Dodaj do ulubionych

Trwa mecz siatkarzy z Serbią i Czarnogórą

IP: 217.168.133.* 25.06.05, 15:47
"Poza obecną kolejką do rozegrania pozostały jeszcze mecze (Polska gra na
wyjeździe z Argentyną)."
JAKIE MECZE? CZYTELNICY TO WIEDZA, A AUTOR NIE???
Edytor zaawansowany
  • Gość: kibitz IP: *.attu.pl 25.06.05, 15:48
  • Gość: Judasz IP: 212.11.57.* 25.06.05, 17:33
  • hiob102 26.06.05, 11:14
    NIC DOBREGO Z TEGO NIE BĘDZIE.
  • Gość: Judasz IP: 212.11.57.* 26.06.05, 13:38
    Będzie będzie! Polska!
  • Gość: Judasz IP: 212.11.57.* 25.06.05, 17:33
  • cz-marcinfigiel 25.06.05, 19:02
    SRBIJA, SRBIJA !!!
  • Gość: kibic IP: *.olsztyn.mm.pl 25.06.05, 19:59
    POLSKA!! POLSKA!!
  • Gość: Judasz IP: 212.11.57.* 25.06.05, 22:50
    Będzie dobrze!!! POLSKA!!!
  • Gość: Miki IP: *.aster.pl 25.06.05, 15:50
    Teraz dopiero otworzyliście wątek. Spóźniliście się. Drugi set trwa. A ja nie
    oglądając się na Portal założyłem na własna rękę.
  • Gość: Mazen IP: *.nyc.res.rr.com 25.06.05, 15:59
    Wyraznie widzimy teraz ze w Polsce mamy utalentowanych graczy, ktorzy wiele
    potrafia. Potrzebuja tylko kogos twardego, z zewnatrz, kto nie jest uwiklany w
    uklady i innego rodzaju michalki. Janas zrobil duzo dla polskiej pilki noznej,
    ale dobry trener z zagranicy potrafilby zrobic z naszych pilkarzy kontenderow do
    mistrzow swiata.
  • Gość: Folksdojcz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.05, 16:09
    Albo upiles sie albo masz goraczke mezen.Od 30 latek polska pilka nozna nie
    znaczy nic a nic.A jak juz zagranicznego trenera to brac Niymca , dobrze mu
    zaplacic i oczywiscie pozwolic mu zeby tych srednich graczy wzial za morde.Tak
    po niymiecku.Jak kiedys.Morze by to i cos pomoglo.Inaczyj mocie przepultane.
  • Gość: Miki IP: *.aster.pl 25.06.05, 16:16
    Ja pamiętam, że gdy obejmował kadrę Engel równocześnie w gronie kandydatów
    również byli cudzoziemcy i to z nazwiskami: Uhrin ( Czechy ), Daum i Piontek (
    Niemcy ) i Osim ( chyba Serb po tych zawirowaniach z Jugosławią ). Ale czy
    nawet tacy trenerzy jak oni umieli by zrobić z naszych piłkarzy mistrzów
    Świata. Śmię wątpić. Nasi piłkarze są dobrymi indywidualnościami w klubach, ale
    gra w jednym zespole narodowym różnie im wychodzi, choć wyniki temu obecnie
    przeczą.
    Panuje opinia, że Lozano zrobił zespół w siatkówkę. Moze i tak. Wyniki teraz to
    pokazują. Ale weryfikacją umiejętności siatkarzy naszych będzie finał Ligi
    Światowej. Bo wierzę w to i chyba każdy z Was, że Polska awansuje - nie
    zmarnuje dotychczasowego dorobku, jaki zdobyła. A bardzo dobrze w kadrę
    wkomponował się Wlazły, na którego postawił Lozano.
    A wyniki pod wodzą Lozaną świadczą o tym, że polscy trenerzy są conajwyżej
    przeciętni i muszą się dużo uczyć od takich Panów jak Lozano czy Gajić.

    Pozdrawiam
  • Gość: Bartek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 16:28
    Zgadzam sie chociaz uwazam ze jesli dobry trener z grecji potrafił zrobić
    najlepszą druzyne w europie (choćby na jeden rok) to z polski tez mozna cos
    zrobić. A ze są indywidualnosci to dobrze-lepiej je miec niz nie miec. A ze nie
    są druzyną-moze nie mieli okazji miec swiatowego trenera,bez urazy dla panów
    Engela i Janasa (włożyli duzo dobrego).
  • Gość: Miki IP: *.aster.pl 25.06.05, 16:40
    Bartek, ja nie mówię, że nie. Bo zgadza się. To tylko zalezy od piłkarzy, czy
    dobry trener z zagranicy bedzie miał z nimi wyniki, tak jak na razie ma Lozano
    z naszymi siatkarzami.
    I przykład Rehhagela pokazał, że można nawet z Grecją mieć drużynę, która
    bedzie miała mistrzostwo Europy. Choć patrząc na wyniki Grecji w eliminacjach i
    Pucharze Konfederacji Grecję można określić mistrzem Europy "jednorazowego
    użytku".

