Dodaj do ulubionych

Jerzy Engel broni Boruca: każdy popełnia błędy

IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 30.03.09, 14:37
Boruc popełnił błędy przy bramkach w meczu z Czechami, Słowacją i
Irlandią Płn. Mecz z Czechami nie kosztował nas jeszcze straty
punktów. To jest katastrofa co on z siebie zrobił...Obejrzyjcie
sobie wywiad z Leo www.tvp.pl/sport/pilka-nozna/pilkarska-
reprezentacja-polski/wideo/beenhakker-od-dziesieciu-lat-nie-
widzialem-tak-slabego-meczu Żal to komentować...
Edytor zaawansowany
  • Gość: w kwestii bydła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 14:58
    PZPN to nie są to kozły ofiarne, tylko kozły zwykłe. Ta ich źle
    tajona radość z porażki. Te bezczelne uśmieszki i ten pozór
    zatroskania. Medialne napinki i znaczące pochrząkiwania w dużej
    ilości. Przybieranie pozy mędrców. Ludzie bez twarzy i bez wstydu.
    Za najbardziej bezczelną moze uchodzić propozycja by zwolnić
    Beenhakkera za szkodzenie wizerunkowi związku. Przecież gdyby o coś
    takiego chodziło, to w pierwszej kolejności tego związku w ogóle
    dawno nie powinno już być, bo to nie kto inni tylko ci mędrcy
    odpowiadają za całkowite i nieodwracalne zszarganie jego wizerunku.
    Kilka setek piłkarskiego ludu oddawało się korupcyjnej
    rozpuście "pod ich bacznym i oczywiście dbającym o wizerunek okiem",
    a oni nic. Trzeba nie mieć odrobiny przyzwoitości, by teraz domagać
    się z tego paragrafu zwolnienia trenera. Zwolnienie powinno być za
    brak wyników, porażkę, ale wtedy trezba płacić i słusznie, bo papier
    się podpisało, to trzeba respektować, a nie teraz głupio szemrać.
    Albo jasno i oficjalnie bez chowania się wzajemnie za plecami i
    rzucania głupich propozycji powinni wyrzucić albo zostawienie na
    stanowisku do końca kontraktu, co wydaje się słuszniejsze zwłaszcza,
    że KONIECZNIE trezba zwrócić uwagę, że nikt tu jeszcze z niczego nie
    odpadł. Dostawanie tak zwanego MAŁPIEGO ROZUMU to w przypadku
    porażki reprezentacji piłkarskiej rzecz powszechna, ale chyba
    powinny być jakieś granice głupoty. I warto przypomnieć, że początki
    Beenhakkera na stanowisku były tak samo fatalne jak nieszczęsny mecz
    z Irlandią Płn i jakoś sytuacja została opanowana na miarę
    możliwości, co nie znaczy oczekiwań, ale to zupełnie inna historia.
  • Gość: Piotr_S IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 30.03.09, 15:05
    Leo powinien zostać zwolniony już po ME po blamażu i również po
    zagraniach z Feyenoordem, za dużo się mu pozwala. Słucham wywiadów
    Leo i ten facet nie ma żadnej recepty, nie wie co się dzieje, jakie
    wyciągnąć wnioski, przemawia przez niego tylko jego buta i
    arogancja. Jak można popierać takie dziadostwo, chyba tylko z
    nienawiści do PZPN-u. Gramy coraz gorzej i nasza gra coraz bardziej
    przypomina lata 90-te. W rankingu FIFA jesteśmy coraz niżej,
    niedługo będziemy losowani z 3 koszyka. Jak ten facet zostanie to
    przegramy z kretesem. Z resztą przecież on w lipcu ma być w
    Feyenoordzie, więc co on tu jeszcze robi?!
  • Gość: ja IP: *.eranet.pl 30.03.09, 22:54
    Na 'polska mysl trenerska'? Majac takich zawodnikow nawet geniusz nic nie
    wskora; trudno wygrac jakikolwiek mecz nie potrafiac podac pilki do partnera....
  • zawaldemar 30.03.09, 15:23
    z tego co czytam grają dla trenera, kolegi z drużyny,dedykują bramki ojcom
    dzieci, nie powinni podawać do bramkarza, należy dać szansę, trener akurat był
    w ubikacji kiedy drużyna wychodziła na boisko, najlepszy na boisku był
    inwalida (Błaszczykowski... a kibice widzieli co innego!!) i tak dalej. A
    gdzie jest kibic??? Co chce za SWOJE PIENIĄDZE oglądać emocjonującą grę,
    bramki,a nie parady inwalidów, chorych i skacowanych z problemami małżeńskimi
    obarczonymi kłótniami trenera z PZPN o...kasę pewnie. A co nas to obchodzi.
    Biegać, zapieprzać w końcu to reprezentacja a nie reprezentacja
    niepełnosprawnych na ciele i umyśle.
  • Gość: as IP: *.toya.net.pl 30.03.09, 18:40
    Ciekawe który z Was grał kiedyś na bramce w meczu o stawke, punkty, awans? Po
    Euro na pewno się rozpisywaliście jaki to Boruc wspaniały, padały kluby gdzie ma
    grać (Barcelony, Reale, Milany). Ma chłopak teraz problemy osobiste i im więcej
    takich "fachowców" jak Wy bedzie się wypowiadało to na pewno mu to nie pomoże, a
    on jeszcze kiedys wszystkim pokaże! Boruc popełnił błąd, ale każdemu się to
    zdarza-Kahn tez taką puscił w Lidze Mistrzów. Fabaiński zachorował a podejrzewam
    on miał być numerem jeden w Belfaście. Powiedzcie "fachowcy" kto miał stać na
    bramce? Smolarek a może Sosin bo ma dobre warunki fizyczne!? Chyba jest logiczne
    że dlatego stał Boruc, ale nie wytrzymał psychicznie meczu
  • Gość: det IP: *.eranet.pl 30.03.09, 22:52
    ... a nie broniac bramki. Borubar bronil katastrofalnie ale przeciez nie mozna
    wygrac meczu nie strzelajac bramek.
    Z takimi 'pilkarzami' niestety niewiele mozna osiagnac; tutaj Benhaler nic nie
    poradzi. Trzeba ich wszystkich wymienic. Problem tylko ze.... nie ma na kogo
    [wystarczy uswiadomic sobie ze nie ma ani jednego, raz jeszcze, ani jednego
    polskiego pilkarza ktory gralby w przecietnym europejskim klubie]. I tyle o
    'tajemnicach' polskiego futbolu.
  • Gość: Mech IP: *.chello.pl 31.03.09, 11:07
    Rozumiesz ? 2 bramki na wyjeżdzie a mimo to przegraliśmy mecz !!
    Bo mamy Boruca na bramce !!
  • Gość: Pawel IP: *.chello.pl 31.03.09, 08:35
    Cóż, po takim meczu (i to już kolejnym) trudno Boruca bronić. Popełnił błędy, które bramkarz na takim poziomie popełnić nie powinien. Ale bądźmy też obiektywni. W tym meczu chyba nie było zawodnika, któremu piłka na tej "murawie" nie zrobiła psikusa i nie odskoczyło. Bramkarz ma ta nieszczęście,że on machnąć się nie może. Napastnik może, bo mu to zaraz zapomną. Ma przecież za plecami całą drużynę, która mu pomoże odebrać piłkę. Pomocnicy za sobą też mają kogoś - linię obrony. A zatem i tu wielkiej tragedii ze straty piłki nie ma. Obrona - no cóż, ma trochę gorzej, bo strata piłki przez nich, (tudzież takie minięcie piłki jakie zdarzyło się Borucowi) może zakończyć się utratą bramki, no chyba, że w bramce stoi rewelacyjnie wygrywający pojedynki 1 na 1 bramkarz (czyli np. Artur Boruc na mistrzostwach Europy). Ten ostatni natomiast, pomylić się nie ma prawa. Nie może.
    Czy Boruc zawinił przy 3 golu? Na pewno tak. Wiedzial, na jakim boisku gra, powinien być bardziej skoncentorwany i najść na piłkę ciałem. Tylko, że przed TV łatwo się mówi. Na forum też łatwo mądrości napisać. A gra to gra, takie rzeczy się zdarzają. Ta bramka to pół na pół bramka Artura oraz M.Żewłakowa. Dzieci w najmniejszych rocznikach uczy się, że piłki do bramkarza się zagrywa, ale takie, co lecą obok, a nie w światło bramki.

