To był żenujący występ w wykonaniu Skry. Bardzo chciałbym, by zwalono to tylko
na karb słabego dnia, czy nadzwyczajnej dyspozycji Włochów z Trentino.
Ale może to dobrze? Kubeł zimnej wody przyda się na rozpalone głowy Skry i jej
kibiców. Być może wpływ na tak słabą postawę miało zejście Stephana Antigi,
ale w transmisji nie podano przyczyn, dla których zszedł on z boiska. Widać
było tylko, że bardzo się krzywił, jakby mu coś strasznie dolegało. Miejmy
nadzieję, że to nic poważnego...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.