Dodaj do ulubionych

Poszerzona Racławicka - nowa drogowa prowizorka

06.05.06, 00:31
Przez kilka lat nie można poszerzyć kawałka Wołoskiej, bo kilka osób się nie zgadza, a cierpią na tym tysiące.
Brawo!!!

--
TAK dla obwodnicy w Warszawie
www.siskom.waw.pl
Edytor zaawansowany
  • marmaris_pl 06.05.06, 01:18
    Proponuję w miejscach zwężeń ustawić jakieś pomniki, wtedy więcej osób
    przejeżdżając będzie mogło oddać im cześć. Jeden to mógłby byc pomnik "dobrych
    chęci, którymi jest piekło wybrukowane" - ministerstwo Edukacji powinno być tym
    zainteresowane?
    A drugi... może pomnik "korka .... od szampana" to i Unia się dołoży.
  • Gość: jaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 08:13
    po to fenicjanie wymyślili pieniądze aby takie sprawy załatwiać. ja gdybym był włścicielem takiej nieruchomości też nie chciałbym zupełnie bez odszkodowania poświęcać się dla cełego miasta które akurat moje interesy ma w du....
  • Gość: spoma IP: 195.164.48.* 06.05.06, 08:49
    A co dalej z Racławicką, w planach jest budowa do Grójeckiej! Kiedy ZDM zacznie
    budować w sposób zorganizowany. Jak się patrzy na plan Wa-wy to Racławicka +
    Korotyńskiego to na razie jedyna alternatywa przejazdu "wsch -zach" pomiędzy
    lotniskiem a trasą łazienkowską. a przecież to jest spory odcinek Wa-wy.
  • Gość: Damian IP: *.compi.net.pl 06.05.06, 08:57
    Na odcinku Puławska - Wołoska ulice Racławicka i Odyńca powinny być
    jednokierunkowe: Odyńca w kierunku wschodnim (do Puławskiej) a Racławicka w
    kierunku zachodnim (do Wołoskiej). Wtedy każda z ulic miałaby po dwa pasy w
    kazdym kierunku i mozna wtedy mówić o jakiejś przepustowości. Teraz Racławicka
    na tym odcinku jest niewykorzystywana a Odyńca jest wiecznie zakorkowana.
  • Gość: Damian IP: *.compi.net.pl 06.05.06, 08:52
    Lech Kaczyński twierdził: "usprawniłem miasto". Czyżby?
    Co co robią to ciągła prowizorka i marnotrawienie środków.

    Dzisiejsze Życie Warszawy pisze:

    SKM, czyli Szansa Kompletnie zMarnowana

    Ratusz zrezygnował z planów rozbudowy Szybkiej Kolei Miejskiej w Warszawie

    Projekt stworzenia sieci SKM zostaje odłożony na co najmniej kilka lat. A być
    może na zawsze. – Na razie nowe trasy nie wchodzą w grę – mówią urzędnicy.

    W 2005 roku ruszyła pierwsza linia SKM z Dworca Zachodniego do Falenicy. Potem,
    w 2007 roku, miasto miało uruchomić kolejną trasę, tym razem z Legionowa do
    Dworca Zachodniego, a w 2008 lub 2009 roku następne linie – do Piaseczna,
    Otwocka (przedłużenie pierwszej linii) i do Mińska Mazowieckiego.
    – Szybka kolej jest w Warszawie potrzebna. Znacznie poprawi standard
    komunikacji zbiorowej, ograniczy korki w centrum i na dojazdach do miasta, bo
    ludzie przesiądą się z aut do pociągów – mówił jesienią 2005 r. w czasie
    uruchamiania pierwszej linii szybkiej kolei prezydent Warszawy Lech Kaczyński.

    Premiera kolejki miała miejsce kilka dni przed wyborami do Sejmu i kilkanaście
    przed prezydenckimi. Teraz, kiedy jest już po wyborach, okazuje się, że nie ma
    cienia szansy na zbudowanie w najbliższych latach sieci szybkiej kolei. Ratusz
    wycofuje się z obietnic. Jak to tłumaczy? W pół roku po starcie SKM większość z
    sześciu składów kolejki wozi nie pasażerów, ale powietrze. Miasto jest
    przekonane, że na nowych liniach będzie podobnie.

    Szybka kolej cieszy się wzięciem tylko w godzinach szczytu. Ale akurat wtedy
    jej składy kursują rzadko. Ratusz nie podpisał bowiem korzystnej umowy z PKP,
    która pozwoliłaby na częstsze przejazdy SKM-ki rano i po południu. SKM nie ma
    też pieniędzy na zakup nowych składów, które można by skierować na nowe trasy.
    A trzeba by ich kupić, jak wylicza Mirosław Kochalski, p.o. prezydenta
    Warszawy, około dwudziestu.

    – Najpierw musimy zainwestować sporo pieniędzy w wymianę części autobusów,
    które wożą znacznie więcej osób. Potem, w przyszłości, można wstępnie myśleć o
    nowych liniach SKM. Na razie nie ma o nich mowy – mówi nam Kochalski. – Być
    może do tematu uda się wrócić w 2008, w 2009 roku.

    2006-05-06
    www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=86085




  • Gość: Real IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 06.05.06, 09:13
    Po zapoznaniu się z przedstawionymi w artykule wiadomościami trzeba pójść do
    apteki po Aviomarin, bo rzygać się chce !!!
  • Gość: w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 11:16
    vide: rodzina Gmurków i ich piękny domek na Powstańców Śląskich... :>
  • portboner 06.05.06, 12:45
    aż chce sie powiedzieć "a to polska właśnie"...
    --
    "Źle się czuję w kraju, w którym groźni nacjonaliści są posłami, a artyści
    siedzą na ławie oskarżonych."
  • Gość: aegis_of_heart IP: *.master.pl 06.05.06, 14:48
    kto kiedykolwiek był na Racławickiej w tamtym miejscu wie doskonale, że wbrew
    pierwszemu wrażeniu z lektury mapy Warszawy istotnie jest to cały czas
    Racławicka - przedłużenie ulicy ciągnącej się przez górny willowy Mokotów. I
    tak, jest to ulica willowa, o kameralnej zabudowie, do której jak pięść do nosa
    pasuje przelotówka, z której mieszkańcy nie korzystają.

    I tak, gdybym był mieszkańcem, tarasowałbym tę cholerną ulicę. W imię swojego
    zdrowia, swoich dzieci i wartości swojego domu i gruntu.
    To, że miasto zrobiło geszeft i dało pod inwestycję teren, który w dawnych
    planach był zapisany jako teren zielony, część korytarza przelotowego powietrza
    z południa do centrum miasta, to skandal, a nie rzecz mieszkańców. Tak samo ich
    g powinno obchodzić, czy miasto potrafi zapewnić komunikację między Mokotowem a
    Ochotą (a wystarczyłoby puścić mądrze odnogę Metra od stacji Pole Mokotowskie,
    albo tramwaj) czy jest skąpe i nieudolne. Nie mieszkam na tym terenie, ale wiem,
    że cała akcja z uczynieniem z Racławickiej przelotówki to debilizm. I tyle.

    Co więcej, kazanie tym ludziom się posunać dla zamkniętej twierdzy-nowotworu o
    nazwie marina mokotów, to czysta bezczelność.

    I proszę nie pieprzyć, że dojazd i że samochody potrzebują miejsca. Samochody
    zajmą każdą przestrzeń, na co dowodem jest Loa Angeles - jednocześnie
    najbardziej zabetonowane i zakorkowane miasto świata. Wystarczy myśleć o
    transporcie publicznym i sensownej sieci komunikacyjnej dostosowanej do
    istniejącej zabudowy. Na razie mamy bezsensowną topologię gwiazdy i parę takich
    dzikich przecinek, jak Racławicka czy Rostafińskich.
  • Gość: jaQbek IP: *.aster.pl 06.05.06, 19:21
    A ja akurat mieszkam w okolicach Królikarni, a pracuję przy Włodarzewskiej.
    Niestety, nie mam roweru (spokojnie, kupię sobie niedługo), więc przejechanie
    tego niedużego odcinka zajmuje mi rano, łącznie z przesiadkami, ok. godziny. I w
    praktyce tyle samo czasu wychodzi jazda 172 przez Racławicką i Odyńca, jak
    dojazd metrem do Politechniki i dalej 15 - tką przez Filtry. JA rozumiem, że
    każdy chciałby miec do roboty 5 minut, mieszkać w centrum a jednocześnie mieć
    tam domek z ogródkiem i broń Boże samochody pod bokiem. Ale do cholery, to jest
    1.5 milionowe miast i przejazdy między dzielnicami być muszą!
    Wystarczy rzucić okiem na plan Warszawy, by zauważyć to, co już wcześniej
    zostało napisane - z Mokotowa na Ochotę mamy do wyboru:
    - Marynarska, Sasanki - Hynka. Wiecznie zakorkowana, do tego objazdy związane z
    budową estakady
    - Wawelska, również w korkach
    - Racławicka - wąska, dwupasnmowa ulica, mnóstwo skrzyżowań ze światłami
    powodującymi gigantyczne korki.
    W czasie II wojny światowej (albo wcześniej?) na Polach Mokotowskich znajdowało
    się lotnisko. Pozostałości w postaci braku przelotowych ulic widać do dziś.
    Zresztą nie jest to jedyny przykład pokazujący, jak Warszawa jest zacofana pod
    względem rozwoju sieci komunikacyjnej. To, co dusi Warszawę, to gwiaździsty
    układ dzielnic. W normalnie rozwiniętym mieście nikt nie myślal by nawet, by z
    Mokotowa na Ochotę pchać się przez centrum - u nas to jednak normalka.
    A co do poszerzenia Racławickiej - przecież to od początku wiadomo, że dodatkowe
    pasy mają służyć tylko i wyłącznie mieszkańcom Mariny, a nie wszystkim
    mieszkańcom miasta. Osobiście uważam, że przydałby się tramwaj z Banacha przez
    Pola Mokotowskie


  • Gość: naukowiec IP: *.aster.pl 07.05.06, 19:55
    Oprocz tramwaju, trzeba po prostu zrobic regularna ulice prze Pole Mokotowskie -
    przedluzenie Banacha, 2 pasy w obie strony, ronda przy Zwirkach i przy obecnym
    skrecie Batorego w Woloska. I nie przejmowac sie zadnymi protestami ekologow -
    czlowiek tez jest elementem przyrody, i stanie w korkach, albo codzienne gnanie
    przez ta osla lake (nie spelniajaca zadnej funkcji ekologicznej) mu nie sluzy.

    Mieszkam w miescie, place jak w miescie, to chce mieszkac jak w miescie. A jak
    ktos lubi dralowac 2 km po drodze do domu/do pracy - prosze bardzo , moze sobie
    kupic dom na wsi i zasuwac na przystanek.
  • Gość: kk IP: *.elarnet.pl / *.elartnet.pl 06.05.06, 15:29
    Ten Mistewicz to niezłe ziele. Jak by tak zaczekać z dawaniem co kwartał nagród
    i premii urzędasom z ZDM-u a Mistewiczowi w szczególności to inwestycje by
    wygladały inaczej. Ale w Warszawie spustoszenie po kaczych rządach potrwa
    jeszcze dość długo . NIESTETY.
  • Gość: Ja IP: *.chello.pl 06.05.06, 16:00
    Jak widzę takie głupie teksty, że budowanie nowych (albo poprawianie
    istniejących) dróg nic nie daje, to człowieka aż krew zalewa: najlepszym
    przykładem, że dobrze zrobiona inwestycja może diametralnie poprawić
    komunikację jest poszerzony wał miedzeszyński. Kiedyś była to wąska i dziurawa
    niteczka, zapchana non stop. W tej chwili jadąc na gocław, kiedy zjadę na wał z
    trasy łazienkowskiej wiem, że korki już za mną i w 2-3 minuty dojadę do celu.
  • maff1 06.05.06, 16:44
    > Krzysztof Śmietana 05-05-2006 Zarząd Dróg Miejskich znowu funduje kierowcom
    > tymczasowe rozwiązanie - wąskie gardło na skrzyżowaniu z Wołoską zakorkuje
    > poszerzaną właśnie Racławicką

    Panie Krzysztofie. Z cała pewnością mija sie pan z prawdą.
    (naturalnie mówimy o godzinach szczytu)
    Problemem poszerzanej racławickiej nie jest dojazd do Wołoskiej, lecz zupełnie
    odwrotnie - dojazd do Al. Żwirki i Wigury. I skrzyżowanie Racławicka/Żwirki i
    Wigury. Rasławicka jest o wiele bardziej przejezdna w stronę Mokotowa. Nie wiem
    czemu tak sie dzieje, ale juz w okolicach Luxmedu, a całkowicie w okolicach
    Miłobęckiej robi sie na Racławickiej luźno. Dopiero przed wołoską znów pojawia
    sei korek.
    Natomiast w przeciwną stronę - korek zaczyna sie już na Odyńca, przejazd przez
    wołoską zajmuje 2-3 cykle świateł (1-2 cykle by przejechać pasy dla pieszych
    jeszcze na odyńca i ustawic sie na pierwszym miejscu przed wjechaniem na
    skrzyzowanie, i jeden cykl by skrzyzowanie przejechać i przynajmniej stanąc
    przed torami tramwajowymi. Zaznaczam że ja nie wjezdzam na skrzyzowanie jesli
    nie mam pewnosci ze z niego nie zjadę, w odróznieniu od wiekszości kierowców)
    A później już mordęga przejechania całej racławickiej az do Żwirek. Powoli, po
    kilka metrów. W szczycie przejechanie tego odcinka w czasie 25 minut to
    normalne, a zazwyczaj bywa że i dłuzej. Sceny wymuszeń pierwszeństwa, by
    skrecić w lewo z Żwirki i Wigury w Racławicką (od strony Centrum) mam
    sfilmowane i moge Panu udostepnić. Mielismy ostatnio pozorną przebudowę tego
    skrzyzowania, ale formalnie nic sie na nim nie zmieniło.

    na marginesie:
    sugeruję zainteresować sie przebudową ul. Pruszkowskiej i Sanockiej. Jesienią
    wyremontowano ul.Sanocką. Po co? tego nikt niewo. Jest to lokalna mała uliczka,
    i miała nawiarzchnię w dobrym stanie. Wszyscy zastanawiają sie - kto "ważny"
    mieszka przy Sanockiej?
    Natomiast nawiarzchnia Pruszkowskiej to jedna wielka dziura na dziurze. Zimą
    sadziłem że ZTM wycofa z niej autobusy - tak była zniszczona. Ponadto w czasach
    zwiekszajcego sie nateżenia ruchu Pruszkowaska został zwężona o ok.1-1,5 m!!! I
    to tak że ledwie dwa autobusy mogą sie wyminąć. Natomiast nawierzchnia jest
    wciąż nienaruszona. Konsekwencją zwężenia jest zamontowanie swiateł na
    skrzyzowaniu Pruszkowska/Sanocka-Jasielska. i znowu pytam sie - po co?
    Decyzje w sprawie tych ulic podejmuje gmina Ochota, personalnie "ludzie
    inteligentni inaczej". Pisze tak gdyz nikt z mieszkańców nie rozumie takich
    działań gminy.
    --
    z góry dziękuję, a dowody wdzięczności zostawiam na parapecie :-)
  • Gość: jaQbek IP: *.aster.pl 06.05.06, 19:42
    > Panie Krzysztofie. Z cała pewnością mija sie pan z prawdą.
    > (naturalnie mówimy o godzinach szczytu)
    > Problemem poszerzanej racławickiej nie jest dojazd do Wołoskiej, lecz zupełnie
    > odwrotnie - dojazd do Al. Żwirki i Wigury. I skrzyżowanie Racławicka/Żwirki i
    > Wigury. Rasławicka jest o wiele bardziej przejezdna w stronę Mokotowa. Nie wiem
    >
    > czemu tak sie dzieje, ale juz w okolicach Luxmedu, a całkowicie w okolicach
    > Miłobęckiej robi sie na Racławickiej luźno. Dopiero przed wołoską znów pojawia
    > sei korek.

    Absolutnie się nie zgodzę maff1 z tym, co tu napisałeś !!! Zapraszam na
    przejażdżkę od Puławskiej na Ochotę autobusem linii 172 między 7 a 9 - tą. Moje
    obserwacje niezmiennie wyglądają tak:
    1. Pierwszy odcinek, do Krasickiego, zawsze wygląda spokojnie
    2. Odcinek do Alei NIepodległości raczej jest spokojny
    3. Dalej tworzy się korek związany z przejazdem przez Wołoską. Najgorszy
    odcinek, nei wiedzieć czemu, jest od Wołoskiej do Mariny. Korek tam jest taki,
    że przejazd od Puławskiej do Mariny trwa niekiedy pół godziny (mierzyłem)
    4. Korki potęgują też światła na Miłobędzkiej
    5. Przejazd przez Żwirki i wigury, mimo iż to szeroko ulica, jest sprawny.
    Wysepka i cykl świateł między pasami pozwalają autobusowi swobodnie wykonać
    najpier prawoskręt z Racławickiej - Żwirki mają wówczas czerwone światło, a
    następnie lewoskręt w Pruszkowską - również przy zatrzymanym ruchu ze Żwirki. W
    ten sposób, autobus stojąc na wysepce nie blokuje skrzyżowania Rozwiązanie to,
    może być "korkotwórcze" jedynie dla pojazdów jadących prosto przez Żwirki.
    6. Na Pruszkowskiej jakoś specjalnych korków nie zauważyłem
  • Gość: nik IP: *.spray.net.pl 07.05.06, 18:25
    maff1 pisał o godzinach powrotu z pracy (17-18), wtedy Racławicka jest na max
    zabita (jeżdżę co dzień). W drugą stronę nie ma korków ani rano ani po
    południu - stąd zwężenie faktycznie nie powinno stanowić wielkiego problemu.
    Podczas jazdy z Ochoty na Mokotów nie ma korków na Racławickiej dlatego, że
    samochody mają utrudniony na nią wjazd z każdej strony - korki samochodów
    chcących wjechać w Racławicką koło Mariny są na Żwirki i Wigury (w obie strony)
    i na Racławickej na Rakowcu.
  • maff1 08.05.06, 10:17
    nie rozumiem twojej wypowiedzi - przeciez dokładnie o tym piszę. wiec z czym
    sie nie zgadzasz?
    Przeczytaj jeszcze raz moja wypowiedz.
    Piszę: Problemem poszerzanej racławickiej nie jest dojazd do Wołoskiej, lecz
    zupełnie odwrotnie - dojazd do Al. Żwirki i Wigury.
    mysle ze za szybko przeczytałeś mój, przydługi tekst...
    pozdrawiam i ciesze sie ze nie ja jeden tak to widzę.
    --
    z góry dziękuję, a dowody wdzięczności zostawiam na parapecie :-)
  • maff1 08.05.06, 13:31
    naturalnie od jutra na Pruszkowskiej korki bedą - a to w zwiazku z zamknieciem
    racławickiej od żwirek do Mołdawskiej.
    Tym bardziej ze rozgrzebana przebudowa (bez sensu - np. zwężony! wjazd w prawo
    ze zwirek w pruszkowską - solaris nie wjedzie, niedokończony przystanek,
    utrudnienia na środku jezdni) już w tej chwili blokuje poruszanie sie ta ulicą.
    --
    z góry dziękuję, a dowody wdzięczności zostawiam na parapecie :-)
  • www66 08.05.06, 15:41
    Skandalem jest raczej to, że Pruszkowska jest drogą gminną a nie miejską, choc
    jeżdżą po niej autobusy 4 linii. Sanocką, a wcześniej inne ulice gminne
    remontowała gmina Ochota, a nie miasto.
    Pruszkowskiej remont należał się już dawno, a obecny stan jest również efektem
    prowadzonego remontu (wymiana krawężników, koparki, ciężarówki). Trudno żeby
    remont zaczynać od wymiany nawierzchni. Całość prac powinna się zakończyć do 30-
    go czerwca i chyba zdążą. Na pewno objazd Racławickiej przez Pruszkowską jest
    problemem, ale niestety nie ma alternatywy.
    Zwężenie Pruszkowskiej powinno uporządkować dzikie parkowanie na jezdni - same
    zakazy nic nie dawały - np. bliżej Pawińskiego na łuku. Miejsca dla
    przejeżdżających samochodów powinno być tyle samo.
  • Gość: observe IP: 213.77.62.* 24.05.06, 11:31
    chodzi i lapowke, ktora dalo osiedle Marina jakims urzedasom, zeby mieszkancy
    tego osiedla mogli jakos wjechac na osiedle, i zeby cena mieszkan byla dobra!
  • Gość: mad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 18:47
    poszerzona racławicka ?? a czemu na fotce wołoska/odyńca???
    nie ladnie tak sciemnac...
  • Gość: mad2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 18:54
    jaki jest sens poszerzania raclawickiej skoro jako poszerzona nie dotrze do
    woloskiej tylko zostanie spowrotem zwerzona na dwie przecznice przed woloska,
    korki jak sa tak beda, tylko liczba samochodow w nich stojacych zwiekszy sie z
    jednego do 2-3? pasow.
    milo mi ze ne mieszkam w tej czesci moktowa, chociaz przez 8 lat chodzilem tam
    kiedys do podstawowki a gdzie jest marina tam gralismy w noge i nie sadzilem ze
    tak to sie zmieni ;)
  • dario05 01.06.06, 10:58
    A co zmieni doprowadzenie Raclawickiej do Wolowskiej jako szerokiej ulicy skoro
    po drugiej stronie skrzyzowania jest JEDEN pas Odynca? W tej chwili na
    skrzyzowaniu jest jeden pas do skretu w lewo, jeden do skretu w prawo i jeden
    do jazdy na wprost - co sie zmieni jak szeroka Raclawicka dojdzie do Wolowskiej?
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 15:10
    na marginesie - ulica Wołoska d. Komarowa od nazwiska radzieckego Komarow,
    nie Wołow.;)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.