    I tyle w tym temacie. Krytyka na Boruca jak najbardziej tak. Ale uzasadniona, konkretna, a nie ogólnikowa na zasadzie: nie lubię go, to mu dowalę.

    Pozdrawiam.
  • Gość: Marqiz IP: *.icpnet.pl 31.03.09, 11:03
    Zawalil wszystkie trzy gole:
    1 - jezeli bramkarz wychodzi z bramki to musi byc pewny ze zlapie pilke a ten
    sobie wylecial 3 metry w bok po czym stwierdzil "Nie jednak nie lapie"
    2 - z ilu metrow ta bramka padla? z 2 czy 3? takie dosrodkowanie powinno byc
    wylapane przez bramkarza? Wasyl probujac wybijac ta pilke moglby sobie tylko
    samoboja strzelic
    3 - nie powinno sie podawac do bramkarza w swiatlo bramki a szczegolnie na takim
    boisku. No ale kurcze ja grywalem na gorszych boiskach i oczywistoscia jest ze
    trzeba brac poprawke na te nierownosci a nie machac noga jak cepem

    2 przegrane mecze w el. MŚ z winy Boruca i co tu duzo mowic przez niego nie
    awansujemy na MŚ. Reszta nie gra rewelacyjnie ale to indywidualne bledy Boruca
    powoduja ze przegrywamy mecze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka