Mnie to w sumie ryba, ale jeśli przepisy mówią - ...w składzie drużyny...
nieuprawniony zawodnik... walkower - to ani hasasin, ani kibic, ani pyskówa nie
poradzą. Po to się pisze przepisy, żeby były przestrzegane.
W sporcie już tak jest - wspaniały cwaniak trafia na pana(s) cwaniaka i się
siłują. To są co prawda zapasy a nie siatkówka, ale też sport!
Jak policja jedzie stówką po mieście, to szlag was nie trafia? Trafia. Po to są
przepisy, żeby ich przestrzegać.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.