Re: panie Macieju - ocena Boruca
Autor:
pjuk
04.07.06, 17:24
dziekuje ze skomentowanie mojego postu, odnosnie Boruca - chcialbym sie mylic w
swoich (i nie tylko moich) ocenach ostra rywalizacja - byle tylko fair play
(czytaj "nie poparta ukladem menadzerskim")- o miejsce w bramce moze tylko nam
sie dobrze przysluzyc tak jak Niemcom,Hiszpanom czy tez Francuzom :-)))
"Problemem" Kuszczaka na polskim gruncie jest nie tyle brak charyzmy, co brak
dobrego PR, zreszta Tomek nigdy o niego nie dbal i chyba nigdy dbac nie bedzie.
On uwaza ze jego gra i umiejetnosci, postawa na treningu i sportowy tryb poza
boiskiem, to sa wystarczajace wartosci. Jego nie interesuje wlasna internetowa
strona i popiskujace panienki z prosba o autograf, tak kolokwialnie haslowo
mowiac.
To co pisze ponizej to tylko jeszzce kilka takich uwag ad hoc,a nie argumenty w
dyskusji, nie chce pana odwodzic od sympatii dla Boruca, i szanuje panskie
odrebne zdanie.
Otoz, quasi-"Charyzma" Kuszczaka to na przyklad fakt ze ze co najmniej od pol
roku WSZYSCY komentatorzy telewizyjni w UK poprawnie wymawiaja jego nazwisko (
dla Angola to nie takie proste!), dla komentatorow BBC ( za wyjatkiem Linekera
i Shearera) oraz ITV - naszej bramki na mundialu bronil "Boruk".
Ludzie(np.moj ojciec)ktorzy pamietaja z Bygdoszczy mlodego Zbyszka Bonka
uwazaja ze podobnie hardym typem jest wlasnie Kuszczak, dowiodl tego
wyjezdzajac jako mlodziak z Polski, przechodzac twarda szkole w Hertha,
przebijajac sie "against all odds" w WBA, a i takze w odpowiednim momencie swej
kariery rozstajac sie(choc bolesnie)ze swoim agentem(czego nie potrafi ze
szkoda dla siebie np.Dudek). Charyzme wsrod kibicow Baggies Kuszczak posiada,
szybko porzucili dwuznaczne PIG i zaczeli go wolac "Kuzza" badz krocej "Kuz".
Dla mnie Boruca nie charakteryzuje charyzma lecz bufonada (cos na styl
Tomaszewskiego, ktory tez nigdy nie potrafil do konca wykorzystac na boisku
swego talentu, a braki -jak i po dzien dzisiejszy - nadrabial pozerstwem).
Kuszczak od bardzo dawna mieszka poza Polska, jego elokwencja moze byc
przedmiotem dyskusji, ale swobodnie wypowiada sie (jak malo ktory polski
pilkarz) po niemiecku i angielsku. Przykladowo, ad hoc po pamietnym meczu z
Wigan, na zywo udzielil wypowiedzi dla Sky oraz BBC obrazowo w dluzszej
wypowiedzi wyjasniajac (po angielsku) skad sie wziely owe "spodenki zalozone z
przodu na tyl".
Panie Macieju pozdrawiam.
Na koniec jeszcze krotka uwaga, to mile ze ma pan "odwage" aby zmierzyc sie na
tym forum z opiniami na temat swojego tekstu, oby inni panscy koledzy z dzialu
sportowego "Wyborczej" poszli za tym przykladem.