> Z tym ze widze drobna roznice miedzy dzialaczami niemieckimi a
> naszymi: tamci od pilkarzy przeszli bardzo duzy rozwoj zawodowy,
> niektorzy z nich to wysokiej klasy menedzerowie, ktorzy mogli by sie
> swietnie znalezc na podobnych stanowiskach w firmach z pilka nie
> zwiazanych. Naszym dzaialczom chyba troche do tego brakuje, chyba ze
> tes sa swietni tylko jakos tej swietnisci nie potrafia promowac.
No nie powiedziałbym, akurat jeśli chodzi o sprawy organizacyjne i znajdywanie
sponsorów to PZPN spisuje się tutaj bardzo dobrze.
> Na koniec: mimo calego tego bagna w polskiej pilce, nie zrzucalbym
> calosci winy na PZPN, to nie jest tak, ze jak sie tych ludzi wyrzuci
> i zastapi ich nowymi to stanie sie nagle cud. Tym bardziej ze PZPN w
> Polsce to sprawa dosc polityczna i ci nowi beda z nadania
> politycznego (czyli kilku kolejnych slugusow + ciemne jak tabaka w
> rogu ale wierne pociotki tychze) a politycy maja gdzies polska
> pilke, chodzi im o szybka popularnosc przedwyborcza i kase.
No i tu się zgadzamy! Dlatego tą całą szaloną nagonkę na PZPN podjudzaną przez
mass-media i polityków uważam za zwykłą hucpę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.