Jednego nie można prezesowi Ludwiczukowi odmówić: SPRYTU. Sprytnie
wykorzystuje pozorny sukces Eurobasketu, sprytnie wykorzystuje G.Schetynę,
sprytnie manipuluje Polatowskim z Anwilu i innymi bezbarwymi prezesami klubów.
No cóż... Piłka ma swojego Latę, kosz będzie miał swojego Ludwiczuka.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.