    Pozdrawiam
  • Gość: Maz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 17:56
    Lozano chciał być trenerem polskiej reprezentacji, ponieważ są u nas (w
    przeciwieństwie do innych gier zespołowych) zawodnicy na światowym poziomie.
    Poczuł, że może odnieść sukces. Problemem było stworzenie z nich drużyny, która
    mogłaby zdobywać medale na swiatowych imprezach. Zatrudnienie zagranicznych
    trenerów w innych grach zespołowych nie ma większego sensu. Owszem na krótką
    metę można osiągnąć jednorazowy sukces, ale najpierw trzeba wyszkolić na
    odpowiednim poziomie zawodników. Przykładem Grecja w piłce nożnej.
    maz.
  • Gość: pijotr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 17:47
    "kontenderów"???

    Wróć do Polski, mamy tutaj piękne słówko "pretendent". Też ukradnięte, ale już
    od dawna polskie.
  • Gość: Blondi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.05, 16:09
  • Gość: bartek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 16:17
    Ile polska siatka musiała sie wycierpiec zanim zatrudniono poządnego trenera
    z zagranicy! pamietam ile było dyskusji a teraz wyniki mowią za siebie!
    proponuje rozpisac pożądny konkurs dla trenerów dla kobiet a jak Janas sie
    nie sprawdzi (chociaz narazie dobrze mu idzie) to dla piłkarzy tez!!!!!!!
  • Gość: Miki IP: *.aster.pl 25.06.05, 16:21
    KOlego, tu chyba nikt nie ma uprzedzeń do trenerów z zagranicy. Te wyniki
    pokazują, ile się polscy trenerzy muszą jeszcze nauczyć.

    Pozdrawiam
  • Gość: Miki IP: *.aster.pl 25.06.05, 16:37
    Cholera przegrają tego seta, oby tylko nie doprowadzili do tie-breaku.
  • Gość: gutek IP: *.lodz.mm.pl 25.06.05, 16:52
    po co ten emeryt Warych straszy . Dać szansę absolwentom - 70 - latkowie
    spie..ć.....
  • Gość: Miki IP: *.aster.pl 25.06.05, 16:55
    Co jest do cholery. Dlaczego nie gra się tego, co grało chociażby w drugim
    secie a także w pierwszym do momentu, gdy zaczęło się trwonić 8-punktową
    przewagę.
    Lozano ma dobry zespół, ale nie na cały mecz.
  • Gość: gregory IP: 213.17.180.* 25.06.05, 16:56
    mam pytanko bo jestem w pracy i tv i radia brak jaki jest obecnie wynik
  • Gość: Miki IP: *.aster.pl 25.06.05, 16:58
    2:1 w setach dla Polski, a w czwartym secie 13-17 dla Serbii
  • Gość: gregory IP: 213.17.180.* 25.06.05, 17:01
    dzieki
    zanosiło sie ze wygramy 3:0 a tu klops
    oby tylko nie :(
  • Gość: krem IP: *.toya.net.pl 25.06.05, 16:58
    niestety coraz gorszy...zaraz bedzie 2-2 w setach, a gra napawa pesymizmem
  • Gość: Miki IP: *.aster.pl 25.06.05, 17:01
    Okazuje się, że mamy zespół, ale na pierwsze dwa sety.
  • Gość: gregory IP: 213.17.180.* 25.06.05, 17:03
    zgadzam sie
    nerwy i presja robia swoje
    ciezko bedzie w finale z taka gra
  • Gość: anonim IP: *.naru.syscomp.pl / *.crowley.pl 25.06.05, 17:07
    Grają jak frajerzy...gwiazdeczki haha.Dostaniemy w dupę jak nic
  • Gość: zenon IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.05, 17:10
    No to bedzie w torbe.
  • Gość: Miki IP: *.aster.pl 25.06.05, 17:11
    Może nie będzie tak źle, ale masz dużo racji. Prowadzić w setach 2:0 i w taki
    durny sposób roztrwonić przewagę, chociażby psychologiczną. No sorry, ale tego
    nie rozumiem.
    A tie - break jest cholernie ciężki do rozegrania.
    Ale było 2:2 w meczu bodajże z Grecją i Argentyną i wygraliśmy w tie - breaku.
    Może mamy receptę na tie - break u siebie, choć w tej chwili 0:3 w secie dla
    Serbii.

    Pozdrawiam
  • Gość: gregory IP: 213.17.180.* 25.06.05, 17:13
    miejmy nadzieje ze nerwy wytrzymaja
    i NASI mają receptę na tie-break
    trzymam kciuki
  • Gość: yeah IP: *.aster.pl 25.06.05, 17:09
    caly czas kracze,a co gorsza sie to sprawda. Jeszcze zakonczyl 4y set:"boje sie
    zeby nasi siatkarze nie pamietali tego asa w tie breaku".....zamknij paszczu
    palancie
  • Gość: Miki IP: *.aster.pl 25.06.05, 17:26
    No żesz kurde no. Prowadzić 2:0 w setach i przegrać. Przecież trzeci set był
    wyraźnym sygnałem ostrzegawczym dla Polaków. I nie wyciągnęli z tego wniosków.
    Z tego wniosek, że ewentualne świętowanie awansu do finału Ligi Światowej do
    dwumeczu z Argentyną. Ale czy jak tak będziemy grali, to wygramy z nią. Mam
    obawy.
  • Gość: sentar IP: *.chello.pl 25.06.05, 17:32
    Trzeba przyznac ze koles jest niesamowity, ilosc swietnych serwisów, kiwek i
    obron ..., nieprawdopodobne. A do tego ta mobilizacja calej druzyny. Na przerwie
    technicznej w 5 secie widac bylo ze to Nikola przekazuje wskazowki druzynie,
    trener nie mial nic do gadania:) Szkoda ze u nas nie ma lidera..........
  • Gość: Folksdojcz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.05, 17:47
    Jakby babka miala wasa.Przeca tu nie bylo watpliwosci czy Poloki przegraja,
    tylko ile im do koryta wladuja.
  • Gość: mar_cis IP: *.future-net.pl 25.06.05, 17:33
    To chyba nie byla 9. kolejka tylko 10.????????
  • Gość: tubu5000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 17:35
    Przegrali przez to durne trabki, puzony, melodyjki z glosnikow typu Vaya con Dios.
    Nie bylem tam, ale zaloze sie ze do tego zapach smazonej kielbasy sie roznosi.
    Co to za doping??
  • Gość: insajd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 17:38
    o matko ale ty glupoty wygadujesz
  • Gość: Arti IP: *.pro-internet.pl 25.06.05, 17:43
    A ja popieram.Żenada. Jak na wiejskim festyni.
  • Gość: Folksdojcz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.05, 17:52
    Nie jamrej arti, przeca calo Polska to jedyn wielki wiejski festyn. Fszyndzie
    cuchnie i smierdzi. Chociaz w Katowicach to trocha mniej bo to slonskie miasto
    i od Niymcow czystosci nauczone.
  • Gość: wierny kibic IP: *.pro-internet.pl 25.06.05, 17:36
    Szczera prawda o polskiej reprezentacji.Jak sie nie ma charakteru zwycieżcy i
    wiary we własną siłe to nigdy sie nie bedzie wśród najlepszych drużyn świata. O
    medalach mogą zapomnieć. Są poprostu dobrą średnią drużyną europejską
  • Gość: Folksdojcz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.05, 17:55
    Jo by to bardziyj sprecyzowol , Som po prostu dobrom , sredniom druzynom
    srodkowoeuroppejskom.
  • feliks-50 25.06.05, 17:45
    Chyba bukmacherzy maczali w tym palce. Bo tak nagle wszystkim się odechciało
    grać i bali się zrobić krzywdę przeciwnikowi.
  • Gość: rasiak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 18:15
    siatkarzy??Albo, że,,Liga światowa" to coś wielkiego??
    Ani jedno, ani drugie. Siatkarzy mamy zaledwie przeciętnych, a
    ,,Liga" to mało znaczące rozgrywki sztucznie nadymane przez TVP, której
    w zasadzie trudno się dziwić. Nie transmituje np. meczy z Pucharu Konfederacji,
    które dla przeciętnego kibica byłyby dużo ciekawsze. Ale--z braku laku.....
  • Gość: sentar IP: *.chello.pl 25.06.05, 18:53
    My mamy dobrych siatkarzy (2 mistrzostwa swiata juniorów w ostatnich 10 latach),
    niczego nie trzeba wmawiac, TVP prawdopodobnie transmituje lige swiatowa, a nie
    puchar konfederacji bo jest 10 razy tansza wiec warto chwile pomyslac zanim sie
    sfrustrowanym siadzie do komputera.....
  • Gość: Folksdojcz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.05, 19:04
    Chopie, nie siyj tu komuchowatyj propagandy.Siatkorze polscy som slabi , ot
    co.Moze jeszcze wysznupiesz ile mistrzow swiata mo Polska w siatce w kategori
    dzieci. Pieprzysz tu gupoty jakby ci kto za to placiol.
  • Gość: Bzyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 23:14
    sluchaj Pajacu pokaz mi druzyne polska w innej dyscyplinie ktora gra regularnie
    w mistrzostwach eurpy i zajmuje 5-8 miejsca , sam jestes przecietnym glupcem i
    nie znasz sie na sporcie pajacu
  • Gość: artur IP: *.arcor-ip.net 26.06.05, 11:04
    Twój dowcip trąca wiejską zabawą. Może byś tak się na początek jakieś języka
    nauczył? Po niemiecku jeszcze nie a po polsku wcale?
    Ile piwa trzeba wychlać, by mieć taki poziom inteligencji?
  • Gość: Folksdojcz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.05, 14:19
    artur , go godom po slonsku , a jak uwazom ze moj rozmowca jest wystarczajaco
    inteligynty to przechodza na wasz polski.Z toba niy przejda na polski.
  • Gość: martka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.05, 22:09
    Jakich dobrych siatkarzy? Oni nie maja za grosz talentu.W porównaniu z Serbami
    ruszali sie jak mucha w smole-szybkosc,refleks,technika do kitu.Moim zdaniem
    Lozano nic tu nie zdziała.Pora to przyznac-najlepszym druzynom nie dorastamy do
    pięt i nigdy im nie dorównamy,po prostu za wysokie progi...MARIUSZ WLAZŁY-DZIAD
    ROZLAZŁY!! Żal mi Lozano ale jak sie zorientuje w czym rzecz to sam zrezygnuje.
  • Gość: Judasz IP: 212.11.57.* 25.06.05, 22:57
    Nie odejdzie tak szybko. Bo to trener, bo wierzy, bo nie zostawi swoich
    chłopaków, bo to cholerny profesjonalista. Dla niego im gorsza drużyna, tym
    większe wyzwanie, tym lepiej. Odejdzie, jak go media zniszczą (jak zwykle). Bez
    walki się nie podda. Ja tez wierzę w tych chłopaków :-)
  • Gość: Judasz IP: 212.11.57.* 25.06.05, 22:57
    Nie odejdzie tak szybko. Bo to trener, bo wierzy, bo nie zostawi swoich
    chłopaków, bo to cholerny profesjonalista. Dla niego im gorsza drużyna, tym
    większe wyzwanie, tym lepiej. Odejdzie, jak go media zniszczą (jak zwykle). Bez
    walki się nie podda. Ja tez wierzę w tych chłopaków :-)
  • Gość: chips8 IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 25.06.05, 19:59
    nic dodać,nic ująć.Tak właśnie to wygląda
  • Gość: K.P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 20:43
    Co do poziomu polskich siatkarzy to nie będę się wypowiadał (nieznam się na
    siatkówce).
    Ale puchar Konfederacji to lipa. Jak można uznać imprezę 8 zespołową za rarytas
    jak gra tam np Meksyk, Australia czy Tunezja a nie Włochy, Holandia, Nigeria i
    wiele innych. Nawet piłkarze i trenerzy podchodzą do tego z dystansem.
  • Gość: rasiak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 20:50
    wymienine przez Ciebie drużyny. Ale skoro przyjęto taką formułę to trudno.
    A tak między nami, Meksyk w tym turnieju jest dużo lepszy od mistrza
    naszego kontynentu.
  • Gość: spec IP: *.chello.pl 25.06.05, 19:16
    natychmiast!
  • Gość: antyspec IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.05, 02:15
    brawo Jasiu.....
    Czy krzyczales także "Balcerowicz musi odejść" i takie tam?
  • Gość: Urbi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 19:40
    Jak czytam te wszystkie komentarze to niedobrze mi się robi. Właśnie dzisiaj
    jakiś amerykański instytut badania opinii ogłosił, że najbardziej
    niezadowolonym narodem świata są Polacy, jak czytam tę komentarze to już wiem
    dlaczego! Ludzie Lozano zagrał dopiero DWUNASTY mecz z ta reprezentacją, ciągle
    z jakimiś kłopotami kadrowymi a wy już jesteście niezadowoleni a kto nie
    zauważa poprawy w grze to do okulisty. Co do dzisiejszego meczu nie od razu
    musimy wszystko wygrywać, ważne żeby awansować do finału Ligi Światowej.
  • kubissimo 25.06.05, 19:47
    dokladnie
    zwlaszcza, ze mam wrazenie, ze z meczy grupy C przegralismy dopiero 3 razy
    co prawda zdziwiony jestem, ze Lozano uparcie trwal przy utrzymaniu na boisku
    skladu wyjsciowego, ale ok, to tylko przegrany mecz, a nie koniec swiata ;)
  • Gość: Judasz IP: 212.11.57.* 25.06.05, 23:12
    Trwał, bo jest trenerem i musi podjąć takie ryzyko. Jakby zmienił skład -
    posypały by się pytania - dlaczego zmienił? Po prostu bada tę drużynę, może
    kalkulował: nie wyjdzie - OK, ale muszę sprawdzić tych chłopaków od tej strony,
    następnym razem spróbuje inaczej. To w końcu dopiero jego nasty mecz z naszą
    rubaszną bandą :-) Kazdy mecz jest inny, bo każda głowa inaczej pracuje, gdy
    bliżej do końca. Temu psychika siada, tamtego kot zaczyna sr.. na rzadko, a ten
    się wręcz doładowuje i jest rewelacyjny - szuka Szarik, szuka! Od tego jest!
  • Gość: Zeb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 00:53
    Kto kiedykolwiek prowadził druzyne siatkarską iw co to jest, gdy nagle naszych
    podopiecznych ogarnia niemoc. Grają, grają... i nagle bęc. Strasznie ciężko coś
    z tego urodzić. Chyba że przeciwnik pozwoli.
  • kubissimo 26.06.05, 02:18
    ok, ale skoro zagrali dwa mecze w prawie tym samym skladzie, z czego jeden
    calkiem ladnie wygrali, ale w drugim dali ciala w bardzo brzydkim stylu, to
    jakie z tego wnioski z wyjatkiem tego, ze niczego nie mozna byc pewnym?
    Szkoda, ze dzis na bosiko nie wyszedl Szymanski. w meczach w Nowym Sadzie gral
    bardzo ladnie :/
  • Gość: danwrc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 08:34
    ZALAMKA panowie do domu a premie zostana wstrzymane do konca 2008roku gołas
    patałach i reszta orłow tez bez polotu..
  • Gość: wm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 09:41
    Pieśń Hej, Sloveni (Hej, Słowianie) to hymn państwowy Serbii i Czarnogóry.
    Początkowo utwór ten, napisany przez słowackiego poetę Samuela Tomašika w 1834
    roku, był hymnem wszechsłowiańskim, przyjętym w 1848 roku na Zjeździe
    Wszechsłowiańskim w Pradze. Następnie został przyjęty przez Jugosławię w 1945
    roku. Połączone Serbia i Czarnogóra znów powróciły do hymnu Hej, Sloveni.
    Pieśń ta wywodzi się z Mazurka Dąbrowskiego, z nieznacznymi zmianami w linii
    melodycznej. Po 1991 roku śpiewana w trzech językach: serbsko-chorwackim,
    chorwackim, słoweńskim.
  • Gość: Biathlon.prv.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 10:01
    www.biathlon.prv.pl
  • Gość: yan IP: *.ifd.uni.wroc.pl 26.06.05, 10:12
    Bezradnosc zupelna. Jesli przy swojej widowni, prowadzac 2:0, nie potrafi sie
    wygrac to gdzie ? Trzeba wreszcie patrzec realnie, nasi graja nierowno,
    niepewnie, widac braki w tzw. boiskowej inteligencji. Jesli Grbic, zreszta
    Zagumny tez to robi nie wiadomo po co, ponawia akcje to nie mozna ciagle sie
    spozniac do bloku. Zagrywka to po prostu zenada. Plazowa gra Grzyba, serie
    zepsutych zagrywek Kadziewicza i Wlazlego to przestaje juz bawic. Nic z tego nie
    bedzie, eliminacje w Rzeszowie pograza ten "zespol". Swoja droga dziwne, ze tak
    fatalnie wypadaja Murek i Swiderski. Czyzby oszczedzali sie na lige a w
    reprezentacji przechodza rekonwalescencje ?
  • 777kasienka 26.06.05, 16:39
    odczepcie się w końcu od polskich siatkarzy, zapewne bardzo ciekawie i dobrze
    graliby ci najagresywniej krytykujący, zapewne…

    wiadomo, że granie w siatę to praca siatkarzy;), ale nawet najlepsi
    przegrywają...
    a trzeba zauważyć, że po pierwsze obecna polska drużyna do tych najlepszych na
    świecie jeszcze nie należy (nic nie stoi na przeszkodzie żeby niedługo się w
    tym gronie znalazła..), a po drugie niektórzy zawodnicy w zespole są stosunkowo
    niedługo, dopiero teraz widzą jaka ciąży na nich presja, zgrywają się z
    zespołem, pracują na zaufanie…
    to są młodzi, dopiero kształtujący się zawodnicy, dajcie im jeszcze trochę
    czasu..

    poza tym nie zapominajcie, że to jest sport i to, że jednego dnia "gładko" z
    kimś wygrywasz, nie znaczy automatycznie, że drugiego też wygrasz... bardzo
    dużo zależy od takich prawie nic nie znaczących szczegółów
    poza tym często jest tak, że jeśli nie wygrasz 3:0 to przegrasz 2:3, niestety
    ale ta zasada często się sprawdza…: najpierw spokojnie wygrywasz, zyskujesz
    przewagę dwóch setów i czujesz się bezpiecznie, czasem nawet zbyt pewnie,
    chcesz tylko dowieść to zwycięstwo do końca meczu (a to przecież nie piłka
    nożna) każdy punkt trzeba wywalczyć, kiedy straci się kilka, zaczyna się w
    zespole robić nerwowo, w pewnym momencie odpuszcza się seta i myśli: ”ok., tego
    przegramy, ale w następnym się weźmiemy”- to jest często moment krytyczny.
    znika ambicja, chęć do walki… czasami nie da się tego odbudować do następnego
    seta, a w decydującym secie, to jest już gra nerwów, ci którzy „doszli”
    przeciwników zyskują nowy zastrzyk energii. ci drudzy są załamani,
    zdezorientowani, popełniają proste błędy, bo czują się zblokowani, spięci..
    bardzo dużo zależy tutaj od psychiki zawodników, niestety nie wszyscy są w
    stanie zachować w krytycznych momentach zimną krew (za młodzi, brak
    doświadczenia lub po prostu tacy są;)
    to jest gra zespołowa, wszyscy na boisku muszą być w niezłej formie, żeby
    cokolwiek sensownego z tego wyszło

    wierze, że już w przyszłym, albo za dwa, max trzy sezony, polska ekipa będzie
    naprawdę silna i coraz regularniejsza, jeżeli będą szli w tym kierunku co
    dotychczas i tak się będą rozwijali, to czekają ich (mam nadzieję) wielki
    sukcesy i tego im z całego serca życzę;)

    puzdro dla wszystkich fanów =D
  • Gość: urbi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 17:34
    jestem pod wrażeniem, zgadzam się z każdą literką Twojego posta.
  • 777kasienka 27.06.05, 21:32
    dzięki urbi=D
    miło, że zadałeś/łaś sobie trud, żeby przeczytać wszystko to co napisałam;)
  • Gość: Folksdojcz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.05, 17:43
    Ty , 777 , ales tu popisol bzdury.Chopi , co ty bys chciol , a co jest to duzo
    roznica.Poloki juz sa slabi w siata i juz nic nie pomoze.Wagner (chyba miol
    niymieckie korzynie) juz z grobu nie powstanie .Chyba ,ze wejznom innego Niymca
    za trynera.
  • Gość: artur IP: *.arcor-ip.net 27.06.05, 10:03
    Tak sobie myślę, jakim jesteś marnym niby-Slonsakiem.
    Rozumiem, że godonie po slonsku jest Twoim chlebem powszednim a pisanie po
    slonsku ma Ciebie wyróżniać w sieci? Taka awangarda? Rodzaj wykazania się swoim
    intelektem i dowcipem? Folksdojcz, jest tyle ciekawych stron w niemieckiej
    sieci, może tam się poprodukujesz? No tak, zapomniałem, do tego jest potrzebna
    znajomość języka niemieckiego, którego raczej zbyt dobrze nie znasz a brak
    znajomości polskiego nadrabiasz dowcipem. Zgadłem?
  • 777kasienka 27.06.05, 21:45
    niektóre słowa, których używasz wskazują na celową stylizację, znam kilku
    niemców i słowaków i wiem jak się wyrażają po polsku, a to co ty piszesz nijak
    się ma do obu tych języków....
    najbardziej razi mnie twoje wyrażenie "trynera" (dla twojej wiadomości po
    niemiecku trener to Trainer,a słowacku tainieri, nijak do twojego trynera..;P)
    ale cóż ucz się języków artur ma rację...
  • Gość: martka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.05, 21:45
    O matko boska! Ale żeś się rozpisała! Uważam że nie warto było.Szkoda Twojego
    czasu na pisanie o tych patałachach.Jak nawet awansują do finałow Ligi
    Swiatowej to ich granie bedzie jednym wielkim wstydem-no ale to tez uczucie
    które nie powinno być obce nikomu..zwłaszcza fanom polskiej siatkówki(polskich
    siatkarzy)bo o siatkarkach juz nie wspomnę...
  • 777kasienka 29.06.05, 21:21
    no rozpisałam się prawda;)
    z dwóch powodów:
    1) naprawdę wierzę w polskich siatkarzy. mam coś niecoś wspólnego ze sportem i
    widzę jak niewiele potrzeba do przełomu;)
    2) a poza tym wkurza mnie, że ludie na tym foum raz wychwalają naszych
    siatkarzy jacy to oni cudowni, a za chwilę mieszają ich z błotem
    to jest ochydne i zresztą dotyczy także innych sportów i sportowców w naszym
    kraju..

    a tak poza MARTKA uważasz, że będąc (mimo wszystko) w czołówce drużyn
    europejskich naprawdę mamy tak słaby zespół??!!
    a siatkarki były w zeszłym (chyba:)sezonie naprawdę niezłe, może do tego wrócą;)

    pozdrawiam i życzę trochę optymizmu;)
  • sgk 30.06.05, 09:55
    Ja zgadzam się z Twoim podejściem na całej linii :)
    Cieszę się, gdy siatkarze wygrywają. Smutno mi, kiedy przegrywają. Złoszczę się,
    kiedy styl porażek odbiega od możliwości drużyny. Mam jednak świadomość, że nie
    zawsze będą wygrywać (choć to byłoby fajne), bo to tylko sport przecież.
    Ale nie wszyscy ją mają, więc w komentarzach popadają z jednej skrajności w
    drugą. Dają upust emocjom (które ze sportem muszą być związane), jednak często
    forma komentarzy nie ma za dużo wspólnego z kibicowaniem. Łatwiej przecież jest
    ogólnie napisać, że "coś/ktoś jest do d■■y" lub "coś/ktoś jest extra/super" niż
    odnieść się konkretnie do jakiegoś meczu, zawodnika czy drużyny...

    A co do siatkarzy: trzeba zauważyć, że trzon drużyny stanowią od lat ci sami
    zawodnicy, co sezon albo dużą imprezę wspomagani przez nowe twarze. Od lat
    największą słabością naszej drużyny jest przygotowanie psychiczne czy też
    "zdolności" psychiczne. Umięjętnościami technicznymi nie ustępują przecież
    drużynom ze światowej czołówki. W meczach przecież nagle nie zapomina się
    siatkarskich umiejętności. Pomijając fizyczną formę (tą stosunkowo łatwo jest
    zdobyć/utrzymać) wszystkie mecze rozgrywają się w sferze mentalnej: ciągłej
    koncentracji przy jednoczesnym spokoju i braku tremy. Zaangażowaniu w grę przy
    jednoczesnym chłodnym obserwowaniu sytuacji boiskowej i gry przeciwnika.
    Umiejętności ryzykowania przy jednoczesnej chłodnej kalkulacji. To nie są łatwe
    umiejętności i ich nabycie i wykorzystywanie to trudny cel.
    Do tego dochodzi dyspozycja dnia. To naprawdę ma znaczenie. Ktoś kto zajmuje się
    sportem wie, że zdarza się tak, że jednego dnia wszystko idzie świetnie,
    organizm działa jak w zegarku. Innego dnia bez powodu idzie opornie. Nad tym też
    trzeba umieć zapanować...

    I tutaj trener Lozano ma największe pole do popisu i obszar do pracy.
    Już w tej chwili widać DUŻE postępy, a drużyna zagrała DOPIERO ...NAŚCIE meczy!
    Liga Światowa jest bardzo dobrym poligonem: widać świetne możliwości drużyny
    (dużo wygranych meczy w ładnym stylu), widać też jej słabości (drugi mecz z
    Grecją czy też ostatni z Serbią). To daje obraz tego, nad czym należy pracować.
    Osiągnięcia z LŚ (choć byłyby przyjemne) będą nieistotne, jeśli nie wygramy
    turnieju eliminacji Mistrzostw Świata. TUTAJ musimy pokazać całość zdolności
    drużyny.

    --
    pzdr,
    eskey vel sgk :)

    PS.
    Czy próbował ktoś być skoncentrowanym przez półtorej godziny (albo i dłużej)? To
    graniczy z ludzkimi możliwościami :)
    A siatkarze żeby wygrywać - muszą!
  • 777kasienka 30.06.05, 14:23
    Z dużą częścią Twojego posta się zgadzam, ale w kilku kwestiach mam inne
    zdanie;)

    Z czym się zgadzam??
    1) "Mam jednak świadomość, że nie
    > zawsze będą wygrywać (choć to byłoby fajne), bo to tylko sport przecież."
    (tylko nie wiem czy to tylko, czy aż sport;P)
    2)"Łatwiej przecież jest
    > ogólnie napisać, że "coś/ktoś jest do d■■y" lub "coś/ktoś jest extr
    > a/super" niż
    > odnieść się konkretnie do jakiegoś meczu, zawodnika czy drużyny..."
    3) "Umiejętnościami technicznymi nie ustępują przecież
    > drużynom ze światowej czołówki"
    4) "Do tego dochodzi dyspozycja dnia"
    5) "Zaangażowaniu w grę przy
    > jednoczesnym chłodnym obserwowaniu sytuacji boiskowej i gry przeciwnika.
    > Umiejętności ryzykowania przy jednoczesnej chłodnej kalkulacji. To nie są
    łatwe
    > umiejętności i ich nabycie i wykorzystywanie to trudny cel. "

    Ale z kilkoma zdaniami się nie zgadzam;) :
    1)"W meczach przecież nagle nie zapomina się
    > siatkarskich umiejętności."
    (nie wiem co prawda czy nie zapomina się siatkarskich umiejętności-bo w siatkę
    gram najwyżej towarzysko, ale w innych sportach naprawdę tak się dzieje. może
    nie zapomina się, ok, ale nie wykorzystuje się w meczach tego, co się potrafi-
    niestety bardzo często. na treningach wszystko jest cacy, a potem na meczu...
    masakra, zawodnik boi się, nie ma obycia, ogrania, doświadczenia, nie panuje
    nad stresem-nie wiem co jeszcze, ale nie może w pełni zaprezentować tego, nad
    czym tak bardzo ciężko pracował na treningach....)

    2) "fizyczną formę (tą stosunkowo łatwo jest
    > zdobyć/utrzymać)"
    raczej nie... zdobycie formy to cały cykl żmudnych przygotowań, nie da się tego
    zrobić ot tak, po prostu podporządkowuje się treningi itd. najważniejszym
    imprezom w sezonie. formę zawodnicy utrzymują dłużej lub krócej, to jest
    naprawdę b. zależne od indywidualnych predyspozycji.... łatwo ją stracić,
    wystarczy skopać kilka treningów i potem jest problem, żeby do niej wrócić...
    a teraz pomyśl jeszcze, że trzeba dopasować tak, żeby wszyscy zawodnicy(-cała
    drużyna!!!) była w niezłej formie, w tym samym czasie.....
    3) "Czy próbował ktoś być skoncentrowanym przez półtorej godziny (albo i
    dłużej)? To
    graniczy z ludzkimi możliwościami :)
    A siatkarze żeby wygrywać - muszą!"
    nooooo, oni nie są tak non stop skoncentrowani, po to są przerwy w grze, żeby
    odetchnąć, poza tym zawsze możne zdjąć kogoś z boiska i dać mu chwilę na
    ponowne skoncentrowanie się, to jest właśnie jedna z zalet sportów drużynowych;P


    pozdrawiam serdecznie;)
  • sgk 30.06.05, 16:23
    Mój poprzedni post miał na celu zwrócenie uwagi na ważność psychiki drużyny i
    poszczególnych zawodników w meczach.

    I tak mając na myśli stwierdzenie "W meczach przecież nagle nie zapomina się
    siatkarskich umiejętności" myślałem w sposób podobny do Twojej

    interpretacji. To, że nie wykorzystuje się pełni możliwości i umiejętnośći nie
    znaczy, że się zapomniało lub nie umie (atakujący wie jak i umie

    atakować na różne sposoby, rozgrywający też umie rozgrywać, itd. -> na poziomie
    reprezentacyjnym umiejętności się po prostu ma). Znaczy to, że

    danego dnia albo forma fizyczna jest słabsza albo zawodnik się spala
    psychicznie, blokuje się, tremuje, boi się bo został kilka razy zablokowany,

    itd, itp -> DOKŁADNIE TAK JAK PISZESZ. Tutaj rola przygotowania psychicznego,
    umiejętności radzenia sobie ze stresem, doświadczenia i obycia

    odgrywają dużą rolę.

    Mówiąc, że formę fizyczną stosunkowo łatwo jest zdobyć/utrzymać chciałem położyć
    nacisk na STOSUNKOWO. Nie przeczę, że forma fizyczna jest

    wynikiem długich i żmudnych przygotowań, dyscypliny i regularności. Ale łatwiej
    jest ją kontrolować, wytrenować, bardzo wiele jest metod na cykle

    przygotowań, różni specjaliści mają do perfekcji dopracowane metody osiągania
    formy fizycznej.
    Czyli STOSUNKOWO łatwo jest osiągnąć formę fizyczną w porównaniu do wytrenowania
    psychiki. Tutaj niełatwo jest zmienić wrodzone predyspozycje zawodników. Tutaj
    widać wyraźnie, kto jest "wojownikiem" a kto "ma zajęcze serce". Kto jest
    odporny a kto się spala. Do tego zespołowość siatkówki wymaga zgrania tych
    zdolności psychicznych. Potrzebni są liderzy i wojownicy. Potrzebni są spokojni
    i lekko szaleni. Itd. itp.
    Zawodowych psychologów sportu jest mniej niż specjalistów od formy fizycznej.
    I chyba mniejszą wagę się do tego przykłada.
    A wg mnie powinno się sporo nad tym pracować...

    A jeśli chodzi o koncentrację: ilość przerw w stosunku do czasu trwania meczu
    jest znikoma. Czasu, w którym do zwycięstwa wymagana jest koncentracja. Niełatwo
    ją utrzymać tak długo, stąd zdarzają się przestoje (np. w kobiecej siatkówce
    jest ich wyjątkowo dużo), stąd też bierze się stara reguła "kto nie wygrywa 2:0
    przegrywa 2:3" o której już sporo napisałaś.

    Tak czy inaczej: z punktu widzenia telewidza czy też boiskowego kibica wszystko
    jest proste i łatwe. Na boisku nie.

    Polska drużyna idzie w dobrym kierunku. I to jest najważniejsze :)

    --
    pzdr,
    eskey vel sgk :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka