Dodaj do ulubionych

Wisła Kraków - Górnik Zabrze 2:0 (0:0)

22.08.03, 23:50
"Sześć minut później Frankowski z ostrego kąta skierował piłke
pod poprzeczkę. Ale gola nie byłoby, gdyby nie kolejne celne
zagranie Szymkowiaka."

Nie rozumiem. Przecież to Franek podał na wolne pole do
Zurawskiego, ten zmarnowal setke, a Franek dobil do pustej
bramki. Gdzie tu Szymkowiak?
Edytor zaawansowany
  • Gość: wislak IP: *.net.autocom.pl 22.08.03, 23:52
    Nie wiem czy Pan dziennikarz Bialonski zakochal sie w Kamilu K.,
    ze w kazdym, ale to w kazdym artykule powtarza (ludziom sie juz
    zygac chce...)jaki to Brasilia jest slaby... Tak sobie myslalem
    co napisze dzis, po tym kiedy to Brazylijczyk byl jednym z
    najlepszych na boisku. No i co? Z trudem przyznal, ze ozywil sie
    w 1 polowie. Ale gdzie tam, po co pisac o jego wspanialych
    crosowych podaniach do Gorawskiego, o wspanialych dryblingach w
    2 polowie, o dokladnych dosrodkowaniach...
  • Gość: Legionista IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 22.08.03, 23:57
    Nie widzialem meczu ale mam Brazilie w pilkarzykach wiec mam
    nadzieje ze dostanie pare punktow. Trzymam kciuki za Wiselke z
    Anderlechtem! Legia mistrzem Polski!!!!
  • Gość: J75 IP: *.crowley.pl 22.08.03, 23:58
    Gość portalu: wislak napisał(a):

    > Nie wiem czy Pan dziennikarz Bialonski zakochal sie w Kamilu
    K.,
    > ze w kazdym, ale to w kazdym artykule powtarza (ludziom sie
    juz
    > zygac chce...)jaki to Brasilia jest slaby... Tak sobie
    myslalem
    > co napisze dzis, po tym kiedy to Brazylijczyk byl jednym z
    > najlepszych na boisku. No i co? Z trudem przyznal, ze ozywil
    sie
    > w 1 polowie. Ale gdzie tam, po co pisac o jego wspanialych
    > crosowych podaniach do Gorawskiego, o wspanialych dryblingach
    w
    > 2 polowie, o dokladnych dosrodkowaniach...

    Szkoda, że dziennikarz, który interesująco informuje o różnych
    wiślackich sprawach z uporem maniaka lansuje jakąś tezę, która
    czasami zwyczajnie się nie sprawdza. Brawo Brasilia! Brawo
    Gorawski! Na szczęście dla was są jeszcze nieuprzedzeni
    obserwatorzy.
  • Gość: Stefan IP: *.client.attbi.com 23.08.03, 00:37
    Co innego wypisuje na stronie regionalnej GW w Krakowie a co
    innego w glownym Wydaniu chyba ze ogladal dwa rozne mecze. W
    pierwszym podajacym do Zurawskiego byl Szymkowiak a w drugim
    Frankowski nie mowiac juz o Brasili ktory jesli gral tak slabo
    (w/g pana "redaktora") to dlaczego poswieca mu tyle miejsca w
    relacji "krakowskiej".

    Oto ona


    Wisła Kraków - Górnik Zabrze 2:0 (0:0)


    Michał Białoński 22-08-2003, ostatnia aktualizacja 22-08-2003
    23:59

    Wiślacy mogli rozłożyć na łopatki rywala jeszcze w pierwszej
    połowie, ale przez brak precyzji zafundowali kibicom i
    trenerowi Henrykowi Kasperczakowi nerwówkę. W końcu jednak po
    podaniach Mirosława Szymkowiaka strzelili dwa gole.

    Przed meczem Wisła pożegnała wieloletniego kapitana krakowskiej
    jedenastki Kazimierza Moskala. Działacze zapomnieli o
    podziękowaniu Moskalowi w minionym sezonie, lecz wczoraj
    nadrobili zaległości. Moskal teraz jest kapitanem zabrzan i
    świetnie kieruje poczynaniami obrony Górnika.

    Spośród zabrzan występy w Wiśle zaliczył także Krzysztof
    Bukalski (lepiej mu się wiodło jednak w Hutniku), a Rafał
    Niżnik był przez kilka dni testowany przez Wisłę w lutym we
    Francji.

    Już w 3. min po zagraniu Brasilii Jacek Paszulewicz mógł
    zagłówkować do siatki, ale sygnał wysokiej dyspozycji dał
    bramkarz Piotr Lech. Pięć minut później po sprytnym rozegraniu
    z klepki Macieja Żurawskiego z Brasilią sam na sam z bramkarzem
    mógł znaleźć się Maciej Stolarczyk, lecz Lech był szybszy. Po
    pół godzinie gry z wolnego (po faulu Michała Karwana na Danielu
    Dubickim) w długi róg wycelował Szymkowiak. Jednak znowu Lech
    był górą.

    Górnik w tym okresie nie zagrażał bramce Adama Piekutowskiego.
    Zabrzanie głęboko cofnięci czekali na wiślaków. Na dobrą sprawę
    jedynym napastnikiem Górnika był Adrian Sikora, bo Niżnik
    często wspomagał drugą linię.

    - Nie mogliśmy obrać innej taktyki. Odważniejsza gra mogła się
    skończyć pogromem - tłumaczył się później trener zabrzan
    Waldemar Fornalik.

    W odpowiedzi na uderzenie przewrotką w 33. min Macieja
    Stolarczyka dwie minuty później Sikora był bliski zdobycia
    gola, ale zamiast strzelać z pierwszej piłki, bawił się w jej
    przyjmowanie, a spokojnie wyjaśnił sytuację wracający Mariusz
    Jop. W 40. min po profesorskim zagraniu Żurawskiego Daniel
    Dubicki w sytuacji sam na sam kopnął w róg, lecz znowu Lech
    jakimś cudem odbił piłkę nogą.

    Myślących już o przerwie krakowian mógł skarcić w 45. min
    Grzegorz Jarosz, który z trzech metrów nie zdołał pokonać
    Piekutowskiego.

    Zanim padły gole, Paweł Strąk popisał się potężnym strzałem
    (52. min), po którym piłka minimalnie minęła słupek.

    W końcu odpowiedzialność za wynik wziął na siebie Mirosław
    Szymkowiak. W 65. min idealnie podał Danielowi Dubickiemu, ten
    popędził sam na sam z Lechem, wykonał zwód w lewo i bramkarz
    Górnika musiał ratować się faulem. Z rzutu karnego Maciej
    Żurawski strzelił pewnie w róg. Górnicy narzekali, że stracili
    bramkę w momencie, gdy za linią końcową był opatrywany Michał
    Karwan. - Jacek Paszulewicz uderzył go łokciem i złamał mu nos.
    Po stracie Karwana zrobiła się dziura w obronie i Wisła to
    wykorzystała - rozkładał ręce trener Fornalik.

    Goście próbowali zagrać odważniej, najgroźniej strzelał w 75.
    min wprowadzony nieco wcześniej Dimitar Makriev, lecz piłka
    poszybowała wysoko. Za moment Frankowski prostopadle podał do
    Żurawskiego, ten zakręcił obroną, zwiódł Lecha, kopnął na
    bramkę, piłkę jednak odbił jakimś cudem Grzegorz
    Jarosz. "Franek" dobił pod poprzeczkę.

    Wisła bez problemów strzeliła dwa gole Górnikowi. - Teraz
    żyjemy nadzieją, że uda się to w meczu z Anderlechtem - nie
    kryje Henryk Kasperczak.

    Zdaniem trenerów

    Waldemar Fornalik (Górnik Zabrze): Wisła była lepsza, bez dwóch
    zdań. Gdyby Niżnik, Sikora czy Jarosz strzelili gola w I
    połowie, to moglibyśmy marzyć o remisie. Wielu moich chłopaków
    nie grało jeszcze z tak silnym przeciwnikiem, jakim jest Wisła.
    Krzysiu Bukalski nie zagrał tak dobrze jak w poprzednich
    meczach. Trzeba jednak pamiętać, że i rywal był lepszy.

    Henryk Kasperczak (Wisła): - Bałem się tego meczu, bo Górnik w
    dwóch wygranych meczach udowodnił, że jest zespołem walczącym.
    Ponadto w Wiśle jest nie najlepsza sytuacja kadrowa. Kilku
    zawodników pojechało na zgrupowanie kadry, Stolarczyk,
    Paszulewicz i Gorawski chorowali. Zmobilizowaliśmy się,
    zagraliśmy dobry mecz. Trzeba się cieszyć i żyć nadzieją na
    dobry rewanż w starciu z Anderlechtem.

    Wisła 2 (0)

    Górnik 0

    Gracz meczu

    Mirosław Szymkowiak

    To jego podania otwierały drogę do bramki Piotra Lecha.

    Wisła - Górnik

    20 strzały 8
    12 strzały celne 3
    15 faule 13
    0 spalone 5
    9 rzuty rożne 1
    STRZELCY BRAMEK

    Wisła: Żurawski (67. z karnego po faulu na Dubickim),
    Frankowski (73. dobitka po strzale Żurawskiego).

    SKŁADY

    Wisła: Piekutowski - Baszczyński Ż, Jop, Paszulewicz,
    Stolarczyk Ż - Gorawski (58. Pater), Strąk, Szymkowiak Ż (88.
    Ouadje), Brasilia - Żurawski, Dubicki Ż (66. Frankowski).

    Górnik: Lech Ż - Radler, Karwan, Moskal, Jarosz - Probierz,
    Szulik, Bukalski, Piegzik Ż (77. Chyła) - Niżnik (72. Makriev),
    Sikora (80. Buśkiewicz).

    Sędziował Marek Mikołajewski z Ciechanowa. Widzów 9500.
  • Gość: marcio IP: *.sti.net.pl / 192.168.133.* 23.08.03, 14:17
    co innego pisze sie dla krakowiakóe a co innego dla reszty
    Polski
  • Gość: J75 IP: *.crowley.pl 22.08.03, 23:53
    Pan Białoński jest niereformowalny. Już kilka tygodni temu
    przyjął, że nowe "skrzydła" Wisły są słabe i trzyma się tej tezy
    z podziwu godną konsekwencją. Można się zgodzić, że na
    Anderlecht mogą się okazać nie dość 'rozłożyste', lecz trzeba
    wybitnej ekwilibrystyki umysłowej, by uznać, że w meczu z
    Górnikiem nie stanowiły one specjalnego zagrożenia. Pan
    Białoński nie zauważył zapewne kilkunastu rajdów Brasili i
    Gorwaskiego (zwłaszcza tego pierwszego), dobrych wejść
    Stolarczyka lub Baszczyńskiego, które rozrywały obronę Zabrzan i
    o mało nie przyniosły bramek. Czasem zabrakło precyzyjnego
    strzału (np. Brasili w 1 połowie), czasem rozpaczliwymi
    interwencjami ratowali sytuację Zabrzańscy obrońcy. Nie był to
    recz jasna poziom Uche i Kosowskiego, ale grubą przesadą jest
    twierdzić, że skrzydła były słabe.
  • Gość: znerwicowany IP: *.bynxx13.adsl-dhcp.tele.dk 23.08.03, 00:09
    nie widzialem zadnego meczu od 3 miesiecy,bazuje na
    informacjach z sieci i na podstawie gl. komentarzy probuje
    ustalic jaka jest wisla,po zmianach.W Minuta po min. wyglada
    niezle,(zwlaszcza dzisiaj)ale juz w komentarzach okazuje sie ze
    wlasciwie to beznadzieja...no to jak to jest naprawde?przy tej
    nerwowce nie wiem czy dozyje do konca kontraktu...a propos czy
    ktos zna sposob jak uruchomic RADIO KRAKOW przez internet ja
    jakos nie daje rady...
  • mazzii 23.08.03, 10:38
    Gość portalu: znerwicowany napisał(a):

    > nie widzialem zadnego meczu od 3 miesiecy,bazuje na
    > informacjach z sieci i na podstawie gl. komentarzy probuje
    > ustalic jaka jest wisla,po zmianach.W Minuta po min. wyglada
    > niezle,(zwlaszcza dzisiaj)ale juz w komentarzach okazuje sie ze
    > wlasciwie to beznadzieja...no to jak to jest naprawde?przy tej
    > nerwowce nie wiem czy dozyje do konca kontraktu...

    OBYS DOZYL, BO MECZE SA CORAZ LEPSZE.
    Brazylia, Gorawski, Szymkowiak, Stolarczyk, Zurawski, Dubicki, Frankowski,
    Piekutowski - to byl ich naprawde dobry mecz, kontrolowany w calosci
    przez Wislakow. Tylko sedzia nam nie sprzyjal - BUC!
  • Gość: J75 IP: *.crowley.pl 22.08.03, 23:55
    ae napisał:

    > "Sześć minut później Frankowski z ostrego kąta skierował piłke
    > pod poprzeczkę. Ale gola nie byłoby, gdyby nie kolejne celne
    > zagranie Szymkowiaka."
    >
    > Nie rozumiem. Przecież to Franek podał na wolne pole do
    > Zurawskiego, ten zmarnowal setke, a Franek dobil do pustej
    > bramki. Gdzie tu Szymkowiak?

    W głowie pana Białońskiego zapewne... Szymek jest na tyle dobrym
    piłkarzem, że naprawdę nie potrzebuje takiego piewcy jak ten
    dziennikarz.
  • Gość: SEVEN IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 23.08.03, 00:09
    ha, nie spojrzalem kto jest autorem i dopiero po
    przeczytaniu sprawozdania uzmyslowilem sobie, ze to nikt
    inny, a p. bialonski, moze plesc takie bzdury. brawo, brawo,
    pan juz pewnie widzi anderlecht w lidze mistrzow, moze
    jakis ciekawy felieton na ten temat by pan urodzil?
  • Gość: kkjl IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 23.08.03, 00:58
    Gość portalu: SEVEN napisał(a):

    > ha, nie spojrzalem kto jest autorem i dopiero po
    > przeczytaniu sprawozdania uzmyslowilem sobie, ze to nikt
    > inny, a p. bialonski, moze plesc takie bzdury. brawo, brawo,
    > pan juz pewnie widzi anderlecht w lidze mistrzow, moze
    > jakis ciekawy felieton na ten temat by pan urodzil?

    akurat bialonski, oprocz tych nieszczesnych skrzydel pisze o wisle dosc
    obiektywnie. moze ci sie z blonskim pomylilo?
  • Gość: Jawor IP: *.kopernik.gliwice.pl 23.08.03, 01:07
    Akurat Błońskiemu niewiele można zarzucić.
  • Gość: Stefan IP: *.client.attbi.com 23.08.03, 00:34
    Co innego wypisuje na stronie regionalnej GW w Krakowie a co
    innego w glownym Wydaniu chyba ze ogladal dwa rozne mecze.


    Wisła Kraków - Górnik Zabrze 2:0 (0:0)


    Michał Białoński 22-08-2003, ostatnia aktualizacja 22-08-2003
    23:59

    Wiślacy mogli rozłożyć na łopatki rywala jeszcze w pierwszej
    połowie, ale przez brak precyzji zafundowali kibicom i
    trenerowi Henrykowi Kasperczakowi nerwówkę. W końcu jednak po
    podaniach Mirosława Szymkowiaka strzelili dwa gole.

    Przed meczem Wisła pożegnała wieloletniego kapitana krakowskiej
    jedenastki Kazimierza Moskala. Działacze zapomnieli o
    podziękowaniu Moskalowi w minionym sezonie, lecz wczoraj
    nadrobili zaległości. Moskal teraz jest kapitanem zabrzan i
    świetnie kieruje poczynaniami obrony Górnika.

    Spośród zabrzan występy w Wiśle zaliczył także Krzysztof
    Bukalski (lepiej mu się wiodło jednak w Hutniku), a Rafał
    Niżnik był przez kilka dni testowany przez Wisłę w lutym we
    Francji.

    Już w 3. min po zagraniu Brasilii Jacek Paszulewicz mógł
    zagłówkować do siatki, ale sygnał wysokiej dyspozycji dał
    bramkarz Piotr Lech. Pięć minut później po sprytnym rozegraniu
    z klepki Macieja Żurawskiego z Brasilią sam na sam z bramkarzem
    mógł znaleźć się Maciej Stolarczyk, lecz Lech był szybszy. Po
    pół godzinie gry z wolnego (po faulu Michała Karwana na Danielu
    Dubickim) w długi róg wycelował Szymkowiak. Jednak znowu Lech
    był górą.

    Górnik w tym okresie nie zagrażał bramce Adama Piekutowskiego.
    Zabrzanie głęboko cofnięci czekali na wiślaków. Na dobrą sprawę
    jedynym napastnikiem Górnika był Adrian Sikora, bo Niżnik
    często wspomagał drugą linię.

    - Nie mogliśmy obrać innej taktyki. Odważniejsza gra mogła się
    skończyć pogromem - tłumaczył się później trener zabrzan
    Waldemar Fornalik.

    W odpowiedzi na uderzenie przewrotką w 33. min Macieja
    Stolarczyka dwie minuty później Sikora był bliski zdobycia
    gola, ale zamiast strzelać z pierwszej piłki, bawił się w jej
    przyjmowanie, a spokojnie wyjaśnił sytuację wracający Mariusz
    Jop. W 40. min po profesorskim zagraniu Żurawskiego Daniel
    Dubicki w sytuacji sam na sam kopnął w róg, lecz znowu Lech
    jakimś cudem odbił piłkę nogą.

    Myślących już o przerwie krakowian mógł skarcić w 45. min
    Grzegorz Jarosz, który z trzech metrów nie zdołał pokonać
    Piekutowskiego.

    Zanim padły gole, Paweł Strąk popisał się potężnym strzałem
    (52. min), po którym piłka minimalnie minęła słupek.

    W końcu odpowiedzialność za wynik wziął na siebie Mirosław
    Szymkowiak. W 65. min idealnie podał Danielowi Dubickiemu, ten
    popędził sam na sam z Lechem, wykonał zwód w lewo i bramkarz
    Górnika musiał ratować się faulem. Z rzutu karnego Maciej
    Żurawski strzelił pewnie w róg. Górnicy narzekali, że stracili
    bramkę w momencie, gdy za linią końcową był opatrywany Michał
    Karwan. - Jacek Paszulewicz uderzył go łokciem i złamał mu nos.
    Po stracie Karwana zrobiła się dziura w obronie i Wisła to
    wykorzystała - rozkładał ręce trener Fornalik.

    Goście próbowali zagrać odważniej, najgroźniej strzelał w 75.
    min wprowadzony nieco wcześniej Dimitar Makriev, lecz piłka
    poszybowała wysoko. Za moment Frankowski prostopadle podał do
    Żurawskiego, ten zakręcił obroną, zwiódł Lecha, kopnął na
    bramkę, piłkę jednak odbił jakimś cudem Grzegorz
    Jarosz. "Franek" dobił pod poprzeczkę.

    Wisła bez problemów strzeliła dwa gole Górnikowi. - Teraz
    żyjemy nadzieją, że uda się to w meczu z Anderlechtem - nie
    kryje Henryk Kasperczak.

    Zdaniem trenerów

    Waldemar Fornalik (Górnik Zabrze): Wisła była lepsza, bez dwóch
    zdań. Gdyby Niżnik, Sikora czy Jarosz strzelili gola w I
    połowie, to moglibyśmy marzyć o remisie. Wielu moich chłopaków
    nie grało jeszcze z tak silnym przeciwnikiem, jakim jest Wisła.
    Krzysiu Bukalski nie zagrał tak dobrze jak w poprzednich
    meczach. Trzeba jednak pamiętać, że i rywal był lepszy.

    Henryk Kasperczak (Wisła): - Bałem się tego meczu, bo Górnik w
    dwóch wygranych meczach udowodnił, że jest zespołem walczącym.
    Ponadto w Wiśle jest nie najlepsza sytuacja kadrowa. Kilku
    zawodników pojechało na zgrupowanie kadry, Stolarczyk,
    Paszulewicz i Gorawski chorowali. Zmobilizowaliśmy się,
    zagraliśmy dobry mecz. Trzeba się cieszyć i żyć nadzieją na
    dobry rewanż w starciu z Anderlechtem.

    Wisła 2 (0)

    Górnik 0

    Gracz meczu

    Mirosław Szymkowiak

    To jego podania otwierały drogę do bramki Piotra Lecha.

    Wisła - Górnik

    20 strzały 8
    12 strzały celne 3
    15 faule 13
    0 spalone 5
    9 rzuty rożne 1
    STRZELCY BRAMEK

    Wisła: Żurawski (67. z karnego po faulu na Dubickim),
    Frankowski (73. dobitka po strzale Żurawskiego).

    SKŁADY

    Wisła: Piekutowski - Baszczyński Ż, Jop, Paszulewicz,
    Stolarczyk Ż - Gorawski (58. Pater), Strąk, Szymkowiak Ż (88.
    Ouadje), Brasilia - Żurawski, Dubicki Ż (66. Frankowski).

    Górnik: Lech Ż - Radler, Karwan, Moskal, Jarosz - Probierz,
    Szulik, Bukalski, Piegzik Ż (77. Chyła) - Niżnik (72. Makriev),
    Sikora (80. Buśkiewicz).

    Sędziował Marek Mikołajewski z Ciechanowa. Widzów 9500.
  • Gość: ziuk_NYC IP: *.proxy.aol.com 23.08.03, 04:32
    ae napisał:

    > "Sześć minut później Frankowski z ostrego kąta skierował piłke
    > pod poprzeczkę. Ale gola nie byłoby, gdyby nie kolejne celne
    > zagranie Szymkowiaka."
    >
    > Nie rozumiem. Przecież to Franek podał na wolne pole do
    > Zurawskiego, ten zmarnowal setke, a Franek dobil do pustej
    > bramki. Gdzie tu Szymkowiak?

    Drogi kolego to nie pierwszy raz jak "specjalisci" gazety
    wypisuja brednie odnosnie meczy, Czesem mam wrazenie ze
    opisujacy mecz dziennikarz albo ogladal inny mecz albo po pijaku
    pisal relacje. No ale takie jest wlasnie nasze kibicowskie
    zycie ze musimy takich bubkow czytac
    pozdrawiam czytelnikow i bubkow tez
  • miodzio_m 23.08.03, 06:29
    Wisła rozegrała bardzo dobry mecz. Witam fanów piłkarzyków.Dziś
    też wiele emocji. Tworzę silną pakę w piłkarzykach. Zapraszam
    serdecznie mój KOD 3261040707
  • Gość: mido11 IP: *.kutno.sdi.tpnet.pl 23.08.03, 07:47
    Czym tu się zachwycać pokonaniem niedawnych drugoligowców i
    ligowego średniaka.
    We wtorek zobaczymy ile warta jest Wisła.
    Jeśli nie awansuje (95%) to niech chociaż podejmie walkę i zrobi
    nadzieje na dobry występ w pucharze UEFA
  • Gość: pdeb IP: 212.137.63.* 23.08.03, 08:17
    gdzie i o ktorej mozna obejrzec wisełke z anderlechtem????
    prosze o odpowiedz
  • Gość: Borys IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.03, 11:36
    TVP2
  • Gość: pdeb IP: 212.137.63.* 23.08.03, 11:40
    Gość portalu: Borys napisał(a):

    > TVP2
    w programie nic nie ma!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Bonhart IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.03, 11:43
    Gość portalu: pdeb napisał(a):

    > gdzie i o ktorej mozna obejrzec wisełke z anderlechtem????
    > prosze o odpowiedz

    We wtorek na dwojce w godzinie meczu :)
    Szczerze zycze wam powodzenia choc czarno to widze.
    Do zobaczenia w Warszawie.
    LEGIA MISTRZ!
  • Gość: oregon IP: 9.67.96.* 25.08.03, 08:36
    Jarosz to gra w Odrze! W Gorniku gra Jakosz!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.