popieram, ja mieszkam na Mazurach i problem z głowy...tu jest zbieranina rodzin
z polskimi, niemieckimi, ukraińskimi, litewskimi korzeniami..i jakoś się
żyje..historii wspólnej nijak nie mamy bo tu kiedyś Prusy były wiec nikt tu
nikomu nic nie wypomina i za niczym nie tęskni../moje miasto od 1945r
oficjalnie przekazane polskim władzom/.
--
Bujać to my ich a nie oni nas..
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.