Myślę, że ze zniesieniem spalonego byłoby tak jak było z wprowadzeniem "złotego
gola". Wprowadzono go z nadzieją, że dogrywki staną się przez to ciekawsze i
drużyny zaczną grać ofensywniej. W praktyce skończyło się na tym, że każda
drużyna murowała swoją bramkę, żeby tylko nie stracić gola. W efekcie teraz w
MŚ już nie ma złotych goli i powrócono do całej 30-minutowej dogrywki.
Ze spalonym byłoby podobnie - jego zniesienie spowodowałoby nasilenie gry
defensywnej. Spalony jest po to, by drużyna atakująca musiała przejść przez
linię obrony. Jeśli ten obowiązek by zniesiono, linia obrony od razu
ustawiałaby się w polu bramkowym na 5-tym metrze... Dlatego spalonego nie wolno
znosić, bo to - wbrew pozorom - zabiłoby prawdziwą piłkę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.