Dodaj do ulubionych

List do brata z emigracji

01.02.06, 14:31
List do brata z emigracji.
Tak, mój bracie. My przegralismy swoja Polske. Ostatnie w sumie pokolenie
( 1977 ), ktore bylo na tyle dorosle, by pamietac komune i na tyle mlode, by
dorastac juz w wolnej Polsce nie dalo rady.
Wielokrotnie patrze wstecz, za siebie i zastanawiam sie, gdzie i kto popelnil
ten blad?
My, nasi rodzice, szkola, panstwo?
Co sprawilo, ze my w nic nie wierzymy, nie mamy juz sily walczyc, nie chce sie
nam juz nic?
Porownuje pokolenie 20-lecia miedzywojennego - to, ktore zaczynalo w znacznie
gorszych warunkach - placac danine krwii w bitwie warszawskiej czy ginac na
gorze Swietej Anny do mojego, ktore dzis mowi, ze w razie wojny schowa sie w
lesie i przeczeka ( slowa mojego kolegi, przyjaciela nawet ) wiem, ze
przegralismy wszyscy.
Dzis juz nikt z moich znajomych nie rzucalby butelek z benzyna, nie
ryzykowalby przechodzenia przez granice do armii polskiej, nie strzelalby z
diamentow do wrogow, by Ona nie zginela.
Wszyscy bysmy wyjechali...
Już wyjechaliśmy. Nawet jeśli nie za granice, to w tzw. polske, byle z dala od
polityki, skorumpowanej, niewydolnej, niekompetentnej administracji, biorących
w lape lekarzy, kolesiostwa i układów. Nie wiem już co gorsze…
Laczy nas jedno:
Mamy zal. Mamy potworny zal do politykow. Przeradzajacy sie az w nienawisc
czasami, za to, ze zabili nasze, ( moje ) marzenia. Moja wiare. Moja Polske.
Pokaz mi, bracie, choc jednego, który naprawde mysli o Polsce, który chce
pomoc nam młodym, byśmy nie musieli wyjeżdżać, który chce, nie dla siebie, nie
dla swojej partii, ale dla Niej, cos zrobic. Pokaz mi, a pojde za nim w
ciemno. Tylko najpierw
Piszesz, ze nikomu na nas nie zalezy. Prawde piszesz, bracie. Spojrz, kto
wyjezdza. Mlodzi, zazwyczaj po studiach, jesli nawet nie po uniwerkach czy
politbudach, to na tyle inteligentni, zeby sobie poradzic za granica. Ci
najbardziej rzutcy, zdecydowani, odwazni. Czy wiesz bracie, jak ja podziwiam
kolesia, ktory nie znajac jezyka, majac w kieszeni bilet w jedna strone,
50Euro czy funtow i jedna torbe wypelniona sportowymi ciuchami rusza do obcego
kraju? W Polsce nie podalbym mu pewnie reki, bo nienawidze kolesi takich jak
on - nazelowanych, wyadidasowanych i stojacych po bramach. Tu zas, pomysl. On
ryzykuje i udaje mu sie. Zaciska zeby, spi po dworcach, robi za 4-5euro na
czarno, ale wgryza sie w ta irlandzka ziemie jak pies w kosc i nie puszcza, az
znajdzie swoje miejsce. Jaka on musi miec w sobie sile i odwage. Mozna taka
podroz w ciemno nazwac glupota. Mozna. Mozna tez chodzenie z bagnetem na
czolgi zelazne nazwac bezsensem. Ale ona ma odwage, wytrwalosc i...i nadzieje.
Na lepszy swiat, na lepsze jutro, na lepszy kraj. Chocby to nawet nie byla
Polska.
I pomysl, czego on moglby dokonac w Polsce gdyby dac mu szanse.
Politycy zas maja wielkie szczescie. Bo, owszem, traca pokolenie, ale nie
traca stolkow. Bo gdybysmy zostali w kraju, tacy zazarci, bez sensu i nadzieji
zrobili bysmy wlasna rewolucje. Dorwalibysmy sie do ich gardel i wymusili na
nich obnizki kosztow pracy, podatkow, walke z korupcja ( potworna juz w Polsce
), wymusili na nich budowe Polski. Nie ogrodzen wokol Sejmu.
Ale siedzimy tutaj. Tu tworzymy nasz swiat, nasza wymarzona ojczyzne, obcym
krajom oddajac nasza wiare, dyplomy, rece i idealy.
Tak, moje pokolenie jest juz stracone...

Ps: Ja wracam. W Niemczech odlozylem na mieszkanie, w Anglii na zycie, a w
Irlandii czekam, az moja przyszla zona skonczy drugie studia i wracam.
Bo to moja POLSKA.
Ta, za ktora moj dziadek przelewal krew w AK, dla ktorej w kazda niedziele
chodzil do kosciola ( ja juz nie chodze:( ) i dla ktorej siedzial na UB za
Wolna Europe.
I nie oddam jej politykom.
Ja wracam.
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.