Dodaj do ulubionych

Polska - Chorwacja. Boruc w bramce

        • anna-dark Rasiak zmarnował dziś 1 szansę - czyli 100%... 03.06.06, 20:25
          Rasiak zmarnował dziś 1 szansę - czyli 100%...

          Gość portalu: grześ napisał(a):

          > a na jakiej podstawie oceniasz występ Rasiaka w dzisiejszym meczu... wybacz ale
          >
          > wydaje mi się że gość wszedł w 90 minucie?? Mila faktycznie bez rewelacji ale
          > jak na niego to wręcz lepiej niż przyzwoicie...
          >
          > anna-dark napisała:
          > >Rasiak i Mila dalej ciency jak dupka węża...
          • Gość: grześ Re: Rasiak zmarnował dziś 1 szansę - czyli 100%.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.06, 20:43
            poza Smolarkiem nikt z naszych dziś nie strzelił gola... czyli co?? oprócz
            niego wszyscy "jak dupa węża"?? a Rasiak nie tyle zmarnował szansę co w ciągu 3
            minut pobytu na boisku oddał strzał we wcale niełatwej sytuacji, w której -
            obiektywnie patrząc - jakiemukolwiek innemu zawodnikowi trudno by było oddać
            skuteczny strzał (piłka z odchodzącą rotacją na 12-13 metr przy asyście
            obrońcy)
            ps: nie jestem fanem Rasiaka ale sądzę, że pisanie o kimś kto wchodzi na boisko
            w 90 min. "cienki jak dupa węża" jest raczej wyrazem Twojej chorobliwej wręcz
            nienawiści (na szczęście wirtualnej) do tej osoby niz obiektywną oceną

            anna-dark napisała:

            > Rasiak zmarnował dziś 1 szansę - czyli 100%...
    • skajwoker Długa wypowiedź 03.06.06, 20:11
      Minus dla Janasa!

      Mecz z Chorwacją pokazał, że tłumaczenie o przemęczeniu treningami naszych
      zawodników, które było tak popularne po spotkaniu z Kolumbią miało swoje
      uzasadnienie. Dziś Polacy poruszali się po boisku zupełnie inaczej. Grali
      agresywnie, dużo biegali, zarówno wtedy gdy przeciwnik miał piłkę, jak i wtedy
      gdy nasza drużyna wyprowadzała kontrataki.

      Pytanie po co w takim razie był sparing z Kolumbią w tak beznadziejnym terminie??

      Kolejny zarzut do trenera Janasa to fakt, że nie mamy środka obrony! W przypadku
      gdyby Bąk był w jeszcze słabszej formie (bo już gra dość słabo), albo któryś z
      naszych dwóch stoperów doznał kontuzji, na środku będzie grać Bartosz Bosacki,
      który jeszcze nie grał w żadnym ważnym spotkaniu polskiej reprezentacji...

      Wreszcie trzecia wątpliwość to przyjęty przez Janasa system gry. Ustawienie
      4-5-1 wydaje się być wymarzonym biorąc pod uwagę predyspozycje naszych
      poszczególnych zawodników. Obaj skrzydłowi grają bardzo ofensywnie i mają ku
      temu zarówno ochotę, jak i umiejętności. Tak więc brak drugiego napastnika może
      być łatwo ukryty. Co więcej mamy trzech szybkich graczy (Żurawski, Smolarek,
      Krzynówek) i dwóch naprawdę dobrze podających (Szymkowiak, Sobolewski), co jest
      dużym kapitałem przy grze z kontry. Wielka jednak szkoda, że Janas wpadł na ten
      pomysł dopiero na tydzień przed MŚ. Ale jak to mówią - lepiej późno niż wcale...

      Dużo zarzutów do Janasa, ale pod względem warsztatu, charakteru, niezależności
      przy podejmowaniu decyzji czy odpowiedzialności, jest to z pewnością najlepszy
      trener polskiej reprezentacji przynajmniej od 10 lat.

      Moje marzenie dotyczące Polski na MŚ? Marzę, aby po ich zakończeniu, niezależnie
      od wyników naszej ekipy, ktoś nie zechciał podarować znowu posadę selekcjonera
      reprezentacji któremuś z "zasłużonych" dla polskiej piłki, bo Janas zbudował
      podstawy reprezentacji na parę lat i chciałbym aby mógł swoją pracę dokończyć.
      • Gość: autor Re: Długa wypowiedź IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.06, 21:34
        słuszne uwagi;

        tylko, że za taktykę to bardziej odpowiada Skorża i to on jest chyba bardziej
        odpowiedzialny za wymyślenie tej taktyki 4-5-1;
        po za tym, nie wiem czy to ustawienie jest takie dobre; bo w gruncie rzeczy jet
        defensywne; a nie chodzi tu o to, żeby ukrywać brak drugiego napastnika;
        a to czy okaże się ta taktyka słuszna, zobaczymy na mundialu;
        przy skuteczności naszych napastników lepiej grać dwoma napastnikami, bo
        naprawdę musi im się pofarcić, żeby coś wepchnęli do siatki;

        ja bym się obawiał o obronę: Jop to jest tragedia; po za wieloma niepewnymi
        interwencjami, po raz kolejny zaliczył rykoszet, po którym Boruc mógłby
        wyciągać piłkę z siatki;
        Bąk również nie jest taki szybki jak kiedyś i jest również niepewnym punktem;

        pytanie kogo do bramki, bo Boruc też pokazał, że jest trochę niepewny w
        niektórych interwencjach; mimo tej kuriozalnej bramki chyba powinien stanąć
        Kuszczak, choć ja nie jestem zwolennikiem żadnego z nich;
        • Gość: max Re: Długa wypowiedź IP: *.12.1411N-CUD12K-01.ish.de 03.06.06, 22:06
          To nie w niektorych interwencjach jest niepewny on jest caly czas niepewny bo
          poprostu jest cienki byl cienki i taki tez zostanie . !!!!! W bramce powinien
          stanac Kuszczak ten chlopak bedzie robil wszystko zeby zatrzec zle wrazenie
          a TEN zapasiony Wazeliniarz Boruc sie bedzie asekurowl paluszkiem jak by co to
          gral z kontuzjom i placzcie kibice nademnom bo znowu wpuscilem ze trzy szmaty
          , to jest cienik bolek Kuszczak do bramki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: gucio Najsłabszy Szymkowiak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 20:46
      Niestety ale ten "mózg" zespołu był dzisiaj strasznie słaby, tyle beznadziejnych zagrań, a to co zrobił kiedy wychodzili czwórką zawodników przeciwko dwóm chorwatom to niestety kompromitacja. Nie wolno marnować takich sytuacji bo na mundialu takich sytuacji można mieć dwie góra trzy w meczu i trzeba umieć to wykorzystać....
    • Gość: Michał radomski IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 03.06.06, 21:02
      Grzegorz Mielcarski powinien przeanalizować mecz raz jeszcze, jeśli uważa, że
      Radomski dużo odbierał i przetrzymywał piłkę. Ten zawodnik to od paru lat
      największe nieporozumienie naszej reprezentacji, defensywny pomocnik starej
      szkoły, czyli według filozofii, że defensywny pomocnik powinien być niewidoczny
      (odwrotność Sobolewskiego). Dlaczego zawsze się olewa tego kolesia??? Czy
      ktokolwiek zwrócił uwagę na jego kilkadziesiąt minut z Kolumbią? Ka-ta-stro-fa.
      W ciągu krótkiego epizodu na boisku sprokurował dwie sytuacje sam na sam,
      najpierw jak kopnął się w czoło po podaniu Bąka, a później jak Kolumbijczyk
      dosłownie *przebiegł* obok niego i wyszedł na czystą. Tyle żenujących
      interwencji Kłos zalicza na parę miesięcy, przerywając przy tym dwa razy więcej
      akcji niż pozostali obrońcy. Ale to Kłos wyleciał, a Radomski jest pewniakiem,
      spoko. Nie miał ani jednego udanego zagrania. Tradycyjnie Janas widzi wszystko
      odwrotnie i Radomskiego wstawił do podstawowego składu, a teraz po zwycięstwie
      obawiam się, że bedziemy na niego skazani cale mistrzostwa.

      Odnośnie spotkania z Chorwacją. Uważnie mu się przyglądałem i mam poważne
      wątpliwości czy Radomski zaliczył chociaż DWA odbiory piłki. Tak, dwa. Widzalem
      bodajże jeden, ale nie jestem pewien. Nie wiem czy to dużo, może ktoś mnie
      oświeci. Odbierali Bąk głównie, Sobolewski trochę. Radomski chował się byle
      dalej od gry, byle nie skompromitowac się jak z Kolumbią (klasyczne
      przebieganie obok Radomskiego też naturalnie zdarzało się). Nieprawda, że
      przetrzymywał piłkę. ANI RAZU jej nie przetrzymał. Nie tracił, podawał do
      najbliższego zawodnika cxelnie i to był jedyny pozytyw w porównaniu do
      standardu w wykonaniu Radomskiego czyli przyjęcie na 10 metrów i strata.

      Arkadiusz Radomski - najbardziej niedoceniane nieporozumienie polskiej
      kadry
          • Gość: Michał Re: Radomski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.06, 22:47
            właśnie obawiam się, że temu złudzeniu łatwo się ulega. Wrażenie jest takie, że
            Radomski rozegrał solidny mecz. Gdybyście jendak mieli kiedyś dodatkowe półtorej
            godziny życia i kasetę z tym meczem, i oglądali pod kątem dzialalności
            Radomskiego okazałoby się, że to nie on te piłki odbieral a jego koledzy. On
            umiejętnie unikał gry, jak zwykle zresztą, chociaż dzisiaj nieco lepiej.
            Sobolewski i Bąk byli przy piłce kilka razy częściej i często ją tracili, bo
            przynajmniej coś próbowali. I możecie mi wierzyć, z nudów obserwowalem dzisiaj
            właśnie Radomskiego czyli największy absurd naszej reprezentacji.
      • Gość: pohybel Re: radomski IP: *.aster.pl 04.06.06, 13:08
        postaram się odpowiedzieć Ci merytorycznie ( rzadko się wypowiadam na ogólnych
        forach, gdyż mierzi styl większości wypowiadających się - 3/4 postów to
        przerywniki w czasie ładowania się stron porno)

        ad rem:
        nie jestem fanem Radomskiego, ba gdy zobaczyłem zestawienie na mecz to wpadłem w
        lekki popłoch, gdyż jak sam piszesz trudno wyobrazić sobie dwóch grających koło
        siebie defensywnych pomocników "starej szkoły"
        wnioskuję, że zgodni jesteśmy co do osoby Sobolewskiego( cięka kontuzja na
        początku roku), który w ciągu ostatnich dwóch lat dokonał największego postępu
        wśród polskich reprezentantów i na którym jako uzupełnieniu dla Szymkowiaka(
        aksjomat: mecz mu nie wyszedł, trzy fatalne decyzje podejmowana w ułamku
        sekundy, w trzech newralgicznych sytuacjach meczowych) opiera się gra naszej
        reprezentacji
        uważam jednak, biorąc poprawkę na charakter meczu i etap przygotowań,że to jeden
        z jego najlepszych występów w kadrze, walczył, odbierał, tylko jedna strata
        własna, dobra gra do przodu ( musisz mi wierzyć :) kocham piłkę nożną, nagrałem
        mecz i oglądałem ponownie)
        minusy - inklinacje do gry faul, choć z racji pozycji, tacy zawodnicy muszą być
        poniekąd boiskowymi killerami (vide Świerczewski, który często był również
        rozgrywającym z przymusu - choć nigdy nie dorówna Szymkowiakowi, szacunek
        Potruś, do szybkiego zobaczenia w NS) ale przede wszystkim nigdy nie mogą odpuszczać
        z tego powodu nie wyobrażam sobie tej reprezentacji bez Sobolewskiego, natomiast
        wczorajsze zestawienie pomocy w takim samym stopniu co zaskoczyło, to i miło
        rozczarowało, zagęszczenie środka pola nie powodowało wzajemnego przeszkadzania
        sobie, dawało możliwości gry skrzydłami(tego właśnie nie wykorzystywał Szymek) i
        według mnie co istotne, to ustawienie może się sprawdzać nie tylko przy grze z
        Niemcami, gdzie z założenia wyjdziemy cofnięci, ale również z Latynosami, bo
        jakoś trudno mi sobie wyobrazić, uwzględniając ich mentalność, temperament i
        inklinacje do gry ofensywnej, że będą realizowali z żelazną konskwencją taktykę
        wciągnięcia nas na swoją połowę i próby szybkich kontrataków

        wracając do Radomskiego, to kiedyś po trzech naszych meczach jesiennych w
        eliminacjach czytałem gdzieś, ciekawą analizę statystyczną jakiegoś fachowca od
        koszykówki ( nie pamiętam niestety nazwiska) na temat efektywności gry każedego
        reprezentanta z punktu widzenia zestawień koszykarskich ( wiem, wiem :) trochę
        idiotyczne porównanie) czyli odbiory, straty, celność, podań, skuteczność
        paradoksalnie najlepiej wypadał w nich Rząsa, na pewno we wczorajszym meczu
        zwycięzcą byłby Radomski

        pozdrawiam piłkarsko
        • Gość: Michał Re: radomski IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.06, 14:09
          widziałem wszystko odwrotnie (oprocz celnych podań/braku strat), ale mniejsza z
          tym. natomiast jeśli tak zagramy z ekwadorem chyba się załamię. to jest taktyka
          na 0:0. zawsze zastanawiała mnie dziennikarska bezmyślność polegająca na
          uogólnieniu, że skoro był dobry wynik to znaczy, że zagraliśmy dobrze i taktyka
          się sprawdziła, podczas gdy w połowie przypadków wynik nie wynika z gry tylko ze
          zbiegu okoliczności. gdyby piłka poleciała o 20cm w prawo wynik byłby 0:0, gdyby
          Chorwat uderzył 20 cm niżej mogło być 0:1 i konkluzje dziennikarzy byłyby
          dokładnie odwrotne - jest tragicznie, fatalnie, katastrofa a taktyka się nie
          sprawdziła. ot kwestia odrobiny szczęścia w tę a nie w drugą stronę. bo wynik
          zupełnie nie wynikał z gry, strzałów na bramke i sytuacji mieliśmy jak na
          lekarstwo, a żurawski, który nie jest sępem tylko napastnikiem grającym tyłem i
          daleko od bramki, nie jest w stanie sam wygrać meczu.

          taktyka jest więc na 0:0 i tylko w meczu z niemcami do zaakceptowania. bo jesli
          założyć, że chcemy nie odpaść gładko z anglią musimy na anglię nie trafić czyli
          walczyć o pierwsze miejsce. a jedyna szansa na pierwsze miejsce to remis z
          niemcami i walka o dobre wyniki z ekwadorem i kostaryką. mam nadzieję, że janas
          myśli pragmatycznie i taką opcję właśnie testował, ale patrząc na janasa nie
          wiem czy jakiekolwiek nadzieje są tu uprawnione.

          i radomski - cóż, chorwacja grala ospale, za nimi radomski jeszcze jako tako
          nadążał, kiedy gra w koncu sama go znalazła. ale imho z drużyną grającą na
          całego będzie megaporażka. wrócimy jeszcze do tej dyskusji po ekwadorze
          • Gość: grek Re: radomski IP: *.noname.net.icm.edu.pl 05.06.06, 11:01
            gra radomskiego, no coz ze niby odbieral pilki w defensywie, tak? nawet jezeli
            tak by bylo (a nie bylo - no moze kiedy chorwatom sie nie chcialo przebiegac
            obok niego) to bylby to JEDYNY plus kolesia grajacego w pierwszym skladzie
            reprezentacji na MS.
            chodzi widzicie o to ze jakby sobolewski moze: odbierac pilki (o niebo lepiej),
            wygrywac glowki, rozpoczynac kontratak, miec asyste, czy strzelic (piekna
            niekiedy) bramke (jak z panatinaikosem) w waznym momencie.
            wasz argument rozumiem ze solidny - okey tylko ja rownie dobrze moglbym
            powiedziec ze jego wada to solidnosc.
            konkludujac: sobolewski SAM napewno poradzilby sobie z odbiorem, poza tym
            szymek tez moze sie udzielac w defensywie - nie zaszkodzi mu. a za radomskiego
            przydalby sie tej druzynie ktos OFENSYWNY, a nie ze bedziemy grac antyfutbol a
            zurawski bedzie sie meczyl sam z przodu. moze dac szanse jeleniowi - jego
            potencjal szybkosci i dynamiki jednak wymiata
            (pominsmy ze gdyby gral frankowski to mielibysmy "stara dobra wisle": zurawski,
            frankowski, sobolewski, szymkowiak. ale do tego nie ma co wracac, najwyzej
            posmiac sie z trenera janasa u majewskiego, ze "szymek, szymek.. to kiedy te
            mistrzostwa??".)
        • Gość: grek Re: radomski IP: *.noname.net.icm.edu.pl 05.06.06, 11:12
          "wracając do Radomskiego, to kiedyś po trzech naszych meczach jesiennych w
          eliminacjach czytałem gdzieś, ciekawą analizę statystyczną jakiegoś fachowca od
          koszykówki ( nie pamiętam niestety nazwiska) na temat efektywności gry każedego
          reprezentanta z punktu widzenia zestawień koszykarskich ( wiem, wiem :) trochę
          idiotyczne porównanie) czyli odbiory, straty, celność, podań, skuteczność
          paradoksalnie najlepiej wypadał w nich Rząsa, na pewno we wczorajszym meczu
          zwycięzcą byłby Radomski"

          :>
          nie sadze. (a tak w ogole to grales w kosza kiedys?)
    • Gość: Ludwik Polska - Chorwacja. Boruc w bramce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 21:05
      Polacy grali troche lepiej ale za slabo aby odniesc chocby minimalny sukces na
      MS.Brak szybkosci napastnikow i obroncow oraz chaos w drugiej polowie byl
      wynikiem jeszcze zbyt slabego przygotowania kondycyjnego.
      Jak mogli oni z taka forma grac w zawodowej lidze.To zwykla kpina.
      Komentarze gadajacych glow w TV przypominaja gledzenie Kaczynskiego,
      zupelnie rozmijajace sie z rzeczywistoscia.Chyba ogladalem inny mecz.
      Chorwaci tez nie byli lepsi.
      Byc moze Polacy wyjda z grupy i na tym koniec.

      • Gość: Neolit Re: Polska - Chorwacja. Boruc w bramce IP: *.2a.pl 03.06.06, 23:00
        A czego wy do qu.. nedzy oczekujecie?!?!?!?! Ze polska w finale ogra Brazylie?
        jestesmy milion lat za nimi i nigdy nie bedziemy miec takiego potencjalu jak oni
        biorac pod uwage inwestowane w sport pieniadze i wrodzony talent. Ja oczekuje od
        naszych ze zostawia na boisku serce a czy to wystarczy na pokonanie przeciwnika
        to juz zupelnie inna sprawa.
        • Gość: grześ Re: Polska - Chorwacja. Boruc w bramce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.06, 00:36
          zgadzam się z Tobą... i ja dziś to "serce" widziałem... to nie ważne czy się
          zgadzamy z powołaniami czy nie... więc do wszystkich krzykaczy - przestańcie
          pluć na naszą kadrę... niech czują że jesteśmy z nimi.. to bardzo pomaga (wiem
          bo sam grałem w piłkę przez 9 lat i to jest zupełnie co innego jak czujesz że
          ktoś jest z tobą, nie ważne tatuś mamusia czy kumple z klasy... ale jak wszyscy
          mieszają cię z gównem to jest naprawdę ciężko)...
          więc trzymajcie się chłopaki i pokażcie że macie serce do gry... a my
          (ci "nieprawdziwi" kibice co to nie wiedzą że najlepszą formą dopingu jest
          bluzg i trąbka małyszówka) będziemy zawsze z wami :)

          Gość portalu: Neolit napisał(a):

          > A czego wy do qu.. nedzy oczekujecie?!?!?!?! Ze polska w finale ogra Brazylie?
          > jestesmy milion lat za nimi i nigdy nie bedziemy miec takiego potencjalu jak
          on
          > i
          > biorac pod uwage inwestowane w sport pieniadze i wrodzony talent. Ja oczekuje
          o
          > d
          > naszych ze zostawia na boisku serce a czy to wystarczy na pokonanie
          przeciwnika
          > to juz zupelnie inna sprawa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka