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 21:18
    > Czy widziales korki na
    > moscie S-D? Czy wiesz co sie stanie jesli zabierze sie tam jeden pas tym
    > stojacym w korkach?
    No wiec dla 1/3 podroznych - tych w samochodach nic sie nie zmieni, a dla 2/3
    podroznych - tych w autobusach i tramwajach znacznie skroci sie czas przejazdu.
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 14:35
    jest pewna roznica miedzy wydzieleniem jednego pasa na jezdni trzypasmowej,a
    wydzieleniem takiego pasa na dwupasmowej
    rozwiazywanie problemow komunikacyjnych za pomoca zamykania polowy drogi
    niewiele zmieni
    a jesli juz tak lubisz sie porownywac porownaj nasze rozwiazania drogowe do
    rozwiazan w USA

  • kapitan.kirk 22.09.04, 15:22
    O wiele pamiętam, to Warszawa nie leży w USA. Właściwszym odniesieniem byłyby
    metropolie europejskie, no ale to zmowuż nie pasuje do Twojej teorii... Tak źle
    i tak niedobrze ;-(
    U nas wydzielone pasy są właśnie na wąskich ulicach w śródmieściu, na których
    dotąd samochody namiętnie uniemozliwiały jazdę tramwajom i autobusom - tak jak
    właśnie na trasie WZ.
    Pzdr

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 15:26
    alez w mistrzowski sposob wtraciales mi orez z reki
    "Warszawa nie lezy w USA"
    to bylo genialne
    Wytlumacz mi tylko,dlaczego wzorce europejskie sa cacy,a amerykanskie be?
    bo Tobie to nie na reke?
  • kapitan.kirk 22.09.04, 15:40
    Dlatego, że specyfika transportu miejskiego w USA jest zupełnie inna niż w
    Europie - transport publiczny spełnia tam role marginalną, a nasycenie
    samochodami osobowymi jest znacznie wyższe. W Europie jest odwrotnie, co wynika
    z odmiennych uwarunkowań (przede wszystkim mniejsze odległości do przebycia,
    wieksze "zagęszczenie" miejskiej zabudowy, inna tradycja itd.). Krańcowym
    przykładem odmienności obu modeli jest Los Angeles, gdzie transportu zbiorowego
    (ani zresztą chodników przy wielu jezdniach) praktycznie nie ma, a samochody
    osobowe - wobec ogromnych i "rozlanych" przedmieść - są niemal jedynym środkiem
    transportu. Skutek jest taki, że ponad 70% powierzchni miasta zajmują
    urządzenia związane z ruchen drogowym (autostrady i parkingi), a mimo to i tak
    wszyscy stoją w korkach. Co kto lubi...
    Pzdr

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • Gość: Wuzzi IP: *.wp-sa.pl 22.09.04, 16:03
    A ty Ciągle to samo. Nie mieszkasz w Warszawie i w tych korkach nie stoisz więc
    co Cię to obchodzi? A mądrzysz się jakbyś mógł przebudować nam pół miasta i
    wszędzie zrobić pasy dla KM nie bacząc na to jak słabo rozwiniętą mamy
    komunikację miejską i infrastrukturę drogową... Ciesz się korkami w Krakowie, w
    niejednym tam stałem...
  • kapitan.kirk 22.09.04, 16:08

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • kapitan.kirk 22.09.04, 16:14
    Niechcący mi się puste wysłało.

    Toć ja chcę Waszego dobra :-) Jako najautentyczniejszy James T. Kirk i tak
    przeciez poruszam się wyłącznie gwiazdolotem, z prędkością warp 4. Śmieszy mnie
    po prostu fakt, że słabość warszawskiej komunikacji miejskiej jest dla Ciebie
    (i wielu innych Przedmówców) w jakis paradoksalny sposób argumentem PRZECIW jej
    modernizacji, co doprawdy trudno pojąć.

    Pozdro

    PS W Warszawie mieszkałem pół życia prawie i, wbrew powszechnemu niestety u nas
    vox populi, bardzo ją lubię i często u Was bywam.

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • niech 22.09.04, 17:38
    Te, Kirk, to ty nie jestes warszawiak? Dziwne skad wobec tego wiesz co jezdzi
    mostem S-D. Bo ja tym mostem przejezdzam kilka razy dziennie i wiem co nim
    jezdzi, z jaka czestotliwoscia, co go korkuje i kiedy. A ty zdaje sie jestes
    taki gawedziarz co to na wszystkim sie zna a jak trzeba zatkac wlasnej zonie
    odplyw to trafia w dupe sasiada.
    --
    Tak sadze. Zalosne...
  • Gość: Automobilista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 17:48
    > Śmieszy mnie
    > po prostu fakt, że słabość warszawskiej komunikacji miejskiej jest dla Ciebie
    > (i wielu innych Przedmówców) w jakis paradoksalny sposób argumentem PRZECIW
    > jej modernizacji, co doprawdy trudno pojąć.

    Większość z nas jest ZA modernizacją warszawskiej komunikacji miejskiej. Ja też
    jestem jak najbardziej ZA, ale twardo stoję na stanowisku, że modernizacja ta
    powinna polegać na ROZBUDOWIE, a nie na zasadzie "krótkiej kołdry" - dawaniu
    jednym kosztem innych. Czy rozumiesz, dlaczego opowiadam się za ROZBUDOWĄ, czy
    mam specjalnie dla ciebie napisać długi elaborat?
  • tarantula01 23.09.04, 17:21
    Gość portalu: Automobilista napisał(a):

    > > Śmieszy mnie
    > > po prostu fakt, że słabość warszawskiej komunikacji miejskiej jest dla Ci
    > ebie
    > > (i wielu innych Przedmówców) w jakis paradoksalny sposób argumentem PRZEC
    > IW
    > > jej modernizacji, co doprawdy trudno pojąć.
    >
    > Większość z nas jest ZA modernizacją warszawskiej komunikacji miejskiej. Ja
    też
    >
    > jestem jak najbardziej ZA, ale twardo stoję na stanowisku, że modernizacja ta
    > powinna polegać na ROZBUDOWIE, a nie na zasadzie "krótkiej kołdry" - dawaniu
    > jednym kosztem innych. Czy rozumiesz, dlaczego opowiadam się za ROZBUDOWĄ,
    czy
    > mam specjalnie dla ciebie napisać długi elaborat?


    Rozbudowa sieci SKM i metra, tak aby sieć taką można było porównać do tej co
    istnieje w mniej więcej tej samej wielkości miastach europejskich, w obrębie
    dawnej gminy Centrum pochłonie tak "pi razy oko" 10 mld € (linia metra budowana
    jest 20 lat i kosztowała już 1,5 mld €, a jeszcze ok. 0,5 mld € się na nią
    wyda, aby została skończona). Zakładam też, że następne linie metra będą
    budowane nowszą technologią - tańszą i umożliwiającą prowadzenie tuneli pod
    budynkami, a nie tylko ulicami i parkami, jak teraz. W tych 10 mld € mieszczą
    się też koszty na zmodernizowanie torów PKP na potrzeby średnicowej i obwodowej
    SKM wraz z odgałęzieniami (kierunki Legionowo, Otwock, Grodzisk, Piaseczno) i
    wymianą taboru oraz automatyzacją ruchu - jak w metrze (co pozwoli na przejazd
    pociągów co ok. 2,5 minuty) będzie kosztować co najmniej 3 mld €. Linia na
    Sochaczew jest w zasadzie już teraz nowoczesna.

    Także wytyczenie bus pasów na wszystkich ulicach 3-pasmowych oraz
    przekształcenie torowisk w tram-bus-pasy, co w wielu przypadkach zapobiegnie
    zabieraniu powierzchni jezdni samochodom przez bus-pasy (patrz: Marszałkowska,
    Al. Jerozolimskie, Solidarności), ale jednocześnie zabierze jezdnie na trasie W-
    Z, ul. Młynarskiej, za ok. 100 mln PLN jest obecnie bardziej opłacalne. Dzięki
    temu KM zacznie być punktualna, szybsza i... czystsza, co zachęci pasażerów do
    korzystania z jej usług. Czystsza dlatego, że miesięczny eksperyment z
    wytyczniem bus-pasów pokaże, że to dobry krok w kierunku rozładowania ruchu w
    Warszawie:
    a) większa część powstającej klasy średniej wybierze KM, skutkiem czego
    zmniejszy się ilość pasażerów "niechcianych" *.
    b) miasto przeznaczy więcej pieniędzy na nowoczesny tabor, bo to napędzi
    pasażerów do KM
    C) miasto będzie miało większe wpływy z KM, co pozwoli na rozbudowanie sieci
    połączeń, w tym budowanie sieci tramwajowej, która była do niedawna (i dalej
    jest) znienawidzona przez władze (likwidacja torowisk, zmiana tras tramwajów,
    aby nie przeszkadzały samochodom).

    *pasażer niechciany - pasażer, którego woń, zachowanie, wygląd przeszkadza
    innym pasażerom.
    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
  • kixx 22.09.04, 16:50
    W Europie jest odwrotnie,ale to wcale nie znaczy ze lepiej
    --
    ▐▌
    ▐▌
  • Gość: Automobilista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 17:29
    > Dlatego, że specyfika transportu miejskiego w USA jest zupełnie inna niż w
    > Europie - transport publiczny spełnia tam role marginalną, a nasycenie
    > samochodami osobowymi jest znacznie wyższe.

    U nas nasycenie samochodami stopniowo się zwiększa, a rola transportu
    zbiorowego jest stopniowo marginalizowa z uwagi na niewydolność i archaiczność
    tego transportu. Można temu zaradzić w sposób dwojaki:

    - zbudować szereg udogodnień dla samochodów - trasy szybkiego ruchu, wygodne
    parkingi itd.

    - rozbudować komunikację publiczną, opierając ją na szybkim transporcie
    szynowym oddzielonym od ruchu ulicznego (metro, SKM)

    Albo jedno albo drugie, ale coś trzeba wybrać. W żadnym razie nie można
    natomiast ludziom wmawiać, że autobus i tramwaj wystarczy. NIE WYSTARCZY!!! Te
    potoki samochodu są najlepszym dowodem na to i zrozum to wreszcie! Pomysł, by
    dawać jednym, zabierając drugim, to najczystszej wody idiotyzm rodzący nowe
    konflikty i frustracje. Bez ROZBUDOWY się nie obędzie, czy ci się to podoba czy
    nie!

    > W Europie jest odwrotnie, co wynika
    > z odmiennych uwarunkowań (przede wszystkim mniejsze odległości do przebycia,
    > wieksze "zagęszczenie" miejskiej zabudowy, inna tradycja itd.)

    Europejskie uwarunkowania i "tradycja" w żadnym razie nie usprawiedliwiają
    głębokiego upośledzienia komunikacji w Warszawie! Zarówno indywidualnej jak i
    publicznej. Czas zatem na rozwiązania polegające na ROZBUDOWIE, a nie na
    zasadzie "krótkiej kołdry", którą to idiotyczną zasadę próbujesz tu lansować.
  • Gość: a.g. IP: *.BPTNet.PL / *.telbank.pl 23.09.04, 11:22
    To co mówisz to jest oczywiście kłamstwo. Od dawna wiadomo, że najlepszym
    sposobem komunikacji miejskiej są autobusy i tramwaje poruszające się po
    wydzielonych pasmach.

    Dlaczego? Dlatego że tylko w ten sposób udaje się osiągnąć wystarczającą gęstość
    komunikacji publicznej - czyli dostępność jej dla klientów, przy jednoczesnym
    zapewnieniu wystarczającej jakości dzięki wydzielonym pasom. Na pokrycie
    wystarczającej powierzchni miasta kolejkami podziemnymi możą sobie pozwolić
    tylko miasta utrabogate jak Paryż, Londyn Nowy Jork.

    Wzorcowy system komunikacji publicznej dla miast o niewysokich dochodach ma
    brazylijskie miasto Kurytyba. Jest oparty na autobusach poruszających się po
    wydzielonych pasmach. Ostatnio chcą wzbogacić go o kolej jednotorową,
    poruszającą się nad ziemią. O Kurytybie pisano kiedyś w Świecie Nauki, jakbyś
    czytał takie gazety, to byś wiedział...

    huby.seo.pl/06_inwestycje%20osiedlowe/plan_zagospodarowania/kurytyba.htm





  • Gość: Automobilista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 14:00
    Twoja wypowiedź jest wewnętrznie niespójna, zawiera sprzeczności.

    Piszesz, że "najlepsze są tramwaje i autobusy". A potem piszesz, że tylko
    najbogatsze miasta pokrywają swój obszar kolejkami podziemnymi.
    Skoro "najlepsze są tramawaje i autobusy", to jasno wynika z tego, że miasta
    najbogatsze wybierają rozwiązania według ciebie GORSZE. Wytłumacz mi ten
    fenomen.

    Autobusy i trmawaje mogą się sprawdzić jako dojazdówki do metra/SKM na
    przedmieściach, natomiast szkielet komunikacji musi stanowić sieć metra/SKM, a
    nie jakieś "wydzielone pasma". I nie pieprz mi idioto o
    jakimś "uprzywilejowaniu komunikacji na światłach" - jeśli przecinają się na
    jednym skrzyżowaniu dwa ciągi komunikacyjne (np. Solidarności - Jana Pawła II,
    Marszałkowska - Al.Jerozolimskie, Jana Pawła II - Al.Jerozolimskie itd.), to
    czmeu dasz jełopie przywilej???
  • Gość: a.g. IP: 195.136.122.* 23.09.04, 15:17

    Rozwiązanie zastosowane przez najbogatsze miasta, tzn. kolejki podziemne, jest
    fatalne z punktu widzenia ekonomicznego - koszty ich wybudowania i zapewnienia
    działania nigdy się nie zwrócą. Są natomiast dobre technicznie. W pewnym sensie
    jest to łupienie podatników, tylko że oni są na tyle bogaci że za bardzo tego
    nie odczuli. U nas byłaby tragedia.

    Jedynym opłacalnym "dużym" środkiem komunikacji miejskiej są (i to nie zawsze!)
    koleje jednoszynowe, o których można poczytać tutaj:

    www.monorails.org

  • kapitan.kirk 23.09.04, 11:22
    Tramwaje i autobusy oczywiście nie wystarczą, zwłaszcza w perspektywie. Tym
    niemniej, dopóki metro "w poprzek" Wawy jest odległą perpektywą (a nie łudźmy
    się - takie są fakty) trzeba niestety stosować półśrodki. A takim półśrodkiem
    będzie łaśnie wydzielenie pasów dla komunikacji miejskiej. Nawet w skali Polski
    sytuacja, która obecnie panuje na WZ jest bowiem kuriozalna.

    Alternatywy w zasadzie nie ma - można by oczywiście pomyśleć o poszerzeniu
    mostu o dodatkowe pasy ruchu (np. wykorzystując dla ruchu motorowego całą
    obecną płytę mostu, a pieszych przerzucając na podwieszone wzdłuż mostu nowe
    kładki - tak jak proponowano to u nas przy modernizacji Mostu Dębnickiego). W
    istocie jednak niewiele by to zmieniło, bo pozostaje wszak jeszcze tunel,
    którego nijak poszerzyć się nie da.

    Natomiast proponowanym zmianom w organizacji ruchu na Trasie WZ towarzyszyć
    powinny jak najszybciej podjęte inwestycje umożliwiające rozprowadzenie ruchu
    samochodowego. W tym celu należałoby uatrakcyjnić Most Świętokrzyski, który
    obecnie jest wykorzystywany bardzo słabo (zaledwie 29 tys. samochodów na dobę,
    czyli blisko 10 razy mniej niż na Trasie Łazienkowskiej czy Toruńskiej!).
    Trzeba by:
    - jak najszybciej wybudować nitkę łączącą most ze Świętokrzyską (w obecnych
    planach przez Zajęczą i Bartoszewicza - a jeszcze lepiej byłoby tunelem pod
    skarpą, ale skąd na to forsa? :-(
    - po stronie praskiej wybudować wreszcie nie mogący się doczekać realizacji od
    20 lat łącznik pomiędzy mostem a Targową i Jagiellońską, przez tereny Portu
    Praskiego
    - poszerzyć jezdnie na moście o pas w każdą stronę, kosztem zupełnie zbędnych w
    tym miejscu i nie wykorzystanych szerokich chodników i ścieżek rowerowych
    I tyle ;-)
    Pzdr

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona.

    Ukłony
  • niech 23.09.04, 14:09
    Madralo, widziales w zyciu ten post? Poszerzyc go kosztem sciezek rowerowych
    mozna pod warunkiem ze sie usunie te dziwne grube linki, nie wiadomo po co tam
    przymocowane.
    --
    Tak sadze. Zalosne...
  • Gość: Automobilista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 14:13
    Trzeci pas biegłby między rzeką a linkami (czy jest to możliwe, musiałbym się
    przyjrzeć), a K.Kirk urządził bym tam bus-pas z pięknym separatorem w postaci
    lin :D
  • Gość: Automobilista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 14:09
    > Tramwaje i autobusy oczywiście nie wystarczą, zwłaszcza w perspektywie. Tym
    > niemniej, dopóki metro "w poprzek" Wawy jest odległą perpektywą (a nie łudźmy
    > się - takie są fakty) trzeba niestety stosować półśrodki. A takim półśrodkiem
    > będzie łaśnie wydzielenie pasów dla komunikacji miejskiej.

    A wiesz, dlaczego ten kraj wygląda tak jak wygląda? MIędzy innymi dlatego, że w
    wielu dziedzinach zamiast od razu nastawiać się na rozwiązania optymalne,
    stosuje się w Polsce różnej maści prowizorki, marnotrawiąc na nie energię, czas
    i pieniądze. A potem taka prowizorka funkcjonuje wiele lat, a pomysłodawcy
    oszukują się, że jest świetnie. A tymczasem rozwiązań porządnych i
    kompleksowych brakuje. Transport nie jest tu niestety wyjątkiem :(

    > Nawet w skali Polski
    > sytuacja, która obecnie panuje na WZ jest bowiem kuriozalna.

    CO tam jest twoim zdaniem kuriozalnego? Bądź łaskaw to wyjaśnić.

    > Alternatywy w zasadzie nie ma - można by oczywiście pomyśleć o poszerzeniu
    > mostu o dodatkowe pasy ruchu (np. wykorzystując dla ruchu motorowego całą
    > obecną płytę mostu, a pieszych przerzucając na podwieszone wzdłuż mostu nowe
    > kładki - tak jak proponowano to u nas przy modernizacji Mostu Dębnickiego). W
    > istocie jednak niewiele by to zmieniło, bo pozostaje wszak jeszcze tunel,
    > którego nijak poszerzyć się nie da.

    Alternatywą jest skupienie całego wysiłku na budowie metra wschód-zachód oraz
    SKM z Gocławka przez Targówek na Dw.Gdański.

    > Natomiast proponowanym zmianom w organizacji ruchu na Trasie WZ towarzyszyć
    > powinny jak najszybciej podjęte inwestycje umożliwiające rozprowadzenie ruchu
    > samochodowego. W tym celu należałoby uatrakcyjnić Most Świętokrzyski, który
    > obecnie jest wykorzystywany bardzo słabo (zaledwie 29 tys. samochodów na
    > dobę,
    > czyli blisko 10 razy mniej niż na Trasie Łazienkowskiej czy Toruńskiej!).

    Właśnie dlatego ten most jest dla mnie bardzo atrakcyjny :) I zupełnie nie
    rozumiem, czemu kierowcy podchodzą do niego jak pies do jeża.

    > Trzeba by:
    > - jak najszybciej wybudować nitkę łączącą most ze Świętokrzyską (w obecnych
    > planach przez Zajęczą i Bartoszewicza - a jeszcze lepiej byłoby tunelem pod
    > skarpą, ale skąd na to forsa? :-(
    > - po stronie praskiej wybudować wreszcie nie mogący się doczekać realizacji
    > od
    > 20 lat łącznik pomiędzy mostem a Targową i Jagiellońską, przez tereny Portu
    > Praskiego

    Tu akurat piszesz całkiem niegłupio. Ale NAJPIERW należy przeprowadzić
    sugerowane przez ciebie inwestycje, a dopiero POTEM bawić się ewentualnei w
    jakieś bus-pasy. A u nas chce się robić na odwrót, postawić wszyskto na głowie :
    (

    > - poszerzyć jezdnie na moście o pas w każdą stronę, kosztem zupełnie zbędnych
    > w tym miejscu i nie wykorzystanych szerokich chodników i ścieżek rowerowych
    > I tyle ;-)

    Ścieżka rowerowa zostać powinna - nie chcąc rowerzystów na jezdni musimy chcąc
    nie chcąc popierać sciezki :)

    Ewentualnie można zostawić ścieżkę i chodnik po jednej stronie, po drugiej
    położyć jezdnię (w jedną stronę będą na moście 3 pasy, w drugą 2, ale zawsze
    coś).
  • Gość: SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 15:12
    > Ewentualnie można zostawić ścieżkę i chodnik po jednej stronie, po drugiej
    > położyć jezdnię (w jedną stronę będą na moście 3 pasy, w drugą 2, ale zawsze
    > coś).

    Myśląc w ten sposób zdecydowanie nie pozbędziesz się rowerzystów z jezdni.
  • kixx 23.09.04, 15:19
    rowerzystow nalezy spychac do Wisly
    --
    ▐▌
    ▐▌
  • Gość: Wuzzi IP: *.wp-sa.pl 23.09.04, 16:48
    Po raz pierwszy zgadzam się z Kapitanem...
  • Gość: a.g. IP: 195.136.122.* 23.09.04, 15:36
    USA - 30 mld dolarów rocznie extra dotacji na transport. Dotacja finansowana z
    długów. Długi rosną...

    www.brillig.com/debt_clock/
  • kixx 23.09.04, 16:00
    a jestes w stanie dotrzec do analogicznych danych dla Europy?
    30 ooo ooo ooo $ dla 275 ooo ooo Amerykanow daje dotacje rzedu
    1100 $ na glowe
    dla tak bogatego kraju wydatek mogacy postawic mi wlosy ze zgrozy
    --
    ▐▌
    ▐▌
  • tarantula01 24.09.04, 15:08
    kixx napisał:

    > a jestes w stanie dotrzec do analogicznych danych dla Europy?
    > 30 ooo ooo ooo $ dla 275 ooo ooo Amerykanow daje dotacje rzedu
    > 1100 $ na glowe
    > dla tak bogatego kraju wydatek mogacy postawic mi wlosy ze zgrozy

    To w tym wypadku tylko ok. 110 USD na głowę. W naszym wypadku byłoby to trochę
    ponad 4 000 000 000 $ - jak dla nas cholernie dużo.

    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 15:32
    Jak zwykle poraza mnie zenujacy poziom dziennikarzy stolecznej... I juz.
  • Gość: Automobilista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 17:51
    Nie ciebie jednego...

    Osoba znająca to wszystko "od środka" powiedziała mi kiedyś, że w
    ramach "oszczędności" zaczęto swojego czasu zwalniać w GS dobrych dziennikarzy
    i zastępować ich zadowalającymi się marnymn groszem młokosami. Efekty widać az
    nadto :(
  • Gość: a.g. IP: *.BPTNet.PL / *.telbank.pl 23.09.04, 10:42
    To doskonałe rozwiązanie. Dzisiejszy stan jest taki, że nikt, ani tramwaje, ani
    samochody, nie są w stanie przejechać przez most bez bezsensownego stania w
    korkach.

    Po wydzieleniu pasa przynajmniej tramwaje i autobusy będą mogły przejechać przez
    trasę szybko i w możliwym do określenia czasie.

    Biorąc pod uwagę, że komunikacją publiczną porusza się 70% ludzi jest to także
    rozwiązanie sprawiedliwe.

    --------------------------

    A tak poza tym, to uważam że wspieranie finansowe dróg dla samochodów z podatków
    to KOMUNIZM w najczystszej postaci. Obecny system finansowania dróg dla
    samochodów polega na tym, że samochodziarze płacą podatek akcyzowy i drogowy,
    którego większość GINIE w przepastnych czeluściach budżetu, a reszta jest
    przyznawana uznaniowo przez urzędasów. Stąd drogi są finansowane głównie z
    długów, dzięki czemu nasze wnuki odziedziczą zbankrutowany kraj.

    Kierowcy samochodów osobowych to w dużej częsci komuniści o nastawieniu
    roszczeniowym wobec społeczeństwa i instytucji, od których chcieliby zapewnienia
    DARMOWEGO parkowania, DARMOWYCH dróg wysokiej jakości, DARMOWYCH karetek
    leczących ludzi z wypadków spowodowanych przez nich.

    Jedynym sposobem na zlikwidowanie Komunizmu Samochodowego jest wprowadzenie
    elektronicznego systemu pobierania opłat za używanie dróg. Jest bowiem jedyne
    rozwiązanie zgodne z zasadami wolnego rynku - chcesz coś mieć to musisz zapłacić.
  • Gość: darek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 13:05
    Gość portalu: a.g. napisał(a):

    > To doskonałe rozwiązanie. Dzisiejszy stan jest taki, że nikt, ani tramwaje, ani
    > samochody, nie są w stanie przejechać przez most bez bezsensownego stania w
    > korkach.
    >
    > Po wydzieleniu pasa przynajmniej tramwaje i autobusy będą mogły przejechać prze
    > z
    > trasę szybko i w możliwym do określenia czasie.
    >
    > Biorąc pod uwagę, że komunikacją publiczną porusza się 70% ludzi jest to także
    > rozwiązanie sprawiedliwe.


    Wydzielanie pasów tylko dla komunikacji zbiorowej ma sens przy podejściu całościowym, obejmujacym całe miasto. Tylko że wiązałoby się to z konieczniością przebudowy/dobudowy przynajmniej głównych dróg do standardu min. 3 pasów ruchu w każda stronę. A w tej chwili jest tak że wydziela sie pasy tylko w miejscach powstawania korków od ulicy x do ulicy y, nie zastanawiając się nad tym że powstałe w tym miejscu "wąskie gardło" powoduje rozciągnięcie korka przed ulicę x, gdzie nadal grzęźnie komunikacja zbiorowa. Takie działania w mieście gdzie jezdnia z 2 pasami ruchu w jedną stronę jest wielkim luksusem są tylko działaniami pozoracyjnymi mającymi na celu mydleniem oczu na fali "ekologizacji życia człowieka"

    > A tak poza tym, to uważam że wspieranie finansowe dróg dla samochodów z podatkó
    > w
    > to KOMUNIZM w najczystszej postaci. Obecny system finansowania dróg dla
    > samochodów polega na tym, że samochodziarze płacą podatek akcyzowy i drogowy,
    > którego większość GINIE w przepastnych czeluściach budżetu, a reszta jest
    > przyznawana uznaniowo przez urzędasów.

    Na to jak wykorzystywane są pieniądze z podatków drogowych i akcyzowych w żaden sposób nie ma wpływu Kowalski tankując swój samochód. Jednakże płacąć za to paliwo płaci także PODATKI DROGOWE i i są to większe pieniądze niż pasażer kasujący bilet autobusowy. Patrząc na sprawę tylko od strony finansowej (konkretnych złotówek wydawanych przez kierowcę i pasażera komunikacji zbiorowej) to właśnie dopominanie sie preferencji dla komunikacji zbiorowej jest KOMUNIZMEM w czystej postaci. I wygląda jak walka o przywileje branżowe dla górnikow, hutników ... Ale jak mówie jest to spojrzenie jedynie od strony finansowej.


    > Kierowcy samochodów osobowych to w dużej częsci komuniści o nastawieniu
    > roszczeniowym wobec społeczeństwa i instytucji, od których chcieliby zapewnieni
    > a
    > DARMOWEGO parkowania, DARMOWYCH dróg wysokiej jakości, DARMOWYCH karetek
    > leczących ludzi z wypadków spowodowanych przez nich.
    >

    nawet nie będę tego komentował ...


    > Jedynym sposobem na zlikwidowanie Komunizmu Samochodowego jest wprowadzenie
    > elektronicznego systemu pobierania opłat za używanie dróg. Jest bowiem jedyne
    > rozwiązanie zgodne z zasadami wolnego rynku - chcesz coś mieć to musisz zapłaci
    > ć.

    jasne, nie ma sprawy, ale tylko w momencie gdy ktoś porusza się po prywatnej drodze, wybudowanej za prywatne pieniądze. Nie ma powodu żeby za jedną rzecz, usługę czy towar płacic dwa razy - raz w formie podatków i dodatkowo gotówka z własnej kieszeni. A to niestety robi się w naszym kraju coraz popularniejszy pomysł - za usługę o tej samej jakości (patrz lecznictwo publiczne) należy płacić z podatków i własnej kieszeni. Ot takie podnoszenie podatków, bez ich podnoszenia
  • Gość: a.g. IP: 195.136.122.* 23.09.04, 14:19
    Co do konieczności kompleksowego rozpatrywania problemów komunikacyjnych -
    zgadzam się. Rozwiązania pojedyncze nie przeszkadzją jednak rozwiązaniom
    kompleksowym - wprost przeciwnie mogą się okazać zalążkiem jakiegoś większego
    systemu (np. rozbudowania pasów wydzielonych aż do Marek?).

    Natomiast jeżeli chodzi o obecny system finansowania dróg to czysty komunizm.
    Powiązanie między kosztami usługi, cenami za usługę, instytucjami pobierającymi
    pieniądze za usługę, ponoszącymi koszty usługi a beneficjentami usługi polega na
    pobieraniu podatków i z tego co z nich zostało po wykarmieniu urzędników
    uznaniowego przyznawania pieniędzy na drogi.

    Taki samochodowy komunizm prowadzi do patologii. Jedną z nich są korki drogowe
    powodowane przez samochody osobowe.

    Kapitalista chcący maksymalizować zysk wpuszczałby na swoją drogę tylko tyle
    pojazdów, ile nie spowoduje spadku przepustowości ulicy. Reszta czekałaby
    grzecznie na parkingach, podobnie jak nieszczęśnicy, którzy nie zmieścili się w
    restauracji lub nie starczyło dla nich biletów na koncert.

    W centrach miast kapitalista starałby się maksymalizować zyski poprzez
    zapewnieniej jak największego wypełnienia trasy tymi pojazdami, które są w
    stanie najwięcej zapłacic za zajmowane miejsce - autobusów, ciężarówek. Dla
    "wypełniaczy miejsca" byłyby korzystne warunki przejazdu poza szczytem.


  • Gość: darek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 15:00
    Gość portalu: a.g. napisał(a)

    > Natomiast jeżeli chodzi o obecny system finansowania dróg to czysty komunizm.
    > Powiązanie między kosztami usługi, cenami za usługę, instytucjami pobierającymi
    > pieniądze za usługę, ponoszącymi koszty usługi a beneficjentami usługi polega n
    > a
    > pobieraniu podatków i z tego co z nich zostało po wykarmieniu urzędników
    > uznaniowego przyznawania pieniędzy na drogi.


    to nie jest komunizm, tylko naturalny proces rozdymania się administracji publicznej i państwowej. Niczym nie hamowany występuje on w każdym systemie politycznym
    >
    > Taki samochodowy komunizm prowadzi do patologii. Jedną z nich są korki drogowe
    > powodowane przez samochody osobowe.
    >
    > Kapitalista chcący maksymalizować zysk wpuszczałby na swoją drogę tylko tyle
    > pojazdów, ile nie spowoduje spadku przepustowości ulicy. Reszta czekałaby
    > grzecznie na parkingach, podobnie jak nieszczęśnicy, którzy nie zmieścili się w
    > restauracji lub nie starczyło dla nich biletów na koncert.
    >
    > W centrach miast kapitalista starałby się maksymalizować zyski poprzez
    > zapewnieniej jak największego wypełnienia trasy tymi pojazdami, które są w
    > stanie najwięcej zapłacic za zajmowane miejsce - autobusów, ciężarówek. Dla
    > "wypełniaczy miejsca" byłyby korzystne warunki przejazdu poza szczytem.

    Pieknie, tylko kapitalista wybudowałby te drogi sam. Rozmawiamy o drogach państwowych i samorządowych a więc wybudowanych za pieniądze płynace z podatków płaconych przez naszych rodziców i przez nas samych. I w tym momencie nieusprwaiedliwione jest faworyzowanie jednych użytkowników dróg kosztem innych. Zgadzamy się co do potrzeby promocji komunikacji publicznej, jednak nie co do środków którymi należy to robić. Samo wydzielanie szczątkowych pasów dla komunikacji publicznej powoduje jedynie antagonizację użytkowników drogi, w żaden sposób nie zapewniając polepszenia warunków i skrócenia czasu przejazdu pojazdów publicznych - po prostu autobusy i samochody osobowe wspólonie korkuja inne części ulic. Samo wydzielenie pasów w żaden sposób nie przekona nikogo do tego żeby przesiąść się z samochodu osobowego do autobusu/tramwaju - one nadal pozostaną obskurne, zapchane, niebezpieczne, kursujące rzadko i nie o czasie.
  • tarantula01 24.09.04, 15:28
    Gość portalu: darek napisał(a):

    > I w tym momencie nieusprwaiedliwione jest faworyzowanie jednych użytkowników
    > dróg kosztem innych. Zgadzamy się co do potrzeby promocji komunikacji
    > publicznej, jednak nie co do środków którymi należy to robić. Samo
    > wydzielanie szczątkowych pasów dla komunikacji publicznej powoduje jedynie
    > antagonizację użytkowników drogi, w żaden sposób nie zapewniając polepszenia
    > warunków i skrócenia czasu przejazdu pojazdów publicznych - po prostu
    > autobusy i samochody osobowe wspólonie korkuja inne części ulic. Samo
    > wydzielenie pasów w żaden sposób nie przekona nikogo do tego żeby przesiąść
    > się z samochodu osobowego do autobusu/tramwaju - one nadal pozostaną
    > obskurne, zapchane, niebezpieczne, kursujące rzadko i nie o czasie.

    Wytyczenie pasów dla KM właśnie przekona część osób do korzystania z usług KM.
    Bowiem wśród pasazerów KM są tacy, którzy rezygnują z usług KM, bo samochodem
    własnym (choc drożej) to dojadą szybciej (w większość miejsc) niż autobusem, bo
    ten ma przystanki, stoi w korku - mniej "zwinny" na drodze. Ale gdy autobus
    miałby własny pas, to stałby się pojazdem "zwinnym" oraz punktualnym.
    Punktualność pozwoliłaby rozładować zapachane autobusy. Obecnie/bez pasów
    pasażerowie jadący powiedzmy na 8:00 i 8:30 do pracy jadą o tej samej porze,
    gdyż mają gwarancję, że zdążą i to pomimo korków spodziewanych, które opóźniają
    losowo przejazd (kto wie ile dziś będę w korku stał!). W efekcie kursy
    późniejsze są puste. Po wprowadzeniu pasów dla KM element niepewności zniknie i
    jadący do pracy na 8:00 pojadą autobusem o 7:15, a Ci co mają na 8:30 jechaliby
    o 7:45. I mamy równomierne rozłożenie pasażerów, choć liczba wozów się nie
    zmienia. Ba! Nawet może się nieco zmniejszyć, a i tak pasażerowie tego nie
    odczują.

    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
  • kixx 23.09.04, 15:08
    czegos glupszego dawno nie czytalem
    nie sadze,zeby oplata za wolno przemieszczajacy sie autobus zrownwazyla
    kilkanascie,lub kilkadziesiat oplat od szybkich samochodow osobowych
    przejezdzajacy dana droge w tym samym czasie
    --
    ▐▌
    ▐▌
  • Gość: Automobilista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 13:54
    > To doskonałe rozwiązanie. Dzisiejszy stan jest taki, że nikt, ani tramwaje,
    > ani samochody, nie są w stanie przejechać przez most bez bezsensownego stania
    > w korkach.

    Wniosek: Musi wreszcie ruszyć budowa metra i SKM na szlaku wschód-zachód.

    > Po wydzieleniu pasa przynajmniej tramwaje i autobusy będą mogły przejechać
    > przez trasę szybko i w możliwym do określenia czasie.

    Po czym i tak gdzieś utkną i będą jechać żółwim tempem, nie będą zatem zachętą
    dla kierowców, aby się do nich przesiąść. Dlatego wydzielenie takiego pasa to
    idiotyczny półśrodek.

    > Biorąc pod uwagę, że komunikacją publiczną porusza się 70% ludzi jest to także
    > rozwiązanie sprawiedliwe.

    70% demokratycznie decyduje, że pozostałe 30% należy rozstrzelać - zajebiście
    sprawiedliwe.

    System transportowy miasta mysi być tak organizowany, aby ROZBUDOWYWAĆ,
    DODAWAĆ, TWORZYĆ, a nie dawać jednym kosztem innych.

    > A tak poza tym, to uważam że wspieranie finansowe dróg dla samochodów z
    > podatków
    > to KOMUNIZM w najczystszej postaci. Obecny system finansowania dróg dla
    > samochodów polega na tym, że samochodziarze płacą podatek akcyzowy i drogowy,
    > którego większość GINIE w przepastnych czeluściach budżetu, a reszta jest
    > przyznawana uznaniowo przez urzędasów.

    Pretensje za ten stan rzeczy wnoś do rządzących, a nie do kierowców.

    > Stąd drogi są finansowane głównie z
    > długów, dzięki czemu nasze wnuki odziedziczą zbankrutowany kraj.

    Uwaga j.w.

    > Kierowcy samochodów osobowych to w dużej częsci komuniści o nastawieniu
    > roszczeniowym wobec społeczeństwa i instytucji, od których chcieliby
    > zapewnienia
    > DARMOWEGO parkowania, DARMOWYCH dróg wysokiej jakości, DARMOWYCH karetek
    > leczących ludzi z wypadków spowodowanych przez nich.

    Boże, co za idiota!!! :(

    Jakich darmowych dróg? Cena benzyny w Polsce jest prawie 2 razy wyższa, niż w
    USA - w cenę tą wliczają się podatki - drogowy, akcyzowy, ostatnio doszedł
    jeszcze podatek na budowę autostrad. Uważasz idioto, że mamy drogi za darmo?
    Płacimy na nie na stacjach benzynowych. A to, co z tymi pieniędzmi wyprawiają
    potem władze, to już odrębna kwestia.

    Jakich darmowych karetek, idioto?! Socjalistyczne państwo potrąca kupę forsy z
    mojej pensji na służbę zdrowia, nie rozumiesz tego? Ja mogę za karetkę płacić -
    pod warunkiem, że z mojej pensji nie będzie zabierana składka na służbę zdrowia.

    Jakiego darmowego parkowania, idioto?! Pieniądze na parkingi, ich budowę i
    utrzymanie też idą z naszych podatków.

    Więc przestań pieprzyć jak potłuczony, idioto.

    > Jedynym sposobem na zlikwidowanie Komunizmu Samochodowego jest wprowadzenie
    > elektronicznego systemu pobierania opłat za używanie dróg. Jest bowiem jedyne
    > rozwiązanie zgodne z zasadami wolnego rynku - chcesz coś mieć to musisz
    > zapłacić.

    Pod warunkiem, że zostaną zlikwidowane podatki zawarte w cenie paliwa - wtedy
    zmieni się po prostu system pobierania opłat za korzystanie z dróg.
  • michalfront 23.09.04, 14:52
    racja, ale samochodofoby i tak mają rozum w...

    pasy dla komunikacji miejskie wydzielono np. między Żelazną a pl. Zawiszy -
    efekt, samochody kiszą się na dwóch pasach a prawy czasem pozostaje całkowicie
    wolny i przez kilka minut...

    jak autobusy i tramwaje będą punktualne, czyste, bezpieczne, niezatłoczone
    szybkie i nie będę musiał się przesiadać 2 razy żeby dotrzeć np. z Woli na
    Gocław (a taki jest własny samochód) to zrezygnuję z samochodu, ale póki co
    trzymam się od MZA i TW z daleka
  • Gość: a.g. IP: 195.136.122.* 23.09.04, 15:40
    Wygląda na to że produkcja ropy rozpoczęła nieodwracalny spadek w dół. A popyt,
    dzięki takim jak ty, nadal rośnie :-(

    www.hubbertpeak.com
  • Gość: Automobilista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 18:21
    > Wygląda na to że produkcja ropy rozpoczęła nieodwracalny spadek w dół. A
    > popyt, dzięki takim jak ty, nadal rośnie :-(

    No to przerobi się na gaz i jedziemy dalej :)

    Gorzej z dieslem, ale i tu jest przecież tzw. red bull :)
  • Gość: slawekp IP: *.eds.net 23.09.04, 16:16
    Tak naprawdę to należałoby z trasy WZ wyrzucić autobusy i tramwaje i poprawdzić
    linię metra. Wiem, że to wygląda na absurd, ale jest to naturalna "droga
    komunikacyjna" - przedłużenie linii PKP z Wołomina (ogromne "strumienie"
    podróżnych !!!!) w kierunku placu Bankowego i dalej w zależności od potrzeb
    ('na zachód', 'południe' lub 'północ'). Oczywiste są trudności (skarpa, zamek)
    i taki projekt byłby bardzo kosztowny, choć przecież pierwsze plany metra takie
    rozwiązanie przewidywały. Plotki głoszą, że jest nawet tunel pod Wisłą, a na
    pewno jego początki na Targówku. Ponieważ "możni tego miasta" zadecydowali o
    innym przebiegu trasy "Metrem na Pragie" zostawmy ten temat i powróćmy
    do "naszych baranów".
    Mieszkam w centrum Pagi od około 45 lat i problem jest mi znany na co dzień. Co
    proponuję.
    1.Trzeba zwrócić uwagę, że próba dyskryminowania ruchu prywatnych samochodów
    nie jest chyba najlepszym pomysłem ponieważ po otwarciu "Pieczary Piskorskiego"
    most stał się dobrym połączeniem na lewą stronę Wisły i dalej szybko w kierunku
    południowego Śródmieścia i Mokotowa (zysk ok. 10 minut w godzinach
    szczytu !!!!).
    2. Należy na pewno poprawić płynność ruchu i tu trzeba się zastanowić co taką
    płynność ogranicza.
    -jednopoziomowe skrzyżowanie na pl. Wileńskim - sprawa nie do przeskoczenia -
    na pewno w szybkim terminie.
    -skrzyżowanie z ul Sierakowskiego - blokada wyjazdu z Sierakowskiego oraz
    podziemne przejście dla pieszych na przystanki tramwajowe - moim zdaniem "warte
    grzechu"
    -likwidacja przystanków tramwajowych i autobusowych przy pałacu "Pod Blachą" -
    trudna do zrealizowania. Np. przystanki autobusowe zainstalowano tam "od
    niedawna".
    -likwidacja przejścia pieszego u wylotu trazy WZ - moim zdaniem niezbędna -
    jest dużo ofiar śmiertelnych, a tak naprawdę jest ono tam niepotrzebne (można
    przejść "górą".
    -o organizacji ruchu w rejonie pl. Bankowego nie wspominam jest to "orzech nie
    do ugryzienia". Po wybudowaniu stacji metra pojazdy skręcające "w lewo" tracą
    na to o kilka minut więcej niż poprzednio.
    Podsumowując - co więc (moim zdaniem jest realne)
    1.Usunąć z trasy WZ tramwaje na całym odcinku od Dw. Wileńskiego do
    skrzyżowania Al. Solidarności z ul Okopową. Pozostawić przystanki dla autobusów.
    2.Zablokować skręt z ul.Sierakowskiego w trasę WZ (lub poprowadzić je
    ślimakiem "pod ziemią" i zbudować podziemne przejście dla pieszych.
    3.Zlikwidować przejście przez jezdnię przy wylocie trasy WZ.
    4. Uruchomić "dookólną" linię autobusową: Czynszowa, Stalowa, pl.Wileński, Al
    Solidarności,Miodowa,Krak. Przedmieście, Nowy Zjazd, Al Solidarności,Targowa,
    Ząbkowska, Grodzieńska, Szwedzka, Czynszowa aby wyeliminować niedogodności
    komunikacyjne związane z likwidacją linii tramwajowej.
    I to na tyle. Moim zdaniem powinno zdecydowanie pomóc i to za stosunkowo
    niewielkie pieniądze. Kto zaprotestuje ?
    -miłośnicy Warszawskich tramwajów XIX wiecznego przeżytku (w centrum!!!!
    miasta).
    -"puryści", dla ktorych mogłoby to oznaczać drogę "całkiem szybkiego ruchu"
    (moim zdaniem "całkiem bezpieczną")
    Pozdrowienia.
  • Gość: =t= IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 19:37
    > -miłośnicy Warszawskich tramwajów XIX wiecznego przeżytku (w centrum!!!!
    > miasta).

    poczytaj sobie trochę o światowych tendencjach w komunikacji miejskiej.
    Wszystkie ważniejsze miasta europejskie pracują nad
    przywróceniem/rewitalizacją/rozbudową systemów torowej komunikacji naziemnej
    KOSZTEM autobusowej. Pasy tylko-bus nie działają, zawsze jakiś cwaniak wjedzie.
    Torowisko co innego.
    Problem że niektóre miasta, jak Londyn, w likwidowaniu "XIX-wiecznego
    przeżytku" poszły za daleko, i teraz nie stać ich na kompleksową odbudowę...
  • Gość: slawekp IP: *.eds.net 27.09.04, 09:14
    Być może pracują. Chciałbym prosić o przykłady tych miast i planowane daty
    przywrócenia komunikacji tramwajowej.Stawiam butelkę dobrego wina w chwili
    uruchomienia "zrewitalizowanej" linni tramwajowej, w którymś z miast
    europejskich (Tam gdzie tramwaj w centrum miastra zastąpi autobus i powstanie
    nowa!!! linia tramwajowa). W moim projekcie nie ma mowy o pasie "tylko-bus".
    Usunięcie tramwaju z trasy WZ pozwoliłoby na "w miarę komfortowe" poruszanie
    się zarówno autobusom, jak i samochodom osobowym.
  • Gość: Hubert IP: *.tele2.pl 27.09.04, 13:15
    www.railway-technology.com - project - light rail
  • Gość: slawekp IP: *.eds.net 27.09.04, 14:54
    OK. Przejrzałem pobieżnie wybrane projekty. Jest tego trochę, ale trudno
    jest "ad-hoc' znaleźć coś co pasowałoby do dyskutowanego tematu ponieważ są tam
    również projekty linii podziemnych oraz linii łączących peryferia z centrum.
    Poza tym trzeba by porównać strumienie ruchu i pokazać, że istnieje rozwiązanie
    zbliżone/wzorcowe dla trasy WZ - oczywiście dla wspólnej komunikacji szynowo-
    drogowej. Można oczywiście zostawić na trasie WZ tylko tramwaje - po jakiejś
    sensownej analizie skutków i rozwiązań dla sprawnego rozprowadzenia ruchu
    samochodów osobowych. Natomiast nadal uważam, że efektywne połączenie ruchu
    szynowego i drogowego na trasie WZ jest nie do zrealizowania. Proszę zwrócić
    uwagę, że mogące stanowić przykład wyłączenie torowiska na moście
    Poniatowskiego zrealizowano w trochę innych uwarunkowaniach technicznych (4
    pasma ruchu drogowego + 2 pasma linii tramwajowej) versus 4 pasma wspólnej
    drogi na moście Śląsko-Dąbrowskim.
  • Gość: hektor IP: *.nestle.pl 27.09.04, 16:09
    Stworzenie bus-pasa da Sląsko-ąbrowskim nie jest dyskryminowaniem kogokolwiek!
    Na tym odcinku to LUDZIE maja szybko przedostać się przez Wisłę a nie
    SAMOCHODY. Przy tak małej przepustowości mostu jedynym rozwiązaniem jest
    korzystanie z bardziej wydajniejszego środka jakim jest komunikacja zbiorowa.
    Takie rozwiązanie oszczędzi czas 70% podróżnych (pasażerów Komunikacji
    Miejskiej), a wielu przekona do pozostawieniu samochodu. W PRZYPADKU WYTYCZENIA
    BUS-PASA ZOBOWIĄZUJĘ SIĘ DO DOJEŻDŻANIA DO PRACY KOMUNIKACJĄ PUBLICZNĄ.
  • Gość: slawekp IP: *.eds.net 27.09.04, 16:37
    Czy komunikacja publiczna MUSI W TYM PRZYPADKU być utożsamiana z TRAMWAJEM.
    Przecież w wypadku wyrzucenia z trasy WZ linni tramwajowej i usprawnienia
    komunikacji samochodów osobowych i autobusów w sposób jaki zaproponowałem
    spowoduje, że nawet wydzielenie pasa dla autobusów nie będzie konieczne. Dla
    każdego, kto tamtędy przejeżdza wydaje się to oczywiste. Kochani miłosnicy
    komunikacji zbiorowej (do ktorych i ja zacząłem się zaliczać, ale po
    uruchomieniu METRA, które NAPRAWDĘ rozwiązuje problem) dlaczego upieracie, się,
    że nawet w takich miejscach gdzie jest to NIEMOŻLIWE MUSZĄ jednocześnie
    funkcjonować oba typy zbiorowej komunikacji tzn. tramwaj i autobus???
  • Gość: Hubert Pollak IP: *.tele2.pl 23.09.04, 16:27
    Witam

    Dzisiaj gazeta wyborcza zamieściła artykuł - środek trasy W-Z tylko dla
    autobusów i tramwajów. W nawiązaniu do tego artykułu przedstawię parę ciekawych
    faktów.

    Około 2-3 lata temu Warszawa zapłaciła kilkadziesiąt tysięcy złotych za
    opracowanie jak stworzyć wspólny pas dla autobusów i tramwajów na trasie W-Z
    oraz ulicy Stawki! Pasy miały być w niedługim czasie wyznaczone. W archiwum
    gazety wyborczej można znaleźć artykuły na ten temat.

    O wyznaczeniu pasów mówiono również w momencie otwierania stacji Ratusz. Miejscy
    urzędnicy razem z najwyższymi oficjelami stwierdzili wtedy, że pas na trasie w-z
    zostanie wyznaczony aby można było sprawnie dojechać z Pragi do stacji metra Ratusz.

    12 maja 2004 roku na moje pytanie do urzędu miasta w sprawie wyznaczenia pasa
    dla autobusów i tramwajów dostałem pismo droga e-mailową od pani Luizy Morawskiej:

    "Dziękuję za zainteresowanie problemami transdportu publicznego w Warszawie. W
    bieżącym roku rozpocznie się remont tunelu Trasy W-Z i schodów ruchomych. W
    ramach tego remontu zostaną na moście Śląsko - Dąbrowskim wyprowadzone pasy
    ruchu dla autobusów i tramwajów."

    Korzyści z preferencji komunikacji publicznej są znane.
    Ja przytoczę tylko, że Mostem Śląsko - Dąbrowskim 70% osób podróżuje komunikacja
    miejską oraz, że przejście przez pasy przez Aleje Solidarności przy wlocie do
    tunelu pod Placem Zamkowym oraz rejon przystanku na trasie W-Z to jedno
    najniebezpieczniejszych miejsc dla pieszych w stolicy. (statystyki zdm)
    Wyznaczenie pasa dla autobusów i tramwajów umożliwiłoby stworzenie wysepki
    przystankowej oraz sygnalizacji na pasach dochodzących do wysepki, dzięki czemu
    rozwiązano by problem niebezpieczeństw w tym miejscu.

    pozdrawiam
    Hubert Pollak

  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 23.09.04, 17:28
    70% podrozuje komunikacja miejska??
    poprosze o zrodlo tej informacji
    najlepiej niezalezne
  • Gość: Hubert IP: *.tele2.pl 23.09.04, 20:25
    Tak wykazały badania. Zresztą samemu przejdź sie na jakaś ulicę w godzinach
    szczytu gdzie jest dużo lini autobusowych i tramwajowych i policz (najlepiej z
    apratem foto no chyba że jest korek to wtedy łatwo policzyć). Ja tak robiłem
    parę razy. To się tylko tak wydaje widziesz 50 samochodów i 1 autobus i się
    wydaje, że ludzie jeżdżą głównie samochodami bo ich tak duzo. Tymczasem
    autobusem jedzie tyle osób albo i więcej niz we wszystkich samochodach. Ostatnio
    dokładne badania były robione podczas dyskusji o wyznaczeniu buspasa na ulicy
    Modlińskiej i dane były szokujące (chyba nawet ponad 70% komunikacją). Niestety
    zdm nie chce wyznaczyć tam pasa i cały czas z tym zwleka ostatnio usłyszałem, ze
    nie chcą denerwować kierowców...
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 23.09.04, 20:54
    wiesz
    ja tez moge sobie napisac,ze 95 % jezdzi rowerami
    klamstwo czesto powtarzane bedzie po jakims czasie odbierane jako prawda
    poprosze o zrodlo tych rewelacji
  • Gość: Hubert IP: *.tele2.pl 24.09.04, 00:05
    Ruch rowerowy w Warszawie liczy się w promilach, apropo badania ruchu na
    modlińskiej znalazłem ten jeden artukuł
    www.fz.eco.pl/nowa/?artId=28&wg=kampania
    Gazeta Wyborcza też o tym pisała. Jeszcze gdzies było badanie robione przez obop
    o komunikacji miejskiej ale znalazłem tylko to o rowerach:
    free.ngo.pl/rowery/raporty/fwierwp.htm
  • Gość: Hubert IP: *.tele2.pl 24.09.04, 00:11
    a odnośnie rowerów polecam opracowanie komisji Unii Europejskiej na ten temat:
    europa.eu.int/comm/environment/cycling/cycling_po.pdf
    jest w polskiej wersji językowej
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 24.09.04, 13:40
    pomylilem sie
    chodzilo mi o wrotki
    i nadal nie moge sie doczekac na zrodlo rewelacji o 70%-udziale komunikacji
    miejskiej w transporcie
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 24.09.04, 13:43
    chodzi oczywiscie o obiektywne zrodlo
    a nie o pseudobadania zielonych oszolomow
  • tarantula01 24.09.04, 16:01
    Gość portalu: kixx napisał(a):

    > chodzi oczywiscie o obiektywne zrodlo
    > a nie o pseudobadania zielonych oszolomow

    Według ZTM sprzedawanych jest w Warszawie ok. 700-800 tys biletów okresowych
    miesięcznie. Pozostali mieszkańcy aglomeracji warszawskiej jeżdżą samochodami.
    Ile to jest te pozostali? Jeżeli przyjąć, że aglomeracja liczy ok. 3 mln osób,
    to 2,2-2,3 mln nie jeździ komunikacją. Ponieważ kierowcy są w wieku 18-65 lat,
    to z podanej liczby osób zostaje ok. 300-400 tys. osób. Dalej: z nawet Twoich
    obserwacji wyjdzie, że 65-70% samochodów ma tylko jednego pasażera (kierowcę),
    pozostałe pojazdy mają większe obłożenia. Toteż samochodami jeździ codziennie
    ok. 500, góra 600 tys. osób. W stosunku do korzystających z KM jest to 5-6/7-8,
    czyli: od 35 do 45% korzysta z własnych samochodów, a 55% do 65% korzysta z KM.
    Przy czym dane dotyczące kierowców zapewne zawyżyłem.

    --
    -----------------------------------
    "Kto pod kim dołki kopie ten ma łopatę"
    __//__
    _(,")_
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 24.09.04, 21:50
    poprosze o zrodlo danych o sprzedazy takiej ilosci biletow
    ja znalzlem tylko artykul w Gazecie Finansowej,
    www.bankier.pl/wiadomosci/article.html?article_id=1166984&pub_id=143&type_id=1&lang=PL
    w ktorym jest podana roczna wartosc sprzedazy ;wynosi ona ok 300 000 000 zl
    dzielac to na 12 m-cy otrzymamy miesieczna sprzedaz ok 25 ooo ooo zl,co
    przyjmujac przecietny koszt biletu miesiecznego na 50 zl mamy sprzedaz 5oo ooo
    biletow okresowych.Z kolei nie bierzesz pod uwage tych,ktorzy jezdza uzywajac
    biletow jednorazowych i dziennych,musisz wziac takze pod uwage,ze posiadacze
    biletow miesiecznych nie jezdza codziennie,ale powiedzmy,ze tu bilans wychodzi
    na zero
    z kolei z biuletynu Komisji Infrastruktury wynika,ze w Warszawie jest
    zarejestrowane 500 samochodow na 1000 mieszkancow
    isip.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/0/3B9249AE9ED51D28C1256BF2004B31B3?OpenDocument
    z tego wynika,ze w Warszawie przy podanej przez Ciebie liczbie ludnosci mamy
    1 500 000 samochodow
    teraz wytlumacz mi dlaczego sadzisz,ze tylko 1/3 z tych samochodow wyrusza
    codziennie na drogi,a 2/3 zostaje na podworku .
    Do tego trzeba dodac pewna nie tak mala liczbe samochodow zrejestrowanych z
    roznych powodow(prawnych,podatkowych,czy pienieznych-koszty
    ubezpieczen,siedziba firmy,czy leasing)) w innych miastach,a jezdzacych po
    Warszawie.W zwiazku z powyzszym wydaje mi sie ,ze proporcje ,ktore podales nie
    sa zgodne z rzeczywistoscia
  • Gość: Hubert IP: *.tele2.pl 25.09.04, 13:09
    Po pierwsze nie ma takiej zalezności, że czym więcej samochodów tym mniej osób
    jeździ komunikacją publiczna. Wg danych Eurostat w Wielkiej Brytanni, Niemczech
    albo Francji ilosć samochodów na 1000 mieskzańców wynosi około 800. W tych
    krajach wg www.uic.asso.fr jeździ koleją 5 razy więcej osób niż w Polsce (liczba
    podróży na mieszkańca)! Ale wróćmy do tematu pasy na moście Ślasko-Dabrowskim i
    rasie W-Z. Wg ztm most ten pokonuje 55560 pojazdów w ciągu dobu w samochodzie
    jest statystycznie 1.3 pasażera co daje 72228 osób. Normalnie w dzień po moście
    jeździ 15 linii komunikacji miejskiej, każda linia wykonuje powyżej 80 kursów
    dziennie w 2 strony a w autobusie lub tramwaju jest 70 osób co daje nam w sumie
    15x80x2x70 = 168000.
    Liczbę pasazerów zaniżyłem bo w godzinach szczytu jest nawet 250 osób w
    autobusie lub tramwaju, nie policzyłem autobusów prywatnych i linii
    podmiejskich, taksówek które też są komunikacją publiczną i nie odjąłem liczby
    pojazdów komunikacji miejskiej od ogólnej liczby pojazdów przejeżdżającej przez
    most (tą liczbę użyłem aby policzyć ilość osób w smaochodach). Zatem
    dysproporcje sa jeszcze większe. A dzięki za nazwanie mnie oszołomem w
    poprzenich postach, Zielone Mazowsze to nie grupa oszołomów tylko duzy projekt
    powstający między innymi przy wsparciu Unii Europejskiej. A ja tobie polecam
    lekturę opracowań o kosztach zewnętrznych transportu, białej księgi Unii
    Europejskiej na temat zmniejszenia liczby ofiar transpotu samochodowego o połowę
    do 2010 roku oraz protokołu z Kioto to może wtedy zrozumiesz dlaczego tzreba
    inwestować w komunikację publiczną i że ta inwestycja przynosi korzyści
    wszystkim członków społęczeństwa nawet tym którzy jeżdżą samochodem (ekologia =
    zdrowe i dłuższe życie). z wyrazami szacunku Hubert
  • michalfront 24.09.04, 13:53
    a czy wszyscy zwolennicy komunikacji miejskiej są w stanie sobie wyobrazić co
    by się stało gdyby chociaż 30% osób codziennie używających samochodu w drodze
    do pracy nagle zostawiło auta na parkingach i wsiadło do trmwajów i autobusów?

    jak bardzo byłyby one zatłoczone?
    ile siły fizycznej trzeba byłoby użyć żeby do nich wsiąść i wysiąść?
    o ile następnego dnia zwiększyłaby się liczba osób które wybrałyby samochód?

    jeśli autobusy będą czyste, punktualne, bezpieczne i wygodne to chętnie się do
    nich przesiądę. Namawianie do ich korzystania w chwili obecnej to jak
    namawianie do korzystania z niesprawnej kuchenki gazowej i obiecywanie, że za
    jakiś czas sie ją naprawi...
  • Gość: a.g. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 21:58
    > a czy wszyscy zwolennicy komunikacji miejskiej są w stanie sobie wyobrazić co
    > by się stało gdyby chociaż 30% osób codziennie używających samochodu w drodze
    > do pracy nagle zostawiło auta na parkingach i wsiadło do trmwajów i autobusów?

    Nagle to może w ciebie uderzyć piorun. Zmianany w przyzwyczajeniach ludzi mogą
    się dokonywać szybko, tzn. w czasie jednego do kilku lat.

    Odpowiadając na nieco zmodyfikowane pytanie - co by się stało gdyby szybko, tzn.
    w przeciągu 1-2 lat większość ludzi przesiadła się do komunikacji miejskiej.
    Otóź wymagałoby to zakupu dodatkowego taboru, natomiast nie byłyby wówczas
    potrzebne wydzielone pasy, bo powód zakorkowania zniknąłby.

    > jeśli autobusy będą czyste, punktualne, bezpieczne i wygodne to chętnie się do
    > nich przesiądę.

    Najlepszym sposobem zwiększenia punktualności autobusów jest puszczenie ich po
    wydzielonych pasach lub jezdniach. Co do czystości i bezpieczeństwa - jeżeli u
    ciebie w autobusach jest tak źle, to może pomyślałbyś o zamieszkaniu w innej
    dzielnicy? Przecież pasażerowie KM to nikt inny jak twoi sąsiedzi...
  • Gość: 5 IP: *.chello.pl 24.09.04, 15:01
    Polecam stronkę : www.garden.force9.co.uk/Frame.htm Jest tam duzo
    praktycznych informacji o organizacji transportu publicznego w duzych miastach-
    informacje cenne dla ludzi ktorzy zajmuja sie organizacja transportu w wawie-
    niestety stronka jest po angielsku, watpie czy nasi radni by ją zrozumieli :) a
    szkoda bo chyba przydaloby sie ich doksztalcic jesli chodzi o rozwiaywanie
    problemow komunikacyjnych duzych metropolii :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka