Dodaj do ulubionych

marina mokotów

IP: *.chello.pl 14.09.03, 20:01
"- Zbudujemy miasto marzeń. Ogrodzone i strzeżone. Najlepszy adres w mieście -
" zapowiada Jarosław Szanajca, prezes Dom Development.
Edytor zaawansowany
  • Gość: ji IP: *.presscd.pl / 213.17.245.* 15.09.03, 15:31
    Taaaak. To tak jakby ogrodzic Stary Zoliborz. Rozumiem, ze tam w ogole nie
    bedzie mozna wjechac nie-mieszkancom i nie-gosciom. Jak wladze miasta moga
    pozwolic, by prywatna spolka ogradzala sobie caly kwartal? Przeciez to chore.
    Powinna byc ochrona, ale calosc powinna sie stapiac z miastem a nie byc
    odgrodzona enklawa w samym centrum.
    Chore myslenie.
  • Gość: AGA IP: *.crowley.pl 16.09.03, 09:25


    "miasto marzen- ogrodzone i strzeżone - to brzmi jak jakiś horror rodem z
    Orwella. Może na bramie od Racławickiej walnąć jeszcze "Arbeit macht frei"
  • Gość: money b IP: *.chello.pl 16.09.03, 20:14
    albo R.I.P
  • Gość: greta IP: 157.25.130.* 24.09.03, 11:52
    za 4,5-6 to luksusowy dom mozna zbudowac , wyposazyc i jeszcze zostanie.
    To dobry adres dla bogaczy i .......
  • Gość: "Zbudujemy miasto IP: *.crowley.pl 24.09.03, 15:29
    "Zbudujemy miasto marzeń. Ogrodzone i strzeżone."
    Kolejne getto w centrum miasta.


    • Re: Getto marzen w centrum miasta adres: 213.214.32.*

    Przeczytaj komentowany artykuł »
    Gość: pszemcio 10-09-2003 13:37 odpowiedz na list odpowiedz cytując

    Gość portalu: Admiral napisał(a):

    ) "Zbudujemy miasto marzeń. Ogrodzone i strzeżone."
    ) Kolejne getto w centrum miasta.

    Może jeszcze trzymetrowy płot wokół zwieńczony drutem kolczastym i pod
    napięciem.

    Jakie tu porównanie do Mokotowa - po Mokotowie można się przecież
    przespacerować, natomiast tutaj powstaje coś w rodzaju
    średniowiecznego
    grodziska otoczonego wałami. Powrót do korzeni?


    • Re: Nowe miasteczko dla 5 tys. ludzi na Wyględowi adres: 213.214.32.*

    Przeczytaj komentowany artykuł »
    Gość: pszemcio 10-09-2003 13:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując

    sloggi napisał:

    ) Dobra wiadomość, tylko znów zaczną się protesty zwolenników
    ) wiochy w centrum miasta.

    Zgadzam się Sloggi ale po co to ogradzać? Może też ogródźmy po kawałku
    Bródno
    albo Pragę?
    Mój kuzyn mieszka w nowym bloku na Ząbkowskiej - wchodzi się jak do
    twierdzy,
    brakuje tylko wykrywaczy metali - od bramy do drzwi towarzyszy ci
    ochroniarz,
    który patrzy czy nie wykręcasz żarówki i nie mażesz po ścianach. Życie
    jak w
    więzieniu! Na Zielonym Zaciszu też tak przyjemnie?


    • wieksze korki na Zwirkach i klin napowietrzajacy adres: *.k.mcnet.pl

    Przeczytaj komentowany artykuł »
    Gość: jacek 10-09-2003 14:41 odpowiedz na list odpowiedz cytując


    ) sloggi napisał:
    )
    ) ) Dobra wiadomość, tylko znów zaczną się protesty zwolenników
    ) ) wiochy w centrum miasta.

    wiocha to w tym wypadku jest ta sypialnia w srodku miasta - bez
    infrastruktury
    miejskiej, z miasta bedzie tylko meldunek w dowodzie ...

    klin napowietrzajacy wzdluz Zwirek to juz niestety historia -
    rozbudowa
    lotniska zapewni duze ilosci cieplych spalin ...

    ale jest tez pozytywny aspekt - zwieksza sie korki na Zwirkach - wiec
    niby
    lotnisko blisko centrum - ale jak daleko, bo nijak dojechac ...

    odleci pare pustych samolotow - to znajdzie sie kasa na nowe lotnisko



    • Re: Nowe miasteczko dla 5 tys. ludzi na Wyględowi adres: *.crowley.pl

    Przeczytaj komentowany artykuł »
    Gość: Zielony 10-09-2003 14:45 odpowiedz na list odpowiedz cytując

    Zgadzam się, to absurd, co się dzieje na nowych osiedlach. na Kabatach
    nie
    wolno mi przejść między blokami do alei parkowej, tylko musze drałowac
    dookoła, bo nowobogaccy z osiedla dom dewelompent się ogrodzili i
    stworzyli
    sobie małe getto. Na Wyglęowie będzie natomiast największe getto w
    Warszawie po
    2 wojnie światowej. Niech sobie jeszcze gestapo zaimportują


    • Re: Nowe miasteczko dla 5 tys. ludzi na Wyględowi adres: *.idzik.pl /
    192.168.100.*

    Przeczytaj komentowany artykuł »
    Gość: kijek 10-09-2003 15:39 odpowiedz na list odpowiedz cytując

    a to nie jest przypadkiem część klinu napowietrzającego centrum
    w-wy???


    • Re: Nowe miasteczko dla 5 tys. ludzi na Wyględowi adres: 193.226.129.*

    Przeczytaj komentowany artykuł »
    Gość: qwertz 10-09-2003 15:41 odpowiedz na list odpowiedz cytując

    "Do zieleni każdy będzie mieć łatwy dostęp." - głównie
    samochodami! Super, będzie gdzie parkować!! I psa
    wyprowadzić,żeby się wy..... (copyright Dzień świra)
    Kochamy "zieleń" miejską w warszawie :-)))


    • Re: Nowe miasteczko dla 5 tys. ludzi na Wyględowi

    Przeczytaj komentowany artykuł »
    roody102 10-09-2003 15:53 odpowiedz na list odpowiedz cytując

    Projekt sam w sobie mi nie wadzi, ale wysokie budynki w klinie to po
    propstu
    blad w sztuce. Swoja droga - jak zawsze, bark zdjecia, brak wizualizacji,
    nic,
    zeby sie zorientowac jak to ma wygladac.
    --
    Roody102


    • Re: Nowe miasteczko dla 5 tys. ludzi na Wyględowi adres: *.crowley.pl

    Przeczytaj komentowany artykuł »
    Gość: zIELONY 10-09-2003 16:58 odpowiedz na list odpowiedz cytując

    pOLECAM MAKIETĘ DO WGLĄDU OD STRONY RACŁAWICKIEJ I zdjęcie makiety na
    stronie
    architekta Kuryłowicza. Zabudowane na full. To dopiero będzie gęsta
    ogrodzona
    wiocha, bez wstępu dla miastowych.


    • 5 tys. ludzi na Wyględowie - kolejny skandal !!! adres: *.acn.pl /
    10.69.3.*

    Przeczytaj komentowany artykuł »
    Gość: archie 10-09-2003 18:49 odpowiedz na list odpowiedz
    cytując

    Projekt jest ewidentnie sprzeczny z planem Warszawy - praktycznie
    likwiduje
    klin nawiętrzjący i najwyraźniej nie zachowuje też wymaganej ilości
    terenów
    zielonych. A wszystko firmuje Kuryłowicz, który jest członkiem
    komisji ds.
    architektury i urbanistyki przy prez. Kaczyńskim ! Już widzę, jak
    ta komisja to
    przyklepie wbrew oczywistym faktom, zwłaszcza jak Kuryłowicz
    spacyfikuje
    jeszcze paru jej członków rozdając im łaskawie jakieś ochłapy do
    projektowania -
    co zresztą zapowiada (i cio już raz zrobił na ekskluzywnym osiedlu
    przy ul.
    Rostfińskich przy Polu Mokotowskim, zamknął w ten sposób usta np.
    arch.
    Staniszkis, która zawsze broni terenów zielonych, ale nie na tyle,
    żeby sama na
    nich czegoś nie zaprojektować ...)
    archie


    • Re: Nowe miasteczko dla 5 tys. ludzi na Wyględowi adres: 195.245.217.*

    Przeczytaj komentowany artykuł »
    Gość: insert 12-09-2003 14:52 odpowiedz na list odpowiedz cytując

    Szkoda,że autor artykułu nic nie wspomina o planowanej w
    południowej części "nowego miasteczka" trasie N-S,która wraz z
    rozbudową lotniska musi powstać. Wyobrażam sobie protesty nie
    poinformowanych o tym przez dewelopera nabywców mieszkań
    (podobnie jak osiedle w okolicach ulicy Włodarzewskiej).
    Architekt p.Kuryłowicz też pewnie o tym milczy.


    • CO TO MA ZNACZYĆ!!! adres: 212.76.37.*

    Przeczytaj komentowany artykuł »
    Gość: geremi 15-09-2003 20:38 odpowiedz na list odpowiedz cytując

    Co sie z ta Warszawa dzieje?! Co się dzieję z władzami??!! Juz
    od dawna obserwuje ten proceder ale teraz on przybrał
    niewybrażalna skalę!!! Sam mieszkam na tarchominie i tez jestem
    mocno niepocieszony, bo Wisłę i wał (główne miejsce pieszych
    wycieczek) odgrodzono właśnie przez osiedla. Każdy z
    przyjeżdżających do Warszawy chce mieć właśny świat tylko dla
    siebie??!! To niech wraca na swój prowincjonalny
    zaścianek!!!!!!!! Nie jestem przystosowany do takiej izolacji i
    myśle że większość Warszawiaków także. Wszędzie ogrodzenia,
    ochrona, byle się bardziej odgrodzić. Tam gdzie ja mieszkam
    odgrodzono płotem kawał ulicy którędy się chodziło do przystanku
    bo mieszkańcom nie podobało się że ludzie chodzą przy ich
    garażach i tarasach. Przez tych bufonów trzeba nadrabiać za
    każdym razem niemal 300 metrów. oczywiście oni mają klucze do
    furtek tak że nawet sobie wyjda kiedy chcą - ale ochrona już
    nikogo nie przepuści! I teraz zabieraja kawał pola
  • Gość: KUBA VON WYGLENDOF IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.09.03, 15:07
    JEZU JAK TO STRASZLIWIE BRZMI!
    JAK JAKIŚ PLAKAT SOCREALISTYCZNY.

  • Gość: Wyględów IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.09.03, 15:33
    Wał Fortowy tzw. "Fosa Mokotowska" jest to część zespolu
    historycznych fortyfikacji Twierdza Warszawa. I powinniśmy
    zachować jak najwięcej z tego założenia. Nic nie może zostać
    zniszczone, ponieważ co jak co ale Twierdza w drugiej połowie
    XIX wieku była jednym z najpotężniejszych czynników
    kształtujących to miasto. Twierdza jest po prostu nierozerwalną
    częścią naszego miasta i musimy ją szanować i eksponować.

    Jeśli chodzi o sam Wyględów to Fort M /Mokotów/ jest zaczątkiem
    tej dzielnicy miasta. Przedwojenne wille oficerów Wojska
    Polskiego (lotników) które powstały dookoła fortu (ulice
    Płatowcowa, Balonowa, Olimpijska, Karwińska, Miłobędzka,
    Gimnastyczna) były jedynymi miejskimi zabudowaniami w tej
    okolicy. Jeszcze długo po wojnie mówiło się: "Jadę na
    Fort", "Mieszkam na Forcie Mokotowskim".
    Te fortyfikacje, niestety obecnie mało eksponowane, stanowią
    historyczną wartość tego miejsca. Wartość która powinna służyć
    identyfikacji tego miejsca. Zabudowania Fortu i Fosy
    Mokotowskiej trzeba zrewitalizować i uczynić z nich miejsce
    służące lokalnej społeczności Wyględowa a także wszystkim
    mieszkańcom Warszawy.
  • Gość: Wyględowiak IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.09.03, 15:38
    "Pola Wyględowskie" zostaly sprzedane przez kretyńskich radnych
    w 1998 roku. Od tego czasu PKO BP jest właścicielem terenu.
    Podobno tereny te zostały przed wojną przekazane miastu na
    cele "rekreacji mieszkańców". Jak widać rekreacja ograniczy się
    do zabudowania klina napowietrzającego i zrobienia jeziorka
    pomiędzy gęstą zabudową mieszkaniową. Mam nadzieję że nie wyjdą
    z tego terenu drugie Kabaty, gdzie sąsiad zagląda sąsiadowi do
    okna. A już najgorzej bedzie jeśli cały teren ZOSTANIE OGRODZONY!
    Developer mówi że bedzie to coś na kształt Saskiej Kępy czy
    Żoliborza. Tylko czy te dzielnice są oddzielone od reszty miasta
    płotami i budkami strażników ochrony?

    Może ktoś od developera albo Kuryłowicza rozwieje nasze
    wątpliwości.
  • moneyb 26.09.03, 10:52
    uważam, że ogradzanie jest pozytywne, ponieważ wracamy do poszanowania prawa
    własności, wracamy (?) do modelu miasta tradycyjnego. Tylko tak, jak dom
    towarowy, który się rozrasta do rozmiarów miasta :), tak ogrodzenia obejmują
    obszary przekraczające skalą percepcję człowieka.
    Tradycyjna kamienica, czy zespół np. uniwersytecki są trudno dostępne ale to
    one składają się na miasto. Są ulice po których każdy może chodzić.
    Po prostu odbiera się nam przestrzeń publiczną, przestrzeń kontaktów i życia.
    Gdzie są parki dla ludzi? Gdzie się mają bawić dzieci?
    Władze miasta sprzedają tereny bez warunków, przecież można od inwestora
    zażądać, lub zaproponować chociaż przeznaczenie części terenu na przestrzeń
    publiczną, nawet bez zmiany tego okropnego planu ogólnego z 1992 r.
    A swoją drogą chciałbym zobaczyć decyzję o warunkach zabudowy dla
    tego „miasta”, sprzeczną z planem.
  • Gość: Mokoto IP: *.isns.uw.edu.pl 29.09.03, 13:15
    Trzeba spojrzeć na ogrodzenie także z pozytywnej strony. Żyjemy w takich
    czasach, że wielu jest amatorów cudzej własności czy po prostu zwykłych łobuzów-
    wandali. Marina Mokotów ma szansę pozostać czystą i bez bazgrołów na murach.
    Swoją drogą liczę na nieskrępowany dostęp do tej przestrzeni miejskiej w dzień.
    Nie przeszkadzają mi chodzący ochroniarze, byleby nie czepiali się spokojnych
    spacerowiczów z Mokotowa.
    Takie czasy, też żałuję, że muszę mieć domofon w swojej kamienicy. Ale z
    łobuzerstwem trzeba walczyć!!!
  • Gość: AGA IP: *.crowley.pl 29.09.03, 16:16
    Zaden ochroniarz nie wpuści cię na spacer po zamkniętym osiedlu !!!!!!!!!!, bo
    inaczej sam wyleci z roboty. Możesz sobie popatrzyć najwyżej przez lornetkę zza
    płota, o ile będzie miał prześwity. Obok mnie jest osiedle Dom Development i
    muszę drałowac na około do Alei KAsztanowej na Kabatach, chociaż przy dobrej
    woli można byłoby tak ogrodzić domy, zeby przejście było!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: money b IP: *.chello.pl 29.09.03, 19:39
    można grodzić z kultura i rozsądnie np nie wiecej niż 3 domy w grupie.
    Niech ulice bedą dla ludzi.
    Jakie wartości przekazuje przyszlości pan Kuryłowicz w swoim projekcie
    urbanistycznym?
  • Gość: Zber IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 00:38
    naćkane tam będzie jak cholera, klasycznym stylem kabackim "okna w okna".
  • Gość: AGA IP: *.crowley.pl 30.09.03, 09:06
    Najgorsze jest to ,do tej pory nie ma tam żadnego dojazdu. Ul. Racławicka jest
    już poszerzana od 40 lat bez skutku, wciąż zakorkowana, Żwirki korek non stop,
    a przebicie Woronicza zabudowano biurowcami w Wiśniowym Parku. Z dwojga
    złego dużo lepszą lokalizacją jest EkoPark przy Rostafińskich- przynajmniej
    nie zapowiada się tak naćkany domami
  • Gość: smerek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 14:18
    Czy miasto marzeń to miasto ogrodzone i dostępne
    dla grupki wybrańców? P. Szanajca kpi sobie w żywe
    oczy. Atrakcyjność miasta rośnie, jeśli ma dostępną
    przestrzeń publiczną. Enklawy-twierdze są
    nieprzyjazne, bo oferują ograniczoną wolność
    nielicznym.
    Jednak Dom Developmnent nie chodzi o podarowanie
    Warszawie kolejnego Żoliborza, ale o sprzedanie
    mieszkań za jak największe pieniądze. Kropka.
    Dobrze wiedzą, że ludzie sobie poszumią, a bogacze
    i tak towar połkną.
  • Gość: ja IP: *.chello.pl 08.10.03, 21:41
    Czy mi się wydaje,ćzy tam nie ma zaplanowanego ani jednego przedszkola, ani szkoły. Mieszkam na Rakowcu i wiem,że w okolicy placówek ośwaitowych nie jest za dużo. No chyba,ze mieszkańcy będą wozić .
    ja
  • Gość: AGA IP: *.crowley.pl 09.10.03, 09:27
    A własciwie już mi wszystko jedno, co tam powstanie , niech się zamykają w tym
    gettcie. Do najbliższego sklepu będą musieli jechaa samochodem. Szkoły
    przedszkola, banki itp wszysktko w promieniu 2 kilometrów,zresztą i tak bedą
    wozić do prywatnych i co najwyżej jeszcze bardziej zatkają sobie drogę
    dojazdową.
    Bez sensu jet od jezioro po środku , wybetonują kawał teranu kosztem zieleni.
    Zał mi tylko degradacji terenów zielonych. Poza teym gęsto jak w mrowisku .
    Spokój będa ci meiszkańcy mieli ale dopiero w grobie, jezeli będą musieli
    wysłuchiwac programów telewizyjnych sąsiada z bloku na przeciwko
  • Gość: moonikka IP: *.acn.waw.pl 09.10.03, 21:03
    wydaje mi sie, ze zwykla zawisc przemawia z twojej wypowiedzi AGO. zapewne nie
    mozesz sobie pozwolic na kupno mieszkania w marinie (chyba nawet wiem dlaczego,
    sadzac po ilosci twoich postow na forum w godzinach pracy - jaka praca taka
    placa).
    uspokoje cie - ludzie dobrze sytuowani, jacy pewnie zamieszkaja w marinie, nie
    chodza do banku, tylko przyjezdza do nich osobisty doradca bankowy (nie musza
    byc tez dobrze sytowani, lecz tylko inteligentni zeby dokonywac prostych
    operacji bankowych w internecie - bankow internetowych jest teraz pod
    dostatkiem), wiec bliskosc placowki bankowej jest tylko istotna dla emerytow.
    co do przedszkola to na kazdym nawet malym osiedlu mozna znalezc prywatne
    przedszkole, wiec tam tez pewnie ktos zorganizuje. do szkoly dzieci zaprowadza
    lub zawozi opiekunka, jak sa starsze moga isc same (nie wierze ze w centrum wwy
    nie ma zadnej szkoly w okolicy). zakupy codzienne robi opiekunka lub pani
    przychodzaca posprzatac. zakupy wieksze zazwyczaj robie sie i tak w galerii
    mokotow, gdzie nikt nie chodzi na piechote.
    co do zamknietego osiedla to sama mieszkam w takim i nie narzekam. nikt bez
    zaproszenia mieszkancow nie wejdzie na teren, dzieki czemu dzieci moga sie
    spokojnie i bezpiecznie bawic na podworku. windy i klatki schodowe mamy czyste
    i pachnace, nie ma zadnych przypadkow dewastacji. samochod spokojnie mozna
    zostawic pod blokiem, nawet otwarty z radiem w srodku i nic sie nie dzieje.
    mieszkam tu kilka lat i nie slyszalam o zadnej kradziezy. jak wracam wieczorem
    do domu, nie mam najmniejszych obaw zwiazanych z powrotem do domu.
    wyjasnie dlaczego - kiedys mieszkalam na marymoncie, gdzie staralam nie
    wychodzic po zmroku bo pod klatka koczowala pijana i nacpana mlodziez. na
    klatakch brod smrod i ubostwo, windy non stop popsute. kradzieze samochodow
    byly codziennoscia, kradli tez znaczki z samochodow i oczywiscie radia. raz
    odkrecili mi nawet halogeny. zdarzalo sie ze na klatce nocowali narkomani, bo
    oczywiscie do zwyklych blokow kazdy moze wejsc. jak bylam mala to mi nie
    przeszkadzalo, teraz nie moge powiedziec zebym zalowala ze sie wyprowadzilam.
    wracajac do mariny, to teraz gdy mieszkam na szczesliwicach, a pracuje na
    pulawskiej, codziennie tamtedy przejezdzam do pracy (kolo 9) i wyobraz sobie
    zajmuje mi to srednio 10 min, razem z zaparkowaniem, wjechaniem winda na gora i
    przjesciem przez ochrone jestem w pracy po 15 min od wyjscia z domu - to chyba
    niezly wynik, wiec mysle ze z tymi korkami to pewna przesada - sa wszedzie, ale
    tam wcale nie sa najgorsze.
    no i wreszcie co do planowanej gestosci zabudowy - wydaje mi sie ze na kabatach
    jest znacznie ciasniej, przeciez bloki sa tam okna w okna i jakos ludzie tam
    mieszkaja, a niektorzy sa nawet zadowoleni. jak ktos chce przestrzeni to niech
    wraca na wies lub sie tam wyprowadza, w miescie niestety tego nie znajdzie.
    reasumujac nie wydaje mi sie, zeby marina byla taka tragiczna inwestycja,
    najbardziej krytykuja ja ci ktorych chyba nie stac na zmiane mieszkania. ja
    zastanawiam sie czy tam nie zainwestowac, czy tez moze w eko park, bo to
    podobne osiedle. daleko lepszych miejsc w warszawie do mieszkania raczej nie
    widze, jak juz pisalam w ktoryms watku mieszkalam na marymoncie, na ursynowie,
    w wilanowie, teraz mieszkam na szczesliwcach, za chwile bede mieszkac z
    powrotem w wilanowie ale na zawadach, tesc mieszka na sadybie, rodzice na
    zoliborzu i zapewniam cie kazde miejsce ma swoje wady i zalety, wiec nie nalezy
    tak po prostu krytykowac, bo pewnie sama gdybys mogla chetnie bys zamienila
    swoje obecne miejsce zamieszkania na marine (chyba ze mieszkasz na starym
    mokotowie, starym zoliborzu czy w wilanowie, wtedy zwracam honor).
  • Gość: marinista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 13:17
    Zgadazam się z Tobą całkowicie Moniko! Zdecydowana większość krytyki nie ma
    racjonalnych postaw bądź przynajmniej jest ona znacznie przesadzona. Czy to
    zazdrość ludzka? Nie chcę gdybać.
    Ja mieszkam na Starym Mokotowie i jestem dumny, że w pobliżu powstanie całe
    nowe założenie urbanistyczne (może nie najpiękniejsze ale jeśli będzie podobne
    do EkoParku to wspaniale!). Cieszę się,że obskurne, zaniedbane przez lata pola
    zostaną wreszcie zagospodarowane. Na to zasługuje ta część naszego pięknego
    Mokotowa.
  • Gość: money b IP: *.chello.pl 12.10.03, 00:53
    o! byłbym z duma przeszedł sie po ulicach marina city, ale poszczują mnie
    pitbulem jak popatrzę zazdrośnie przez płotek.
    W szkole nie uczą co to miasto, czymś się jednak odróżniała ta Europa.
  • Gość: money b IP: *.chello.pl 12.10.03, 01:03
    popatrz kochanie jaki długi list napisałaś!
    cos jakby nie o to chodziło w tym temacie.
    Kto tam chce coby mu narkomani po podwórku chodzili?
    Tu chodzi o to, żeby w miastach gett nie było.
    Bo Ci Monisiu za bramą mariny samochód dzicy zabiorą i będziesz płakała.
    O dobro ludzkości tu chodzi, Twoje też.
    Za rok firma X kupi Stare Miasto i będziesz za bilet wstępu płacić 10 PLN.
    Wiem, że Cię stać, ale przyznasz, coś tu nie tak.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.