Dodaj do ulubionych

Schyłek osiedli z fabryk domów

IP: 151.100.17.* 04.10.06, 11:19
Czy rynek mieszkan w Warszawie jest juz przegrzany?

Dla porownania: w Rzymie (tu mieszkam) metr mieszkania w dobrej dzielnicy
kosztuje okolo 4000 euro, czyli niecale 2 razy wiecej niz w centrum Warszawy.
Za to czynsze za wynajem sa wyzsze 3-4 razy (wynajecie maciupenkiej kawalerki
to 750-800 euro)...
Edytor zaawansowany
  • Gość: jam IP: *.chello.pl 04.10.06, 12:13
    "Jeśli jeszcze są one położone w uciążliwych rejonach miasta, np. w sąsiedztwie
    dymiących kominów elektrociepłowni, oczyszczalni ścieków czy np. zakładów
    przemysłowych Polfa na Tarchominie, to cena może odbiegać od średniej nawet o
    25 proc. Z kolei niskie i kameralne bloki zatopione w zieleni, położone na
    Mokotowie czy Żoliborzu, mimo że wzniesione "z klocków" mogą być tańsze
    zaledwie o 3 proc." - z tego zdania wynika chba jasno ze liczy przede wszystkim
    lokalizacja bloku a nie to czy jest z wielkiej plyty...

    Drugi dyskusujny fragment artykulu to ten na temat mieszkan w osiedlach za tzw.
    za zelazna Brama. Tak sie akurat sklada ze ceny tych mieszkac dochodza do kilku
    tysiecy za metr, i popyt na nie jest duzy, z tego wgzledu ze jest to scisle
    centrum miasta. I to ze mieszka w tych blokach sporo Wietnamczykow nie oznacza
    ze tylko oni nabywaja tam mieszkania. Wiem jak wyglada przekroj mieszkancow w
    tych blokach. Sprowadza sie tam sporo biznesmenow i ludzi z wyzszych sfer, (co
    widac chociazby bo klasie samochodow parkujacych pod tymi blokami). Ich
    lokalizacja jest bowiem kluczowym aspektem dyktujacym o wyborze. Owszem mieszka
    tam stosunkowo nieduzo mlodych ludzi z dziecmi bowiem dla dzieci nie jest to
    ciekawa lokalizacja. Ale dla mlodych ludzi na tzw. dorobku wrecz perfekcyjna.
    Mieszka tam wiec sporo biznesmenow, ktorzy maja bardzo blisko do pracy w
    srodmiejskich biurowcach. Co wiecej mieszka sporo ludzi przyjezdnych. Ale nie
    sadze zeby sprowadzalo sie ich tam wiecej niz do innych dzielnic.

    Generalnie artykul (oraz raport) uwazam za bardzo tenedcyjny, nie poparty
    ZADNYMI badaniami statystycznymi cen mieszkan. Autorzy wzieli jedynie pod uwage
    subiektywne zalozenie, "ze kazdy chce mieszkac w nowym bloku a nie chce w
    starym" (co owszem czasem sie sprawdza) i na tej podstawie wywrozyli, ze ceny w
    blokach beda spadac a w nowych apartamentowacach rosnac. Do tego dorzucili
    krytyke starej technologii budowy blokowisk (ktora byla obliczona na zaledwie
    kilkadziesiat lat "zycia" budynku). Owszem trudnos ie z tymi dwoma argumentami
    nie zgodzic, ale i trudno na nich oprzec glebsza analize... Pominieto w ogole
    sprawe kipskiej jakosci niektorych nowych inwestycji, a jest to sprawa
    nagminna. Sama Gazeta nie raz opisuje jak domorosli pseudodeweloperzy stawiaja
    buble bez dostepu do windy na 6 pietrze np. i z przeciekajacym swiezo co
    polozonym dachem...Wielki boom inwestycyjny jaki ma miejsce, powoduej ze za
    budowe nowych domow bierze sie doslownie kazdy, i efekty sa takie ze wiekszosc
    nowych inwestycji jest naprawde niskiej jakosci wykonania. Co wiecej pominieto
    w ogole sprawe kamienic przedwojennych, ktorcy w centrum warszawy jest mnostwo.
    Oraz budownictwa powojennego takiego jak np. w dzielnicy MDM. A na sam koniec
    stwierdzono (zresztas slusznie) ze jednak to nie fakt czy mieszknaie jest w
    bloku z wielkiej plyty, ale jego lokalizacja odgrywa najwieksze znaczenie przy
    ustalaniu jego ceny...A na sam koniec kolejan bajka o Ursynowie...To ze Ursynow
    jest dzielnica inteligencką mozna bylo powiedziec (niestety) 20 lat temu. Teraz
    przekroj mieszkancow jest tak zroiznicowany, ze trudno szukac
    tam "profesorskiego" sasiedztwa. Co wiecej jak wszedzie prym zaczynaja wiesc
    mlodzi, a na Ursynowie akurat tych jest najwiecej. Niestety jednak czesto
    spotyka sie subkultury dresiarzy przesiadujace na co wiekszych ursynowskich
    blokowiskach, co chyba nie jest zadna atrakcja dla kogos kto chce tam kupic
    mieszkanie.
  • Gość: spacewalker IP: *.chello.pl 05.10.06, 11:54
    Opowieść o Ursynowie i Natolinie nie jest bajką. Różnica pomiędzy tymi
    osiedlami a Chomiczówką , Wawarzyszewem, żenie wspomne o Pradze jest w dalszym
    ciągu ogromna i będzie w dalszym ciągu. Na pewno część zamożnych osób
    wyprowadziła się z tych osiedli ale z tego co mi wiadomo głównie do Kabat czy
    innych osiedli Ursynowa. Na pewno jest w wysokiej części Ursynowa trochę
    dresiarzy natomiast w Natolinie praktycznie ich nie ma. Problemem są natomiast
    wynajmowane mieszkania i kultura ich mieszkańców - jest to kwestia jeszcze w
    Polsce nie uregulowana odpowiednimi przepsami tak jak to jest na Zachodzie.
  • wd_07 05.10.06, 19:41
    Praktycznie całe życie mieszkam w bloku i uważam, że mieszkania tego typu uwłaczają godności ludzkiej. Dziesiątki ludzi tłoczących się jak sardynki w dusznym prostopadłościami. Jak wracam po dłuższym pobycie u babci na wsi do domu to czuję się jakbym mieszkał w jakimś hotelu. Zero anonimowości.

    --
    downtempo.pun.pl/index.php

    politycznyblog.blox.pl/html
  • Gość: public enemy uk IP: *.bulldogdsl.com 05.10.06, 12:57
    ten caly artykul to jakas wielka bujda..a juz najbardziej rozbawiaja mnie takie
    wypowiedzi ...znawcow tematu ktorzy niemaja zadnego pojecia o polskich
    realiach...caly ten artykul to totalna bzdura,kazdy kto ma chociaz troche
    pojecia w temacie o tym wie.
    o cenie mieszkania w duzej mierze decyduje lokalizacja,czyli dobry
    dojazd,apteki szpitale i sklepy. ludzie ktorzy wynajmuja lokale na to wlasnie
    patrza.poza tym o cenie decyduje popyt, a ten bedzie coraz wiekszy gdyz
    warszawa docelowo bedzie miala jakies 4 mln mieszkancow i gdzies oni musza
    znalezc mieszkanie,gdyz beda migrowac ze wsi i niesadze zeby przebierali w
    mieszkaniach...
    ja mieszkam w zasyfialym londynie gdzie domy sa z kartonow zasyfiale,
    zarobaczone i brudne ze starymi oknami. napewno sa dzielnice tansze jak wsch
    ldn ale tam rowniez jest niezla komunikacja i latwo je wynajac.
    jak ktos ma kase, to moze mieszkac na west hampstead..ale to sa juz tylko
    milionerzy.
    wiec banialuki,ze domy z wielkiej plyty sa beee wsadzcie sobie pomiedzy bajki.
    80% warszawy sklada sie z takich blokow...haha
    ceny w polsce sa duzo nizsze niz w innych krajach Ue. jesli cena metra dojdzie
    w wawie do 3,5 - 4 tys euro to ceny sie ustabilizuja.
  • Gość: inwestor IP: 217.11.134.* 05.10.06, 13:43
    > ceny w polsce sa duzo nizsze niz w innych krajach Ue. jesli cena metra dojdzie
    > w wawie do 3,5 - 4 tys euro to ceny sie ustabilizuja.

    Tylko cena do takiego poziomu może dojść na dwa sposoby:
    1. albo skoczy wartość mieszkań przy aktualnej cenie EUR do PLN
    2. albo złotówka się umocni do EUR, a wtedy niekoniecznie cena w złotych
    faktycznie podskoczy.

    W rzeczywistości prawdopodobnie wystąpi jakaś kombinacja tych dwóch sposobów :-)
  • Gość: jaceek IP: 212.160.172.* 05.10.06, 15:15
    Albo Wy nie rozumiecie artykułu, albo ja Was nie rozumiem.
    Przecież w tym artykule nie napisano, że mieszkania z wielkiej płyty będą
    taniały! Napisano, że są mniej wartościowe od mieszkań nowych (co rzeczywiście
    nie jest wielkim odkryciem).
    Prosty wniosek jest taki:
    1. Jeśli w podobnej, dobrej lokalizacji stoi blok stary i nowy to średnia
    różnica w cenie między nimi to 3%.
    2. Jeśli oba te bloki stoją w kiepskiej lokalizacji to średnia różnica między
    ich ceną to 30%.
    I to wszystko. Naprawdę uważacie, że nie ma w tym racji?
  • mooomin 05.10.06, 13:28
    podobno maja date waznosci 45 lat
    --
    glosujmy.blox.pl/html
    nie stać nas na powtarzanie tych samych błędów
  • Gość: poted IP: 82.160.18.* 05.10.06, 15:29
    Brawo ... super trafna ocena, zgadzam się w 100%
  • Gość: na temat IP: *.fbx.proxad.net 05.10.06, 18:34
    z kawalerek wynajmowanych na godzine albo dwie, rzadziej na cala dobe.
  • Gość: nomme IP: *.infonet.ee 05.10.06, 19:21
    dokladnie taki sam artykul czytalem w skandynawskim portalu finansowym o
    wielkiej plycie w estonii, a bylo to 10 lat temu, kiedy estonia ekonomicznie
    mogla rownac sie z polska.
    Niestety od tego czasu ceny sie zmienily, gospodarka rowniez poszla do przodu.
    wbrew czarnym scenariuszom ceny mieszkan z wielkiej plyty nie spadly, i dzisiaj
    chcac kupic mieszkanie sprzed 25 30 lat- do generalnego remontu - trzeba
    wysuplac minimum 1200 eur za m2- ceny nowych mieszkan budowanych poza stolica
    zaczynaja sie od 2000 Eur/m2, ceny mieszkan w talinnie zaczynaja sie od
    3000eur/m2.Problem w tym ze jeszcze przed rozpoczeciem budowy sa juz sprzedane.
    A ceny starych mieszkan nie spadaja






  • Gość: Dilbert IP: 217.8.162.* 04.10.06, 12:27
    Panie Bartoszewicz, jak Pan jest ignorantem to niech Pan się nie wypowiada na
    temat budownictwa. Budynki osiedla za Zelazną Bramą nie zostały wykonane z
    wielkej płyty a w technologii żelbetu monolitycznego. Budynki o tej budowie są
    niezwykle wytrzymałe a ich trwałośc ocenia sie na conajmniej 500 lat w polskim
    klimacie. Tak samo odnośnie "chinatown" czy zamieszkanie w bloku z 420
    mieszkaniami 3-4 rodzin wietnamskich powoduje ze jest to juz "chinatown"? Moze
    by pan pomyslał zamiast bzdury pisać.
  • Gość: Ostry.Dyżur IP: *.ipartners.pl 05.10.06, 12:33
    Co racja, to racja, ale z tymi 3-4 rodzinami wietnamskimi, to pan mocno
    przesadził... Wychodzi na to, ze przyganiał tendencyjny niekompetentnemu.
  • Gość: Inżynier IP: *.vlan223.shrike.lubman.net.pl 04.10.06, 12:28
    Mieszkania "z wielkiej płyty" to nie ideał, ale jak patrzę jak buduje się nowe
    domy, jakie niechlujstwo odchodzi jakie szpary w ścianach i pod oknami zasłania
    się blokami ze styropianu i pięknym tynkiem byle szybciej, jak wylewa się
    stropy to zastanawiam się czy zbiegiem lat gdy będą starzeć się "nowe osiedla"
    czy cena płytowców nie będzie wyższa od nowych. Oglądam okoliczne osiedla które
    mają 5 lat i odpadająca elewacja, grzyb pod oknami, sypiąca się podmurówka to
    norma okolicznych osiedli developerów. BTW... nie ma kompleksu mieszkania domu
    z płyty... mieszkam w domku jednorodzinnym... przynajmniej wiem z czego i jak
    był budowany - na szczęście.
  • Gość: mmax IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 12:22
    cytat: www.zakup-mieszkania.pl

    Tłumy chętnych na zakup mieszkania szturmowało biuro sprzedaży
    2006-10-03 (Dziennik/Kolejki po lokum za milion)

    Rynek mieszkaniowy w Warszawie przeżywa boom. Ceny windowane są przez
    deweloperów w górę, a mimo to chętnych na nowe mieszkanie nie brakuje.

    Jak pisze gazeta Dziennik, już w niedzielę o północy ustawiła się kolejka przed
    punktem sprzedaży mieszkań na osiedlu Milonga firmy Eko-Park w Warszawie przy
    ul.Żaryna. A już w poniedziałek rano rozgrywały się tam sceny jak z filmów
    Stanisława Barei: lista społeczna, kartki, i profesjonalni stacze. Kupujący
    szturmowali biuro sprzedaży. "Przespałem się trochę w aucie i czuwałem - mówił
    szczęsliwy pan Łukasz, który w poniedziałek o godz. 13 zarezerwował mieszkanie
    za 600 tys. zł." - pisze gazeta DZIENNIK.

    Deweloper osiedla Milonga, firma Eko-Park wystawiła do sprzedaży 140, a
    chętnych było ca najmniej 280. Osiedle zlokalizowane jest niedaleko centrum
    Warszawy, przy Polu Mokotowskim. Cena metra mieszkania kosztuje 9 do 19 tys.
    zł. Ogłoszenie warunków sprzedaży odbyło się... w dniu rozpoczęcia sprzedaży.
    Budynki powstaną w 2007 roku. Na razie jak pisze DZIENNIK w miejscu mieszkań
    jest tylko dziura w ziemi.
  • Gość: p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 14:17
    Wielka płyta jest nieludzka i nie patynuje się, ale degeneruje. Eksperyment
    społeczno-architektoniczny się nie udał i lepiej albo wrócić do sprawdzonych
    wzorców (choćby średniowiecznych - które są niewątpliwie klimatyczne z
    ich "antyfunkcjonalistyczną" fantastyką), albo zaproponować nowe bez
    powtarzania starych błędów. Trzeba myśleć, jak architektura będzie się starzeć.
    Trzeba przejąć się przestrzenią. Od niej zależy, czy nasze życie będzie
    romantyczne czy wulgarne. Spekulacje "cena/lokalizacja" to kwestie drugorzędne.
  • Gość: Klogg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 18:30
    > Wielka płyta jest nieludzka i nie patynuje się, ale degeneruje. Eksperyment
    > społeczno-architektoniczny się nie udał i lepiej albo wrócić do sprawdzonych
    > wzorców (choćby średniowiecznych - które są niewątpliwie klimatyczne z
    > ich "antyfunkcjonalistyczną" fantastyką), albo zaproponować nowe bez
    > powtarzania starych błędów. Trzeba myśleć, jak architektura będzie się starzeć.

    Tia, lepiej zaglądąć sąsiadowi w okno w "nowoczesnych" tandetnych
    neokamienicach. Bedon zamiast trawy i stalowe ogrodzenia. Coś pięknego.
    Nowe budownictwo będzie się sypać wcześniej niż wielka płyta.

    A jak powinny wyglądać osiedla z wielkiej płyty można zobaczyć w Poznaniu np. na
    Ratajach. Wszędzie zielono i ładnie. Zawsze jakieś boisko lub plac zabaw, a
    bloki nie stoją okno w okno.
  • Gość: quosoo IP: 192.193.245.* 04.10.06, 14:27
    1. Osiedle za Zelazna Brama nie jest zbudowane z wielkiej plyty
    2. Prosze przejrzec ceny mieszkan w tamtym rejonie, dochodza one do 10tys za m2
    przy sredniej warszawskiej nieco ponad 6tys...

    Wypadaloby sie troche przygotowac przed publikacja takiego gniota
  • Gość: robert 30 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 11:41
    kupie sobie mieszkanie we Wroclawskim Sky Tower bo stac mnie na to
  • Gość: WACEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 11:47
    NAJLEPIEJ BURAKU KUP SOBIE MIESZKANIE NA ODLUDZIU BO NIKT NIE CHCE MIEC
    TAKIEGO MATOLA JAK TY JAKO SASIADA
  • kabja 05.10.06, 11:52
    Zaraz tam "buraku", może gość chwali się,że ma kasę, bo:
    1.chce wkurzyc takich, jak Ty
    2. dostaje sprawiedliwe wynagrodzenie za swoją pracę i chwali się,że
    wynegocjował niezłe zarobki
    3.a może szuka żony chętnej wyjść za gościa z kasą...
    ps. 12 tys.pln to wcale nie tak dużo w porównaniu z tym, ile zarabia sie w
    kraju, gdzie mieszkam
  • Gość: public enemy uk IP: *.bulldogdsl.com 05.10.06, 13:06
    napisal ktos ze 12 tys pln to wcale nieduzo jak sie mieszka w kraju gdzie on
    zyje..a to ciekawe.. bo ja mieszkam w londynie i przecietne zarobki tu to :
    kasjerka w banku okolo 270 f tyg czyli okolo 6,5 tys pln, sekretarka 250 f na
    tydz czyli okolo 5,8 tys pln.
    to gdzie koleszko zarabia sie 2,2 tys funtow miesiecznie??? w usa? zarabiasz
    4,5 tys dolarow miesiecznie??? a to ciekawe..urzekla mnie twoja
    historia..jestes super koles...a jest tu jakis cwaniak???
    opowiadasz bajki jak te wiesniaki co przyjechaly do pracy w uk...zarabiaja 800
    f na miesiac i musza oplacic mieszkanie 300 f przejazdy 100f jedzienie200 i
    odkladaja cale 200 funtow zyjac jak szczury..
  • Gość: vx IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.10.06, 22:33
    tj. w przeliczeniu na PLN
  • Gość: Ostry.Dyżur IP: *.ipartners.pl 05.10.06, 12:44
    Najlepsze jest to, jak w Polsce ludzie reagują na fakt, że ktoś zarabia więcej
    niz przeciętną:))) Jakby facet napisał, że zarabia 1000 zł, to byłby równy
    gość. A tak WACEK musiał go ochrzcić burakiem, no bo jak on śmie zarabiać i
    jeszcze się do tego przyznawać? OTO SOCJALISTYCZNE SPUSTOSZENIE w
    umysłach. "Genialne" jest to, jak nieudacznicy, życiowi frustraci, lenie i
    wszelkiej innej maści nieroby reagują na ludzi ciężko pracujących albo
    wykorzystujących walory umysłu do zarabiania pieniędzy.
  • kaaarooll 05.10.06, 13:08
    trafna uwaga! :)

    pozdrawiam!
  • ppo 05.10.06, 13:29
    W żadnym kraju nie jest przyjęte chwalić się pieniędzmi. Jest to niekulturalne.
    Ja nigdy tego nie robię, a możecie mi wierzyć, że mógłbym. Ktoś, kto wypowiada
    się w tym tonie jak "robert 30" jest po prostu burakiem i zadne pieniądze togo
    nie zmienią. Nie zazdroszczę mu (nie mam czego). Nazywam go burakiem, bo
    zachował się jak burak. Abstrahując od tego, ze uważam go za zwykłego trolla i
    nie uwierzyłem w jego 12 tysięcy.

    >Jakby facet napisał, że zarabia 1000 zł, to byłby równy
    > gość.

    Nieprawda. Ludzi, którzy narzekają na swój los, jacy to oni są biedni, też nie
    lubię. Biedni ludzie nie szlajają się po internecie, tylko kombinują jak
    przeżyć.
    --
    God = Gold, Oil, Drugs
  • Gość: Robert Wilk. IP: 195.177.83.* 05.10.06, 13:59
    znowu wiele.
    Ja mam podobnie, plus fajne autko.
    Ale nie kłuję nikogo w oczy
    i nie uważam że jestem lepszy bo mam kasę na koncie.
    Taka postawa pokazuje wyjatkową miałkość umysłu.
    A mądrość jest w przyrodzie zjawiskiem unikatowym.
  • Gość: Ostry.Dyżur IP: *.ipartners.pl 05.10.06, 14:19
    ppo napisał:

    > W żadnym kraju nie jest przyjęte chwalić się pieniędzmi. Jest to
    niekulturalne.

    Zgadzam się, ale nie chodziło tu raczej o chwalenie się pieniędzmi, to jest
    forum anonimowe. Raczej był to pewien element dyskusji, pewien punkt
    odniesienia. A reakcja WACKA to dopiero właśnie jest "buracyzm" w czystej
    postaci.
  • bopin 05.10.06, 14:58
    ppo napisał:

    > W żadnym kraju nie jest przyjęte chwalić się pieniędzmi. Jest to niekulturalne.

    Jak pamiętam, w pewnym pięknym kraju, pytanie "ile wyciągasz rocznie" jest jak
    najbardziej korekt. A listy płac były jawne.
    --
    Pinio
    --------
    Mniej podatków!
  • Gość: Ostry.Dyżur IP: *.ipartners.pl 05.10.06, 15:41
    bopin napisał:

    > ppo napisał:
    > A listy płac były jawne.

    Nieaktualne :)
  • mia44 05.10.06, 13:57
    Podejrzewam, że Wacek określił go jako buraka, bo człowiekowi z klasą i dużą
    kasą nie bardzo wypada mówić o tym ile zarabia. Bo tak naprawdę co nas to
    obchodzi ile on zarabia. Niech ma te swoje 12 tys.i niech się cieszy skoro nie
    ma innych radośći w życiu.
  • ferrment 06.10.06, 14:33
    Chłopiec jest burak, bo jakby był kulturalny to by się kasą nie chwalił. Miejmy nadzieję, że starczy mu na kilka książek do tego apartamentu...
  • Gość: Misiek IP: *.crowley.pl 05.10.06, 11:49
    Obawiam się, że Cie nie stać...ale powodzenia
  • antidotumm 05.10.06, 11:53
    Z tego co czytalam, a czytalam na ten temat sporo, ew. uszkodzeniom wedlug
    niektorych (!) specjalistów moga ulegac wysokie, kilkunastopiętrowe budynki z
    wielkiej płyty. Budynki 4-pietrowe, ktorych jest wyraźna większość w kraju, nie
    budziły żadnych zastrzeżeń.
  • Gość: koral IP: *.agora.pl 05.10.06, 12:03
    A ja nie zarabiam 12 tys PLN miesiecznie. I -ponieważ biednemu zawsze wiatr w
    oczy-oczywiście mam mieszkanie w wielkiej płycie i to na 9 piętrze.A czynsz,
    hoho wysoki,a jakże.
  • Gość: west IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 11:53
    jesteś sutenerem, bucu?
    albo masz 12 lat...
  • Gość: jakaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 12:05
    Mieszkam w trzypiętrowym bloku z wielkiej płyty na Natolinie. Własnie nas
    ocieplili, pomalowali, poprawili klatki schodowe. W moim bloku jest w sumie 12
    lokali. Kilka niestety wynajętych. To właściwie jedyny minus. Blisko mam do
    metra, sklepy pod nosem, dużo zieleni, dwa kroki do lasu. Na moim bloku od
    zawsze pojawieją się anonsy - "Kupię mieszkanie w tym bloku". Nie zamieniłabym
    się na apartamentowce-molochy typu dom mieszczący Galerię Ursynów przy
    metrze-Natolin czy bloki przy Moczydłowskiej.
  • rekin-2 05.10.06, 12:32
    Gość portalu: jakaś napisał(a):

    > Mieszkam w trzypiętrowym bloku z wielkiej płyty na Natolinie. Własnie nas
    > ocieplili, pomalowali, poprawili klatki schodowe. W moim bloku jest w sumie

    Ocieplili was? no tak - brakuje na ocieplenie budynku, to każą wam grzać się
    kocami?
    Gdybyście nie mieli czym rozpalić ogniska, to mogę pożyczyć wam zapałki.

    www.zakup-mieszkania.pl/luksusowe-mieszkania.html

  • Gość: łowca-rekinów IP: *.kdpw.com.pl 05.10.06, 13:06
    Rekin-2 myśl, gdy piszesz. Mam piękne, duże mieszkanie w 3-piętrowym domu z
    wielkiej płty z początku lat 90-ych (np. kuchnia 12 m kw. 2 okna). Dom został
    niedawno ocieplony, ale nie dlatego, że było zimno, tylko z czystej ekonomii -
    słyszałeś o czymś takim? Za to, jak wychodzę na balkon, widzę tylko zieleń na
    olbrzymim placu (następne domy ponad 80 m) a nie beton i sąsiada w gaciach, jak
    to jest np. w nowym blokowisku na Ursynowie, pomiędzy ul. Wąwozową a zajezdnią
    metra. Szukałem tam kiedyś mieszkania - ręce opadają.
  • Gość: jakaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 16:39
    Miałam okazję pomieszkać parę tygodni w takim nowym niby lepszym domu. O ile w
    moim wielkopłytowym domu słyszę sąsiadkę grającą na pianinie czy też krzyki jej
    dzieci, o tyle w tamtym słyszałam rozmowy prowadzone normalnym głosem i
    łyżeczkę upadającą na podłogę, że o odgłosach z wc i łazienki nie wspomnę.
  • Gość: gosc IP: *.fastres.net 05.10.06, 16:43
    > Na moim bloku od
    > zawsze pojawieją się anonsy - "Kupię mieszkanie w tym bloku".

    I poprawia Ci sie od tego samopoczucie? Serio!?

    Cala Warszawa jest obwieszona takimi "anonsami". Drukuja je seryjnie agencje
    nieruchomosci.

    Nie myslalem, ze ktos sie na to nabiera, a jednak...
  • Gość: jakaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 17:02
    Nie chodzi o moje samopoczucie, tylko o fakt, że mieszkania w wielkiej płycie,
    ale z dobrą lokalizacją, zadbane, mają wzięcie. I wcale nie jest prawdą, że
    takie anonse wiszą na każdym budynku.
  • Gość: gosc IP: *.fastres.net 05.10.06, 17:08
    > Nie chodzi o moje samopoczucie, tylko o fakt, że mieszkania w wielkiej płycie,
    > ale z dobrą lokalizacją, zadbane, mają wzięcie. I wcale nie jest prawdą, że
    > takie anonse wiszą na każdym budynku.

    Wisza, wisza.

    Wlasnie dlatego napisane jest na nich "kupie w tym bloku", bez podania nazwy
    okolicy, zeby mozna bylo je rozwieszac wszedzie: od Ursynowa do Brodna.

    Zadzwon kiedys pod taki numer to przekonasz sie (zaczna od pytania gdzie jest to
    mieszkanie).

  • Gość: jakaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 17:19
    Dobrze zadzwonię;)))
    Niezależnie od tego naprawdę nie zamieniłabym mojej kameralnej "chatki" na
    modernego kolosa z wieżyczką. Kiedyś na Stegnach budowano bloki z tysiącem i ileś
    tam lokalami. Teraz ta tendencja niestety wraca. Nie wiem jak można mieszkać w
    czymś takim.
  • bopin 05.10.06, 12:16
    Gość portalu: robert 30 napisał(a):

    > kupie sobie mieszkanie we Wroclawskim Sky Tower bo stac mnie na to

    No i?....

    --
    Pinio
    --------
    Mniej podatków!
  • rekin-2 05.10.06, 12:28
    Gość portalu: robert 30 napisał(a):

    > kupie sobie mieszkanie we Wroclawskim Sky Tower bo stac mnie na to

    kupisz se, jak Leszek Czarnecki to wybuduje - Na razie nie ma zgody na budowę,
    nie ma funduszy, nie ma nawet dziury w ziemi! Tak więc na razie możesz
    koczować przed barakiem.
    www.zakup-mieszkania.pl/luksusowe-mieszkania.html
  • ppo 05.10.06, 13:19
    W domu podpiętym pod neostradę? Idź lepiej do książek, dziecko. Nawet gdybyś
    faktycznie zarabiał 12 tysięcy miesięcznie, to i tak nie byłoby cię stać na
    mieszkanie w Sky Tower. Myślisz, że jesteś oryginalny? Na tym forum aż roi się
    od dzieciaków- fantastów i sfrustrowanych bezrobotnych mitomanów, więc nie
    zaśmiecaj go dodatkowo swoimi mrzonkami. Hehe
    P.S. Dlaczego każdy troll mówi o 12 tysiącach, a nie np. 10, 15, czy 20? Nie
    pierwszy raz spotkałem się na forum z kimś "zarabiającym 12 tysięcy
    miesięcznie". Ciekawie zjawisko...
    --
    God = Gold, Oil, Drugs
  • Gość: 12 IP: *.mikolow.net 05.10.06, 13:43
    12 to magiczna liczba: bylo 12 apostoluw, 12 miesiecy jest w roku, doba ma 12
    godzin
  • Gość: MAJECZKA SUper to IP: 59.37.161.* 24.07.08, 12:41
    szukasz pracy? -- wzbogadz swoje CV

    inteligencji

    Wykonaj test i wzbogac swoje CV
    4minuty: start :
    kliknij "rozpocznij test" :
    is.gd/VsH
    Pozyskaj certyfikat pochwal sie nim
    w lepszej pracy dodaj do Curriculum Vitae
    wzbogadz swoje CV zobacz na ile CIE STAC ?... mozesz zarobic wiecej..
  • Gość: robert 300 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 13:21
    Spieprzaj dziadu!
  • Gość: qwe IP: 62.233.177.* 05.10.06, 14:10
    mozesz się zdziwić, bo to może okazać się za mało...... :). ja wróżę jakieś 30
    000 tys PLN za metr, bo to powstanie przecież dopiero w 2010
  • Gość: X. IP: *.acn.waw.pl 04.12.06, 12:43
    Nie wiem po co się chwalić. Prawdę mówiąc, ja też tyle zarabiam i bank może mi dać kredyt raptem na 650 tys. Starczy to na 60-metrowe mieszkanie w byle jakim bloku w "nowym Wilanowie" budowanym na terenie podmokłym.
  • Gość: hgn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 11:59
    "Analitycy z Metrohouse twierdzą, że wielka płyta jest przeznaczona dla osób, które kupują mieszkania na własne potrzeby, by w nich zamieszkać."

    ...to ciekawe
  • Gość: luk IP: 84.210.1.* 05.10.06, 12:14
    dobry cytat. ale sie ubawilem:-)
  • Gość: jk IP: *.flashnet.pl 05.10.06, 12:01
    "Analitycy z Metrohouse twierdzą, że wielka płyta jest przeznaczona dla osób, które kupują mieszkania na własne potrzeby, by w nich zamieszkać" - a niby na jakie potrzeby ludzie mają kupować mieszkania???
  • Gość: lukas1492 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 12:03
    no, bardzo spostrzegawczy są :-)) a ile wzięli za analizę.. ;)
  • Gość: leming IP: *.aster.pl 05.10.06, 12:07
    > a niby na jakie potrzeby ludzie mają kupować mieszkania???

    Na wynajem.
  • Gość: gfb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 12:11
    za kawalerke w dobrym stanie, tyle samo wezma za wynajem w wilekiej plycie jak i w kilkuletnich blokach
  • Gość: Basia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.10.06, 18:22
    na wynajem, np. w celu poczciwej inwestyycji
  • magdateclaw 05.10.06, 12:13
    z koncem wielkiej płyty jest jak z proklamow2aniem VI RP,
    móiono juz o tym tyle razy, a dotad nie nastapilo.
    Mieskania drozeją i wielu z utesknieniem wspomina własnym m.
    Nawet w takiej technologii. Prawada jest taka, ze nie wypracowaliscie
    nic wiecej niz PRL. Smutne, ale prawdzie.
  • el_p 05.10.06, 12:27
    Gdyby nie wielka płyta, to miliony Polaków nadal mieszkałyby w szałasach lub
    "gdziebądź". Nie wiem po co ta agitka, bo ceny mieszkań i tak są już bardzo
    wysokie, może developerzy mają zbyt dużą konkurencję na rynku w postaci ofert w
    wielkiej płycie?
    Jaka by płyta nie była, to nadal jest to mażenie wielu młodych małżeństw. Nie
    każdy w tym kraju zarabia 12tys netto i stać go na 200m na 157 piętrze. A
    ponieważ pazerność niektórych nie zna granic, mogę dać głowę, że wielka płyta
    będzie jeszcze bardzo długo popularna.
  • bopin 05.10.06, 15:09
    el_p napisał:

    > Gdyby nie wielka płyta, to miliony Polaków nadal mieszkałyby w szałasach lub
    > "gdziebądź".

    Jest to równie niemądre stwierdzenie, jak to, że maluchy zmotoryzowały Polskę.
    Ludzie mieszkają w wielkiej płycie, bo nie mają innego wyjścia. Tak jak jeździli
    maluchami bo nie było wyboru. Jakoś kraje zachodniej Europy poradziły sobie bez
    wielkiej płyty.

    --
    Pinio
    --------
    Mniej podatków!
  • Gość: aberdeen IP: *.nask.waw.pl 05.10.06, 15:49
    A wlasnie, ze nieprawda. Np. Wieden ma takie blokowiska (zapewne technika
    budowania inna, nie wiem), i Paryz etc
  • samentu 05.10.06, 16:11
    Wiedeń Madryt, Berlin Paryż, Lyon
    wszędzie przedmieścia to blokowiska żelbetonowe
    bloki podobne do tych stawianych za wczesnego Gierka
    Hawr i Caen całe z żelbetonu
    kto twierdzi że żelbeton to wschodnia specjalnośc to Zachód zapewne oglądal
    tylko na pocztówkach
    --
    Money making is a wonderful thing:)
  • bopin 06.10.06, 11:30
    samentu napisał:

    > Wiedeń Madryt, Berlin Paryż, Lyon
    > wszędzie przedmieścia to blokowiska żelbetonowe
    > bloki podobne do tych stawianych za wczesnego Gierka
    > Hawr i Caen całe z żelbetonu
    > kto twierdzi że żelbeton to wschodnia specjalnośc to Zachód zapewne oglądal
    > tylko na pocztówkach

    A ładnie tam jak na gdańskiej Zaspie...


    --
    Pinio
    --------
    Mniej podatków!
  • bopin 06.10.06, 11:26
    Gość portalu: aberdeen napisał(a):

    > A wlasnie, ze nieprawda. Np. Wieden ma takie blokowiska (zapewne technika
    > budowania inna, nie wiem), i Paryz etc

    Jesli idzie o Paryż to blokowiska owszem, ale gdzie tu porównywać jakość i
    wygląd, a poza tym tam każdy miał wybór gdzie chciał mieszkać.
    --
    Pinio
    --------
    Mniej podatków!
  • el_p 06.10.06, 09:05
    A kraje zachodniej Europy były zniszczone w 70% jak np Wrocław?
    Jakby się wtedy mieli przejmować, że wielka płyta jest brzydka, to do dzisiaj by
    budowano.
  • bopin 06.10.06, 11:28
    el_p napisał:

    > A kraje zachodniej Europy były zniszczone w 70% jak np Wrocław?
    > Jakby się wtedy mieli przejmować, że wielka płyta jest brzydka, to do dzisiaj b
    > y
    > budowano.

    Weźmy taki Hamburg, zbombardowany do imentu. Ale wielka płyta weszła jekieś 20
    lat po wojnie

    --
    Pinio
    --------
    Mniej podatków!
  • milena-schefs 05.10.06, 12:30
    Mieszkam w bloku z wielkiej płyty - kiedy kupowałam mieszkanie, nie bardzo było
    mnie stać na nowsze, ceglane albo zbudowane w technologii rama H. Szczerze
    mówiąc, nie narzekam - spółdzielnia jest porządna, czynsz niezbyt wygórowany,
    lokum ciepłe i wygodne, a i rozkład osiedla oraz ilość zieleni są do przyjęcia.
    Natomiast na tym samym osiedlu codziennie oglądam ładnepod względem
    architektonicznym, w miarę nowe (na oko z połowy lat 90.) kilkupietrowe,
    zamknięte bloki. Zawsze są przy nich jakieś rusztowania, wszystko odpada,
    przecieka i w ogóle nie nadaje się do użytku. Ich mieszkańcy muszą być szczęśliwi...
    Na tym samym osiedlu mieszka także moja koleżanka, która kupiła mieszkanie w
    świeżo zbudowanym bloku, także zamkniętym i luksusowym. I teraz okleja ramy
    okien pianką ocieplającą i taśmą klejącą, bo nie stać jej na wymianę, a przy
    włączonym ogrzewaniu zimą w jej mieszkaniu jest 10 stopni Celsjusza! I nikt nie
    zamierza jej tych okien wymienić, chociaż blok jest jeszcze "na gwarancji", a
    szpary pomiedzy futryną a ścianą dochodzą do 5 cm!
  • Gość: Nicos IP: *.cm.umk.pl 05.10.06, 12:32
    to zostanie tylko 1 mln mieszkań w blokach.
  • Gość: mmax IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 12:46

    Boom na rynku mieszkaniowym trwa - głównie za sprawą taniejących i łatwych
    kredytów mieszkaniowych (hipotecznych). Oprocentowanie jest bardzo niskie
    (spadło z 12% kilka lat temu do 5,7% obecnie - średnia), a banki chętnie
    przyznają kredyt hipoteczny osobom, które nawet mają długi w ZUS'ie czy
    Urzędzie Skarbowym (sic!). Dlaczego bank tak chętnie udziela kredyt hipoteczny
    pod zakup mieszkania?
    www.zakup-mieszkania.pl/kredyt-hipoteczny/kredyt-hipoteczny-wstep.html
  • Gość: atom IP: *.crowley.pl 05.10.06, 12:34
    nie jest to osiedle zbudowane z wielkiej plyty. po 2 Vietkongi nie kupuja lecz
    wynajmuja bo ich nie stac na 40 metrowe mieszkanie w cenie 300 000. autor chyba
    nie bardzo sie orientuje co i jak. budynki w centrum juz ze wzgledu na ich
    lokalizacje sa atrakcyjne.

    Sam mieszkam Za Zelazna Brama i chwale to sobie. czasem widze Vietkongow ( ale
    w sumie na 400 mieszkan moze jest ich kilka rodzin) i wogole mi nie
    przeszkadzaja bo sa grzeczni czysci i daja prace polskim paniom od opieki nad
    dziecmi. Co mi przeszkadza to lumpy a nie Vietnamy.

    Być może od tego artykułu komus sie polepszy humor i zacznie myslec że Ursynow
    to swietna okolica ( sam nie mam nic do Ursynowa). Ja jednak wole swoje
    mieszkanie - blizej swiata

    Pozdrawiam realnie myslacych
  • Gość: wysoki IP: *.aster.pl 05.10.06, 12:56
    China town to moze byla lat temu 10, kiedy byla najwieksza fala naplywu ludzi z
    wietnamu, a w centrum miasta dzialalo kilkaset punktow z wietnamskich zarciem.
    Wtedy bylo naprawde duzo wietnamczykow. Problem w tym, ze duza czesc tej
    pierwszej fali sie dorobila i wyprowadzila stad w miejsca, na ktore zaczelo byc
    ich stac. Kiedy zaczela sie fala kebabow zostalo naprawde malo witnamczykow za
    zelazna brama. Pewnie ok.10% rodzin. Zaczelo byc widac Arabow za to.
    A mieszkania tutaj (bo sam tu mieszkam) rzeczywiscie sa juz slaba inwestycja, po
    tym jak dobily do 7 tys za metr (28m chodzi za 200 tys). Rok temu jak kupowalem
    za niewiele wiecej niz polowe tej ceny byly jak najlepsza inwestycja. Nie sadze,
    zeby powtorzyly wzrost 80% w ciagu roku, wiec w porownaniu to slabiutka inwestycja.
    Ja mysle, ze te artykul powstal na zamowienie PiS, zeby zrobic al/ Kosciuszki i
    Pulaskiego, przeciez tu i tak nie chce nikt mieszkac, a bloki sie rozpadaja:)
  • Gość: Lukas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 12:34
    w życiu bym nie dał takiej kasy za dom w starych blokach nawet w wawce za tą
    kasę to ja mam ze 200 m. szer. lub 150 wolnostojącego pod wrockiem lub pod
    poznaniem! Jak można taką kasę żądać za coś takiego! ja bym tam więcej nie dał
    jak 1500/metr!
  • Gość: Ostry.Dyżur IP: *.ipartners.pl 05.10.06, 12:47
    Jak byś nie dał, to byś nie kupił i basta. Pamiętaj, że cenę określa popyt, a
    więc dopóki są klienci, są ceny.
    Dla mnie możesz kuoić nawet jurtę w Mongolii za 200 dolców, ale czy to jest
    argument na coś?
  • Gość: lukas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 12:54
    To kredyty mieszkaniowe nakręcają taki popyt - bez nich przecież ludzie nie
    mieliby kasy żeby kupić (przynajmniej większość) a kto powiedział że od razu
    trzeba mieszkać w warszawie - nigdy nie mieszkałem ale wydaje mi się że nie
    warto! Wolę z dala od kaczuchów i polityków!
  • Gość: Poznań blok niski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 13:01
    OJ! Jaka bzdura! To wszystko zależy od tego czy ktoś jest"zwierzęciem miejskim"
    czy lubi "pozamiejskie wiejskie, często klimaty"! Ja mieszkam w niskim blok
    betonowym , ocieplonym , odnowionym, z nowymi rurami na Górnych Ratajach itp
    itd!

    Poza kłopotami z cyrkulacją przy zamkniętych , plastikowych oknach, i "pewne",
    ograniczonej ,podwyższonej akustyczności, to jest to świetne mieszkanie i
    miejsce!Rozkład jak w mini domku atrialnym!
    Nikt mi nie wybuduje, jak to się dzieje u nowych developerów, przed oknem
    bloków, bo to tereny , na których już nic nie powstanie! To duży plus!
    A często nowe bloczki są naprawdę kiepsko zbudowane i "krzywe"!
    A poza Poznaniem to sobie można mieszkać, ale co z kumplami, spotkaniami,
    życiem towarzyskim, dojazdami do pracy, rozworzeniem dzieci-POLICZMY TO!
    Co zostaje:Ostracyzm towarzyski, bo kto nas odwiedzi , jeżeli tak daleko
    mieszkamy! A więc ważmy argumenty! Cholernie ważna jest lokalizacja! Przecież
    żyjemy nie tylko po to by pracować!
  • Gość: xaliemorph IP: *.icpnet.pl 05.10.06, 15:58
    Masz rację lokalizacja to jedna z najważniejszych rzeczy a potem dopasowywuje
    się resztę (no może poza ceną która jest ważniejsza).
  • Gość: sads IP: 82.160.76.* 30.11.06, 19:17
    gdzies ty sie pobudowal !!! ale zadupie ze tyle ci kasy wystarczylo na dom!!!!
    ciekawe ile jedziessz do centum? masz metro ?
    a chociaz sklep czy knajpa wieczorem otwarta? heh
  • Gość: Kredyt na 40 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 12:45
    Skoro Wyborcza tak bardzo stara się obrzydzić wielką płytę, a takie artykuły pojawiają się regularnie, to czy to oznacza, że wkrótce mieszkania w blokach będą sprzedawane za bezcen? :-D

    Wyborcza chyba juz sie pogubiła w tym nadymaniu bańki mieszkaniowej.
    Wszyscy piszą, że ceny mieszkań przestały juz rosnąć, to trzeba postraszyć rzekomym fatalnym stanem starych mieszkań.
    W Wyborczej red. Kublik tyle napisał złego na temat używanych samochodów, że może teraz przerzuci się na szkalowanie używanych mieszkań?

    A najlepiej, to zabronić kupna-sprzedaży używanych mieszkań, wtedy ceny u deweloperów, którzy wstrzymali się z budowaniem nowych będą w nieskończoność rosły.
  • soulworm 05.10.06, 12:48
    moje mieszkanie z wielkiej plyty (na szczescie w bardzo atrakcyjnej lokalizacji
    i w bardzo zadbanym budynku, wsrod kulturalnych sasiadow) w ciagu 6 miesiecy od
    zakupu zwiekszylo wartosc o ok. 50-60 tys. (w.g wyceny agenta). na spadek cen
    trzeba chyba jeszcze dlugo czekac...
    pozdrawiam Ursynow.

    --
    "wy małe pospolite bydlęta... wy zacni Polacy..." AMEN, Lublin 1992
  • sklis 05.10.06, 12:50
    Prędzej czy później znajdzie się inwestor, który wykupi wszystkie lokale, a
    potem wyburzy to koszmarne blokowisko - wartość gruntu w tym punkcie
    usprawiedliwia taki manewr...
  • Gość: wysoki IP: *.aster.pl 05.10.06, 12:58
    szczegolnie ze sam koszt wykupienia mieszkan w jednym bloku to ponad 100 mln zl
    (450 mieszkan srednio po 250 tys)
  • Gość: atom IP: *.crowley.pl 05.10.06, 13:44
    100mln powiadasz a ja mysle ze conajmniej cwierc miliarda i nie bedzie to cena
    ktora odstraszy inwestora -
  • Gość: strug@o2.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 12:51
    wyjątkowo marny artykuł - czy GW nie ma żadnego analityka, który pomoże takim
    nieudolnym dziennikarzom sklecic coś z sensem - a już co do wiedzy z zakresu
    budownictwa, konstukcji i achitektury to aż żal się wypowiadać - jak sie pisze
    o wielkiej płycie to warto poczytać czym się różnią typy konstrukcji - nie
    wszystko co ma 11 pięter to "wielka płyta" , poza tym jakośc budynków
    stawianych obecnie w tzw. technologiach tradycyjnych to dramat - byle jaki mur,
    beyle jaki strop, potem styropian farba i już wyglada ślicznie, plastikowe okna
    bez wentylacji, a po roku - dwóch latach wilgoć i grzyb.
    Co do analiz cen i prognoz ich kształtowania - to autor powienien sie wysilić i
    przejrzeć więcej niż jedeną gazetę z ogłoszeniami - a potem wyciągać wnioski, a
    jak sam nie potrafi to tak jak na wstępie - poprosić analityka o pomoc
  • Gość: anonim IP: *.kdpw.com.pl 05.10.06, 13:20
    W W-wie wszystko jest na opak...

    lumpenproletariat mieszka w przedwojennych kamienicach (3 metry sufit) pokoje
    po 30 mkw...., a ursynowska "yntelygencja" w szuflandii - zresztą Kabaty to
    też blokowisko, tyle że cegły - jaka to różnica?
  • Gość: Dublin ;) IP: 87.192.234.* 05.10.06, 15:19
    Basia? hehehe ale numer ..
    Faktycznie GW zaczyna przypominac 'F*kt' :) Chyba w nawale artykulow anty-PISowskich Pan redaktor
    zapomnial rzetelnie zabrac za badania rynku. Interesuje mnie kto sfinansowal te hehe pozal sie boze
    badania (developerzy?) i co to za firma konsultingowa z Koziej Wolki ;)
  • Gość: xaliemorph IP: *.icpnet.pl 05.10.06, 16:01
    Powiem szczerze jak widzę inwestycje lokalnego, tutejszego Atanera. Nowe budynki
    budowane na Polance (Poznań) mają co ścianę inną cegłę, jakby jeździli po
    budowach i zbierali to co zostało. I naprawdę to nie są 2 rodzaje, tylko więcej
    co wygląda jak taka zbieranina. Może jestem laikiem budowlanym ale widząc coś
    takiego podchodzę z pewną rezerwą.
  • Gość: Magda IP: *.pcz.czest.pl 05.10.06, 12:53
    A ja mieszkam w nowym bloku, trzyletnim, i nie mam żadnych prawie zastrzeżeń. Na
    początku miałam problem z jednym oknem - była szpara ze 3 mm. Przyszedł Pan ze
    spółdzielni, naprawił elegancko, pomalował i jeszcze posprzątał po sobie. Ściany
    równiutkie, podłogi i sufity tak samo. Trzy piętra, cegła, pod blokiem garaże.
    Chodniki z eleganckiej kostki, trawa, drzewa, kwiaty.

    Trochę drożej niż w wielkiej płycie, ale za nic bym sie nie zamieniła.
  • Gość: Mia44 IP: 81.15.223.* 05.10.06, 14:15
    Ja podobnie tylko z tąróżnicą, że nie miałam żadnej szpary pod oknem.
  • Gość: mi5iak IP: *.kruk-inkaso.com.pl 05.10.06, 12:58
    Kto to takie głupoty wypisuje? Chyba nie kupował ostatnio mieszkania. Ja
    kupowałem i schodziło wszystko jak szło od ręki. Po kilku miesiącach szukania
    nie miałem wyjścia i szybko kupiłem bo akurat się trafiło w wielkiej płycie. A
    wcale nie było tańsze. Tak mieli też moi znajomi.
  • soulworm 05.10.06, 13:01

    --
    "wy małe pospolite bydlęta... wy zacni Polacy..." AMEN, Lublin 1992
  • rekin-2 05.10.06, 13:27
    Gość portalu: mi5iak napisał(a):

    > Kto to takie głupoty wypisuje? Chyba nie kupował ostatnio mieszkania. Ja
    > kupowałem i schodziło wszystko jak szło od ręki. Po kilku miesiącach szukania
    > nie miałem wyjścia i szybko kupiłem bo akurat się trafiło w wielkiej płycie. A
    > wcale nie było tańsze. Tak mieli też moi znajomi.


    Wystarczy że wykopię dziurę, a już znajdą się chętni na zakup mieszkania, które
    obiecam że w tej dziurze wybuduję. Nie ważne, że nie mam pozwolenia na budowę.
    Nie ważne, że nie jestem właścicielem terenu na którym tę dziurę wykopię.
    Chętni i tak się znajdą.

    Tak w skrócie wygląda obecna sytuacja na rynku nieruchomości - z jednej strony
    niewystarczająca ilość nowych mieszkań, z drugiej strony rzesze klientów,
    którzy właśnie dostali kredyt hipoteczny na zakup mieszkania i chętnie
    przepłacą za mieszkanie bo odsetki kredytowe i tak są niższe niż stawki za
    wynajem mieszkania.

    Kilka dni temu klienci stali kilka dni przed barakiem dewelopera, który właśnie
    wykopał dziurę i zaczyna sprzedawać mieszkania - mało się nie stratowali, a
    mieszkania wcale nie były tanie. Tutaj artykuł www.zakup-mieszkania.pl
  • soulworm 05.10.06, 13:31
    piszesz prawde, owszem.
    tylko dlaczego tak natretnie reklamujesz te witryne? :))


    --
    "wy małe pospolite bydlęta... wy zacni Polacy..." AMEN, Lublin 1992
  • Gość: coffola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 13:11
    No właśnie..:)

    Mam wrażenie że raport pisała osoba, która tak naprawdę nie ma zielonego
    pojęcia o sytuacji na rynku. Podejrzewam, ze prawie każdy kto szukał w ostatnim
    czasie mieszkania do kupienia napisałby go lepiej.
  • pixelpainter 05.10.06, 13:01
    Mala plyta duzy azbest! odwiedz www.gs-arts.net
  • Gość: Daniel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 13:21
    Ten artykuł był na czołówce portalu rok temu. Chyba nawet te same zdjęcia bloków...
  • Gość: a niech to IP: *.icpnet.pl 05.10.06, 13:24
    sam niestety jestem mieszkancem takiego "mrowkowca".
    Zawsze mnie zastanawialo jedno - remonty domowe. To prawdziwa tragedia - w
    zasadzie nie ma tygodnia zeby ktos nie dokonywal odwiertow, kucia, itp.
    Mysle, ze konstrukcja takiego blokowiska (np. 12 pietrowego) jest poprostu
    powaznie zachwiana i rujnowana.
    Zastanawiam sie czy to kiedys sie nie zawali...
  • Gość: FreakyMisfit IP: *.dialog.net.pl 05.10.06, 17:39
    Powiem ci, że to zależy od sąsiadów - ja mieszkam w niskim bloku, przyzwoicie wykonanym, ale niestety jest jeden sąsiad, który ma motto życiowe "dzień bez wiertary dniem straconym" Czasem mam wrażenie, że on ma oprócz całej kolecji wiertar ma też prasę hydrauliczną, szlifierki, obrabiarki najrozmaitszego sortu... taki jest hałas.
  • Gość: anita IP: *.man.czest.pl 05.10.06, 13:42
    Przejrzyj listy likatorów wielkiej płyty i może zmienisz zdanie o jej
    mieszkańcach.To nie są żadne wyrzutki społeczeństwa tylko ludzie,którzy nie
    umieli się w tamtych czasach znależć. Nie byli OZI ani KO.Wiecie co to znaczy?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka